Dodaj do ulubionych

Rodzice, drżyjcie!

01.01.11, 17:23
Pani Hall podpisując rozporządzenia dnia 17 listopada 2010r. ewidentnie przyczyni się do tego, że w szkołach tzw. normalnych będą realizowac obowiązek nauki te dzieciaki i młodzież, dla których dotąd były miejsca w specjalnych szkołach bądź ośrodkach dla niedostosowanych społecznie i z zaburzeniami zachowania! Takim placówkom tym posunięciem pani Hall, na mocy rozporządzenia, nakazuje wygaśnięcie!Co to oznacza? Ano tyle, że dzieci spokojne, ułożone, z tzw. dobrych domów będą się uczyły w klasach z tymi zagrożonymi patologiami! A uczyc się będą musiały, bo istniejące dotychczas ośrodki takiej masy z zaburzeniami zachowania i niedostosowanych po prostu nie są w stanie przyjąc!Szok!
Odsyłam:
http://bip.men.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=970%3Arozporzdzenie-ministra-edukacji-narodowej-z-dnia-17-listopada-2010-r-w-sprawie-warunkow-organizowania-ksztacenia-wychowania-i-opieki-dla-dzieci-i-modziey-niepenosprawnych-oraz-niedostosowanych-spoecznie-w-specjalnych-przedszkolach-szkoach-i-oddziaach-oraz-w-orodkach&catid=26%3Aakty-prawne-obowizujce&Itemid=49





http://bip.men.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=971%3Arozporzdzenie-ministra-edukacji-narodowej-z-dnia-17-listopada-2010-r-w-sprawie-warunkow-organizowania-ksztacenia-wychowania-i-opieki-dla-dzieci-i-modziey-niepenosprawnych-oraz-niedostosowanych-spoecznie-w-przedszkolach-szkoach-i-oddziaach-ogolnodostpnych-lub-integracyjnych&catid=26%3Aakty-prawne-obowizujce&Itemid=49

Obserwuj wątek
    • solaris31 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 17:30
      linki nie działają.

      ale i bez tego od dawna się mówi w środowisku o demontażu szkolnictwa specjalnego. uważam to za niebywały idiotyzm. dzieciom specjalnej troski pod przykrywką niby integracji odbiera się szansę na naukę tego, co im potrzebne do normalnego życia.

      moja mama pracowała w szkole specjalnej przez 30 lat. napatrzyłam się na wiele. nasłuchałam jeszcze więcej. i powiem tyle - jeśli dojdzie do likwidacji szkół specjalnych, będzie to ogromna krzywda dla dzieci specjalnej troski. bo to im odbierze się szansę zaistnienia w społeczeństwie. pełnosprawne dziecko poradzi sobie tak czy siak. ale niepełnosprawne bez odpowiedniego przygotowania nie ma żadnych szans.

      szkoły specjalne to nie getta dla nieuków. to szkoły zycia, gdzie niejednokrotnie latami uczy się alfabetu czy wiązania sznurówek.
      • baltycki Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 17:50
        dzieci spokojne, ułożone, z tzw. dobrych domów będą się uczyły w klasach z tymi zagrożonymi patologiami!

        dobre domy z patologia...
        Szok! Szok! Szok!
        Oddzielic!
        Dobre domy w dobrych szkolach, patologiczne domy w patologicznych szkolach!!!!!!!!!!!!!

        solaris31 napisała:
        > moja mama pracowała w szkole specjalnej przez 30 lat.
        Zauwaz ze mowa o tzw. "dobrych domach" i patologii a nie o specjalnych..
        Moje corki sa wolontariuszkami w camphillach z niepelnosprawnymi..
        Jedna tu..
        www.camphillsoltane.org/
        a wczesniej tu..
        www.solborg.net/english/
        druga tu
        www.camphillschools.org.uk/
        Dobre domy z patologia..rzecz niebywala..
        Szok! Szok! Szok!




        • solaris31 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 17:57
          > Zauwaz ze mowa o tzw. "dobrych domach" i patologii a nie o specjalnych..

          tak, z tym, że linki się nie otwierają, a szkoły specjalne od dawna huczą o likwidacji. załozyłam więc, że chodzi o jedno i drugie. co mówiąc nawiasem nie jest takie niemozliwe.
          • baltycki Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 18:03
            sprawdzilem, otwieraja sie
            zablokowalas popupsy na gazecie??
            • solaris31 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 19:16
              nie, nie blokowałam.

              ale z dalszej dyskusji zdaję się wyciągać wnioski, o co chodzi mniej więcej.
              • solaris31 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 19:17
                aaaaaa, już kumam - ja pisałam o linkach autorki, a Tobie zapewne chodziło o linki, które przytoczyłaś. no te się oczywiście otwierają wink
                • imasumak Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 09:38
                  linki autorki też się otwierają
          • sarling Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 18:05
            Hallowa wie co robi. Sama zalozyla i dyrektorowała I Liceum /Autonomicznemu w Gdańsku dla lepszej, elitarnej młodzieży. Za tą elitarność trzeba było słono płacić.
            Jak chcesz, żeby dziecko miało w miarę indywidualne podejście - płać w placówkach niepublicznych. Identycznie jak w służbie zdrowia.
            Pocieszyć się mogę jedynie tym, że nie mam w tym względzie brudnego sumienia, ale marna to pociecha.
        • burza4 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 18:14
          baltycki napisał:
          > Moje corki sa wolontariuszkami w camphillach z niepelnosprawnymi..

          To doprawdy uroczo, tylko co z tego?
          Masz jakiekolwiek pojęcie jak wyglądają realia w polskiej szkole?

          Pominę tu celowo ton i duch wypowiedzi autorki, bo istotniejsze jest, że polska szkoła nie jest przystosowana do jakichkolwiek nietypowych przypadków. W UK w szkołach dzieci z problemami jest po kilkoro w klasie, ale mają dedykowanego do zajęć specjalnego dodatkowego nauczyciela, który zajmuje się wyłącznie nimi w czasie lekcji, umożliwiając reszcie normalną naukę. Co my porównujemy? 30 osobowe klasy?
      • 3-mamuska Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 00:05
        ale i bez tego od dawna się mówi w środowisku o demontażu szkolnictwa specjalne
        > go. uważam to za niebywały idiotyzm. dzieciom specjalnej troski pod przykrywką
        > niby integracji odbiera się szansę na naukę tego, co im potrzebne do normalnego
        > życia.
        >
        > moja mama pracowała w szkole specjalnej przez 30 lat. napatrzyłam się na wiele.
        > nasłuchałam jeszcze więcej. i powiem tyle - jeśli dojdzie do likwidacji szkół
        > specjalnych, będzie to ogromna krzywda dla dzieci specjalnej troski. bo to im
        > odbierze się szansę zaistnienia w społeczeństwie. pełnosprawne dziecko poradzi
        > sobie tak czy siak. ale niepełnosprawne bez odpowiedniego przygotowania nie ma
        > żadnych szans.
        >
        > szkoły specjalne to nie getta dla nieuków. to szkoły zycia, gdzie niejednokrotn
        > ie latami uczy się alfabetu czy wiązania sznurówek.
        Swiete slowa i bardzo madre.
    • zuzanka79 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 17:40
      pampallini napisała:

      > Ano tyle, że dzieci spokojne, ułożone, z tzw. dobrych domów
      > będą się uczyły w klasach z tymi zagrożonymi patologiami! A uczyc się będą mus
      > iały, bo istniejące dotychczas ośrodki takiej masy z zaburzeniami zachowania i
      > niedostosowanych po prostu nie są w stanie przyjąc!
      >Szok!

      Szokiem dla mnie jest twoja głupota. I nic więcej.
      • pampallini Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 17:53
        Chyba nie rozumiesz, Zuzanko, problemu... Dzieciaki z zaburzeniami zachowania i te niedostosowane społecznie na ogół nie trafiają do MOSów i MOWów, bo tam brakuje dla nich miejsc. Oczekujących na takie ośrodki jest 5000 młodocianych w Polsce! Funkcjonują więc te dzieciaki w określonych szkołach i to jest ok! Te szkoły jednak pani Hall likwiduje, więc ta młodzież będzie uczęszczała do szkół, no nazwijmy je, masowych! Rozumiesz istotę problemu i skalę zagrożenia dla dzieciaków? To nie głupota, uwierz mi...
        • solaris31 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 18:02
          jełśi chodzi o ośrodki wychowawcze / tylko!/ to ja jestem za ich likwidacją. oburącz!!!

          dlaczego? bo te ośrodki to żadna resocjalizacja tylko wylęgarnia patologii i edukacja w patologiach.

          oczywiście, jako nauczyciel czy matka, miałabym obawy . czy demoralizacja takiej osoby , bedącej w zwykłej szkole, nie pójdzie dalej. czy taka osoba nie zrobi krzywdy innemu dziecku.

          myślę, że najrozsądniej byłoby stworzyc coś zamiast osrodków wychowawczych, bo w takiej formie to jest bez sensu. ale czy miejscem dla takich osób jest normalna szkoła w naszym dzisieszym wydaniu - z przepełnionymi klasami, byle jaką kadrą i brakiem psychologów - to rzeczywiście mam watpliwosci.

          szkoły masowe nie są przygotowane do zmierzenia się z takim problemem. na to potrzebne są środki - pieniądze, kadra i pomysł. a może najpierw pomysł, bo jak na razie tego brak.
          • baltycki Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 18:10
            Camphill jest takim pomyslem...
            Wolontariat jest takim pomyslem..
            I dodawanie cwierc stopnia do matury .. jest takim pomyslem..
            Ech..
            Moglbym wiecej..ale po co?
            Przeciez problemem sa dzieci z tzw. "dobrych domow"
            • miaowi Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 18:14
              Można i tak. Nikt się nie czepia dzieci niepełnosprawnych, choć one na tej zamianie tracą najbardziej.
              Czepiamy się, i owszem, dzieci, których miejsce byłoby raczej w ośrodkach szkolno wychowawczych lub ośrodkach socjoterapii. Nauczyciel siłą rzeczy będzie się bardziej koncentrował na tych dzieciach problematycznych, i skończy się jak zwykle - dzieci zdolne lub średnie nie dostaną swojej porcji uwagi. Bo ważniejsza będzie pacyfikacja młodego bandziora, którego matka po pijaku lała pompką od roweru.
              • pampallini Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 18:27
                I to właśnie mam na myśli, przed tym ostrzegam rodziców! Pani Hall podpisała to rozporządzenie po cichutku, nigdzie nie było mowy o zamiarze realizacji tak niedorzecznego pomysłu... Zostaje nam rodzicom coś z tym problemem zrobic (protest!!!???) lub skazac dzieciaki na szkolna udrękę...
                • miaowi Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 18:41
                  Obawiam się, że nic nie można zrobić. Nigdy nie miałam dobrego zdania o prywatnych podstawówkach, ale nie wykluczam, że to się zmieni w takim układzie. Nie rozumiem tylko tak idiotycznych oszczędności.
                  Ucierpią praktycznie wszyscy - dzieci upośledzone, które będą musiały iść do szkół integracyjnych (w przypadku niektórych szkoła specjalna była jedynym wyjściem) albo w ogóle nigdzie nie będzie dla nich miejsca, dzieci przeciętne - bo w walce o uwagę nauczyciela przegrają z marginesem, dzieci zdolne - bo nie będzie się już opłacało być zdolnym czy pracowitym. Nie ucierpi tylko wspomniany już margines, któremu i tak jest wszystko jedno, bo ambicji uniwersyteckich raczej nie posiada.
                  • sharpless6 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 18:53
                    ja nie wiem, lepiej się dogaduję z młodziieżą z patlogicznych rodzin, z nazdorem kuratora niż z rozpuszczonymi pociechami biznesmenów. A o minister nie będę się wypowiadać, boszkoda mi czasu.
                  • krapheika Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 18:53
                    Polscy ministrowie edukacji z ostatnich lat zachwycali mnie i zachwycaja swoja glupota,ciekawe co zlikwiduja jeszcze,male szkoly zlikwidowali,teraz zlikwiduja specjalne,chyba zostanie im zlikwidowac to co zostalo.Szkola do ktorej kiedys uczeszczalam zamienila sie w wiezienie,przebywanie tylko na orliku (spacerniak2),monitoring,brak mozliwosci wyjscia poza teren szkoly w czasie trwania przerw.Super jestuncertain
            • solaris31 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 19:27
              to, o czym piszesz, wolontariat i tak dalej to bardzo szczytna idea. ale nie w Polsce. to jest w Polsce na dzień dzisiejszy nie do przeskoczenia.

              bo jakie dziecko/młodzież pójdzie pracować społecznie gdziekolwiek, skoro ma codziennie po 7-8 lekcji, niekoniecznie od 8 rano, wraca do domu po 18, bo szkoły są dwuzmianowe, a na drugi dzień ma 20 sprawdzianów, bo nauczyciel nie wyrabia w przepełnionych klasach? a program trzeba zrobić. oceny trzeba dać. i tak dalej, i tak dalej...

              realia polskiej szkoły są zupełnie inne. mówię to z bólem, bo jako nauczyciel twierdzę z całą stanowczością, że polska szkoła potrzebuje prawdziwej reformy, a nie idiotycznych zmian i podziałów na gimnazja czy licea.

              ale - cokolwiek by nie zmieniać i reformować, jak bardzo by to potrzebne nie było - na to wszystko są potrzebne PIENIĄDZE! i to bardzo duże. a tych wszędzie brak, tym bardziej na szkoły. juz teraz na edukacji oszczędza się maksymalnie, a chcą oszczędzać jeszcze bardziej. tyle, że już nie ma z czego.

              problem nie tkwi więc w dzieciach z dobrych domów. ani z tych złych. ale stracą jedne i drugie. jedne będą się plątać między patologiami, z którymi szkoła sobie nie poradzi, a drudzy nie będa mieli szans wyjść na prostą, bo szkoła z tym też sobie rady nie da.

              myślę, że może mieć rację Sarling - jak znam zapatrywania Hallowej jako kuratora na Pomorzu, to może chodzić o zakładanie szkól prywatnych jako enklaw i ochrony przed tą "złą" młodzieżą. to jest bardzo realne niestety.
        • marychna31 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 20:36
          > pani Hall likwiduje, więc ta młodzież będzie uczęszczała do szkół, n
          > o nazwijmy je, masowych! Rozumiesz istotę problemu i skalę zagrożenia dla dziec
          > iaków? To nie głupota, uwierz mi...

          ale twoim zdaniem kto tu dla kogo stanowi zagrożenie? Chore dla zdrowych czy zdrowe dla chorych?
          • morgianna Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 21:05
            Przyznaję że temat mnie interesuje lecz dotąd nigdzie nie zetknęłam się z tym rozporządzeniem zanim wygoogluje możecie napisać w skrócie co za sobą niesie.
            Czy dobrze rozumiem że chodzi o całkowitą likwidację szkoł specjalnych dzieci niepełnosprawne z upośledzeniami , zaburzeniami czy deficytami będą realizowały obowiązek szkolny w szkołach masowych?
            Kiedy to wchodzi w życie ?
          • iuscogens Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 21:23
            marychna31 napisała:

            > > pani Hall likwiduje, więc ta młodzież będzie uczęszczała do szkół, n
            > > o nazwijmy je, masowych! Rozumiesz istotę problemu i skalę zagrożenia dla
            > dziec
            > > iaków? To nie głupota, uwierz mi...
            >
            > ale twoim zdaniem kto tu dla kogo stanowi zagrożenie? Chore dla zdrowych czy zd
            > rowe dla chorych?

            obie grupy dla siebie nawzajem, dziecko powinno mieć prawo rozwijać się w grupie, która nie będzie go stygmatyzować z założenia. Oszczędzanie na dzieciach niepełnosprawnych pod hasłem integracji uważam za ........ (nie napiszę co mam na myśli, bo mnie wytną).
            Pani minister jest albo głupia albo ma szczerze gdzieś te dzieci. Nie wiem co gorsze.
            • marychna31 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 22:50
              > obie grupy dla siebie nawzajem, dziecko powinno mieć prawo rozwijać się w grupi
              > e, która nie będzie go stygmatyzować z założenia.
              Segregacja to stygmatyzowanie. Ja chcę, żeby moje niepełnosprawne dziecko miało prawo chodzić do szkoły/przedszkola masowego, a o tym czy pójdzie, żebym decydowała ja i jego terapeuci a nie niedouczona kretynka dyrektorka "myśląca", że autystyk to Dustin Hoffman z Rainmana.
              • solaris31 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 23:34
                >niedouczona kretynka dyrektorka "myśląca", że autystyk to Dustin Hoffman z Rainmana.

                to może sama ucz swoje dziecko, skoro masz takie mniemianie o dyrekcjach szkół i jesteś od nich mądrzejsza uncertain
                • marychna31 Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 14:12

                  > to może sama ucz swoje dziecko, skoro masz takie mniemianie o dyrekcjach szkół
                  > i jesteś od nich mądrzejsza uncertain

                  Mam bardzo kiepskie mniemanie o nauczycielach. Ale to temat na inną dyskusję. W tej chodzi o to, ze osoby które sa ignorantami w danym temacie, nie powinny podejmować kluczowych decyzji. Nauczyciele, w tym dyrektorzy (bo niestety w polskiej oświacie dyrektorami szkół nie zostaje menadżerzy tylko nauczyciele) nie mają pojęcia o zaburzeniach rozwojowych. Nikt ich tego nie uczy a sami samym im się nie chce dokształcać. Ty coś wiesz o SPD? Potrafisz rozpoznać, zdiagnozować, dostosować program?

                  To zadanie dla terapeutów, według których wskazówek nauczyciel powinien pracować. Tworzenie gett typu szkoła integracyjna to w wielu przypadkach tylko okazja do zamiatania problemu pod dywan. Nauczycielom się nie chce a prawo nie stoi po stronie słabszego.
                  • thegimel Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 14:51
                    Cóż, jestem nauczycielką i niestety jeśli nauczyciel nie ma czasu, ochoty i pieniędzy na dokształcanie się, na czytanie, na studia podyplomowe, etc to ze studiów wiedzy na temat dzieci wymagających dodatkowej pracy nie wyniesie. Pedagogiki mało, psychologii mało, metodyka nauczania - coś ewentualnie o dysgrafii powiedzą. Poza tym trąbi się o podmiotowym traktowaniu ucznia a tak naprawdę nie próbuje się w żaden sposób pomóc w wykształceniu sobie pewnej wrażliwości koniecznej do pracy z dziećmi, zwłaszcza z dziećmi wymagającymi dodatkowej pracy. A poza tym wciąż często zdarza się, że dobry nauczyciel, z powołaniem i pasją jest udupiany i rzuca mu się kłody na każdym kroku, bo wystaje przed szereg. Polska szkoła wciąż promuje średniaków i równa w dół. Kiedyś słyszałam ładne porównanie - dziecko z zaburzeniami określone zostało jako dziecko z plecakiem pełnym kamieni i nauczyciel wraz z rodzicami powinien pomóc mu te kamienie z plecaka powyrzucać. To porównanie dość dobrze oddaje problemy dzieci z autyzmem czy ADHD. Są to dzieci, które mogą sobie radzić świetnie w szkole, ale muszą być traktowane jako dzieci, które MAJĄ problem a nie które SĄ problemem.
    • tully.makker Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 21:43
      dzieci spokojne, ułożone, z tzw. dobrych domów
      > będą się uczyły w klasach z tymi zagrożonymi patologiami!

      To ty chyba musialas skonczyc szkole specjalna, i slusznie, rzeczywiscie strach, ze moje dzieci mialayby sie zetknac z taka wypelniona pogarda do ludzi patologia jak ty.
      • solaris31 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 21:58
        to nie chodzi o pogardę, a raczej o strach.

        a tylko głupiec nie boi się zagrożenia.

        jest patologia i patologia. czym innym jest podpalanie skrętów, a czymś innym rozboje, wymuszenia, pobicia czy wręcz zabójstwa.

        pani minister nie zagwarantuje, że coś takiego się dziać w polskich szkołach nie będzie, więc rodzice mają prawo się obawiać.

        mnie wystarczyło mieć taką niefajna patologię na osiedlu. i gwarantuję Ci, że nie chciałabyś mieć takich łebków w klasie swojego dziecka.

        ja uważam, że dla osób, które się pogubiły powinna być specjalna pomoc. w szkołach publicznych tego nie ma , i nie będzie na 1000%. z takimi dziećmi/młodzieżą powinni pracować psychologowie, pedagodzy, specjaliści od resocjalizacji, terapeuci. czy oczami wyobraźni widzisz podobną terapię w polskich szkołach pulicznych od poniedziałki, 3 stycznia 2011? ja niestety nie.
        • demonii.larua Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 12:11
          > jest patologia i patologia. czym innym jest podpalanie skrętów, a czymś innym
          > rozboje, wymuszenia, pobicia czy wręcz zabójstwa.
          >
          > pani minister nie zagwarantuje, że coś takiego się dziać w polskich szkołach ni
          > e będzie, więc rodzice mają prawo się obawiać
          A nie dzieje się już? Normalnie chyba w jakimś innej Polsce mieszkasz.
          • solaris31 Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 20:02
            w tej samej, zapewniam wink

            ale w mniejszym mieście, gdzie w szkłach nie ma po 5 tysięcy uczniów, tylko trochę mniej. w mniejszych środowiskach jednak patologii jest mniej, a przez to łatwiej je wyłapać i łatwiej działać. w molochu - szkoła i nauczyciel nie ma szans absolutnie żadnych sad
      • mamaigiiemilki Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 22:09
        a ja rozumiem autorkę wątku; sama bym nie chciała, żeby moje dzieci uczyły się z tzw. patologią i słuchały na lekcjach np. epitetów pod adresem nauczyciela albo żeby w inny sposób przeszkadzano im w nauce; i wiem co mówię, pracuję w szkole, uczę różne dzieci(a raczej młodzieżsmile), co więcej, doskonale się z nimi dogaduję- z tą patologiąwink też, ale...ale jednak inne są metody pracy z takimi dzieciakami, materiał trzeba mocno okroić, żeby coś im przekazać i żeby były w stanie się tego nauczyć i brać czynny udział w lekcji- bo jak coś jest za trudne, to będą rozmawiać i przeszkadzać; czasami trzeba móić do nich też w inny sposób, językiem zbliżonym do ich językawink

        a jeżeli chodzi o dzieci niepełnosprawne w masowych szkołach, to będzie to ze szkodą dla tych dzieci, niestety...a przy okazji dla innych też; zresztą nauczyciele byli temu przeciwni, pismam podpisywaliśmy...
        • aga_sama Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 22:26
          A ja czekam na kolejne rozporządzenie, nakazujące gminom, czyli organom założycielskim szkół, przekazywanie całej subwencji oświatowej przypadającej na dziecko do placówki, w której młodociany się uczy. Tylko wtedy to nowe rozporządzenie będzie miało jakiekolwiek skutki, bez pieniędzy to będzie masakra.
          Moje dziecko ma zaburzenie rozwojowe ze spektrum autyzmu i opinię o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Na mocy tej opinii MEN przekazuje gminie zwiększoną subwencję oświatową. W przypadku zdrowego dziecka jest to 600 zł m/c, na moje prawie 3500 m/c. Do przedszkola, które powinno zaspokajać te jego specjalne potrzeby edukacyjne trafia 300.
          Mój syn zachowuje się czasami tak, że żadna z was nie chciałaby aby siedział obok Waszych dzieci w klasie. Bardzo przydałby się dodatkowy nauczyciel, ale przedszkole nie ma kasy, ja też nie, żeby wynająć asystenta.
          Tak sytuacja wygląda z drugiej strony, tzn. patologicznej.
          • solaris31 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 22:30
            no własnie - bez kasy i rozwiązań systemowych pod tytułem choćby dodatkowa pomoc dla nauczyciela, terapia, zajęcia ze specjalistą i tak dalej - to nawet najlepszy wolontariat nie da rady sad

            bez tego nie można pchać dzieci z problemami / wszystko jedno jakimi/ do zwykłych molochowatych szkół.

            • aga_sama Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 22:34
              Mój pójdzie do integracyjnej, 18 dzieci w klasie, nauczyciel wspomagający.
              Wiem, że szkoła nie przepada za takimi uczniami, ale nie mają wyjścia - jest za płotem
              • solaris31 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 22:37
                nie wiem za dużo o szkołach integracyjnych - czy mogą Ci odmówić przyjęcia dziecka?

                moje pojęcie intergracji mówi, że szkoła nie powinna odmawiać - po to została stworzona przecież.
                • aga_sama Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 02:32
                  Szkoła integracyjna może odmówić przyjęcia dziecka. Do tej pory było tak, że w klasie integracyjnej mogło być 5 dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi (autystów, ADHD, niedowidzących/ niedosłyszących, ZD, niepełnosprawnych ruchowo czy cukrzyków, ale też wybitnie zdolnych). Jak było ich więcej to szkoła najczęściej robiła casting i wybierała najmniej problemowe przypadki. Dlatego jak kupowałam mieszkanie rok temu to rejon szkoły integracyjnej był ważnym kryterium, bo go tam muszą przyjąć nawet jak na castingu zrobi cyrk. Szkół integracyjnych jest za mało, a chętnych/ potrzebujących wielu!

                  A dziecko, które odpada na castingu odsyła się do rejonu. Dla autystyka czy ADHD szkoła masowa to masakra. Za dużo bodźców, hałasu, brak nauczyciela wspomagającego, dziecko zaczyna świrować, może być agresywne, czy przeszkadzać w lekcjach.
                  A teraz te nawet mocno zaburzone przypadki trafią do szkół masowych. Zmianą na lepsze miało być zniesienie wymogu tych 5 uczniów "specjalnych edukacyjnie", żeby otworzyć klasę integracyjną. To miało spowodować, że jak w danej szkole pojawi się trudny przypadek, to placówka szybko i prosto otworzy klasę integracyjną. Tylko że to są ogromne wydatki, jak się nie trafią zdesperowani rodzice, to ze świecą szukać dyrektora, który sam wyjdzie z inicjatywą i będzie cisnąć burmistrza (swojego pracodawcę) o kasę.

                  Inna sprawa, że zaburzenia rozwojowe czy ADHD są ciemną magią dla większości pediatrów, przedszkolanek i rodziców. Dziecko musi być ewidentnie inne, żeby zauważono jego problemy, a nawet jak panie coś zauważą, to najczęściej rodzice, do spółki z niedouczonym pediatrą bronią się przed wizytą u specjalisty, 'bo to taki charakter", "bo jeszcze ma czas..." Ja sama jestem po kilku rozmowach przeprowadzonych na prośbę przedszkola i to bardzo bolesne, bo dziewczynka od 2 lat siedzi całe dnie tyłem do grupy, nie sposób do niej dotrzeć, a mama mówi, że nieśmiała.
                  Reasumując. Do szkół masowych trafią trudne przypadki już zdiagnozowane oraz wiele trudnych dzieci bez diagnozy, co jest większym problemem. Zanim je zauważą, namówią rodziców na diagnozę i stworzą klase integracyjną, to minie 3 lata. O ile zdiagnozowany delikwent w klasie integracyjnej jest pod nadzorem nauczyciela wspomagającego, to trudny przypadek bez diagnozy może robić co chce. Przynajmniej do tej pory, bo diagnozowanie problemów z poradni ma się przenieść do szkół, ale jak rodzice się nie zgodzą, to normalnie będzie sajgon.
                  • zebra12 Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 09:29
                    Szkoły integracyjne będą zlikwidowane, w tym sensie, że teraz każda szkołą będzie integracyjną. Dąży się do zabrania nauczyciela wspomagającego. Nie wiem jak z ilością dzieci w klasach: czy się zwiększy czy nie. Ale oni sami wiele jeszcze nie wiedzą.
                    A pomyśleliście o nauczycielach, którzy nie mają pojącia o pracy z dzieckiem np upośledzonym? Nikt nauczycieli nie przeszkolił, nie przygotował. Reforma wchodzi we wrześniu tego roku do przedszkoli i gimnazjów a za rok do podstawówek i liceów.
                    • aga_sama Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 11:40
                      Jak to są plany do zabrania nauczyciela wspomagającego?
                      Nie wyobrażam sobie klasy z dwoma autystykami, dzieckiem niedosłyszącym i 15 zdrowych...
              • alanis11 Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 11:30
                Mój chodzi do integracyjnej również ma zaburzenia autystyczne ma rewalidację zajęcia zintegrowane z klasą i indywidualne 2x po 45 min dziennie , szkołą jest molochem , masówą ale zawsze bałam się naznaczenia dziecka szkołą specjalną ponieważ ma normę intelektualną. Nauczyciel nie ma prawa wybierac mi obecnie placówki ale może mi sugerować męczyć mnie i robic mi róznego rodzaju problemy w trakcie tylko po to żeby pozbyć się dziecka z tego typu deficytami , wiadomo to zawsze problem , dlatego inaczej podchodze do tego rozporządzenia niż masa matek zdrowych dzieci
                Jak się ma zdrowe dziecko inaczej się myśli a z naszej strony to wygląda inaczej.
                • alanis11 Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 11:39
                  Chciałam jeszcze dodać że miałam sugestie ze strony nauczyciela juz w pierwszych dniach września kiedy nie znając własciwie mojego dziecka ,słysząc o autyzmie ględzono mi najpierw o szkole specjalnej pozniej żę nauczanie indywidualne ,które było by skazaniem mojego dziecka na wegetacje w domu bez możliwosći uspołeczniania a on powinien miec przeciez kontakt z grupą rówieśniczą ,przeszłam prawdziwy koszmar , chciano się nas ewidentnie pozbyć.
        • irena.ochodzka Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 22:34
          Pampalini, ja tez Cie rozumiem smile a wszystkie te pełne jadu i pseudomądre wypowiedzi osób które szkole pamiętają jedynie ze swoich czasów, poraktuj z przymrózeniem oka. Te osoby nie wiedzą o czym mowia zupelnie jak nasza pani Hall. powiem Wam, drogie panie, ze pani minister NIGDY nie pracowała w państwowej szkole i zupełnie nie wie co się w niej dzieje. A powrót do szkół dzieci z zaburzeniami zachowania jest istnym dramatem. O ile nad dziećmi w szkole podstawowej można w miarę zapanować, tak nad gimnazjalistami już nie. I ciekawa jestem co jedna czy druga Pani Mądralinska powie, gdy jej dziecko nie będzie umiało wielu rzeczy, bo w klasie jest jakiś Franek który uniemożliwia swoim zachowaniem prowadzenie lekcji wszystkim nauczycielom. Albo co gorsza będzie chciał od owych dzieci haracz lub je pobije. I wtedy porozmawiamy o tym czym jest patologia, pogarda i wywyższanie się.
    • pampallini Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 22:31
      Ludzie - Mamy!
      Nie rozumiecie istoty problemu w pełni... Jest młodzież, która nie ma jeszcze sądownego nakazu umieszczenia w poprawczaku tudzież w podobnym ośrodku, ale uczęszczac do szkoły jakiejś musi. Dotychczas istniały (choc nieliczne w Polsce) szkoły dla dzieciaków z zaburzenimi zachowania i innymi dysfunkcjami społecznymi, i to jest OK!!! Programy dostosowane do ich możliwości, kadra z odpowiednim podejściem i metodami wychowawczymi! Ale to właśnie owe rozporządzenie znosi, czyli de facto dla dzieciaków "problemowych" miejsca nauki to właśnie masówki! No a tam to już będą one siac pomór wśród tej grzeczniejszej części uczniów! I o to chodzi... Tu jest potężne zagrożenie! Co z tym fantem zrobi, jak temu zapobiec zawczasu????Pozdrawiam
      • solaris31 Re: Rodzice, drżyjcie! 01.01.11, 22:41
        ale to zagrożenie to nie jest nowa sprawa!

        cała masa dzieci różnych, z różnymi problemami już dzisiaj chodzi do szkól masowych. i tak, masz rację - bywa, że sieje postrach wśród uczniów i wśród nauczycieli. szkoła wiele zrobić nie może, bo jest obowiązek szkolny, rejonizacja i tak dalej. więc bandytę w szkole trzymać się musi - chyba, że tenże bandyta ma wyrok.

        i dlatego - jak serdecznie nie cierpiałam Romka Giertycha, tak za jego program "zero tolerancji" to będe go pod niebiosa wychwalać!!! to jedyny mądry pomysł, z tysięcy innych chybionych jego autorstwa.

        niestety, PO i mądra Hall ten program totalnie rozwaliła. a zaczynało być lepiej - naprawdę!
        • krapheika Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 00:02
          Solaris jakbym moja mame slyszala,tak o tym Giertychu napisalassmile
          Szkoly beda musialy sobie jakos poradzic.Szkola w ktorej pracuje moja mama jest integracyjna,ale jast na wsi i chodza do niej wszyscy,bo po prostu innej w poblizu nie ma, dla dzieci z zaburzeniami zachowania szkola specjalna znajdowala sie jakies 100km dalej,wiec i tak chodza i chodzily do zwyklej masowki.
          U niej rozwiazano problem tworzac specjalne mniejsze klasy w ktorych wlasnie tych z zaburzeniami zachowania,bylo 16uczniow bardziej lub mniej "nerwowych" i postarano sie o dwoch nauczycieli.Dzieci np na wozku,czy niedoslyszace sa w normalnych klasach.
          Z tym,ze to byl przymus wynikajacy z braku odpowiedniej szkoly w okolicy no i szkola w miare mala.Ale w wielkich miejskich molochach nie wyobrazam sobie takich rozwiazan.Niby jak to,by mialo funkcjonowac?nie wszyscy nauczyciele w "normalnych" szkolach maja ukonczone kursy czy szkoly,by umiec poradzic sobie z roznymi uczniami.To bedzie sodoma i gomorauncertain
          I nikomu to nie wyjdzie na dobre.Rodzice,ktorym bedzie zalezalo,by ich dzieci wyniosly cos z lekcji beda musieli ja poprzepisywac do szkol prywatnych lub wywozic na gleboka wies do szkol gdzie wielkiej ilosci z problemami nie bedzie.
          Ciesze sie,ze nie mieszkam w Polsce.
          Wspolczuje rodzicom wszystkich dzieci.Zadne nie dostanie takiej pomocy czy takiej wiedzy jaka potrzebuje.
      • bea.bea Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 15:13
        droga pampalini, to nie jest tak, że dzieci z rodzin patologicznych , czy dzieci z dysfunkcjami są kierowane do osrodków z marszu... Proces nie jest taki prosty, bo o taki kierunek występuje szkoła a poprzedzone to jest badaniami w poradni pedagogicznej. Z zasady każde dziecko objete jest obowiązkiem szkolnym w szkole rejonowej..a dalej to już problem pedagoga szkolnego jest, pozbycie się dziecka ze szkoły też wbrew pozorom nie jest takie łatwe...
    • shir-ker Re: Rodzice, drżyjcie! 02.01.11, 09:50
      Teraz dyskutujcie:

      tiny.pl/hct6p
      • sarling Re: marychna 02.01.11, 10:23
        Skończ z tym multi-kulti-ultratolerancyjnym bełkotem i włącz myślenie.
        To nie jest kwestia stygmatyzacji, ale realnych zagrożeń dla rozwoju zarówno dla dzieci niepełnosprawnych (zero indywidualnego podejścia, ciągłe poczucie gorszości, program niedostosowany do potrzeb intelektualnych i emocjonalnych) jak i tych zdrowych.
        Jeśli prawdą dodatkowo jest ten zapis o 18 latkach w podstawówce, to myślę, że tylko kamienie i butelki z benzyną nam zostały. Od kilku lat aktywnie protestuję przeciw posłaniu 6 latków do szkół i tyle wywalczyłam, że za rok mój aktualnie 4,5 latek będzie siedzieć już w szkole z 18 latkiem uncertain
        • kali_pso Re: marychna 02.01.11, 12:04
          > Jeśli prawdą dodatkowo jest ten zapis o 18 latkach w podstawówce, to myślę, że
          > tylko kamienie i butelki z benzyną nam zostały.

          Nie warto- to dotyczy dzieci niepełnosprawnych intelektualnie, które będą dalej uczyły się w szkołach specjalnych- czy Wy czytacie na poziomie 6-latków? Do masówek maja trafić NIEDOSTOSOWANE SPOŁECZNIE dzieci, spokojnie, najprawdopodobniej nikt Waszego pupilka z 18-letniem znacznie niepełnosprawnych intelektualnie nie posadzi jeszcze dłuuuuuugo w jednej ławcewinkp
          • miaowi Re: marychna 02.01.11, 13:05
            Niedostosowane społecznie, czyli takie, które i tak wymagaja terapii?
            Niedostosowane czyli takie, które mogą mojemu dziecku przylutować w lampę, bo się źle popatrzy albo co gorsza nie popatrzy wcale?
            Dziękuję za taką integrację.
        • marychna31 Re: marychna 02.01.11, 14:23

          > tylko kamienie i butelki z benzyną nam zostały. Od kilku lat aktywnie protestuj
          > ę przeciw posłaniu 6 latków do szkół

          Od kilku lat obserwuje ten ruch. Tworzą go wyjątkowo agresywne i aroganckie osoby. Twój post tylko to potwierdza. Piszesz, ze ja bełkoczę? A ty histeryzujesz. Naprawdę myślisz, ze ktoś posadzi 5-latka z 18 latkiem w ławce? Czy celowo przesadzasz, żeby podkręcić atmosferę? Córcia czy synuś nie mają aktualnie żadnych problemów rozwojowych więc każdego kto ci nie pasuje chcesz zepchnąć do getta. A co, jeśli się okaże, ze księżniczka albo paniczyk uczą sie nieco wolniej od rówieśników, gorzej rozumieją przenośnie, jakają się albo seplenią? I inne rozhisteryzowane mamuski będą chciały zamknąć go/ją w jakims gettcie?

          Nawet nie wiesz jak łatwo się znaleźć po drugiej stronie barykady. Uważaj o czym marzysz bo może się spełnić.
          • miaowi Re: marychna 02.01.11, 16:08
            Czy pani nie widzi różnicy między dzieckiem, które się jąka/wolniej czyta/cierpi na dysleksję a zwyklym małym bandziorem, który może i nadaje się na terapię, ale niekoniecznie mu ona pomoże?
            Nie mamy w większości nic przeciwko dzieciom z zaburzeniami/niepełnosprawnością, nie demonizujmy. Nie chcemy tylko towarzystwa marginesu - dzieci których zaniedbanie stwarza fizyczne zagrożenie dla reszty.
            Dla mnie jest róznica, czy moje dziecko będzie siedzieć w ławce z dyslektykiem czy z tłuczonym przez ojca pijaka małym agresorem.
    • gemmavera Re: Rodzice... - przyklejone przez moderatora 09.01.11, 20:58

      Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
      osa551 09.01.11, 19:31
      >że dzieci spokojne, ułożone, z tzw. dobrych domów będą się uczyły w klasach z tymi zagrożonymi patologiami!

      no wzruszyłam się, szczególnie "z dobrych domów" na mnie wrażenie zrobiło

      Jeśli nie podoba Ci się "integracja" Pani Hall, to poślij dziecko do szkoły amerykańskiej, brytyjskiej, międzynarodowej, prywatnej katolickiej - tam gdzie płaci się krocie, albo jest selekcja i płaci się całkiem sporo.

      Dla mnie dzieci specjalnej troski i niepełnosprawne to nie jest patologia, chciałam sama zdrowe dziecko posłać do klasy integracyjnej.


      Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
      osa551 09.01.11, 19:35
      a przepraszam, z listy wykreśl prywatne szkoły katolickie, bo zgoda na uczęszczanie dziecka do szkoły/klasy z dziećmi niepełnosprawnymi (jakkolwiek) jest tam elementem bardzo ważnym, przypadku selekcji. Jak takiej zgody nie wyrazisz, to raczej Twojego dziecka do takiej szkoły nie przyjmą.


      Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
      pampallini 09.01.11, 19:36
      Nie zrozumiałaś treści tegoż wątku, przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem! Treść rozporządzenia też wymaga czasu, jeśli chodzi o zapoznanie i zrozumienie


      Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
      marychna31 09.01.11, 19:39
      Niepełnosprawny też człowiek a niedostosowany społecznie to np. człowiek zbyt wycofany, nie potrafiący stanąć w obronie swoich interesów, dogadać się z otoczeniem... nie np. bandyta.
      Nie histeryzuj. To taka dobra rada.


      Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
      solaris31 09.01.11, 19:37
      omawiałyśmy ten temat niedawno.i to dość długo.

      Osa, nie rozumiesz problemu. problem nie jest w integracji, tylko w niedostosowaniu społecznym to raz, a po drugie - szkoły integracyjne mają mało osób w klasach, nauczyciela wspomagającego i inne pieniądze. w szkołach publicznych tego nie będzie, i dzieci specjalnej troski z uposledzeniami lekkimi mają szansę tkwić w molochu mającym jednego nauczyciela i 35 kolegów/koleżanek w klasie.

      mowa jest tez o likwidacji ośrodków dla młodziezy trudnej, i chociaż ja jestem za ich reformą, bo działają raczej nie resocjalizacyjnie tylko edukacyjne / w złym pojęciu oczywiście/ , to jednak jestem przekonana, że nie chciałabyś mieć kilku takich bandziorów z wyrokami w klasie swojego dziecka. i tu jest główny problem.

      a to chyba nie jest za mądre posunięcie...


      Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
      marychna31 09.01.11, 19:42
      Dlaczego wprowadzasz ludzi w błąd? Ludzie z wyrokami siedzą w więzieniach albo domach poprawczych. Aludzie nieprzystosowani społecznie to np. zbyt wycofani, nie umiejący nawiązywać relacji z innymi ludźmi itp. Takim nie jest potrzebna izolacja tylko integracja.
      Oczywiście, ze trzeba pilnować realizacji reformy ale nie z punktu ją blokować bo jest w dobrym kierunku.


      Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
      pampallini 09.01.11, 19:50
      I tu się, niestety, mylisz! Wyobraź sobie, że w Polsce około 5000 młodocianych (dzieci i młodzieży), czekając na takie ośrodki, uczęszcza właśnie do szkół tzw normalnych - masowych, gdyz gdzieś obowiązek nauki musi kontynuować! Istnieją bardzo nieliczne w Polsce szkoły dla takich "przed wyrokami" i to te szkoły, ośrodki mają zostać zlikwidowane, a właściwie już podpisano na nie wyrok! Czyli, podążając tym torem, sprawa jasna: owi młodociani będą uczęszczać do klasy z Twoim i Twoim dzieckiem!!!! I to jest to realne zagrożenie!!!!


      Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
      solaris31 09.01.11, 19:53
      > Dlaczego wprowadzasz ludzi w błąd? Ludzie z wyrokami siedzą w więzieniach albo
      > domach poprawczych. Aludzie nieprzystosowani społecznie to np. zbyt wycofani, n
      > ie umiejący nawiązywać relacji z innymi ludźmi itp

      pudło

      nie wszyscy z wyrokami siedzą w poprawczakach.

      a takie niedostosowanie społeczne o którym piszesz to tylko wierzchołek góry lodowej. ni ekażdy niedostosowany jets potulnym barankiem siedzacym w kąciku. są tez osoby agresywne, nie umiejące współżyć z innymi ludźmi.

      i szkoła publiczna póki co nie jest miejscem na tego typu idiotyczną niby-integrację. to żadna integracja, tylko krzywda, bo w szkołach zrobią się getta dla lepszych i gorszych.


      Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
      solaris31 09.01.11, 19:54
      aha - młodocianych przestępców nie można skazać na więzienie, więc może nie wprowadzaj ludzi w błąd.


      Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
      erillzw 09.01.11, 20:37
      Zapomniasz o dzieciach z kuratorem, dzieciach z patologicznych srodkowisk, dzieciach ktore sa nieprzystosowane spolecznie z uwagi na zbyt wysoki poziom agresji.
      A teraz wyobraz sobie dziecko z lekkim opoznieniem, albo niedoslyszace i takiego niedostosowanego spolecznie agresywnego dzieciaka w jednej klasie.
      Dziecko opoznione zostaje natychmiastowo wystawione na szykany, wysmiewanie i wpedzanie w coraz gorsze poczucie jak bardzo jest gorsze, nauczyciel ktory stanie w jego obronie sprawi, ze to dziecko bedzie mialo jeszcze gorzej zas dziecko atakujace bedzie roslo w przewage bo bedzie mialo koljne powody by sie z tamtego wysmiewac.
      Ze nie wspomne o tym jak bardzo takie dziecko bedzie przeszkadzac innym w trakcie lekcji, nie pozwalajac sie skupic, zabieracjac uwage nauczyciela na korygowanie jego zachowania zamiast nauczania przedmiotu.
      O ile dzieci w wieku przedszkolnym czy poczatkow szkoly przyjmuja wiele rzeczy naturalnie tak w starszych klasach, gimnazjum dziecko potrafia byc bardzo okrutne.
      taka integracja niesie wiecej minusow i niebezpieczenstw niz potencjalnych plusow.

      Ani sie nauczyciel nie bedzie mial czasu skupic na dziecku opoznionym, ani ono zbyt wielu konatakow nie zdobedzie, ani tym bardziej nie zbuduje sie w nim poczucia, ze jest jak inne a raczej poglebi, ze wlasnie sa roznice.

      Integracja powinna sie odbywac z dziecmi ktore tego chca, w szkolach gdzie uczeszczaja dzieci ktore rozumieja roznice. W takim typowym molochu jest to bez sensu..


      Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
      osa551 09.01.11, 19:47
      Solaris, może i masz rację, jednak może nie być to prawda absolutna.

      Jak dotąd jednak moje dziecko największych krzywd doświadczyło od zaniedbanego emocjonalnie dziecka z dobrze sytuowanej rodziny, którego matka uważała, że dziecko jest ósmym cudem świata, jest ułożone i świetnie wychowane.

      Największym narkomanem w mojej klasie był chłopak z najbogatszej rodziny, który został wychowany w takim luksusie, że wielu ludzi nie mogłoby uwierzyć.

      Ja w sumie tego co powyżej się bardziej boję niż innych rzeczy. Zresztą i tak nie mam co się rozpisywać bo jeśli chodzi o szkołę podstawową, to w zasadzie nie dotyczy on mojego dziecka.


      Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
      solaris31 09.01.11, 19:55 Odpowiedz
      ależ oczywiście, nie ma złotego środka.

      ale trzeba szukac czegoś, co pomoże tym osobom specjalnej troski / nie mówię tylko o upośledzeniach - tylko o całokształcie/, a nie niszczyć coś, co jakiś tam funkcjonuje nie dając niczego w zamian. ani pieniędzy, ani kompetencji, ani pomysłu.
      • gemmavera Re: Rodzice... - przyklejone przez moderatora cd. 09.01.11, 21:01

        Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
        szajma 09.01.11, 19:40
        a ja jestem "absolwentką" szkoły dla "niedostosowanych społecznie" i smutno mi, że już takich nie będzie. często są bardziej normalne niż te "zwykłe". tam przynajmniej się uczniom przygląda, pilnuje, słucha.


        Re: Realne zagrożenie w szkołach!!!
        marychna31 09.01.11, 19:43
        > że już takich nie będzie. często są bardziej normalne niż te "zwykłe". tam prz
        > ynajmniej się uczniom przygląda, pilnuje, słucha.

        wszystkie szkoły powinny być właśnie takie i w tym celu należy pilnować realizacji reformy a nie ją blokować z powodu jakiejś dziwnej potrzeby pseudoegalitarności.
        • miaowi Re: Rodzice... - przyklejone przez moderatora cd. 09.01.11, 21:04
          Toż to właśnie egalitarność zakłada, że wszystkie dzieci są takie same/równe. A wiadomo, ludzie równi nie są, wręcz przeciwnie,robią wszystko żeby równymi nie być.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka