Dodaj do ulubionych

wieczna młodość...

01.01.11, 14:24
Kurcze wcale nie odczuwam upływającego czasu i tego ile mam lat, widzę koleżanki, kolegów i myślę kurcze ale oni starzy....tongue_out widzę zdjęcia kogoś np. w gazecie i opis Jan K lat np. 35 a ja w szoku że on młodszy a tak staro wyglądasmile
To samo z moją mamą czytam że staruszka lat 71 i myślę jaka staruszka, moja mama starsza ale w życiu nie powiedziała bym o niej staruszka, zresztą bała bym się jej reakcjibig_grin
Na męża patrzę i też wydaje mi się młody chociaż może ostatnio już nie aż tak młodytongue_outsmirk
A jak jest z Wami?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: wieczna młodość... 01.01.11, 14:30
      Mam tak samo smile na dodatek dziwnie mi, gdy uświadamiam sobie, że i tak jestem już starsza od mojego śp. ojca, który zmarł, gdy miał 41 lat, sama mam 43. W sumie " w duszy" to tak zatrzymałam się na 32 smile, tylko syn, który ma 193 cm zadziwia mnie, że to dziecię, to moje własne, niedawno takie małe.
      • czar_bajry Re: wieczna młodość... 01.01.11, 14:33
        Twoje dziecię za szybko rośniesmile ja mam jeszcze inny problem, mam córkę lat 22 która od jakiegoś czasu mieszka ze swoim narzeczonym a ja bardzo się boję że babcią zostanę- naprawdę nie jestem jeszcze na to gotowabig_grin
        • marzeka1 Re: wieczna młodość... 01.01.11, 14:38
          Gdy siostra była w liceum, jej koleżanka lat wówczas 16 zaszła w ciążę, matkę, wtedy lat 34, gdy dowiedziała się, że zostanie babcią, pogotowie musiało zabrać do szpitala, jakiegoś paraliżu nerwowego dostała, ta że uważaj smile
          Cóż, mój syn ma lat 16 i od dziewczyn na tyle mocno stroni, że chyba tak zaraz babcią nie zostanę, a dla młodszego (12): "dziewczyny są takie głupie"- na dodatek czytając "Anię z Zielonego Wzgórza" jako lekturę tylko się w tym utwierdził smile
          • krapheika Re: wieczna młodość... 01.01.11, 14:44
            Nie odczuwam,moj wczoraj prawie plakal,ze 34latamu stuknie za 2miesiacesmileno ale ja w porownaniu do niego mloda jestem,moze jak bede miala 33 i bedzie sylwester to tez bede przybitabig_grin
            • alfa36 Re: wieczna młodość... 01.01.11, 15:01
              Też mam wrażenie wiecznej mlodosci. Ale malz wczoraj caly wieczor powtarzal, że w 2011 bęszie starszym panem lat 45smile Widac, ze mu smutno. Ja czasem jak spojrzę w lustro... Ech, siostra mnie uczy, że trzeba byc pogodnym, zalozyc ladne ubranko, fryzjer ... i juz czlek mlodszy.
    • inguszetia_2006 Re: wieczna młodość... 01.01.11, 15:40
      Witam,
      Do 2009 roku myślałam, że mam 26 lat, ale brat zrobił mi zdjęć kilka ostatnio i jak na nie popatrzyłam, to zrozumiałam, że zbliżam się do czterdziestki;-P To chyba jakieś czary są. Tak myślę. To są na pewno złe czary;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
    • eilian Re: wieczna młodość... 01.01.11, 15:40
      Wiem o czym mówisz. Czasem gdy patrzę na rówieśników (nie wszystkich) to zastanawiam się, czy ja też tak staro wyglądam?
      Są też takie sytuacje gdy wobec starszej osoby, albo nawet niedużo starszej czuję się jak małolata wobec "dorosłego". Mimo, że sama jestem mężatką, dzieciatą, z jakimś tam bagażem doświadczeń, po 30-tce i zasadniczo sama czuję się dojrzała, niezależna, to chwilami o tym jakby zapominam.
      A mój mąż to już w ogóle nie wygląda na swój wiek, do tego nosi się bardzo młodzieńczo, także czasami trudno uwierzyć, że jakiś łysiejący facet z brzuszkiem i pooraną zmarszczkami twarzą jest w tym samym wieku, albo wręcz młodszy on niego.
      • czar_bajry Re: wieczna młodość... 01.01.11, 17:12
        uf kamień z serca mi spadł, bo zaczęłam się zastanawiać czy czasem nie przesadzamsmile
        • marcysia51 Re: wieczna młodość... 01.01.11, 17:23
          Gdyby nie moje dzieci nawet bym nie zauważyła lecącego szybko czasu.Mój niedawno urodzony syn obchodził & urodziny.Dla mnie to szok.
          Ale kilka miesiecy temu krawcowa spieprzyła mojej mamie spódnicę i poszłam składac reklamację ,troche jej tam pogadałam a jak mama poszła odbierać to usłyszała,że przyszła do niej z awanturą rozhisteryzowana nastolatka .Hahaha mam 33 lata smile
          • mindtriper Re: wieczna młodość... 01.01.11, 18:17
            Ja starzeję się skokowo. Dłuższy czas czułam się na 22 lata, potem nagle 25, potem 28, niedługo przyjdzie mi się zmierzyć z trzydziestką i pewnie jako trzydziestka kilka lat pociągnę. Fizycznie zmieniam się niewiele, od czasów licealno-studenckich największą zmianą było ścięcie włosów do pasa smile na krótko.
    • indigo_kid Re: wieczna młodość... 01.01.11, 18:15
      Jak czytam wasze wywody, to przypomniały mi się słowa Mirabelle (W.Wharton) do Jacka "aleś ty stary" kiedy go w końcu zobaczyła, nie wspominając, że sama była starsza od niego o jakieś 20 lat.
      My dzisiaj wyglądamy dużo młodziej, niż nasi rodzice w naszym wieku. Dzisiaj ciężko jest określić na oko czyjś wiek z dokładnością mniejsza niż 10 lat, a wśród ludzi bogatych zwłaszcza tych z państw zachodnich (o USA nie wspomnę) ciężko w ogóle określić w jakim jest przedziale wiekowym.
      Poza tym zmieniły się konwenanse, kiedyś pewne rzeczy dorosłym nie uchodziły, dzisiaj wydaje mi się, ze wszędzie na pęczki jest Piotrusiów Panów, w tym pozytywnym znaczeniu oczywiście.
      https://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/1293398211_by_lightman19_500.jpg
    • przeciwcialo Re: wieczna młodość... 01.01.11, 21:53
      Mam swiadomośc upływającegu czasu, niestety.
    • allija Re: wieczna młodość... 01.01.11, 23:41
      Ja też nie czułam uplywajacego czasu dopiero kiedy panowie, młodsi i starsi, przestali przepuszczać mnie w drzwiach stwierdzilam, że cos nie jest tak.
      Teraz juz sie przyzwyczaiłam i nadal nie odczuwam upływającego czasu.
    • mozyna Re: wieczna młodość... 02.01.11, 00:05
      Kiedys nawet 20-latek, 30-latek to juz byl dla mnie "stary". Teraz im sama jestem starsza, tym dalej w latach przesuwam to okreslenie...a sama czuje sie nieraz jak smarkula smile
      • jowita771 Re: wieczna młodość... 02.01.11, 19:00
        Jak byłam dzieckiem, dowiedziałam się, że w 2000 roku będzie koniec świata tongue_out. Wyliczyłam sobie wtedy, że będę miała 23 lata i pomyślałam, że to nie tak źle, swoje przeżyję i będę już stara wink
    • echtom Re: wieczna młodość... 02.01.11, 00:11
      Kiedy patrzę na koleżanki w moim wieku, stwierdzam, że wyglądają równie dobrze jak ja, tylko faceci jakoś zdziadzieli tongue_out Co ciekawe, eks po spotkaniu w 20-lecie matury miał podobne odczucia.
      • sowa_hu_hu Re: wieczna młodość... 02.01.11, 15:20
        zazdroszczę takiego podejścia. Ja może nie czuję sie jakoś specjalnie staro ,wyglądam też podobno na mniej niż mam. Obecnie mam 30ści ,ale szczerze powiem że 40stka przeraża mnie jak cholera uncertain
        • monika7895 Re: wieczna młodość... 02.01.11, 17:16
          Gdy bylam dzieckiem,a moja mama miala 33lata,myslalam sobie,jaka moja mama juz stara,teraz sama mam 33lata i mysle sobie..jaka mloda jestemsmile
          • klek1 Re: wieczna młodość... 02.01.11, 17:20
            Mam 33 lata a wyglądam na 23, nic szczególnego ze sobą nie robię, moi rodzice młodo wyglądają czyli geny, mój mąż natomiast mając lat 23 wyglądał na 28.
    • anorektycznazdzira Re: wieczna młodość... 02.01.11, 18:48
      Moja świadomość zdecydowanie nie nadąża za moją metrykąsmile
      Odkąd skończyłam 15 lat jest mi doskonale obojętne ile mam lat.
      Wyglądam młodo co daje pewną satysfakcję, ale nie o to chodzi. Przynajmniej od liceum do emerytury zawsze na pewne sprawy jesteś za stara lub za młoda, więc lepiej mieć w doopie wytyczne oparte na wieku, żeby sobie nie ograniczać możliwości we wszystkich kierunkach. I ja to konsekwentnie ignorujętongue_out
    • jowita771 Re: wieczna młodość... 02.01.11, 18:55
      W pracy zaglądam ludziom w papiery i często ktoś mi się wydaje starawy, a z metryki wychodzi, że w moim wieku. Albo myślę: młoda pani, pewnie moja rówieśniczka, a ona się okazuje młodsza o osiem lat.
      • jowita771 Re: wieczna młodość... 02.01.11, 19:04
        A jeszcze chciałam napisać zdanie w tym temacie. Oglądając Sylwestra na którymś programie, słuchałam piosenki Maryli Rodowicz Ale to już było. Tak się składa, że ta piosenka odrobinę dołująca jest, sprawia, że czuję upływ czasu. I pomyślałam sobie, że chyba się starzeję, ale zaraz sobie przypomniałam, jak u mnie w liceum zawsze na koniec roku szkolnego też ktoś tę piosenkę śpiewał i wtedy też słuchając jej czułam, że się starzeję. A miałam całe 16, 17 i 18 lat, poważny wiek wink
        • czar_bajry Re: wieczna młodość... 02.01.11, 21:18
          A na dokładkę cała moja bliska rodzina nie może połapać się ile mam lat i z uporem maniaka odmładza mnie o rok, nawet mąż i mamusiatongue_out
          Jedynie teściowa dodaje mi ze dwa do przodu ale tym się nie martwię bo wiadomo że złośliwiesmirk
          Syn zapytał ostatnio mamo ile masz lat, po usłyszeniu odpowiedzi iż 39 z pełnym zdziwieniem zapytał- to ludzie tyle żyją????big_grin
    • aniela_z_gazowni Re: wieczna młodość... 03.01.11, 09:35
      Gdy mój brat się żenił mając 24 lata, stwierdziłam "no tak, słuszny wiek na założenie podstawowej komórki społecznej jaką jest rodzina" wink Moi rodzice mieli 26 lat (tata) i 25 lat (mama), gdy się pobierali - podeszły wiek to przecież big_grin
      Moja mama urodziła mnie mając 33 lata, długo dłuuuuuugo żyłam w przekonaniu, że strasznie stara już wtedy była.
      Sama weszłam w rok 36 (nie wierzę w to co piszę, doprawdy) i coraz częściej czuję dysonans między tymi cyferkami a tym co mi w środku drzemie. Mój wiek wymusza na mnie jakieś poważne decyzje życiowe, na które mentalnie mnie jeszcze nie stać. Dupowato trochę. Mogłam się z tego śmiać mając kilka lat mniej, teraz to już mnie trochę przeraża.
    • shellerka Re: wieczna młodość... 03.01.11, 09:46
      ja mam dokładnie tak samo. zauważam np. ze aktorzy się posypali, a przeciez niewiele starsi odemnie. porownuje sie do takiej aktorki i mysle, boze, ja juz taka dojrzala jestem?
      coraz bardziej czuje uplyw czasu.
      albo widze jakas mlodziutka dziewczyne, czy chlopaka i mysle - ale dziecko - i nagle dowiaduje sie, ze to dziecko ma 23 lata i zdecydowanie dzieckiem nie jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka