Dodaj do ulubionych

Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne

06.03.11, 12:42
Tak sobie obserwuję różne kobiety i myślę,że szczupłość wcale nie równa się zgrabności. Jest wiele szczupłych kobiet,które moim zdaniem nie są zgrabne,chociaż za takie się uważają. Uważam,że kobiety które mają troszkę więcej ciałka są jednak bardziej seksowne. No,ale moim ideałem kobiety jest Jennifer Lopez i na drugim miejscu Beyonce....
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 12:47
      Szczupła nie znaczy zgrabna.Jak ta sama szczupła,ale niezgrabna będzie miała troszkę ciałka,nadal będzie niezgrabna,bo ciałko nie pomoże na krótkie i krzywe nóżki np
      • slonko1335 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 20:04
        o zgadzam się, ja z tych szczupłych z krótkimi i krzywymi nóżkami i za zgrabną się nie uważam absolutnie...
    • deodyma Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 12:53
      duzo zalezy od samej budowy sylwetki a nie od tego, czy kobieta jest szczupla, czy nie.
      • berdanka Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 20:49
        No i tu się muszę zgodzić. chuda/szczupła nie zawsze idzie w parze ze zgrabna!
        Mam koleżankę-szczupła to określenie łagodne jak na jej stan - ale jest za**e zgrabna. Ale widuję na ulicy chudzielce - z nogami na beczkach prostowanymi, z kusymi nóżkami ale za to tułowiem 3 razy dłużym.
        Tomojnowynik - jesteś na diecie to pewnie stąd te obserwacjesmileno nie?
        • zefirek1612 a jaka to jest szczupła? 07.03.11, 15:54
          pytam, bo ostatnio mi przy obiedzie teściowa powiedziała:...była taka jak ty, nie nie, ona to była szczupławink 170 cm, 60 kg wagi-jawink
          uważam że jestem szczupła, choć mam troszkę ciałka tu i tam. Myślę że szczupła może być nawet kobieta, która ma 180 cm i jest "duża", bo liczą się proporcje.
          • lucusia3 Re: a jaka to jest szczupła? 07.03.11, 16:55
            Opinie teściowej są bezcenne.
            Mnie jak ja (też stanowczo powyżej 170 - co się wiąże zazwyczaj z długimi nogami, spasiona nie jestem, a wtedy byłam sporo młodsza więc jeszcze tym bardziej) w ciąży chodziłam w krótkich szerokich sukieneczkach a la babydoll, to komentowała "przyjaźnie", że to miło, że się tak nie przejmuje i ubieram co mi się nawinie.
    • beataj1 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 12:57
      Mam takie same poczucie, że czasem po kobietach widać że są za szczupłe jak na nie. Obiektywnie są szczupłe ale nie za chude - powiedzmy rozmiar 36. Ale mają jakieś takie zapadnięte twarze i widać po nich ze naprawdę sie musiały nawalczyć by osiągnąć taką wagę. I ja patrząc na takie kobiety mam zawsze wrażenie że jakby ważyły 3-4 kilo więcej to by wyglądały po prostu lepiej. Jakoś tak zdrowiej i młodziej. I
    • mantha Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 13:08
      Proporcje - oto slowo klucz.
    • morgen_stern Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 13:43
      Poprawiamy sobie nastrój? smile Dobra, niech będzie.
      Taaa, te szczupłe chudzielce to takie niezgrabne, facetom się nie podobają, nie ma to jak trochę ciałka!
    • kali_pso Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 13:46

      No i co z tego?
      Gruba osoba nawet z prostymi nogami zawsze przede wszystkim będzie gruba- brutalne ale prawdziwe.
      Jlo ma wielki tyłek , Beyonce też, chociaż seksowności odmówić im nie można, nie są jednak grube.
      • morgen_stern Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:00
        Dokładnie. Założycielka wątku ma chyba sporą nadwagę, dobrze kojarzę? Jeśli od takich rozmyślań zrobi ci się lepiej, to czemu nie, ale nie opowiadaj bajek. Prawda jest brutalna, choćby dziewczyna ważąca 100 kg miała nie wiem jak śliczną buzię, była fajnie ubrana i zadbana zawsze będzie po prostu... gruba. W rankingu atrakcyjności zawsze będzie niżej od szczupłej dziewczyny, nawet jeśli ta nie jest żadną pięknością. A Beyonce nie jest tu chyba dobrym przykładem. Chyba że się wygląda jak Beyonce smile
        • rosapulchra-0 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:28
          100 kg kobita zawsze będzie gruba, bo waga jej jest zbyt przekraczająca normę, no chyba, że ma ponad dwa metry wzrostu, wtedy zachowuje proporcje, prawda? tylko, że takich mało, oj mało na tym świecie wink
      • kasia_kasia13 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 21:25
        kali_pso napisała:

        >
        > No i co z tego?
        > Gruba osoba nawet z prostymi nogami zawsze przede wszystkim będzie gruba- bruta
        > lne ale prawdziwe.
        > Jlo ma wielki tyłek , Beyonce też, chociaż seksowności odmówić im nie można, ni
        > e są jednak grube.

        No nie przesadzjmy, one nie sa GRUBE. One nie sa chudzielcami, ale nie sa GRUBE.
        Sa normalnej budowy z okraglymi, kobiecymi ksztaltami. Zreszta latynoski czy murzynki maja inna budowe ciala niz Polki i im odbrobina tluszczyku, o ile umiescila sie w odpowiednich miejscach, nie ujmuje seksownosci.

        ps. Zeby nie bylo, ze lecze kompleksy dodam, ze sama nosze rozmiar 34.
    • sadosia75 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 13:46
      Gusta i gusciki.
      Dla Ciebie tak dla kogos innego siak.
      Jak ktos ma dziwna budowe ciala to mu nawet kilka kg mniej czy wiecej nie poprawi wygladu. Ot tak nas matka natura urzadzila, ze jak ktos ma piekielnie krotkie nogi to cudu nie zrobi jesli schudnie a jak ktos ma szerokie ramiona to nawet kilka kg nie sprawi, ze beda wezsze.
      • krapheika Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 13:56
        Ale jak ktos ma szerokie ramiona i w tylku mu przybedzie tyle by ramiona nie rzucaly sie w oczy to jest ok. Jasne, ze szczupla nie oznacza zgrabna, bo sa zgrabne grubsze, nie mowimy o otylych. Chociaz zauwazylam, ze dla niektorych noszenie rozmiaru 38 to juz otylosc niesamowitatongue_out dla mnie najseksowniejsze jest jak kobieta ma ksztalt klepsydry.
        • sadosia75 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:00
          No to pogadaj z moim cialem i mu powiedz,ze ma przybierac w tylu a nie na brzuchu bo ramiona ma zdecydowanie za szerokie i niech mu sie nawet nie mysli, ze ma byc inaczej smile
          Od zawsze mam problem z tym, ze jak tyje to wylacznie w okolicy brzucha. a reszta jak byla tak zostala.
          38 to otylosc niesamowita? big_grin O jej... big_grin jak spotkasz te niektore to sprawdz jaki rozmiar nosza wink
          • krapheika Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:14
            Moze sama z nim pogadaj, albo zacznij cwiczyc tylko niektore partie, jezdzenie na rowerze powieksza tylbig_grin
            Nom otylosc, ja wlasnie nosze 38 i kaza mi sie nie przyznawactongue_out nie wiem co one nosza,bo wycinaja metkitongue_out
            Na szczescie jestem klepsydra, choc czasem ta duza d... wkurzabig_grinD
            • sadosia75 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:20
              Wiesz co smile Dobilas mnie smile
              Jezdze na rowerze, biegam z psem 2 razy dziennie, cwicze i nijak ten tylek nie chce mi jakos spektakularnie rosnac smile ladniejszy sie zrobil od cwiczen ale nie az tak, zeby wyrownac to z ramionami.
              ja juz po prostu tak mam smile moja Mama tak miala, siostra tak ma. natury nie oszukam smile
              jak tyje to w brzuchu tylko i wylacznie. nie jestem dupiasta po prostu smile i chocbym jezdzila na tym rowerze po calej polsce to i tak nic z tego nie bedzie. na silowni juz mnie uswiadomili, ze moge wyrobic miesnie, odrobine poprawic stan zada ale nic wiecej smile
              • krapheika Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:32
                Zaloz masakrycznie ciasny gorset i jedz paczki na tony.Brzuch nie bedzie mial miejsca na rozrost, musi pojsc w tylekbig_grin spoko, ja tez tyje w brzuichu, ale tez w biodrach i cycach,wiec sie mi rownowazybig_grin
                • aretahebanowska Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:52
                  > Zaloz masakrycznie ciasny gorset i jedz paczki na tony.Brzuch nie bedzie mial m
                  > iejsca na rozrost, musi pojsc w tylek
                  A to ciekawa teoria smile.
                  • krapheika Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 15:02
                    Tonacy deski sie chwytabig_grin
                • sadosia75 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 15:03
                  Jak byl tlusty czwartek to w sumie zjadlam 12 big_grin
                  I teraz mi mowisz o grosecie big_grin juz za pozno smile
                  a ja tylko w brzuchu, w cyckach nie musze. dobrze mi z tym co mam poki co smile
                  • krapheika Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 15:15
                    Kup se gorset taki pod cycki z sexshopabig_grin w sumie z tym gorsetem musi dzialac, bo jest babka o talii osy, ciagle zaciesniala gorset, teraz musi go nosic bo nie jest w stanie kregoslup jej utrzymac, zlamalaby sie w pol. Wiec chyba da radebig_grin
            • rosapulchra-0 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:33
              słyszałam, że niemieckie 38 jest równe europejskiemu 40-42, takżętego.. uncertain big_grinbig_grinbig_grin
              • krapheika Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 15:02
                Buhahahahhahaha to zle slyszalas, bo w Pl kupuje tez 38 albo 36big_grin 42 to ja w ciazy nosilambig_grin
              • el_jot Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 21:03
                Niemieckie 38 to brytyjskie 12
                • rosapulchra-0 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 23:50
                  a angielskie 12 to polskie 40, więc.. takżętego big_grinbig_grinbig_grin
                  • krapheika Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 11:06
                    El-jot to ciekawe, tzn,ze z polska rozmiarowka tez cos nie tak skoro 36, 38 kupuje gdy tam jestem. Zapomnialam, ze najwiecej do powiedzenia maja ci co nie mieszkajatongue_out
                    • el_jot Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 11:10
                      Bo w Polsce nie ma niemieckich ubrań.
                      • el_jot Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 11:12
                        Mało tego, na wielu metkach są podane rozmiary w różnych krajach, poórwnaj sobie FR, EUR, DE, GB , nie mówiąc o RU i ES
        • el_jot Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:01
          Ale jak się tyje w tyłku to i w ramionach się robi szerszym.
          • krapheika Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:11
            Niekoniecznie, zalezy od osoby i miejsca w ktorym tyje najszybciejwink
            • el_jot Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 16:22
              Jak masz w biodrach 100, w biuście 120, i jak przytyjesz po 10 cm, to przytyjesz i w biodrach i w biuscie i w udach i w ramionach. Ale coś co jest mniejsze pozostanie mniejsze, coś co jest duże będzie jeszcze większe.
      • rosapulchra-0 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:31
        gdy schudłam, to rozmiar stopy zmniejszył mi się o dwa numery wink, sprzedawca w sklepie dziwnie mi się przyglądał, gdy przynosił kolejną parę butów do przymierzenia big_grin
    • barbibarbi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 13:58
      dlatego całe życie walczę aby przytyć, ostatnio się nawet udaje.
      Nie tylko sylwetka jest ważna, ale postawa, poruszanie się z gracją, głos, sposób mówienia, mimika i wiele innych detali, które wpływają na atrakcyjny całokształt. 100% kobiecości raczej trudno wypracować, z tym się trzeba urodzić. Jak się kobieta tak bardzo stara, tak bardzo wysila, piłuje, maluje, żeluje, tipsuje, tapiruje, opala, odchudza, wciska się w szpile na największym lodzie itd. to efekt jest zazwyczaj odwrotny do zamierzonego, często bardzo żałosny.
      Recepta na atrakcyjną kobietę to samoakceptacja, uśmiech, życzliwość, dbanie o zdrowie, higienę i ogólnie kondycję ciała, no i przyda się trochę wrodzonej urody - czyli regularne rysy twarzy i harmonijna sylwetka.
      • kali_pso Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:19
        wciska się w szpile na największym lodzie itd. to
        > efekt jest zazwyczaj odwrotny do zamierzonego, często bardzo żałosny.


        No nie do końca. Znam kobiety, które nawet na lodzie potrafiłyby w szpilkach utrzymac nienaganną postawęwink natomiast kiedy kobieta wciska się w szpile od wielkiiego świeta i chce poruszać się niczym modelka na wybiegu to to jest bilet do karykatury samej siebie- mozna sie nauczyc chodzić w szpilkach ale dość czesty trening jest nieodzwonym elementem tej naukiwink
    • rosapulchra-0 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:05
      dokładnie tak, choć z drugiej strony o gustach się nie dyskutuje, prawda? wink
      jestem przykładem takiej niezgraby, schudłam 57 kg przez ostatni rok, byłam bardzo gruba, teraz jestem, no powiedzmy normalna, ale zgrabna na pewno nie uncertain, ale mojemu teraz się bardziej podobam, przynajmniej tak twierdzi wink
      • kozica111 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 07:54
        57?! Gratulacje, bardzo dobry wynik.
    • semihora Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:10
      > Tak sobie obserwuję różne kobiety i myślę,że szczupłość wcale nie równa się zgr
      > abności

      Ja się z tym zgadzam i to wcale nie dlatego że jestem gruba i leczę kompleksy tongue_out
      • morgen_stern Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:14
        Rzeczywiście, niesamowicie odkrywcze. Nie wszystkie kobiety są zgrabne. ŁAŁ.
        • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 20:27
          Niektóre szczupłe kobiety są niezgrabne, natomiast WSZYSTKIE grube kobiety są niezgrabne big_grin
        • semihora Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 14:57
          Tak samo odkrywcze jest stwierdzenie, że jak ktoś się źle wypowie o jakiejś kobiecie, to na pewno dlatego że sam jest brzydki, gruby i w ogóle be. ŁAŁ.
          • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 15:52
            Akurat autorka tego wątku faktycznie ma nadwagę smile
            • semihora Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 08.03.11, 13:27
              Nie wiem, nie znam smile
    • duzeq Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:19
      Jest wiele szczupłych kobiet,które moim zdaniem nie są zgrabne,chociaż
      > za takie się uważają. Uważam,że kobiety które mają troszkę więcej ciałka są je
      > dnak bardziej seksowne.

      1. Seksapil nie ma nic wspolnego ze szczuploscia/gruboscia. To jest cecha wrodzona.
      Mozna byc szczuplym i seksownym, mozna byc zaokraglonym i seksownym.

      2. Zgrabnosc nie ma nic wspolnego ze szczuploscia/gruboscia. Zgrabnosc to proporcje. Mozna byc szczuplym i zgrabnym, mozna byc zaokraglonym i zgrabnym.
      • tomojnowynick Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 14:44
        Jestem gruba,to prawda,aktualnie z tym walczę,z bardzo dobrymi skutkami zresztą,ale nigdy nie byłam "rozlazła",może dlatego,że kiedyś trenowałam wyczynowo i zawsze mimo nadwagi byłam sprawna fizycznie. Mam duży procent masy mięśniowej,jestem "nabita",zawsze dawano mi wagę średnio o 20kg mniej niż w rzeczywistości. Nawet jak ważyłam 126kg potrafiłam bez większego problemu przebiec kilka km czy jeżdzić na rowerze,byłam kiedyś na Mazurach ze znajomymi,robiliśmy ok.100km rowerem na dobę,oni czasem zdychali,ja nie.
        • morgen_stern Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 15:17
          Miałam znajomego, byłego sportowca, który bardzo się roztył. Cieszył się jak dziecko, kiedy zakasował na boisku koszykówki małolatów, nie zmieniało to jednak faktu, że był grubasem z wieeelkim brzuchem i wszystkimi tego konsekwencjami.
          Bycie grubym jest ZŁE. Bycie szczupłym nie sprawia automatycznie, że jesteś super atrakcyjna i zdrowa, ale z całą pewnością jesteś zdrowsza i atrakcyjniejsza, niż kiedy jesteś gruba. Koniec kropka.
          • rosapulchra-0 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 15:29
            morgen_stern napisała:

            z całą pewnością jesteś zdrowsza i atrakcyjniejsza,
            > niż kiedy jesteś gruba. Koniec kropka.
            >

            no nie wiem, ja jestem przykładem, że wraz z kilogramami straciłam zdrowie uncertain
            • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 17:49
              E tam, masz siłę na siedzenie w necie od rana do wieczora i aktywne pisanie.
              • rosapulchra-0 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 19:26
                biorę przykład z ciebie tongue_out
          • katia.seitz Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 00:27
            > Bycie grubym jest ZŁE.

            Uważaj z takimi stwierdzeniami przy nastolatkach i osobach o słabszej psychice.
            Wiem, co mówię. Z osobistego, bardzo przykrego doświadczenia.

            Czasem dążenie do pozbycia się "grubości" wpędza osobę w większy kanał, niż sama nadwaga. To nie są wcale rzadkie przypadki.

            Dobra, napiszę wprost: lepiej być osobą z nadwagą niż wycieńczoną laską wisząca kilka razy dziennie nad kiblem, zwracającą wszystko co zjada, z rozpieprzonym uzębieniem, przełykiem i psychiką, opętaną myślą "ale najważniejsze, to żeby nie przytyć, bo bycie grubą jest ZŁE".

            • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 09:19
              Nie ma w społeczeństwie zdrowych szczupłych i zgrabnych kobiet nie muszących być na restrykcyjnej diecie i nie wymiotujących?
              Dla grubasów- albo ktoś gruby albo nieszczęśliwa anorektyczka bądź niezgrabna szczupła?
              • katia.seitz Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 09:58
                Ależ oczywiście, że istnieją "zdrowe, szczupłe i zgrabne kobiety". Ale nie stanowią one 100 procent społeczeństwa.

                Co do "grubasów" - oczywiście, można się odchudzić nie wpadając w bulimię/anoreksję. Ale wiele osób należy do "grupy ryzyka" - osoby z tendencjami depresyjnymi, nerwicowymi, takie które są grube na skutek zajadania problemów.

                U takich osób trzeba uważać na kwestię motywacji do odchudzania. Bardzo niedobrze jest, jeśli motywacja brzmi "bycie grubą jest złe (od tego tylko krok do: "jestem zła, bo jestem gruba"), "wszystkie moje porażki wynikają z tego, że jestem gruba, jak schudnę, wszystkie moje problemy się rozwiążą". Lepsza motywacja to taka odwołująca się do zdrowia, wygody, dodatkowo nie stawiająca na szali wszystkiego. Założenie "schudnięcie albo śmierć" potrafi naprawdę być zabójcze.

                Abstrahując od moich osobistych burzliwych doświadczeń, w mojej klasie licealnej była dziewczyna, która z powodu anoreksji trafiła do psychiatryka. Matury w terminie nie zrobiła, ale w końcu - po ładnych paru latach - z tego wyszła. Na studiach była bulimiczka po próbach samobójczych. Akurat o jej przypadku wiedziałam, bo się blisko przyjaźniłyśmy - ile takich osób było w dalszym otoczeniu, nie wiem.

                • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:28
                  To przykre, bulimia i anoreksja są ciężkimi i trudnymi chorobami, ale mimo wszystko większość chorób i zaburzeń zdrowotnych w naszym społeczeństwie wynika częściej z otyłości niż z nadmiernej szczupłości i nadmiernego odchudzania się.
              • rosapulchra-0 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:37
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Nie ma w społeczeństwie zdrowych szczupłych i zgrabnych kobiet nie muszących by
                > ć na restrykcyjnej diecie i nie wymiotujących?
                > Dla grubasów- albo ktoś gruby albo nieszczęśliwa anorektyczka bądź niezgrabna s
                > zczupła?
                >

                nie generalizuj, chłopie, bo się coraz bardziej kompromitujesz suspicious
            • morgen_stern Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:58
              Przyczepiłyście się do jednego słowa, ale cały wydźwięk mojej wypowiedzi gdzieś umknął.
              Nie jestem zwolenniczką ani obsesyjnego dążenia do nadmiernej szczupłości, ani tycia na potęgę. Obie te rzeczy są złe dla organizmu. Tu też to słówko jest takie straszne?

              Cytat> Dobra, napiszę wprost: lepiej być osobą z nadwagą niż wycieńczoną laską wisząca
              > kilka razy dziennie nad kiblem, zwracającą wszystko co zjada


              A jeszcze lepiej jest być grubą niż mieć raka! Kumasz absurd takiej argumentacji?
              • katia.seitz Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 11:42
                Morgen...

                Chodzi o to, że ZŁE to kategoria moralna. Ktoś poniżej o tym właśnie napisał.
                "Złe dla organizmu" to inaczej niezdrowe. I tak to należy nazywać.

                A "złe" jako takie jest porzucanie zwierząt, obmawianie bliźnich i szantażowanie emocjonalne partnera. A nie otyłość czy nadwaga.
                Nadwaga/otyłość są: niezdrowe, nieestetyczne i niemodne, a nie złe.

                Naprawdę myślisz, że osoby z nadwagą - zwłaszcza kobiety - nie wiedzą, że nadwaga jest "niezdrowa, nieestetyczna i niemodna"? Wiedzą. Tylko zazwyczaj nadmierne jedzenie coś im kompensuje.

                Trzeba zacząć od przyjrzenia się temu, co jedzenie kompensuje i pracy nad zmianą tego nawyku. A nie od piętnowania takich ludzi jako winnych złu, które czynią swojemu organizmowi i poczuciu estetyki otoczenia.

                Ja naprawdę wiem o czym piszę. A wiesz, że nie jestem (obecnie) osobą z nadwagą. smile
              • misself Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 14:26
                morgen_stern napisała:
                >
                > Cytat> Dobra, napiszę wprost: lepiej być osobą z nadwagą niż wycieńczoną
                > laską wisząca
                > > kilka razy dziennie nad kiblem, zwracającą wszystko co zjada

                > A jeszcze lepiej jest być grubą niż mieć raka! Kumasz absurd takiej argumentacji?

                Faktycznie absurd, bo jeśli bycie grubą jest złe, to lepiej mieć raka niż być grubą, a najlepiej to mieć tasiemca - chudnie się, a to nie śmiertelne...
                Dyskusja jest piękna, bo właściwie o niczym big_grin
          • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 07:15
            > Bycie grubym jest ZŁE.

            Bardzo przemyślana wypowiedź.
          • asia_i_p Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 08:09
            > Bycie grubym jest ZŁE.
            Wiesz, gdybyś napisała NIEZDROWE, to bym się nie czepiała. Ale przymiotnik "złe" jednak zahacza o moralność i takie wartościujące hasła są nie w porządku.
          • el_jot Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 08:45
            Ojej, to czyjąś tuszę należy rozpatrywać w kategoriach dobra i zła??? Dobro to pomaganie potrzebującym, zło to porzucanie psów i kotów. Ktoś waży 30 kg za dużo i jest chodzącym ZŁEM.
            • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 09:15
              Nadwaga jest zła, jest wadą i tyle.
              Jest złem dla osoby którą ją ma, źle wpływa na zdrowie (wiem, wiem Rosapulrcha ma inaczej tongue_out ) oraz na wygląd i często też na ogólną kondycję.
              • rosapulchra-0 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:41
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Nadwaga jest zła, jest wadą i tyle.
                > Jest złem dla osoby którą ją ma, źle wpływa na zdrowie (wiem, wiem Rosapulrcha
                > ma inaczej tongue_out ) oraz na wygląd i często też na ogólną kondycję.

                dobrze, że chociaż wiesz.. uncertain
        • el_jot Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 16:33
          Na tym forum przyznanie się do bycia grubym niestety nie popłacawink
          • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 17:48
            Bo to żaden powód do dumy.
            • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 19:17
              A kogoś tu duma rozpiera,że ma dodatkowy bagaż kg?Raczej fakt stwierdza,co niektóre skrzętnie zanotują i będą przypominać w odpowiednim momencie.Bo taka gruba ma mniejsze prawa na forum i absolutnie nie może jej się coś nie podobać,wszak sama grubasmile
              • morgen_stern Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 20:19
                Oj przestań już biadolić. Chodziło mi tylko o to upieranie się, jak to dziewczyny z nadwagą kasują szczupłe.
                • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 20:25
                  No pewnie, że kasują, ilością komórek tłuszczowych.
                  Każdy normalny facet marzy wszak o kobiecie pokrytej sadłem.
                  • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 07:05
                    No cóż ty gazeto,ani na chudą,ani na zgrabną ani na mega tłustą szans nie masz.Co ty powybrzydzasz to twoje,a potem dalej raczka smile
                    • semihora Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 15:00
                      gryzelda71 napisała:

                      > No cóż ty gazeto,ani na chudą,ani na zgrabną ani na mega tłustą szans nie masz.
                      > Co ty powybrzydzasz to twoje,a potem dalej raczka smile

                      LOL. Dobrze powiedziane smile
                • asia_i_p Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 08:06
                  Nie z nadwagą. Dziewczyny w szeroko pojętej normie (bo raczej do takich da się zaliczyć Jenifer Lopez) kasują anorektyczki.
                  • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 09:24
                    Oprócz grubasa i anorektyczki są też po prostu SZCZUPŁE i ZDROWE osoby, i tak, szczupłe osoby (nie będące anorektyczkami, zresztą więcej jest szczupłych niż anorektyczek) kasują osoby z nadwagą smile
                    • asia_i_p Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 09:33
                      Dokładnie.
                      Po uściśleniu definicji anorektyczki i po wzięciu poprawki na inne aspekty urody.
                      Ale temu post startowy nie zaprzecza - sugeruje tylko, że to nie jest tak, że im mniej tym lepiej. I że rozmiar nie jest jedynym wyznaczniekiem atrakcyjności.
                      • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:23
                        W przypadku osoby samej walczącej z nadwagą zakładanie wątku o tym, że szczupłe może być niezgrabne jest trochę takim pocieszaniem się, ale może się mylę.
                        Może gdyby autorka nigdy nie miała nawet 2 kg nadwagi także by założyła by taki wątek.
                        Ale mając tą nadwagę i wytykając szczupłym, że nie zawsze są zgrabni nieco się ośmiesza.
                        Coś jak syndrom kwaśnych winogron w bajce o lisie i kruku (?,kruku? ).
                        Trochę to tak jakby osoba która chce a nie stać ją na wczasy na Karaibach, zakładała wątek o tym, że nie wszystkie wczasy na Karaibach są udane wink
                        • rosapulchra-0 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:47
                          mylisz się, generalizujesz i się czepiasz dla samej przyjemności dokuczenia, choć sam sobą prezentujesz, delikatnie mówiąc, poziom poniżej zera.
                          • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 11:01
                            A Ty jaki poziom reprezentujesz?
                            • twanda Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 08.03.11, 08:29
                              Gazeta, ja naprawdę na twoim miejscu już nie robiłabym z siebie bałwana, po tym jak zmieniłeś płeć kilka razy. Teraz usiłujesz za wszelką cenę ilością komentarzy zamaskować starsze posty w wyszukiwarce. Idź do zia ekscytować się lukrowanymi babeczkami z motylkami w kolorach przewodnich.
                      • misself Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 14:28
                        asia_i_p napisała:
                        > Ale temu post startowy nie zaprzecza - sugeruje tylko, że to nie jest tak, że i
                        > m mniej tym lepiej. I że rozmiar nie jest jedynym wyznaczniekiem atrakcyjności.

                        Hm, może warto się zastanowić, co ma większą wartość - prawidłowa waga czy atrakcyjność?
                        Bo jeśli zakładamy, że nie zawsze jedno wynika z drugiego, to...
    • mijaczek Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 16:52
      Jest taki moment, w ktorym szczuple zamienia sie w chude i to juz nie jest ladne...
      • morgen_stern Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 18:01
        Nigdzie nie napisałam, że jest.
    • bea.bea Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 18:17
      patrze rano w lustro i mówię..smile "Panie boże, tyle pięknych rzeczy stworzyłeś na tym świecie...................ale ze mną to już przesadziłeś smile" I tal należałoby postrzegać siebie , a piękno jest pojęciem względnym, jeden lubi grube inny chude, najważniejsze by była sympatyczna..smile
      • el_jot Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 19:01
        Cudnesmile
    • naomi19 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 23:47
      Masz rację, chude są za chude, a kochanego ciałka nigdy za wiele smile
      mistrzowie.org/210068/Gruby-problem
      • rosapulchra-0 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 23:52
        naomi19 napisała:

        > a kochanego ciałka nigdy za wiele smile

        coby się tylko z łóżka nie przelewało big_grin
        • naomi19 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 06.03.11, 23:59
          Myślę, że mój link mówi sam za siebie.
    • franczii Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 00:07
      > Tak sobie obserwuję różne kobiety i myślę,że szczupłość wcale nie równa się zgr
      > abności.

      To prawda. To nie znaczy jednak, ze jak taka szczupla niezgrabna nabierze ciala to od razu sie stanie Beyonce. Najprawdopodobniej bedzie dalej niezgrabna tyle ze przy kosci. A z dwojga szczupla niezgrabna i przy kosci niezgrabna to juz lepsza ta szczuplatongue_out
      • matsuda Tylko nieatrakcyjne kobiety umiejszą 07.03.11, 08:27
        atrakcyjność szczypłych. to tak jak biedny mówi, że pieniądze nie mają znaczenia...
        • gazeta_mi_placi Re: Tylko nieatrakcyjne kobiety umiejszą 07.03.11, 09:12
          Dokładnie Matsuda smile
          Ale co się dziwić, autorka tego wątku jest otyła smile
        • gryzelda71 Re: Tylko nieatrakcyjne kobiety umiejszą 07.03.11, 09:57
          Serio gruba kryśka powie pawłowi,że szczupła ewka nie jest laska i ten paweł uwierzy?
          olaboga......
          • gazeta_mi_placi Re: Tylko nieatrakcyjne kobiety umiejszą 07.03.11, 10:15
            Paweł ( i każda inna normalna osoba ) ma oczy i pomyśli swoje smile
            Chyba, że należy do mniejszości osób (jest nawet taka dewiacja seksualna) które wolą osoby ekstremalnie otyłe.
            Wówczas przyzna rację Kryśce smile
            • gryzelda71 Re: Tylko nieatrakcyjne kobiety umiejszą 07.03.11, 10:19
              No widzisz,ty możesz nie rozróżniać stopni otyłości,a ktoś musi szczupłości.Ciekawe to doprawdy.
            • rosapulchra-0 Re: Tylko nieatrakcyjne kobiety umiejszą 07.03.11, 10:50
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Paweł ( i każda inna normalna osoba ) ma oczy i pomyśli swoje smile
              > Chyba, że należy do mniejszości osób (jest nawet taka dewiacja seksualna) które
              > wolą osoby ekstremalnie otyłe.
              > Wówczas przyzna rację Kryśce smile

              bo wg ciebie żyją tylko osoby normalne, szczupłe i ekstremalnie otyłe, tak? co za kretynizm.. uncertain
        • rosapulchra-0 Re: Tylko nieatrakcyjne kobiety umiejszą 07.03.11, 10:48
          matsuda napisała:

          > atrakcyjność szczypłych. to tak jak biedny mówi, że pieniądze nie mają znaczeni
          > a...
          kolejne przekłamanie, nie nie mają znaczenia, ale szczęścia nie dają, tylko, że bez pieniędzy nie da się żyć tongue_out
    • lilly_about Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 09:18
      Czy to jest jakaś nagonka na kobiety w rozmiarze 36? Kolejny wątek na ten temat. Jak chcesz się pocieszać, to się pocieszaj, ale o wiele lepiej jest być szczupłym niż otyłym. Nawet dla zdrowia.
      • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 09:22
        Zaraz Panie z nadwagą zaczną opowieści o anorektyczkach (zresztą już widzę zaczęły tongue_out ), brzydkich szczupłych znajomych bądź szczupłych, ale niezadowolonych z życia lub szczupłych których mąż mimo szczupłości puścił w trąbę wink
        • lilly_about Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 09:41
          Temat powraca jak bumerang. Zwłaszcza na wiosnę.
          • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:10
            Z moich obserwacji wynika, że przykre komentarze lub "zabijający" wzrok posyłają w kierunku szczupłych ładnych kobiet albo Panie w średnim wieku albo młode i grube.
            Nigdy kobiety tak samo atrakcyjne.
      • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:03
        Problem taki,że te 36 stało się jedynym właściwym rozmiarem.Nie można mieć 38 a 40 to już otyłość.
        I dlaczego osoba z tyłkiem rozmiaru 40 nie może powiedzieć o pani z rozmiarem 36,że nie jest zgrabna.No dlaczego grubasom MUSI SIĘ KAŻDA SZCZUPŁA PODOBAĆ,bo jak nie to leczenie kompleksów i deprecjonowania 'rywalek"
        • lilly_about Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:08
          A dlaczego nagle okazało się na tym forum, że nie można nosic rozmiaru 36, bo jest się anorektyczną, niezgrabną przedstawicielką większości? Dziwnym trafem nagle ujawniły się te, co noszą 40 i w górę i właściwie nie wiadomo, co chcą osiągnąć ? No kurde nie stwarzajmy niepotrzebnych problemów. Jak ktoś nosi rozmiar 40 i dobrze się z tym czuje, to niech nosi.
          • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:13
            Dokładnie Lily, kiedyś zalogowałam się na czat dla puszystych ( na interii), z tego czatu i ich rozmów też wynikało, że dla osób z nadwagą istnieją albo osoby "puszyste" jak oni sami albo tylko anorektyczki lub chudzielce, a gdy wspomniałam że są też po prostu szczupłe dziewczyny nie mające problemów z anoreksją czy dietą dostałam tam stałego bana sad
            • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:16
              Mam wrażenie,że nie za to był ten ban hehehe
            • imasumak Ty to masz pomysły gazeto 07.03.11, 10:46
              Do głowy by mi nie przyszło łazić po jakiś czatach dla puszystych tongue_out
              Cierpisz na nadmiar czasu?
          • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:15
            Skoro 36 ma prawo się oburzać ,że nazywają ja chudą,to i 40 może się burzyć,że nazywają ją grubą.
            Nie wiem tylko,dlaczego szczupłe osoby się tak burzą,że ktoś ośmielił się zauważyć,że szczupłe nie zawsze jest zgrabne.
            • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:17
              Nie burzą, tylko dyskutują, nikt tutaj nie zaprzeczył że bywają też szczupłe niezgrabne kobiety.
              • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:20
                Ty i dyskusja dobra sobie.
                • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:24
                  Ale w tym wątku nie tylko ja zabieram głos smile
                  • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:28
                    Ale ty masz najwięcej do powiedzeniasmile
            • lilly_about Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:26
              Chyba nie chodzi o kwestie oburzania się, tylko o motywację. Jeśli osoba, która jakiś czas wcześniej żaliła się, że jest gruba, zakłada wątek o niezgrabnych "36", to zastanawiam się po co? Co ona chce tym postem udowodnić? No pewnie, że są niezgrabne: i chude, i szczupłe, i grube.
              • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:30
                No jak to co chce osiągnąć.Poprawić sobie samopoczucie.
                Bo jak 36 napisze taką mądrość to jest to ok,ale jak gruba to oburzenie...
                • matsuda jako bezzębna uważam za brzydkie 07.03.11, 10:43
                  te posiadajace komplet uzębienia. I nikt mi nie wmówi, że nie mając zębów jestem mniej atrakcyjna od posiadających... https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT752GgoBPPMIDzAnOVIl4llGx4jrK4LRQkLQMlv9rgl6POFG9cOjcVxxh9
                  • gryzelda71 Re: jako bezzębna uważam za brzydkie 07.03.11, 10:46
                    Ale pierdaczysz.
                  • gazeta_mi_placi Re: jako bezzębna uważam za brzydkie 07.03.11, 10:59
                    Dobre Matsuda big_grin
                    Trafne porównanie smile
                • lilly_about Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 11:05
                  No to jak chce sobie poprawić samopoczucie, to niech to zaznaczy na wstępie, bo czasami może się jeszcze bardziej zdołować.
                  • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 11:07
                    Widzisz autorka napisała co napisała,ale jak zostało przypomniane,że wszak sama gruba to już jej prawo do takich spostrzeżeń zostało odebrane i na tym się skupiono.Bo gruba nie ma prawa tak pisać.
                    • lilly_about Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 12:03
                      Nie, bo się ludzie zastanawiają skąd ten wątek i po co. Ameryki wszak nie odkryła.
                      • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 12:08
                        A któreż to z wątków odkrywają Amerykę?
                        • lilly_about Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 12:13
                          No właśnie ten,. Stwierdzenie: szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne jest dla ciebie czymś nowym?
                          • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 12:16
                            Dla mnie nie,dla ciebie nie,znaczy nie można takiego wątku stworzyć?
                            • lilly_about Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 12:52
                              Po co, jeśli nie dla samodowartościowania? A na tym to można się przejechać.
                              • gryzelda71 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 12:55
                                Czy dowartościować się to przestępstwo?
                                • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 15:56
                                  Nie, to miał właśnie miał być wątek dowartościowujący się, ale nie wypaliło bo ktoś wyszperał że autorka sama jest gruba big_grin
                  • rosapulchra-0 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 13:04
                    lilly_about napisała:

                    > No to jak chce sobie poprawić samopoczucie, to niech to zaznaczy na wstępie, bo
                    > czasami może się jeszcze bardziej zdołować.

                    ale to wy wysnułyście takie wnioski i wmawiacie go autorce posta, a to nie w porządku suspicious
                    • lilly_about Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 13:34
                      Jakie wnioski? Co wmawiamy? Napisałam tylko, że zaczynanie takiego wątku niczemu nie słuzy, bo to nie jest prawda objawiona, że kobiety w każdym rozmiarze moga wyglądać nieatrakcyjnie.
                  • misself Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 14:38
                    lilly_about napisała:

                    > No to jak chce sobie poprawić samopoczucie, to niech to zaznaczy na wstępie, bo
                    > czasami może się jeszcze bardziej zdołować.

                    Skoro jestem gruba, a szczupłość nie równa się atrakcyjność, to na kij się męczyć i odchudzać? Kij w mrowisko ma dwa ostrza wink
                    • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 15:57
                      Właśnie wink
                • iamhier Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 13:25
                  No,cóz pulpeciki......to sa Latynoski lub kobiety mieszane ,innej rasy.I tak sie kaurat sklada moje damy,ze te panie maja anorektyczne BMI,a swietnie wygladaja.Maja kragle ksztalty,wielkie biusty jak na swoja mase....Taka uroda.Taka Salma Hayek ma BMI 18-w porywach 19....to samo reszta.Beyonce jest czarna wiec ma kompletnie inna budowe...

                  Nie mozecie porownywac kobiet rasy bialej do pan o tym pochodzeniu...Bo one sa leciutkie,nie za duze (max.173/4 cm) maja kragle ksztalty,ale sa kobiece....drobne,i lekkie......Z kolei te ponoc pikne blondyny jak przytyja np.w ciazy to ladne juz nie sa....maja grube kosci i sa wielkie...niekobiece....
                  • franczii Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 08.03.11, 08:07
                    no akurat lopez ani Beyonce do drobnokoscistych sie nie zaliczaja
          • rosapulchra-0 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 10:54
            lilly_about napisała:

            > A dlaczego nagle okazało się na tym forum, że nie można nosic rozmiaru 36, bo j
            > est się anorektyczną, niezgrabną przedstawicielką większości? Dziwnym trafem na
            > gle ujawniły się te, co noszą 40 i w górę i właściwie nie wiadomo, co chcą osią
            > gnąć ? No kurde nie stwarzajmy niepotrzebnych problemów. Jak ktoś nosi rozmiar
            > 40 i dobrze się z tym czuje, to niech nosi.

            a rozmiar 40 to taki strasznie zły jest? magicznie zmienia człowieka w potwora zaraz?
            • matsuda jeśli rozmiar 40 jest w ofercie sklepów xxxxxxxxxl 07.03.11, 11:03
              a mniejszych tam nie ma, a niektórych kolekcji nie kupisz w ogóle to chyba o czymś świadczy.
              • gryzelda71 Re: jeśli rozmiar 40 jest w ofercie sklepów xxxxx 07.03.11, 11:05
                O czym?O widzimisie właściciela?
              • rosapulchra-0 Re: jeśli rozmiar 40 jest w ofercie sklepów xxxxx 07.03.11, 13:22
                matsuda napisała:

                > a mniejszych tam nie ma, a niektórych kolekcji nie kupisz w ogóle to chyba o cz
                > ymś świadczy.

                bzdura totalna, nawet gdy byłam gruba to ubierałam się w sieciówkach w Polsce, więc.. nie klep głupot, jasne? rozmiar 40 jest jak najbardziej dostępny w rozmiarówce ubraniowej w NORMALNYCH sklepach. I chyba tylko w Polsce występuje "fenomen" sklepów dla puszystych oraz jawna i dozwolona przez prawo dyskryminacja ludzi otyłych. Zresztą Polska to w ogóle kraj "fenomenów" suspicious
                • misself Re: jeśli rozmiar 40 jest w ofercie sklepów xxxxx 07.03.11, 14:40
                  rosapulchra-0 napisała:
                  > rozmiar 40 jest jak najbardziej dostępny w rozmi
                  > arówce ubraniowej w NORMALNYCH sklepach.

                  42 też i nawet 44 się zdarza.
                  • rosapulchra-0 Re: jeśli rozmiar 40 jest w ofercie sklepów xxxxx 07.03.11, 14:46
                    W H&M w Galerii Centrum w Warszawie kupowałam sobie ciuchy w rozmiarze 46-48, więc to co napisała @matsuda nie tylko jest chamskie w swojej wymowie, ale pospolitą, głupią i jakże miałką próbą manipulacji uncertain
                    • matsuda Re: jeśli rozmiar 40 jest w ofercie sklepów xxxxx 07.03.11, 15:06
                      Jeśli na Ciebie rozmiar 48 jest najzupełniej do przyjęcia to jedz śmiało!!
                      • rosapulchra-0 Re: jeśli rozmiar 40 jest w ofercie sklepów xxxxx 07.03.11, 15:12
                        matsuda napisała:

                        > Jeśli na Ciebie rozmiar 48 jest najzupełniej do przyjęcia to jedz śmiało!!

                        ty naprawdę jesteś trollem.
              • iamhier Re: jeśli rozmiar 40 jest w ofercie sklepów xxxxx 07.03.11, 13:37
                Ja nosilam rozmiar 38/40 przez 4 lata w swym zyciu i to okres głębokiej depresji dla mnie był.Nie moglam na siebie patrzec w lustro i kupowalam stroje w rozmiarze 42.Nie wyobrazam sobie zebym tak wygladala.....Tak moze wazyc kobieta w wielu 50 lat....a nie młódka...
                • gryzelda71 Re: jeśli rozmiar 40 jest w ofercie sklepów xxxxx 07.03.11, 13:43
                  Masz kiepską kondycję psychiczną.Nad tym bym popracowała,bo rozmiar 40 to pikuś przy innych nagłych chorobach np.
                • rosapulchra-0 Re: jeśli rozmiar 40 jest w ofercie sklepów xxxxx 07.03.11, 14:49
                  iamhier napisała:

                  Tak moze wazyc kobieta w wi
                  > elu 50 lat....a nie młódka...

                  a co ma wiek do prawidłowej wagi, że tak zapytam? suspicious
                  • gazeta_mi_placi Re: jeśli rozmiar 40 jest w ofercie sklepów xxxxx 07.03.11, 16:03
                    Z wiekiem przemiana materii spada, więc osobom starszym ciężko jest się odchudzić, stąd są bardziej usprawiedliwione niż osoby młode.
                    • gryzelda71 Re: jeśli rozmiar 40 jest w ofercie sklepów xxxxx 07.03.11, 16:09

                      > Z wiekiem przemiana materii spada, więc osobom starszym ciężko jest się odchudz
                      > ić, stąd są bardziej usprawiedliwione niż osoby młode


                      I to twoja wymówkabig_grin
            • lilly_about Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 11:06
              Jak dla kogoś nie jest zły, to niech mu będzie. Przecież to właśnie napisałam.
              • jogo2 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 11:27
                Pewnie, że i 40 i 42 może być tak samo urodziwe jak 36, że o 38 nie wspomnę. Chodzi może o to co lansują kreatorzy mody i w co nam każą wierzyć. Jak widzę te spiczaste kolanka, łokietki i twarze, pod którymi widać zarys twarzoczaszki (a to mi się tylko tak wydaje, że to czaszka, to są te słynne kości policzkowe) to naprawdę robi mi się żal, bo +3 - 4 kg i ta sama dziewczyna wyglądałaby o niebo lepiej. Zresztą zauważcie, że nigdy Anja Rubik, ani inny znany kościotrup nie prezentuje bielizny, tylko normalnie zbudowane dziewczyny.
                co do seksapilu i zgrabności, to prawda, że nie każdy to ma (w takim samym stopniu), co nie znaczy, że ta, która tego nie ma, powinna być z tego powodu smutna.
                I to prawda, że obok lansowania sylwetki typu miss obozu dużym problemem jest otyłość, zwłaszcza wśród dzieci, z tego naprawdę ciężko wyrosnąć i to deformuje kości.
                • josi.e Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 13:40
                  Nie uważam nazywania kogokolwiek kościotrupem za przejaw wysokiego poziomu kultury autora. i.pinger.pl/pgr234/16b95b03000b28bc4ca85e01 nie uważam też, żeby chociażby na tym zdjęciu Anja tak wyglądała. Owszem, jest bardzo szczupła, ale ja mam podobną budowę i pewnie gdybym była jej wzrostu też przez wiele osób byłabym określana w ten sposób. Na pewno pojawią się komentarze nt. wystających kości biodrowych, ale to naprawdę nie zawsze jest cecha nabyta. Oczywiście gusta są różne i zawsze są osoby, którym podobają się różne typy sylwetki. Przy pojęciu zgrabności kwestia proporcji jest najważniejsza, co zresztą zostało już wiele razy napisane i nie ma sensu rozwodzenie się nad tą kwestią, podobnie jak nad wyższością jednego typu sylwetki nad drugim. Przypomina dyskusję nad wyższością świąt BN nad Wielkanocą. Kwestia otyłości i nadmiernej szczupłości wywołanej zaburzeniami postrzegania własnego wyglądu to temat na zupełnie inną dyskusję, chociaż właściwie nie ma o czym dyskutować, bo obie te sprawy są zaburzeniami i powinny być leczone.
                  • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 16:13
                    Osoba która nazywa Anję kościotrupem zapewne oburzyłaby się gdyby ktoś nazwał kogoś grubego spaślakiem albo tłustą świnią.
                    • josi.e Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 16:32
                      Nie powinno się nazywać nikogo ani kościotrupem, ani spaślakiem/tłustą świnią/jeszcze inaczej.
            • bun01 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 12:46

              >
              > a rozmiar 40 to taki strasznie zły jest? magicznie zmienia człowieka w potwora
              > zaraz?
              Oczywiście, ale są amatorzy na tłuste szynki.
          • gulcia77 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 15:12
            Kurcze, dziewczyny! Czy was już pogięło?? 40/42 to najnormalniejszy kobiecy rozmiar. Zazwyczaj oznacza kawałek cycka, kawałek tyłka, dosć wąską talię smile
            Acha - potrafię zwrócić uwagę na fajną laskę pomimo, że sama noszę 48 (ale to już nie jest 56, które kiedys zaliczyłam), nie jest dla mnie bólem, ze może się bardziej podobać.
            Ot kwestia gustu big_grin
            I jeszcze jedno - nie bardzo mogłam w to uwierzyć, ale całkiem niedawno wygrałam wyscig o faceta (zresztą nie sprowokowany zupełnie przeze mnie) z panienką 38. Ale mimo wszystko uważam, że rozmiar naprawdę ma najmniejsze znaczenie wsród ludzi z kawałkiem intelektu umiesdzczonego w głowie, a nie w majtkach (dotyczy obu płci)
            A poza tym - naparzajcie się wzajemnie dalej big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 16:19
              Na pewno wybrał Cię a nie ją z powodu rozmiaru smile
            • dorry Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 22:05
              > nie bardzo mogłam w to uwierzyć, ale całkiem niedawno wygrałam wyscig o faceta (zresztą nie sprowokowany zupełnie przeze mnie) z panienką 38.
              I może to zdanie ma świadczyć o Twoim intelekcie? To ja już wolę być głupią blondynką, ale przynajmniej w rozmiarze 38, hehe.
        • misself Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 14:34
          gryzelda71 napisała:

          > Problem taki,że te 36 stało się jedynym właściwym rozmiarem.

          Dla kogo? Bo nie dla producentów ciuchów.
          W świecie mody liczy się tylko tzw. rozmiar 0 - czyli "na nasze" XXS, 32.
          W tym rozmiarze noszą ubrania modelki.
          Ale już ubrania, które trafiają do zwyczajnych sklepów, sieciówek odzieżowych, mają normalną rozmiarówkę: od XS do XL. Gdyby prawdą było to, co piszesz, w sklepach byłyby tylko 36, osoby drobne chodziłyby w ciuchach z działu dziecięcego, a 38 i powyżej musiały się zaopatrywać w sklepach z ubraniami dla grubasów.
          • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 16:17
            Najwięcej rzeczy w sklepach jest w rozmiarze 36-42.
            • misself Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 17:18
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Najwięcej rzeczy w sklepach jest w rozmiarze 36-42.

              To właśnie napisałam.
    • iwoniaw No i co z tego? 07.03.11, 11:25
      Owszem, można być szczupłą i niezgrabną, tyle, że jeśli ktoś jest gruby to nie znaczy od razu, że zgrabny. Te "kilka kg więcej" dobrze/nie najgorzej wygląda na kimś, kto po prostu jest zgrabny, gruby czy chudy. Jeśli ktoś natomiast nie ma wcięcia w talii, ma klockowate, proste nogi, mikry biust itd., to zdecydowanie wygląda lepiej w rozmiarze 36 niż 46.

      Ja tam mam bez względu na wagę różnicę 30 cm między talią i biodrami/biustem, wzrostu jestem raczej średniego, więc dodatkowe kg nie są widoczne tak szybko jak u kogoś, kto ma 150cm, a zdecydowanie lepiej wyglądam szczuplejsza niż tęższa.
    • adellante12 Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 12:02
      Może i nie zawsze natoomiast otyłe zawsze nie znaczy zgrabne....
      Nie ma sie co pocieszać. Czas ruszyć 4 litery i schudnąć! smile))
    • e-droczek Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 12:32
      Odkryłaś Hamerykę!
    • bun01 [...] 07.03.11, 12:45
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • kropkacom [...] 07.03.11, 12:53
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • gryzelda71 [...] 07.03.11, 12:58
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • iamhier [...] 07.03.11, 13:30
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • rosapulchra-0 [...] 07.03.11, 13:34
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • anka_cyganka35 [...] 07.03.11, 13:39
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • iamhier [...] 07.03.11, 13:42
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • gazeta_mi_placi [...] 07.03.11, 16:10
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • barbibarbi [...] 07.03.11, 14:40
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • e-droczek [...] 07.03.11, 16:01
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • anka_cyganka35 [...] 07.03.11, 13:32
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • gryzelda71 [...] 07.03.11, 13:40
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • lilly_about [...] 07.03.11, 13:44
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • anka_cyganka35 [...] 07.03.11, 13:48
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • lilly_about [...] 07.03.11, 14:34
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • anka_cyganka35 [...] 07.03.11, 14:44
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • gazeta_mi_placi [...] 07.03.11, 16:08
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • rosapulchra-0 [...] 07.03.11, 13:32
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • matsuda [...] 07.03.11, 13:37
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • iamhier [...] 07.03.11, 13:39
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • gryzelda71 [...] 07.03.11, 13:47
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • gulcia77 [...] 07.03.11, 15:30
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • rosapulchra-0 [...] 07.03.11, 15:41
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • gazeta_mi_placi [...] 07.03.11, 16:04
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • el_jot [...] 07.03.11, 16:12
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • gazeta_mi_placi [...] 07.03.11, 16:14
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • rosapulchra-0 [...] 07.03.11, 18:15
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • gazeta_mi_placi [...] 07.03.11, 20:14
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • gazeta_mi_placi [...] 07.03.11, 15:59
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • iamhier [...] 07.03.11, 13:52
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • gryzelda71 [...] 07.03.11, 14:09
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • rosapulchra-0 [...] 07.03.11, 15:10
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • iamhier [...] 07.03.11, 13:47
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • donalonso [...] 07.03.11, 16:01
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • donalonso [...] 07.03.11, 16:02
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • anab8 [...] 07.03.11, 17:08
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • el_jot [...] 07.03.11, 18:53
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • mary_lu Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 18:04
      W podobne klimaty wpadam, jak spotykam się z jedną z moich koleżanek... Ważę różnie, zwykle mam nadwagę i noszę ciuchy 40-44, ale raz na kilka lat osiągam rozmiar 38-40, mój ulubiony smile Niezależnie od rozmiaru, figurę swoją lubię, bo mam duży biust, wcięcie w talii, całą resztę niestraszącą, nic obrzydliwego ani krzywego też natura mi nie dołożyła. Żaden szał, ale nie ma na co narzekać.

      Za to moja "przyjaciółka" jest chuda, niezgrabna (krótkie nogi, zaokrąglone plecy, klatka piersiowa mocno zniekształcona, chyba krzywicą, wielkie stopy i dłonie), ale zawsze znajdzie powód, zeby poużalać sie nad wszystkimi grubaskami, które muszą się odchudzać, ale im nie wychodzi, są nieatrakcyjne, dyskryminowane itp. I po każdej takiej tyradzie przepraszająco uśmiecha się do mnie big_grin

      I ciągle używa słowa "szczuplutkie". Przyrównuje się do innej koleżanki, wagowo podobnej do niej, ale naprawdę nieprzeciętnie zgrabnej laski i znajduje same podobieństwa, widzi je jako bliźniaczki, identycznie atrakcyjne, mogące ubrać się tak samo i robiace figurą takie samo wrażenie na otoczeniu.
      • josi.e Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 18:13
        To dowodzi tylko tego, że zarówno wśród osób z nadwagą, bez nadwagi, z niedowagą, jednym słowem we wszystkich rozmiarach, znajdują się osoby pozbawione taktu i zapatrzone w siebie.
    • dorry Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 20:09
      >szczupłość wcale nie równa się zgrabności
      Ha ha ha! Padłam. Odkrycie na miarę Nobla.
      • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 07.03.11, 20:13
        Zawsze trzeba się jakoś pocieszać wink
        • matsuda Gruba=zgrabna- tiaaaa 08.03.11, 08:25
          taki wniosek nasuwa się po przeczytaniu wszystkich tych opisów "sylwetek" ww pań przy kości. Każda ma spory, w domyśle ładny biust, wcięcie w talii, zgrabną pupę, tylko pytam się jakim cudem? Jak jest to możliwe nosząc rozmiar 44, stojąc nago można powiedzieć o sobie , że ma się ŁADNĄ figurę, będąc matką kilkorga dzieci. Czas spojrzeć prawdzie w oczy- to jest jedynie Wasza projekcja, leczycie własne zwały i zwisy umniejszając szczupłym kobietom, zabierając nam to czego Wy nie macie FIGURĘ. Zamiast wziąć się za siebie łatwiej umniejszyć wartośc nieosiągalnego celu.
          • rosapulchra-0 Re: Gruba=zgrabna- tiaaaa 08.03.11, 10:49
            pierdaczysz jak potłuczona, serio, serio uncertain
            Czy Justyna Steczkowska jest niezgrabna? z tego co wiem, ma więcej niż jedno dziecko, tak? a jest nie tylko bardzo szczuplutka, ale i bardzo zgrabna, tak?
            i jak już ktoś mądrze wcześniej napisał - proporcje są ważne, nie rozmiar.
            • matsuda Steczkowska ma rozmiar 0 08.03.11, 11:19
              więc walnęłaś przykład potwierdzający swoje brednie.
              • rosapulchra-0 Re: Steczkowska ma rozmiar 0 09.03.11, 17:35
                rozmiar 0 zarezerwowany jest dla modelek, "znawco"..
          • mary_lu Re: Gruba=zgrabna- tiaaaa 08.03.11, 12:01
            Ale taki jest fakt, i co mam z tym zrobić? W dodatku bez ubrania moja figura prezentuje się chyba lepiej niż w większości ciuchów (pomijając kilka najfajniejszych sukienek).

            Tak jak większość grubszych kobiet, mam duży biust i okrągły tyłek. Talię też, bo nie jestem "gruba" (nawet rozmiar 44 to nie jest dla mnie grubość, tylko przeciętna).

            Urodziłam tylko jedno dziecko, pół roku po porodzie jedynym śladem tego faktu były o rozmiar większe stopy (moja mama urodziła czwórkę, a równolatki zazdroszczą jej figury).

            Nie każda kobieta jest zgrabna i tyle. Nawet najszczuplejsza nie będzie zgrabna, jeśli nie ma ku temu warunków, za to osoba z "dobrymi genami" może mieć 10 kilogramów więcej, niż dzisiaj jest to modne, a dalej wyglądać dobrze.
    • koza_w_rajtuzach Re: Szczupłe niekoniecznie znaczy zgrabne 08.03.11, 13:08
      hmmm... no cóż, są kobiety, które niezależnie od wagi nie będą zgrabne, są takie, którym bardziej pasuje gdy są bardzo szczupłe, ale też takie, które wyglądają lepiej gdy mają troszkę więcej ciała. Nie miej jednak najlepiej wyglądają kobiety, które mają szczupłe i wymodelowane ćwiczeniami sylwetki.
      Dużo też zależy od tego w jaki sposób ktoś tyje. Są osoby, którym tłuszcz się głównie w jednym miejscu osadza. Moja znajoma jak przytyła z 55 kg do 65 kg, to jej głównie poszło w pupę, po prostu miała wielki tyłek i nie wyglądała dobrze (choć wg mnie waga 65 dla kobiety 165 jest całkiem w porządku). Mi zawsze idzie w brzuch, zresztą nawet jak byłam całkiem chuda, to miałam spory brzuch, a im więcej ważę, tym brzuch jest coraz większy. Ale mam przykładowo sąsiadkę, która ma nadwagę (80 kg to ma na pewno) i byłam w szoku jak w tamtym roku zobaczyłam ją w stroju kąpielowym. Nie zdawałam sobie z tego sprawy, że taka pulchna osoba może być taka zgrabna, naprawdę ta tusza jakoś tak równomiernie jej się rozłożyła, miała wszystko na swoim miejscu i wyglądała ładniej w tym stroju niż w ubraniach wink). Pomyślałam, że jest zgrabniejsza ode mnie mimo, że ja nadwagi nie mam, mieszczę się w normie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka