Dodaj do ulubionych

Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie

21.01.11, 14:06
Witajcie, podczytuję forum od czasu do czasu, dzisiaj postanowiłam poradzić się Was w pewnej sprawie.
Mój syn przygotowuje się w tym roku do I Komunii Św. powoli rozglądam się za lokalem i tu pojawił się temat kosztów. Sama wychowuję syna, jesteśmy z mężem 4 lata po rozwodzie. Mój ex z racji tego, że jego nowa żona jest niewierząca, nie interesuje się przygotowaniami, nie będzie brał udziału w uroczystości, ma zamiar przyjść tylko na chwilę do kościoła.
Ex płaci mi regularnie ustalone alimenty, widuje się z dzieckiem co kilka tygodni.
Zastanawiam się czy powinnam go prosić o to, żeby dorzucił się do ogólnych kosztów. Co na ten temat myślicie?
Obserwuj wątek
    • matsuda Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:09
      a nie jest tak, że takie "nieprzewidziane", ponadplanowe koszta są ujęte w wysokości alimentów? Na jakiej zasadzie ustaliliście ich kwotę? Ojcieca zawsze można się zapytać.
      • praaalinka Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:23
        Z tego co pamiętam, to do wyliczeń dotyczących alimentów wliczone były tylko podstawowe rzeczy, dodatkowo ew. leki.
        Ex nie dołoży się, o ile go nie "przycisnę".
      • alabama8 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:23
        matsuda napisała:
        a nie jest tak, że takie "nieprzewidziane", ponadplanowe koszta są ujęte w wysokości alimentów?
        Nie wiem czy uda się kiedykolwiek znaleźć sędziego, który zasądzi alimenty biorąc pod uwagę przyszłe extrasowe wydatki związane z komunią, czy chociażby wypoczynkiem letnim czy zimowym.
        W Polsce alimenty zasądzane są w takich kwotach by (niepełnie) zaspokoić podstawowe potrzeby dziecka - tak by z głodu nie zdechło, natomiast cała reszta czyli extrasów - czyli np. letnie wakacje nie są nawet zauważane.
    • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:19
      praaalinka napisała:

      > Witajcie, podczytuję forum od czasu do czasu, dzisiaj postanowiłam poradzić się
      > Was w pewnej sprawie.
      > Mój syn przygotowuje się w tym roku do I Komunii Św. powoli rozglądam się za lo
      > kalem i tu pojawił się temat kosztów.

      Przecież lokal zapewnia parafia. Taki z organami, dzwonem i tak dalej. Jaki jeszcze lokal Ci potrzebny do komunii?

      > Sama wychowuję syna, jesteśmy z mężem 4 l
      > ata po rozwodzie. Mój ex z racji tego, że jego nowa żona jest niewierząca, nie
      > interesuje się przygotowaniami, nie będzie brał udziału w uroczystości, ma zami
      > ar przyjść tylko na chwilę do kościoła.

      No i dobrze. Ważne że przyjdzie.

      > Ex płaci mi regularnie ustalone alimenty, widuje się z dzieckiem co kilka tygod
      > ni.
      > Zastanawiam się czy powinnam go prosić o to, żeby dorzucił się do ogólnych kosz
      > tów. Co na ten temat myślicie?

      A co mamy myśleć? To Twój mąż, nie nasz. Moim zdaniem raczej Cię nie udusi za takie poproszenie, ale ja go nie znam.

      • gryzelda71 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:27
        > Przecież lokal zapewnia parafia. Taki z organami, dzwonem i tak dalej. Jaki jes
        > zcze lokal Ci potrzebny do komunii?

        I w kościele ma obiad po uroczystości podać?
        • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:37
          gryzelda71 napisała:

          > > Przecież lokal zapewnia parafia. Taki z organami, dzwonem i tak dalej. Ja
          > ki jes
          > > zcze lokal Ci potrzebny do komunii?
          >
          > I w kościele ma obiad po uroczystości podać?

          A dlaczego? Niech poda w domu.
          • gryzelda71 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:41
            To nadal są koszta.
            • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:46
              gryzelda71 napisała:

              > To nadal są koszta.

              Tak to w życiu jest, że co jakiś czas ma sie jakieś ponadnormatywne koszta. Kurde, problem jest po prostu dęty. Trzeba się zapytać starego męża czy się zechce dorzucić. Jak nie zechce, to robić za swoje, zwłaszcza że się ma nowego. A jak się nie ma ze swoich to zapytać dziadków z obu stron czy mogą coś sfinansować. A jak już zupełnie nie ma skąd zdobyć dofinansowania to się mówi trudno i kupuje 4 kurczaki i 2 kilo kartofli. Wystarczy na obiad dla 15 osób, a nie kosztuje bardzo dużo.

              Natomiast pytanie ludzi czy można zapytać eksa... Żenada.
              • gryzelda71 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:50
                No problem żaden dla ciebie,dla autorki jednak jakiś.Zapytać nie można.
              • joanna35 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:14
                Proponuję zainwestować w siebie i nabyć rurkę.
              • gazeta_mi_placi Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:23
                Głupia jesteś Miliwati, nie znasz ostatnich komunijnych trendów tongue_out, teraz trendy jest robić przyjęcia komunijne w restauracjach a to kosztuje więcej niż schaboszczak z surówką podany w domu.
                • kropkacom Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:43
                  > nie znasz ostatnich komunijnych trendów tongue_out

                  Ty też skoro piszesz, że to ostatnie trendy.
              • asia_i_p Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 13.02.15, 16:02
                Nie zmieszczę w mieszkaniu 15 osób na obiedzie, a dla mojego najcenniejszego gościa, mojej wówczas 88-letniej babci, wejście na 3-cie piętro było ponad siły. Wolałam obiad w restauracji, ale móc ugościć wszystkich, na których mi zależało.
            • gazeta_mi_placi Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:17
              Chyba na codzień i bez komunii jadają obiady, prawda?
              • gryzelda71 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 20:14
                I co dzień mają gości?
      • mama-1983 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:29
        Jeżeli ex zamierza przyjść tylko na chwile do kościoła to raczej nie powinnaś prosić bi dorzucił się do kosztów lokalu.
        Jestem w podobnej syt. z tym, że ex będzie na przyjęciu komunijnym i zaprasza swoją rodzinę. Za swoją rodzinę on płaci.
      • praaalinka Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:32
        Zapomniałam dodać, że Ex nie przychodzi, ale jego rodzina (rodzice, babcia, ciocia) - tak.
        Lokal jest zapewniony przez Kościół, ale większość osób jest zamiejscowych, uważasz, że nie wypada ich poczęstować obiadem? (w sumie ok 15 osób i to tylko najbliższa rodzina, dziadkowie, chrzestni). Z całą rodzina Ex-a utrzymuje dobre relacje.
        Mój obecny partner uważa (solidarność męska...), że skoro Ex tego nie organizuje, to nie musi się dokładać. Dla mnie jednak to dość spory wydatek, podliczając strój pozostałe akcesoria, no i ten obiad...
        • mama-1983 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:36
          W tej sytuacji to raczej ex powinien płacić za swoją rodzinę. Takie moje zdanie.
        • heca7 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:38
          Tak, o sfinansowanie swojej rodziny mógłby się pokusićwink Skoro ta rodzina przychodzi.
          • matsuda Re: finansuje ten kto to organizuje 21.01.11, 14:43
            jeśli zapraszasz rodzinę męża to płacisz jak na pozostałych gości. Trzeba było wygospodarować z limentów tak pieniądze by wystarczyło, a jeśli nie to sprawa o podwyższenie. Wydatki tego typu rozpisuje się jeszcze przed rozprawą.
          • praaalinka Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:45
            No niby to jego rodzina, ale to ja ich zapraszam. Chodzi mi tylko o to, żeby było sprawiedliwie. Chyba nie ma wyjścia skoro on nie bardzo jest chętny, żeby się dorzucićsad

            Jeśli chodzi o obiad w domu, to nie mam miejsca, żeby przyjąć tyle osób, doliczając zużyte produkty, robotę, sprzątanie, problem z załatwieniem dodatkowego stołu, krzeseł, naczyń itp. lepiej kalkuluje się jednak lokal, nie ma aż tak dużej różnicy w cenie.
            • zuzanka79 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:41
              praaalinka napisała:

              > No niby to jego rodzina, ale to ja ich zapraszam. Chodzi mi tylko o to, żeby by
              > ło sprawiedliwie. Chyba nie ma wyjścia skoro on nie bardzo jest chętny, żeby si
              > ę dorzucićsad

              Porozmawiać zawsze można , ale nie na zasadzie twoja rodzina - ty płacisz. Bo jeśli masz z nimi dobre stosunki to po takiej rozmowie możesz ich nie mieć. Zgodzi się OK, nie -trudno.
              W końcu obiad i jakiś deser po obiedzie dla 15 osób to chyba nie majątek. Myślę, że jakiś 1000 zł wystarczy. Do maja jeszcze trochę czasu , odkładaj może po 200 zł co miesiąc jeśli masz możliwość i tyle. Jakoś to przełkniesz i zapomnisz o wydatkach. A jak będzie kwas w rodzinie to ... nie koniecznie.

              Mnie natomiast zastanawia inna sprawa. Napisałaś, że ex nie przyjdzie bo jego obecna żona jest nie wierząca. Co ma piernik do wiatraka. Jogo obecna żona dziś jest żoną - jutro niekoniecznie.
              A dziecko było, jest i będzie dzieckiem. Jego dzieckiem.
              • wuika Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:47
                zuzanka79 napisała:


                > W końcu obiad i jakiś deser po obiedzie dla 15 osób to chyba nie majątek. Myślę
                > , że jakiś 1000 zł wystarczy. Do maja jeszcze trochę czasu , odkładaj może po 2
                > 00 zł co miesiąc jeśli masz możliwość i tyle. Jakoś to przełkniesz i zapomnisz
                > o wydatkach. A jak będzie kwas w rodzinie to ... nie koniecznie.

                Pewnie, zarzynać się, byle zachować dobre układy z rodziną byłego męża.
                • zuzanka79 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:09
                  wuika napisała:

                  > zuzanka79 napisała:

                  > Pewnie, zarzynać się, byle zachować dobre układy z rodziną byłego męża.

                  A czy ja napisałam, że trzeba się zarzynać? Równie dobrze mogłam napisać po co robić imprezę jeśli kasy brak.
                  Ja na komunię mojego syna ( która nota bene dopiero za trzy lata) już odkładam, by mnie potem po kieszeni nie szarpało. Co mi zależy?
                  A jeśli, załóżmy teoretycznie, dojdę do wniosku, że imprezy nie będzie - pojedziemy do Legolandu.
              • jowita771 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:37
                > Mnie natomiast zastanawia inna sprawa. Napisałaś, że ex nie przyjdzie bo jego o
                > becna żona jest nie wierząca. Co ma piernik do wiatraka. Jogo obecna żona dziś
                > jest żoną - jutro niekoniecznie.
                > A dziecko było, jest i będzie dzieckiem. Jego dzieckiem.

                Dla mnie też dziwne. Moi rodzice tez byli po rozwodzie, na mojej komunii był sam ojciec bez macochy i rodzeństwa. My pojechaliśmy na komunię pasierbicy w komplecie, zaprosiła nas eksia i pasierbica też. To, że ja nie jestem katoliczką nie miało znaczenia. Gdyby zaproszony był tylko mąż, albo ja nie mogłabym jechać, to mąż pojechałby sam. Przecież to jego dziecko.
        • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:41
          praaalinka napisała:

          > Zapomniałam dodać, że Ex nie przychodzi, ale jego rodzina (rodzice, babcia, cio
          > cia) - tak.

          To niech coś dobrego upieką, żeby Ci było łatwiej. Ty zrobisz zupę. Na przykład.

          > Lokal jest zapewniony przez Kościół, ale większość osób jest zamiejscowych, uwa
          > żasz, że nie wypada ich poczęstować obiadem? (w sumie ok 15 osób i to tylko naj
          > bliższa rodzina, dziadkowie, chrzestni). Z całą rodzina Ex-a utrzymuje dobre r
          > elacje.

          No to zrób im obiad, czy ktoś Ci broni?

          > Mój obecny partner uważa (solidarność męska...), że skoro Ex tego nie organizuj
          > e, to nie musi się dokładać. Dla mnie jednak to dość spory wydatek, podliczając
          > strój pozostałe akcesoria, no i ten obiad...

          No to jak nie chcesz brać od poprzedniego, to niech się dorzuci obecny partner. Nadal nie widzę w czym jest problem.
          • praaalinka Do miliwati 21.01.11, 14:58
            Wiesz co, nie chce mi się akurat Tobie po kolei tego wszystkiego tłumaczyć, skoro nie jesteś zorientowana w temacie. Mam nadzieję, że sytuację opisałam w miarę jasno.
            Zastanawiam się po prostu, czy powinnam przycisnąć Exa w kwestii dołożenia się do całościowych kosztów, tzn. czy jest to uczciwe postawienie sprawy, skoro to ja wszystko organizuję? Jestem też ciekawa jak to sie odbywało u innych osób będących w podobnej sytuacji
            Stać mnie na samodzielne zorganizowanie imprezy, ale jest to zawsze wydatek, tym bardziej, że wychowuję dziecko sama i muszę dobrze wszystko kalkulować, aby starczyło na inne rzeczy. Dlaczego więc mam ponosić te koszty samodzielnie?
            • miliwati Re: Do miliwati 21.01.11, 15:04
              praaalinka napisała:

              > Zastanawiam się po prostu, czy powinnam przycisnąć Exa w kwestii dołożenia się
              > do całościowych kosztów, tzn. czy jest to uczciwe postawienie sprawy, skoro to

              No i pytanie się o to tutaj jest bez sensu, bo nikt tu nie zna ani jego, ani Ciebie.

              > Stać mnie na samodzielne zorganizowanie imprezy, ale jest to zawsze wydatek, ty
              > m bardziej, że wychowuję dziecko sama

              Jak to sama? Masz przecież "nowego partnera", czy jak go nazwałaś. On jeszcze nie zauważył że masz dziecko?

              • praaalinka Re: Do miliwati 21.01.11, 15:08
                >
                > Jak to sama? Masz przecież "nowego partnera", czy jak go nazwałaś. On jeszcze n
                > ie zauważył że masz dziecko?
                >

                Dokładnie, nazwałam go partnerem, ale nie - mężem. Nie mieszkamy jeszcze razem i nie prowadzimy wspólnej kasy.
                • ardzuna Re: Do miliwati 22.01.11, 23:11
                  I nie współżyjecie? Masz pewnie ślub kościelny z eksmężem i jestes katoliczka bo posyłasz dziecko do komunii.
                  Odpowiedź co do męża jest jasna. Jeśli jemu zależy na tym żeby dziecko poszło do komunii i jego rodzina przychodzi na obiad to powinien partycypować w kosztach.
          • wuika Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:29
            Ale to jest wspólne dziecko i święto tego dziecka, a nie matki. Fakt, że organizuje to matka akurat ma najmniejsze znaczenie. Dziecko jest jedno, rodziców ma dwóch. Dlaczego tylko jedno ma być obciążone kosztami?
        • attiya Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 13.02.15, 17:46
          to płac tylko za swoich gości z twojej rodziny i tyle
          nie zapraszaj w takim razie jego rodziców czy rodzeństwo
          albo wprost powiedz mu, że skoro jego rodzice przyjdą, to prosisz o współfinansowanie
    • beata3211 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:29
      ex niema obowiązku się dokładać, twoja wola że chcesz zorganizować obiad. ewentualnie niech zapłaci za gości ze swojej strony (swoich rodziców jeśli ich zaprosisz)
      • kropkacom Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:50
        A z jakiej paki nie ma obowiązku się dokładać? To nie jego dzieci?
    • velluto Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:44
      Postaw sprawę jasno - jest obiad, więc oczekuję, że zapłacisz za swoich gości, i dorzucisz się do kosztów ogólnych (alby, składki takie tam).

      I radziłabym podsumowanie wydatków na dziecko, skoro jedyną "górką" w alimentach są leki, to znaczy, ze eks symbolicznie partycypuje w kosztach utrzymania i niezależnie od komunii warto pomyśleć o podwyższeniu?
    • b.bujak Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:53
      a może chrzestny stanąłby na wysokości zadania?
      w końcu to chrzestni deklarują przejęcie obowiązków związanych z wychowaniem (w wierze), gdy zabraknie rodziców...
      • gryzelda71 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 14:54
        Obiad należy do tych obowiązków?
        No i ojciec żyje czyż nie?
      • matsuda Re: na listość... 21.01.11, 14:57
        ale chyba nie płacić za fantazję mam i zaniedbanie tatusiów.Szanowny tatuś jak się nie dołoży -nie ma kasy-nie robi przyjęcia, a nie szukać sposnorów wszędzie dookoła.
    • sadosia75 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:02
      Dziwne, ze ojciec nie interesuje sie przygotowaniami do komunii tylko dlatego, ze zona niewierzaca ale ok. Ich sprawa.
      Co do tematu : wg. mnie powinnas poprosic o dolozenie sie do wynajmu albo chociaz do oplacenia kosztow obiadowych itp. w koncu to tez dziecko i twojego exa nie tylko twoje. wiec
    • morekac Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:11
      Zastanawiam się czy powinnam go prosić o to, żeby dorzucił się do ogólnych kosz
      > tów. Co na ten temat myślicie?

      Nie wiem, czy powinnaś czy nie, ale co ci szkodzi, jeśli się zapytasz?
    • jakostak5 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:20
      dziwi mnie ze wiecej sie przejmujesz tym czy ex sie dorzuci czy nie, a nie tym ze poza krotka wizyta w kosciele nie bedzie bral udzialu w uroczystosciach badz co bodz wlasnego dziecka. co tu ma do rzeczy to ze jego nowa partnerka jest niewierzaca? to nie jest osoba ktora w jakikolwiek sposob ma zwiazek z komunia dziecka partnera. co na to wszysto dziecko? beda ciocie babcie i cala reszta a taty nie bedzie? no i zdecyduj sie masz nowego partnera czy sama wychowujesz dziecko bo jedno z drugim sie troche gryzie. w sprawie finansow porozmawialabym z ex stawiajac sprawe jasno ale tez zeby wiedzial ze nie tylko o pieniadze chodzi ale tez obecnosc w waznym dla dziecka dniu. dlaczego nie ma wziac udzialu w obiedzie skoro i tak beda osoby z jego rodziny. czy uczestniczy w zyciu dziecka czy sprowadzilas jego role do portfela? czy jestescie w az takim konflikcie ze nie potraficie sie porozumiec w sprawach waznych dla dziecka? jesli cie nie stac na zaproszenie 15 osob to po co ich zaprosilas? tak wiem to nie jest wcale tak duzo ale najpierw powinnas zaplanowac wydatki a potem zapraszac a nie odwrotnie.
      • thegimel Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:31
        Niestety zdarza się, że nowe partnerki ojców niespecjalnie popierają utrzymywanie kontaktów swoich partnerów z dziećmi z poprzedniego związku. Jeśli byłabym w sytuacji, że bliskie mi dziecko idzie do komunii, a byłabym niewierząca, wolałabym przyjść na obiad niż do kościoła. Jeśli pan nie ma ochoty brać udziału w uroczystości przez swoją obecność, a bierze w niej udział jego rodzina, to jak najbardziej może się dorzucić.
        • syswia Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:49
          A co ma piernik do wiatraka? Na slub swojego dziecka tez nie przyjdzie do kosciola, bo obecna partnerka seksualna jest niewierzaca? Na pogrzeb wlasnych rodzicow tez nie?

          To sa uroczystosci rodzinne i przez uczestnictwo w nich nie demonstruje sie wlasnej religijnosci tylko szacunek dla wlasnej rodziny.
      • syswia Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:36
        Mam podobne odczucia. Ostatecznie w kwestii obiadu i wydatkow zawsze sie mozna wypiac na eksa i zorganizowac taniej/skladkowo (ciocie, babcie sa niegotujace i niepiekace?? - ostatecznie to uroczystosc RODZINNA). W kwestii uczestnictwa ojca w zyciu dziecka wypiac sie nie powinnas.
      • jak.z.nut Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:44
        Uwielbiam takie odpowiedzismile no jak to? nie możesz się porozumieć?wink) Czasem bywa że nie można ale widać nie wszystkim się to w głowie mieściwink
        Zapytałabym jak to widzi, same poza obiadowe opłaty (alba, zdjęcia, kwiaty, cuda niewidy koscielne) nie są tanie więc uważam, że też powinien w tym partycypować.
      • praaalinka Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:56
        Mój Ex przy swojej nowej żonie też już nie praktykuje, nie chodzą do kościoła, nie ochrzcili swojego dziecka, nie wnikam w to, to nie moja sprawa.
        Poza tym pewnie, nie byłaby zadowolona, gdyby on poszedł sam na organizowany przeze mnie obiad. Trudno, to jego decyzja, ja nie mam na to wpływu.
        • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 16:00
          praaalinka napisała:

          > Mój Ex przy swojej nowej żonie też już nie praktykuje, nie chodzą do kościoła,
          > nie ochrzcili swojego dziecka, nie wnikam w to, to nie moja sprawa.
          > Poza tym pewnie, nie byłaby zadowolona, gdyby on poszedł sam na organizowany pr
          > zeze mnie obiad. Trudno, to jego decyzja, ja nie mam na to wpływu.

          A czemu sam? Nie zaprosiłaś ich trojga? Dlaczego Twoje dziecko ma świętować Pierwszą Komunię bez rodzeństwa?
          • praaalinka Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 16:23
            miliwati napisała:

            > praaalinka napisała:
            >
            > > Mój Ex przy swojej nowej żonie też już nie praktykuje, nie chodzą do kośc
            > ioła,
            > > nie ochrzcili swojego dziecka, nie wnikam w to, to nie moja sprawa.
            > > Poza tym pewnie, nie byłaby zadowolona, gdyby on poszedł sam na organizow
            > any pr
            > > zeze mnie obiad. Trudno, to jego decyzja, ja nie mam na to wpływu.
            >
            > A czemu sam? Nie zaprosiłaś ich trojga? Dlaczego Twoje dziecko ma świętować Pie
            > rwszą Komunię bez rodzeństwa?

            Ona nie przyjdzie dlatego, że jest niewierząca i nie chce przyjść. Poza tym wątpię, żeby czuła sie dobrze w towarzystwie mojej rodziny sadząc po tym jakie wszyscy mają do niej nastawienie. Z resztą z jego rodzina też nie żyje najlepiej. Ale to już sprawa miedzy nimi, czy on przychodzi sam, czy nie, skoro tak ustalili..
            • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 09:46
              praaalinka napisała:

              > > A czemu sam? Nie zaprosiłaś ich trojga? Dlaczego Twoje dziecko ma świętow
              > ać Pie
              > > rwszą Komunię bez rodzeństwa?
              >
              > Ona nie przyjdzie dlatego, że jest niewierząca i nie chce przyjść. Poza tym wą
              > tpię, żeby czuła sie dobrze w towarzystwie mojej rodziny sadząc po tym jakie ws

              Czyli nie zaprosiłaś nie tylko nowej żony Twojego byłego męża (co byłoby oczywiście czystą kurtuazją, niczym więcej), ale nawet nie zaprosiłaś rodzeństwa Twojego dziecka. Ponure.

              > zyscy mają do niej nastawienie. Z resztą z jego rodzina też nie żyje najlepiej
              > . Ale to już sprawa miedzy nimi, czy on przychodzi sam, czy nie, skoro tak usta
              > lili..

              Skoro najwyraźniej dałaś mu do zrozumienia że tylko on jest (w ostateczności) pożądany, to co się dziwisz że on nie pali się do pomocy ani do szerszego udziału?

              • rosapulchra-0 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:28
                @miliwati, sorry za określenie, ale piprzysz jak potłuczona uncertain
                tak coś na zasadzie - tylko moja prawda jest najprawdziwsza, bo najmojsza suspicious
                • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:52
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > @miliwati, sorry za określenie, ale piprzysz jak potłuczona uncertain
                  > tak coś na zasadzie - tylko moja prawda jest najprawdziwsza, bo najmojsza suspicious
                  > ;

                  Na razie nie ma innej prawdy. Pralinka unika odpowiedzi. Ciekawe dlaczego.
                  (I nie, nie przekonuje mnie to co pewnie zaraz byś chciała napisać "bo nie musi ci się tłumaczyć").
          • rosapulchra-0 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 22:19
            @miliwati, no po prostu żal.pl uncertain
            • naomi19 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 23:19
              żal i dno to Twoje jedyne argumenty?
    • imasumak Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:30
      Uważam, że możesz go poprosić o zapłacenie za gości z jego strony i za połowę kosztów ogólnych (alba, książeczka, różaniec).
      Generalnie łoś z niego, że nie chce tego dnia w całości poświecić dziecku.
      • hummer Immo co ma Komunia Święta z Bachusem? 21.01.11, 17:39
        imasumak napisała:

        > Uważam, że możesz go poprosić o zapłacenie za gości z jego strony i za połowę k
        > osztów ogólnych (alba, książeczka, różaniec).
        > Generalnie łoś z niego, że nie chce tego dnia w całości poświecić dziecku.

        Komunia to sakrament religijny. Jeśli ktoś potrzebuje do tego wynajęcia innego lokalu niż Świątynia, to niech sam sobie pluje w brodę o koszty. Nie sądzę, by Tatuś odmówił dania dziecku różańca. Znowu zaczyna się histeria z komuniami, minęła ze studniówkami. A mi się śmiać chce.
        • imasumak Miarkuj się Hummerze 21.01.11, 18:50
          Gości komunijnych, skoro mają asystować w przyjęciu sakramentu, trzeba jakoś ugościć, zwłaszcza, że często są to goście z daleka.
          Nie widzę powodu, żeby tatuś miał w tym nie partycypować, skoro dziecko, jak sądzę ochrzcił przed laty.
          • hummer A Proboszcz? :) 21.01.11, 20:22
            imasumak napisała:

            > Gości komunijnych, skoro mają asystować w przyjęciu sakramentu, trzeba jakoś ug
            > ościć, zwłaszcza, że często są to goście z daleka.
            > Nie widzę powodu, żeby tatuś miał w tym nie partycypować, skoro dziecko, jak są
            > dzę ochrzcił przed laty.

            To przecież tatuś owieczek.
            • imasumak Re: A Proboszcz? :) 22.01.11, 14:59
              Ale nie spoczywają na nim obowiązki finansowe wynikające z tego faktu tongue_out
              • hummer W Polsce nie, 23.01.11, 15:52
                imasumak napisała:

                > Ale nie spoczywają na nim obowiązki finansowe wynikające z tego faktu tongue_out

                Wszędzie indziej tak. Albo to wspólnota, której przewodzi kapłan, albo zgraja próżnej watahy. W Polsce parafie mogłyby nie istnieć. To nie są miejsca spotkań wspólnoty. Ot, wytresowali, to chodzę do kościoła raz na jakiś czas. Jak jest czas komunii (pełnego wejścia do wspólnoty, to pokażę, że me dziecko stać na lunch w lepszym lokalu, niż sąsiadkę z naprzeciwka). Żałosne to wszystko.

                Ze święta duchowego, zrobiliśmy święto pychy.
                • imasumak Re: W Polsce nie, 23.01.11, 15:57
                  Hummer, a gdzie do kaduka Pralinka napisała, że startuje w zawodach na najwystawniej zorganizowana komunię? Zacytuj proszę.
                  • hummer Myślałem, że impreza jest w świątyni... 23.01.11, 16:02
                    imasumak napisała:

                    > Hummer, a gdzie do kaduka Pralinka napisała, że startuje w zawodach na najwysta
                    > wniej zorganizowana komunię? Zacytuj proszę.

                    "Mój syn przygotowuje się w tym roku do I Komunii Św. powoli rozglądam się za lokalem i tu pojawił się temat kosztów."
                    • imasumak To źle myślałeś. W Świątyni jest sakrament 23.01.11, 16:08
                      A cytat nie trafiony - raczej wskazuje na to, że autorka szuka tańszych rozwiązań.
                      • hummer I znów mówimy o Polsce :) 23.01.11, 16:13
                        Re: To źle myślałeś. W Świątyni jest sakrament

                        imasumak napisała:

                        > A cytat nie trafiony - raczej wskazuje na to, że autorka szuka tańszych rozwiąz
                        > ań.

                        Impreza po jest w świątyni. To święto całej parafii. W Niemczech, proboszcz, wypożycza stroje, tak by żadne dziecko nie czuło się lepsze czy gorsze od innych. Jest sakrament. Potem wspólna zabawa na plebani. Co kraj to obyczaj. Ponoć jesteśmy Mesjaszem Narodów.
                        • imasumak Re: I znów mówimy o Polsce :) 23.01.11, 17:56
                          Tak się składa, że byłam na takiej komunii w Niemczech. Była dość rozbudowana uroczystość w kościele, potem skromy poczęstunek na plebanii, a następnie oddalano się w podgrupach na indywidualne przyjęcia. Także nie chrzań, że to tylko w Polsce tak jest.
                          • imasumak Re: I znów mówimy o Polsce :) 23.01.11, 17:58
                            A ja np przystępowałam do pierwszej komunii u o Franciszkanów- Reformatów w Krakowie, w roku 80' to było i również był poczęstunek na terenie zakonu dla dzieci komunijnych.
                            • hummer A 40 lat wcześniej mordowali innowierców.... 23.01.11, 18:07
                              imasumak napisała:

                              > A ja np przystępowałam do pierwszej komunii u o Franciszkanów- Reformatów w Kra
                              > kowie, w roku 80' to było i również był poczęstunek na terenie zakonu dla dziec
                              > i komunijnych.

                              Byłaś u brązowych czy czarnych, bo mi się mylą. Ale tego co odstawili w Jugosławii, to Europa długo nie zapomni. Żeby wojska nazistowskie, chroniły ludność niekatolicką, przed franciszkanami.
                              • imasumak Re: A 40 lat wcześniej mordowali innowierców.... 23.01.11, 18:56
                                Reformaci są brązowi. Co do Jugosławii, znam też inne wersje wydarzeń.
                                • hummer Re: A 40 lat wcześniej mordowali innowierców.... 23.01.11, 19:00
                                  imasumak napisała:

                                  > Reformaci są brązowi. Co do Jugosławii, znam też inne wersje wydarzeń.

                                  Naszyjniki z uszu niewiernych, czy też z ich oczu lub języków. Tu są zdania podzielone. Połowa XX wieku. Rzygać się chce.
                          • hummer Zakończyła się część religijna 23.01.11, 18:11
                            imasumak napisała:

                            > Tak się składa, że byłam na takiej komunii w Niemczech. Była dość rozbudowana u
                            > roczystość w kościele, potem skromy poczęstunek na plebanii, a następnie oddala
                            > no się w podgrupach na indywidualne przyjęcia. Także nie chrzań, że to tylko w
                            > Polsce tak jest.

                            Dzieci rozeszły się z rodzicami po domach. W jednych będę pić i je okładać. W innych nie. Co rodzina w domu, to obyczaj.
                            • imasumak i??? O co Ci chodzi? 23.01.11, 18:52
                              To miej pretensje do sąsiadów, że nie reagują na krzywdę dziecka nie tylko w dniu komunii, ale zawsze, kiedy zachodzi taka potrzeba, a nie uwieszaj się na kobiecie, która chce ludzi przyzwoicie ugościć.
                              • hummer Dalsza część nie ma nic wspólnego z Komunią. 23.01.11, 19:03
                                imasumak napisała:

                                > To miej pretensje do sąsiadów, że nie reagują na krzywdę dziecka nie tylko w dn
                                > iu komunii, ale zawsze, kiedy zachodzi taka potrzeba, a nie uwieszaj się na kob
                                > iecie, która chce ludzi przyzwoicie ugościć.

                                Ot, imprezka, podpięta pod sakrament. Wiem mogę skrzywdzić założycielkę wątku, ale zwykle to wygląda tak. Dziecko niech się sobą zajmie, a my dorośli pijemy.
                                • rosapulchra-0 Re: Dalsza część nie ma nic wspólnego z Komunią. 23.01.11, 19:09
                                  Ot, imprezka, podpięta pod sakrament. Wiem mogę skrzywdzić założycielkę wątku, ale zwykle to wygląda tak. Dziecko niech się sobą zajmie, a my dorośli pijemy.

                                  @hummer, piszesz, nie przymierzając, jak napruty frustrat szukający pretekstu do awantury suspicious big_grinbig_grinbig_grin
                                  • naomi19 Re: Dalsza część nie ma nic wspólnego z Komunią. 23.01.11, 19:44
                                    rosapulchra-0- Ty sie rozwiodłas z mężem i wychowujesz sama Wasze dzieci, prawda? pewnie nie płaci alimentów, stąd ta Twoja frustracja.
                                    • rosapulchra-0 Re: Dalsza część nie ma nic wspólnego z Komunią. 23.01.11, 21:15
                                      naomi19 napisała:

                                      > rosapulchra-0- Ty sie rozwiodłas z mężem i wychowujesz sama Wasze dzieci, prawd
                                      > a? pewnie nie płaci alimentów, stąd ta Twoja frustracja.

                                      no właśnie nie, posiadam męża, który nas utrzymuje.. nie dosięgam do powyższego ideału, buuu crying, się chyba pójdę pociąć z tego powodu sad
                                  • imasumak Re: Dalsza część nie ma nic wspólnego z Komunią. 23.01.11, 19:59
                                    Spoko. Hummer to mój kolega - on się tylko droczy tongue_out
                                    • hummer Re: Dalsza część nie ma nic wspólnego z Komunią. 23.01.11, 20:06
                                      imasumak napisała:

                                      > Spoko. Hummer to mój kolega - on się tylko droczy tongue_out

                                      Nie tyle droczę, co szukam sensu. Jeśli założycielka faktycznie, odłożyła na bok swoje ambicje, próżność, a skoncentrowała się na dziecku, to choć nie jestem ojcem, zapłacę za imprezę, pomogę jej, bo dziecko nigdy nie jest winne temu co jest. Taki już mam defekt. Słowo się rzekło. Zresztą mnie znasz. Ale jeśli chodzi o próżność, to nie ma bata.
                                      • imasumak Ty, poważnie?? ;) 23.01.11, 20:16
                                        Zapłacisz za dziecko Pralinki? Pralinka, słyszysz??
                                        Daj spokój chłopu, podeśle Ci na priv numer Hummera to wszystko z nim uzgodnisz wink







                                        Żartowałam wink
                                        • hummer Poważnie. 23.01.11, 20:28
                                          imasumak napisała:

                                          > Zapłacisz za dziecko Pralinki? Pralinka, słyszysz??
                                          > Daj spokój chłopu, podeśle Ci na priv numer Hummera to wszystko z nim uzgodnisz
                                          > wink

                                          O ile sobie dziewczyna nie zażyczy tygodnia na jakimś zamku, tak niby, by świętować komunię.
                                          Za normalne, spotkanie rodzinne po komunii, Pralinka może mnie obciążyć.

                                          PS
                                          Co do mego numeru. Jest on nie publicznym. Równie dobrze, mogę rozsyłać numery do AESek smile Jest mail. Do maja daleko. Dogadamy się.
                                          • imasumak Re: Poważnie. 23.01.11, 20:42
                                            hummer napisał:
                                            Co do mego numeru. Jest on nie publicznym. Równie dobrze, mogę rozsyłać numery
                                            do AESek smile Jest mail. Do maja daleko. Dogadamy się.



                                            Przecież napisałam, że żartuje tongue_out
                                            • hummer A ja wziąłem to na poważnie. 23.01.11, 20:55
                                              imasumak napisała:

                                              > hummer napisał:
                                              > Co do mego numeru. Jest on nie publicznym. Równie dobrze, mogę rozsył
                                              > ać numery
                                              > do AESek smile Jest mail. Do maja daleko. Dogadamy się.
                                              >
                                              >

                                              >
                                              > Przecież napisałam, że żartuje tongue_out

                                              I nie wiem czy nie zrobiłaś krzywdy Praalince. Ciężko mnie wzruszyć, ale jak już ktoś wzruszy, to niczym konia ślązaka.

                                              konieslaskie.com/index.php?option=com_content&task=view&id=38&Itemid=51
                                              • imasumak no to źle potraktowałeś 23.01.11, 21:03
                                                i chyba się w związku z tym obrażę tongue_out
                                                • hummer To tego nie oglądaj. 23.01.11, 21:11
                                                  imasumak napisała:

                                                  > i chyba się w związku z tym obrażę tongue_out

                                                  Rzymski Katolicyzm

                                                  www.youtube.com/watch?v=eqrLKFS36Vg
                                                  Mi się nóż w kieszeni otwiera, ale jam ze stepów.
                                        • praaalinka Re: Ty, poważnie?? ;) 24.01.11, 13:02
                                          Za oferowaną pomoc dziękuję, ale (z pewną dozą nieśmiałości?...) odmówię.

                                          Ewentualne nadwyżki finansowe możesz za to upłynnić tu:
                                          www.siepomaga.pl/
                                          Sama tam się udzielam na miarę moich skromnych (!) możliwości.
                                          • imasumak Re: Ty, poważnie?? ;) 24.01.11, 13:08
                                            Też uważam, że są lepsze formy pomocy, niż wyręczanie pełnosprawnego chłopa w łożeniu na jego dziecko smile
                                            • hummer Re: Ty, poważnie?? ;) 24.01.11, 18:02
                                              imasumak napisała:

                                              > Też uważam, że są lepsze formy pomocy, niż wyręczanie pełnosprawnego chłopa w
                                              > łożeniu na jego dziecko smile

                                              smile
                                              Wspierać lubię i jak coś, to się zawsze dorzucę. Czasami to może i lepiej byłoby, jakbym się nie dorzucał smile
                                              W tamtym roku wsparłem Greków Polskich. No i ich stowarzyszenie splajtowało.
                                    • rosapulchra-0 Re: Dalsza część nie ma nic wspólnego z Komunią. 23.01.11, 21:18
                                      imasumak napisała:

                                      > Spoko. Hummer to mój kolega - on się tylko droczy tongue_out

                                      no to zmienia postać rzeczy i moje nastawienie, zapamiętam na przyszłość wink
                                      • imasumak Re: Dalsza część nie ma nic wspólnego z Komunią. 23.01.11, 21:51
                                        Aja zapamiętam Twoje wstawiennictwo wink
                                • imasumak Re: Dalsza część nie ma nic wspólnego z Komunią. 23.01.11, 19:57
                                  hummer napisał:

                                  Ot, imprezka, podpięta pod sakrament. Wiem mogę skrzywdzić założycielkę wątku,
                                  ale zwykle to wygląda tak. Dziecko niech się sobą zajmie, a my dorośli pijemy.


                                  Smutne, że masz tak przykre doświadczenia. Nie przypuszczałam, że obracasz się wśród takiej patologii, co to święto dziecka przemienia w libację alkoholową tongue_out

    • naomi19 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:37
      Moim zdaniem ponieważ płaci alimenty, powinnaś była odkładać np po 50zł przez kilka miesięcy aby opłacić obiad (nie rozumiem czemu w restauracji, skoro Cię nie stać, czemu wydawać 4000 za restaurację zamiast 500zł w domu).
      • piegowata9 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 23:00
        Skąd Ty te ceny wytrzasnęłaś???
        Ja w przyzwoitym lokalu za wypasiony obiad i kawę z ciastem płaciłam 40 zł od osoby. Chyba Ci się przyjęcie komunijne z weselem pomyliło...
        • niamn Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 23:14
          podaj linka do tego lokalu, obejrzymy!
          • naomi19 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 23:25
            Dokładnie za 40zł od osoby, i z tego trzeba utrzymać kucharzy, pomoce kuchenne, sprzataczkę, szefa, kelnerów, do tego zakupić produkty, zapłacić prąd, gaz, wynajem lokalu. No chyba, że jakas spelunka czy bar mleczny to rozumiem. ja mówię o restauracjach.
            • niamn Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 23:32
              ale nie chcialabys naomi19 linka do tej wypasionej restaruacji, gdzie za 40zl Ci wszystko podadza??? Nie wiem czemu, ale za kazdym razem w tego typu watkach pojawia sie posty o tym jak to mozna znalezc wypasiona restauracje za 40zl, bukowska pisze, ze zna takowe w Kanadzie za $20 (nadal czekam na linka!!!!!!!, moze a nuz w mojej okolicy), a potem sie okazuje, ze linkow do tych cudownych miejsc nie ma, ale dowalic komus sugerujac, ze jaki to on niegspodarny i rozrzutny, bo zamierza 100zl na osobe wydac zawsze mozna.
              • thegimel Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 08:09
                A mnie się to takie nie wydaje niemożliwe, mieszkam na Śląsku i u nas w całkiem dobrej knajpie można wesele zrobić od 80 złotych od osoby. Autorka pisze, że na imprezę na 15 osób wyda ok 1500 złotych, stówa na osobę, to już jest całkiem normalna kwota za trzydaniowy obiad w knajpie+ napoje.
                • piegowata9 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 13:29
                  Dokładnie tak. Cena, którą podałam dotyczy małej miejscowości na Śląsku. Co więcej, przed imprezą (to było przyjęcie po chrzcie) robiłam rozeznanie w innych pobliskich restauracjach - ceny były zbliżone. W cenie miałam: obiad w formie bufetu - rosół, trzy rodzaje mięs, cztery surówki, kluski, ziemniaki, frytki i ryż, napoje, ciasto, kawę i herbatę. Torty zamówiliśmy sami. Do tego w części hotelowej na czas imprezy udostępniono mi pokój, gdzie spokojnie mogłam nakarmić i przebrać dziecko. Da się.
                  Co więcej, w mojej okolicy pojawia się coraz więcej typowych sal bankietowych, które otwierane są wyłącznie na czas konkretnej imprezy. Ceny również nie są szokujące.
                  Tak, jak pisałam - rozumiem, że w większych aglomeracjach mogą obowiązywać ceny wysokogórskie. Ba, rozumiem też, że ktoś może nie wchodzić do lokalu, jeśli nad drzwiami nie ma 5 *. Jego wybór.
                  A propos barów mlecznych. Też nie gardzę, jeśli są dobre (choć imprez tam nie organizuję). Dla ciekawostki: w Gliwicach mam swój ulubiony bar, gdzie za obiad z dwóch dań (+ surówka i napój) płacę 6 - 7 zł. Jedzenie pyszne, a ja biorę po pół porcji dania, bo ogromnej, całej nie jestem w stanie zjeść. Kolejny przykład z kategorii "da się" i "opłaca się".
                  • thegimel Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 14:26
                    O, jesteś z okolic Gliwic? Ja teżsmile Pyskowice się kłaniająsmilesmile
                    • piegowata9 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 22:17
                      Pozdrowienia dla (prawie) krajanki wink Do niedawna Gliwice, teraz okolice.
          • piegowata9 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 23:57
            Ależ miłe panie, nie musicie mi wierzyć. Lotto mi to. Co więcej, nie zamierzam podawać linka, bo to mała miejscowość, a nie widzę powodów, by ujawniać swoje miejsce zamieszkania. Tak trudno uwierzyć, że komuś opłaca się zrobić coś dobrze za przyzwoite pieniądze? To wasz problem, nie mój.
            Oczywiście, mam pełną świadomość, że można zorganizować imprezę komunijną i za 200 zł od osoby. A nawet więcej. Ale wcale nie trzeba. To tyle.
            A spelunka i bar mleczny rozbawiły mnie setnie tongue_out
            • naomi19 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 22:25
              No widzisz ja też z małego miasteczka na śląsku i u mnie po prostu inne ceny. No cóż, pewnie inne miasteczko. Cieszę się, że spelunka i bar mleczny Cię rozbawiły. śmiech to zdrowie smile
        • naomi19 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 23:21
          Akurat ceny w normalnych lokalach tylko w restauracjach znam bardzo dobrze. 3,4 tys to standart.
          • sabciasal Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 20:27
            spokojnie w małej miejscowości znajdzie się porządny lokal na obiad pokomunijny po 50 zł. a osobę. Nie rozumiem, dlaczego to kwestionujecie, ludzie nie żyją tylko w warszawie, gdzie za starego kotleta pewnie od 150 sobie licząsmile
            a propozycje, żeby matka zrobiła miły rodzinny obiadek w domu na 17 osób( 15+ona i dziecko) mnie rozwalają. mam za sobą podwójne chrzciny i komunie. Cała moja rodzina (najbliższa: dziadkowie i rodzeństwo z rodzinami) to właśnie około 20 osób. W mieszkaniu to katorga dla wszystkich. nie wspominając już o problemach logistycznych związanych z krzesłami, naczyniami i ich myciem. dziękuje, raz dałam się w to władować i nie powtórzę tego błędu. W końcu dzień komunii dziecka ma być też również świętem dla matkismile

            a co istoty wątku: decyzja o wychowaniu religijnym dziecka jest wasza wspólna. koszty komunii powinniście podejmować razem. obiad dla wspólnej (jego i twojej) rodziny po komunii to tradycja oraz konieczność (odległość). nie widzę nic zdrożnego w oczekiwaniu od byłego męża dołożenia się do wydatków. jeżeli zakwestionuje konieczność komunii bądź przyjęcia - przyjąć z klasą, zatajając to przed dzieckiem, ale już niekoniecznie przed rodziną byłego mężasmile
      • franczii Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 00:08

        A niby czemu ona miala odkladac po 50 zl z alimentow, ktore nie pokrywaja nawet kosztow podstawowego utrzymania dziecka?
        Dlaczego sama ma zapieprzac w domu i przygotowywac poczestunek dla kilkunastu osob?
        Nie wystarczy, ze sama dziecko wychowuje, sama dba o zorganizowanie komunii, na pewno sama prowadzi to dziecko na dodatkowe nabozenstwa, uczestniczy w zebraniach . A gdzie w tym wszystkim tatus? Co pare tygodni widuje dziecko, obowiazkow zero i pare zlotych na jedzenie?
        • mozambique Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 23.01.11, 22:36
          a dlacewgo zakaldasz ze ex kładzi elage na dziecko??

          ja jaestm dziwnei pewne ze autorka przy rozowdzie przysiegła ze "dziecko to dosatniesz po moim trupie"

          kobiety przy rozowdach walcza o dziecko jak lwica,LarA Tomb i Ripley w jendej osobie , ojca najchetneij szantazują dozujac mu spotkani z dizeickeim jak pierwiatsek promieniotórczy
          a jak przychdozi komunia, bierzmowanie albo slub dziecka to zale i spazmy gdzie tatuś ???? i czemu nie sypie forsą?????

          ano tatuś tam gdzies go pogoniła
          • rosapulchra-0 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:30
            kolejna, co wie, gdzie kogo lepiej swędzi uncertain




            mozambique napisała:

            > a dlacewgo zakaldasz ze ex kładzi elage na dziecko??
            >
            > ja jaestm dziwnei pewne ze autorka przy rozowdzie przysiegła ze "dziecko to dos
            > atniesz po moim trupie"
            >
            > kobiety przy rozowdach walcza o dziecko jak lwica,LarA Tomb i Ripley w jendej
            > osobie , ojca najchetneij szantazują dozujac mu spotkani z dizeickeim jak pier
            > wiatsek promieniotórczy
            > a jak przychdozi komunia, bierzmowanie albo slub dziecka to zale i spazmy gdzie
            > tatuś ???? i czemu nie sypie forsą?????
            >
            > ano tatuś tam gdzies go pogoniła
            >
            >
            • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:53
              rosapulchra-0 napisała:

              > kolejna, co wie, gdzie kogo lepiej swędzi uncertain

              Bo tak naprawdę to najlepiej wiesz to Ty?
          • franczii Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:39
            Ja nic nie zakladam. Pisala ze eks odwiedza dziecko raz na pare tygodni?
            Co to znaczy twoim zdaniem? Jak on uczestniczy w zyciu tego dziecka?


            > ja jaestm dziwnei pewne ze autorka przy rozowdzie przysiegła ze "dziecko to dos
            > atniesz po moim trupie"

            I bylo ze to ja cos zakladambig_grin



        • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:13
          franczii napisała:

          >
          > A niby czemu ona miala odkladac po 50 zl z alimentow, ktore nie pokrywaja nawet
          > kosztow podstawowego utrzymania dziecka?

          A nie pokrywaj ą? Skąd ta informacja?

          > Dlaczego sama ma zapieprzac w domu i przygotowywac poczestunek dla kilkunastu o
          > sob?
          > Nie wystarczy, ze sama dziecko wychowuje, sama dba o zorganizowanie komunii, na
          > pewno sama prowadzi to dziecko na dodatkowe nabozenstwa, uczestniczy w zebrani
          > ach . A gdzie w tym wszystkim tatus? Co pare tygodni widuje dziecko, obowiazko
          > w zero i pare zlotych na jedzenie?

          Ktoś jej kazał brać wszystko na siebie?

          • franczii Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:36
            Napisala juz dziewczyna, ze przy ustalaniu alimentow byly brane pod uwage podstawowe biezace wydatki, wiec z jakiej paki dziewczyna ma odkladac na z tej kwoty na ekstra wydarzenia.
            A do takich na pewno nalezy poczestunek komunijny i wszystkie inne koszty z komunia zwiazane.

            >Ktoś jej kazał brać wszystko na siebie?
            A kto niby ma wziac na siebie skoro tatus nie uczestniczy wcale w zyciu dziecka? odwiedza je raz na kilka tygodni i to zalatwia twoim zdaniem sprawe? Czy tak sie da wychowac dziecko i wziac jakiekolwiek obowiazki na siebie?
            • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:45
              franczii napisała:

              > Napisala juz dziewczyna, ze przy ustalaniu alimentow byly brane pod uwage podst
              > awowe biezace wydatki, wiec z jakiej paki dziewczyna ma odkladac na z tej kwoty
              > na ekstra wydarzenia.
              > A do takich na pewno nalezy poczestunek komunijny i wszystkie inne koszty z kom
              > unia zwiazane.
              >
              > >Ktoś jej kazał brać wszystko na siebie?
              > A kto niby ma wziac na siebie skoro tatus nie uczestniczy wcale w zyciu dziecka
              > ? odwiedza je raz na kilka tygodni i to zalatwia twoim zdaniem sprawe? Czy ta
              > k sie da wychowac dziecko i wziac jakiekolwiek obowiazki na siebie?
            • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:48
              franczii napisała:

              > Napisala juz dziewczyna, ze przy ustalaniu alimentow byly brane pod uwage podst
              > awowe biezace wydatki, wiec z jakiej paki dziewczyna ma odkladac na z tej kwoty
              > na ekstra wydarzenia.

              A co ona, dostaje jakąś specjalną pensję z okazji tej komunii? Przecież ze swojej części udziału też odkłada. To dlaczego nie z alimentów?

              > A do takich na pewno nalezy poczestunek komunijny i wszystkie inne koszty z kom
              > unia zwiazane.
              >
              > >Ktoś jej kazał brać wszystko na siebie?
              > A kto niby ma wziac na siebie skoro tatus nie uczestniczy wcale w zyciu dziecka

              Uczestniczy tyle, ile mu pozwolił sąd.

              > ? odwiedza je raz na kilka tygodni i to zalatwia twoim zdaniem sprawe? Czy ta

              Nie załatwia, ale sąd, ku uciesze pralinki, przydzielił mu pewnie widzenia z dzieckiem w weekendy raz na parę tygodni. Nie podoba Ci sie? Gadaj z sądem.

              > k sie da wychowac dziecko i wziac jakiekolwiek obowiazki na siebie?

              To czemu pralinka sie na to zgodziła?
              • franczii Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:56
                Uczestniczy tyle, ile mu pozwolił sąd.

                Tak, bo jak sam zechce dac dziecku wiecej to go wsadza za kratkibig_grin
                Rozmieszylas mnie do lez.

                • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:59
                  franczii napisała:

                  > Uczestniczy tyle, ile mu pozwolił sąd.
                  >
                  > Tak, bo jak sam zechce dac dziecku wiecej to go wsadza za kratkibig_grin
                  > Rozmieszylas mnie do lez.

                  Wystarczy artykuł 107 (jeżeli dobrze pamiętam numer). Wysoki sądzie, były mąż mnie nachodzi i niepokoi dziecko, proszę mu ograniczyć prawa rodzicielskie.
                  • maghdalena33 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 12:10
                    Pralinka przecież wyraźnie napisała, że ma dobre kontakty z byłym mężem to gdzieś Ty wyczytała, że zabrania mu spotykania się z dzieckiem?
                    Znowu tworzenie spiskowych teorii?
                    • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 12:16
                      maghdalena33 napisała:

                      > Pralinka przecież wyraźnie napisała, że ma dobre kontakty z byłym mężem to gdzi
                      > eś Ty wyczytała, że zabrania mu spotykania się z dzieckiem?

                      A gdzie ja piszę że zabrania? Bo na pewno nie w poprzednim poście. Tam jest tylko odpowiedź na gołosłowne twierdzenie że jakby eks-mąż chciał, to by na pewno mógł.

                      > Znowu tworzenie spiskowych teorii?

                      Takich jak te że mąż na pewno olewa dziecko i w ogóle mu nie zależy?

                      • maghdalena33 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 12:26
                        A zależy mu????
                        Gdyby mu zależało to spotykałby się częściej z dzieckiem niż raz na parę tygodni.
                        Jakoś były mąż mojej koleżanki potrafił się dogadać i spotyka się z dzieckiem częściej niż sąd zasądził a tutaj? Nie widać tego zainteresowania, do tego dodaj jeszcze komunię i brak jakiegokolwiek zainteresowania w tym temacie ze strony byłego męża.

    • alabama8 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:55
      Tak się jeszcze zastanawiam, a gdyby ex był na przykład Muzeumaninem i chciał zabrać dziecko na pielgrzymkę do Mekki to czy powinien się zwrócić do matki dziecka o zwrot połowy kosztów?
      Tu się pojawia pytanie - kto powinien ponosić koszty związane z wyznawaną religią? Jeśli wierząca matka chce ochrzcić to czy finansować to powinien w połowie niewierzący ojciec? A gdy wierzący ojciec chce dajmy na to "obrzezać" potomka to czy koszty ewentualnego zabiegu powinna też ponosić niewierząca matka?
      Ciekawe?
      • naomi19 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:59
        Dobre pytanie.
        Tym bardziej, że eks nie został zaproszony na imprezkę, a ręce po kaskę se łatwo wyciąga. Została zawarta ugoda alimentacyjna w sądzie, nie powinna już wyciągać rąk po jeszcze, bo jej się gotować i pozmywać nie chce tylko chce jak dama- w restauracji. Ja szczerze- jako eks mąż miałabym to gdzieś.
        • praaalinka Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 16:37
          naomi19 napisała:

          > Dobre pytanie.
          > Tym bardziej, że eks nie został zaproszony na imprezkę, a ręce po kaskę se łatw
          > o wyciąga. Została zawarta ugoda alimentacyjna w sądzie, nie powinna już wyciąg
          > ać rąk po jeszcze, bo jej się gotować i pozmywać nie chce tylko chce jak dama-
          > w restauracji. Ja szczerze- jako eks mąż miałabym to gdzieś.

          Jak to ładnie udało Ci się odwrócić do góry nogami moją historięsmile
          W której to ja wszystko organizuję, załatwiam, jak narazie opłacam.
          A Ex chociaż zapraszany, stwierdził, że przyjdzie tylko do Kościoła.
          Niektórzy to lubią tworzyć teorie spiskowesmile

          • praaalinka Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 16:41
            > naomi19 napisała:
            >
            > > Dobre pytanie.
            > > Tym bardziej, że eks nie został zaproszony na imprezkę, a ręce po kaskę s
            > e łatw
            > > o wyciąga. Została zawarta ugoda alimentacyjna w sądzie, nie powinna już
            > wyciąg
            > > ać rąk po jeszcze, bo jej się gotować i pozmywać nie chce tylko chce jak
            > dama-
            > > w restauracji. Ja szczerze- jako eks mąż miałabym to gdzieś.
            >
            > Jak to ładnie udało Ci się odwrócić do góry nogami moją historięsmile
            > W której to ja wszystko organizuję, załatwiam, jak narazie opłacam.
            > A Ex chociaż zapraszany, stwierdził, że przyjdzie tylko do Kościoła.
            > Niektórzy to lubią tworzyć teorie spiskowesmile
            >

            Informację o tym, że nie mam miejsca w 2-pokojowym mieszkaniu przeoczyłaś?
            No ja rozumiem, ze zaproszenie gości na chrzciny, wesele? itp. do lokalu, to już burżuazja?smile
            Cały koszt imprezy to ok 1500 zł, w domu niewiele mniej, z moich wcześniejszych doświadczeń. Chodzi o sam fakt tego, czy tylko jeden rodzic ma pokrywać całe koszty.
            • naomi19 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:31
              Dlaczego 1 rodzic? On nie płaci alimentów? Przecież pisałaś, że płaci! Opłać z alimentów, co za problem. Jak Cię nie stać na imprezę zrób w domu. Masz 2 pokoje, co to za problem, chyba, że chcesz bibę na 100 osób zrobić, to rzeczywiście mogą się nie zmieścić.
              • rosapulchra-0 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 23.01.11, 17:31
                @naomi19, nie dociera do ciebie, że alimenty idą na bieżące wydatki związane z utrzymaniem syna? komunia to wydarzenie, które jest poza tym budżetem, więc alimenty w tym przypadku nie są źródłem finansowania tej imprezy suspicious
                • naomi19 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 23.01.11, 18:10
                  Nie bardzo.
          • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 09:54
            praaalinka napisała:

            > Jak to ładnie udało Ci się odwrócić do góry nogami moją historięsmile
            > W której to ja wszystko organizuję, załatwiam, jak narazie opłacam.
            > A Ex chociaż zapraszany, stwierdził, że przyjdzie tylko do Kościoła.

            TYLKO? Nie, on przyjdzie świętować z dzieckiem jego Pierwszą Komunię. Nie pojawi się TYLKO na oblewaniu jej.


            > Niektórzy to lubią tworzyć teorie spiskowesmile
            >
            • maghdalena33 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 12:52
              Byłam na paru komuniach które były organizowane w restauracji. Na żadnej nie było nawet grama alkoholu.
              Tutaj jak widzę istnieje przeświadczenie, że jak ma zorganizować komunię w restauracji będzie tylko picie, istna libacja.
              Na serio żadna z Was nie była na komunii w restauracji bez alkoholu??????
              W jakim Wy się środowisku obracacie?
          • segregatorwpaski Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:09
            Po pierwsze: dziecko idzie do komunii, nie ojciec - to, że on chodzi lub nie chodzi do kościoła jakie tu ma znaczenie??? To komunia dziecka, jego wiara jest istotna, jego święto, a jak ojciec tego nie rozumie (czy jego partnerka) to sorry, nie kumam takiego sposobu myślenia. Jednakże tym tokiem myślenia wychodzi mi, że jak ojciec kiedyś odejdzie i będzie miał świecki pogrzeb, to syn jako katolik powinien w nim nie uczestniczyć, w każdym razie się migać, wpaść na moment i nie brać udziału w organizacji... Teoria innej wiary w tym przypadku to jedynie teoria jak nie wydać pieniędzy na swojego syna i nic więcej.
            Komunia to koszty dwojakiego rodzaju:
            - wszelkiego rodzaju składki (kwiaty, prezent dla księdza, fotograf itp), ubranie, buty, świeczka, książeczka, różaniec, medalik itp 1001 drobiazgów wink.
            Ja np pożyczyłam co się dało ale reszta niestety kosztowała. I są to wydatki ekstra, żaden sędzia nie wlicza ich do zasądzonej kwoty alimentów. Rodzice powinni oboje, sprawiedliwie podzielić się tymi kosztami.
            Powinni... ale różnie bywa, często właśnie w tej chwili odkrywają swój ateistyczny pogląd na tę kwestię wink))
            - koszt imprezy po. I wcale nie chodzi o mini wesele jak tu się od razu pooburzały niektóre Panie.
            Jak jestem we dwie osoby w 36 metrach, z trzema łącznie krzesłami wink, to jak przyjedzie: babcia razy dwa, dziadek razy dwa, chrzestna plus współmałżonek i nie daj boże dziećmi, chrzestny z taką samą eskortą, może jakieś nasze rodzeństwo to gdzie ich wepchnąć, jak ugnieść?
            Funkcjonuje zasada weselna: ile gości z Twojej strony taki Twój wkład - i czy to nie było by najrozsądniejsze i najbardziej sprawiedliwe?
            Na Twoim miejscu autorko postu jak najbardziej poprosiłabym ex męża o 'sfinansowanie' połowy wydatków organizacyjnych i udziału 'jego' rodziny w imprezie.
            I jak mu ten pewnie nowo nabyty (wraz z nowa małżonkąwink ateizm pozwoli to powinien pomyśleć logicznie i zapłacić. Jak będzie? A to już nie od Ciebie zależy...
            Życzę bezproblemowej organizacji komunii i sympatycznej imprezy dla wszystkich gości smile
        • estelka1 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 15:56
          Impreza jest dziecka. A dziecko jest wspólne. Ojciec z tego co zrozumiałam jest zaproszony, ale "lojalność" wobec nowej żony nie pozwala mu świętować z dzieckiem. Głupie te Twoje argumenty.
          • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 09:52
            estelka1 napisała:

            > Impreza jest dziecka. A dziecko jest wspólne. Ojciec z tego co zrozumiałam jest
            > zaproszony, ale "lojalność" wobec nowej żony nie pozwala mu świętować z dzieck
            > iem. Głupie te Twoje argumenty.

            Przecież będzie świętował razem z dzieckiem. Będzie w kościele. A że na obiad nie chce przyjść bo pralinka pominęła całą jego rodzinę, włącznie z rodzeństwem własnego dziecka? To przecież nie do niego z pretensjami.
            • estelka1 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 10:10
              Chyba nie wszystko doczytałaś. Nowa żona taty z góry zapowiedziała, że nie przyjdzie. Nawiasem mówiąc, ja w takiej sytuacji też bym się chyba nie pchała na imprezę dziecka swojego męża z pierwszego związku. Zwłaszcza, jakbym ten związek rozwaliła. Ale chłopa bym pogoniła, żeby w tym dniu jednak poświęcił trochę czasu młodemu
              • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:20
                estelka1 napisała:

                > Chyba nie wszystko doczytałaś. Nowa żona taty z góry zapowiedziała, że nie przy

                To znaczy ojciec został zaproszony razem z całą rodziną a ona powiedziała że nie przyjdzie i że nie puści dziecka? A gdzie to można wyczytać, ha? Bo ja widzę tylko dość gołosłowne stwierdzenia "nie przyjdzie" i nic więcej. A pytania o okoliczności zapraszania jakoś trafiają w zakłopotaną próżnię.

                > jdzie. Nawiasem mówiąc, ja w takiej sytuacji też bym się chyba nie pchała na im

                Jak kogoś zapraszają, to nie ma żadnego pchania.

                > prezę dziecka swojego męża z pierwszego związku. Zwłaszcza, jakbym ten związek
                > rozwaliła. Ale chłopa bym pogoniła, żeby w tym dniu jednak poświęcił trochę cza
                > su młodemu

                Kto rozwalił związek to też nie jest takie jasne. Jak się pralinka pyta obcych ludzi czy może zagadać do faceta, który był jej mężem to wskazuje to raczej na to, że związek rozwaliła sobie sama bo nie szło się z nią dogadać. Za to pewnie miała mnóstwo pretensji że się mąż czegoś nie domyślił.
                • franczii Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:29
                  Praalinka przeciez wyraznie napisala, ze to eks zadecydowal i zapowiedzial, ze przyjdzie sam, bez nowej rodziny.
                  Ty sie tak troszczysz o stosunki dziecka Pralinki z przyrodnim rodzenstwem. A czy to przypadkiem nie eks jako ojciec obojga powinien zadbac o te relacje? Zabrac rzem na wakacje, zaprosic na weekend. Tymczasem z tego, co Pralinka napisala eks odwiedza dziecko raz na pare tygodni. Przy takiej czestotliwosci spotkan nie tylko relacji z nowa rodzina nie bedzie ale nawet z wlasnym dzieckiem trudno bedzie wiez utrzytmac.
                  • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:42
                    franczii napisała:

                    > Praalinka przeciez wyraznie napisala, ze to eks zadecydowal i zapowiedzial, ze
                    > przyjdzie sam, bez nowej rodziny.

                    Możesz wskazać gdzie to jest tak wyraźnie napisane że mimo zaproszenia byłego męża z całą jego obecną rodziną na uroczystość, on powiedział że przyjdzie sam? Bo ja nie widzę nic podobnego, ale wątek duży i może coś mi umyka?
                    Z wypowiedzi pralinki w ogóle nie wynika nic o zapraszaniu, nawet męża.

                    > Ty sie tak troszczysz o stosunki dziecka Pralinki z przyrodnim rodzenstwem. A c
                    > zy to przypadkiem nie eks jako ojciec obojga powinien zadbac o te relacje? Zab

                    I co, ma się z nim wpakować bez zaproszenia?

                    > rac rzem na wakacje, zaprosic na weekend. Tymczasem z tego, co Pralinka napisa
                    > la eks odwiedza dziecko raz na pare tygodni. Przy takiej czestotliwosci spotkan

                    Pewnie taki dostał przydział weekendów w sądzie. Normalna praktyka. I, jak wynika z tego co pralinka pisze, wykorzystuje ten przydział w całości. Czyli się stara.

                    > nie tylko relacji z nowa rodzina nie bedzie ale nawet z wlasnym dzieckiem trud
                    > no bedzie wiez utrzytmac.

                    Cóż, tak sądy dbają o potrzeby dzieci rozwodników. Pretensje nie do męża.

                    • franczii Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:53
                      A dlaczego ja ci mam wskazywac cokolwiek?
                      Sama czytac nie potrafisz? Przeczytaj najpierw dokladnie posty autorki a potem sie zabieraj do komentowania.
                      Przydzial nie przydzial, kochajacy ojciec zabiega o czestszy kontakt niz raz na kilka tygodni i alimentuje nie tylko potrzeby pierwotne. O jakich weekendach piszesz? Z tego co pisala Pralinka facet odwiedza dziecko a nie zabiera na weekendy czyli widzi je kilka godzin w miesiacu. To jest troskliwy ojciec?
                      • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 11:57
                        franczii napisała:

                        > A dlaczego ja ci mam wskazywac cokolwiek?

                        Bo to Ty stawiasz tezę. Na razie - tezę bez oparcia w faktach.

                        > Sama czytac nie potrafisz? Przeczytaj najpierw dokladnie posty autorki a potem
                        > sie zabieraj do komentowania.

                        Czytam dokładnie i wynika mi z nich że ona jest niewydolna komunikacyjnie i oczekuje że świat będzie dookoła niej skakał i się dopytywał czy jej czego nie trzeba.

                        > Przydzial nie przydzial, kochajacy ojciec zabiega o czestszy kontakt niz raz na

                        A sąd na to "proszę bardzo, masz pan parę godzin co drugi weekend".

                        > kilka tygodni i alimentuje nie tylko potrzeby pierwotne. O jakich weekendach p
                        > iszesz? Z tego co pisala Pralinka facet odwiedza dziecko a nie zabiera na weeke
                        > ndy czyli widzi je kilka godzin w miesiacu. To jest troskliwy ojciec?

                        Taki troskliwy ojciec jak z Pralinki troskliwa matka.
                        • franczii Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 12:02
                          Ja zadnej tezy nie stawiam. Przczytalam wszystkie wypowiedzi autorki. Napisala wyraznie ze zapraszala eks meza i jak on na to zareagowal. Ale ci tego nie zalinkuje bo mi sie chce, bo gdybys chciala to bys znalazla . Ale ty chcesz sobie jedynie pobic piane.
                          • miliwati Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 12:17
                            franczii napisała:

                            > Ja zadnej tezy nie stawiam. Przczytalam wszystkie wypowiedzi autorki. Napisala
                            > wyraznie ze zapraszala eks meza

                            A jego żonę i dziecko?

                            • franczii Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 13:00
                              A cos ty sie tak na to zapraszanie uwziela? I czemu mnie o to pytasz? Doczytaj jak jestes taka ciekawa i zadaj dodatkowe pytania Pralince a nie mnie bo mnie to co ona w kwestii zapraszania napisala wystarcza.
                              Sa 4 lata po rozwodzie, czy eks mezus zadbal o to, zeby starsze dziecko z nowym dzieckiem i nowa zona mialo jakis kontakt? Z faktu ze widuje starsze dziecko kilka godzin w miesiacu wniosek nasuwa sie, ze nie ma fizycznej mozliwosci, aby sie nawiazala jakakolwiek relacja z przyrodnim bratem/siostra. W takiej sytuacji serdeczne zapraszanie ich na komunie i poczestunek, ktory zostal zaplanowany dla waskiego grona najblizszych dziecku osob? Jak ty to widzisz? To ma byc wieczorek zapoznawczy?
                              A propos zabiegania o czestsze kontakty to nawety gdybys ty miala racje i sad tak postanowil to zabiegac chyba mozna w dalszym ciagu. Nie mam doswiadczenia ale wiecej niz kilka godzin w miesiacu w ciagu 4 lat odkad sa po rozwodzie chyba tatus mogl sobie wywalczyc. Przeciez ojcowie eksowie normalnie dzieci zabieraja na wakacje, na ferie, spedzaja z nimi weekendy, interesuja sie nimi, zabieraja na zajecia pozaszkolne. Tylko trzeba sie poczuwac do odpowiedzialnosci. A niestety z opisu Pralinki rysuje sie postac tatusia jako czlowieka bez inicjatywy, "nie przycisniesz , to nie nic nie da", nie zalezy mu na dziecku i tyle.
                    • estelka1 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 12:26
                      Wiesz co, "przydział" weekendów spędzonych z dzieckiem to jedno, praktyka to drugie. Ja przez pierwsze miesiące po rozstaniu z mężem wykonałam sporo telefonów do niego, w których musiałam go zjechać, za to że za za mało kontaktuje się z córką, chociaż mieszka 500 m od nas i ma nieograniczoną możliwość spotkań. Na szczęście jakoś się dotarło to wszystko.
                      • praaalinka Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 15:20
                        Jeśli chodzi o ojca...
                        Nie ustalaliśmy sądownie "widzeń", sami mieliśmy się w tej kwestii dogadać.

                        To raczej ja jestem stroną zabiegającą o kontakty dziecka z tatą. Nasze kontakty są poprawne, rozmawiamy normalnie, nie było między nami kłótni nawet podczas rozwodu, więc Ex raczej nie ma powodu, żeby mnie unikać. Często słyszę nawet zarzuty ze strony mojej rodziny, że na siłę "wpycham go ojcu".
                        Czas poświęcany naszemu synowi drastycznie zmalał, w momencie pojawienia się na świecie drugiego dziecka i założenia nowej rodziny, choć i zaraz po rozejściu nie były to częste wizyty (najwyżej 1 raz w tyg.) Poza tym nie uczestniczy w żadnych imprezach typu zebrania klasowe, przedstawienia przedszkolne, później szkolne itp. Zawsze tłumaczył się brakiem czasu, więc teraz już go o takich wydarzeniach informuję sporadycznie. Sam tez o to nie zabiega, nie pyta się np. o wyniki w nauce syna, czy cokolwiek. Często zdarzało się także, że coś obiecywał, a potem się nie zjawiał. Ale nie ma sensu się nad tym rozpisywać.

                        Jeśli chodzi o zaproszenie na uroczystość komunijną, to rozmawiałam z Ex-em na ten temat jak ON TO WIDZI, w sensie kogo zaprosić z jego strony. Wtedy padła deklaracja, że on będzie sam i tylko w kościele.
                        Wszystko jasne?
                        • estelka1 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 18:56
                          Dla mnie jasne pralinko smile właśnie tak myślałam
      • syswia Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 16:17
        A nie bylo przypadkiem tak, ze to dziecko zostalo ochrzczone podczas trwania malzenstwa i obydwoje rodzicow (nie tylko matka) oficjalnie w kosciele prosilo o chrzest? Skoro ojciec prosil, to teraz nie powinien sie uchylac. I nie mowie tu o kosztach (bo to inna historia) tylko o uczestnictwie w uroczystosci.

        Zreszta, wszystko rozbija sie o dobra wole. Bez dobrej woli niczego sie "nie da". Ja zyje w zwiazku mieszanym i obydwoje solidarnie uczestniczymy w wydarzeniach religijnych obu stron. Nasze rodziny, w miare mozliwosci - tez. Jak sie chce, to mozna.
      • praaalinka Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 16:31
        alabama8 napisała:

        > Tak się jeszcze zastanawiam, a gdyby ex był na przykład Muzeumaninem i chciał z
        > abrać dziecko na pielgrzymkę do Mekki to czy powinien się zwrócić do matki dzie
        > cka o zwrot połowy kosztów?
        > Tu się pojawia pytanie - kto powinien ponosić koszty związane z wyznawaną relig
        > ią? Jeśli wierząca matka chce ochrzcić to czy finansować to powinien w połowie
        > niewierzący ojciec? A gdy wierzący ojciec chce dajmy na to "obrzezać" potomka t
        > o czy koszty ewentualnego zabiegu powinna też ponosić niewierząca matka?
        > Ciekawe?


        Tylko tak sie składa, że chrzciliśmy dziecko kilka lat temu wspólnie...
        O tym, że on jest już niewierzący dowiedziałam się raptem kilka tyg. temu.
        Ja też nie jestem przykładnie praktykującą osobą, ale skoro dziecko było chrzczone, a teraz chce przyjąć ten sakrament, to czemu mam mu tego nie umożliwić?
        Ale to już pewnie temat na osobną dyskusję...
        • naomi19 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:37

          Ale ojciec dziecka nie zabrania Ci wysłania dziecka na komunię, co Ty wymyślasz?
          Ty chcesz tylko kasę wyciągnąć, tylko o to chodzi. Nie o żadne kościelne sprawy. Komunię dziecko przyjmie w kościele a nie w knajpie. I odpowiadając na Twoje wcześniejsze pytanie, czy komunia w lokalu to burżuazja- odpowiedź jest prosta- jeśli Cie na to nie stać, to tak. To typ człowieka zastaw się a postaw się, pożycz, wyciągaj ręce ale komunię zrób fdzieś tam a nie w domu.
      • jowita771 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:46
        > Tak się jeszcze zastanawiam, a gdyby ex był na przykład Muzeumaninem i chciał z
        > abrać dziecko na pielgrzymkę do Mekki to czy powinien się zwrócić do matki dzie
        > cka o zwrot połowy kosztów?

        Jeśli wcześniej razem podjęli decyzję, że wychowują dziecko na muzułmanina, a potem matka zmieniła zdanie i religię, to i tak powinna się dołożyć. To ważne, jakie mieli podejście do tematu, kiedy mieli w planach wychowywanie wspólne, kogo potem w życiu spotkali i na jaką religię się nawrócili, to już ich sprawa.
    • lykaena Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 15:59
      A nie chodzi tu przypadkiem o starą o zasadę " zastaw się a postaw się " ??
      • verdana Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 16:04
        O, nareszcie ktos to napisał.
        Komunia dziecka nie jest obowiązkowa. Bywa tak, ze strona niewierzaca - a ojciec dziecka najwyraźniej jest niewierzxacy - nie ma wcale ochoty na posylanie dziecka do komunii. Uwaza, ze to jest niepotrzebne, albo wrecz niepożądane. Czy wtedy tez ma obowiązek sie "dołożyć" , bo druga strona chce religijnie wychować dziecko>? Może uznać,z ę jak nie protestuje, to i tak sporo?
        Ja jestem niewierząca, mąż wierzacy. Zgodziłam sie na posłanie dzieci do komunii, ale za większość rzeczy - na przyklad ubranie - placił mąż, mimo, ze nie jestesmy po rozwodzie. W imie czego mam płacić za cos, co moim zdaniem jest zbędne?
        • osa551 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 16:33
          W imie czego mam płacić za cos, co moim zdaniem jest zbędne
          > ?

          Nie wiem w imię czego masz płacić, na szczęście mój mąż ma w tej kwestii inne poglądy i przez całe lata wraz ze mną utrzymywał mojego konia, który służył mu co najwyżej do pogłaskania raz na miesiąc. Ja również (wspólna kasa w domu) partycypuję w kosztach zakupu gadżetów, których nigdy do niczego nie użyłam, typu jakiś wypasiony MacBook coś tam, czy samochód rajdowy, którego w życiu nie prowadziłam.

          Szczerze mówiąc w sytuacji autorki bardziej bym się przejęła tym, że ojciec dziecka de facto nie będzie uczestniczył w komunii. Mój ojciec z powodów "politycznych" (był komunizm a on był jakąś tam szychą i mógł stracić pracę) nie był na mojej komunii w kościele i pamiętam jak mi było z tego powodu przykro. Kwestie finansowe stawiałabym tu na o wiele dalszym miejscu.
        • triss_merigold6 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:08
          Ale krewni dziecka ze strony eksa na obiedzie pokomunijnym będą, taaak?
          Ja bym oczekiwała pokrycia części kosztów ze względu na gości z rodziny tatusia.

          Alimenty wystarczające na pokrycie połowy najbardziej niezbędnych kosztów uważam za żenująco niskie i w związku z powyższym bezobciachowo zwracam się do eksa, żeby dokładał do niewylicznych dziecięcych wydatków.
        • jogo2 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 23:25
          Bo komunia, moja droga verdano i inni udający greka, to nie tylko przeżycie religijne. Ono dawno obrosło w pewną oprawę, którą się przeżywa społecznie. O ile nigdy nie popierałam mini-sukni ślubnych kosztujących kilkakrotność dochodów domu i prezentów komunijnych typu komputer (wypasionych za to niezwiązanych z religią), to rodzinny obiad jest zwyczajem. Skoroście tacy stricte, to po co latacie po jajka na Wielkanoc i wiechcie na Boże Narodzenie. Trzeba być konsekwentnym. A powiedzcie dzieciakowi, że cała klasa będzie sobie opowiadać, jak to u niego było na komunii, a ty do komunii nie idziesz, bo myśmy są niewierzący.
          Tak samo nie rozumiem wydziwiania na lokal. Były czasy szarek komuny i kartek i pewne rzeczy organizowało się inaczej, ale czy to powód żeby kobitę katować wymaganiami, żeby obiad raz kiedyś jeden dla rodziny zrobiła sama. I piszą tu kobiety!. To prawda, że baba babie to by najchętniej oczy wydrapała. Komunie są w maju, ani tego jedzenia nagotowanego na balkon nie wystawić bo za ciepło, lodówki zwykle nie kupuje się z myślą o przyjęciach na 15 osób. Kiedy ta matka miałaby to przygotować - ma nie spać całą noc, a potem cały dzień na wysokich obrotach? Co ma na ten obiad być - naleśniki z dżemem, bo taką wersję jestem w stnaie sobie wyobrazić, jeżeli miałabym być kucharką, sprzątaczką, pilotem imprezy i gospodynią w jednym. Zresztą proszę bardzo, wprowadźmy nową około religijno społeczną tradycję - na obiad komunijny tradycyjnie się w Pl podaje naleśniki (nadzienie dowolne), bo na forum e-mama zadecydowano, że niektórym to w doopie się poprzewracało z zachcianką restauracji.
          • verdana Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 15:36
            Nie latamy. Lata religijna strona rodziny. U komunii nie bylam i przezylam bez strat własnych.
            A po komunii moje dzieci miały poczęstunek dla rodziny w domu - nawet nie obiad. I też przezyły.
        • srebrnarybka Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 13.02.15, 18:11
          dla wychowania religijnego dziecka przyjęcie po komunii, służące zademonstrowaniu możliwości dorosłych, prezentacji kreacji i podaniu tzw. zimnej płyty (nie bardzo wiem, co to jest) jest nie tylko zbędne, ale wręcz szkodliwe. Po pierwsze w tym dniu dziecko, główny bohater uroczystości, po wyjściu z kościoła przestaje być ważne, bo ważna staje się impreza, na której bawią się dorośli, zaś biedne dziecko musi sztywnie siedzieć w bezie albo w garniturku. Po drugie - ewentualne przeżycie religijne przyćmione jest całkiem świecką uroczystością. Po trzecie - rodzice zajęci przygotowaniem imprezy, kreacji na imprezę, obojętnie, czy w domu, czy w lokalu, nie mają czasu na tzw. religijne wychowanie i religijną refleksję, jeśli nawet, w innych okolicznościach, byliby na nią podatni. Po czwarte zaś - może prowadzić do poczucia odrzucenia u tych dzieci, których rodziców nie stać na wesele. Byłoby lepiej, gdyby po mszy komunijnej organizować w parafii wspólne składkowe śniadanie dla bohaterów, rodziców, chrzestnych, rodzeństwa i dziadków. Całą resztę rodziny i znajomych rodzice mogą sobie zapraszać z okazji imienin, urodzin, rocznicy ślubu albo dnia marynarza, ale nie potrzebują używać do tego dziecka.
          • akniwlam Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 13.02.15, 20:53
            Przeczytałam i PADŁAM.
            W mojej parafii w jednej mszy pierwszokomunijnej uczestniczą w ostatnich latach 3-4 klasy po ok. 25 dzieciaków. Dolicz sobie do tego po 15-20 gości na łebka (rodzice, rodzeństwo, dziadkowie, chrzestni z małżonkami i dziećmi, ewentualnie rodzeństwo rodziców z własnymi rodzinami - u nas to były 24 osoby samej najbliższej rodziny, łącznie z bohaterką dnia). Część gości nie mieści się w kościele, a to duży neogotycki budynek.
            Gdzie Twoim zdaniem księża mieliby nas pomieścić na tym wspólnym poczęstunku? Rozłożyć namiot cyrkowy? Rozstawić stoły wokół kościoła?
            A co z rodzinami, które żeby uczestniczyć w uroczystości jadą po kilkaset kilometrów? Mają wracać na głodniaka, nasyconei samymi wrażeniami duchowymi?
            I tak, moje dzieci przeżyły swój dzień I Komunii w wymiarze religijnym całkiem głęboko, był czas i na obiad w gronie rodzinnym, i na zabawę BEZ garniturka i bezy, i na rozmowę o wierze, jedną z wielu takich rozmów zresztą.
      • maghdalena33 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 16:28
        >>Dobre pytanie.
        Tym bardziej, że eks nie został zaproszony na imprezkę, a ręce po kaskę se łatwo wyciąga. Została zawarta ugoda alimentacyjna w sądzie, nie powinna już wyciągać rąk po jeszcze, bo jej się gotować i pozmywać nie chce tylko chce jak dama- w restauracji. Ja szczerze- jako eks mąż miałabym to gdzieś. <<

        Tak ciężko czytać ze zrozumieniem? Przecież napisała, że nie ma warunków na przyjęcie w mieszkaniu tylu gości. A może ciężko pojąć że ktoś może mieć małe mieszkanie?
        Kłopot również przeczytać, że eks został zaproszony tylko nie przyjdzie?

        Eks nie ma obowiązku dorzucić się na imprezę w restauracji ale może warto zapytać się czy nie chciałby się dorzucić. Wymaganie od niego aby płacił za gości ze swojej rodziny jest poniżej pasa i wręcz niesmaczne.
        Zawsze warto spokojnie zapytać się. Nic nie tracisz. Będzie chciał to ok, nie - to trudno.
        • grandica nie 21.01.11, 16:39
          i już
        • syswia Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 16:55
          Przecież napisała, że nie ma warunków na prz
          > yjęcie w mieszkaniu tylu gości. A może ciężko pojąć że ktoś może mieć małe mies
          > zkanie?

          Kobita ma ograniczony budzet i jak wnioskujemy - male mieszkanie. Ma tez kaprys urzadzic przyjecie na 15 osob, ktore jest ponad jej budzet i ponad mozliwosci lokalowe. Nie widzisz sprzeczonosci? Obiad po Komunii nie jest obowiazkowa czescia uroczystosci. Nie moze byc koktail na stojaco z przekaskami? Jak rozumiem w gre wchodza przynajmniej 4 rodziny czyli 4 lokale - nikt z dziadkow, wujkow itd nie dysponuje mieszkaniem wystarczajaco duzym? Wystarczy ruszyc glowa zanim sie zacznie wymagac od innych pokrycia kosztu wlasnego kaprysu. A ta Komunia to tak nagle spadla jej na glowe? Ludzie, czy wy w ogole nie planujecie wlasnych finansow i zycia? Rozumiem - sa wypadki losowe, ale to nie jest jeden z nich.

          > Eks nie ma obowiązku dorzucić się na imprezę w restauracji ale może warto zapyt
          > ać się czy nie chciałby się dorzucić. Wymaganie od niego aby płacił za gości ze
          > swojej rodziny jest poniżej pasa i wręcz niesmaczne.
          > Zawsze warto spokojnie zapytać się. Nic nie tracisz. Będzie chciał to ok, nie -
          > to trudno.

          Zgadzam sie.
          Jesli bym naciskala, to tylko na jego uczestnictwo w uroczystosci.
          • thegimel Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:08
            Nie wiem gdzie wyczytałaś, że na imprezę jej nie stać. Ja wyczytałam, że ją stać, tylko nie widzi powodu dla którego ojciec dziecka nie miałby się dorzucić. Poza tym pytanie zadane brzmiało: Czy wypada się zapytać eksa o ewentualne partycypowanie w kosztach - a dlaczego nie?
            • praaalinka Podsumowiując 21.01.11, 17:25
              Widzę, że fakty się trochę rozjechały, każdy dodał swoje. Prostuję na tyle na ile mi się uda.

              1. Z Eksem, jak i z jego rodziną jestem w dobrych stosunkach.
              2. To że Exa nowa żona jest niewierząca i przy okazji tego, on tez już jest niewierzący dowiedziałam sie kilka tyg. temu.
              3. Na dzień dzisiejszy sama uczestniczę i finansuję przygotowania do Komunii dziecka.
              4. Nie ma możliwości zorganizowania obiadu po uroczystości u mnie w mieszkaniu, gdyż zwyczajnie nie ma na to miejsca. Moja rodzina mieszka 300 km ode mnie, więc w domu u rodziców tez tego nie przygotuję.
              5. Nasze rodziny mieszkają daleko od siebie, większość osób będzie przyjezdnych, więc nie wyobrażam sobie nie zorganizować dla nich choćby obiadu.
              6. 15 osób to najblizsza rodzina, czyli rodzice, dziadkowie, rodzeństwo pradziadkowie, chrzestni z rodzinami. Nie jest to naprawde duża ilośc osób.
              7. Koszt w lokalu to jakieś 1500 będzie, więc nie jest to majątek i stać mnie na pokrycie tych kosztów, ale z drugiej strony utrzymuję sie sama z dzieckiem i moim zdaniem nie jest to uczciwe, żebym sama pokrywała wszystkie koszty. Ale to moje zdanie i dlatego chciałam porównac opinie.
              8. Eks na Komunię został zaproszony, ale z góry zarzekał się, że przyjdzie sam i to tylko do kościoła. Ponieważ w trakcie trwania naszego związku miał romans i spłodził dziecko swojej obecnej żonie, dlatego też podejrzewam, że nie czuliby się dobrze przychodząc na uroczystość razem i spotykając cała moja rodzinę itp. itd.

              Dziękuję za konstruktywne opinie. Chyba zrobię tak, ze zaproszę te 15 osób czy to z mojej rodziny, czy to z jego strony itp. bo i synek i ja utrzymujemy z nimi dobre kontakty. A jeżeli Eks ostatecznie nie przyjdzie i się do niczego nie dorzuci, to już trudno, nic na to nie poradzę
              • naomi19 Re: Podsumowiując 21.01.11, 18:02
                sama uczestniczę i finansuję
                Nieprawda, że sama finansujesz.
              • zuzanka79 Re: Podsumowiując 21.01.11, 18:14
                praaalinka napisała:


                > Dziękuję za konstruktywne opinie. Chyba zrobię tak, ze zaproszę te 15 osób czy
                > to z mojej rodziny, czy to z jego strony itp. bo i synek i ja utrzymujemy z nim
                > i dobre kontakty. A jeżeli Eks ostatecznie nie przyjdzie i się do niczego nie d
                > orzuci, to już trudno, nic na to nie poradzę

                I to jest bardzo słuszna postawa.
              • thegimel Re: Podsumowiując 22.01.11, 08:14
                Praaalinka, bo to emama jest i jak to ktoś kiedyś bardzo mądrze napisał, tu nigdy nie wiesz za co oberwieszbig_grin
            • syswia Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:27
              Napisala:

              Stać mnie na samodzielne zorganizowanie imprezy, ale jest to zawsze wydatek, tym bardziej, że wychowuję dziecko sama i muszę dobrze wszystko kalkulować, aby starczyło na inne rzeczy.

              Czyli jednak obiad dla 15 osob to nie takie hop siup.


              Poza tym pytanie zadane brzmiało: Czy wypada się zapytać eksa o ewentualne party
              > cypowanie w kosztach - a dlaczego nie?

              Czytasz nieco wybiorczo - przeciez napisalam, ze zgadzam sie, ze zapytac sie ojca dziecka mozna. Z tym, ze dla mnie priorytetem bylaby jego obecnosc, a nie jego pieniadze. Poza tym, autorka gdzies napisala, ze "pytac" sie nie zamierza, jesli juz to bedzie musiala "przycisnac" - a to juz nie to samo, nie?
              • thegimel Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:33
                Cóż, organizacja obiadu w domu kosztuje niewiele mniej, a oszczędza się sporo pracy i zamieszania. Poza tym dlaczego tatusia nie przycisnąć? Jest to również jego dziecko, na komunii będzie również jego rodzina, chrzcił dziecko razem z jego matką. Jakoś nie miałabym wyrzutów sumienia z powodu oczekiwania, że ojciec mojego dziecka partycypuje w kosztach święta tegoż dziecka. Nie mam najmniejszych zadatków na honorową siłaczkę.
                • syswia Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:43
                  Cóż, organizacja obiadu w domu kosztuje niewiele mniej, a oszczędza się sporo p
                  > racy i zamieszania.

                  Nie zgadzam sie z Toba w kwestii kosztow. Regularnie urzadzam imprezy rodzinne na ponad 15 osob w domu - pelen wypas i wychodzi taniej niz w sensownej restauracji. Co do pracy i wysilku - przygotowuje w sobote, wykanczam w niedziele rano. Rodzina sprzata po sobie sama - tzn zawsze mam pomoc w kwestii uprzatniecia naczyn itd sposrod kogos z biesiadownikow. Ale OK, rozumiem, ze to jest kwestia umiejetnosci kulinarnych i zorganizowania sie - nie kazdy to musi miec.


                  Nie mam najmniejszy
                  > ch zadatków na honorową siłaczkę.

                  Ja tez nie mam dlatego do zagadnienia podeszlabym zupelnie z innej strony - mianowicie zaplanowala to wydarzenie RAZEM z ojcem (skoro maja dobre kontakty), a nie prosila go o pieniadze.
                  • niamn Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:24
                    syswia napisała:

                    > Cóż, organizacja obiadu w domu kosztuje niewiele mniej, a oszczędza się sporo p
                    > > racy i zamieszania.
                    >
                    > Nie zgadzam sie z Toba w kwestii kosztow. Regularnie urzadzam imprezy rodzinne
                    > na ponad 15 osob w domu - pelen wypas i wychodzi taniej niz w sensownej restaur
                    > acji.

                    o ile sie nie myle mieszkasz w Kanadzie, gdzie mimo wszystko stosunek cen w sklepie do cen w restauracji jest inny niz Polsce.
                    • syswia Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 19:16
                      Tak, inny - produkty zywnosciowe sa tu nieco drozsze niz w Polsce. Restauracje tez. Ten stosunek trudno jest okreslic, bo moge tu znalezc knajpe, ktora poda pelen obiad za $20 na twarz, ale ja mam inne standardy jakosciowe.

                      W zeszlym roku urzadzalam w Polsce impreze na 20 osob. Mysle, ze przygotowalabym to samo w domu bez problemu taniej.
                      • nenia1 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 19:30
                        A te imprezy odbywają się w domu czy w dwupokojowym mieszkanku?
                        • syswia Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 19:35
                          Kiedy mieszkalam w kawalerce, odbywaly sie w kawalerce. Teraz w domu.
                          Ale o co chodzi? Przeciez nie ma obowiazku organizowania obiadu po Komunii. A moze teraz jest?
                          • nenia1 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 20:02
                            Obowiązku nie ma.
                            Sporo zachowań międzyludzkich nie odbywa się na zasadzie obowiązku, ale na zasadzie
                            tradycji, zwyczaju czy zwykłej kultury - jak przychodzi się do kogoś na urodziny nie ma obowiązku przynosić prezentu, jednak zazwyczaj się przynosi, prawda?
                            Po pogrzebie zazwyczaj jest stypa - też nie ma obowiązku, jak zjawia się gość w domu to przynajmniej częstujemy herbatą czy kawą, a też przecież obowiązku nie ma. Itd., itp.
                            Tu jest podobna sytuacja - po komunii w Polsce tradycyjnie zaprasza się najbliższą rodzinę
                            na obiad. Tym bardziej, jak przyjeżdża z daleka.
                            To tak bardzo cię chyba nie dziwi?
                            Czy ty zawsze jak coś robisz to wyłącznie jak istnieje obowiązek?

                            > Kiedy mieszkalam w kawalerce, odbywaly sie w kawalerce. Teraz w domu.

                            No to skoro mieszkałaś kiedyś w kawalerce a teraz w domu, to chyba dość oczywiste powinny być dla ciebie takie trudności, jak choćby upchanie stołu i 15 krzeseł
                            w małym mieszkaniu, tak byli goście mogli wygodnie siedzieć.
                            Pomijając oczywiście fakt, że w małym mieszkaniu raczej nikt nie trzyma tylu krzeseł
                            i olbrzymiego stołu na wszelki wypadek.
                            Plus oczywiście odpowiednia ilości naczyć, sztućów, szklanek, które na dodatek trzeba wymieniać, trudno bowiem oczekiwać, że gość będą wszystko jadł z tego samego talerze
                            i tymi samymi sztućcami. Sama organizacja tak przyziemnych rzeczy skutecznie zachęca do skorzystania z oferty restauracji.
                            • syswia Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 20:59
                              Nie chce mi sie polemizowac na tematy na ktore juz sie wypowiedzialam wczesniej: czyt: przyjecie na stojaco, koktail, u kogos innego z rodziny itd.

                              Nie ma obowiazku urzadzania imprezy ponad stan i mozliwosci. Nikt nie powiedzial, ze taki obiad to koniecznie musi byc obiad i to w restauracji.

                              Ale to juz kompletny off topic.
                              • niamn Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 21:09
                                Autorka sie wypowiedziala we wczesniejszym poscie, ze planuje obiad w restauracji, bo nie zamierza stac przy garach, rodzina daleko eyc.
                                zreszta przyjecie na stojaco w mieszkaniu - WTF???
                                i nie o koszt imprezy tu chodzi, tylko o to czy ojciec powinien sie dolozyc? przeciez jakby autorka wydala 1000 i sama urzadzila obiad, lub inny poczestunek, to kwestia ewenatulnego dolozenia sie ojca bylaby zupelnie identyczna.
                                • thegimel Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 21:49
                                  Chciałabym widzieć babcie, dziadków i pradziadków na tym przyjęciu na stojąco. big_grin
                              • nenia1 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 21:37
                                syswia napisała:

                                > Nie chce mi sie polemizowac na tematy na ktore juz sie wypowiedzialam wczesniej
                                > : czyt: przyjecie na stojaco, koktail, u kogos innego z rodziny itd.

                                I masz rację, nie ma sensu polemizować, bo to coraz głupsze się robi.

                                Doprawdy, świetny pomysł, żeby babcie i prababcie zaprosić po komunii dziecka
                                na obiad na stojąco. Niech sobie prababcia postoismile

                                > Nie ma obowiazku urzadzania imprezy ponad stan i mozliwosci.

                                Z tobie tylko znanych powodów z uporem twierdzisz, że autorki nie stać na przyjęcie.
                                Choć autorka parę razy temu zaprzeczała, ty jednak nadal podtrzymujesz swoją wersję.

                                Ja wiem, ze jest taka tendencja, że jak dziecko ma rozwiedzonych rodziców, to właściwie już nic mu się należy, no bo przecież nie ma obowiazku robić obiadu po komuni, 18-nastych urodzin, studniówka tez nie jest obowiązkowa, zajęcia na basenie, czy aparat na zęby
                                też z przepisów nie wynika.
                                A jak jakaś wyrodna matka chce dziecku zapewnić podobne standardy jak mają dzieci
                                w pełnych rodzinach to niech sobie sama finansuje swoje dziwne kaprysy.
                                • rosapulchra-0 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 23.01.11, 18:53
                                  A jak jakaś wyrodna matka chce dziecku zapewnić podobne standardy jak mają dzieci
                                  w pełnych rodzinach to niech sobie sama finansuje swoje dziwne kaprysy.


                                  o to to to!
                          • niamn Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 20:02
                            syswia napisała:

                            > Kiedy mieszkalam w kawalerce, odbywaly sie w kawalerce. Teraz w domu.
                            > Ale o co chodzi? Przeciez nie ma obowiazku organizowania obiadu po Komunii. A m
                            > oze teraz jest?

                            Syswia, nie kompromituj sie. Obowiazku nie ma, w ogole ktoz by to slyszal, zeby podac rodzinie obiad okazji Komunii, urodzin, swoich czy dziecka, chrztu, wesela, uzyskania dyplomu czy innych takich okazji do swietowania. Dziwy, Panie, dziwy.
                            • syswia Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 21:01
                              No, ale o co Ci chodzi - jak ktos ma mozliwosci to robi, jak nie ma - to nie robi i juz. Autorka, jak widac w jej podsumowaniu nie ma z tym problemu, tylko Ty wyraznie masz.
                          • claudel6 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 21:52
                            boze kobiety, tak trudno wam zrozumiec, ze ktos ma potrzebe ugoszczenia rodziny w swieto dziecka? wspolnego swietowania tego dnia, a nie odbebnienia mszy i rozejscia sie po domach? to naprawde trudne do pojecia?
                      • niamn Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 20:05
                        podaj adres tej restauracji za $20, chetnie skorzystamsmile
              • jak.z.nut Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:50
                Napisała przecież wyraźnie że jej eks nie chce uczestniczyć, nie wiem po co miałaby nalegać na jego obecność.
                • syswia Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:27
                  Dlatego, ze w dniu orzeczenia rozwodu przestal byc mezem, ale nie przestal byc ojcem. A do obowiazkow ojca nalezy miedzy innymi branie udzialu w waznych dla dziecka momentach zyciowych.
                  • jak.z.nut Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:48
                    wobec tego jedyne co ona moze zrobić to zaprosić go. Według ciebie istnieje jakiś magiczny sposób, który sprawi że on zechce przyjść?? Nie da się zmusić dorosłego człowieka do bycia odpowiedzialnym i empatycznym rodzicem jeśli sam tego nie chce.
                    • syswia Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 19:30
                      Oczywiscie, ze zmusic nie mozna, ale chyba sie zgodzisz, ze "przyciskanie" go w celu pokrycia kosztow przyjecia, ktore nie jest obowiazkowym punktem uroczystosci religijnej i ktore jest organizowane przez matke "bo tak wypada" nie sprzyja tzw dobrej atmosferze wokol calego wydarzenia (tym bardziej, ze tworzy pretekst dla drugiej zony, zeby podjudzic malzona przeciwko eks i calemu temu cyrkowi ... skoro oboje sa niewierzacy...)
                      • jak.z.nut Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 20:10
                        Oczywiście wszystko zależy od definicji jaką człowiek się kieruje. Dla mnie pytanie o pokrycie części kosztów nie jest absolutnie żadną formą nacisku.
                        Nie sądze zeby obiad dla 15 osób był uroczystością ponad stan i nie sądze zeby kobieta robiła to dlatego ze tak wypada. Robi to przede wszystkim dla dziecka, które na pewno cieszy się nie tylko na sam fakt komunii ale i właśnie z dalszych " obchodów". Sama jestem po rozwodzie i naturalnne dla mnie jak i dla eksa było ze kosztami dzielimy się wdł ilości gości z rodziny, mimo że mamy kiepskie relacje, to udał nam się wspólnie to zorganizować i sprawić ze dziecko tego dnia było ponad podziałami. W tym przypadku facet to kmiot, nie potradiący uszanowac własnego dziecka.
    • demonii.larua Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:06
      Mi nie przyszło do głowy, żeby prosić eksa o dołożenie się na około komunijne wydatki - w sumie ok 400 zł to było (alba, składki na kwiaty, ustrojenie kościoła i prezent dla księdza) - koszty te były rozłożone na cały okres przygotowawczy, więc nie odczuliśmy tego w budżecie domowym, nie żebym sobie tego nie wyobrażała zwyczajnie nie pomyślałam o tym i tyle smile
      Przyjęcie po mszy odbyło się w naszym domu bez udziału eksa i jego rodziny.
      • demonii.larua Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:14
        Za szybko wysłałam... jeśli chcesz, żeby eks coś dorzucił to wg mnie zapytaj go czy ewentualnie raczyłby jakoś się dołożyć - jeśli nie zechce, to może warto rozważyć mniejszą ilość gości, skoro to dla Ciebie zbyt duże obciążenie finansowe. Bo zarzynać się z powodu imprezy komunijnej jest wg mnie bez sensu smile
    • katharsisss Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:07
      Tak to jest jak się robi szopkę z sakramentów. Skoro eks jest/był niewierzący to po co chrzcił dziecko? Podczas chrztu musiał złożyc PRZYSIĘGĘ, że wychowa dziecko w wierze katolickiej. Skoro taka przysięgę złożył, to niech teraz uczestniczy w organizacji komunii. Nie chciał wychowywać w wierze? Mógł nie chrzcić, ale skoro to zrobił to niech poniesie konsekwencje. Zwłaszcza, że mam wrażenie, że esk sam nie wie w co wierzy, skoro pod wpływem kolejnych partnerek zmienia wyznanie.
    • niamn Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:12
      fakty sa takie, to ty zapraszasz rodzine Exa, a nie on, bo jak sama piszesz Ex ma komunie i obiad w glebokim powazaniu i de facto ty jestes jedynym organizatorem tej imprezy.

      Exa nalezy poprosic by sie dorzucil, przeciez np. do wakacji dziecka tez sie doklada, mimo ze to nie on na wakacje jedzie, ale niestety trzeba byc gotowym na to ze sie nie zgodzi na to.

    • hummer Komunia Święta w lokalu gastronomicznym :) 21.01.11, 17:15
      praaalinka napisała:

      > Witajcie, podczytuję forum od czasu do czasu, dzisiaj postanowiłam poradzić się
      > Was w pewnej sprawie.
      > Mój syn przygotowuje się w tym roku do I Komunii Św. powoli rozglądam się za lo
      > kalem i tu pojawił się temat kosztów. Sama wychowuję syna, jesteśmy z mężem 4 l
      > ata po rozwodzie. Mój ex z racji tego, że jego nowa żona jest niewierząca, nie
      > interesuje się przygotowaniami, nie będzie brał udziału w uroczystości, ma zami
      > ar przyjść tylko na chwilę do kościoła.
      > Ex płaci mi regularnie ustalone alimenty, widuje się z dzieckiem co kilka tygod
      > ni.
      > Zastanawiam się czy powinnam go prosić o to, żeby dorzucił się do ogólnych kosz
      > tów. Co na ten temat myślicie?

      Faktycznie dobre miejsce na degustację wina. Tylko co ma to wspólnego z Bogiem?
      • imasumak Re: Komunia Święta w lokalu gastronomicznym :) 21.01.11, 18:57
        Faktycznie dobre miejsce na degustację wina. Tylko co ma to wspólnego z Bogiem?

        Hmm Hummerze, Bóg jak widać jest łaskawszy od Ciebie wink.
        Zezwala na radowanie się przy takich okazjach. smile
        • hummer Ale na swą kieszeń :) 21.01.11, 20:23
          imasumak napisała:

          > Faktycznie dobre miejsce na degustację wina. Tylko co ma to wspólnego z Bog
          > iem?

          >
          > Hmm Hummerze, Bóg jak widać jest łaskawszy od Ciebie wink.
          > Zezwala na radowanie się przy takich okazjach. smile

          A nie na bożą.
          • imasumak Re: Ale na swą kieszeń :) 22.01.11, 15:01
            A kto twierdzi, że na bożą?
            Bogiem nie jesteś, ale sądzę, że byłoby stać Cię w takiej sytuacji na zapłacenie za "talerzyki" dla Twojej rodziny wink
            • hummer Re: Ale na swą kieszeń :) 23.01.11, 15:56
              imasumak napisała:

              > A kto twierdzi, że na bożą?
              > Bogiem nie jesteś, ale sądzę, że byłoby stać Cię w takiej sytuacji na zapłaceni
              > e za "talerzyki" dla Twojej rodziny wink

              Czemu nie, wywiezienie ich na wieś, maj to piękny miesiąc. Uwielbiam przyrządzać dania z kraty. Niech się integruje rodzina. Nawet nie używałbym jednorazówek. W końcu to święto.
              • imasumak Re: Ale na swą kieszeń :) 23.01.11, 16:00
                Tylko że widzisz, maż Pralinki nie deklaruje, że spędzi ten dzień z dzieckiem. Niech się chociaż finansowo wykaże.
                • hummer Odwracanie kota ogonem. 23.01.11, 16:09
                  imasumak napisała:

                  > Tylko że widzisz, maż Pralinki nie deklaruje, że spędzi ten dzień z dzieckiem.
                  > Niech się chociaż finansowo wykaże.

                  Jeśli facet nie chce ze swoim dzieckiem spędzić szczególnego dla tego dziecka dnia. To oczekiwanie, że się wykaże finansowo, nie są zbyt racjonalne.

                  Relacji między ludzkich nie buduje stan materialny (owszem, pomaga, ale nie buduje). Żadna zabawka nie zastąpi dziecku uśmiechu opiekuna i czasu temu dziecku poświęconego.
                  • imasumak Re: Odwracanie kota ogonem. 23.01.11, 16:18
                    hummer napisał:
                    Jeśli facet nie chce ze swoim dzieckiem spędzić szczególnego dla tego dziecka dnia. To oczekiwanie, że się wykaże finansowo, nie są zbyt racjonalne.

                    Racjonalność podobnych oczekiwań orzeka sąd w razie czego. Uwierz mi, bo mam doświadczenie.

                    Relacji między ludzkich nie buduje stan materialny (owszem, pomaga, ale nie buduje). Żadna zabawka nie zastąpi dziecku uśmiechu opiekuna i czasu temu dziecku
                    poświęconego.


                    Zgadzam się. Skoro jednak tatusia żadna siła nie jest w stanie zmusić do pewnych zachowań, to przynajmniej można go zmusić to finansowego partycypowania. Satysfakcja niepełna, ale za to lżej dla kieszeni.. EOT
                    >
                    • hummer A to Sądy w RP już orzekają o zrzutach na imprezy 23.01.11, 16:24
                      imasumak napisała:

                      > Zgadzam się. Skoro jednak tatusia żadna siła nie jest w stanie zmusić do pewnyc
                      > h zachowań, to przynajmniej można go zmusić to finansowego partycypowania. Saty
                      > sfakcja niepełna, ale za to lżej dla kieszeni.. EOT

                      religijne? Talibizacja życia publicznego postępuje.
    • jowita771 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:28
      A jak decydowaliście się ochrzcić dziecko, to ex też uczestniczył w tych chrzcinach czy zgodził się, bo Tobie zależało, a on był niewierzący? Bo jeśli podjął decyzję o wprowadzeniu dziecko do kościoła, to teraz powinien ponosić koszty na równi z Tobą i nieważne, że teraz jest niewierzący czy tez, że ma niewierzącą żoną (a co ona ma do tego?).
      U nas sytuacja taka sama w zasadzie, tylko ja jestem z drugiej strony - mój mąż ma dziecko z pierwszego małżeństwa. Ja nie jestem katoliczką, nasze wspólne dziecko nieochrzczone. Mężowi jest obojętne, ale raczej kościoła nie lubi, a w każdym razie nie chodzi od lat. Jednak kiedyś podjął razem z wtedy żoną decyzję o chrzcie starszej córki i teraz, jak przyszło do komunii, to podpowiedziałam mu i się ze mną zgodził, że powinien w kosztach uczestniczyć na zasadzie - koszty organizacji, lokal - po połowie, a to, co płaci się za osobę, to każdy za swoich gości. Zwłaszcza, że ze strony eksi było sporo więcej, a drugie tyle to rodzina jej obecnego męża, więc niby z jakiej paki mój mąż miał za nich płacić.
      • maghdalena33 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 17:43
        A największy paradoks tego wszystkiego jest taki, że niewierzący mąż przyjdzie do kościoła natomiast nie trafi na przyjęcie. Po niewierzącym spodziewałabym się odwrotnej sytuacji.
        • gazeta_mi_placi Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:20
          Może nie został zaproszony przez eks-żonę?
      • berecik7 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:00
        No jak zwykle na tym wątku - Matki Polki bohaterki. Same kroją kartofle na obiad dla 15 osób i pieką z zapałem kurczaki. Ewentualnie wsadzają gości w pekaes zaraz po mszy, bo ich nie stać...Naprawdę trudno czytać te bzdety. Dzieciak autorki ma być pozbawiony skromnej uroczystości (15 osób to naprawdę najbliższa rodzina) i obiadu , bo to wstyd i hańba poprosić ojca, by dołożył się do kosztów. Jeśli obiad jest taką fanaberią to może w takim razie dołoży się do garnituru lub kupi buty? Zresztą - wszystko można odczytać jako fanaberię - zimowisko, wyjazd na narty, zakup lepszego ubrania niż takiego w ciuchlandzie na wagę...Opanujcie się baby i zamiast podkręcać atmosferę, poczytajcie coś relaksującego. I nie róbcie autorce wątku wody z mózgu.
        • naomi19 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:07
          bo to wstyd i hańba poprosić ojca, by dołożył się do kosztów
          Dokłada się co miesiąc.
          • niamn Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:26
            naomi19 napisała:

            > bo to wstyd i hańba poprosić ojca, by dołożył się do kosztów
            > Dokłada się co miesiąc.

            do czego sie niby doklada???? Jego dziecko tam samo jako autorki watku, wiec raczej wspolfinansuje wychowanie potomka. Dolozyc to sie mozna kumplowi do zakupu piwa, a ponoszenia kosztow na utrzymanie dziecka to jego psi obwiazek.
            • gazeta_mi_placi Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:32
              >wiec raczej wspolfinansuje wychowanie potomka.

              Nic z tego nie rozumiem, w końcu piszecie o współfinansowaniu wychowania potomka czy współfinansowaniu ośmiorgu pociotków ze strony ex-żony schaboszczaka z sernikiem w restauracji?
              • niamn Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:50
                gazeta_mi_placi napisała:

                > >wiec raczej wspolfinansuje wychowanie potomka.
                >
                > Nic z tego nie rozumiem, w końcu piszecie o współfinansowaniu wychowania potomk
                > a czy współfinansowaniu ośmiorgu pociotków ze strony ex-żony schaboszczaka z se
                > rnikiem w restauracji?

                ktoz by sie spodziewal po Tobie, gazeta, ze bedziesz miala problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego, ale jak widac masz, wiec wyjasniam:

                1) post byl napisany przeze mnie, osob sztuk 1, wiec powinno byc "piszesz", a nie "piszecie", pluralis maiestatis jest tu zbyteczny.
                2) wspolfinansowanie potomka to psi obowiazek eksa i nie ma charakteru "dokladania sie"
                3) w zwiazku z powyzszym owa kasa wspomniana w pkt 2 nie ma sluzyc finansowaniu schaboszczakow, ale utrzymaniu dziecka
                4) ergo, autorka powinna eksa poprosic, a on moze odmowic dolozenia sie do imprezy.

                Finito!
            • kropkacom Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:48
              Co to za ojciec, który nawet nie zapyta czy nie mógłby współfinansować tej uroczystości?
            • naomi19 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:51
              do czego sie niby doklada????
              Do jedzenia, wykształcenia całęgo utrzymania dziecka co miesiąc. Trudno nie odłożyć kilku stówek na imprezę, jeśli takową ktoś chce.
              • niamn Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:58
                naomi19 napisała:

                > do czego sie niby doklada????
                > Do jedzenia, wykształcenia całęgo utrzymania dziecka co miesiąc. Trudno nie odł
                > ożyć kilku stówek na imprezę, jeśli takową ktoś chce.

                napisze jeszcze raz: ojciec dziecka nie doklada sie do utrzymania dziecka, ale je wspolfinansuje, bo to jego obowiazek. Nie rozumiesz czlowieku znaczenia slowa doklada????
                • naomi19 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 22:15
                  Skoro to słowo ma dla Ciebie tak wielką wagę to ok WSPÓŁFINANSUJE co miesiąc.
              • piegowata9 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 00:03
                Co tak nerwowo????

                Nigdzie nie została podana wysokość alimentów, nie znamy sytuacji dokładnie, więc może ostrożnie z tym odkładaniem kilku stówek miesięcznie.
                • piegowata9 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 00:03
                  Wróć! Miało być kilku stówek w ogóle, a nie miesięcznie.
        • gazeta_mi_placi Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:18
          W tym dniu goście nie są najważniejsi.
        • niamn Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:30
          berecik, swietnie napisane! dokladnie tak!
        • baltycki Jakie tam Matki Polki... 21.01.11, 18:35
          Jakie tam Matki Polki...
          Podzial wyrazny na 2 grupy.
          1. Next oburzone. No jak???? Ex ma czelnosc wyciagac lape od mojego meza po kase dla jakiegos bachora???
          I sruuuuu z grubej rury.
          Leniwa, nie chce jej sie przygotowac w domu.
          Nie umie gotowac.
          Biedna i prozna.. nie stac jej na przyjecie ale "zastaw sie a postaw sie".
          Bezboznik jeden.. winem chce uczcic komunie dziecka.
          Chciwa.. kasa, kasa a nie mysli o Sakramencie..
          Glupia.. nie oszczedzala od chrztu na komunie..
          A chrzestny??
          A wiara?
          A...
          A co to Was obchodzi???????

          A kobieta slowem nie wspomniala o problemach finansowych. Grzecznie zapytala , majac raczej problem moralny, czy wypada?

          Baby sa O KRO PNE!!!
          Czytajac takie posty, moja tolerancja dla homoseksualizmu wzrasta w stopniu znacznym.

          2. grupa normalnych.. ale w wyraznej mniejszosci smile))
          • naomi19 Re: Jakie tam Matki Polki... 21.01.11, 18:47
            Czytajac takie posty, moja tolerancja dla homoseksualizmu wzrasta w stopniu znacznym.
            Rzuć się w objęcia jakiegoś kolegi szlochając, że baby są o kro pne!
            • maghdalena33 Re: Jakie tam Matki Polki... 21.01.11, 19:10
              Ma facet rację. Wypowiedzi co niektórych to żenada, istne dno.
            • rosapulchra-0 Re: Jakie tam Matki Polki... 21.01.11, 22:42
              @naomi19, @baltycki stwierdził fakt, napisał prawdę, ale jak widać prawda w oczy kole devil
              • naomi19 Re: Jakie tam Matki Polki... 21.01.11, 23:17
                Mnie kole? Nie, absolutnie nic mnie nie kole smile
          • claudel6 Re: Jakie tam Matki Polki... 21.01.11, 22:02
            baltycki, no, az przykro sie to czyta, ze kobiety kobiecie tak.
          • miliwati Re: Jakie tam Matki Polki... 24.01.11, 11:26
            baltycki napisał:

            > A co to Was obchodzi???????
            >
            > A kobieta slowem nie wspomniala o problemach finansowych. Grzecznie zapytala ,
            > majac raczej problem moralny, czy wypada?

            A co nas to obchodzi? (Skoro już dotarłeś do takiego argumentu)
            • imasumak Re: Jakie tam Matki Polki... 24.01.11, 12:09
              jak cię nie obchodzi, to dlaczego odpowiadasz?
        • claudel6 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 21:58
          no wreszcie ktos to napisal. jak widac, nie potrzebujemy mezczyzn, zeby urzadzac sobie pieklo i wdeptywac sie w ziemie.
      • imasumak Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 23.01.11, 17:12
        Orzekają o partycypacji w kosztach dodatkowych. Niekoniecznie chodzi o organizację komunii świętej.
        • hummer Dlaczego ma osoba niewierząca zrzucać się na Mzimu 23.01.11, 17:42
          imasumak napisała:

          > Orzekają o partycypacji w kosztach dodatkowych. Niekoniecznie chodzi o organiza
          > cję komunii świętej.

          Jak orzekną w Polsce, poza nią taki wyrok się nie obroni.
          • imasumak Re: Dlaczego ma osoba niewierząca zrzucać się na 23.01.11, 18:48
            Nie rozumiesz nadal, więc Ci wyprostuje:
            1. Pan, o którym mowa w tym wątku, kiedyś był mężem Pralinki, razem spłodzili syna i razem go ochrzcili.
            2. Pan po rozwodzie związał się z niewierzącą kobietą, pod wpływem której rzucił wiarę - jego prawo.
            3. Ale ów pan nie ma prawa wymagać tego samego od swojej byłej żony, ani od swego dziecka, które poprzez fakt rozwodu nie stało się byłe, tylko nadal pozostaje jego dzieckiem, którego pan w czasach prosperity małżeństwa z jego matką ochrzcił był na chwałę bożą.
            A że dobrym zwyczajem w naszym kraju jest zaprosić gości komunijnych na poczęstunek, słusznym jest oczekiwanie od pana, że wygrzebie na tę okoliczność nieco kasy.

            • hummer A co na to gmina wyznaniowa? Umywa ręce. 23.01.11, 18:57
              imasumak napisała:

              > Nie rozumiesz nadal, więc Ci wyprostuje:
              > 1. Pan, o którym mowa w tym wątku, kiedyś był mężem Pralinki, razem spłodzili s
              > yna i razem go ochrzcili.

              Ochrzcił, obrzezał. Dziecko stało się członkiem gminy wyznaniowej. Po polsku zwanej parafią.

              > 2. Pan po rozwodzie związał się z niewierzącą kobietą, pod wpływem której rzuci
              > ł wiarę - jego prawo.

              Raz ofiarowane dziecko, jest własnością gminy i to gmina bierze zań odpowiedzialność, o ile dziecko się nie wyrzeknie gminy.

              > 3. Ale ów pan nie ma prawa wymagać tego samego od swojej byłej żony, ani od swe
              > go dziecka, które poprzez fakt rozwodu nie stało się byłe, tylko nadal pozostaj
              > e jego dzieckiem, którego pan w czasach prosperity małżeństwa z jego matką ochr
              > zcił był na chwałę bożą.

              Facet zgrzeszył. OK, ale co z proboszczem. Nie poczuwa się do tego, że to jego owieczka?

              > A że dobrym zwyczajem w naszym kraju jest zaprosić gości komunijnych na poczęst
              > unek, słusznym jest oczekiwanie od pana, że wygrzebie na tę okoliczność nieco k
              > asy.

              Przecież plebanie nie głodują. Kto zabroni, zaprosić gości do proboszcza, na tak zacne święto.
              • imasumak Re: A co na to gmina wyznaniowa? Umywa ręce. 23.01.11, 19:51
                A czaisz co to są tradycje około świąteczne? Np odwiedzanie rodziny, wspólne zasiadanie do świątecznego stołu, ubieranie choinki i takie tam?
                Czymś takim jest spotkanie w gronie rodzinnym po I komunii świętej
                • hummer Dobrze, jakby tego był świadom delikwent od I KŚ. 23.01.11, 20:30
                  imasumak napisała:

                  > A czaisz co to są tradycje około świąteczne? Np odwiedzanie rodziny, wspólne za
                  > siadanie do świątecznego stołu, ubieranie choinki i takie tam?
                  > Czymś takim jest spotkanie w gronie rodzinnym po I komunii świętej

                  Bo coś czaję, że 8 letnie dzieci, gubią się o co chodzi.
                  • imasumak Re: Dobrze, jakby tego był świadom delikwent od I 23.01.11, 20:46
                    Eee tam gubią się. Współczesny ośmiolatek to zazwyczaj już nie lada bystrzak wink
                    • hummer Pyskaty nie znaczy kumaty. 23.01.11, 21:23
                      imasumak napisała:

                      > Eee tam gubią się. Współczesny ośmiolatek to zazwyczaj już nie lada bystrzak wink
                      • imasumak Jeśli pyskuje z sensem, to dlaczego nie? 23.01.11, 21:52
                        • hummer Mądry człowiek nie pyskuje na początku, w ciemo :) 23.01.11, 21:57
                          Ale jeśli to uważasz za mądrość, pozwalającą przystąpić do sakramentu, czemu nie.
                          • imasumak NIe myl madrości z inteligencją 23.01.11, 22:07
                            Poza tym, to Ty pierwszy napisałeś o pyskowaniu - ja nie znam na tyle pyskatego ośmiolatka, że miałaby mu to uniemożliwić przystąpienie do sakramentu.
                            • hummer A ktoś sprawdza czy nie małpa? 23.01.11, 22:13
                              imasumak napisała:

                              > Poza tym, to Ty pierwszy napisałeś o pyskowaniu - ja nie znam na tyle pyskatego
                              > ośmiolatka, że miałaby mu to uniemożliwić przystąpienie do sakramentu.

                              Ma PESEL, idzie. A potem impreza większa od wesela.
                              • imasumak Re: A ktoś sprawdza czy nie małpa? 23.01.11, 23:05
                                No może jak Ty się rozmnożysz, to będą małpy tongue_out
                                • hummer Już powinny fikać pełnoletnie :) 23.01.11, 23:41
                                  imasumak napisała:

                                  > No może jak Ty się rozmnożysz, to będą małpy tongue_out

                                  Zbliżam się do świadomego rodzicielstwa smile I nie chciałbym, by moje dzieci w wieku 8 lat były traktowane przez KK jak małpy w Indianie Jonesie. Otwarte, żywe móżdżki - do skonsumowania.
    • eilian Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:06
      Jak najbardziej na miejscu wydaje mi się zażądanie, aby uczestniczył w kosztach uroczystości (całej, także koszt alby itp), zwłaszcza, że jego rodzina bierze w nich udział. No, chyba że alimenty są faktycznie wystarczająco wysokie i nawet takie ekstra wydatki pokrywają.
      Ktoś pyta a co jeśli ojciec muzułmanin chciałby wziąć dziecko na pielgrzymkę do Mekki, no więc ja myślę, że na początku związku się ustala w jakiej religii chcemy wychować dzieci i jeśli uzgodniłabym, że wychowujemy je w religii muzułmańskiej, to owszem, tak, wspólnie partycypujemy w kosztach z tym związanych. To nie jest tak, że autorka nagle wymyśliła sobie urządzanie komunii, byli przez kilka lat małżeństwem, wtedy facet był teoretycznie wierzący, wspólnie dziecko ochrzcili, czyli oboje przyjęli tym samym zobowiązanie do wychowania dziecka w religii katolickiej a teraz to już tylko konsekwencja tamtego kroku. I to, że pan ma nową rodzinę i jest już niewierzący nie ma znaczenia, bo wspólne dziecko nadal jest.
    • gazeta_mi_placi Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 18:29
      >Mój ex z racji tego, że jego nowa żona jest niewierząca,

      K.... mać, kiedy przestaniecie wszystkie zmiany w obrębie Waszego exa przypisywać nowym żonom lub kochankom?
      Wasi eksiowie którzy przykładowo nie interesują się Waszymi dziećmi robią to bo są bucefałami a nie dlatego że mają kochankę ( lub nową żoną ) która na przykład nie lubi dzieci.
      Jeżeli "nagle" stali się niewierzący bo nowa żona jest niewierząca, to znaczy że zawsze byli niewierzący tylko lepiej się maskowali i tyle.
    • katharsisss Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 19:10
      Też chce mi się śmiać z tych, które tak naskoczyły na autorkę, że chce urządzić przyjęcie komunijne. Chyba to jest NORMALNE, że po tego typu uroczystości zaprasza się gości na obiad, a wystarczy, że będzie to nabliższa rodzina, czyli dziadkowie, chrzestni, rodzeństwo rodziców to spokojnie może wyjść 15 osób. I ciekawe, która mama podałaby 15 osobom 4 kurczaki i 2kg ziemniaków, jak ktoś tu wcześniej napisał. Zresztą organizacja przyjęcia na taką liczbę gości to spore wyzwanie wymagające dużego mieszkania, ja np. na pewno nie zdecydowałabym się na zaproszenie tylu gości do domu. Więc co w tym złego, że zaproszą do restauracji? Autorka nie pisała nic o nowych, śmiesznych zwyczajach komunijnych, takich jak kupowanie quadów, laptopów, garniturze za 2000zł albo imprezie w pięciogwiazdkowym hotelu, tylko o normalnym lokalu na przyjęcie. I ja uważam, że eks powinien pokryć połowę kosztów, skoro poprzez chrzest dziecka zobowiązał się do wychowania go w wierze. Jak syn będzie brał ślub to eks też ma nie dorzucić grosza do wesela, bo przecież "można gościom kurczaki podać?" Oczywiście jeżeli autorka zazyczyłaby sobie np. wynajęcia luksusowej limuzyny podwożącej syna do kościoła to niech sama płaci, ale normalny obiad w restauracji dla rodziny to są koszta, które należy wliczyć w komunię, na której organizację eks powinien być przygotowany od momentu chrztu. I ktoś tu napisał, że eks płaci 400zł alimentów, więc autorka może z tego odkładać. Naprawdę 400zł to takie kokosy, że można z tego cokolwiek odłożyć??? Może niech na wesele syna też autorka z alimentów odkłada?
      • kowalka33 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 20:55
        Pralinko-nie słuchaj tych dziwnych istot, które jak napisał batycki jak nic są next i dlatego je kuje złotówka wydana na nie swoje...Ojciec jest ojcem, niewierzacy jest teraz , po tym jak wykrecił ci numer z kochanicą. To świeto twojego dziecka ma prawo być ładnie elegancko , nie musi być wcale byle jak bo tak sobie życza ememy. A ojciec powinien być absolutnie-na twoim miejscu urobiłabym jego rodziców....niech drążą że powinien przyjść. Pewnie nie przyjdzie bo next by szlag trafił...I naturalnie pogadaj o kosztach koniecznie...
        • claudel6 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 22:08
          podpisze sie, pralinko, nie słuchaj tych frustratek - jak najbardziej wypada Ci poprosic eksa o partycypację w kosztach. nie widze zadnego powodu, dla ktorego mialabys sama ponosic koszty I Komunii waszego WSPOLNEGO dziecka
        • mosiek22 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 21:07
          Czytam was ale sie nie wypowiadam (przynajmniej do tej chwili). Pralinko jesli masz z bylym uklady to sie go spytaj czy sie nie dolozy do przyjecia. Ale istotniejsza kwestia w tym przypadku moim zdaniem jest porozmawianie czy poproszenie go wspolfinansowanie samych uroczystosci koscielnych bo w tym dniu to one sa najwazniejsze. Ja wiem, ze nie wypada pogonic gosci po podrozy (300 km do kosciola jakos by mi sie nie usmiechalo), ale jak najbarbardziej powiedziec ojcu dziecka, ze koszty samej uroczystosci to ok 400 zl niech dolozy do tego.
          Ja mam troszke inny problem sama jestem ta "wredna next" dziecko partnera bedzie mialo w tym roku komunie. Ex woli sama finansowac (nas zaprosila) ale poprosila zebysmy jej starszego syna (nie jest on dzieckiem mojego Łotra) wzieli na tydzien na wakacje razem z mlodym. koszty podobne a ja nie mam nic przeciwko. Chce sama finansowac, bo nikt (czyt, moj partner i jego rodzina) nie bedzie jej do organizacji wchrzanial. I mysle, ze dziewczyna ma racje robi po swojemu nie ma swiety spokoj. Moj partner sie nie doczepi do niczego a my zaciesnimy wiez miedzy bracmy i jakby nie bylo miedzy "bylym ojczymem" tez nie bedzie zle
          • estelka1 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 23:01
            fajnie, że są mądre i normalne kobiety smile
    • franczii Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 21.01.11, 23:38
      Ja uwazam ze powinnas bezwzglednie zazadac podzialu kosztow komunijnych.
      To ze eks obecnie niepraktykujacy bo ma niewierzaca zone nie ma zadnego znaczenia. Kiedys zdecydowal, ze wasze dziecko bedzie wychowywane po katolicku, podjal pewne zobowiazanie, nie moze ot tak teraz odciac sie.
      Powinien docenic ze ty organizujesz cale wydarzenie i tylko na tobie spoczywa ciezar wychowania dziecka i obowiazki zwiazane z przygotowaniami do samej komunii, dodatkowe obowiazkowe msze, katechezy itp. a on sam w wychowaniu nie uczestniczy skoro z dzieckiem sie widuje co kilka tygodni i daje ci ochlap nie wystarczajacy nawet na jego podstawowe utrzymanie.
    • piegowata9 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 00:11
      Baaaaardzo podoba mi się to oburzenie na ideę poczęstunku po przyjęciu sakramentu. A najbardziej mi się podoba to, że niektórych oburzonych e-mam, jak rozumiem, problem w ogóle nie dotyczy, bo nie po drodze im z KRK... tongue_out

      A teraz do meritum: nie dziwi mnie skromne przyjęcie. Ba, rozumiem, że jest milion powodów, by nie robić go w domu. I na przekór opiniom forumek, które bez 100 zł od osoby nie wchodzą do lokalu, twierdzę, że zorganizowanie tam imprezy może być po podliczeniu wszystkich kosztów korzystniejsze niż w domu. Wybór zaś należy do Ciebie, bo tylko Ty znasz dokładnie swoją sytuację i możliwości.
      A z eksem spokojnie poruszyłabym temat partycypacji w kosztach. I to niezależnie od opcji restauracja czy dom. To jego dziecko, a nie Twojego obecnego partnera. Komunia zaś jest jedną z tych okazji, których w przypadku alimentów po prostu nie bierze się pod uwagę, zakładając, że matka i tak da sobie radę.
      • claudel6 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 20:51
        mi np. nie po drodze z KRK, ale kompletnei nie rozumiem tego zdziwienia czy nawet oburzenia niektórych forumek, że pralinka chce wyprawić obiad dla rodziny.
        cechą wspólną WSZYSTKICH tradycji w róznych wspólnotach jest to, ze święta wspólne i indywidualne ( w KK takim świętem jest m.in. przyjęcie sakramentu) celebruje się. celebruje się NAJCZĘŚCIEJ wspólna biesiadą, przebywaniem wśrod bliskich/rodziny.
        czas swiąteczny tym się rózni od czasu zwykłego - własnie celebracją. to jakies podstawy wiedzy no nie wiem..o swiecie? o kulturze?
    • estelka1 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 14:58
      Nie przebrnęłam przez wszystkie posty, więc być może powtórzę coś po kimś smile W każdym razie uważam, że jak najbardziej powinnaś porozmawiać z eksem o jego udziale w kosztach organizacji komunii. Nie dlatego, że na przyjęciu będzie jego rodzina, bo to tak naprawdę będą goście dziecka, nie Wasi. A dziecko, jakby nie patrzeć jest wspólne. No i przede wszystkim poprosiłabym eksa, by jednak towarzyszył dziecku tego dnia. Miło by było, gdyby pojawił się również na przyjęciu, ale zdaję sobie sprawę, że to jest drażliwa kwestia ze względu na aktualną partnerkę/żonę eksa.
      Co do alimentów i ich przeznaczenia. Ja jestem niespełna rok po rozwodzie i dobrze pamiętam, co sędzia mówiła odnośnie ugody alimentacyjnej. Otóż alimenty są na bieżące, codzienne potrzeby dziecka. A wszystkie ekstra wydatki, typu wakacje, sprzęt sportowy, połowinki, bale na zakończenie roku (bo ja akurat mam duże dziecko) itd. rodzice powinni finansować po połowie. Oczywiście my wcześniej obgadujemy zasadność tych wydatków. Odpukać, ale nie mam żadnych problemów z tego tytułu z eksem. Mało tego, jakoś się nawet poczuwa do tego, żeby dołożyć mi od czasu do czasu do paliwa, albo mechanika, bo to ja częściej wożę córkę na zajęcia, treningi itd. No ale fakt, my się zasadniczo o kasę nigdy nie szarpaliśmy. A już wydatki związane z córką nigdy nie były powodem do najmniejszej nawet dyskusji.
      • claudel6 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 21:00
        estelka, pogratulowac eksa...smile
        • fogito Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 22:02
          Ojciec jak najbardziej powinien brać udział w komunii dziecka i partycypować w kosztach. Jeśli tego nie chce to znaczy, że jest kiepskim ojcem a wymówki typu, bo moja nowa kobieta nie wierzy... może sobie wsadzić w kropkę.
          Ja bym nie miała obiekcji w takiej sytuacji zwrócic się o zwrot kosztów po połowie. Zwłaszcza, że ojciec ochrzcił dziecko bez przymusu swego czasu. Jeśli nie chce dokładać się do obiadu, to niech zwróci koszt ubrania, fotografa, książeczki czy czegokolwiek innego.
          Przestańmy najeżdźać na kobietę, któa chce dziecku zapewnic normalne dzieciństwo. Lepiej zaatakujcie beznadziejnego ojca, któremu brak kręgosłupa moralnego.
          A alimenty są zapewne żałośnie niskie i nie pokrywają połowy kosztów utrzymania dziecka. Więc chyba nie można oczekiwać, że pokryją organizację komunii.
        • estelka1 Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 22.01.11, 22:22
          Wiesz co, to że nam się nie udało, to jedna rzecz smile Ale przecież z córką rozwodu nie wziął. Na pewno nie bez znaczenie jest to, że ani on, ani ja nie jesteśmy w związkach ze wspólnym mieszkaniem i wspólną kasą, więc nikt dodatkowy nie wtrąca się w nasze relacje i nie ma zastrzeżeń do ilości pieniędzy wydawanych na dziecko. Z drugiej strony ja też nie mam potrzeby naciągania eksa na jakieś dodatkowe pieniądze. Mimo rozwodu mamy ze eksem fajne relacje ze sobą, lubimy się, mamy o czym ze sobą pogadać. Więc po co sobie nawzajem świnić i utrudniać życie?
    • tully.makker Re: Koszty związane z Komunią Św. po rozwodzie 24.01.11, 13:05
      oczywista oczywistoscia jest, ze ojciec powinien partycypowac w kosztach komunii, takich jak odziez, czy nakarmienie przybylych gosci. Mozna ustalic, ze w 50%, albo proporcjonalnie do ilosci gosci z obu rodzin.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka