Dodaj do ulubionych

jedzeniowe schizy

04.02.11, 14:13

od dwóch tyg jestem silnie uzależniona od oliwek - słoiczek starcza mi na dwa dni i to tak oszczędnie smile kupuję nadziewane papryką ale marzą mi sie z pleśniowym serem ,niestety na wiosce brak takich finezyjnych smaków wink
poza tym uporczywie myśle o papryczkach nadziewanych np fetą... mmmm
no i plauchami wybieram pesto ze słoika... mimo rosnącej dupy zaraz zjem talerz makaronu z tymże cudem i posypię parmezanem...

kurde - kocham jeść... niestety uncertain
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:17
      Mnie opetalo ostatnio na zupe pomidorowa smile nagotowalam sobie wielki gar zupy i jem. I na pomidory w postaci roznej. Wczesniej cebule jadlam jak tylko sie dalo. A na swieta zamiast rozkoszowac sie domowa wedlina zajadalam sie rybami smile
      Dupa urosla to fakt smile
      • alanis11 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:20
        A jak tam twój żołądek i jelita sowo ? Nie wdrażasz zadnych diet , nie uważasz na to co jesz ?
        • alanis11 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:24
          Ja mam faze na gofry z bitą śmietaną , nigdy tego nie jadałam jako dziecko czy nastolatka a teraz jako stara baba potrafie jechac na drugi koniec miasta do Ikei na swiezo zrobionego gofra bo w mojej okolicy nie są robione świeze na miejscu tylko odgrzewane uncertain
    • shellerka Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:25
      oliwki też lubię, ale i tak nic nie przebije tych małych papryczek chili, pakowanych na tackach. w ciągu jednego dnia potrafię je wszystkie zjeść w różnej postaci - nie chcecie wiedzieć, jak potem piecze, kiedy się za przeproszeniem te papryczki wydalają smile

      ja sobie lubie podsmażyć papryczki + czosnek na oliwie i do tego wrzucić makaronik.

      PYCHOTA

      a z takich kupnych pychotek, to od baaardzo dawna te greckie antipasti z lidla - nadziewane papryczki i wielgachne oliwki. mniaaaam
      • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:31
        No właśnie nie potrafię sie powtsrzymać uncertain

        jesli chodzi o mój brzuch to nalatałam sie na badania ,do lekarza ,znowu badania i znowu lekarz... mam skierowanie na kolonoskopie niestety nie chciał mi dac w znieczuleniu ogólnym uncertain więc teraz musze sie dowiadywać bezpośrednio w klinice w której robią jak to wygląda.... niestety ten tydzień siedze z młodym bo chory więc nic nie załatwiłam...
        Pewnie udam sie w przyszłym tygodniu dowiedzieć co i jak.
        • damajah Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:31
          imam skierowanie na kolonoskopie niestety nie chciał mi dać
          > w znieczuleniu ogólnym uncertain

          kolonoskopia nie jest przyjemna ale da się naprawdę przeżyć (miałam podawane przez wenflon na bieżąco środki przeciwbólowe i uspokajające - w końcu dostałam tyle że przestało zupełnie boleć i większość badania bezbolesna była. Najdłużej trwa powolne wyciąganie i oglądanie przy tym jelita i to nie boli zupełnie a z uwagi na to że pacjent widzi to na monitorze to jest naprawdę ciekawe doświadczenie. Myślę że znieczulenie ogólne przy tym badaniu jest niepotrzebne a opisy jakie znajdowałam na necie mocno przesadzone.
          • sebaga Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:50
            hehe, kazdy czuje inaczej, nie?
            Dla mnie kolonoskopia byla koszmarem, gorszy byl tylko porod wink
            • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:59
              moja kolonoskopia była przerabiana w innym wątku więc błagammmmmmmmmmmmmm smile

              mówmy o jedzeniu smile
    • marghe_72 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:33
      Sowo - o jedzeniu to ja mogę długo i namiętnie smile
      Pasjami wręcz.
      Jeść zresztą też big_grin

      Dziś jestem niepocieszona bo nie mam komu obiadu zakręcić. Dla samej siebie mi sie nie chce
      • sadosia75 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:36
        Dziś jestem niepocieszona bo nie mam komu obiadu zakręcić. Dla samej siebie mi
        > sie nie chce

        Hmmm. w zwiazku z tym, ze nie moge zniesc ńiepocieszenia innych osob to ja wpadne do Ciebie na obiad bardzo chetnie smile z cala rodzina co by jakos Tobie poprawic humor smileNiepocieszona byc nie mozesz. Absolutnie nie!
        • marghe_72 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:22
          sadosia75 napisała:

          >
          > Hmmm. w zwiazku z tym, ze nie moge zniesc ńiepocieszenia innych osob to ja wpad
          > ne do Ciebie na obiad bardzo chetnie smile z cala rodzina co by jakos Tobie popraw
          > ic humor smileNiepocieszona byc nie mozesz. Absolutnie nie!
          big_grinDDDD
          co byście zjedli?
    • titta Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:37
      Kiedys wyblagalam aby wpuscili mnie do zamykanego juz sklepu. Wyszlam tryumfalnie tulac do siebie sloik marynowanych (ostrych!) peperoncini. Nie, nie bylam w ciazy smile
      • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:41

        a ze słodkości to ja kocham wręcz wszystko co czekoladowe (ale nie w sensie batoników itp) -jak pomyślę o serniku polanym czekoladową polewą albo nie daj Bóg serniku czekoladowym to mam ślinotok big_grin
        uwielbiam ciasta...

        no i jak tu przejść na diete?


        -
        Ostatnio też była tu jedna pani (a może nawet dwie!!!), co pod zwierzęcymi
        nikami tropiły pewną ptaszynę-jakieś takie pacynki czy cośsmile
        ledzeppelin3
        • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:43
          A tak w ogóle to marzy mi sie podróż do Włoch ,ale nie po to żeby leżeć na plaży... ale łazić po tych wszystkich knajpkach i zajadać sie makaronem i prawdziwą włoską pizzą i sałatkami ,i owocami morze... o boshe zaraz oszaleje!!!

          od zawsze zastanawiam sie co jest lepsze jedzenie czy sex? big_grin
          • shellerka Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:50
            o jezu! jade z tobą!
            mam takie samo marzenie. i to nie tylko po włoszech, chciałabym odbyć taką kulinarną wyprawę przez wszystkie smaki świata!!!
            • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:56
              no ba smile ale Włochy to tak na pierwszy ogień smile
              Czytając "jedz ,módł sie ,kochaj" to się tak rozmarzyłam....................
              chociaż film fatalny uncertain z wyjątkiem widoków...
              ale starsznego ocipieńca na punkcie Włoch dostałam ,keidyś kompletnie mnie nie podniecały a teraz... ech... te miasteczka ,te widoki ,żarcie i ten język...
            • marghe_72 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:24
              shellerka napisała:

              > o jezu! jade z tobą!
              > mam takie samo marzenie. i to nie tylko po włoszech, chciałabym odbyć taką kuli
              > narną wyprawę przez wszystkie smaki świata!!!
              Osobisty mi się ostatnio zaczyna buntować (w myśl "poza Włochami istnieją inne kraje" big_grin)- to ja z Wami pojadę.
              Przygarniecie?
          • mia_siochi Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:54
            sowa_hu_hu napisała:

            > A tak w ogóle to marzy mi sie podróż do Włoch ,ale nie po to żeby leżeć na plaż
            > y... ale łazić po tych wszystkich knajpkach i zajadać sie makaronem i prawdziwą
            > włoską pizzą i sałatkami ,i owocami morze... o boshe zaraz oszaleje!!!
            >
            > od zawsze zastanawiam sie co jest lepsze jedzenie czy sex? big_grin

            Jedzenie smile
            W lecie (tym,następnym, nie wiem! ale MUSI to nastąpić!) planujemy jedzeniowy wyjazd do Włoch smile przyjaciel wychował się tam, będzie robiła za przewodnika smile

            Z jedzeniowych schiz (przedciązowych, teraz to się nie liczy)
            -oliwki, ale czarne. Litrowy słój na 1 posiedzenie. Jeśli do tego znalazł się camembert w domu...
            -tort z mojej ulubionej cukierni- z wiśniami w rumie. Jak normalnie tortów nie jadam, tak tem w całości chyba była dała radę (rozsądek!)
            -hot dogi z Ikei big_grin
            -lody Grycana- malaga...
            -przejrzałe banany w brązowe plamy
            -musli M&S z jogurtem Bakomy- nie pytajcie...
            • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 14:58
              mia_siochi napisała:

              > sowa_hu_hu napisała:
              >
              > > A tak w ogóle to marzy mi sie podróż do Włoch ,ale nie po to żeby leżeć n
              > a plaż
              > > y... ale łazić po tych wszystkich knajpkach i zajadać sie makaronem i pra
              > wdziwą
              > > włoską pizzą i sałatkami ,i owocami morze... o boshe zaraz oszaleje!!!
              > >
              > > od zawsze zastanawiam sie co jest lepsze jedzenie czy sex? big_grin
              >
              > Jedzenie smile
              > W lecie (tym,następnym, nie wiem! ale MUSI to nastąpić!) planujemy jedzeniowy
              > wyjazd do Włoch smile przyjaciel wychował się tam, będzie robiła za przewodnika smile


              I to są momenty kiedy starsznie ludziom zazdroszczę smile
              pomyśl o sowie jak będziesz zażerać makaron i zapijać go winem big_grin


              >
              > Z jedzeniowych schiz (przedciązowych, teraz to się nie liczy)
              > -oliwki, ale czarne. Litrowy słój na 1 posiedzenie. Jeśli do tego znalazł się c
              > amembert w domu...
              > -tort z mojej ulubionej cukierni- z wiśniami w rumie. Jak normalnie tortów nie
              > jadam, tak tem w całości chyba była dała radę (rozsądek!)
              > -hot dogi z Ikei big_grin
              > -lody Grycana- malaga...
              > -przejrzałe banany w brązowe plamy
              > -musli M&S z jogurtem Bakomy- nie pytajcie...
              >
              • ewelsia Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 15:16
                Oliwki - moja miłość obok martini. Tylko te dwie kulinarne "rzeczy" kocham ponad wszystko.
                A propos Włoch, to moja mama jest miłośniczką tego kraju i bywa w nim, jedząc oczywiście nieziemskie potrawy. Z ostatniej wycieczki przywiozła mi kg oliwek, w folii , takich dużych, nadzianych papryczkami chili, pływały w naturalnej zalewie, takie tłuste, nie to, co w słoiczku.............o jezu............smile
                • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 15:19
                  o jezuuuuuuuuuuuuuu..... big_grin
              • mia_siochi Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 15:19
                Na Niemowlusmile już została złajana za to, ze dla -UWAGA!_ własnej przyjemnosci chcę jechać,a co z dzieckiem? wink Wszak ono najważniejsze wink
                • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 15:21
                  mia_siochi napisała:

                  > Na Niemowlusmile już została złajana za to, ze dla -UWAGA!_ własnej przyjemnosci c
                  > hcę jechać,a co z dzieckiem? wink Wszak ono najważniejsze wink

                  do piekła pójdziesz ,nie inaczej big_grin
                • marghe_72 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:26
                  mia_siochi napisała:

                  > Na Niemowlusmile już została złajana za to, ze dla -UWAGA!_ własnej przyjemnosci c
                  > hcę jechać,a co z dzieckiem? wink Wszak ono najważniejsze wink

                  Dziecię trza sobie odpowiednio wytresować.
                  Moje tak samo żarte jak ja big_grin i nijak w kulinarnym podrózowaniu nie zawadza.
              • heca7 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 15:19
                Od jakiegoś czasu owoce morza. Makaron ryzowy albo z fasoli. Omułki, kalmary, krewetki itdwink i słodki sos chili. Mogłabym codziennie.
                Mąż wczoraj przytachał do domu 5 opakowań krążków kalmarów w cieście. I mozlonie upychał je w zamrażalnikuwink
                • shellerka Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 15:37
                  ja odkryłam ostatnio takie małe ośmiorniczki w zalewie czosnkowo olejowej. ich główki wyglądały jak małe fiutkibig_grin ale były booooskie
                  • mia_siochi Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 15:41
                    A propos: polecam przeczytanie tego wpisu big_grin
                    gastrofaza.blogspot.com/2008/04/omiornice.html
                    No dobra, tego też:
                    gastrofaza.blogspot.com/2008/04/ostrygi-i-mae-powrt-do-krlestwa-maej.html
                    big_grin


                    shellerka napisała:

                    > ja odkryłam ostatnio takie małe ośmiorniczki w zalewie czosnkowo olejowej. ich
                    > główki wyglądały jak małe fiutkibig_grin ale były booooskie
                    • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 15:46
                      o ku... big_grin

                      umarłam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • ylunia78 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 17:39
                      o matko!!!!cofnął mi sie obiad...prawiewink
                  • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 15:43
                    boshhhhhhhhhhhhhhhh... fiutki które można zjeść big_grin fikne!

                    ty shellerka jestes kolejna co to ją czeluście piekielne pochłoną...
    • steryl11 No to co? 04.02.11, 15:24
      sowa_hu_hu napisała:

      > kurde - kocham jeść... niestety uncertain

      No, to co?
      • sowa_hu_hu Re: No to co? 04.02.11, 15:30
        to ,że objętościowo mnie coraz więcej wink
        ważyłam 56 a teraz już 59 uncertain nie moge sie w gacie dopiąć...
        • lola211 Re: No to co? 04.02.11, 15:52
          Tez jesc uwielbiam.A najbardziej -odkrywac nowe smaki.
          Tyle, ze uwazam co znajdzie sie na talerzu.
          Spagetti ale dente z pomidorami i oliwa ,parmezan- ubóstwiam.Pilnuje, byle nie za duzo.
          A oliwki- najbardziej z migdalami lub anchois.
    • katia.seitz Jedzenie 04.02.11, 16:04
      Też uwielbiam jeść, i też muszę uważać, bo przybrałam ostatnio sowo niemal dokładnie tak jak ty wink
      Jutro robię jedną z moich ulubionych zapiekanek, coś jak lazania, ale ze zwykłym makaronem. Będzie przekładany szpinakiem, polanym sosem z sera pleśniowego, oraz pomidorami z oliwkami. Mniam...
      W ogóle makaron z liściowym i szpinakiem i sosem z sera pleśniowego - mrrrr. smile
      Idę na obiad smile
      • mia_siochi Re: Jedzenie 04.02.11, 16:09
        Podziel się przepisem,mi te zapiekanki niesmaczne wychodzą sad
        • katia.seitz Re: Jedzenie 04.02.11, 16:15
          Kiedy nie mam przepisu, ja to z głowy robię wink

          Makaron gotuje al dente (koniecznie - powinien być trochę twardawy) dobrze żeby był duży (farfalle np.)

          Na patelni podgrzewam szpinak liściowy z mrożonki (np. Bonduelle). Doprawiam solą, pieprzem, ewentualnie czosnkiem.

          W osobnym garnku robię beszamel (czubata łyżka masła, czubata łyżka mąki - zasmażyć, dodać mleka "na oko"). Jak się beszamel zagotuje, to dodaje rozdrobniowy ser blue (np. Danish blue, taki kremowy) i ewentualnie resztki żółtego sera z lodówki wink Sól, pieprz do smaku.

          Na patelni robię sos z pomidorów pelati na oliwie, doprawiam dużą ilością ziół (oregano, zioła prowansalskie), oczywiście sól, pieprz. Można też dodać oliwki.

          A potem wszystko przekładam warstwami: makaron - szpinak - polewam sosem serowym - makaron - pomidory - makaron - szpinak - sos serowy.

          Ważne, żeby tego sosu beszamelowego było dużo, bo inaczej wyjdzie suche. Wszystko musi też być dość dobrze doprawione, bo makaron jest sam w sobie mdły. Na wierzchu powinna być warstwa beszamelu, można posypać jeszcze tartym serem.

          I jeszcze jedno - tak naprawdę od razu z pieca nie jest to najlepsze, tylko jak wystygnie i się odgrzeje ponownie. Wtedy się ładnie scala. Od razu po upieczeniu ta zapiekanka zwykle się rozwala wink

          Doszłam do zadowalających rezultatów metodą wielu prób i błędów, więc... musisz popróbować smile
      • sowa_hu_hu Re: Jedzenie 04.02.11, 16:10
        podaj przepis!!! smile

        ja ostatnio zażerałam sie naleśnikami nadziewanymi liściastym szpinakiem + feta - boskie!!!
    • xxe-lka Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:12
      ostatnio?
      nadziewane fetą papryczki chilli - mogę kilogramami
      plus smak z innej bajki
      szwedzkie bułeczki cynamonowe, które samodzielnie wypiekam hurtowo niemalże
      • asiaiwona_1 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:24
        jesu, ja myślałam, że tu jakich kiepski wątek będzie a tu proszę... aż mi ślina cieknie big_grin I ja dopisuję się do smakoszy jedzenia. Myślicie, że w cv w zainteresowaniach można wpisać jedzenie? big_grinbig_grinbig_grin UWielbiam próbować nowe potrawy. MArzę o kulinarnej podróży do Meksyku. Uwielbiam programy podróżniczeo-kulinarne. Na discovery travel and living był taki fajny program z Andrew coś tam. I on jeździł po świecie i jadł. Mogłabym robić to samo smile
        • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:29
          Kiepski wątek? no wiesz! phiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

          big_grin

          kurde ,zjadłabym sushi - lubicie???
          staramy sie robić sami ale średnio nam wychodzi uncertain zawijac nie potrafię...
          • piegowata9 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:47
            No i masz! Ślinotok ruszył jak arab na wyścigach......
            Od miesiąca kombinuję, jak się z mężem na sushi urwać!!! Maki w sezamie mmmmmmmmm..... I gorąca herbata jaśminowa.
            Za nigiri nie przepadam.
            • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:50
              Ja też wole maki smile

              piłaś herabtę ryżową? o raju ale mi smakowała....
              • shellerka Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:59
                o to ja najbardziej nigiri, a juz naj naj to wogóle sashimi - ryż to taki zbędny dodatek wink
                surowizna w mięsie i rybach jest najlepsza - patrz tatar - mniaaaaaaam
                • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 17:08
                  shellerka napisała:

                  > o to ja najbardziej nigiri, a juz naj naj to wogóle sashimi - ryż to taki zbędn
                  > y dodatek wink
                  > surowizna w mięsie i rybach jest najlepsza - patrz tatar - mniaaaaaaam
                  >

                  czy my przypadkiem nie jestesmy rodziną? wink
              • piegowata9 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:59
                Nie piłam, ale kurna wkrótce wypiję!!!! A do tego maki. Albo mnie pokręci wink
          • marghe_72 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 19:42
            sowa_hu_hu napisała:

            > Kiepski wątek? no wiesz! phiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
            >
            > big_grin
            >
            > kurde ,zjadłabym sushi - lubicie???
            lubię, ale niestety głównie z pieczoną rybą / krewetką.
            Moje dziecię wsuwa surowiznę a je nie potrafię (no chyba, że tatara z tuńczyka albo łososia)
        • marghe_72 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 19:41
          asiaiwona_1 napisała:
          . Uwielbiam programy podróżniczeo-kulinarne. Na
          > discovery travel and living był taki fajny program z Andrew coś tam. I on jeźd
          > ził po świecie i jadł. Mogłabym robić to samo smile
          Anthony Bourdain?
          Andrewe Zimmern ? (Ale ten to jada dziwolągi big_grin - "Niecodzienne rarytasy")
          • asiaiwona_1 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 20:34
            o właśnie Zimmern - rzeczywiście dziwolągi zjada. Ale uwielbiam na to patrzeć. Robię się wtedy taaaka głodna.

            A sushi? Uwielbiam. Często robimy sami w domu. WYsłała męża w ramach imienin kiedyś na kurs sushi i teraz siedzi i zawija, a ja kroję. I powiem wam, że mi juz bardziej smakuje to domowe sushi niż restauracyjne. A nie chwaląc się trochę knajp sushi w w-wie wypróbowałąm.
    • alba27 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 16:28
      Ja od kilku tgodni zajadam korniszkony, potrafię cały słoik zjeśćsmile
    • czar_bajry Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 17:05
      poza tym uporczywie myśle o papryczkach nadziewanych np fetą... mmmm

      jestem od nich uzależnionabig_grin
    • a-inka Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 17:24
      Zastanawia mnie fenomen hot-dogów z Ikeibig_grin
      w poprzedniej ciąży,chłop mnie specjalnie tam woził,bo tak bardzo mi się ich chciałowink
      ja tez lubię jeść,odkąd mam na stanie faceta,który potrafi i lubi gotować-smiejemy się,że uwiódł mnie sałatką grecką -no i mamy tego efekty prawie 10 kg do przodu;/
      uwielbiam:sałatkę j.w
      -sery pleśniowe,a kiedyś nie cierpiałam
      -pieczywo czosnkowe,takie na ciepło
      -lasagne produkcji chłopa,mmmmm
      -uwielbiam czerwone wino,

      No i mieszkam w kraju,gdzie dostępne są wszelkiej maści przyprawy i nie sa drogie,więc tylko wymyślam,co bym zjadławink
      Oj,Sowa,ale smaczny wątek!
      p.s kiedyś popłakałam się w sklepie bo nie było śledzi,ale to się nie liczy,bo byłam w ciążywink
      • iuscogens Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 17:31
        mam wink zajadam się namiętnie cytrynami i sałatką z kapusty pekińskiej z sosem z oliwy z oliwek i cytryny wink))
        mówiąc szczerze mogłabym przeżyć tylko na tym wink
        oprócz tego mam jeszcze jedną jedzeniową pasję - chleb razowy (sama robię) z wędzonym tofu, ogórkiem kiszonymi i czerwoną cebulką wink
        • piegowata9 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 17:43
          Dawaj przepis na sałatkę!
          • a-inka sałatka grecka 04.02.11, 20:22
            piegowata9 napisała:

            > Dawaj przepis na sałatkę!

            Sałatka grecka,przepis ciut zmodyfikowany:
            Składniki:
            -5-6 pomidorów średniej wielkości
            -1 zielony ogórek
            -garść czarnych oliwek
            -ser feta
            -2-3 łyzki octu balsamicznego
            -2-3 łyzki oliwy z oliwek
            bazylia,sól
            i ząbek czosnku,posiekany-wiem,że to dziwnie brzmi,ten czosnek,ale został raz dodany do tej sałatki i smak jest super.
            Warzywa kroimy,czosnek siekamy,dodajemy oliwę,ocet i sałatce dobrze robi minimum z godzina w lodówce.
            Pycha!bardzo dobrze smakuje ze schłodzonym białym winem,ewentualnie z pieczywem czosnkowym.
            Smacznegosmile
    • gardenia_nowak Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 18:00
      Moje fazy żarciowe to czas kiedy codziennie jadam sałatkę grecką/caprese albo bakłażany zapiekane z pomidorami i mozzarellą (ostatnio zwłaszcza to ostatnie - to mój ciążowy przysmak). Poza tym uwielbiam jeszcze kotleciki z cukinii (cukinia na plasterki, obtoczona w jajku i bułce tartej) + jogurt naturalny typu greckiego z odrobiną soli i mieszanką ziół prowansalskich. Generalnie kręci mnie kuchnia śródziemnomorska (grecka, włoska, hiszpańska - np. paella mniam i owoce morza mniam, mniam) lub japońska (sushi), uwielbiam francuskie sery + orzechy + bakalie + czerwone wino. Hinduską jem rzadko, ale kurczak tikka masala - palce lizać.
      No, jestem smakoszem.
    • kozica111 Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 19:13
      Sól wsuwasz, znaczy minerałów Ci brakuje.
    • gazeta_mi_placi Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 20:26
      Współczuję Twojemu mężowi, mam nadzieję że nie obrazisz się na niego jeżeli odejdzie do szczupłej kobiety, które będzie miała bardziej ambitne pasje niż żarcie big_grin
      • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 04.02.11, 20:41
        Nie mam męża smile

        Za to mam świetnego kochanka którego wciąż kręci mój tyłek i który zażera sie razemze mną smile

        uwielbienie jedzenia nie wyklucza posiadania innych zainteresowań ,aczkolwiek nie wiem czy jesteś w stanie sobie to wyobrazic smile
      • cylia9 Re: jedzeniowe schizy 05.02.11, 15:14
        ludzie nie doceniajacy smakow, zapachow i roznorodnosci jedzenia sa fatalnymi kochankami tongue_out
        • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 05.02.11, 15:20
          noooo coś w tym jest. podoba mi sie ta teza big_grin

          najlepszym połaczeniem jest jedzenie --. sex --> długi sen big_grin
          • sowa_hu_hu Re: jedzeniowe schizy 05.02.11, 15:21
            albo nie: sex --> jedzenie --> długi sen


            zapomniałam ,że po jedzeniu robie sie senna wink
    • deodyma Re: jedzeniowe schizy 05.02.11, 15:29
      ja za to uwielbiam kisiel na gesto, az lyzka stoi i budyn.
      te dwie rzeczy moglabym jesc codziennie.
    • kub-ma Re: jedzeniowe schizy 05.02.11, 15:36
      Też kocham jeść. Niestety odebrałam ostatnio wyniki badań poziomu cholesterolu.
    • gagunia Re: jedzeniowe schizy 05.02.11, 18:48
      Od kilku miesięcy pochłaniam nieprawdopodobne ilości ogórków kiszonych. Zawsze lubiłam, ale nie żeby aż tak. Nie wiem co się dzieje.
      Poza tym od pół roku mam też obsesję na punkcie sałatki kebabowej. Robię często i potrafię jeść na śniadanie, obiad i kolację.
      A tak to nie mam schiz jedzeniowych wink
      • cylia9 Re: jedzeniowe schizy 05.02.11, 20:49
        teraz, w koncowce ciazy - tony mandarynek.
        suszona zurawina
        rzodkiewki z miodem
        ostatnio: chleb zytni wlasnego wypieku, do zjedzenia 1-2 kromki na raz (jest b. syty), pieke jeden za drugim...
    • insomnia0 Re: jedzeniowe schizy 05.02.11, 21:05
      a ja ostatnio tylko bym jadła sałtkę greckąsmile taka po mojemu..
      Bo wlasnie tych Twoich ulubionych oliwek nie zjem.. nie leżą mi...

      sałata lodowa, papryka ogórek pomidor cebulka i feta -oczywiscie polane oliwą z oliwek i posypane oregano...
      jem już tak około 2 tyg i schudłamsmile
      a przyjemność z tego mam straszliwąsmile

      https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
    • siasiunia1 Re: jedzeniowe schizy 06.02.11, 14:45
      ale wątek!! aż mi się zachciało czegoś pysznego smile

      Ja to mam jazdy (przemiennie) na:
      - sushi - robimy je sami. ostatnio kupilismy 1 kg świeżego łososia. i z znajomymi porobiliśmy, maki, califorania maki, nigiri i sashimi.. pyyyycha!

      - owoce morza ale takie z Chorwacji. Wogóle chciałabym tam pojechac i zjeśc risotto z owocami morza, potem mule, potem podjeśc trochę krewetek obsmażonych w gorącym tłuszczu.
      A wieczorem winko z oliwkami i serem pleśniowym..
      a na śniadanie świeżutki serek z świeżutką rzodkiewką i szczypiorkiem. i sałatą i pomidorem smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka