Dodaj do ulubionych

Świadkowie Jehowy-wpuszczacie??

23.01.11, 09:55
ja tak,uważam,że to przesympatyczni ludzie i lubię sobie z nimi pogawędzić,mają też bardzo ciekawe publikacje
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:00
      Czasem zapraszam na kawe i rozmowe ale najczesciej odmawiaja. Mam w domu dwa psy. Zostawiaja mi swoje gazetki, ktore czytam. Pozniej zostaje z kilkoma pytaniami sama i ciekawi mnie ta religia a nie mam z kim o niej pogadac. A wszystko przez psy smile
    • mia_siochi Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:00
      A ja nie, szkoda mi ta nich czasu.
      • sadosia75 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:03
        To teraz juz wiem dlaczego mnie na kawe nie zapraszasz! Szkoda Tobie czasu! ha! wydalo sie Ty Ty Ty szkodowaczko czasu!
        • mia_siochi Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:10
          Kochana, ja na kawę NIKOGO nie zapraszam big_grin
          Nie lubię "kawkowania" w domu, obojętnie czyim, co innego fajna kawiarnia smile Gdy związałam się z moim chłopem teściowa myślała, że to będzie tak, że do synowej wpadać będzie na "kawki" a synowa do niej i będziemy sobie z dzióbków pić big_grin A tu każdego dnia nowe rozczarowanie moją osobą, buuuu...
          big_grin
          • sadosia75 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:15
            Do kawiarni tez mnie nie zapraszasz sad
            Chyba zrywam z Toba sad daj mi nr do tesciowej big_grin z dziubkow pic sobie nie bedziemy a dobra kawa nie pogardze.
            • mia_siochi Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:17
              "Dobra kawa" kłóci się z "moja teściowa" big_grin

              Wczoraj znowu ją wpieniłam, moja matka twierdzi, że jestem wcieleniem zła i znajduję przyjemność w gnębieniu teściowej big_grin
              • sadosia75 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:20
                Jak to moja siostrzenica twierdzi
                za to sie czlowieka albo kocha albo nienawidzi a uwierz mi wie o czym mowi bo to wredne jest jak jasna anielka smile ale kochane bardzo stworzenie z niej.
                a tesciowa niech sie cieszy, ze w ogole jakies zainteresowanie jest z twojej strony wink brak zainteresowania to dopiero wpienia big_grin
                • mia_siochi Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:26
                  Ona sobie to inaczej wyobrazała.
                  Ze będę pytać o rady.
                  Że kawki.
                  Że chłopa razem będziemy do lekarzy ciągac i dbac o jego kalesony i czapkę.
                  Że będę cudniunie kaftaniczunie niemowlęce od kilku miesięcy oglądać.
                  Ze kotów się pozbędę.
                  Że mniej pyskata będę big_grin
                  • sadosia75 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:33
                    A Ty bezczelu sie nie dostosowalas do wymagan i oczekiwan smile
                    Dzieciun cie tak wymeczy, ze pyskowac nie bedziesz dala rady to moze chociaz z jednym tesciowej ulzy.
                    ale badz przygotowana na to, ze bedzie cie nawiedzac conajmniej miliard razy dziennie smile tzn dzieciuna odwiedzac bedzie a nie ciebie
                    • mia_siochi Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:41
                      Nie będzie ;D Mieszkamy tak, ze musimy ją (moją matkę zresztą też) przywieźć, mimo ze to jakieś 15 km tylko smile Tacy sprytni byliśmy!
                  • thegimel Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 20:36
                    Nie dbasz o kalesony chłopa??? No wiesz....
                    big_grin Ja też nie dbam, ma dziurę na dupie, a ja mu tego, o zgrozo jeszcze nie zeszyłam. Na szczęście teściową mam normalną, też wychodzi z założenia, że syneczkowi rączek jeszcze nie odebrałobig_grin
              • wuika Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:17
                Wiedziałam, że jesteś wredotą, teraz to potwierdzasz wink
        • mama1dawidka Pani Barbara Kwarc tez ne wpuszcza ;P nt/ 23.01.11, 19:32
          smile
    • kozica111 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:03
      Do nas, a konkretnie do moich rodziców już nie przychodzą...Mój tata z tych co to lubią podyskutować...i to nie tylko o wierze ale o PIS-ie , obecnej władzy, komunizmie, wypadku w Smoleńsku, Żydach itp; Jehowici wymiękli...
      • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:16
        oficjalna i jedyna obowiązująca nazwa tego wyznania to Świadkowie Jehowy, użycie sformułowań innych niż w/w jest obraźliwe i źle świadczące o wypowiadającym się. Podobnie jak nazywanie wyznawców KRK katolami itp.
        • iwles Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 12:57

          Jehowita obrazliwe?
          przeciez to populana nazwa SJ, tak jak w KK katolik, a nie katol uncertain
      • tomojnowynick Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:51
        z tego ci wiem ŚJ nie interesują się polityką
    • triss_merigold6 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:04
      U mnie nie chodzą, zamknięte osiedle i domofony. Na starym osiedlu nie wpuszczałam. Ich celem nie jest ot tak pogawędzić, tylko pozyskać nowych wyznawców ergo szkoda mi było czasu.
      • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:18
        triss_merigold6 napisała:

        Ich celem nie jest ot tak pogawędzić, tylko pozyskać nowych wyznawców ergo
        > szkoda mi było czasu.

        Ale szkoda Ci czasu, bo boisz się, że Cię przekonają czy z braku argumentów na ich przekazywaną wiedzę? wink
        • triss_merigold6 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:27
          Nie bądź śmieszna. Nie mam nawyku zapraszania obcych ludzi do domu w celu rozmawiania na tematy, które mnie nie interesują.
          • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:35
            nie musisz ich zapraszać, nikt tego od Ciebie nie oczekuje, możesz rozmawiać przed drzwiami big_grin, ale widzę, że brak wiedzy jest tu przede wszystkim powodem do niepodejmowania dyskusji big_grin
            • kawka74 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:44
              Brak wiedzy jest tym czynnikiem, który skłania właśnie do wpuszczania ŚJ do swojego życia.
              Przeciętnie bystry człowiek po analizie ich publikacji i po przeczytaniu Biblii będzie się trzymał od nich z daleka.
              • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:45
                @kawka74, przeczytałaś biblię?? surprised
                • kawka74 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:47
                  Oczywiście. Tysiąclatkę, Warszawską, a także wydanie ŚJ, niepomnych, że Biblia obiecuje nieciekawą przyszłość tym, którzy będą przy niej grzebać ;p
                  • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:00
                    kawka74 napisała:

                    > Oczywiście. Tysiąclatkę, Warszawską, a także wydanie ŚJ, niepomnych, że Biblia
                    > obiecuje nieciekawą przyszłość tym, którzy będą przy niej grzebać ;p

                    hehe wink
                    gratuluję zatem! big_grinbig_grinbig_grin
                    • kawka74 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:04
                      A nie ma czego, arcyciekawa lektura smile
            • krapheika Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:48
              Raczej brak ochoty, rozumiem, ze wszyscy, ktorym zal czasu na rozprawianie o rzeczach,ktore ich nie interesuja wynikaja z braku wiedzy?big_grin
              Biorac pod uwage, ze oni potrafia tak z 3godziny dyskutowac to raczej watpie czy wiele osob ma na to czas, ochote i cierpliwosc.
              • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:03
                Biorac pod uwage, ze oni potrafia tak z 3godziny dyskutowac to raczej watpie czy wiele osob ma na to czas, ochote i cierpliwosc.

                gruba przesada, oni też mają rodziny, pracę, swoje obowiązki, trzygodzinne spotkanie, szczególnie przy drzwiach jest zwykłym naciąganiem faktów. Serio, serio big_grin
                • krapheika Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:07
                  Eee nie calkiem mojej mamie sie tacy trafili, a ona raz chyba za duzo czasu miala to wpuscilabig_grin porownywali zapatrywania na biblie z punktu widzenia roznych religii, mama miala religioznawstwo na studiachbig_grin ja tez mialam, ale moje religioznastwo prowadzil ksiadz i jedyne o czym rozprawial to katolicyzmuncertain na nasa prosbe bysmy podyskutowali o islamie strzelil fochasad
                • donkaczka Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 12:48
                  uau, rosa, ty masz chyba wyidealizowane pojecie o SJ
                  oni musza glosic, wiec jak znajda kogos kto chce rozmawiac, 3 godziny to wcale nie jest wysilek, bo liczy sie, ile czasu na gloszeniu spedzaja, nie ile drzwi zaczepia
                  no maja rodziny i prace, ale religia stara sie im zagospodarowac ile czasu moze, zebrania sa trzy razy w tygodniu, po 2-3 godziny, dodatkowo gloszenie - byleby na codzien sie zyciem zbyt nie zajac...
            • thegimel Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 20:38
              Mnie też szkoda czasu. Poza tym oni faktycznie -podobnie jak telemarketerzy - mają talent do przychodzenia w najmniej odpowiednich momentach.
    • marychna31 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:06
      Mój mąż ma takie zaprzyjaźnione małżeństwo. Przychodzą do niego porozmawiać od kilkunastu lat regularnie. Bardzo mili, uczynni, zawsze oferują pomoc...
      Nie widzę żadnego powodu dla którego miałabym ich nie wpuszczać.
    • kawka74 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:12
      Nie, bo to nie są przesympatyczni ludzie i nie przychodzą w celu pogawędki. O tym, co jest w ich czasopismach, już nie wspomnę.
      • krapheika Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:18
        Wiecie co, jak sie tak zastanawiam, maja oni te swoje "krolestwa" w Niemczech? ani ich na ulicy nie spotkalam, po domach tez nie chodza, ukrywaja sie?smile
        W Polsce przychodzili nagminnie do mojej babci i mamy, nie wiem jak teraz, ale nikt ic nie wpuszczal a oni i tak swoje.Ta nachalnosc byla denerwujaca.
        • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:21
          na pewno chodzą po domach, bo "głoszenie dobrej nowiny od drzwi do drzwi" należy do ich obowiązków wiary.
        • kawka74 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:22
          Są w Niemczech, i to podobno całkiem liczni.
          • krapheika Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:38
            Chyba niezbyt liczni skoro jeszcze nikt mi o nich nie napomknal, ale to dobrze, plakac nie zamierzam.Za to mamy inna religie na paleciewink
            • kawka74 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:48
              Podobno - tak głosi Wiki - ich wspólnota w Niemczech jest drugą co do liczebności w Europie. Może na oficjalnej stronie ŚJ jest info na ten temat.
              • krapheika Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:51
                Moze sa zbyt leniwi w de? komu by sie chcialo tak ganiac od domu do domusmile
                • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:04
                  głoszenie dobrej nowiny od drzwi do drzwi należy do ich obowiązków wiary
        • donkaczka Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:28
          krapheika, pewnie ze tak, ale moze w Twojej okolicy akurat gniazda nie maja wink
          niedaleko nas jest sala krolestwa, widuje ich w centrum frankfurtu na zeilu, i przyszli do nas dwa razy, ale ja skutecznie zaimpregnowana jestem i uroczo po polsku odmawiam
          • krapheika Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:37
            Mieszkalam w paru miejscach,ale nigdzie ani "sali"nie przyuwazylam ani nie lazili, na ulicy tez nie stali.Moze w NRW malo popularni sasmile z tego faktu akurat sie cieszebig_grin
            Ciekawe co by bylo jakby tam jakas Polka przed drzwiami stala i ci rownie uroczo po polsku odpowiedzialabig_grin zawsze mozesz nauczyc sie tureckiego, turcy raczej niechetnie zmieniaja wiare wiec chyba ciezko o tureckiego Swiadka J. smile
            • donkaczka Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:44
              male szanse raczej na polskiego wyznawce, choc kto wie..
              zreszta, nie pogadaliby ze mna, zaimpregnowana jestem skutecznie
              • krapheika Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:50
                Ze mna tez nie, ale na szczescie nie maja do mnie zadnego dostepubig_grin wiec przynajmniej nie musze byc nieuprzejmabig_grin
            • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:44
              najciężej to przekonać homoseksualistę do tej religii, Turek to pikuś w tym przypadku big_grin
              • krapheika Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:56
                Nie znam ich religii i niespecjalnie chce ja poznawac, co tam jest o homoseksualistach?big_grin
                • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:08
                  krapheika napisała:

                  > Nie znam ich religii i niespecjalnie chce ja poznawac, co tam jest o homoseksua
                  > listach?big_grin

                  ja napisałam, że podobno najciężej jest pozyskać w szeregi wyznawców religii Ś.J. homoseksualistów, choćby ze względu na to, że taki koleś musiałby całkowicie zrezygnować ze swoich preferencji seksualnych.
                  • krapheika Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:13
                    No to nic nowegowink myslalam, ze maja jakies specjalne wymagania dla homoseksualistowbig_grin
                  • majenkir Re: 23.01.11, 13:58
                    rosapulchra-0 napisała:
                    > taki koleś musiałby całkowicie
                    > zrezygnować ze swoich preferencji seksualnych.


                    Czyli tak samo jak w KK.
          • q_fla Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:26
            Swego czasu tak, bo oboje z mężem dobrze znamy Pismo Św. Po którymś spotkaniu, gdy zabrakło im argumentów zrobili sie niezbyt mili i mimo naszych usilnych zaproszeń kategorycznie odmówili następnych spotkań.

            Mam kilku znajomych wśród Ś.J. - tacy sami ludzie, tak samo grzeszą, mają takie same wady i zalety jak inni. Nie ma w nich nic nadzwyczajnego, jednak mnie razi ich przesadna, pozorna grzeczność i uprzejmość. Niektórzy dają się na nią nabrać.
      • estelka1 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:21
        Ja z góry odmawiam rozmów na tematy religijne, więc zasadniczo świadkowie Jehowy nie są zainteresowani moim towarzystwem. Ale czasem zdarzy się, że pojawi się ktoś znajomy, to czasem korzysta z mojego zaproszenia.
    • a.nancy Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:26
      SPRAWIAJA WRAZENIE sypatycznych na pierwszy rzut oka. jednak moja definicja "bycia sympatycznym" wiaze sie m.in. z tolerancja. a tego im brakuje (jak wynika z ich publikacji).
      • kozica111 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:35
        Mi w zasadzie nie podoba się jedno; jest to związane bezpośrednio z moim doświadczeniem z J /daruje sobie skrót bo Rosa się oburzawink/ - że ze swoimi poglądami atakują młodych i NIEPEŁNOLETNICH.Człowiek - nastolatek , w okresie burz i naporów podatny jest na wpływy i manipulacje...Pamiętam jak miałam z 15 lat i szłam do kumpeli, przydybali mnie w korytarzu bloku i przez 2 godziny robili pranie mózgu, nie wiedziałam jak się wyrwać, mało asertywna byłam, nie chciałam być nie uprzejma bo oni byli mili....bardzo mili....
        Innymi słowy - mamy wolność ale z naukami powinni uderzać do osób pełnoletnich, starszych a dzieciakom dać spokój.
        • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:43
          Człowiek - nastolatek , w okresie burz i nap
          > orów podatny jest na wpływy i manipulacje...Pamiętam jak miałam z 15 lat i szła
          > m do kumpeli, przydybali mnie w korytarzu bloku i przez 2 godziny robili pranie
          > mózgu, nie wiedziałam jak się wyrwać, mało asertywna byłam, nie chciałam być n
          > ie uprzejma bo oni byli mili....bardzo mili....


          miałam podobne doświadczenie w tym wieku i zgadzam się z Tobą w tej kwestii, choć z drugiej strony, gdy słyszę oburzonych 'niewierców', że np. katolicy decydują za swoje dzieci, nie pytając ich zdanie np. w kwestii chrztu, komunii św., czy bierzmowania to śmiech mnie ogarnia big_grinbig_grinbig_grin
          • kozica111 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:47
            Ale przyznasz że mniej zgrzyta gdy światopogląd sączy rodzic a inaczej jak obca osoba...Rodzic ma to niejako wpisane w swoją rolę, on uczy dziecko świata i odpowiada za dziecko a obca osoba......hmmm to tak średnio.
            • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:10
              kozica111 napisała:

              > Ale przyznasz że mniej zgrzyta gdy światopogląd sączy rodzic a inaczej jak obca
              > osoba...Rodzic ma to niejako wpisane w swoją rolę, on uczy dziecko świata i od
              > powiada za dziecko a obca osoba......hmmm to tak średnio.

              no jasne, że tak!
              • donkaczka Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:39
                wiesz, SJ tez decyduja za swoje dzieci, w dodatku tam jest tak, ze jesli odejdziesz ze zboru, wykreslaja cie tez ze swojego zycia, matka nie moze sie spotkac czy porozmawiac z dzieckiem-odstepca
                wiec zrobia wszystko, by sie nie wykruszyl nikt z rodziny, brr
                widzialam z bardzo bliska duzo i nie mam najlepszego zdania o tej religii
                • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:48
                  donkaczka napisała:

                  > wiesz, SJ tez decyduja za swoje dzieci, w dodatku tam jest tak, ze jesli odejdz
                  > iesz ze zboru, wykreslaja cie tez ze swojego zycia, matka nie moze sie spotkac
                  > czy porozmawiac z dzieckiem-odstepca

                  > wiec zrobia wszystko, by sie nie wykruszyl nikt z rodziny, brr
                  > widzialam z bardzo bliska duzo i nie mam najlepszego zdania o tej religii

                  to jest pospolite pomówienie, obrzydliwe kłamstwo, tylko nie wiem, w jakim celu? suspicious
                  nigdy i nigdzie, wśród Ś. J., nie są zabronione kontakty rodzinne z osobami wykluczonymi.
                  • kawka74 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 12:06
                    Stricte zabronione nie są, niemniej Ciało Kierownicze zachęca do unikania obcowania z wykluczonymi krewnymi i ograniczenia ich stosunku do niezbędnego minimum, a jak się da, to i do zera.
                    Zastanówmy się teraz, co wobec tego zrobi większość gorliwych świadków.
                    • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 12:20
                      nadal w to nie wierzę, właśnie przed chwilą skonsultowałam w/w wiedzę ze S.J., która mieszka z wykluczonym współmałżonkiem i ma wykluczoną córkę. Nikt nigdy ze starszych zboru nie mówił jej, nie zalecał ograniczenia kontaktów z najbliższą rodziną z tego czy jakiekolwiek innego powodu. Dlatego uważam, że to bzdura wyssana z palca. Chyba po to, żeby tymi szkodliwymi plotami psuć opinię społeczności Ś.J. uncertain
                      Nadgorliwość nigdy nie jest wskazana, ale pamiętajmy, że w każdym wyznaniu można wskazać nadgorliwca, tak?
                      • donkaczka Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 12:46
                        dwa lata bylam zona SJ, mieszkalam wsrod nich i bylam ostro indoktrynowana
                        sadzisz, ze tak niepopularne zwyczaje popularyzowaliby wsrod ludzi, zeby ich do siebie zniechecac?
                        jak ci napisze, ze tenze SJ spuszczal mi lomot, a jego ojciec tlumaczyl mi, ze 30% winy jest po mojej stronie, ze tenze ojciec byl starszym w zborze, tez mi napiszesz, ze to pomowienie wyssane z palca?
                        jak ci napisze, ze byl seks przed slubem, ze sie mlodziez upijala na imprezach i po wytrzezwieniu wracala grzecznie do domu, tez mi nie uwierzysz?
                        nie badz naiwna, inna jest wersja dla swiata, inne sa realia
                        jak w kazdej religii, bywaja tam porzadni ludzie, ale z moich obserwacji wiecej tam falszu, zaklamania i dulszczyzny niz gdziekolwiek indziej
                        dla "dobra" wiary beda klamac w zywe oczy, bo jak juz wsiakniesz nieco, bedzie ci ciezko odejsc, na wszystko sie znajdzie dobre wytlumaczenie
                        • donkaczka Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 12:53
                          btw dla twojej sasiadki ograniczenie kontaktow oznaczaloby zapewne wyprowadzenie i samotne zycie, wiec z racji ogolnej sytuacji zbor przystal na to co jest, nie kazdy ma kase na zycie solo
                          • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 14:15
                            donkaczka napisała:

                            > btw dla twojej sasiadki ograniczenie kontaktow oznaczaloby zapewne wyprowadzeni
                            > e i samotne zycie, wiec z racji ogolnej sytuacji zbor przystal na to co jest, n
                            > ie kazdy ma kase na zycie solo
                            >
                            >

                            gdzie ja napisałam, że to moja sąsiadka?? suspicious

                            i dodam jeszcze, że w przypadku tej osoby się bardzo mylisz - to jej mieszkanie, z mężem mieszka i żyje w stabilnym związku.

                            masz zdecydowaną skłonność do naciągania faktów, a to już nie robi z Ciebie wiarygodnego rozmówcy suspicious
                            • donkaczka Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 20:18
                              jest roznica miedzy przypuszczeniem a naciaganiem faktow, ale skoro musisz mnie zdyskredytowac, bo ci nie pasuja moje doswiadczenia, to wolna wola oczywiscie

                              smieszy mnie za to fakt, ze mowie ci, jak to od srodka wyglada - maz siostry mojej tesciowej byl wykluczony, na jednym podworku mieszkalismy, widzialam co bylo i pytalam o to
                              a ty i tak swoje "nie wierze"
                              wierz w co chcesz, ja bylam w srodku, dlugo, na tyle dlugo, zeby wiele widziec, niektore sprawy byly smieszne, choc mi wtedy nie do smiechu bylo w sumie, niektore oburzajaco glupie i wredne
                              nakrecaja sie jak moga wewnatrz wspolnoty w niecheci do kosciola katolickiego, kiedys malo ze smiech u nie padlam, jak jednym z tematow zebrania bylo osmieszanie piesni koscielnych, ze glupie, ze nie maja sensu, ze maja slowa niezrozumiale (noo, taka bogurodzica na przyklad) a SJ maja takie piekne piesni itd
                              no to cycki opadaly normalnie
                              i takich kwiatkow bylo pelno

                              ludzie, jak ludzie, bywaja tam rozni, do dzis mam kontakt z niektorymi, bo naprawde byli fenomenalni, malo tego do dzis dystkutujemy o Bogu, nie wtracajac w to kwestii wyznania i jest ok
                              ale sama religia, cala ich wiara jest naszpikowana nonsensami i potwornie zniewalajaca, petajaca, uzalezniajaca
                              porzucenie SJ jest naprawde wielka sztuka, bo zazwyczaj wiaza sie to z porzuceniem calego swojego zycia, znajomych, oni wiedza jakie to trudne, wiec nieprzypadkiem sa takie zasady
                              • lolinka2 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 24.01.11, 12:06
                                donka, to nie jest "licencjonowany" temat zebrania. Wszędzie zdarzają się oszołomy, tak, mówię to z pełną odpowiedzialnością za słowo pisane, które w bliżej nieznanym mi celu lubią własne (niebiblijne) 3 a nawet 30 groszy wtrącić z mównicy i Bóg wie po co dyskredytować innych.
                                Ty, z tego co wiem a jak pamiętasz w sprawę wniknęłam, wlazłaś w jakieś wyjątkowo mało fartowne towarzystwo.... łatwo jest patologię przykryć ładną chusteczką gorliwości religijnej, ale czy przykryte g... mniej śmierdzi? nie. Ba - w pewnym momencie i tak wychodzi na jaw, co jest pod spodem. I owszem, tak się zdarza. Organizację wszak tworzą ludzie. Zdarza się zatem, że ktoś zamiast do psychiatry lub terapeuty trafia do zboru - i tu się "realizuje" zastępując jeden "holizm" drugim, albo ogólnie jakoś kanalizując swoje zapędy tudzież zaspokajając w niekoniecznie dobry sposób potrzeby różnej treści. A działalność religijna jest w sumie atrakcyjnym poletkiem dla takich osób. I jeśli o zgrozo istota taka dostanie do łapek mikrofon, albo stanie za mównicą - bywa masakrycznie.

                                Jeszcze raz: ośmieszanie wiary innych (wewnętrznego przekonania etc.) tudzież gorliwości innych osób w wielbieniu Boga nie ma poparcia w Biblii i nie jest oficjalną praktyką Świadków Jehowy. Jeśli robią tak jednostki, jest mi przykro, że nie postępują zgodnie z zasadami, które głosimy.
                        • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 14:09
                          nie rozumiem Cię, przytaczasz tu mocne argumenty, ale po co? Współczuję Ci męża, ale nie generalizuj, proszę Cię. Ś.J., tak katolicy, ewangelicy i inne religie, są tylko ludźmi, niedoskonałymi i skłonnymi do grzechu, więc o co kaman? Ale naprawdę nie wierzę w to, że zaleca się minimalizowanie kontaktów rodzinnych z osobami wykluczonymi. I też mówię to na podstawie własnych doświadczeń związanych z tym wyznaniem.
                          • donkaczka Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 20:20
                            jak to po co?
                            zeby ci uswiadomic, ze oni brudy piora we wlasnym domu i na zewnatrz nic nie wycieka
                            i co generalizuje? przedstawiam ci swiat zboru od wewnatrz, dopoki tam nie weszlam, tez wszystko pieknie wygladalo..
                      • kawka74 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 12:52
                        Dwadzieścia dwa lata mniej lub bardziej intensywnych kontaktów ze świadkami czegoś mnie nauczyły, między innymi tego, żeby nie wierzyć we wszystko to, co mówią ludziom spoza organizacji. Mają to nawet uwzględnione w swoich publikacjach, oczywiście ładnie napisane i ani razu nie użyto słowa 'kłamstwo".
                        Nie wiesz, co tak naprawdę dzieje się wewnątrz tego zboru.
                        • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 14:18
                          @kawka74, zapewniam Cię, że moja wiedza w tym temacie nie jest powierzchowna, też mam za sobą lata doświadczeń z obcowaniem z ludźmi ze zboru.
                          • kawka74 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 15:09
                            Więc jeszcze trochę musisz poobcować. To wszystko, co piszesz, to formułki na użytek potencjalnych nowych członków organizacji czy generalnie ludzi z zewnątrz. Jesteś świeżo ochrzczona czy kwalifikujesz się do tak zwanych osób zainteresowanych?
                            Ja też byłam - krótko, bo krótko, ale jednak - pod wrażeniem spójności, logiki, wiedzy, uczciwości i całej listy zalet, którą ŚJ mi przedstawili. Szczęśliwie jestem raczej dociekliwa, za bardzo, jak na potrzeby ŚJ.
                            • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 15:28
                              ponieważ nie wiesz nic na temat moich doświadczeń związanymi ze Ś.J., a ja nie mam zbytniej ochoty się obnażać na forum, to tylko powiem, że jesteś w błędzie. Nie jestem S.J., ani zainteresowaną. Społeczność Ś.J. jest mi znana dość dobrze, ich zachowania, postawa, niestosowanie się do zasad również. Z tym, że uważam, że to tacy sami ludzie jak wyznawcy innych religii. Ja po prostu nie toleruję naginania faktów. Dlatego z uporem maniaka nie zgadzam się z twierdzeniem, że osoby wykluczone są pozbawiane kontaktów rodzinnych z aktywnymi Ś.J.
                              • kawka74 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 15:38
                                ponieważ nie wiesz nic na temat moich doświadczeń związanymi ze Ś.J., a ja nie
                                > mam zbytniej ochoty się obnażać na forum,

                                Nie musisz się zaraz obnażać, pewne rzeczy widać i tak.
                                Możesz się też nie zgadzać, oczywiście, nie mam nic przeciwko. To normalne zjawisko.
                              • marta13sar Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 18:52
                                Dlatego z uporem maniaka nie zgadzam się z twierdzeniem, że
                                > osoby wykluczone są pozbawiane kontaktów rodzinnych z aktywnymi Ś.J.

                                Witaj. Ja jestem osobą wykluczoną od kilku lat (ale zastanawiającą się nad powrotem),i faktycznie, prawdą jest, że są zalecenia żeby ograniczyć kontakty z wykluczonymi. Nie mówię o obcych osobach, bo to oczywiste (moja bardzo bliska przyjaciółka cześć nie odpowie). Moja mama i siostra nawet przepraszały że nie mogą tak często się ze mną widywać, ale takie jakiś czas temu były zalecenia, nawet pokazały mi w publikacji (nie pamiętam nazwy Służba Królestwa- to co się przerabia gdy jest szkoła teokratyczna). Mój bardzo bliski kuzyn z żoną przez pewien czas nie witał się z nami (mną i moim mężem), ale teraz już spoko gadamy, ale nie jesteśmy do nich zapraszani, a siostra mojej mamy od czasu wykluczenia, czyli jakieś 12 lat nie zamieniła ze mną słowa.
                                Ale rozumiem ich, i nie mam żalu. Podziwiam za ich wiarę, determinację.
                                Aha, ktoś napisał, że zebrania są 3 razy w tyg po 2-3 godz. Wiem że się zmieniło i teraz są zebrania tylko 2 x w tyg po 2 godz.
                                • rosapulchra-0 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 19:27
                                  no to powiem Ci, że to zalecenie (dla mnie nie do przyjęcia) musiało stosunkowo niedawno wejść w życie, bo jest niezgodne ze stanem mojej wiedzy.
                                  • kawka74 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 19:56
                                    Było aktualne już dziewięć lat temu, kiedy dokładnie weszło w życie - nie wiem. Wg SJ ma podstawy biblijne - o tym z kolei słyszałam przynajmniej piętnaście, jeśli nie dwadzieścia lat temu.
        • thegimel Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 20:44
          Też mnie jedna pani usiłowała nawracać w autobusie, też miałam ok 15 lat. Przeprosiłam, przesiadłam się na inne miejscesmile Kumpla prawie że udało im się pozyskać - miał ok 16 lat wtedy.
    • jowita771 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 10:48
      Nie wpuszczam, grzecznie i z uśmiechem dziękuję. Do mnie przeważnie przychodzą dwie miłe panie, przyjaźnie mówią: Dzień dobry, mam na imię Marysia, a to moja koleżanka Halina.
      I dalej normalnie na temat, z którym przyszły. Rozbrajają mnie tym uprzejmym powitaniem. Nie wpuszczam, bo zwykle mam co robić, a świadkiem Jehowy wiem, że nie zostanę, bo jestem już na tyle zorientowana w ich wyznaniu. Co ciekawe, dwa razy zaczepiona na ulicy w rozmowie powiedziałam, że jestem ewangeliczką i sami się zaraz pożegnali. Nawracają tylko katolików czy co? A ewangeliczką nie jestem, ale bliżej mi, niż do katolicyzmu. Prawie do wszystkiego mi bliżej niż do kościoła kat.
      • kulawa.stonka Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:15
        Nie wpuszczam. na ulicy też nie rozmawiam.

        Czy się mylę, czy ŚJ nie uznają transfuzji krwi?
      • iza232 jowita771 23.01.11, 12:54
        Mam identyczne spostrzeżenia jak twoje smile Ostatnio (jakieś 2 tyg. temu) zadzwonili do drzwi: parka facet i babka. Ledwo otworzyłam padło pytanie: czy zastanawiała się pani czy Bóg naprawdę istnieje? Odparłam uprzejmie, ze jestem przekonana, ze istnieje, własnie wróciłam z kościoła i zapraszam ich chętnie na swoje nabożeństwo, może się nawrócicie (wybudowali sobie swoją sale królestwa dokładnie naprzeciwko naszego zboru). Reakcja państwa: Aaaaaa to do widzenia. I już ich nie było. Kiedyś na ulicy podobnie. Zaczepili mnie, ja na to, że jestem już nawrócona, odczepili się. Oni chodzą tylko parami, bo jedno nie dałoby rady przekonać gdyby trafiło na kogoś naprawdę oblatanego w tych sprawach. Chociaż kiedyś para nie dała rady przegadać mojego pastora smile Więcej do niego nie przyszli smile
        • rosapulchra-0 Re: jowita771 23.01.11, 14:22
          Oni chodzą tylko parami, bo jedno nie dałoby rady przekonać gdyby trafiło na kogoś naprawdę oblatanego w tych sprawach. - w ten sposób właśnie powstają mity big_grinbig_grinbig_grin

          chodzą parami, bo robią to na przykładzie Jezusa i Apostołów, którzy dobrą nowinę wśród ludu przekazywali właśnie chodząc od domu do domu parami. W Nowym Testamencie można o tym przeczytać. big_grin
          • iza232 rosapulchra 23.01.11, 17:55
            Ty też należysz do tej sekty SJ zwanej? Masz na wszystko gotową odpowiedź i jedziesz tak samo niezbitą pewnością siebie. Wiem co napisane w NT, czytałam go kilka razy. I nie sądzę, żeby naśladowali Jezusa i apsotołów. Jezus często sam odwiedzał ludzi a apostołowie zarówno parami jak i w większych grupach albo i też samotnie.
            • rosapulchra-0 Re: rosapulchra 23.01.11, 19:31
              @iza232, mylisz się:

              1. nie jestem Ś.J., jestem praktykującą katoliczką.
              2. Ś.J. nie są sektą, ale legalnie zalegalizowaną w Polsce religią chrześcijańską, drugą co ilości wyznawców.
              • kawka74 Re: rosapulchra 23.01.11, 19:58
                Co nie zmienia faktu, że mają wiele sekciarskich cech i wielu ludzi zajmujących się tym problemem, ba - byli członkowie organizacji - twierdzą, że to sekta.
                Żeby być sektą, nie trzeba się zamykać na farmie i zmierzać ku zbiorowemu samobójstwu.
              • iza232 Re: rosapulchra 23.01.11, 20:19
                Nie wiem czy są zarejestrowani czy nie. Może i są. Ale i tak są sektą, mimo że nazywają siebie Chrześcijańskim Zborem Świadków Jehowy. Wystarczy porównać ich zasady wiary (oraz organizację wewnątrz koscioła) z chrześcijańskimi: z katolickimi albo z protestanckimi. Z ciekawości poczytałam sobie teraz więcej na ich temat i włosy mi dęba na głowie stanęły. Wystarczy wyguglować. Na przykład taka perełka:
                swiadkowiejehowy-sektaczyreligia.blog.onet.pl/2,ID143145805,DA2006-10-20,index.html
    • feel_good_inc Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:16
      tomojnowynick napisała:
      > ja tak,uważam,że to przesympatyczni ludzie i lubię sobie z nimi pogawędzić,

      Głównym problemem jest to, że ci którzy mają robić dobre wrażenie i miło porozmawiać, wysyłani na początek, zazwyczaj nie mają zdolności umysłowych pozwalających sięgnąć im poza granice broszurki, którą ci przynieśli. Natomiast kiedy przyprowadzają już kogoś inteligentnego, jest to lokalny specjalista od konwersji, którego zadaniem jest atakować twoje poglądy i robi to tym zacieklej im szybciej jesteś w stanie zbijać jego argumenty.

      Nie miej żadnych złudzeń - ich jedynym celem jest skonwertowanie cię i te "miłe rozmówki" to tylko metoda na wstępne zmiękczenie. I tak naprawdę nie ma mowy o żadnej dyskusji o wierze - chyba że przez "dyskusję" rozumiesz uznanie ich światopoglądu za jedynie słuszny. No ale to chyba mają do siebie wszystkie religie.

      > mają
      > też bardzo ciekawe publikacje

      Teraz to albo trolujesz, albo sama jesteś ŚJ - co takiego ciekawego w ich publikacjach? Bajki o 144.000 rządu niebieskiego czy obrażające intelekt czytającego kreacjonistyczne wtręty?
      • tomojnowynick Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:58
        a propos "zmiękczania"-ksiądz też chodząc po kolędzie próbuje mnie "zmiękczyć" żebym ochrzciła syna i wzięła ślub kościelny...argumenty ma słaaabiutkie...
    • wuika Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:17
      Nie, nie wpuszczam, nie uważam religii za tyle interesującą, żeby na rozmowy o niej tracić niezaplanowany czas.
      • tomojnowynick Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 11:56
        nie jestem Świadkiem Jehowy,a co do publikacji-dla MNIE są wartościowe,dające do myślenia,ale to moja opinia,w każdym razie wolę to niż klepanie zdrowasiek
        • msrp Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 12:02
          Mam parę znajomych, Świadków Jehowy właśnie. Przesympatyczni ludzie, bardzo uczynni. Sa kulturalni i trzymają się swoich zasad. Nie wywyższają się. Każdy ma prawo wierzyć, w co chce. Jest wolność sumienia i wyznania. Mnie nie przeszkadzają inne religie. Nie przeszkadzają mnie też ateiści. Nie denerwują mnie ludzie, którzy pałają miłością do Kościoła Scjentologicznego.
        • kawka74 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 12:53
          Jesteś znakomitą kandydatką na członka organizacji, na takich, jak Ty, bazują - rozczarowanych kościołem katolickim, oferując pozornie logiczne, spójne i jasne zasady pozornie mające korzenie biblijne.
          Złapałaś przynętę, gratuluję.
          • morgen_stern Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 12:56
            To prawda - np. ja jestem marną kandydatką do dyskusji, ateistów nie ruszają, bo nie mają punktu zaczepienia, natomiast rozczarowani Kościołem katolicy to wymarzony materiał na urabianie.
            Znam dość dobrze te klimaty, jak nastolatka byłam nawet na kongresie, przeczytałam sporo publikacji. Po tych przygodach szybko dałam sobie spokój z jakąkolwiek religią tongue_out
    • maly.lew Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 12:50
      nie, ekwilibrystyka intelektualno-biblijna mnie nie kręci wink a pogadać z kim mam wink
      • tacomabelle nię wpuszczamv bo i nigdy do mnie nie zaszli ;) 23.01.11, 12:56
        Natomiast sąsiadka i dobra znajoma moich rodziców należy do Adwentystów Dnia Siódmengo, którzy są też dość ortodoksyjnym odłamem protestantyzmu. Ma swoje dziwactwa wynikające z religii, ale poza tym to bardzo miła kobieta. Ani ona rodziców nie nawraca, ani oni jej, chociaż często rozmawiają na tematy polityczno-religijne.
    • aandzia43 Nie, a po jaką cholerę? 23.01.11, 12:52
      Namolni i prezentujący grubymi nićmi szyte psudofilozofie. Nuuudaaa do kwadratu i strata czasu. Jak ktoś potrzebujący doładowania duchowego z kręgu, powiedzmy, judeo-chrześcijańskiego, to niech sobie idzie do jakiegoś kościoła znanego z kazań na poziomie.
    • iza232 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 13:03
      Uważam że to namolni natrętni ludzie. Oni żerują na tym, że ludzie nie potrafią być asertywni i odmawiać. Dlatego są niby tacy mili, a dobrze wychowany człowiek czuje się w obowiązku odwdzięczyć się za taką uprzejmość i często daje się wplątać w nieprzyjemną sytuację.
      Inne wyznania chrześcijańskie też mają obowiązek ewangelizować, ale nie robią tego w tak nachalny sposób jak SJ. W dzisiejszych czasach jest internet, mało kto już na świecie nie słyszał ewangelii. Nie trzeba łazić po prywatnych domach i zaczepiać nieznajomych ludzi, żeby ewangelizować. To bardziej zniechęca niż zachęca do poznania Boga poprzez SJ. Kiedyś dawno temu przyjęłam parę tych ich strażnic dla świętego spokoju, żeby sie odczepili. Potem przyłazili i chcieli dyskutować. Dlatego teraz nic nie przyjmuję asertywnie grzecznie ale stanowczo żegnam się z nimi jeszcze w drzwiach.
    • miska_malcova Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 14:08
      nie, nie wpuszczam nieproszonych gości, więc ŚJ również. Bez wyjątku
    • thegimel Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 14:14
      Nie. Szkoda mi czasu na jałowe dyskusje. Mam z kim pogadać, nawracać się nie zamierzam, po co tracić czas. Uprzejmie dziękuję i tyle.
      • efranciszka Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 14:21

        bywają mili, ale spotkalam też takich, którym pozyczyłam książkę ( sama wcisnełam o astrologii za młodych lat) i nie oddali, pewnie wyrzucili.
        czyli jak ludzie: są ludzie i taborety

        co jednak jest istotne
        nie są nastawieni na dyskusję tylko indoktrynację.
        i to zamyka temat.
    • zebra12 Zawsze chętnie rozmwiam 23.01.11, 15:03
      Interesują mnie różne wyznania i religie. To u nas rodzinne. W każdym razie to Ś.J przestali mnie odwiedzać. Otóż ja chętnie rozmawiam i zadaję pytania w oparciu o Biblię, którą dobrze znam oraz o literaturę stworzoną przez byłych Świadków Jehowy. Problem w tym, że Ś.J. nie chcą tego słuchać i o tym rozmawiać. Na koniec zwykle słyszę, że to nauki szatana i że jestem zwiedziona. A ja zawsze liczę na konkretne argumenty i konstruktywną dyskusję. Skoro oni zostawiają mi swoje gazetki i ja je czytam, szykuję sobie nawet listę pytań i kontrargumentów, to czemu oni nie czytają tego, co ja im daję? Zaczynają za to panikować i wyzywac mnie.
      Naprawdę zainteresowanym mogę udostepnić materiały.
    • majenkir Re: 23.01.11, 15:10
      tomojnowynick napisała:
      > mają też bardzo ciekawe publikacje


      Doprawdy, bardzo ambitna lektura wink.
      To juz wole emame big_grin.
    • asocial Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 15:24
      Moj przyjaciel, ktory ma bardzo duzo wolnego czasu i konkretne poglady, zaproszal kiedys swiadkow Jehowy do domu. Ja wtedy u niego pomieszkiwalam (czasy studenckie) wiec bylam swiadkiem tego show:
      na poczatku nie chcieli wejsc do salonu, tylko stacw korytarzu. Potem nie potrafili odpowiedziec na konkretne i proste pytania mojego przyjaciela. Za pierwszym razem, wyszli niezwykle szybko, mowiac, ze musza porozmawiac ze swoim przelozonym (?). Wracali tak po kilka razy, nie byli w stanie odpowiedziec na wiele pytan, nie wiedzieli o czym rozmawiac i raczej wygladali na takich, ktorzy byli przerazeni, ze ktos ich w koncu zaprosil do domu i chce ich wysluchac: okazalo sie, ze nie maja o czym w ogole mowic. Ostatecznie, po raz pierwszy w zyciu bylam swiadkiem, jak to tak upierdliwi ludzie jak swiadkowie jehowy zdecydowali sie, ze NIE WROCA do tego domu i nie maja o czym rozmawiac.
    • zuzanka79 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 16:28
      Nie, bo zawsze przychodzą wtedy, gdy nie mam czasu bo: ...
      piorę, sprzątam, gotuję, przebieram ufajdane po pachy dziecko, karmię drące się dziecko, myję głowę, właśnie wychodzę, właśnie wróciłam .... wink
    • rajtuzek Re: nie 23.01.11, 19:01
      jw
    • abionline Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 19:31
      Sympatyczni i uczuciowi - tak! Ale absolutnie nie ciekawi mnie to, co aktualnie mają do przekazania.....amen
    • olifra1 nie n/t 23.01.11, 19:48
    • mona_mayfair Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 19:59
      Nie, jak i innych podobnych, w tym księdza po kolędzie.
    • gazeta_mi_placi Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 20:00
      Nie, nie wpuszczam, podobnie jak nie wpuszczam akwizytorów.
      • troll_only Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 23.01.11, 20:43
        nie, bo NIE interesują mnie ani ich argumenty ani poglady ani tematyka spotkania.
        • penelopa40 Re: Świadkowie Jehowy-wpuszczacie?? 24.01.11, 09:50
          ale z jakiego powodu?
          po pierwsze nie wpuszczam do mieszkania nikogo obcego, poza panami sprawdzającymi stan liczników, po drugie ze świadkami Jehowy nie miałabym ochoty i powodów by rozmawiać, nie interesują mnie ich wywody, więc po co miałabym ich wpuszczać do mieszkania? ...
          po trzecie nigdy do nas nie przyszli, przynajmniej ja o tym nic nie wiem, po czwarte, z reguły do 17.30 albo 18.00 nie ma mnie w domu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka