Dodaj do ulubionych

Ktore dzieci czesciej choruja

13.12.10, 01:10
i od czego to zalezy?
Znajoma ma dziecko,mala jest chora przynajmniej raz w miesiacu.Ciagle przeziebiona.W domu ogrzewanie na maxa nawet w lato a ona w cieplych sweterkach podkoszulkach,rajstopach i spodniach dresowych gania,w lato ma ciagle sweterki,troche lzejsze,ale jednak.Jak w przedszkolu jakies dziecko zacznie kichac jest z automatu zabierana do domu,ogolnie trzymana pod kloszem i mimo tch piecdziesieciu warstw ubran i braku kontaktu z chorymi ciagle choruje.
Moj mlody natomiast lata w body i rajstopkach przy uchylonym oknie w zimie,w lato biegal tylko w pieluszce.Ba czesto z golymi nogami zajwania bo nie cierpi skarpetek i kapci i je uporczywie sciaga,zdrowy jest jak rydz,nawet jak ja i m bylismy chorzy i to porzadnie go nawet nie wzielo odrobinke.
O zgrozo na spacerach zdarza mu sie sciagnac czapke,bo nie lubi i najczesciej stara sie ja wrzucic w kaluze czy jakies blotko,by mama nie mogla zalozycsmile
Znajoma jest zbulwersowana moim podejsciem,bo przeciez bedzie chory,tylko on chory nie jest,a jej cora ciagle.Moich rad,ze przesadza z tymi ubraniami i ta zapobiegliwoscia nie przyjmuje do wiadomosci.
Zastanawiam sie czy jej dziecko jest chorowite,bo ciagle jest pod kloszem czy o co cho?ciekawa jestem,wasze obserwacje?
Sorry,ze taki chaos,ale juz prawoe spie,tak mnie nagle wzielo po smsie,ze jej cora ma goraczke znow.
Obserwuj wątek
    • madzioreck Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 01:33
      > Znajoma ma dziecko,mala jest chora przynajmniej raz w miesiacu.Ciagle przeziebi
      > ona.W domu ogrzewanie na maxa nawet w lato a ona w cieplych sweterkach podkoszu
      > lkach,rajstopach i spodniach dresowych gania,w lato ma ciagle sweterki,troche l
      > zejsze,ale jednak.Jak w przedszkolu jakies dziecko zacznie kichac jest z automa
      > tu zabierana do domu,ogolnie trzymana pod kloszem i mimo tch piecdziesieciu war
      > stw ubran i braku kontaktu z chorymi ciagle choruje.

      Nie pomimo, a właśnie dlatego... przegrzany człowiek przeziębia się błyskawicznie. Jako dziecko wiecznie byłam chora. Tydzień w szkole/przedszkolu, dwa tygodnie w domu. Z dzieciństwa pamietam tyle, że wiecznie było mi gorąco, wiecznie ktoś mnie pilnował czy aby szaliczek mam dobrze zaciśnięty, czapeczke, rękawiczki i czy 3 sweterki to aby nie za mało uncertain A już jak byłam chora, to w ogóle masakra, walka o świeże powietrze. Odkąd sama decyduję, kiedy nie marznę, przestałam ciągle chorować. Jak mnie babcia zobaczyła, ze koło 0 st. wychodzę w zwykłym swetrze, a na to tylko skórzana kurtka na podszewce, omal nie dostała zawału, ajajaj, zapalenie płuc murowane wink
      Tu na forum jedna mama się żaliła, jak niedobre panie okna w przedszkolu otwierają, jak można, i nie, ona wcale nie była wrogiem świeżego powietrza, bo w domu czasem nawet rozszczelniała okna wink
    • franczii Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 08:03
      Przegrzewanie na pewno jest szkodliwe ale czy wystarczy lazic z golymi nogami i marznac zeby przestac chorowac? Nie wierze, zeby to takie proste bylo.
      Nie znam zadnego takiego dzieciaka w realu co to lazi zima boso, bez czapy, bez kurtki, bez skarpet po domu i nie choruje. Nie straszne mu przeciagi, otwarte okna, przemokniecie i 16 stopni w pokoiku.
      To ja kurcze sie przeziebiam blyskawicznie jak bez kapci po plytkach chodze.
      To ja od tygodnia krecz szyi lecze i cala jestem zablokowana bo odkurzalam w pokoju przy oknie. A wcale sie nie przegrzewam.
      • agatina8 odkad mam dwoje dzieci.... 13.12.10, 11:05
        i pierwsze jest wzorem odpornosci a drugie poprostu tragedia to przestalam filozofowac jaki "chów jest lepszy".
        Pierwszego "chodowalam" w rozsadnej temperaturze i nie przegrzewalam i jest super zdrowy, z drugim wiedziona fantastycznym doswiadczeniam robilam to samo co zaowocowalo zapaleniem oskrzeli w 4 mcu zycia.....Celowo napisalam, ze to to zaoowocowalo, ale to nieprawda, on sie poprostu urodzil zmniejsza odpornoscia i musi ja sobie wypracowac...Paradoksalnie to ten mlodszy wyglada na tzw okaz zdrowia, straszy to bledziuszek, chudziaszek i co? Pierwszy niewinny katarek wyleczony sola fizjologiczna mial jak skonczyl rok...
        Nie ma co sie tu wychwalac nad nasza madroscia w kwestii zdrowia dzieci, spokornialam jak doswiadczylam z mlodszym co znaczy nie miec wplywu na choroby dziecka. jak mialam tego pierwszego synka to takze potrzylam na te zeswirowane mamusie, ktore nie wychodza na spacery, chuchaja i dmuchaja i dzieci choruja, doszukiwalam sie ze moze przegrzewaja, zle odzywiaja itd, d..a prawda.
        taraz wiem i wspolczuje mamaom chorowitkow bo to poprostu tragedia, zeby kazdy katarek konczyl sie jakim zapaleniem i antybiotykiem....chore!
        Pozdrawiam
        Aga
        • anorektycznazdzira Re: odkad mam dwoje dzieci.... 13.12.10, 17:36
          O patrz, dokładnie to samo na końcu napisałam smile
      • julinekk Re: Ktore dzieci czesciej choruja 14.12.10, 22:06
        Ja znam takie dziecko - to moj syn. 16 st to u nas normalna temperatura w domu. Ze szkoly wychodzi w krotkim rekawku (ok 5 st na dworze) i twierdzi ze mu goraco. Czapki nie posiada, szalika tez nie, a rekawiczki mial przez 5 min w tym roku do zrobienia kulek sniegowych. Kapci tez nie ma i nigdy nie mial, o rajstopach nawet nie wspomne, bo sama nie wyobrazam sobie noszenia takowych pod spodnie. Ma 5,5 roku, przeziebiony by ostatnio poltora roku temu, antybiotyku nigdy nie dostal. Aha, i tak - napisalam zeby sie pochwalicsmile
    • alabama8 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 08:06
      Rozumiem, że porównujesz dziecko swoje (chowane w domu) do dziecka znajomej (chodzące do przedszkola). Zwróć uwagę na tą jedną różnicę, pomiń kwestię przegrzewania (bo tu akurat masz rację) i spróbuj ponownie wyciągnąć wnioski. Albo inaczej - skopiuj sobie tego swojego posta, wydrukuj, schowaj głęboko gdzieś w papiewrach i wyjmij po tym jak wyślesz swoje dziecko d przedszkola. Zmieni ci się punkt widzenia i poglądy.
      • erin7 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 08:38
        To raz, że w przedszkolu choćby nie wiem co to cos złapie. Dwa, że przegrzewane. Trzy, to myśle, że niektóre dzieci po prostu mają słabsza odporność niezależnie czy biegają boso czy są przegrzewane to łatwiej łapią choroby.
        • kropkacom Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 08:54
          Przede wszystkim słaba odporność. A nieprzegrzewanie to po prostu hartowanie organizmu czyli zwiększanie odporności.
      • krapheika Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 11:40
        Tylko,ze jej cora dopiero od pol roku chodzi do przedszkola,wczesniej bylo tak samo.ja z dzieciem chodze na zajecia grupowe i na zamkniete place zabaw 2razy w tygodniu i jeszcze na szczescie nic nie zlapal.Poza tym tutaj dba sie,by nie wysylac chorych dzieci do przedszkola,wiec ryzyko jakby mniejsze.^jak sie rozchoruje juz w przedszkolu to trudno,ale sie dba.
      • agata688 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 17:13
        alabama8 napisała:

        > Rozumiem, że porównujesz dziecko swoje (chowane w domu) do dziecka znajomej (ch
        > odzące do przedszkola). Zwróć uwagę na tą jedną różnicę, pomiń kwestię przegrze
        > wania (bo tu akurat masz rację) i spróbuj ponownie wyciągnąć wnioski. Albo inac
        > zej - skopiuj sobie tego swojego posta, wydrukuj, schowaj głęboko gdzieś w papi
        > ewrach i wyjmij po tym jak wyślesz swoje dziecko d przedszkola. Zmieni ci się p
        > unkt widzenia i poglądy.
        >

        Niekoniecznie.Moj syn chodzi do przedszkola juz 8 mies. i nie był chory.ma 3 lata i ze 2 razy mial katar(w tym 1 w czasie uczeszczania do przedszkola), a i tak mysle,ze to alergiczny ,bo jakos oba wiosna.
        Wiec nie ma zasady,ze jak pojdzie do przedszkola to zacznie chorowac.
        i od zawsze po domu chodzi boso(po plytkach tez,choc traz coraz rzadziej sciaga skarpety).
        Mysle,ze to (jak juz ktoras mama wyzej napisala) zalezy od wrodzonej odpornosci(dodam jeszcze,ze syna karmilam piersia tylko 2 mies.,wiec to tez nie to,i jeszcze w domu mamy zbyt wysoka temperature,co teoretycznie tez sprzyja chorobom)
    • deodyma Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 08:51
      nie zalezy to od tego, czy przegrzewasz dzieciaka, czy tez nie, tylko od odpornosci organizmu.
      jako dzieciak bylam non stop przegrzewana przez babke i zachorowalam raptem 3 razy, wlasnie jako dzieciak.
      sa dzieciaki, ktore siedza w domu i bez przerwy choruja.
      na to nie ma reguly.
      • elan-o100 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 09:03
        reguły na to nie ma.
        jesli Twoje dziecko chodzi do przedszkola pierwszy rok i nie choruje to trzeba sie cieszyc, bo uwierz mi chorujace dziecko to koszmar.
        sama to przezylam ze swoim synem, choc zanim poszedl do zlobka byl okazem zdrowia - nie chorowal wcale!!!
        ze swojego doswaidczena wiem, ze lepiej nie mowic o odpornosci swojego dziecka zanim nie pojdzie do wiekszej grupy dzieci, wtedy okazuje sie kto jest odporny a kto nie.
        ja osobiscie nie znam dziecka, ktore by nie chorowalo (mniej lub bardziej) po rozpoczeciu zlobka lub przedszkola.
        • magdakingaklara Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 12:36
          Moja chodzi do zlobka od 1 wrzesnia i poki co raz (po 2 dniach chodzenia) miala przez kilka dni wysoka goraczke ktora tylko zbijalismy paracetamolem i nie podawalismy zadnych antybiotykow (nigdy jeszcze nie brala). Takze po 3,5 m-c chodzenia miala raz goraczke i co Ty na to?? Nawet z ciekawosci pytalam sie ostatnio Pan w zlobku czy moja tak nie choruje a Pani powiedziala, ze duzo jest dzieci ktore nie choruja a wiec jak nie widac jest to jakis ewenementsmile
          Corka godzine po porodzie spala juz przy otwartym oknie, od dnia wyjscia do domu (po 4 dniach po porodzie) mlodach przez 4 m-c w dzien, dzien byla na dworze conajmniej 5 godzin. Nigdy nie byla przegrzewana. Opinie ze dziecko powinno byc ubierane jedna warstwe wiecej tez nie stosowala. Najdziwniejsze jest to ze mloda byla krotko karmiona piersia (2,5m-c) i nie choruje w ogole. Nigdy nie mialam schiz na punkcie czystosci, sterylnosci itp. Poki co byla tylko dodatkowo szczepiona przeciw pnemu.
          Nie wiem od czego to zalezy ale mysle ze wplywa duzy ma na to jak je "chowamy" i jest to kwestia genetyczna

          • magdakingaklara Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 12:38
            ps.
            zapomnialam dodac ze od 6 dnia swego zycia miala juz kontakty z obcymi ludzmi, gdyz chodzilysmy razem do pracy smile
          • elan-o100 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 13:13
            > Corka godzine po porodzie spala juz przy otwartym oknie, od dnia wyjscia do
            > domu (po 4 dniach po porodzie) mlodach przez 4 m-c w dzien, dzien byla na dworz
            > e conajmniej 5 godzin.

            no jak widze po sygnaturce urodzila sie w lecie, to co w tym takiego niezwyklego big_grin
            • magdakingaklara Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 13:19
              to, ze nie choruje i to ze nie byla ani przegrzewana, ani werandowana i miala od razu kontakty z obcymi osobami. Nie byla trzymana pod kloszem ochronnym
            • magdakingaklara Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 13:48
              To ze chodzi do zlobka i poki co nie choruje a twierdzisz ze nie znasz takiego dziecka.
              A mysle ze polowa mamus nie otworzyla by okna godzine po porodzie i rowniez w pierwszym dzniu nie wyszla by na spacer bo pewnie najpierw by werandowaly i moze po tygodniu wyszly. I to ze narazilam swoje dziecko 6 dni po porodzie na kontakty z obcymi osobami bo chodzila ze mna do pracy
              • heca7 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 14:17
                To ja Cię przebijęwink Urodziłam syna 25 czerwca (36tyg.) o godzinie 16.00 . 27 czerwca o godz 16.00 wyszłam z nim ze szpitala. Razem z mężem i noworodkiem pojechaliśmy do M1(Wawa, centrum handlowe) gdzie poszliśmy do KFC. Zjadłam skrzydełka i frytki i popiłam colą( nigdy nie stsowałam żadnej diety). Dziecko spało w nosidełku na krześle. Miało 2 dni. On żyje, ja żyję-musiałam troche dziwnie wyglądać bo jak się do niego schylałam odsłaniał mi się strup po zzo na plecachtongue_out To tyle w kwestii narażania dziecka na kontakt z obcymi.
                • el_jot Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 14:25
                  heca7 napisała:

                  > Razem z mężem i noworodkiem poj
                  > echaliśmy do M1(Wawa, centrum handlowe) gdzie poszliśmy do KFC. Dziecko spało w
                  > nosidełku na krześle. Miało 2 dni.
                  Nie ma co się chwalić głupotą i bezmyślnością.
                • magdakingaklara Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 14:50
                  Moze bym wczesniej wyszla ale mloda jest przez cc wiec mielismy dluzszy pobyt w szpitalu.

                  Oczywiscie zanim postanowilam wyjsc na spacer przy wypisie w szpitalu rano o 10 spytalam sie czy moge juz dzis wyjsc z mloda na spacer bo wiem ze nie usiedze w domu. Pediatra jak i polozna nie widzieli przeciwskazan abym nie wyszla a byla piekna, bez wietrzna i sloneczna pogoda.

                  Mysle, ze nie ktore matki troche przesadzaja z roznego rodzajami ochronami nie wiedzac ze szkodza tym dziecku
                • nellyssima Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 18:19
                  Trzeba mieć rozsądek i złoty umiar, ani w jedną strone ani w druga nie przeginać. A że z 2 dniowym niemowlakiem chodzi się do centrum handlowego, cóż faktycznie głupota ludzka nie zna granic.
                • deodyma Re: dziecko mialo wtedy 2 dni??? 13.12.10, 21:12
                  to wypuscili Cie ze szpitala od razu po porodzie?
                  u nas w szpitalu przez 3 dni trzymali po sn i 6 dob po cc, wiec nie bylo szans, zeby z dzieckiem wyjsc wczesniej gdziekolwiekbig_grin
                  • krapheika Re: dziecko mialo wtedy 2 dni??? 14.12.10, 15:17
                    Deodyma to zalezy od szpitala,u nas mozna wyjsc do domu juz 5godzin po porodzia, a po cc 3dni,sama wyszlam po cc na trzeci dzien.
              • morekac Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 14:26
                A mysle ze polowa mamus nie otworzyla by okna godzine po porodzie i rowniez w p
                > ierwszym dzniu nie wyszla by na spacer bo pewnie najpierw by werandowaly i moze
                > po tygodniu wyszly.

                W pierwszym dniu po porodzie to większość dzieci grzecznie leży jeszcze w szpitalu i nie wychodzi na spacerki wink

                Jak moja starsza się urodziła, to nieotworzenie okna groziło śmiercią z przegrzania wszystkim wokoło... Stąd i na spacery zaczęła 'wychodzić' jak tylko jej matka była w stanie wyjść jako obsługa powozu...
              • elan-o100 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 14:49
                magdakingaklara napisała:

                > To ze chodzi do zlobka i poki co nie choruje a twierdzisz ze nie znasz takiego
                > dziecka.
                > A mysle ze polowa mamus nie otworzyla by okna godzine po porodzie i rowniez w p
                > ierwszym dzniu nie wyszla by na spacer bo pewnie najpierw by werandowaly i moze
                > po tygodniu wyszly. I to ze narazilam swoje dziecko 6 dni po porodzie na konta
                > kty z obcymi osobami bo chodzila ze mna do pracy

                jak dla mnie chodzenie do pracy 6 dni po porodzie i to jeszcze z noworodkiem nie powinno byc powodem do dumy,....ale co kto lubi uncertain
                • magdakingaklara Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 14:58
                  ale przynajmniej nie choruje wink
                  • deodyma Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 21:18
                    widocznie ma taki organizm, ze nie choruje i jest odporna na chorobska.
                    jeden z najlepszych pediatrow w naszym miescie kiedys powiedzial, ze to nieistotne, czy dziecko bedzie chodzilo do przedszkola czy nie, ze jak ma chorowac, to i tak bedzie chorowalo.
                    ja nie chodzilam do przedszkola, nie chorowalam, ale tez do 15 roku zycia zachorowalam ze 3 razy na krzyz i jako dorosla na grype i angine.
                    czyli do chorowitych nie naleze.
                    siostra mojej mamy tez do zadnych przedszkoli nie chodzila i dopiero zachorowala w wieku 23 lat na swinke, ktora zarazila sie ode mnie i rok temu na angine, majac 49 lat.
                    • magdakingaklara Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 21:38
                      Pani w zlobku powiedziala mi ze w tum roku wyjatkowo mało dzieci chorujesmile

                      A ja slyszalam kiedys, gdzies taka opinie, ze jak dziecko nie choruje to tez zlewink
    • moofka Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 09:00
      poczekaj az twoj pojdzie do przedszkola i wtedy porownuj
      • nanuk24 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 20:59
        Nie wiem. Moj nigdy nie chorowal jako niemowle, w przedszkolu nie chorowal(pominawszy jednorazowe zapalenie ucha), teraz do pierwszej klasy i raz(jeden dzien) nie poszedl do szkoly bo sie zasmarkal i nie chcialam by mu sie pogorszylo
    • changeone Nie ma prawidłowej odpowiedzi na to pytanie 13.12.10, 09:07
      Można zwiększyć lub zmniejszyć szanse zdrowia/choroby ale jednoznacznie nie ma jedynej prawidłowej metody, dzięki której będzie się miało zdrowe dziecko, bo zależy to od wielu czynników nie tylko środowiskowych ale i genetycznych.

      Ja widząc w bliskim otoczeniu jak chowane były dzieci (bez spacerów, wszędzie samochodem, nie było mowy o spacerze w deszczu, śniadanie to była czekolada i w zasadzie menu dziecka to głównie słodycze, z owoców tylko jabłka i to b. rzadko) wyrobiłam sobie zdanie jak chować by nie chorowało, bo u tych dzieci katar i kaszel nie znikał a częsty nurofen był normą.

      Moje od początku dużo spacerów (jedyne przeciwskazanie do spaceru to gorączka), dużo owoców, normalne posiłki, słodycz po obiedzie a nie non-stop prze cały dzień. I co? I szok. Poszła do przedszkola, dwa miesiące prawie cały czas chora, kilka wizyt u pediatry i laryngologa i wynik: powiększony migdał.
      I pomimo prawidłowego odżywiania, nieprzegrzewania dziecka (jakie boje z babcią o lekkie ubiory na spacer!!!), pomimo spacerów w każdą pogodę efekt mamy ten sam, czyli non-stop choroby co u dzieci przegrzewanych, źle odżywianych i bez spacerków sad

      Tak więc moje zdanie jest takie, że możemy pomóc lub zaszkodzić (ubieraniem, odżywianiem)ale nie możemy uchronić, bo jest jeszcze coś takiego jak genetyka na co nie mamy wpływu i jak dziecko jest podatne na infekcje to będzie chorowało!
    • jo-asiunka Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 09:16
      Moja córka poszła od września do przedszkola i nie była jeszcze chora. Dlaczego? Nie wiem.
      Trochę pewnie przez to, że przez ponad dwa lata woziłam ją dwa razy w tygodniu komunikacją miejską w warszawie do pracy, wtedy się wychorowała.
      Przedszkole jest małe - pewnie też dlatego.
      W czapce chodzi, kiedy jest zimno.
      W domu mam 20 stopni, a nie 25.
      Ale np. śpi ubrana bardzo ciepło - piżama z długim, podkoszulek na ramiączka, skarpetki. Nikt do niej w nocy nie wstaje, żeby ją przykrywać.
      Więc aż tak radykalna i nowoczesna nie jestem.
      • morekac Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 10:48
        przez ponad dwa lata woziłam ją dwa razy w tygodniu
        > komunikacją miejską w warszawie do pracy, wtedy się wychorowała
        Coś w tym pewnie jest. Moja starsza zaczęła zasadniczo chorować po pójściu do przedszkola i przechorowała sporo w pierwszym roku. A z nią młodsza siostra, która wówczas była jeszcze dzieckiem domowym. A to chorowała sporo mniej niż starsza, kiesy już do tego przedszkola zaczęła chodzić...
      • agata688 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 17:24
        jo-asiunka napisała:


        > W domu mam 20 stopni, a nie 25.

        A my mamy własnie 25 i jak juz pisalam wyzej tez nie choruje,wiec to tez nie to.
    • el_jot Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 09:26
      Moja córka zaczęła chorować jak poszła do przedszkola. Trzy dni w przedszkolu, dwa tyg. w domu, ciągły ropny katar, potem doszły zapalenia węzłów chłonnych. W tym czasie ani razu nie była przeziębiona. I tak jakieś półtora roku. W końcu zdecydowaliśmy się na wycięcie trzeciego migdałka, od maja dwa tyg . temu miała katar i potem lekki kaszel. Przeszło bez podawania leków w ciągu tygodnia. Nie jest przegrzewana, w domu temp. 19 stopni, ubieram ją sotsownie do pogody, w szkole spodnie bez rajstop, sama bluzka bez podkoszulki, śpi w piżamce z krótkim rękawem, pije chłodną wodę, je lody niezależnie od pory roku. I się nie przeziębiasmile
    • azile.oli Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 09:31
      Ja też napiszę, że nie ma reguły. Mam już ''stare'' dzieci, więc mogę napisać, jak widzę to z perspektywy czasu. Moje dzieci od początku karmione były mlekiem modyfikowanym, nie przegrzewane, ale też nie przesadnie hartowane, z córką wychodziłam na długie spacery całą zimę (urodzona we wrześniu). Syn urodził się w październiku następnego roku i była tak śnieżna i mroźna zima, że często nie wychodziłam z dziećmi kilka dni z rzędu, bo wózkiem się nie przejechało. Dieta dzieci zupełnie inna - córa była niejadkiem, pluła owocami i warzywami, syn pochłaniał samo zdrowe jedzenie. Żadne z nich nie miało w pierwszym roku życia nawet kataru, później też raczej nie chorowali, do czwartego roku życia bez antybiotyku.
      Nie chodzili do przedszkola, ale zabierałam ich w skupiska ludzi, czasem też w sezonie grypowym i nie łapali nic. Oczywiście z dziećmi też mieli kontakt, nie zwracałam uwagi, czy tamte smarkaja, czy nie, bo moje dzieci nie chorowały.
      W zerówce córki zaczął się koszmar - non stop coś, choć , przyznaję, panikowałam bardzo, bo dla mnie było nie do pomyślenia, żeby dziecię z katarem do przedszkola posłać - wszak do tej pory katarów nie miewało. Syn łapał infekcje od siostry, ale nie wszystkie i przechodził dużo łagodniej. Gdy poszedł do zerówki trochę chorował, ale nie odbiegał w tym od innych dzieci, które do przedszkola chodziły kilka lat.
      W okresie dojrzewania przestali chorować niemal zupełnie.
      Nie ma złotej reguły, gwarantujacej odporność. Od jakiegoś czasu trenują cały rok na dworze i się nie przeziębiają, ale to raczej efekt dojrzałości systemu odpornościowego, a nie hartowania.
      Znam dzieci hartowane, które chorowały , a moje byly zdrowe.
    • el_jot Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 09:47
      Z postów wynika, że towje dziecko nie chodzi jeszcze do przedszkola. Łeee, to zobaczymy co będzie jak pójdziesmile Do momentu pójścia do przedszkola moja córka była chora może trzy razy. W przedszkolu się zaczęło.Pogadamy jak twoje dziecko pójdzie do przedszkolasmile
      • heca7 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 09:57
        Ten wątek to chyba prowokacjawink
        Zawiera wszystkie potrzebne elementy takowego:
        1. koleżanka,
        2. dziecko koleżanki,
        3. ogrzewanie latem,
        4. sweter latem,
        5. własne dziecko
        6. otwarte w zimie okno,
        7. ubiór własnego dziecka, czyli tylko body i rajstopy albo gołe stopy
        8. brak czapki
        9. część pochwalna dla siebie + oczekiwanie pochwał od forumowiczek.
        • moofka Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 10:07
          taa i naiwna wiara w proste przelozenie
          letka koszulka to konskie zdrowie big_grin
      • lilka69 el jot 13.12.10, 11:26
        no to jak to wlasciwie jest z twoim dzieckiem? choruje czy nie? bo w niedalekiej przeszlosci w prownaniu do mojego przedstawilas je jako ZDROWIUTKIE.
        • el_jot Re: el jot 13.12.10, 11:35
          lilka69 napisała:

          > no to jak to wlasciwie jest z twoim dzieckiem? choruje czy nie? bo w niedalekie
          > j przeszlosci w prownaniu do mojego przedstawilas je jako ZDROWIUTKIE.
          Nie przypominam sobie.
          Juz śpieszę z wyjaśnieniem: od końca maja 2010 szczęśliwie nie choruje. 31.V. roku pańskiego 2010 przeszła zabieg wyciecia migdałka i podcięcia bocznych, zabieg był ciężki i z komplikacjami, o czym już też pisałam, ale po owym zabiegu moja córka nie choruje. Jak ręką odjął, nomen omensmile CZy teraz już sięwszystko zgadza?
          • lilka69 Re: el jot 13.12.10, 14:29
            dzisiejsze wyjasnienie kupy sie trzyma.
    • iza0750 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 10:08
      Witam.Mój synuś 2,5 r tez ciągle choruje i nie wiem czemu, potrafi być chory przez tydzień bierze antybiotyk potem 3 dni przerwy i znów i tak non stop że nawet już antybiotyki nie pomagają i musi brać zastrzyki ciągle ma anginy i zapalenia oskrzeli i mimo ze staram się nie wychodzić z nim jak jest bardzo zimno i daję coś na odporność to i tak zachoruje a nie chodzi do żłobka. Mam koleżankę co jej dziecko wyjmie z lodówki zimny jogurt zaraz zje i nic mu nie jest w ogóle nie choruje a chodzi do przedszkola. Nie wiem już od czego to zależy.
      • azile.oli Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 10:18
        Myślę, że to czynniki genetyczne. Moja córka nie chorowała, a jej kolega rówieśnik bardzo. Pierwszy raz zachorował, kiedy miał miesiąc, potem wciąż ciągle chory. Podobne warunki, on nawet karmiony piersią, tyle, że wagę urodzeniową miał dużo niższą.
        Nawet z dzieciństwa pamiętam, bo moja mama była pielęgniarka i chodziła robić zastrzyki dzieciom sąsiadów - wciąż tym samym. Ja zastrzyków nie brałam nigdy, chyba ogólnie mało chorowałam na tle rówieśników, a nawet starszych dzieci. Żadne z nich nie chodziło do przedszkola.
        • lila1974 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 10:23
          Wszystko po trosze - i genetyka, i środowisko, i hartowanie lub przegrzewanie itp.
      • lila1974 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 10:22
        Czy zanim lekarz przepisuje antybiotyk każe zrobić w laboratorium wymaz z gardła z identyfikacją bakterii i antybiogramem?
        Jeśli nie i przepisuje antybiotyk w ciemno to go walnij czymś ciężkim tongue_out
        • dorek3 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 10:36
          Ja rozumiem generalnie potrzebę wymazów ale trzeba mieć też trochę rozumu własnego. Jeśle jest ostre gardło z czopami, wysoką gorączką to z grubsza wiadomo jakie bakterie powodują takie infekcje. Antybiotyki tez nie działają wybiórczo na jeden szczep. Tego uczą na medycynie, naprawdę.
          I w ostrej anginie czekanie na wymaz z antybiogramem przez 5 dni to naprawdę głupota. Co innego czerwone gardełko i stan podgorączkowy. Wtedy to ani antybiotyk ani nawet wymaz nie jest potrzebny.
          • lila1974 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 11:27
            Jestem dzieckiem, które tak własnie na ślepo było karmione antybiotykami - jak nie ten to ten.
            Dziś mam zjechane nerki.
          • franczii Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 11:52
            A na czerwone gardelko i wysoka goraczke co ucza na medycynie przepisywac?suspicious
            • dorek3 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 14.12.10, 11:32
              Nie wiem czego uczą bo takowej nie kończyłam, ale po pediatrach moich dzieci sądząc to nic specjalnego nie da się wymyśleć.
    • default Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 10:36
      Częściej chorują dzieci z mniejszą odpornością. A mniejsza czy większa odporność to już chyba cecha wrodzona ?
      Moje dziecko było karmione sztucznie od urodzenia, niezbyt racjonalnie odżywiane, czasem przegrzewane, czasem hartowane (niechcący smile, chodziło do żlobka i do przedszkola, wychowywało się w mało sterylnych warunkach (z dużym kudłatym psem), zdarzało mu się jadać i z podłogi i z psem na spółkę. Nie chorowała nigdy.
      Odporność skończyła się jej wraz z przyjściem wieku pokwitania sad Odkąd zaczęła miesiączkować, zaczęła też coroczne tradycyjne grypy i anginy (na początek i na koniec zimy, a czasem jeszcze w największe letnie upały, tak dla kontrastu smile)
      • myga Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 10:53
        default napisała:

        > Częściej chorują dzieci z mniejszą odpornością. A mniejsza czy większa odpornoś
        > ć to już chyba cecha wrodzona ?
        ________
        Moim zdaniem odpornosc, nawet jezeli wrodzona jest ok, bardzo oslabia stres. Dziecko, ktore poszlo do przedszkola, szczegolnie to najmlodsze, jest bardzo zestresowane, dlatego gwaltownie obniza sie odpornosc i dziecko zaczyna chorowac. Pozniej juz podswiadomie zaczyna "uciekac w chorobe" (jezeli stres sie nie zmniejsza,czyli dziecko nie odnajduje sie w grupie i wciaz teskni). Wtedy lapie kazda infekc je, byle tylko nie isc do znienawidzonego przedszkola. Przerabialam to z najmlodsza corka. Tyle, ile trwalo przedszkole, tyle wciaz chorowala. Jak poszla do szkoly, to nagle cudowne uzdowienie. Choroby wrocily w pierwszej klasie ogolniaka, kiedy nie um iala sie odnalezc w nowej szkole. Cala pierwsza klase chorowala, i to bardzo powaznie, nawet wyladowala w szpitalu. Zmien ilam szkole i teraz(druga klasa) juz jest spokoj. Wszystko zalezy od dziecka. Ale, jak powiadaja lekarze "wszystkie choroby sa z nerwow, tylko syfilis z milosci"big_grin Oczywiscie nie bagatelizowalabym zdrowego odzywiania i nieprzegrzewania. Ale na pierwszym miejscu oslabienia odpornosci postawilabym stres.
        • elan-o100 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 11:17
          Oczywiscie nie bagatelizowalabym zd
          > rowego odzywiania i nieprzegrzewania. Ale na pierwszym miejscu oslabienia od
          > pornosci postawilabym stres.


          zgadzam się, dziecko początkujące w żłobku czy przedszkolu przezywa tak duży stres, że organizm nie radzi sobie i choróbska gotowe.
    • atowlasnieja Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 10:41
      Ja byłam tak chorowitym dzieckiem (poza tym przedszkole daleko) że pediatra odradzał rodzicom nawet zapisanie mnie bo i tak bym nie chodziła. W podstawówce cały rok to chodziłam tylko po wakacjach nad morzem śródziemnym ("jodowanie" nad Bałtykiem guzik dawało).

      Moja siostra soje dzieci hartowała a jej starszy zaczął chorować zanim poszedł do przedszkola i nadal jest często że gdy rozmawiamy to słyszę jak on kaszle. Ale zależy jej na tym przedszkolu bo mały to wulkan energii i jak tylko może to chce mieć chwilę oddechu.

      Siostrzeniec męża trzymany w bardzo mieszanych warunkach (raz hartowany raz "pieczony") nie raz lądował w szpitalu.

      Ja jestem strasznym piecuchem więc gdy nie MUSZĘ to w brzydką pogodę nie wychodzę (czyli mała też siedzi w domu) za to gdy muszę to biorę córę i nawet jedziemy komunikacją miejską (unikam tylko godzin szczytu). Mała ma 3,5 roku i dotychczas brała 2 antybiotyki (jeden na zapalenie jamy ustnej). Zobaczymy co będzie jak pójdzie do przedszkola
    • lily.m Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 11:15
      Napiszę tak jak poprzedniczki: poczekaj aż dziecko pójdzie do przedszkola. Mój syn do momentu pójścia do przedszkola zachorował poważniej ze 2 razy. Jako przedszkolak- tragedia z chorobami, badania immunologiczne wykazały w końcu obniżoną odporność. Znam kilka innych przypadków gdzie wykształceni rodzice, wiedzący jakie znaczenie ma hartowanie, zdrowy tryb życia itd, po posłaniu dzieci do przedszkola zobaczyli co to znaczy wiecznie chory przedszkolak.

      Geny chyba też mają znaczenie w odporności. Pewne schorzenia u dzieci, na które nie mamy wpływu.

      Ale faktycznie, mój pediatra mówił że lepiej żeby dziecku było troche zimno niż żeby się spociło przez przegrzanie.
    • lilka69 a po co tak klamiesz? 13.12.10, 11:24
      na pewno widzialas jak LATEM jej dziecko chodzi w rajstopach? klamiesz, po prostu klamiesz.
      • el_jot Re: a po co tak klamiesz? 13.12.10, 11:36
        lilka69 napisała:

        > na pewno widzialas jak LATEM jej dziecko chodzi w rajstopach? klamiesz, po pros
        > tu klamiesz.
        No i to ogrzewanie latem na full odkręconebig_grin Już to widzę.
        • krapheika Re: a po co tak klamiesz? 13.12.10, 11:58
          Powiem tak,zdziwliybyscie sie.Bylam u niej w lato,byl deszczowy dzien,ale nie zimny,taki sobie.W domu bylo nagrzane tak,ze sie pocilam doslownie.Wszyscy znajomi zgodnie twierdza,ze to co oni wyprawiaja z dzieckiem to jest przesada na maxa.Wszyscy wiedza,ze jak sie do nich jedzie trzeba koniecznie miec pod spodem bluzke z krotkim rekawkiem,bo sie czlowiek przegrzeje jesli nie sciagnie grubszego okrycia,a dziecko i tak biega tam w sweterkach.Widocznie wszyscy dziwni sa,a oni maja racje.
          • nowi-jka Re: a po co tak klamiesz? 13.12.10, 13:31
            Ja jestem zmarzluch, wieczni chodze okutana w kilka warstw, w czapce chodze duzo przed tym jak wy sie dziwujecie ze dzieciom sa wkładane, latem bez lekkiego swetra sie nie ruszam a njamniejszy podmuch wiatru pwooduje u mnei gesia skórkę
            Ostatni raz byłam chora w siweta bozego narodzenia w zeszłym roku, przedostatnio nie pamietam kiedy. NIe licze jednodniowego gorszego samopoczucie.
            Mój syn od poczatku pilnowany zeby go takim zmarzluchem jak ja nie zrobić, hartowany i chorowity jak diabli.
    • marianna1970 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 11:36
      Popieram koleżankę wszystko się zgadza, większośc dzieci piecuchów choruję nonstop znam bardzo wiele takich przypadków nic tak nie sprzyja chorobom jak zaduch, smród i gorąc ja będąc w takim mieszkaniu już po jednym byłabym chora. W sezonie zimowym mam zakręcone kaloryfery odkręcam dopiero przy -15, okna cały czas otwarte zamykane tylko przy dużych mrozach dzieci w ogóle nie chorują tak samo dorośli nie wiemy co to znaczy lekarz
      • el_jot Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 11:45
        marianna1970 napisała:

        > W sezo
        > nie zimowym mam zakręcone kaloryfery odkręcam dopiero przy -15, okna cały czas
        > otwarte zamykane tylko przy dużych mrozach dzieci w ogóle nie chorują tak samo
        > dorośli nie wiemy co to znaczy lekarz

        Ale mieszkasz w bloku i korzystasz z ciepła sąsiadów, jak rozumiem.
        • marianna1970 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 12:17
          Oczywiście że tak i myslisz że jeżeli mam ponad 20 stopni to jeszcze powinnam dodatkowo się podgrzewać , jak są piecuchami i maja około 25 stopni albo więcej to z tego korzystam, zauważyłam jeszcze jedną rzecz bardzo wielu tych piecuchów ma grzyba w mieszkaniu i zaparowane okna
          • el_jot Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 12:27
            Bo mieszkając w domu jest to nierealnesmile
            • el_jot Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 13:08
              I ja mam 19 stopni w domu, okna w zimie otwieram na tyle, żeby przewietrzyć mieszkanie.
          • franczii Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 12:38
            No tez mi sztuka miec wylaczone kaloryfery skoro w domu 20 stopni.
            Ja przy takiej temperaturze tez bym nie wlaczala.
            A poniewaz wlaczam zeby miec te 20-21 stopni i zeby taka temperature utrzymac nie moge miec otworzonych okien non stop to wychodze na piecucha.
            Jak otworze okna to w ciagu pol godziny bede miala w mieszkaniu 16 stopni, i jeszcze mnie do tego przewieje, dziekuje bardzo.
          • babsee Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 13:03
            Bzdury piszesz Marianna-grzyb nie rośnie w temperaturze 25 stopni!!!
            poczytaj troche zanim napiszesz cos.
            Grzyb uwielbia wilgosc ale i wlasnie 16-18 stopni max.
            • marianna1970 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 13:26
              Poczytaj trochę fizyki, im wieksza temperatura tym więcej powietrze zawiera w sobie pary wodnej, z gotowania, z prania, oddychania mieszkańców i cała ta woda musi gdzieś skroplić albo uciec, jeżeli masz szczelnie zamknięte okna to skrapla się na zimnych oknach albo ścianach jeżeli mostki termiczne i grzyb ma doskonałe warunki do rozwoju wilgoć gorąc i zaduch
    • tully.makker Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 11:41
      Dzieci - i dorosli - roznia sie miedzy soba. ja chodze ubrana super cieplo, bo zawsze mi jest zimno, i jakos sie nie przeziebiam mimo ewidentnego przegrzania.
    • sueellen Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 11:51
      Kochana, moje dziecko do snu ubieram w body z długim rekawem i spodenki od pizamy, przykrywam 2 kocykami i... otwieram okno. Tak śpimy w grudniu. Kark cieplutki. Musiałoby być naprawdę niexle na minusie żebym to okno zamkęła. Kaloryfery włączone wszedzie poza sypialnią. W dzien zadnych sweterków.

      Rozchorowala sie w wakacje po zaliczeniu 3 krajów i 6 lotach samolotem i drastycznych zmianach temperatur. Nie wytrzymała zmian a ja jej nie uchroniłam, siebie i partnera zresztą też. Pochorowaliśmy sie wszyscy.
      • morekac Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 14:17
        Ale dlaczego włączasz kaloryfery i otwierasz okno? To takie nieekologiczne...
        • el_jot Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 14:20
          I nieekonomiczne też.
          • ma_dre Re: Ktore dzieci czesciej choruja 14.12.10, 13:43
            ...i idiotyczne?
    • mamakrzysia4 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 12:20
      nie ma reguły moje dzieci też raczej są chowane w zimnie i wciąż są chore
      starsze zaczęło chorować kiedy pojawiła się młodsza siostra wtedy też po raz pierwszy znalazło się w szpitalu sad
      poza tym stosuje wszystkie możliwe specyfiki na podniesienie odporności, różnorodna dieta, zabawy na świeżym powietrzu, wyjazdy w góry nad morze-dzięki b.dużej pomocy dziadków i co? bez rezultatu większego niestety sad
    • nowi-jka Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 13:24
      kolejny post w stylu JAKAZ WSPANIAŁA MATKA JESTEM
    • green_hill Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 13:38
      Nie ma reguly.

      Moje dziecko jest na "zimnym wychowie" od urodzenia, nie przegrzewane, codziennie na dworze, zdrowo odzywiane. Przez pierwsze 1,5 roku syn mial 3 razy banalny katar. Ja i maz bylismy w tym czasie przeziebieni, goraczkujacy kilka razy. Mlody nie zarazil sie ani razu.

      Promocja sie skonczyla, jak mlody kilka tygodni temu poszedl do mini zlobka. Nie ma tam tabunow dzieciakow, tylko kilkoro, ale jest inna mikroflora i to wystarczy, aby syn 2 razy podlapal infekcje wirusowa. W sumie nic powaznego, czerwone gardlo, kaszel i oslabienie, bez goraczki, ale przez kilka dni musial pauzowac w domu.

      Licze sie z tym, ze do wiosny bedzie pare razy chory, wiekszosc dzieciakow tak po prostu ma, ze na starcie swojej zlobkowej lub przedszkolnej kariery musza swoje odchorowac.
      • bweiher Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 14:06
        a mnie tam nie obchodzi kto jak ma w domu. Może ktoś lubi ciepło,może ktoś lubi zimno. Może jedni mają chorowite dzieci a może inni od urodzenia super zdrowe. A moze po prostu niektórym rodzicom nikt nie pokazał jak się dziecko hartuje i nie wiedzą?
        Nie wnikam w to,nie moja sprawa. Moje dzieciaki są zdrowe i tylko to się dla mnie liczy. Chowane raczej "na chłodno".Syn 7 latek ani razu nie brał antybiotyku (powaga,od urodzenia). Bliźnaki,wcześniaki z 32 tc,mają 3 lata-nie chorują.
        Nie wiem czy to dla tego że chowam ich tak moja mama chowała nas (czyli właśnie na luzie) czy po prostu nasze dzieci mają taką odporność w genach.Jedyny minus tego że nasze dzieciaki nie umieją łykać żadnych tabletek ani temu podobnych. Kupiłam tran w kapsułkach i sama go muszę łykać ;]
        • alfa36 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 14:25
          Wiadomo, ze jak przegrzewane to chorowac będą. Moje dziecko nie bylo przegrzewane, na spacery codziennie, dieta jako taka (co zdrowego przemycilam), a mlody dwa lata w przedszkolu chorował (co prawda sporadycznie dawalam antybiotyk, to byly takie wieczne katary). Teraz (trzeci rok w przedszkolu) jest zdecydowanie lepiej. Aczkolwiek przychylam się do stwierdzenia, ze dziecko wychorowac sie musi, choc zawsze takie stwierdzenie wywolywalo usmiech na mojej twarzy. A... moja siostrzenica, obecnie kilkunastolatka nie chorowala nigdy, choc jesc nigdy nie chciala, tym samym zdrowych rzeczy nie jadla.
    • joxanna Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 14:40
      Jeszcze dochodzą upodobania dziecka do temperatury. Są dzieci zimnolubne, ciepłolubne i średniolubne. Może córka koleżanki lubi ciepło? Ja bym jej wtedy nie zmuszała do rozbierania się. Pewnie, trzeba trochę hartować, ale to nie może być tortura. Dla jednego hartowanie to krótki rękaw i otwarte okno zimą, dla drugiego - otwarte okno, ale w swetrze i czapce.
      • anika772 Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 16:44
        Moje zdrowe( "chorują" na katar czasami, i raz mialy zapalenie oskrzeli), w życiu antybiotyku nie miały, starsza chodzi do przedszkola od września. "Zimny wychów" od zawsze, być może jest zależność.
    • alicja_ala Re: Ktore dzieci czesciej choruja 13.12.10, 17:22
      moze zaczne od siebie- jestem cieplolubna do granic absurdu- piecyk wlaczam i latemsmile nagrzewam sie i wygrzewam- nie choruje.W zwiazku z moim lekkim pier...cem wygrzewania, moje dziecko pewnie tez jest przegrzewane bo w pokoju mamy najzimniej i juz mnie telepie jak jest 21 stopni- nie wyobrazam sobie miec w mieszkaniu 18smile syn tez nie choruje...czary panie, czary:p
    • anorektycznazdzira re-he-he-he...! 13.12.10, 17:34
      Obserwacje poczynione na DWOJGU dzieci, to uwielbiam!!!
      Pasjami!!!
      big_grin
      A wnioski są następujące: JA mam rację i robię genialnie
      big_grinbig_grinbig_grin

      Tak, tak, koleżance dziecko choruje bo to idiotka i własnego dziecka nie zna, z pewnością i nic do niej nie dociera big_grin
      Muszę Ci przyznać, że mnie rozluźniłaś, za co Ci jestem wdzięczna przy tym poniedziałku.
      A teraz przykład: mam dwoje dzieci. Tak samo je więc mam/miałam w zwyczaju grzać lub chłodzić, wietrzyć lub kloszować. Moim zdaniem utrzymuję się w średniej, ale z kim bym nie pogadała, to na pewno będzie "za mało" lub "za dużo" czegoś. No i córka ma zdrowie jak dzwon, prawie nie chorowała i prawie nie choruje. Też byłam kiedyś taką mądralińską jak Ty "innym chorują, bo głupio robią, ja jestem mądra, to moje zdrowe". Tym czasem syn, wedle tej samej głębokiej mądrości chowany, jakoś dziwnie z choroby w chorobę, szpital, antybiotyk, cuda. Dwójka dzieci jednej matki.
      Wiesz już dlaczego dzieci chorują lub nie?
      Bo mają słabszy lub silniejszy system odpornościowy i o ile nie przydarzyło im się coś extra, to jest to cecha wrodzona.
      • krapheika Re: re-he-he-he...! 13.12.10, 19:39
        A ja uwielbiam jak ematki doszukuja sie drugiego dna,ktorego brak, albo odpowiadaja nie na temat.Przedszkole corki znajomej nie ma nic do rzeczy,bo ona choruje od prawie poczatku zycia.Poza tym podaje przyklad chowania na dwojce dzieci,rozumiem,ze zeby nietore tutaj zadowolic trzeba wymienic przynajmniej dziesiatke dzieci,ktore nie siedza pod kloszem i ktore siedza,by byla grupa porownawczatongue_out moge wymienic tylko co z tego?tongue_out pytalam co ma wplyw na to,ze dzieci choruja,bo moj syn akurat w swoim zyciu sie juz nachorowal i nie mam ochoty popelnic bledu i zafundowac mu jeszcze dodatkowych przeziebien czy innych chorobsk jesli mozna stosowac metody,ktore chociaz troche go uchronia czy nawet uodpornia.
        Z tego co pamietam jest cos takiego jak odpornosc wrodzona i odpornosc nabyta,wiec interesuje mnie jak chowane sa wasze dzieci i jakie daje to rezulaty jesli chodzi o zachorowalnosci.
        I tak, podlicze to sobie i bede prowadzic statystyketongue_out
        • anorektycznazdzira Re: re-he-he-he...! 13.12.10, 19:51
          Odporność nabyta i odporność wrodzona, to nie ogólny poziom odporności taki czy inny, tylko swoista i nieswoista obrona organizmu wynikająca odpowiednio z istnienia ogólnych barier i mechanizmów ochronnych (np. lizozym, bariery naturalne, etc) oraz specyficznych, czyli takich, które powstały w wyniku kontaktu z konkretnym patogenem i tylko przeciw niemu są wymierzone (przeciwciała czy limfocyty posiadające receptory specyficzne)- ten kontakt to może być "naturalny", na czele z chorobą, lub sztuczny, czyli szczepionka.
          Jeśli więc powołujesz się na wrodzoną i nabytą odporność w kontekście częstych lub rzadkich chorób na tle ciepłych skarpetek lub ich braku- muszą wyjść głupoty tongue_out

          Dno zaś prześwieca tak wyraźnie, że nie ma żadnej potrzeby się go doszukiwać big_grin
          • krapheika Re: re-he-he-he...! 13.12.10, 20:43
            Czyli jednak jesli dziecko jest trzymane pod kloszem to oprocz szczepionek nie ma szansy na nabycie odpornosci.
            Mam gleboko w dooopie czy ty widzisz drugie dno czy nie.Akurat na pochwalach ematek moge zaoszczedzictongue_out
            • magdakingaklara Re: re-he-he-he...! 13.12.10, 20:50
              szczepionki to same ZŁO
            • anorektycznazdzira Re: re-he-he-he...! 14.12.10, 20:05
              A więc kloszem jest dla ciebie złożenie ciepłej skarpetki- nie przestajesz mi poprawiać humoru big_grin
              To będzie jak krowie na rowie: skarpetka i czapka jest po to, żeby organizm dziecka o którym wiemy, że odporność ma taką se, nie musiał równolegle do walki z "zarazkami" ponosić kosztów energetycznych (i innych) łagodzenia efektów szoku/strat termicznych. Aby mógł się skoncentrować na selekcji specyficznych klonów limfocytarnych, produkcji przeciwciał i tworzeniu komórek pamięci. Jest nabyta odporność? Jest. Da się to zrobić mając na nogach skarpetki? O-la-bo-ga, da się...! Wnioski praktyczne są takie, że nawet super-mocne dziecko w określonych warunkach (np. po serii chorób typu biegunka na tle rotawirusa+wiatrówka+grypa) może przestać być odporne i może być mu potrzeba czapki i skarpetki. I twoja koleżanka o tym wie, bo zna swoją córkę. Paniała? Pewnie nie- ale ważne, że koleżanka durna big_grin
              A zanim zaczniesz zaglądać do swojej dupy zajrzyj może najpierw do własnej produkcji pierwszego postu, i poczytaj, poczytaj... big_grin
              • krapheika Re: re-he-he-he...! 14.12.10, 20:21
                Ty lubisz czytac wybiorczo,jedna z rzeczy,ktore robi to zaklada grube rzeczy nawet gdy jest cieplo,oprocz tego dziecko nie spotykalo sie prawie z dziecmi poki nie poszlo do przedszkola,nigdy nie bylo brane na zakupy do CH i od poczatku zycia wszystko jest robione pod nia.Tatus chory musial sie wynosic na czas choroby do pokoju w piwnicy,by nie miec stycznosci z dzieckiem.Ona jest chowana pod kloszem.I wszyscy znajomi to widza.Jeszcze czegos nie pojelas?
                • anorektycznazdzira Re: re-he-he-he...! 14.12.10, 20:46
                  > Ty lubisz czytac wybiorczo,

                  Przestań się wygłupiać, czytanie ma to do siebie, ze najpierw coś musi zostać napisanesmile: zanim ci napisałam pierwszy raz co myślę na zadany temat wyprodukowałaś 3 (słownie trzy) posty, z których dwa zawierały bogaty opis strrrasznego przegrzewania dziecka przez głupią koleżankę kontra wspaniały stan twojego dziecka mimo niekompletnej garderoby i braku czapki na dworze.
                  Może już sama nie wiesz, co piszesz? Zawsze możesz sprawdzić, to czasem użyteczne. Dramat ojca w piwnicy poznajemy dopiero w twojej najnowszej odpowiedzi, podobnie jak inne, twoim zdaniem opisane wcześniej, fakty. Oczywiście wywarł na mnie duże wrażenie, podobnie jak to, że wszyscy znajomi widzą że masz rację (oooo, to na miejscu też obrabiasz tyłek "koleżance"? urocze...)
                  big_grin
                  • krapheika Re: re-he-he-he...! 14.12.10, 20:58
                    To jest moja znajoma,nie kolezanka,nie musze jej byc wierna jak pies.Juz napisalam w ktoryms poscie,ze wszyscy znajomi uwazaja,ze oni przesadzaja.Nikt nie pytal o co cho to nie pisalam dokladnie.
                    Znajominie twerdza,ze mam racje tylko twierdza,ze przesadzaja.amen,nie chce mi sie ze zdzira dyskutowac.
          • lilka69 potwierdzam, 14.12.10, 11:59
            dno jest wyrazne!
        • lilka69 a ty nie za bardzo interesujesz sie cudzym zyciem? 14.12.10, 11:58
          wiesz jak ubrana, od kiedy choruje, co robi...boze!
          • krapheika Re: a ty nie za bardzo interesujesz sie cudzym zy 14.12.10, 15:08
            Mamusia sama pisze smsy z rewelacjami,nie musze nic robic,poza tym mieszkamy blisko siebie i dosc czesto zdarza sie,ze opowiada i caly swoj dzien.Nie musze sie niczym interesowac.
            Pytam,bo jestem ciekawa czy faktycznie przegrzewanie ma znaczenie.Masz jakis problem?
            • lilka69 to przepraszam za pomowienie 14.12.10, 21:10
              skoro tamta sama pisze. pewnie jej sie nudzi.

              a odnosnie przegrzewania , nie przegrzewam ale generalnie trzymam pod kloszem!
              • krapheika Re: to przepraszam za pomowienie 14.12.10, 21:15
                Chyba bardzo nudzi,20smsow kazdego dnia to normalkatongue_out
                Ogolnie ona uwielbia opowiadac o swojej corce,nie pamietam kiedy ostatni raz z nia rozmawialam o czyms innym.
        • morekac Re: re-he-he-he...! 14.12.10, 14:56
          Przedszkole corki znajomej nie ma nic do rzeczy,bo ona choruj
          > e od prawie poczatku zycia.
          No i może przeziębia się przy najlżejszym powiewie wiatru.

          zeby nietore tutaj zadowolic trzeba wymienic przynajmniej dziesiatke
          > dzieci,ktore nie siedza pod kloszem i ktore siedza,by byla grupa porownawcza:-
          Bo badań statystycznych nie prowadzi się na grupach jednoosobowych...

          ,w
          > iec interesuje mnie jak chowane sa wasze dzieci i jakie daje to rezulaty jesli
          > chodzi o zachorowalnosci.
          U mnie mam egzemplarz ciepłolubny i egzemplarz zimnolubny. Jedna sypia przy dodatkowym piecyku, nie wyjdzie z domu bez czapki i całego oprzyrządowania, druga notorycznie zostawia na noc otwarte okno i bez przerwy zapomina o czapce, szaliku itp.
          Chorują z podobną częstotliwością.
          A ja często mam problemy z gardłem. Niestety, hartowania piwem i lodami nie pomaga... ;-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka