nangaparbat3 29.12.10, 09:40 Moja ulubiona kucharka dała głos. I o ile sama uważam, ze nie nalezy za wiele grzebać przy najbliższych, oniemiałam: www.plotek.pl/plotek/1,78649,8875719,Gessler_radzi_jak_byc_dobra_kochanka.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kawka74 Re: od kuchni 29.12.10, 09:43 Jeśli będzie nosić te ohydne koszule nocne jako sukienki, mąż i tak ją zostawi ;p Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: od kuchni 29.12.10, 09:49 Oniemiałaś, bo? Nic szokujacego w jej wypowiedzi nie dostrzegłam Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: od kuchni 29.12.10, 13:27 Ja sie z nia w pełni zgadzam.Ale tak moga funkcjonowac tylko kobiety pewne swojej wartosci. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: od kuchni 29.12.10, 16:46 Zgadzać się na zdrady i posłusznie dbać o dom dla Misia Pysia? Tak robi kobieta pewna swojej wartości? Nie, tak robi kobieta pt "jak nie on, to żaden inny mnie nie zechce, olaboga, co ja bez chłopa pocznę, we wsi baby gadać będą". Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: od kuchni 29.12.10, 16:54 Hmmmm...czy ktoś bez charakteru dobermana, nie rzucający się na komórkę Misia-Pysia jesli ta tylko leży porzucona, nie robiący remanentu w kieszeniach- to ktoś kto "zgadza się na zdrady"? Problem w tym, że znakomita częśc kobiet przeszukuje kieszenie, komórki i pocztę partnera bez względu na to, czy mąż zdradza...ot tak, bo spjrzał na inna na ulicy, zamyslił się raz czy dwa, itp.- to zdaje się nie świadczy o poczuciu wartości takiej pani zbyt dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: od kuchni 29.12.10, 14:13 a ty znów sie bulwersujesz? Oniemiałaś, bo?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: od kuchni 29.12.10, 14:20 Bo ? ... bo Gessler nie zagląda do szuflady męża dlatego, że ma do niego zaufanie, tylko po to, by nie musieć "zadziałać" w razie, gdyby w tej szufladzie znalazła dowód męzowskiej nielojalności. I to jest głupie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: od kuchni 29.12.10, 14:24 I sądzisz, że lepsze jest nieustanne sprawdzanie faceta? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: od kuchni 29.12.10, 14:46 a gdzie ja tak napisałam ? Mówię, że głupia jest taka motywacja niegrzebania w szufladach, a nie samo niegrzebanie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: od kuchni 29.12.10, 17:22 To nie jest GŁUPIE.Jest inne.To jej sposób na związek. Dopuszczam myśl, ze ktos moze wolec nie wiedziec i dobrze z tym zyc, byc szczesliwym. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: od kuchni 29.12.10, 17:43 a ja nie jestem oczywiście przeciwna szpiegowaniu, natomiast takie "wole nie zwracać uwagi" często konczy się też przymykaniem oczu na pewne sygnały, że w związku dzieje sie cos nie tak i jednoczesnie zamyka drogę do dialogu i porozumienia. Bo z tego, co G. powiedziala między wierszami, to nalezy zawsze odgadywac myśli i pragnienia męża, zanim on zdązy je zwerbalizować. A to jest niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: od kuchni 29.12.10, 14:46 Ja tam jestem przeciwniczką sprawdzania, śledzenia, przesłuchiwania. Ale żyć w związku, w którym ma się "codziennie udowadniać, że jest się lepszą od kochanki" to paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: od kuchni 29.12.10, 14:50 nangaparbat3 napisała: > Ja tam jestem przeciwniczką sprawdzania, śledzenia, przesłuchiwania. Ale żyć w > związku, w którym ma się "codziennie udowadniać, że jest się lepszą od kochanki > " to paranoja. Moze maz codziennie udowadnia, ze jest lepszy od kochanka? Ale jesli nie, to jest to typowy schemat baby-gieroja i tyle. Zaorac sie na smierc dla pana i wladcy, ktory ma rowno w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: od kuchni 29.12.10, 16:45 A może nie traktujmy tego tak śmiertelnie poważnie i dosłownie ? Czy właśnie nie oto chodzi w związkach aby dbać o odpowiednią temperaturę relacji? Aby się starać? Aby mnie zrzędzić a więcej rozmawiać? Czy nie dlatego dla większości facetów czas spędzony z kochanką to czas wolności, swobody, gorących przeżyć ? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: od kuchni 29.12.10, 17:10 Zastanow się - ona proponuje wariant, w którym jedna strona jest wolna, a druga nieustannie się stara. Ja nienawidzę babskiej kontroli i zrzędzenia i nieustannego szukania dziury w całym i rozumiem mężów (a czasem i żony) co od tego uciekają, bo znieść się nie da. Ale ta myśl: on robi co chce, a ja codziennie udowadniam, że jestem lepsza od kochanki - zresztą wszystko jedno od kogo i wsio ryba co udowadniam - małżeństwo nie jest po to, by udowadniać cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: od kuchni 29.12.10, 17:25 Babka jest w związku, w którym jakby chciała kontrolować musiałaby chyba żyć w ciągłej paranoi. Także można po prostu uznać, że ona nie ma innego wyjścia. Zadnie o Hiszpankach faktycznie fatalne. Z resztą się z grubsza zgadzam. No i to jest tylko urywek wywiadu... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: od kuchni 29.12.10, 17:39 w którym jedna strona jest wolna, a druga > nieustannie się stara. A nie,nie.To dotyczy OBOJGA.Staraja sie oboje i oboje nie kontroluja.Dla mnie to ideał. małżeństwo > nie jest po to, by udowadniać cokolwiek. No tak i dlatego wlasnie jest tyle rozwodów.Jak sie juz zaobraczkowal to nie musi sie starac ani wysilac, bron boze udowadniac ze partner wybral jednak dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: od kuchni 29.12.10, 19:10 > No tak i dlatego wlasnie jest tyle rozwodów.Jak sie juz zaobraczkowal to nie mu > si sie starac ani wysilac, bron boze udowadniac ze partner wybral jednak dobrze Ty tak serio? ja się staram, żeby było fajnie, a nie po to, żeby coś komuś udowodnić. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: od kuchni 29.12.10, 19:37 ja się staram, żeby było fajnie, a nie po to, żeby coś komuś udow > odnić. Ale starasz się. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: od kuchni 29.12.10, 17:56 Zastanów się i Ty- ona pisze z punktu widzenia kobiety, bo sama nią jest i podaje własną receptę na szczęście, bo u niej się to sprawdza. Ona nie pisze, że on robi co chce i tylko ona się stara- gdzie to wyczytałaś? W dobrym małeżeństwie ludzie jednak coś sobie udowadniać powinni- że im na sobie zależy. A robić to powinni poprzez...i tutaj powrót do mojego poprzedniego posta- "utrzymywanie odpowiedniej temperatury uczuć w związku, rozmowę, starania, aby nie tylko nam było dobrze"...zawsze wydawało mi się to oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: od kuchni 29.12.10, 17:13 kali_pso napisała: > > A może nie traktujmy tego tak śmiertelnie poważnie i dosłownie ? > Czy właśnie nie oto chodzi w związkach aby dbać o odpowiednią temperaturę relac > ji? > Aby się starać? > Aby mnie zrzędzić a więcej rozmawiać? > Czy nie dlatego dla większości facetów czas spędzony z kochanką to czas wolnośc > i, swobody, gorących przeżyć ? Hm mnie troche razi to niewypowiedziane zalozenie pani G, ze jest jakis wyscig miedzy zona a potencjalna kochanka i jakies potkniecie czy niedociagniecie jednej rzuca biednego pasywnego pana w ramiona drugiej... To ten sam tok myslenia, co to, ze za zdrade meza odpowiedzialna jest ta straszna zmora kochanka, a nie biedny mis. Facet jest takim bezwladnym trofeum wzglednie jest ponad, a baby sie staraja, walcza i wspolzawodnicza Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: od kuchni 29.12.10, 14:39 Dzięki. Ja się dzisiaj co chwilę zreszta bulwersuję - taki swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: od kuchni 29.12.10, 17:26 iwles napisała: > ... bo Gessler nie zagląda do szuflady męża dlatego, że ma do niego zaufanie, t > ylko po to, by nie musieć "zadziałać" w razie, gdyby w tej szufladzie znalazła > dowód męzowskiej nielojalności. Ale może Ona ma to w głębokim poważaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: od kuchni 29.12.10, 14:15 O rany, jakoś dopiero teraz do mnie doszło, że ona jest siostrą Ikona Ikonowicza! Sorry za niezwiązany z tematem wtręt, ale musiałam dać upust . A może i trochę związany, bo chyba jest równie porąbana co jej brat... Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: od kuchni 29.12.10, 14:16 Oczywiście, że ma rację. Facet przyjmuje tylko proste, krótkie komunikaty, ew. brak komunikatu na marudzenie i zrzędzenie reaguje ucieczką wewnętrzną lub dosłowną. Odpowiedz Link Zgłoś
mamachlopakow2 Re: od kuchni 29.12.10, 14:30 eeee i takl jej nie trawie...a ten jej zdzirowaty smiech...?i te teksty,Zal w sumie Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: od kuchni 29.12.10, 14:48 Zgodze się z niezrzędzeniem, a le z tym - nigdy: "Trzeba zostawić facetowi jego własną przestrzeń i zachowywać się jak Hiszpanka, czyli codziennie udowadniać, że jesteśmy lepsze od kochanki." Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: od kuchni 29.12.10, 16:35 No ale dlaczego faceci odchodzą ? Najczęściej dlatego, że żony jęczą... jedynie o niepozmywane gary w zlewie Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: od kuchni 29.12.10, 16:47 a to już przyznasz wina pana męża, że nie potrafi doprowadzić do jęczenia żony poza kuchnią Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: od kuchni 29.12.10, 14:54 a jak kochanka jest mistrzynią świata w sztafecie ? kurcze, nigdy od niej nie będę lepsza Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: od kuchni 29.12.10, 16:37 Ma sporo racji. Ilez tutaj na forum historii "Zajrzałam przypadkiem do jego komórki i...świat mi się zawalił na głowę"... A codzienna powtarzalność, nuda, marudzenie, zrzędzenie rzeczywiście bardziej kojarzy się z małżeństwem niż ze związkiem z kochanką..coby nie mówić.. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: od kuchni 29.12.10, 16:44 Jakiś koszmarek. Siedzieć cicho, potulnie obiadki mężowi gotować, brudne skarpety pokornie do pralki ładować i koszule czyste pod nos podstawiać. Boże broń wymagać czegokolwiek czy zwrócić uwagę brudasowi. A jak widać ewidentne oznaki zdrady- głowę odwrócić. Chociaż to są złote rady pani, która męża ma za oceanem i widują się od święta... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: od kuchni 29.12.10, 17:04 Widac nie rozumiesz, o co jej chodzilo. Jaka potulnosc? Co do brudasa- ja bym przede wszystkim sie z kims takim nie wiazala, bo to by mi uwłaczało.Moze dlatego nie musze pilnowac, upominac i niańczyc wlasnego mezczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: od kuchni 29.12.10, 18:46 > Jakiś koszmarek. Siedzieć cicho, potulnie obiadki mężowi gotować, brudne skarpe > ty pokornie do pralki ładować i koszule czyste pod nos podstawiać. Boże broń wy > magać czegokolwiek czy zwrócić uwagę brudasowi. Czyżbym czytała inną wypowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: od kuchni 29.12.10, 20:31 Memphis90, kompletnie nie zrozumiałaś, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: od kuchni 29.12.10, 16:46 > Nie wolno zaglądać do szuflady męża. Nigdy! Nie ma sensu szukać, bo kiedy szuka, > zawsze coś się znajdzie. A kiedy się zadaje za dużo pytań, zawsze można usłyszeć > odpowiedź, której nie chcemy usłyszeć. Wiele przeszukujących regularnie panów kobiet szuka bo (na odwrót) chce się upewnić, że jest ok. Jak znajdzie to właściwie nie wie co zrobić. To jest dopiero porażka. > Żadnych wymówek, awantur, krzyków. Polki są niestety wybitne w dręczeniu swoich > mężów i siebie Ciekawe, że same nie chcą być tak dręczone przez mężów. Ale na pewno część panów zasługuje na dręczenie. Pytanie czy warto z nimi jeszcze być? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: od kuchni 29.12.10, 16:49 > Ciekawe, że same nie chcą być tak dręczone przez mężów. Nieść swój krzyż trzeba - to jest credo życia wielu kobiet...pewnie związane jest to trochę i z religią... Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: od kuchni 29.12.10, 17:29 Jak dla mnie ma rację. Tylko ja w tym udowadnianiu, że jestem lepsza od kochanki widziałabym obie strony związku, no bo co w końcu kurczę blade! Odpowiedz Link Zgłoś