09.01.11, 20:46
Dziwi was coś jeszcze ?
Czy nic was nie dziwi?
Mnie dziwi:

Oprócz oczywistych patologii, brudu, smrodu i ubóstwa na własne życzenie chyba nic mnie nie dziwi aż tak, żeby dawać temu upust z wielkim ZNAKIEM ZAPYTANIA

Mojego ojca dziwi:
Jak to wydać na zakupy więcej niż 50 zł jednorazowo i jak to robić zakupy raz na tydzień lub o zgroozo raz na dwa tygodnie ?!

Jedną z moich szwagierek dziwi,że:
można mies założoną tę metalową pokrywę na kuchnię gazową -bo to na wystawę sklepową wszak jest przeznaczone - a jak już masz to na bank znaczy, że nie gotujesz!!

Inną z moich szwagierek:

Większość spożywczych produktów trzyma się w lodóce, a nie w piwnicy, a już woda lub sok w lodówce to kuriozum!!

Moją koleżankę:
Jak można dodawać do jedzenia zioła?? Jak można dodawać do jedzenia zioła dzieciom ???
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: dziwy 09.01.11, 20:53
      a ciebie dziwi, że oni się dziwią.
      jesteście kwita.
    • kali_pso Re: dziwy 09.01.11, 21:02
      > Dziwi was coś jeszcze ?

      No ba, chociazby z dzisiejszej lektury forum- są idiotki na tym świecie, które wpadłyby na pomysł schowania wózka z dzieckiem rodzicowi, który wszedł do sklepu...mnie by to do głowy nie przyszło a takiej idiotce przyszło...
      • lykaena Re: dziwy 09.01.11, 21:06
        No tak,ale to tak jak napisałam podpada pod oczywistą oczywistość ,patologię itp.

        A mi chodzi o zwykłe rzeczy, które innym się w głowie nie mieszczą chociaż tysiące osób tak robi/ żyje
        • nangaparbat3 Re: dziwy 09.01.11, 21:25
          Mnie dziwi, nieustająco, że miliony rodziców wysadzają na nocnik śpiące dzieci.
          • szajma Re: dziwy 09.01.11, 23:56
            o tak.....smile
            mnie też to dziwi...
        • melodija Re: dziwy 09.01.11, 21:39
          Mnie dziwi, że niektórzy moi znajomi prasują pościel (mimo że nie prasują innych rzeczy, np dziecięcych ubranek, czyli maniakami prasowania nie są). Dla mnie pościel to ostatnia rzecz, którą bym prasowała, mimo że lubię żelazko wink
          No serio mnie to dziwi.
          • wespuczi Re: dziwy 09.01.11, 21:41
            taaaaaa
            posciel - ja znam delkwentke co skarpetki prasuje smile
            • gupia_rzona Re: dziwy 09.01.11, 21:49
              moja siostra prasuje ręczniki smile
              ja kiedyś prasowałam majtki, ale leczyłam się ginekologicznie i musiałam big_grin
            • jul-kaa Re: dziwy 09.01.11, 23:57
              Rajstopki dziecięce prasowane mnie dziwią.
      • jul-kaa Re: dziwy 09.01.11, 23:55
        kali_pso napisała:
        > No ba, chociazby z dzisiejszej lektury forum- są idiotki na tym świecie, które
        > wpadłyby na pomysł schowania wózka z dzieckiem rodzicowi, który wszedł do sklep
        > u...mnie by to do głowy nie przyszło a takiej idiotce przyszło...

        Dziwi mnie niezmiernie, ze kali_pso tak przezywa smile))
    • gazeta_mi_placi Re: dziwy 09.01.11, 21:41
      Mnie dziwi czemu niektóre matki zamiast zająć się dzieckiem wolą klepać bzdury na forum a dzieciak zaniedbany emocjonalnie, pewnie chciałby z mamą się pobawić, pobyć.. sad
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: dziwy 09.01.11, 21:45
        nie rozumiem jak mozna krochmalic posciel. dla mnie to obrzydliwe
      • kropkacom Re: dziwy 09.01.11, 21:51
        > pewnie chciałby z mamą się pobawić

        Taa... Zwłaszcza jak już śpią.

        Dziwią mnie męskie trolle na babskich forach. Dziwią ludzie przekonani, że jak im się coś udało to wszystkim powinno. Z rzeczy banalnych: wysadzanie na nocnik niemowląt, prasowanie wszystkiego i jeszcze czerpanie z tego przyjemności, kierat nazywany - obiadek dwudaniowy MUSI być codziennie, makijaż nawet na plaży.
      • gupia_rzona Re: dziwy 09.01.11, 21:52
        mnie dziwi jak niektórzy łatwo wystawiają dziecku diagnozę psycho na podstawie jednego postu matki big_grin
    • z_lasu Re: dziwy 09.01.11, 22:10
      Mnie dziwi nieustająco nieprzyjmowanie przez ludzi faktów do wiadomości. Faktów, które mogą oni stwierdzić naocznie, znaczeń słów, definicji itd.
      • gupia_rzona Re: dziwy 09.01.11, 22:14
        > z_lasu napisała: nieprzyjmowanie przez ludzi faktów do wiadomości

        nooo, bo fakty to na tefauenie a wiadomości na tefałpe 1 smile taki mały offtopik tongue_out
        • z_lasu Re: dziwy 09.01.11, 22:20
          hi, hi smile Chwilę mi zajęło zrozumienie Twojego wpisu, jako że dla mnie telewizor nie istnieje.
          • gupia_rzona Re: dziwy 10.01.11, 10:20
            smile też jakoś przed nim nie przesiaduję, ale to mi wybitnie zadziałało na wyobraźnię
    • kai_30 Re: dziwy 09.01.11, 22:13
      Mnie dziwi obieranie pieczarek. smile
      • gupia_rzona Re: dziwy 09.01.11, 22:17
        o a ja obieram big_grin
        • kai_30 Re: dziwy 09.01.11, 23:14
          A maliny myjesz? smile
          • melodija Re: dziwy 09.01.11, 23:43
            wprawdzie nie do mnie pytanie, ale - ja tam malin nie myję; takie umyte całkiem tracą smak smile)
            • gupia_rzona Re: dziwy 10.01.11, 10:21
              nie malin nie myję, bo się ciapciate robią big_grin
          • tika-tika Re: dziwy 10.01.11, 10:36
            w sumie to co opiszę mnie zdziwiło bardzo .
            malinki mniam mniam , nigdy nie myłam a dziecku latem kupowałam nałogowo , aż do pięknego letniego dnia , gdy maliny były czymś sklejone , nawet nie chce sie domyślać czym .... malinki poszły w odstawkę na jakiś czas a od tamtej pory myję ... ktoś je jednak zrywa z krzaczka rączkami .....
            pewnie was zdziwiłam po co to napisałam .... wink
            • moofka Re: dziwy 10.01.11, 10:38
              no ja tez myje
              wiem ze lepsze sa niemyte, ale wlasnie swiadomosc ze brudnymi lapami albo na ziemi lezaly ktos zrywal jest dla mnie gorsza
              myje chwile przed zjedzeniem i naprawde male porcje
      • jul-kaa Re: dziwy 09.01.11, 23:57
        Jedzenie surowych pieczarek też ludzi dziwi.
        • mamand Re: dziwy 10.01.11, 10:56
          uwielbiam surowe pieczarki wink

          kalafiora surowego też lubię
      • katia.seitz Re: dziwy 10.01.11, 00:09
        Ja zawsze obieram pieczarki, inaczej wydają mi się brudne.
        Ale bardzo lubię jeść na surowo. smile
        • echtom Re: dziwy 10.01.11, 10:14
          > Ja zawsze obieram pieczarki, inaczej wydają mi się brudne.

          Mi też. Ale dziwi mnie, że ludzie zdejmują skórkę z pomidora ze strachu, że się "przyklei do żołądka".
      • cherry.coke Re: dziwy 10.01.11, 01:53
        kai_30 napisała:

        > Mnie dziwi obieranie pieczarek. smile

        Hmm, to ciekawe. Ja obieram pieczarki - ale w sumie nie potrafie tego uzasadnic. A nieobrane smakuja tak samo?
        • kai_30 Re: dziwy 10.01.11, 10:00
          cherry.coke napisała:

          > Hmm, to ciekawe. Ja obieram pieczarki - ale w sumie nie potrafie tego uzasadnic
          > . A nieobrane smakuja tak samo?

          Nie wiem, nigdy nie obierałam i bardzo długo nie wiedziałam, że są ludzie, którzy obierają. Forum mnie uświadomiło, oczywiście. wink W każdym razie - nieobrane smakują big_grin

          Dla odmiany od dzieciństwa byłam nauczona, że ogórki kiszone do klasycznej sałatki jarzynowej trzeba obierać. Bez uzasadnienia, bo tak. Przestałam to robić dopiero po wieeelu latach, z lenistwa.

          PS. Malin też nie myję.
    • fabryka.lodow.napatyku Re: dziwy 09.01.11, 22:26
      mnie dziwia zakupy tygodniowe, o dwu juz nie wspomne, w sensie ze na caly tydzien mozna nakupic warzyw, owocow, pieczywa, wedlin jak ktos je i wogole 7 dnia jesc stare rzeczy albo byle co, co zostalo z resztek, to mnie dziwi
      • ylunia78 Re: dziwy 09.01.11, 22:37
        mnie dziwi,że jest tyle osob zawsze na" nie",przeciwnych,wrednych i nie mogących zrozumiec innych ludzi...
        • szajma Re: dziwy 09.01.11, 23:59
          mnie dziwi, że można oglądać skróty meczów kiedy oglądało się wszystkie mecze w całości... a dla mojego faceta jest to zupełnie normalnewink
      • burza4 Re: dziwy 10.01.11, 10:01
        fabryka.lodow.napatyku napisał:

        > mnie dziwia zakupy tygodniowe, o dwu juz nie wspomne, w sensie ze na caly tydzi
        > en mozna nakupic warzyw, owocow, pieczywa, wedlin jak ktos je i wogole 7 dnia j
        > esc stare rzeczy albo byle co, co zostalo z resztek, to mnie dziwi

        A mnie dziwi, że ciebie dziwismile
        przecież jabłka ani ziemniaki się nie zepsują przez tydzień, a po co codziennie tracić czas na zakupy? Pieczywo i wędliny zamrażam i wyjmuję kiedy mi potrzebne - a mleko, jogurty mają dłuższą datę ważności. Wolę to niż codzienne użeranie się żeby zdobyć miejsce parkingowe przy osiedlowym bazarku.
    • vivibon Re: dziwy 10.01.11, 00:18
      Dziwi mnie moja znajoma z byłej pracy. Dziwi mnie w jaki sposób funkcjonuje w życiu zawodowym i codziennym ktoś, kto jest wieczną, nieprzytomną męczybułą, która na zadane pytanie odpowiada po pół godzinie i to tak, że nadal nic nie wiadomo. Ma wieczny burdel w papierach, gubi ważne telefony i umowy. Przeważnie szepcze, bo jak podnosi głos do normalnego to płacze, inna opcja była taka, że wpadała nagle do mojego pokoju i robiła łamiącym się, histerycznym głosem awanturę, że nie zrobiłam dla niej czegoś, o czym rzekomo rozmawiałyśmy cały wcześniejszy tydzień - przy czym było to mój pierwszy dzień po 3 tygodniowym urlopie.
    • anorektycznazdzira Re: dziwy 10.01.11, 00:20
      dawno to było, ale mojego dalszego kolegę:
      jak można kupować jak debil wielką pakę proszku na zapas w markecie za np. 30 zeta, jak można w kiosku pod domem kupować saszetki "jedno pranie" po 2 złote sztuka...
    • m_laczynska Re: dziwy 10.01.11, 00:29
      Mnie dziwią imprezy rodzinne w rodzinie mojego męża. Jak można po 2 daniowym obiedzie wystawiać na stół kiełbasy, boczki, schaby, śledzie, tatary i się zażerać jakby przed chwilą nic się nie jadło? I jeszcze ziemniaki na wigilię mnie rokrocznie dziwią.
      • lacitadelle Re: dziwy 10.01.11, 00:46
        > Mnie dziwią imprezy rodzinne w rodzinie mojego męża. Jak można po 2 daniowym ob
        > iedzie wystawiać na stół kiełbasy, boczki, schaby, śledzie, tatary i się zażera
        > ć jakby przed chwilą nic się nie jadło?

        smile przebijam - u mojego męża też wystawiają, tylko nikt już tego nie je, więc sprzątają nie ruszone i wystawiają następne rzeczy, które dzielą los poprzedników smile I tego wystawiania ciągłego pomimo zerowego popytu nie mogłam nigdy pojąć.
        • cherry.coke Re: dziwy 10.01.11, 01:56
          Ale to bardzo proste! Chodzi o efekt wizualny - ma byc pelen stol i jest pelen stol, konsumpcja jest niekonieczna. Zrozumialam to, kiedy w pracy jedna pani opowiadala z oburzeniem o wizycie jakiejs okoloswiatecznej u jej rodziny: "I na stole nic nie mieli, rozumiecie nic, jakies jedno ciasto i kawe tylko pili!"
      • thegimel Re: dziwy 10.01.11, 11:51
        U moich teściów też się jada ziemniakismile W ogóle są ze Śląska, a ja z Małopolski, więc na początku cała Wigilia mnie dziwiła, teraz przywykłam i smakujesmile
        A ilość żarcia mnie dziwi z kolei u moich rodziców, przez lata mieszkania z daleka od nich, przestałam jeść aż tak dużosmile
    • moofka Re: dziwy 10.01.11, 09:06
      mnie dziwi ze w dobie elektronicznej bankowosci jest cala masa ludzi, ktora nadal z pijążkami w garsci stoi do okienek zapychajac niepotrzebnie poczty i banki
      uprzednio oczywiscie wybierajac gotowke z bankomatu
      zapelniaja samokopiujace druczki dlugopisikiem
      i placa przy tym sporo wieksze prowizje
      taaak, tego nie pojme smile
    • lilly_about Re: dziwy 10.01.11, 09:29
      Dziwi mnie, jak mozna miec w domu nieustanny bałagan i tłumaczyć się, że od kurzu, brudnych podłóg się nie umiera. Obrzydliwe.
      • kropkacom Re: dziwy 10.01.11, 09:37
        A się umiera? big_grin Bałagan (oczywiście tylko w pewnym stopniu) jest dla mnie wyznacznikiem, że mieszkanie to nie muzeum. Tutaj mieszkają ludzie - nie eksponaty.
        • gryzelda71 Re: dziwy 10.01.11, 09:41
          Bałagan to u mnie nieład,ot skarpetka na krześle,zabawki na podłodze.Syf,jak na podłodze plamy po soku,w katach koty z kurzy i łokieć przykleja się do stołu.
          • lilly_about Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 09:45
            Własnie o to mi chodziło.
            • kropkacom Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 09:58
              Już tłumaczę. Mam taką babcię, która miała zawsze wylizane mieszkanie. No, nie szło z nią żyć ponoć big_grin Miała jasny dywan i wszyscy mieli przykaz chodzenia tylko po jego ciemniejszych częściach. To już wolę te plamę po soku na podłodze.
              • lilly_about Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 10:02
                Kropko, ale teraz popadasz w skrajności. Ja pisałam o porządku, nie o muzeum.
                • kropkacom Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 10:10
                  Skoro plama na podłodze może urosnąć do rangi syfu to jednak dla mnie przesada (nie wiem czy to Twoje słowa czy Gryzeldy). A ten przykład z dywanem to tylko taki dzisiaj zabawny niuans. Ja na szczęście nie musiałam z nią mieszkać. Moja mama musiała big_grin
                  • lilly_about Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 10:18
                    Jesli na podłodze jest plama po której chodzisz i ci ona zwisa, to znaczy, że lubisz brud.
                    • moofka Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 10:25
                      lilly_about napisała:

                      > Jesli na podłodze jest plama po której chodzisz i ci ona zwisa, to znaczy, że l
                      > ubisz brud.

                      ja chodze i mi nie zwisa, bardzo mi przeszkadza i pomstuje na nia ogromnie
                      ale myc podloge mi sie nie chce po trzy razy dziennie
                      ale tyle bym musiala przy dwulatku big_grin
                      • lilly_about Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 10:29
                        Mi sie zdarza myć po dwa razy dziennie, bo małe dziecko i pies plus taka pogoda, jak ostatnio tworzą na mojej podłodze bajorko.
                        • moofka Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 10:34
                          oo - i to mnie dziwi big_grin
                          mycie podlog dwa razy dziennie
                          • lilly_about Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 11:09
                            No, a mnie to, że komuś nie przeszkadza, że po uświnionej chodziwink
                            • moofka Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 11:13
                              ostatecznie chodzi, nie je big_grin
                    • kropkacom Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 10:30
                      > Jesli na podłodze jest plama po której chodzisz i ci ona zwisa, to znaczy, że l
                      > ubisz brud.

                      O ten tryb myślowy mi chodzi właśnie big_grin
                      • gryzelda71 Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 10:37
                        Dziwi mnie też,że ludziska nie widzą różnicy między bałaganem a syfem.I strasznie bronią tego syfu,bo jeszcze robaki się nie zalęgły,to ujdzie.
                        • lilly_about Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 11:08
                          No własnie takie panny mnie dziwią i ich podejście do porządku w domu.
                          • kropkacom Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 11:14
                            A ja nie panna big_grin Już dawno nie. To się teraz będziemy dziwić nawzajem. Ty nad moją plamą a ja nad tym, że zaraz będziesz znowu myła podłogę. Miłego.
                            • lilly_about Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 11:18
                              Rzeczywiście jest się nad czym dziwić, że człowiek po syfie chodzić nie lubi. Strach pomysleć, co jeszcze cię dziwi.
                              • kropkacom Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 12:52
                                No ej, wyżej napisałam już co mnie dziwi.
              • gryzelda71 Re: Gryzelda idealnie to ujęła;) 10.01.11, 10:04
                Ale tu nie chodzi,ze kropla soku niezauważona. Naprawdę są takie syfiaste chałupy,ze samo wejście do wc powodowało brak ucisku na pęcherz.
          • matsuda Re: dziwa nad dziwami: 10.01.11, 09:47
            https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ3aBiysVkhfRb0DvWdoI7EYDCflEH1dMI-4LLPEBFkwP_EyT_PlA
          • pitahaya1 Re: dziwy 10.01.11, 22:42
            Znajdziesz u mnie w domu skarpetkę w kącie i kurz w zakamarku. Do stołu może się nie przykleisz ale plamę na podłodze z pewnością znajdziesz.
            Może to schizy w drugą stronę ale tak już mam, ze wolę przeczytać n-tą ksiązkę niż biegać ze ścierą w rękach.
            Ale podejrzewam, że nie to miałaś na myślismile

            Kiedyś gdzieś przeczytałam, że nudne kobiety mają czyste domy. Jakoś tak.
            Wówczas śmiałam się z tegosmile
            Ale mam taką znajomą, z którą kiedyś niejeden kubek kawy wypiłam. Ale od jakiegoś czasu ta kawa przestała mi smakować. Powód prosty: znajoma przez cały czas posiadówki z kawą biegała ze ścierą. Rozumiem, że raz na jakiś czas można sprzątać między jedną kawą a drugą. Ale nie wtedy, gdy podłoga lśni a ona po raz n-ty wyciera niewidzialny pyłek. I kiedys byłam świadkiem darcia m.rdy przez jej męża, że na kawę ma czas a podłoga brudna.

            Znajomej do siebie nie zapraszamsmile Jest w stanie dostrzec każdy pyłek w kąciesmile Połowę moich rzeczy pochowałaby w szafkach, wiecznie ma jakieś złote rady dotyczące szybkiego i efektywnego sposobu na posprzątanie domu. Sobotę spędziła na szorowaniu podjazdu pod domem (plucha, błoto na kołach, roztopy...idealny czas na mycie kostki i nie mówię tu o pobieżnym wymyciu ale o szorowaniu przez pół dniasmile.

            Więc tak, dziwi mnie to, że niektórzy nie mają innych zajęć po pracy niż bieganie ze ścierą (nie mylić z potrzebą doprowadzenia mieszkania do porządku).
    • gryzelda71 Re: dziwy 10.01.11, 09:46
      Dziwią mnie dorosłe kobiety,które nie mają jakichkolwiek potrzeb poza usługiwaniem dzieciom.
    • sorority Re: dziwy 10.01.11, 10:24
      mnie mało co dziwi.
      ostatnie zdziwienie pamiętam, jak przyjaciółce urodziła się córa, wcześniak miesięczny i doktor powiedział, żeby do domu nie zapraszać gości przed ukończeniem przez małą 3 miesięcy (no, zgadzam się z tym, może trochę długo, ale izolacja wcześniaka jest ważna), ale o hipermarketach (chyba) nie wspomniał - i chodzili z małą do Arkadii, w sumie od razu... zszokowana wiadomością, zapytałam jedynie, w czym nasze bakterie są gorsze od miliona ludzi przewijających się przez arkadię, ale prawdę mówiąc, odpowiedzi nie pamiętam...
    • agni71 Re: dziwy 10.01.11, 10:55
      Mnie dziwi, ze ludzie nie moga sie powstrzymać od wizyt w marketach z niemowlakami. Pisze tu o pełnych rodzinach, z mama i tatą, a nie o samotnych rodzicach, którzy faktycznie nie mają z kim tego dziecka zostawić.
      Nie tyle dziwią, co wkurzają mnie ludzie z plikami rachunkow do opłacenia generujacy kolejki na poczcie.
      Dziwi mnie ignorancja ludzka, np. upieranie się, ze opryszczka na ustach to z zimna, a nie z wirusa. Zdziwilo mnie kiedyś zaskoczenie pewnej pani, uważającej się za katoliczkę, że seks pozaślubny, tudzież stosowanie antykoncepcji to wg KK grzech, a spowiedż, w której zatailo się świadomie grzech jest uważana za KK za nieważną (a przystapienie do komunii po takiej spowiedzi - to wg KK świętokradztwo).
      • franczii Re: dziwy 10.01.11, 11:22
        A nie pomyslalas, ze ktos robi zakupy z niemowlakiem po to, zeby kiedy rodzina jest w komplecie moc spedzic czas razem a nie rozdzielac sie znowu bo ktores musi jechac na zakupy? W dodatku moze w godzinach mniej korzystnych, po pracy lub w weekend?
        • gupia_rzona Re: dziwy 10.01.11, 12:00
          spędzać czas razem w supermarkecie?? z niemowlakiem w dodatku? to mnie dziwi
          • franczii Re: dziwy 10.01.11, 12:08
            Ale gdzie ja pisze o spedzaniu czasu razem w supermarkecie? Zabieralam niemowlaka do supermarketu kiedy maz w pracy i wtedy czas po pracy moglismy spedzic razem a nie osobno bo ktores musialo pojechac na zakupy w dodatku w godzinach szczytu.
            • agni71 Re: dziwy 10.01.11, 15:27
              franczii napisała:

              > Ale gdzie ja pisze o spedzaniu czasu razem w supermarkecie? Zabieralam niemowla
              > ka do supermarketu kiedy maz w pracy i wtedy czas po pracy moglismy spedzic raz
              > em a nie osobno bo ktores musialo pojechac na zakupy w dodatku w godzinach szcz
              > ytu.

              Mój mąż robi zakupy po drodze z pracy, więc to, ze sa godziny szczytu w zasadzie nie robi mu róznicy, bo i tak musiałby dojechać do domu podobną lub tą samą trasą. Mnie z kolei nie przeszkadza, ze w ten jeden dzień w tygodniu wraca z pracy pózniej ze wzgl. na zakupy.

              Pisząc o rodzinach z dziećmi w supermarkecie miałam raczej na mysli sytuację, kiedy obydwoje rodzice z dzieckiem/dziećmi "muszą" celebrować wspólne zakupy w hipermarkecie.

    • ib_k Re: dziwy 10.01.11, 12:15
      dziw z ostatniej chwili,
      6 lat temu kupiłam dom, poprzedni właściciel miał zarejestrowaną działalność i dług w tp z 1999 r., jego firma już od wielu lat jest zlikwidowana, dług od dawna przedawniony a na mój adres kilka razy w roku przychodzą listy z firmy odzyskującej długi z prośbą o spłatę, zachętą, że rozłożą dług na raty, ostrzeżeniami, że sprawa może trafić do sądu/komornika i prośbą o kontakt.
      dzisiaj kolejny list, w tonie podobnym jak w/w oraz serdecznymi życzeniami świątecznymi i notesikiem w prezencie
      i tak się zastanawiam, jaki sens ma taki sposób odzyskiwania długu? czy oni naprawdę liczą na spłatę? dają dłużnikowi prezenciki, po co?
      • a.va Re: dziwy 10.01.11, 15:41
        Oczywiście, że liczą na spłatę. Przecież dłużnik może nie mieć świadomości, że to przedawnione albo nie użyć tego jako argumentu podczas sprawy sądowej - i wtedy zapłaci. Jeśli dłużnik nie zgłosi zarzutu przedawnienia, to sąd uwzględni żądanie zwrotu długu, bez względu na przedawnienie.
        • kosjanka Re: dziwy 10.01.11, 22:07
          "A w tej chatce same dziwy, cyt... iskierka zgasła... "
      • vivibon Re: dziwy 10.01.11, 22:17
        ib_k napisała:
        > i tak się zastanawiam, jaki sens ma taki sposób odzyskiwania długu? czy oni nap
        > rawdę liczą na spłatę? dają dłużnikowi prezenciki, po co?


        To pewnie jakiś super zakręcony chłyt marketingowy z potrójnym dnem.
    • rosapulchra-0 Re: dziwy 10.01.11, 22:40
      tytuł ewidentnie skojarzył mi się z paniami lekkich obyczajów big_grin
      • czar_bajry Re: dziwy 10.01.11, 22:59
        a mnie zdziwił fakt iż wątek nie jest o dziwach- dziwkachtongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka