Dodaj do ulubionych

To jest chory, kościółkowy kraj

13.01.11, 17:03
To jest jednak chory, kościółkowy kraj.
Zapisałam sie na amnio właściwie tuż po zobaczeniu 2 kresek na teście. Należy mi się jak psu zupa, bo mam skończone 35 lat. W obu poradniach genetycznych w stolycy telefonicznie usiłowano mnie zniechęcić, ale spoko, odrobina perswazji i termin się znalazł. Muszę mieć skierowanie od ginekologa z kontraktem z NFZ - dlaczego, skoro więcej niż te magiczne 35 lat?
Jak byłam w pierwszej ciąży, to zrobienie amnio tuż po skończonym 13 tyg. nie było problemem, teraz nagle owszem i można dopiero po 15 tyg. Wskazania medyczne się zmieniły?!
Znajoma ma fatalną historię obciążeń - ładnych kilka lat temu urodziła dziecko z wadą genetyczną, które zmarło po 2 tygodniach. Przebadani z mężem w każdą stronę, wtedy prof Zaremba wystawił jej bezterminowe skierowanie na amnio w każdej kolejnej ciąży, wskazanie bezwzględne. Druga ciąża - amnio z marszu, wystarczyła poprzednia dokumentacja, po prostu zgłosiła się do poradni genetycznej i szpitala. Teraz jest w 3 ciąży i NAGLE OKAZUJE SIĘ, ŻE też MUSI MIEĆ SKIEROWANIE od państwowego gina. Mimo skończonych 37 lat i mimo urodzenia dziecka z wadą genetyczną. Dokumentacja nie wystarczy, wiek też nie.
Pytanie dla dociekliwych: co się zmieniło w ciągu ostatnich 7 lat?
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:07
      Może jednak powody są bardziej przyziemne? Np. wymagania NFZ, związane-jakoś- z finansowaniem badania?
      • czar_bajry Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:45
        Może jednak powody są bardziej przyziemne? Np. wymagania NFZ, związane-jakoś- z
        > finansowaniem badania?

        coś Ty po prostu nie chcą badań robić które należą się jak psu micha, jak pójdziesz prywatnie i wyłożysz kupę szmalu to bez problemu zrobisz badania. Pomijam już fakt iż im wcześniej wyjdzie na jaw jakakolwiek wada to jest jeszcze szansa na aborcje po 15 tyg. już tej szansy nie ma wystarczy przeciągnąć termin badania a matka w razie czego znajduje się w czarnej dupie.
        • triss_merigold6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:51
          Brawa dla tej pani! 7 lat temu w IMiD odpłatnie, bez żadnego skierowania, bez cienia wskazań poza moją prywatna schizą, zrobiono mi amnio w 13 tygodniu. Najzabawniejsze jest to, że nie dostałam wtedy ŻADNEGO pokwitowania, paragonu, faktury - płaciłam jakiejś pani do ręki w kantorku na uboczu. Przypuszczam, że tego nie zaksięgowano stosownie. P
          15 tydzien amnio, 4 tygodnie czekania i już mamy 20 tydzień i poważny problem z legalną kasacją wadliwej ciąży. W statystyce liczba aborcji w Polsce wygląda prześlicznie.
          • przeciwcialo Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:11
            A wynik miał jakis numer, sygnature? Podbił sie ktos pod wynikiem?
    • vivibon Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:08
      To chyba wciąż wynik nagonki na lekarzy za rządów PiSiorów. Jak chciałam skierowanie na amnio, w 2007 roku, to usłyszałam, że mogę dostać, ale będę miała problemy ze zrobieniem badania, a w razie złych wyników i tak nikt nie wykona aborcji ze względów medycznych.
      • kali_pso Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:12

        tzw. "kluzula sumienia" obowiązuje duzo dłużej niż trwały rządy Pisu i metrykalnie jest duzo starsza.
        • triss_merigold6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:18
          Dziwne, że klauzula sumienia nie dotyczy pracy lekarzy poza NFZ.wink
          • kali_pso Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:20

            Dziwne, ale przecież zrozumiałewink
      • triss_merigold6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:15
        Oczywiście, ja też usłyszałam, że mają problem z terminami. Jednakowoż nie jest to MÓJ problem. Wystarczyło poprosić o odmowę zapisania na badanie na piśmie i zapytać czy powinnam porozmawiać na ten temat z konsultantem krajowym ds. ginekologii i stosowny termin się znalazł.
        • 1monia4 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:23
          A w czym pomoze krajowy konsultant ds ginekologii?
          • triss_merigold6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:26
            Nie sprawdzałam, grunt, że argument podziałał. Wiele argumentów działa, wystarczy determinacja.
        • irmaaa Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:25
          Może komuś zabrali termin, żeby "awantrurnice" uciszyć wink ?
          • triss_merigold6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:31
            Wybacz, ale to również nie mój problem. Egzekwuję prawo do badania, które mogę zrobić nieodpłatnie ze względu na wiek. W poprzedniej ciąży miałam 30 lat i za amnio zapłaciłam bez pyskowania, teraz nie widzę powodu dla którego miałabym wywalać 1700 zł. Stać mnie, ale po co? Odprowadzam wysoką składkę na obowiązkowe ubezpieczenia.
            • 1monia4 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:05
              Odprowadzasz tak samo jak inni ,którzy pracuja.A ta pani powinna podać mozliwy termin i albo ci pasuje albo nie(tak wyglada państwowa sluzba zdrowia)Chcesz bezplatnie-to zalatwiaj -skierowanie.Nie -to plac.Kobieta glupia,bo dala sie zastraszyc idiotycznemu stwierdzeniu o "konsultanta".Moglas jej jeszcze opowiedziec,że twój wujek to w ministerstwie pracuje.
              • triss_merigold6 Czego nie zrozumiałaś? 13.01.11, 18:23
                Cherie, do poradni należy się zgłosić ze skierowaniem. W momencie zapisywania się przez telefon skierowanie nie jest wymagane. Nie pokażę skierowania w poradni = nie trafię do szpitala na samo pobranie płynu owodniowego. Proste.
                Korzystam z gina na NFZ, żeby nie płacić za comiesięczne podstawowe badania w ciąży więc owo magiczne skierowanie MAM.
                Najwyraźniej pani jednak znalazła możliwy i odpowiedni termin skoro zostałam zapisana. Wcześniej zapisać się nie mogłam, bo nie minął termin spodziewanej miesiączki ergo nie robiłam testu. P
                • 1monia4 Re: Czego nie zrozumiałaś? 13.01.11, 18:30
                  Skoro masz skierowanie-to po co opowiesci o konsultantach wojewódzkich????I jeszcze sie tym chwalisz.
                  • triss_merigold6 Nadal nie rozumiesz 13.01.11, 18:38
                    Nadal nie rozumiesz. W obu rejestracjach via telefon, panie twierdziły, że terminy są bardzo odległe i dopytywały o powody chęci wykonania badania - mimo podania wieku. Rozmowa była nastawiona na spławienie po prostu, bo może baba się zniechęci i zrezygnuje.
                    Skierowania w momencie rozmowy mieć nie musiałam i nie miałam, wystarczy, że okażę je podczas wizyty w przyszłym tygodniu.
                    • 1monia4 Re: Nadal nie rozumiesz 13.01.11, 18:46
                      Alez ja doskonlae rozumiem-nie raz zapisywalam sie do lekarzy itp przez telefon(bez skierowania w danym momencie).Wystarczy po prostu .......sie zapisac-ale nie opowiadac o znajomsciach Co tym kobitkom po twoim wieku.Podaly ci odlegly termin -no i co -takie są .Jesli ci nie pasuje to idz prywatnie nastepnego dnia.Koniec
                    • przeciwcialo Re: Nadal nie rozumiesz 13.01.11, 18:55
                      Jadna kobieta chce zrobic badania i nieazleznie od nich dziecko urodzi, druga w przyapadku choroby usunie. Termin ma znaczenie.
                      • triss_merigold6 Re: Nadal nie rozumiesz 13.01.11, 18:59
                        Jasne, że ma i dlatego zależało mi na mozliwie najwcześniejszym i taki mam, 15 tydzień.
      • 1monia4 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:17
        nie bardzo rozumiem--a jaka byla nagonka na lekarzy za rzadów pisiorów.Pomijajac juz "klauzule sumienia " itp
      • gazeta_mi_placi Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:01
        Żartujesz? A może te osoby co nie wykonają aborcji z powodu sumienia po urodzeniu chorego dziecka wspomogą Cię finansowo lub czasowo w opiece? Skoro mają takie wrażliwe sumienie to chyba nie będzie z tym problemu.
        Chyba, że ich sumienie ogranicza się do płodu, a żywe urodzone chore dziecku nie leży w kręgu ich zainteresowań.
        • asia_i_p Re: To jest chory, kościółkowy kraj 14.01.11, 10:43
          Rozumiem, że jak ci nie pozwolę skopiować na lewo gry z mojej płyty, to mam moralny obowiązek kupić ci nową?
    • kali_pso Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:09

      Jeśli ZUS potrafi przyznać rentę na czas określony osobie bez nogi czy ręki i wymaga stawiennictwa licząc zapewne na cudowne odrośnięcie utraconej kończyny, to jak przy tym wygląda problem z amniopunkcją?
      • ally Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:09
        No faktycznie, skandal że hoho wink Mam znajomego bez ręki, pracuje i ma się dobrze.
        • kali_pso Re: To jest chory, kościółkowy kraj 14.01.11, 00:23

          A ja mam znajomą, która zarabia więcej niż jej koledzy po fachu- czego ma dowodzić według Ciebie przykład Twojego znajomego?
          • ally Re: To jest chory, kościółkowy kraj 14.01.11, 10:52
            hmm, pomyślmy.
            że brak kończyny nie musi być wskazaniem do przyznania renty?
            skąd znasz tę historię o durnowatej komisji w ZUS-ie? pamiętam, że kiedyś krążył jakiś artykuł na ten temat, napisany w konwencji świętego oburzenia - ot, dziennikarz zarobił na pseudoskandalu smile
    • lacitadelle Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:13
      Niektórzy to już mają obsesję, serio serio.

      To jest kwestia procedur ustalanych przez NFZ. Ja ostatnio nie dostałam od pediatry skierowania na kontrolne usg, wcześniej mogła mi dać, a teraz musi to zrobić lekarz specjalista. To też Twoim zdaniem interwencja ludzi w sukienkach? Bo moim zdaniem raczej nieudolne próby łatania dziur w budżecie.
    • sanna.i Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:18
      Argument o kościółkowości od czapy. To jest biedny kraj. Nie stać ich na badania. Pójdziesz do przychodni z dzieckiem i powiesz, że chcesz zrobić badania kontrolne, to cie zapytają "po co". Nie mają kasy.
      • triss_merigold6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:20
        Ale ja nie piszę o dziecku, zauważ. Piszę o kobietach w ciąży, które mają wskazania do bezpłatnej amniopunkcji z racji wieku lub/i historii obciążeń genetycznych. Wskazania, które były regulowane przepisami prawa.
        • lacitadelle Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:30
          Każdy obywatel płacący składki ma ustawowe prawo do leczenia, ale to nie zmienia faktu, że z dostępem do niego u nas trudno, niezależnie od tego, o jakie badania chodzi czy kurację chodzi. Aminopunkcja nie jest tu żadnym wyjątkiem i z kościołem nie ma to nic wspólnego.

          • sanna.i Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:28
            No właśnie w tym rzecz.
            Widać kościółkowa obsesja nie pozwala czasem racjonalnie myśleć...
        • bacha1979 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:37
          Co ma kościółkowatośc do problemów z nfz?? Nie rozumiem.

          Że system służby zdrowia jest chory owszem sie zgodzę, ale nijak nie umiem tego połączyć ani z kościołem ani z buddyzmem.
    • przeciwcialo Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:20
      Aby badanie było bezpłatne to musia na nie skiertowac lekarz z nfz. Co w tym dziwnego. W/W prof ma umowę z nfz? Jesli nie to może pisac sterty papierów, co najwyżej będa one dokumentem dla lekarza nfz.
      • triss_merigold6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:25
        Hm... był wtedy i jest nadal kierownikiem Poradni Genetycznej na Sobieskiego. Mniemam, że owszem, ma kontrakt z NFZ.
        • przeciwcialo Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:28
          No ale do poradni idzie się z ulicy czy ze skierowaniem. Porada a badania to inne koszty.
          • triss_merigold6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:34
            Do poradni genetycznej idzie się w celu wykonania bezpłatnego badania ze skierowaniem.
            Ciekawe, że kilka lat temu, ta koleżanka będąc w drugiej ciąży (po historii z urodzeniem dziecka z wadą) - skierowania nie potrzebowała, wystarczyło zadzwonić i się zapisać, na wizycie mieć ze sobą dokumentację. Teraz potrzebuje.
            • przeciwcialo Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:37
              Może mieli kase z jakieść dodatkowej puli, jakis grant, ktos doktoracik pisał.
      • sanciasancia Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:05
        Swoją drogą system jest bzdurny. Jestem w analogicznej sytuacji, jestem nosicielką translokacji robertsonowskiej i żeby zrobić amniopunkcję w tej samej poradni genetycznej, w której mam kartę, muszę mieć skierowanie od lekarza prowadzącego ciążę. Może NFZ myśli, że mi się nagle chromosomy rozdzielą.
        • lacitadelle Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:15
          > Swoją drogą system jest bzdurny. Jestem w analogicznej sytuacji, jestem nosicie
          > lką translokacji robertsonowskiej i żeby zrobić amniopunkcję w tej samej poradn
          > i genetycznej, w której mam kartę, muszę mieć skierowanie od lekarza prowadzące
          > go ciążę. Może NFZ myśli, że mi się nagle chromosomy rozdzielą.

          A co myśli pan konduktor, który potrzebuje zaświadczenia o tym, że niemowlę nie ma 4 lat?

          NFZ liczy na to, że części osób nie będzie się chciało iść po skierowanie i zrezygnują z badań albo zrobią prywatnie. Papierologia, która petentom ma po prostu utrudniać dostęp do usług.

          Tylko że żeby dostać skierowanie, trzeba zaliczyć kolejną wizytę, która też kosztuje i nie mam pojęcia, czy to rzeczywiście wychodzi na plus na NFZ.
          • sanciasancia Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:23
            > A co myśli pan konduktor, który potrzebuje zaświadczenia o tym, że niemowlę nie
            > ma 4 lat?
            Czy przypadkowe wyładowania elektryczne w jego głowie układają się w myśli? Nie wiem. Spotkałam kilku, którzy o zaświadczenie nie prosili.
            > NFZ liczy na to, że części osób nie będzie się chciało iść po skierowanie i zre
            > zygnują z badań albo zrobią prywatnie. Papierologia, która petentom ma po prost
            > u utrudniać dostęp do usług.
            W trakcie wizyty w poradni genetycznej trzeba 3 (na konsulatcji genetycznej, w gabinecie przed pobraniem wód, w czasie rejestracji w szpitalu (wizyta ambulatoryjna)) razy podpisać oświadczenie o tym, że ma się świadomość, że zabieg jest inwazyjny. Chyba raczej chcą w ogóle ludzi zniechęcić.
            > Tylko że żeby dostać skierowanie, trzeba zaliczyć kolejną wizytę, która też kos
            > ztuje i nie mam pojęcia, czy to rzeczywiście wychodzi na plus na NFZ.
            O, w samej amniopunkcji na Kasprzaka uczestniczy 3 lekarzy i jedna położna
    • nangaparbat3 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:23
      Z myślą ogólną (że kraj chory, kościółkowy) się zgadzam, natomiast jestem pewna, że w tym konkretnym przypadku chodzi o chore urzednicze pomysły NFZu.
      Lekarze muszą stosować procedury wymyślone przez ludzi, którzy nie mają pojęcia o medycynie, leczeniu, etc. - na myśl o ewentualnej chorobie po prostu truchleję.
      • ylunia78 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:26
        ale co ma ten"chory kościółkowy kraj" do Twojego problemu z NFZ?uncertain
        • triss_merigold6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:28
          Klimat wokół inwazyjnych badań prenatalnych, których wynik jest podstawą do kasacji ciąży z fatal error, się zmienił.
          • echtom Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:49
            Przychyliłabym się jednak do opinii, że NFZ szuka oszczędności na takich, nazwijmy to, "mniej potrzebnych" badaniach. Ustawa antyaborcyjna obowiązuje już od kilkunastu lat i różne rządy w tym czasie się przewinęły. Podobnie np. oszczędza się na finansowaniu szczepionek.
            • andaba Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:57
              1700 zł????????????
              No w sumie słusznie nie chcą robić. Ile sensowniejszych badań można za to zrobić.
              Jak kogoś stać na aborcję w razie czego (bo jak piszecie na NFZ niełatwo) to niech buli i za amniopunkcję. Najlepiej niech zrobi już przed badaniem, ileż to wad może nie wyjść w amniopunkcji...

              Niektóre wypowiedzi działają na mnie jak płachta na byka.
              • krapheika Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:18
                Smiem twierdzic,ze jesli dziecko nie urodzi sie martwe albo nie umrze wkrotce po narodzeniu to NFZ zaplaci duzo wiecej za jego leczenie,plus wszystkie mozliwe renty,dodatki itd. wyjdzie bardzo okragla sumka
              • triss_merigold6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:34
                Można wyegzekwować terminację ciąży ze względu na wady genetyczne/rozwojowe, wystarczy wiedzieć jak, gdzie, i być dostatecznie upartym.
                Jeśli cena badania jest zaporowa dla budżetu NFZ to wystarczy w kolejnym rozporządzeniu skreślić refundację. Na razie są to badnia bezpłatne w okreslonych przypadkach i ja się do takich przypadków zaliczam.
                Poza tym dyskusję na temat ceny i sensowności w/w badania z wielodzietną bezrobotną, która nie odprowadza składek, uważam za niestosowną.
                • andaba Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 19:04
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Poza tym dyskusję na temat ceny i sensowności w/w badania z wielodzietną bezrob
                  > otną, która nie odprowadza składek, uważam za niestosowną.

                  Nigdy nie byłam i nie jestem bezrobotna. Wielodzietna - niech Ci będzie. Na szczęście w tym kościółkowym kraju nie jest to karalne.
                  Triss, ty jednak może usuń tę ciążę - zastanowiłaś się nad tym że mogą być bliźnięta i o zgrozo, będziesz wielodzietna?
                  A masz duże szanse, takie podstarzałe mausie częstow wyrzucają dwa jajeczka jednocześnie.
                  • joanekjoanek Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 19:48
                    a cóż Cię tak ubodło, Andaba, że aż się tak jadowicie usiłujesz odwinąć???

                    mnie z kolei do furii doprowadzają takie wypowiedzi jak Twoja, że Ty byś znalazła "sensowniejsze" badania, bo że to taki straszny szmal... Kurczę, na mój chłopski rozum to mało jest sensowniejszych celów diagnostycznych niż sprawdzenie, czy wartościowy społecznie, zaangażowany rodzic nosi w sobie zdrowy płód... Ale nawet gdyby wydawało mi się inaczej, to ja przecież nie mam o tym pojęcia, laik jestem, mam tylko prosty, popularno-ludowy osąd i nie mam żadnej wiedzy ani kompetencji, by oceniać "sensowność" takich a takich badań! Zadziwia mnie, jak wiele natomiast trzeba mieć w sobie buty, by twierdzić, że coś jest bezsensowne tylko dlatego, że wydaje się (podkreślam: wydaje się) drogie?
                    • nangaparbat3 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 19:53
                      mało jest sensowniejszych celów diagnostycznych niż sprawdzenie,
                      > czy wartościowy społecznie, zaangażowany rodzic nosi w sobie zdrowy płód...

                      Że co proszę?
                      • przeciwcialo Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:00
                        Ja tez prosiłabym o przetłumaczenie.
                        • nangaparbat3 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:03
                          Może jak matka bezrobotna to płodu nie warto badać?
                          • joanekjoanek Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:52
                            no nieee wiem, jak by Wam tu, drogie Koleżanki, czekające, coby się ino dopieprzyć... smile
                            no sensowne u zaangażowanego rodzica, bo jemu zależy, tak? zupełnie jednoznacznie sensowne, bez wątpliwości, bez zastanawiania... Niezaangażowany i aspołeczny, który będzie miał w nosie - u niego bezsensowne, bo nawet wyniku nie odbierze, tak? (to dotyczy oczywiście dowolnego innego badania też)
                            no i sensowne, bo chodzi o płód, który w większości przypadków jest zdrowy, szczęśliwy i w dodatku czeka na niego ciepły dom z wygodami. A jeśli coś mu jest strasznego, to zakończy żywot na etapie płoda i się nie nacierpi... Nie wiem, co w tym takiego dziwnego i czemu akurat tu się doszukujecie na siłę pola do ataku. Doprawdy nietrafiony cel.

                            • nangaparbat3 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 22:18
                              Naprawdę nie szukam, w każdym razie nie tym razem. Dech mi po prostu zaparło jak to przeczytałam - i nadal nie rozumiem.
                  • nangaparbat3 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 19:51
                    Bardzo ci współczuję, skoro trzydziestopieciolatkę uważasz za "podstarzałą mamusię".
                  • triss_merigold6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:08
                    Cherie, nie widuję ginekologa dopiero przy porodach. Usg na dobrym sprzęcie u specjalisty i wiadomo czy ciąża jest pojedyncza czy nie. Wiesz, płacisz i robią od ręki.
                    • przeciwcialo Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:14
                      Oj, zebyś sie nie zdziwiła. Super hiper topowa ordynator przegapiła niedawno dziecko. Zwykły asystencina na izbie przyjęc poradził sobie z rozpoznaniem ciązy mnogiej migiem a pani dr przez ponad 7 mcy jedno widziała wink Na topowych specjalistach przewalających setki pacjentek miesięcznie mozna się przejechac.,
                      • triss_merigold6 No bez jaj 14.01.11, 11:20
                        Sugerujesz, że 2 ginekologów (a za chwilę trzeci w szpitalu) nie policzy porządnie liczby płodów u ciężarnej?!
                        • przeciwcialo Re: No bez jaj 14.01.11, 18:44
                          Opisałam przypadek autentyczny. Ten skończył sie szczęśliwie. Znam przypadek poronienia w 20 tyg ciązy gdzie kilka usg w dokumentacji pacjentki stwierdzały jeden żywy płód, kobieta poroniła dwoje dzieci prawie identycznych rozmiarów.
                          Takie rzeczy się zdażają, i to u znanych lekarzy.
            • krapheika Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:04
              Zgadzam sie z Triss.gdyby ten kraj byl normalny to wystarczyloby zajrzec do dowodu osobistego czy 35lat ukonczone,albo zerknac w historie choroby jak u jej kolezanki gdzie stoi jak byk,ze urodzila dziecko z wada genetyczna.Skierowanie czy jego brak ani wieku ani historii choroby nie zmieni.A co do aborcji, jesliby odmowili,to "Strassburg",by sie znow ucieszyl dowalajac kolejna kare.
              Nie,nie Polska to nie jest wcale nie jest biedny kraj, po prostu zarzadzanie kasa kuleje mocno.Marmury w NFZcie i pensje dla dyrektorow,dyrektorow sa wazniejsze i na to idzie wiekszosc skladek.Jesli chca latac dziury to niech lataja pensjami dyrektorow i brakiem marmurow.
              • nangaparbat3 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:01
                Myślę że jest coś znacznie gorszego od marmurów i kasy dla doktorów. Totalne lekceważenie faktu, że taniej zapobiegać niż leczyć i że każda choroba jest o wiele łatwiejsza do wyleczenia kiedy się zaczyna, a jeśli się ciągnie często następują powikłania, dołączają się kolejne schorzenia etc.
                Oszczędza się w sposób, który podnosi koszty, znajoma dziewczynka z podejrzeniem padaczki czekała na wizytę u neurologa sześć tygodni, w międzyczasie miała kolejne ataki; na wizytę w ośrodku neuropsychiatrii dla dzieci i młodzieży czeka się dwa miesiące - a dwa miesiące dla szesnasto- czy siedemnastolatka to cała epoka, nierzadko skutkiem jest powtarzanie klasy albo w ogóle wypadnięcie z systemu edukacji, może jednak taniej by wypadło zatrudnienie większej liczby specjalistów?
            • laminja Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:08
              pewnie od tego roku są nowe zasady kierowania na takie badania narzucone przez NFZ.
    • katia.seitz Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 17:57
      A ja życzę pomyślnego wyniku badań. Tak na rozładowanie sytuacji.

      Aha - od tego roku na o wiele większą liczbę badań wymagane jest skierowanie. Więc zapewne twój przypadek to raczej kwestia rygoryzmu finansowego NFZ, niż wpływów Kościoła (które oczywiście są skądinąd faktem).
    • xxx-25 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:10
      No ja nie wiem jak to jest, powyżej 35lat nie mam, a bez problemów zrobili mi biopsję(chciałam szybciej), nikt mnie nie odwodził od tego, nie miałam najmniejszych problemów było to w czerwcu 2009. Fakt chodziłam prywatnie do lekarza, musiałam się przejść do lekarza na NFZ – ten sam u którego byłam prywatnie. Wystawiła mi skierowanie, jeszcze tego samego dnia zapisałam się na biopsję w stolicy(mieszkam 80km od) – w czwartek dzwoniłam, na poniedziałek miałam biopsję. Nawet specjalnych wskazań nie miałam – chociaż akurat o tym dowiedziałam się już na leżaczku u Roszkowskiego. Biopsję zrobił mi bez problemów – chociaż delikatnie mnie ochrzanił (podczas USG) że on to jest od chorych dzieci, a nie od zdrowiutkiego chłopaka smile
    • kub-ma Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:14
      Co sie zmieniło? Papierologia wzrosła.
      Wiele badań kobiecie w ciąży się należy, ale na każde musi być skierowanie od lekarza z NFZ.
      To tak jak ze skierowaniami do specjalisty. Mój syn musi być pod stałą opieką jednego z nich. Nagle nie ozdrowieje, ale regularnie papierek trzeba przynosić.
      • pitahaya1 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:19
        I jeden po skierowanie nie pojdzie, drugi zapomni, trzeci nie zdąży...

        Ja musiałam mieć skierowanie na zabiegi. Myślę sobie-fajnie, pójdę, zapiszę się, wezmę, wyleczę. W końcu od kilku miesięcy ledwo chodziłam. A tu zonk-kolejka do specjalisty aż miło. A potem kolejka do zabiegów. W sumie musiałam iść po kolejne leki, żeby jakoś do tych zabiegów dociągnąć.
    • joanah2o Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:31
      Ja do poradni chorob metabolicznych ( w ciazy) tez musze miec skierowanie od lekarza NFZ. Mialam dwa skierowania, w tym od ordynatora oddzialu polozniczego w szpitalu. Byl bardzo zdziwiony, ze nie przyjeli od neigo skierowania, do tego w miescie jest poradnia K na NFZ, ale dostac sie tam mozna chyba jak ciaza minie smile a w najlepszym ukladzie, jesli nic sie nie dzieje.

      Normalnie nikt jednak nei czeka w razie problemow poltora miesiaca wiec wiekszosc chodzi do prywatnych poradni.

      Wiec najprawdopodobniej swiatopoglad tu nie ma najmniejszego znaczenia, jedynie wyznaczniki NFZ i kwestia finansowania. Cukrzyca ciezarych jest przeciez religijnie obojetna wink

      J.
      • katia.seitz Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 23:26
        O to to. A w 2009 wystarczyło skierowanie od dowolnego lekarza prowadzącego.
    • hellulah Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 18:48
      Oj tam. Po prostu uszczelniają system.

      Co się zmieniło, pytasz? Np. zamiast prosperity mamy kryzys. Środki się kurczą. Na wszystko muszą biurwodruki, inaczej nie zostanie rozliczone i zapłacone. Poprawcie mnie, może się mylę, ale nie tylko placówka wykonywająca usługę jest obciążona kosztami - także lekarz/placówka kierująca (w jakimś stopniu).

      Poza tym, z żądaniem kolejnych świstków jest jak z trzema zadaniami dla dzielnego mołojca, co to chciał poślubić córkę cara - a nuż, a nuż nie uda mu się zabić Kościeja czy co tam miał zrobić, zginie po drodze, nie będzie usługobiorcą (czytaj - zniechęci się i zapłaci bezpośrednio z własnej kieszeni).
      • burza4 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 19:24
        Ale jaki jest sens uszczelniania, skoro wskazaniem do badania jest m.in. wiek?

        Płacze się z powodu niedoboru kasy - to ja się pytam po co dodatkowo płacić za wizyty u gina w celu wystawienia skierowania na badanie, gdzie wskazaniem jest wiek? albo w przypadku chorób przewlekłych, gdzie wiadomo, że badania trzeba robić cyklicznie? rozumiem przychodnie, mają takie procedury. Ale czy w NFZ mają za dużo kasy, żeby płacić za setki czy tysiące niepotrzebnych wizyt? w końcu płacą tak samo za pełną wizytę z badaniem, co za wypisanie świstka.
        • hellulah Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 21:25
          Wiele pomysłów NFZ jest równie niedorzecznych. Tak, zgadzam się, konieczność uzyskania skierowania wymusza dodatkowe wizyty. Nie mam pojęcia, jak to jest motywowane (ekonomicznie).

          Uszczelnianie pewnie dotyczy także innych procedur, odgórnie ustawiono konieczność uzyskania skierowania.
    • claudel6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 19:10
      triss, a zrobiłas test Pappa? teraz nie robi sie amniopunkcji bez wyniku tego testu. tzn. dostaje się zalecenie, gdy pappa wychodzi niekorzystnie
      • claudel6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 19:22
        tzn. wiem, ze p. w UK robi się najpierw Papp-a, później robi sie jeszcze test potrójny lub poczwórny i dopiero jak te testy wyjdą niekorzystnie, to dostajesz skierowanie na amniopunkcję (mówię o publicznej służbie zdrowia). amniopunkcji Ci nie zrobia na żądanie bez testów z krwi i usg.
        test papp-a daje wysoka skutecznośc i nie ma sensu robienia inwazyjnej amniopunkcji bez wyniku tego testu. choc no nie wiem - może dla Ciebie bedzie miało.
        • jantarowo Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 19:42
          ale pappa to tylko statystyka, daje to cos? wg mnie nic
          • claudel6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 19:51
            heh, tak, statystyka, które mówi, ze masz 1 do 300 szansę urodzenia dziecka z Downem albo 1 do 30 000 - to cos jednak daje.
            tym bardziej, ze przy amniopunkcji TEZ STATYSTYCZNIE istnieje ryzyko poronienia - jedni mówią, ze od 1 do 100-200 (wg różnych źródeł), czyli imho wysokie
            • claudel6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 19:54
              chciałam tylko powiedzieć, ze w wielu krajach cywilizowanych nie robi się już amniopunkcji tylko z powodu wieku. bo wymyślono dobre nieinwazyjne testy nie niosące ze sobą ryzyka poronienia. i te testy są obowiązkowe i refundowane
            • jantarowo Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 19:56
              mnie interesuja tylko konkrety , a nie 1 do ilus...
    • undoo Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 19:32
      no ale co ma do tego kosciol? kasy nie ma, do kardiologa dziecka zapisac nie mozna, zeby nie wysluchac przez telefon kazania o skierowaniu (noz przez telefon widza, czy mam je w reku, czy nie). stronnicza jestes, podejrzewam, ze wina za ostatnie mrozy, ocieplenie globalne i zeszloroczna powodz rowniez KK obarczysz. coz, a myslalam, ze umiesz kojarzyc fakty, a nie tylko nienawiscia ziac wszem i wobec.
      podpisze sie pod Andaba, po Ci to dziecko? tylko koszty bedzie generowac i nerwy
      a druga rzecz, to jak beda blizniaki? i wtedy w grupie patologii sie znajdziesz, nie bedzie Ci wstyd?
      • triss_merigold6 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:06
        Sorry ale nie jestem wsiową babą, ktora ginekologa widzi przy porodzie dopiero. Miałam kilka usg, w tym na przezierność karku u topowego specjalisty i wiem, że ciąża jest pojedyncza.
        Badanie ma zminimalizować ryzyko urodzenia dziecka z poważną wadą. Nie wykluczy całkiem, ale zminimalizuje.
        • aurinko Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:36
          triss_merigold6 napisała:


          > Miałam kilka usg, w tym na przezierność karku u topowego specjalisty i wiem, ż
          > e ciąża jest pojedyncza.

          Akurat sam fakt bycia "topowym" specjalistą o niczym nie świadczy.
          • kawka74 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:59
            Akurat w przypadku tego specjalisty i owszem, świadczy.
    • wuika Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 19:47
      Cóż się mogło stać - pewnie jeden z drugim z konsultantów uznał za stosowne być bardziej świętym od papieża.
    • przeciwcialo Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:03
      A po co ci właściwie amniopunkcja? Tylko dlatego że 35 lat skończyłaś?
      • aurinko Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:34
        przeciwcialo napisała:

        > A po co ci właściwie amniopunkcja? Tylko dlatego że 35 lat skończyłaś?

        Chyba bardziej po to, aby usunąć płód jeśli wynik amnio da chociaż cień szansy na to, że dziecko mogłoby urodzić się chore (pomijam prawdopodobieństwo odkrycia prawdy dzięki amnio).
        • przeciwcialo Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:37
          No ale amnio w 15 tyg to juz za póxno na aborcję w Polsce chyba że w grę wchodzi barbazyńska Anglia.
          • ally Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:52
            w przypadku wady płodu granicą jest 24. tydzień.
          • joanekjoanek Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 21:00
            przeciwcialo napisała:

            > No ale amnio w 15 tyg to juz za póxno na aborcję w Polsce

            no i właśnie o tym jest wątek smile
    • ally Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:07
      > Pytanie dla dociekliwych: co się zmieniło w ciągu ostatnich 7 lat?

      hmm, mamy prawicę u koryta?
      plus "kryzysowy" nacisk na oszczędności, a na kobietach najłatwiej zaoszczędzić, bo są do tego przyzwyczajone i nie protestują. i jeszcze taki bonus - nie dość, że zaoszczędzimy, to jeszcze biskupi będą uszczęśliwieni.
    • aurinko Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:31
      Bez najmniejszego problemu ginekolog na NFZ wypisała mi skierowanie na amnio, bez problemu umówiłam się na badanie z terminem oczekiwania 2 dni (też na NFZ). Nikt mi nie zadawał pytań, nikt nie kombinował z terminami, skierowanie było - znalazł się normalny termin. Inna sprawa, że zrezygnowałam z badania, ale nikt mi najmniejszych problemów nie robił, a mieszkam w tym samym niby "chorym, kościółkowym" kraju.
      • agniesia1973 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:59
        Ja robiłam test zintegrowany w Gdańsku na NFZ ponad 4 lata temu. Nikt nie robił żadnych problemów. Na jednej z wizyt, jak tylko wyraziłam chęć zrobienia badań, od razu pobrano krew itd. Całe szczęście wynik był ok i nie musiałam decydować się na amnio.
        Moja siostra jest w tej chwili w 6 m-cu ciązy. Ginekolog sam zasugerował, że warto zrobić badanie genetyczne,oczywiście wypisał skierowanie. Siostra również bez problemu zarejestrowała się do poradni genetycznej (Bydgoszcz) na badanie - oczywiście umówiono na odpowiedni tydzień ciąży.
    • diabel.lancucki Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 20:52
      7-6 lat budżet miasta miał ekstra kasę i robił amnio jak popadnie. Namawiał nawet te, które niekoniecznie chciały. Teraz widocznie NFZ przykręcił kranik i kombinują jak wydać jak najmniej. Polska służba zdrowia ... co się dziwić. BTW nie widzą związku z kosciółkiem, bardziej z pieniążkami.
    • hayet Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 21:19
      znaczy ja rozumiem,z e chodzi o to, ze 7 lat temu bylo tak a dzisiaj inaczej...ale nei wiem czemu sie tak dziwisz. na chyba byle jakie badania, nawet na pobranie krwi czy oddanie moczu musi byc skeirowanie od lekarza,ktory ma podpisana umowe z nfz
      moj maz byl u lekarza pierwszego kontaktu-fakt, nie nasza bo nasza chorowala dlugo, chcial od tej drugiej takowe skeirowanie na badanie krwi i moczu i co...uslyszal, z enie dostanie bo to musi wypsiac jego lekarka rodzinna..czy to nei jest paranoja? ta sama przychodnia, gabinet obok...dla mnie to jest dopiero paranoja

      nie wiem tez o co chodzi z tym tytulem
    • sinusoidaa Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 21:27
      Robiłam amnio jesienią 2009 roku, czyli ok. 1,5 roku temu. Potrzebne było skierowanie, przed zabiegiem konsultacja z genetykiem. Tylko jakoś z wiekiem płodu mi się nie zgadza, mianowicie termin amnio miałam wyznaczony rzeczywiście ok. 15 tygodnia, ale w związku z tym, ze ok. 12 tyg miałam usg genetyczne, lekarz uznał, ze płód jest na tyle duży, ze można własciwie zaraz wykonać amnio. Przełożyłam wiec termin na wcześniejszy ( w Gdańsku, w prywatnej klinice, która ma kontrakt na ten zabieg z nfz, nie było żadnego problemu, nikt nie zniechęcał). W rezultacie amnio wykonane miałam w 13 tygodniu. Gdyby pani w rejestracji zapytała mnie o powód decyzji o amnio, chyba roześmiałabym jej się w nos, guzik ją to powinno interesować. Zmierzam jednak do tego, ze chyba na przestrzeni ostatnich lat nie została podniesiona granica wieku płodu, przepisy nfz działają chyba jednakowo w całym kraju?
      • akseinga Re: okropny wątek 13.01.11, 21:46
        Straszne to co piszecie, a zwłaszcza triss. Ja rozumiem badania, amnio, usg dbałość o ciążę to normalne , ale słowa kasacja, fatal error sprawiają, że robi mi się niedobrze i żałuję , że zaczęłam czytać przed spaniemsad Staram sie zawsze wczuć w sytuację drugiej osoby i ją zrozumieć , ale w tym przypadku nie mogę pojąć jak można bedąc w 15 tygodniu ciąży tak pisać o swoim dziecku. Współczuje Ci wieku i schizy.
        • mia_siochi Re: okropny wątek 14.01.11, 11:15

          > Straszne to co piszecie, a zwłaszcza triss. Ja rozumiem badania, amnio, usg dba
          > łość o ciążę to normalne , ale słowa kasacja, fatal error sprawiają, że robi mi
          > się niedobrze i żałuję , że zaczęłam czytać przed spaniemsad

          Ojeju jeju, i co, spać nie możesz, bo laska tak pisze o swojej ciąży?

          >Staram sie zawsze
          > wczuć w sytuację drugiej osoby i ją zrozumieć , ale w tym przypadku nie mogę po
          > jąć jak można bedąc w 15 tygodniu ciąży tak pisać o swoim dziecku.

          Widać można. Mój długo był nazywany "pasożytem", bo tak naprawdę płód JEST pasożytem i nie ma co się "dzidziami" i "fasolkami" czarować.


          >Współczuje C
          > i wieku i schizy.

          Wieku jej współczujesz? A to ciekawe...
          • triss_merigold6 Re: okropny wątek 14.01.11, 11:30
            Dla mnie to po prostu badanie diagnostyczne, takie, które daje maksymalne prawdopodobieństwo prawdziwego wyniku.
            Oczywiście gdyby było coś nie halo to byłoby mi bardzo przykro, ale zwyczajnie nie chcę podejmować ryzyka urodzenia dziecka ciężko i nieodwracalnie upośledzonego zwłaszcza umysłowo. Mam zdrowe dziecko i nie chcę go obciążać (ani siebie czy partnera) opieką nad dzieckiem, które wymagałoby całodobowej opieki do końca życia.
      • xxx-25 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 21:52
        Tu się nasuwa pytanie co miałaś robione aminopunkcję czy biopsję trofoblastu? I biopsję można zrobić już w 12 tygodniu ciąży, ale istnieje większe ryzyko pobrania materiału matki, aminopunkcję robi się jakoś od 14 tygodnia.
    • anik0987 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 21:41
      To raczej problem biurokratyczny i nie ma co doszukiwać się teorii spiskowych (choć nagonka na badania prenatalne była i jest). Skoro urzędnik w NFZ może zakwestionować chemioterapię zaordynowaną przez onkologa (!), to twoja sytuacja mnie zupełnie nie dziwi. Na każde badanie potrzebne jest skierowanie i tyle. Papierologia, żeby urzędnicy mieli za co pensje pobierać, ot co.
    • tully.makker Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 21:49
      Ja sie zastanawiam, czy robic amnio - wiem,z e nie zdobede sie na przerwanie ciazy, wiec jaki sens, mimo 40 na karku? Ale jesli sie zdecyduje, to zareczam, ze wyegzekwuje tongue_out
      • sinusoidaa Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 21:58
        tully.makker napisała:

        > Ja sie zastanawiam, czy robic amnio - wiem,z e nie zdobede sie na przerwanie ci
        > azy,
        choćby po to, żeby w razie wykrycia wady płodu mieć czas na pogodzenie się/oswojenie z chorobą dziecka, poszukanie odpowiednich terapii, gromadzenie środków na rehabilitację
        • tully.makker Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 22:12
          Uwazam, ze do wskazanych przez ciebie celow wystarcza badania mniej inwazyjne, ktore oczywiscie zamierzam wykonac.

          Zabawna jest jedna rzecz. Znam pare, ktorej pierwsze dzicko, posiadane w mlodym wieku, ma zespol genetyczny. Powodowani zrozumiala obawa, przy kolejnym dziecku zrobili wszelkie badania wlacznie z amnio. Wszystko mialo byc super, niestety, drigie dziecko tez jest chore genetycznie, i to na cos innego, niz pierwsze.

          zalewajacej sie lzami parze jakis wysokiej klasy specjalista wytlumaczyl, ze amnio te jest badanie zgrubnym i wykrywa tylko najczescie spotykane wady.

          Dlatego jakos nie czuje, ze warto.
      • sarah_black38 Re: To jest chory, kościółkowy kraj 13.01.11, 22:10
        To system jest chory, a nie jak uprzedzona twierdzisz ,że kościółkowy kraj!

        Kilka lat temu moja córka dostała od okulisty skierowanie do szpitala na usunięcie gradówki. Odczekałyśmy kilka miesięcy w kolejce, przed zabiegiem powiedziano nam aby do szpitala stawić się z kompletem badań ( morfologia, mocz OB itp.) . Szpital nie wystawił skierowania na badania, p.okulistka również. Poszłam do pediatry, ta mnie wysyłała do okulisty, twierdząc,że jak ona wystawi skierowanie to będzie musiała za nie zapłacić ( de facto utraci zarobek jaki jej przychodnia ma zakontraktowany z NFZ, tak mi wytłumaczyła).

        Wq......na niemożebnie zrobiłam badania na własną rękę. Stawiłam się z dzieckiem na oddział, wzięłam z pracy wolny dzień no i okazało się ,że zabiegu nie będzie, bo przez ten okres czekania gradówka zmniejszyła się i była na etapie nieperowalnym tongue_out
        • mamaemmy Triss ..:) 13.01.11, 23:04
          Nie uwierzysz,ale ostatnio ,nawet mialam Cię zapytac jak tam starania w sprawie
          potomka nr 2 smile
          I totalnie off topic-gratuluję ciąży smilei trzymam kciuki za zdrowego bobasasmile)
      • sanciasancia Re: To jest chory, kościółkowy kraj 14.01.11, 09:56
        Bo w ogólności są trzy możliwości:
        - urodzenie dziecka i walka o jego życie,
        - urodzenie dziecka i pozwolenie mu spokojnie umrzeć, jeżeli jest w bardzo ciężkim stanie,
        - terminacja ciąży.
        Wbrew pozorom dotyczy to też urodzenia dziecka z zespołem Downa, jeszcze kilka lat temu śmiertelność takich dzieci wynosiła ok. 10% do I-go roku życia.
        Jeżeli nie zrobisz amnio i urodzisz chore dziecko automatycznie ustawiasz się w sytuacji nr I, a mogłabyś np. tego nie chcieć.
    • fabryka.lodow.napatyku Re: To jest chory, kościółkowy kraj 14.01.11, 00:14
      kraj jest chory, jest kosciolkowy, ale co ma ta sprawa wspolnego z kosciolem to nie wiem?Ksieza decyduja o amino?
      test wykonuje sie pomiedzy 11-13 tg, jakies inne terminy w PL obowiazuja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka