Dodaj do ulubionych

Nie noszę rozmiaru 36

07.03.11, 08:13
Mam nadwagę. Wzrost 162, waga 70, rozmiar 40 dołem, 40-42/44 (zależy, ile miejsca dają na biust) górą.
Mieszczę się w ten sposób w szarej strefie nieistniejących. Bo jak wiadomo, istnieją tylko super laski w rozmiarze 36 i poniżej i superotyłe gdzieś tak od 50 w górę.
Której z was też nie ma?
Obserwuj wątek
    • echtom Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 08:21
      Rozległa ta szara strefa, bo większość kobiet mieści się w przedziale 38-42 smile
      • asia_i_p Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:10
        Też mi się zawsze tak wydawało, ale po lekturze tego forum zaczęłam wątpić. wink
        • tetlian Marudzisz 07.03.11, 21:23
          Marudzisz. Chcesz być szczupła, to biegiem do klubu fitness, czy na siłownię, a osiągniesz to.
          Ale też nie przesadź, bo kobiety bardzo szczupłe są jeszcze bardziej odpychające niż te otyłe. Sama skóra i kości nie wygląda ładnie. Można się taką dziewczyną pokaleczyć podczas zwykłego przytulania smile Z pulchną dziewczyną to nie grozi smile
    • figrut Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 08:22
      Mam podobnie. Ważę 2 kg. mniej o Ciebie przy takim samym wzroście, tylko ja na dół potrzebuję rozmiar 42, a na górę 40. Mieszczę się w strefie istniejących i seksownych smile Nie ubolewam nad moim rozmiarem, nie uważam, że potrzebne jest mi drastyczne odchudzanie. Dobrze się czuję taka, jaka jestem.
      • ylunia78 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:24
        figrut napisała:
        Nie ubolewam nad moim rozmiarem, nie uważam, że potrzebne jest m
        > i drastyczne odchudzanie. Dobrze się czuję taka, jaka jestem.

        Jak kiedys napisałam podobnie przy jakimś wątku na temat odchudzania,to mi nikt nie wierzył,ze można nie mieć"amby"na tle odchudzaniawink
    • kozica111 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 08:23
      Mnie chwilowo nie ma bo przytyłam w ciąży 30 kg - ale 23 już zrzuciłam i myślę że za 2 tygodnie się pojawię wink
    • angazetka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 08:57
      Obecnie mam rozmiar 36, długo nie miałam, nie zauważyłam bycia w szarej strefie. Na czym ona polega? Coś przegapiłam?
      • asia_i_p Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:12
        Na tym, że na forum jak ktoś się przyznaje do rozmiaru, to przeważnie 34/36, sugerując, że cała reszta tonie w tłuszczu.
        • osa551 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:26
          eeee, no ja teraz noszę 36, ale jeszcze rok temu ważyłam 67 przy podobnym wzroście co Ty. Nie miałam problemu z doborem garderoby ani z przyznaniem się do tego ile ważę. Choć muszę przyznać, że z 12 kg mniej znacznie lepiej się czuję.
        • gazeta_mi_placi Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:40
          Nie zauważyłam tej sugestii, zauważyłam sugestię w drugą stronę-nie ma osób po prostu szczupłych i zgrabnych, są tylko te z nawagą albo anorektyczki wymiotujące kilka razy dziennie, albo osoby szczupłe lub niezgrabne. Otyłe kobiety nie wiedzą już same w jaki sposób dosr... kobietom szczuplejszym od siebie, więc wymyślają że mają zapewne anoreksję, nic nie jedzą bądź mimo szczupłości wyglądają źle itp.
          Jedna z forumowiczek (emigrantek wink ) niechętnie przyznała że Polki są szczupłe, ale dlatego że nic nie jedzą i się głodzą , po czym w innym wątku wyczytałam że nie dość że sama jest zapasiona to jeszcze zapasła męża (który ma również nadwagę) i niestety też dzieci...
          • asia_i_p Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:49
            Tak odebrałaś ten sąsiedni wątek, w którym się spieramy?
            Ja odebrałam to bardziej w ten sposób, że założycielka wątku dotychczas skupiała się tylko na wagowym aspekcie urody, a teraz do niej dotarło, że to jednak nie wszystko.
            Nie wiem, jak inne dziewczyny, ale ja nie twierdzę, że każda dziewczyna szczupła jest anorektyczką. Twierdzę tylko, że stawianie sprawy "im szczuplej tym lepiej" może prowadzić do anoreksji. I że nie ma co zapominać, że prawidłowa waga ma i górną i dolną granicę.
            Oraz protestuje przeciwko nazywaniu dziewczyn z górnej granicy normy otyłymi, a osób z nadwagą, nawet znaczną, grubasami albo tłustymi.
            • osa551 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 10:05
              > Oraz protestuje przeciwko nazywaniu dziewczyn z górnej granicy normy otyłymi, a
              > osób z nadwagą, nawet znaczną, grubasami albo tłustymi.

              Możesz protestować do woli. Poprawność polityczna w nazywaniu osób z nadwagą i otyłych nie poprawi ich stanu zdrowia ani teraz ani w przyszłości i nie przedłuży im życia.
              • angazetka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 10:10
                Przeczytaj jeszcze raz, tylko ze zrozumieniem, o czym ona pisze.
                • osa551 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:47
                  Widocznie moje rozumienie jest inne niż twoje rozumienie wink
                  • sonia.2009 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:16
                    osa551 napisała:

                    > Widocznie moje rozumienie jest inne niż twoje rozumienie wink

                    to nie inne zrozumienie tylko twoja glupota, tepoda, ograniczenie umyslowe... mozesz wybrac co wolisz
                    • azonka1 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:45
                      > to nie inne zrozumienie tylko twoja glupota, tepoda, ograniczenie umyslowe... m
                      > ozesz wybrac co wolisz

                      wow, ależ głębia wypowiedzi, porażająca wręcz elkowencja big_grin, ale czy świadczy o jakimkolwiek rozumie to nie jestem pewna. Może jakis terapeuta by się przydał, bo koleżanka chyba zestresowana albo zakompleksiona
                    • osa551 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 22:53
                      > to nie inne zrozumienie tylko twoja glupota, tepoda, ograniczenie umyslowe... m
                      > ozesz wybrac co wolisz

                      Opinia wirtualnych bytów o moim poziomie inteligencji etc. zupełnie mi zwisa.

                      Być może należałoby jednak trochę wyluzować forumowiczko sonia.2009- to TYLKO forum internetowe.

                      O mniejszy poziom chamstwa w wypowiedzi, nawet Cię nie poproszę, bo to o Tobie świadczy, a nie o mnie.
            • lavinka Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 10:33
              To może jeszcze przestańmy nazywać chudziaki szkieletorami oraz anorektyczkami i wszyscy będą szczęśliwi. Nie raz i nie dwa jestem taksowana przez inne dziewuchy z powodu swojej nieszczęsnej figury modelki(jakby było czego zazdrościć, phi). Ich miny mówią wiele o tym, jak mnie nazwą na privie. Dla mnie obrażanie kogokolwiek z powodu jego wyglądu (jaki by nie był) nie jest uzasadnione. No chyba, że wrodzonym chamstwem. Kropka.
          • lavinka Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 10:30
            Zazwyczaj trolujesz ale tu masz rację. Wystarczy mieć rozmiar 36 i od razu z marszu zostaje się anoretyczką. Bo to niemożliwe, żeby mieć genetycznie uwarunkowane drobne kości i niedużą masę mięśniową. I niemożliwe jest by nie tyć od czekolady i cukru. Zawsze to obśmiewam, bo słodzę okrutnie i nijak to nie wpływa na moją wagę. Utyć kilogram to dla mnie długa mozolna praca. A i tak jak się zagapię i nie pilnuję by jeść dużo tłustego mięsa - z powrotem chudnę. No ale ja mam pecha, rodzinę co prócz "chudych" genów dała mi zamiłowanie do codziennego ruchu. Nie usiedzę weekendu przed telewizorem, już w tygodniu mnie nosi i czasem idę na 3-4godzinny spacer po mieście(w ciepłym sezonie idę na rower). Ludzie w godzinach szczytu tłoczą się w korkach, a ja w tym czasie spaceruję po jakimś parku lub robię zdjęcia ciekawej architekturze. Drobny wysiłek sprzyja przyrostowi masy mięśniowej redukując przy okazji syndrom oponki (u mnie akurat syndrom tycia brzuchem co mi nie odpowiada, bo wolę tyłkiem smile ).
    • sadosia75 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:06
      Mam 175 cm wzrostu. Gdybym ciagle nosila rozmiar 36 to wygladalabym jak ofiara lodowki zamknietej na klodke.
      Sa ubrania,ktore faktycznie maja rozmiar 36. Ale jednoczesnie nosze i 38 a plaszcz zimowy mam w rozmiarze 40.
      Nie mam jednego stalego rozmiaru bo i rozmiarowka sklepow jest rozna.
      Wiec ten 36 w ogole mnie nie pociesza i nie doluje. Ot sklep sobie wymyslisz,ze ten rozmiar to akurat 36 i ok . gdyby bylo 40 tez bym nie narzekala.
      Gorzej mam z butami.
      Jeszcze troche a zaczne kupowac w dziale dzieciecym.
      • lukrecja34 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:14
        mam 173 cm wzrostu i ważę 72 kg
        rozmiar to 42-44
        mam problem z zakupem spodni-muszą być długie,zachodzące na pięty czyli mieć ze 109 cm długości,do tego szerokie w biodrach-duuży problem,zazwyczaj są za krótkie
        bluzki-mam 106 w biuście więc spora część nie dopina się lub pęka w szwach (zwłaszcza,że reszta góry raczej szczupła).
        teraz schudłam więc mimo wszystko łatwiej coś kupić ale pół roku temu nosiłam 46-48 i żeby wtedy się ubrać to musiałabym mieć worek kasy albo zakładać babciowe,bezkształtne i workowate ciuchy..
        teraz zaczynam istnieć w sklepach big_grin
        • sadosia75 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:22
          Dlugie materialowe spodnie ma Orsay/Orsey?
          Dzinsowe Wrangler, Bershka, Pimkie.
          Coraz czesciej jezdze do sasiedniego miasta i kupuje spodnie w De Facto. dopasuja mi do ciala i w sumie place grosze. jakosciowo bywa roznie ale mozna trafic na bardzo ladne ciuchy.
          Najgorzej jest kupic ladne spodnie z marynarka. jak spodnie pasuja to marynarka za duza. jak marynarka pasuje to spodnie za szerokie albo za krotkie.
        • justinehh Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 23:46
          Spróbuj dobrać prawidłowy rozmiar stanika i poszukaj ciuchów biubiu i od razu świat będzie lepszy smile
      • remain.in.light Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 17:48
        183cm, 70kg - rozmiar 36 to bylby total hardkor big_grin
      • canuck_eh Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:53
        sadosia, no ja sie usmialam ze stwierdzenia "ofiara lodowki zamknietej na klodke" Matychmiast znalazlo sie to u mnie w kapowniczu z roznymi takimismile
        Co do mojego rozmiaru.To swego czasu mialam rozmiar 10-12 w zaleznosci jakiej firmy kupowane( to jest chyba europejskie 38-40 ale lba sobie obciac nie dam) w zwiazku ze musialam zaczac brac pewne leki moj rozmiar spadl do 4-6 i to w bardzo krotkim czasie i z tego to ja nie bylam zadowolona bo rzeczy ktore musialam kupic bo nie bylo sie w co ubrac wisialy na mnie i tak i tak.W koncu sie wyprostowalo o tyle o ile i wrocilam do rozmiaru 10.Ile waze nie mam pojecia bo nie bede sie stresowac z wchodzeniem na wage, zdaje sobie sprawe z tego ze mam odrobine nadwagi , tu i tam pewne mankamenty, ale jakos nie moge sie przekonac do zadnej diety bo wedlug mnie sa o k...tylka potluc.Zrzucisz kilogramy a potem chwila nieuwagi i buch szybko nadrabiasz to co tygodniami zrzucalas.
    • paskudek1 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:18
      ja się najczęściej nie łapię w zadnym rozmiarze jeżeli chodzi o biust. tzn w rozmiarze który by na mnie nie wisiałsmile Plecy pasują. talia jak cię moę a biuście się rozchodzi. I to przy obwodzie w biuście 96 cm czyli nie jakieś monstrum smile I też słyszę że jakieś dziwaczne wymagania mam i trudno żeby na mnie jedną szyli ciuchy.
      • asia_i_p Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:30
        Ja się w biuście poddałam - kupuję w lumpeksach angielskie - Dunnes Stores, Dorothy Perkins, Marks & Spencer, nawet Atmosphere jakoś zauważają, że można mieć biust szerszy o 25 cm w obwodzie niż talię. Te dwa środkowe są w Polsce dostępne także nowe, ale nie bardzo mnie stac. Żeby w przeciętnym polskim sklepie wygodnie dopiąć się w biuście, muszę brać rozmiar 44-46, a wtedy w ramionach mam po kilka centymetrów zapasu z każdej strony (a zdecydowanie nie jestem wąska w ramionach), a i dołem powiewa.
        Z tańszych sieciówek dosyć łaskawe dla biuściastych jest C&A, z hipermarketowych marek Tesco F&F.
        • agaja5b Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 10:08
          Tez mam ten problem od kiedy urósł mi biust, tzn. jak nie miałam dzieci i nosiłam rozmiar 36 przy wzroście 160 zawsze wszystko sie nie dopinało w cyckach wrr..., większy rozmiar zwisał w ramionach i też wszyscy mówili że nie wymiarowa jstem, marudzi gó...ara jedna(nie wyglądam na swoje lata)itd. Teraz noszę 38 ale ostatnio znowu mi się przytyło bo odstawiłam małą od piersi i automatycznie waga w góręsad a i niektóre rzeczy mam też w rozm. 40. I ten biust w sumie nie jakis monstrualny bo 75 F ale z ciuchami problem.
        • kura17 Asia - ubrania 07.03.11, 11:55
          probowalas polskiej firmy BiuBiu?

          tam mozna kupic ciuchy w konkretnym rozmiarze (38, 40, 42, ...) ale w kazdym rozmiarze jest KILKA rozmiarow biustu! mozna sobie dopasowac smile oczywiscie sa instrukcje, jak mierzyc i jaki rozmiar probowac.

          ciuszki sa swietne, oferta coraz wieksza. warto sprobowac smile biusciaste dziewczyny sa zachwycone. maja tez oferte w sklepach stacjonarnych.
          • kura17 Re: Asia - ubrania 07.03.11, 11:59
            nie moge podac linku do sklepu! informuje mnie, ze to spam!

            adres netowy jest oczywisty wink
            wystarczy wpisac biubiu . pl [bez przer, oczywiscie]


    • e_r_i_n Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:19
      36 to ja chyba nigdy nie nosiłam.
      Po ostrym Dukanie, który stał się mniej ostry wink, góra 40, dół - różnie bardzo, 42-44.
      Dukan jest od dzisiaj grany po raz kolejny - cel: 40 bez wątpliwości.
      • zawszeolga111 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:32
        175cm wzrostu,rozmiar 38,wydaje mi sie ok,ale moje kolezanki nosza 44 -46 i jakos kupuja w miare fajne ciuchy,czasami i te w rozm.36 -40 wygladaja jak szmaty ,aby kupic cos ladnego pasujacego trzeba sie postarac,poszukac i chyba rozmiar nie ma juz takiego znaczenia w wielu sklepach sa juz i te wieksze rozmiary.
    • belle_amie Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:34
      ja może nadwagi nie mam ale za to duży brzuch smile 36/38 nosiłam trochę przed ciążą, wtedy też ważyłam 58 przy 161cm wzrostu, teraz mam ok 62kg ale to mi się jakieś nieadekwatne wydaje takie podawanie wagi.. lepiej wymiarami, ja mam na dzień dzisiejszy 99cm w biuście, 88cm w pasie i 101cm w biodrach. rozmiar głównie 40 w chwili obecnej, czasami 38 a czasami 42 (zależy gdzie i co trzeba kupić).
      generalnie dobrze mi ze sobą ale ten brzuch mnie drażni bo czasami jak ubiorę jakąś bluzkę czy sukienkę to wyglądam jak w ciąży a przy rocznych bliźniakach byłabym w takim stanie postrzegana jako szalona big_grin
      • asia_i_p Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:41
        Rozmiary też niewiele w sumie mówią - ja mam niby 106-80-104, ale co z tego, jeśli to 80 to w najwęższym miejscu, a poniżej jest spory brzuszek. Też mnie drażni. I podobno niestety ta otyłość brzuszna jest najgorsza dla zdrowia.
        • figrut Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 10:02
          ja mam niby 106-80-104, ale co z tego, je
          > śli to 80 to w najwęższym miejscu, a poniżej jest spory brzuszek.
          Ja mam zupełnie inaczej, bo 97-75-100 i tez mi ciężko rozmiar dobrać, bo jak dobre w talii, to ud nie przecisnę przez nogawki, a jak dobre w biodrach i w udach akurat, to w talii mocno odstaje.
        • turzyca Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 21:12
          je
          > śli to 80 to w najwęższym miejscu, a poniżej jest spory brzuszek. Też mnie draż
          > ni. I podobno niestety ta otyłość brzuszna jest najgorsza dla zdrowia.

          Podobno taki niski brzuch, wchodzacy wliczajacy sie wrecz w obwod bioder nie jest taki zly, trudno utyc w dolnej polowie ciala i nie miec warstewki tluszczu na brzuchu. Zly jest brzuch wysoki, ciagnacy sie od podbiuscia po lono, wplywajacy na obwod talii.
          Ze swoimi 80 cm jestes wg Detlefa Papego akurat na gornej granicy zdrowego obwodu talii.
          • elske Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 13:57
            turzyca napisała:

            > je
            > > śli to 80 to w najwęższym miejscu, a poniżej jest spory brzuszek. Też mni
            > e draż
            > > ni. I podobno niestety ta otyłość brzuszna jest najgorsza dla zdrowia.
            >
            > Podobno taki niski brzuch, wchodzacy wliczajacy sie wrecz w obwod bioder nie je
            > st taki zly, trudno utyc w dolnej polowie ciala i nie miec warstewki tluszczu n
            > a brzuchu. Zly jest brzuch wysoki, ciagnacy sie od podbiuscia po lono, wplywaja
            > cy na obwod talii.

            To w którym miejscu obwód bioder mierzysz , skoro niski brzuch może się wręcz wliczać w obwód bioder? Prawidłowo obwód bioder mierzy się w najszerszym miejscu, uwzględniając wypukłość pośladków ( z przodu wychodzi mniej więcej na wysokości spojenia łonowego). Jesli któraś zmierzy sobie biodra wyżej, spodnie będą na bank za ciasne.

            Obwód pasa prawidłowo mierzy się wraz z wypukłością brzucha.

            Pamietam, jak przed ciążami problemy z kupieniem spodni dla siebie. Niby szczupła byłam (155cm , waga 50 -55 kg, zależy od pory roku). I zawsze, kiedy spodnie były dobre w biodrach i udach , mocno odstawały w pasie (bo choć wizualnie byłam szczupła, miałam bardzo wypukły tyłek). Tyle ze ja szczęściara jestem, bo z zawodu krawcowa. skończyło sie na tym, ze całą garderobę w szafie miałam szytą na swoja figurę. A po ciążach, tyłek zniknął, za to pokazały sie dodatkowa kilogramy i brzuch ( z którym walczę). Ostatecznie nie wiem w jakim rozmiarze mam ubrania w szafie, bo nie patrze na rozmiar, ale na to jak w danym ubraniu się prezentuję. Wiosna idzie, muszę wyciągnąć tkaniny z szafy i uszyć coś fajnego .
    • gazeta_mi_placi Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:34
      Współczuję, nie jest to dobre dla Twojego zdrowia i po postach widzę, że też dla własnej samooceny, ale zawsze można przejść na dietę i zacząć ćwiczyć zamiast zazdrościć osobom szczupłym.
    • agata_abbott Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:44
      Wyobraź sobie, że "laski w rozmiarze 36" i te w jeszcze mniejszym też mają bardzo duże problemy z zakupem ubrań. Uważam mimo wszystko, że lepiej być w środku skali, niż na jej skraju.
    • xxe-lka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:50
      też nie noszę 36 i dobrze mi z tym
      noszę 38 czasem 40-stkę kupuję i dobrze się czuję z moim ciałem
      • verdana Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 09:55
        Problem nie w rozmiarach 40-42, bo takich ubrań jest pełno, ale w róznicach rozmiarów u tej samej kobiety. Jesli góra jest S, a dół L lub odwrotnie, to żadne sukienka, kostium, plaszcz nie będą pasowały.
        Jesli może to pocieszyć którąkolwiek, to powiem, ze najgorszy jest wzrost. Na 150 cm NIC nie ma, a jesli jest - to w rozmiarach dzieciecych. Na domiar zlego wszystkie góry mają talię, ktora wypada w okolicach bioder, a więc się nie dopina.
        • czarnaalineczka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 10:47
          zawsze zostaja sklepy z odzieza dziecieca smile
    • tully.makker Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 10:04
      Ja nosilam 38 / 40 nawet jak wazylam 48 kg przy wzroscie 170 cm. Zwlaszcza na gorze - mam dosc szerokie ramiona i duzy biust.

      Inna sprawa, ze rozmiar rozmiarowi nierowny - ostatnio coraz czesciej musze kupowac majtki XS, choc biodra raczej mi nie schudly od czasu, gdy nosilam rozmiar M.
      • hanyszka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 10:43
        Też kiedyś wazyłam > 50 przy wzroście 170 cm. Nie westchnę "ach, gdzie te czasy", bo wyglądałam jak śmierć na urlopie.
        Nosiłam wtedy rozmiar 34, choć jestem mocnej budowy.
        38 to zdrowa średnia i zamierzam się jej trzymać.
        ----------
        Vimes wędrował smętnie po zatłoczonych ulicach, czując się jak jedyna marynowana cebulka w sałatce owocowej.
      • liza_s Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:19
        Mam podobnie - szerokie ramiona, biust może średni, ale szerokie plecy i klatka piersiowa. Efekt - przy wzroście 170 cm i obecnej wadze 58-60 kg noszę górę 40/42. Góra w rozmiarze 36 jest dla mnie nieosiągalna.
    • hanyszka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 10:38
      Wg BMI masz nadwagę, ale pewnie o tym wiesz.
      Nie chodzi o to, by być super laską, nadwaga oznacza kłopoty ze zdrowiem, nie dziś, to jutro.
      Autoterapia na forum raczej nie pomoże.
      ----------
      Vimes wędrował smętnie po zatłoczonych ulicach, czując się jak jedyna marynowana cebulka w sałatce owocowej.
      • angazetka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 10:42
        > Wg BMI masz nadwagę, ale pewnie o tym wiesz.

        Nie, no skąd, z pewnością nie wie i dlatego zaczyna post od stwierdzenia "mam nadwagę".
        • hanyszka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 10:49
          Tak, i dlatego napisałam "pewnie o tym wiesz" wink
          Natomiast teza, że z jednej strony są kościste laski w r. 36, a z drugiej mocno otyłe w wersji 50+ jest nie do obronienia. Większość polskich kobiet nosi rozmiar 40-42-44. Czy jest w Polsce wystarczająco dużo sklepów, gdzie mając taki rozmiar, można się fajnie ubrać, to zupełnie inna sprawa.
          A schudnąć warto przede wszystkim dla zdrowia, a nie nie dla bycia superlaską. Temat "rozmiarówki" to temat zastępczy IMHO.
          ----------
          Vimes wędrował smętnie po zatłoczonych ulicach, czując się jak jedyna marynowana cebulka w sałatce owocowej.
          • verdana Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 13:21
            Niewielka nadwaga w wieku srednim i starszym przedłuża zycie średnio o kilka lat. Warto zatem starać sie schudnąć, stosować szereg wyrzeczeń, aby osiągnąć prawidłowe BMI, byc zdrowszym i żyć krócej.
          • asia_i_p Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 13:42
            Teza była, że na e-mamie są albo takie, albo takie, nie w Polsce. I w sensie, że większość tych, co się przyznaje, ma to 34/36, a pozostałe, jeśli zadeklarują, że mają więcej, z punktu słyszą, że są grube.
      • zuzanna56 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 10:43
        A ja noszę, nawet bywa 34. No i co z tego, taka już jestem, tak mam od 20 lat z wahaniami wagi +2 kg. Nie jest to jakąś specjalną moja zasługą, raczej geny. Dziewczyny, dajcie spokój, nie przejmujcie się.
      • kura17 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 12:04
        heh... juz pisalam to kiedys tutaj na forum... zrobiono badania naukowe, ktore pokazuja, ze NAJZDROWSZE sa osoby (w roznym wieku), ktore maja... delikatna NADWAGE... tak, tak... wlasnie taka, jak Asia, mniej wiecej - pare kilo ponad "dozwolony" BMI...

        wyszlo, ze takie osoby, z PAROMA kilogramami wiecej, sa zdrowsze od tych... szczuplejszych smile

        oczywiscie nie mowimy tutaj o sporej nadwadze, czy otylosci - to na ogol zdrowsze nie jest, ale lepiej nie bic na alarm w sprawie tych, ktorym brakuje nieduzo do gornej granicy wink
    • mona_mayfair Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:03
      taak, faktycznie... ja, rozmiar 34 tez mam wrażenie, że nie występuje w naturze..
      • zuzanna56 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:11
        Bo nie wystepujewink
        Wiecie co, smieszne jest to że 20 lat temu zdając maturę wyglądałam tak samo jak teraz i nosiłam 38, potem 36, potem (w niektórych sklepach) 34. To mili producenci ubran przekonują kobiety, że sa szczupłe wink
    • vivibon Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:11
      Rozmiar ubrania ma niewiele wspólnego z właściwym wyglądem, no może poza ekstremami typu XXS czy XXXL. 36 z Bershki, znacząco się różni od 36 ze skandynawskich czy angielskich sklepów, więc takie uogólnianie jest bez sensu .
      • zuzanna56 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:12
        No dokładnie.
      • ihanelma Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 13:30
        Dokładnie tak. 36 "niemieckie" jest OLBRZYMIE najczęściej.
        Ja też się trzymam kilku "swoich" sklepów, tam trzymają rozmiary i wiem, że jak pójdę, to coś kupię. Ja tam lubię robić zakupy szybko i konkretnie wink
        W sieciówkach często metka z rozmiarem jest przyszywana chyba losowo wink. Nawet tych z "ambicjami" wink.
        • rosapulchra-0 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:54
          ihanelma napisała:

          > Dokładnie tak. 36 "niemieckie" jest OLBRZYMIE najczęściej.

          zaraz przyjdzie jedna forumka z Niemiec i Ci powie, że się nie znasz, bo ona nosi 38 i jest bardzo szczupła wink
    • sueellen Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:14
      Kolejny raz przekonuje się że waga nic nie znaczy bo np ja przy wadze 60kg bez problemu mieszcze sie w 36 i Ski a nawet XSki. W 9 mcu ciąży wazylam 78kg i wchodzilam w Mki i 38-40, po ciąży dlugo mialam wagę 65kg i nosilam 38 górą i 38-40 dół... A wzrost mam podobny do Twojego, tyle, że jestem dośc wysportowana. W zyciu nie uważalam się za otyłą czy nieistniejacą!

      Nigella tez nie nosi 36 ani 38 ani pewnie nie nosi 40, a i tak uważana jest za seksbombę;
      https://i.thisislondon.co.uk/i/pix/2009/05/nigella-lawson-415x289.jpg
      • zuzanna56 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:17


        > Kolejny raz przekonuje się że waga nic nie znaczy bo np ja przy wadze 60kg bez
        > problemu mieszcze sie w 36 i Ski a nawet XSki.

        Dokładnie.
        • krapheika Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:23
          A ja nosze 36-38 z przewaga niuestety na 38, ale pracuje, by spodnie 36lepiej lezaly.40,42 to ja w ciazy nosilam, gdybym miala dalej nosic 40, 42 to bym sie zalamala.
          • ylunia78 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:27
            krapheika napisała:

            > A ja nosze 36-38 z przewaga niuestety na 38, ale pracuje, by spodnie 36lepiej l
            > ezaly.40,42 to ja w ciazy nosilam, gdybym miala dalej nosic 40, 42 to bym sie z
            > alamala.

            No to 3/4 ematek musi sie pójść powiesic czyli?;/
            • krapheika Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:35
              Sorry, ale co mnie ematki interesuja? jak dla mnie moga i numer 50nosic.Ich problem zdrowotny i estetyczny nie moj. Dla mnie 40 jest rozmiarem DUZYM chyba,ze kobieta ma z jakies 180cm wzrostu. Moze i ktos sie czuje dobrze noszac rozmiary 40 i powyzej, ja sie nie czulam i ciaze wspominam z niesmakiem.
            • zuzanna56 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:38

              > No to 3/4 ematek musi sie pójść powiesic czyli?;

              Wyluzowaćsmile
              Zauważyć dobre rzeczy np. ładny biust smile
              Chude dziewczyny nie zawsze mają ładny, wiem cos o tym.
      • adwarp Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 12:01
        tu jest prawdziwą seksbombąsmile

        glossynews.com/wp-content/themes/gazette/thumb.php?src=http://glossynews.com/wp-content/uploads/2009/09/nigella-lawson1.jpg&h=300&w=300&zc=1&q=90
        • kura17 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 12:17
          a co jest zlego, nie-seksownego w tym zdjeciu?
          bo nie bardzo rozumiem?
          • potworski Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 18:00
            kura17 napisała:

            > a co jest zlego, nie-seksownego w tym zdjeciu?
            > bo nie bardzo rozumiem?


            To ci wyjaśnię=prawdopodobnie chodzi o te dwa ciężkie naleśniki sięgające pępka.
        • rosapulchra-0 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 14:38
          wygląda na przerobioną fotkę w fotoszopie uncertain
        • aneta-skarpeta Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 20:44
          jak na 50-tke to wyglada apetycznie

          zawsze moze nie zdejmowac stanika do seksuwink
      • potworski Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 17:59
        sueellen napisała:

        > Nigella tez nie nosi 36 ani 38 ani pewnie nie nosi 40, a i tak uważana jest za
        > seksbombę;


        =pewnie głównie dlatego, że prawie nigdy nie pokazuje się od pasa w dół.
        • kropkacom Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 18:37
          > =pewnie głównie dlatego, że prawie nigdy nie pokazuje się od pasa w dół.

          Co nie zmienia faktu, że dla wielu jest seksowna. I stwierdzenie to nie powinno nikogo dziwić. Z gustami się nie dyskutuje.
    • ylunia78 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:26
      Taaaaa.Ja lubię jak ide na wielkie targowisko w moim mieście i jak o cos pytam to słyszę,że rozmiary standart.Pytam więc ile ma takich klientek jeden z drugim w rozmiarze 36?
      Ile kobiet po 30tce ma wygląd Barbie?
      Bo ja nie tyle co tam mam nadwagę(pewnie mama,ale wisi mi towink co wysoka jestem.
      • zuzanna56 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 11:36

        > Ile kobiet po 30tce ma wygląd Barbie?

        Ale rozmiar 36 to nie jest wygląd Barbie.
        Ja mam więcej lat, jestem szczupła ale mam sto pięćdziesiat tysięcy kompleksów, nawet z tym rozmiarem...
      • osa551 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 12:46
        > Ile kobiet po 30tce ma wygląd Barbie?

        Ja mam 38 lat i rozmiar 36, wierz mi - do Barbie mi baaaardzo daleko. 36 to żaden szał szczupłości, normalna sylwetka u osoby o przeciętnym albo niskim wzroście.
    • ihanelma Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 12:00
      Ja mam obecnie 34 przy podobnym wzroście. Też nie mam 36 tongue_out
      Wcześniej najczęściej kupowałam 36 ale ... rozmiary zrobiły się chyba przychylniejsze dla klientek i od jakiegoś czasu mam 34 przy niezmiennych parametrach waga/wzrost tongue_out
      • bei Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 12:36
        Antropologicznie ejstem poprawnie wyskalowana- ale przemysł odzieżowy i tak takich ubran nie szyje.
        Uwierz, ktos, kto nosi 36 ma tez problemy, by te ubranie dobrac (nie wspominam juz o niemeickim 36- gdzie ubiera je u nas osoba o rozmiarze 42)
        Noszę mniej niż 36 i tez mam kłopoty.....
        • ihanelma Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 12:48
          Zwłaszcza, jak nie ma 172 wzrostu wink
    • marta-zs Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 13:15
      Zazdroszczę Wam waszych 38+. W ciąży ważąc 70kg przy 164 wygladałam naprawde wspaniale, te krągłości(brzuch z tego wszystkiego raczej niewiele wazył-max 5kg) wink
      Ja mam rozmiar 32 lub 34. I kupowanie ubrań jest dla mnie koszmarem, prawie wszystko za duże, lub mały wybór.
      Najodowiedniejsze by było dzieciece 134/140, bluzki ok, ale spodnie przykrótkie.
    • szironna Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 13:33
      dziewczyny myślę że trzeba 2 rzeczy wypośrodkować:
      1/kwestia zdrowia
      2/kwestia dobrego samopoczucia
      nie ma co wariować na punkcie wagi i wyglądu, niemniej dobrze jest o siebie dbać. poza tym mamy pewne uwarunkowania genetyczne i od tego nie uciekniemy. ten kto jest grubej/drobnej kości dalej taki będzie, niezależnie od podjętych działań. ja mam 174cm i ważę jakieś 50kg. taka moja "uroda", taką siebie akceptuję. dla niektórych pewnie jestem wieszakiem, dla innych super laską wink kiedyś stresowałam się tym, że mam długie nogi i niezbyt duży biust (pajączek wink ). teraz mi to lotto wink dbam o siebie, uprawiam sport i zaakceptowałam siebie. myślę że to ważne, ponieważ tak nas inni odbierają, jak sami siebie widzimy wink
      • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 18:47
        do szironna-no jeszcze żeby koleżanki moje wyleczyć z anoreksji nikotynowej i narkotykowej to świat byłby piekny.Przestalyby wreszcie truc ludzi dokola.Bo wiekszosc kobiet pali tylko dlatego zeby nie tyc.To samo dotyczy lekomanek....
    • count_zero A ja noszę 36... 07.03.11, 15:06
      ...ale tylko dlatego, ze zmieniła się rozmiarówka. Na studiach byłam szczuplejsza i nosiłam 38.
    • suazi1 Rozmiar 36 i superlaska to niekoniecznie to samo! 07.03.11, 15:08
      Nieraz widziałam dziewczyny niespecjalnie prezentujace się w r. 36 i baaardzo apetyczne 40-tki. Tak więc więcej wiary w siebie. Nie zawsze to co chude, jest ładne! Ja mam akurat to 36, ale wiem, że dla wielu facetów nie istnieję bo mam marne 70b i 80 cm w biodrach. Zresztą o czym my gadamy? Piękno to nie cyferki, rozmiary, obwody, tylko to, co jest w nas, nasze samopoczucie, uśmiech, błysk w oku. Do tego nie trzeba mieć wymiarów 90/60/90!
    • leeloo2002 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 18:28
      nigdy nie nosiłam, mam prawie 180. Po dzieciach mam 42/ 40 u góry i 40 na dole.
      Często ubrania muszę dopasowywać (kupuję 42 i dopasowuję u krawcowej - zakiety,płaszcze)
      Nie rozmaiar jest ważny, ale proporcje: moja mama nosi rozmiar 46 (czasami 44) ma duzy biust i szerokie biodra i super wcięcie w talii - ogólnie wygląda na bardzo zgrabną
    • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 18:36
      Koryto trzeba po prostu ograniczyc.Jest mnostwo kobiet po ciazy w rozmiarze 36 albo i mniejszym.Wiekszosc skladek na ubezpieczenie zdrowotne idzie wlasnie na grubasow i palaczy.Ci szczuplejsi jak zachoruja nie ma za co leczyc.Poza tym czlowiek gruby to czlowiek pazerny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka