Dodaj do ulubionych

No i wychodzą na ulicę...

16.03.11, 14:09
Kilak dni temu dyskutowałyśmy o aktualnej sytuacji w kraju , widzę że na ulice wyszli właśnie pracownicy poczty , kto następny ?
Obserwuj wątek
    • martishia7 Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 14:45
      Nie dziwi. Poczta "za chwilę" traci monopol, o czym jakby niedawno się zorientowano. Więc czasu na niezbędne zmiany (w tym restrukturyzację zatrudnienia i zmianę struktury organizacyjnej) jest coraz mniej. A bez tego,jak przyjdzie do nas na przyklad Deutche Post, PP czekają taakie trudności, o których niektórym dopiero powoli i mgliście zaczyna się śnić
    • antekcwaniak Towarzystwo z Poczty należy spacyfikować !!! 16.03.11, 14:58
      Dzisiaj wysyłałem kilkanaście przesyłek. Wstrętne babsko z łaską wykonywało swoją pracę, za którą otrzymuje wynagrodzenie. W prywatnej firmie nie do pomyślenia aroganckie zachowanie takiej pani. Towarzystwo, które strajkuje należy spacyfikować a Pocztę sprywatyzować !!!
      • dama_2010 Re: Towarzystwo z Poczty należy spacyfikować !!! 16.03.11, 22:09
        antekcwaniak napisał:

        > Dzisiaj wysyłałem kilkanaście przesyłek. Wstrętne babsko z łaską wykonywało swo
        > ją pracę, za którą otrzymuje wynagrodzenie. W prywatnej firmie nie do pomyśleni
        > a
        aroganckie zachowanie takiej pani. Towarzystwo, które strajkuje należy spacyf
        > ikować a Pocztę sprywatyzować !!!

        Mylisz sie. To nie cecha instytucji tylko danego czlowieka. Ostatnio mam watpliwa przyjemnosc wlasnie wojowac z prywatnymi firmami i rece mi opadaja - znikad pomocy. Nie mam pojecia co sie porobilo na rynku - mnostwo osob zamiast pracowac stroi fochy i wrecz OLEWA cie jako klienta na zasadzie: sam zes przylazl do nich wiec pretensje miej tylko do siebie.

        Co do poczty - korzystam nagminnie i wrecz zmienilam oddzial, bo tam gdzie mam najblizej jest najgorszy urzad z mozliwych, caly usiany takimi babsztylami, ze juz na wejsciu nerwy puszczaja. Teraz klopotow brak - sama serdecznosc i usmiech. Mozna?
        • alanis11 Re: Towarzystwo z Poczty należy spacyfikować !!! 17.03.11, 08:37
          Dokłądnie nie można takiego molochu oceniać na podstawie jednostek , bo takie typy są wszędzie , ja tez mam na pobliskiej poczcie leniwe i niemiłe kaszaloty jak i dwie fajne przyjemne babeczki , jest różnie.
      • ylunia78 Re: Towarzystwo z Poczty należy spacyfikować !!! 16.03.11, 22:56
        antekcwaniak napisał:

        Wstrętne babsko z łaską wykonywało swo
        > ją pracę, za którą otrzymuje wynagrodzenie.

        Jak w 3/4 pań z okienka budżetówki-to fakt

        W prywatnej firmie nie do pomyśleni
        > a aroganckie zachowanie takiej pani.

        Niekonieczniewink
    • thegimel Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 21:04
      Jak to kto? Ci z budżetówki, którzy tracą w najbliższym czasie przywileje.
    • lineczkaa Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 21:24
      tezee napisał:

      > kto następny ?

      My wszyscy powinniśmy. Wyrazić swoje niezadowolenie windowaniem cen (na Dolnym Śląsku na jednej ze stacji benzyna była dzisiaj po 5,74, masakra jakaś), a zamrożeniem zarobków. Za niemożność rejestracji do więcej niż jednego lekarza dziennie, za brak miejsc w żłobkach i przedszkolach, za OFE, za brak infrastruktury, za nepotyzm i korupcję, za brak stabilności i poczucia bezpieczeństwa.
      Ja niestety mam za małe jaja, żeby zacząć czyn społeczny, ale może ktoś się znajdzie, to się chętnie dołączę.
      Ciekawe kiedy się cierpliwość zwykłego szaraka wyczerpie. Przy cenie paliwa za 10 zł za litr, czy może przy 5 zł za chleb?
      • krejzimama Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 21:26
        Przy pińć pińćdziesiąt za cukjer
      • krejzimama Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 21:30
        Za niemożność rejestracji do więcej niż jednego lekarza dzien
        > nie,
        A po co chcesz do dwóch łazić?
        za brak miejsc w żłobkach i przedszkolach
        Są miejsca.

        >za OFE
        Ale co za OFE?

        >za brak infrastruktury
        Od 2007 roku budowa i remonty dróg nabrały tempa.

        > za nepotyzm i korupcję
        Wiesz coś konkretnie? Wal do prokuratury

        >za brak stabilności i poczucia bezpieczeństwa.

        No to już sama se musisz zapewnic
        • lineczkaa Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 21:51
          krejzimama napisał:


          > A po co chcesz do dwóch łazić?

          Ja ogólnie, a nie od siebie. Lotności znów mamuni zabrakło czy jak? To ja może rozjaśnię...
          Żeby np.człowiek pracujący mniej czasu stracił. Udając się jednego dnia na cytologię i na przepłukanie zatkanych zatok straci co najwyżej jeden dzień, a nie dwa.
          Człowiek schorowany żeby nie musiał wlec schorowanego ciała np. dwa dni pod rząd. Nie wszystkie babcie w przychodniach to znudzone emerytki, które czas mają i pogadać o chorobach im się chce. Czasem to starzy, samotni i schorowani ludzie, który nie umieją poprosić po pomoc.


          > za brak miejsc w żłobkach i przedszkolach
          > Są miejsca.

          Taaaa, jasne. 120 miejsce na liście rezerwowej do jedynego państwowego żłobka w mieście.

          > >za brak infrastruktury
          > Od 2007 roku budowa i remonty dróg nabrały tempa.

          wow, noooo jest się czym pochwalić... drogi międzymiastowe gorsze niż w Rumunii, a trasa Gdańsk-Warszawa to światowa perła.

          > > za nepotyzm i korupcję
          > Wiesz coś konkretnie? Wal do prokuratury

          W polskim prawie nepotyzm to nie przestępstwo. Co do korupcji to ja nie muszę do prokuratury uderzać, robią to inni a skoro robią, to znaczy, że jest.

          > >za brak stabilności i poczucia bezpieczeństwa.
          >
          > No to już sama se musisz zapewnic

          Masz rację, sama muszę. Ale mając chybotliwe państwo moje starania mogą spełznąć na niczym.
          • tacomabelle Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 22:01
            Drogi krajowe mamy lepsze niże w Rumunii, o wojewodzkich i lokalnych nawet nie bedę wspominać bo w porównaniu z Rumunią jesteśmu lata świetlne do przodu.

            Jechalaś drogą Oradea-Deva albo Urziceni-Slobozia? Niezapomniane przeżycie. Obecnie nawet Słowacja wypada kiepsko. Od Barwinka do Presova krater na kraterze, podobnie między Bardejovem a Popradem.
            • lineczkaa Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 22:22
              Sprzeczać się nie będę, bo według mnie porównują nasze a ich możliwości to my jesteśmy w tyle. Ja byłam pod wrażeniem, mając na uwadze ogólne wizualne wrażenia o rumuńskich możliwościach. Ale to nie wątek "która trasa gorsza".
            • volta2 Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 07:56
              drogi w rumunii są bardzo ok, byłam, widziałam, ru przejechałam z zachodu na wschód i ze wschodu na południe - było kilka jeszcze w gorszym stanie, niz lokalne w pl przed remontem, ale widziałam też ile się buduje, w jakim tempie.
              myślę że od 2008 dobudowano sporo

              więc tych lat świetlnych ja nie zauważam
          • krejzimama Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 01:26
            > d. Nie wszystkie babcie w przychodniach to znudzone emerytki, które czas mają i
            > pogadać o chorobach im się chce. Czasem to starzy, samotni i schorowani ludzie
            > , który nie umieją poprosić po pomoc.

            W jaki sposób rząd ma im pomóc? Pogłaskać po samotnych, siwych główkach?
            Dostęp do państwowej opieki medycznej zawsze był i będzie w jakiś sposób ograniczony.
            Musimy się z tym pogodzić. W POlsce ten system działa wcale nie najgorzej.

            > Taaaa, jasne. 120 miejsce na liście rezerwowej do jedynego państwowego ż
            > łobka w mieście.

            Są prywatne.

            > wow, noooo jest się czym pochwalić... drogi międzymiastowe gorsze niż w Rumunii
            > , a trasa Gdańsk-Warszawa to światowa perła.
            W szybkim tempie powstają autostrady i drogi ekspresowe.
            Pomiędzy Łodzią a Warszawą, Łodzią a Grudziadzem robota idzie z Gazem.
            Krajówki z kazdym rokiem coraz lepsze, powstają obwodnice, wybierajac trasy alternatywne tez jest coraz lepiej.

            > W polskim prawie nepotyzm to nie przestępstwo. Co do korupcji to ja nie muszę d
            > o prokuratury uderzać, robią to inni a skoro robią, to znaczy, że jest.

            Skoro nepotyzm nie jest przestepstwem to ja nie widze problemu. Korupca była, jest i bedzie.
            Chodzi o to by stała się czyms potepianym przez społeczenstwo i by probowac ja maksymalnie ograniczac.

            A co z tym OFE?
            • czerwona_roza1972 Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 06:48
              > Taaaa, jasne. 120 miejsce na liście rezerwowej do jedynego państwo
              > wego ż
              > > łobka w mieście.
              >
              > Są prywatne.


              Może ciebie stać na prwatny żłobek/przedszkole ale mnie nie i wielu innych ludzi tez nie. Zastanów sie co piszesz! Ludzie zyją w biedzie, ale ciebie to nie rusza.
              • alanis11 Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 08:43
                Dokładnie wszystko drożeje , pensje stoją , ludzie tracą pracę
                a ona tu o prywatnych żłobkach klepie , wez się kobito rozejrzyj w okół.
                • krejzimama Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 08:50
                  Rozglądam się.
                  Weź się do roboty to cie bedzie stac na więcej.
                  • alanis11 Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 08:56

                    Aha do roboty prawisz tyle że przedsiębiorczym sie byc nie da bo ci panstwo nie da zarobic obkładając cie haraczami , o etat z godziwym wynagrodzeniem będac wykształconym trudno.
                    Do kombinowania czy dawania d nie każdy się nadaje. Kuć los w Polsce nie jest łatwo , standardowemu kowalskiemu bez zaplecza.
                    • krejzimama Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 08:59
                      No to trzeba być niestandardowym.
                      • alanis11 Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 09:04
                        No k* nad prawem karmicznym choćbym chciała nie będę wink
                        • krejzimama Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 09:08
                          Oj tam. Mam koleżanke, któa takie prawo pokonała.
                          Znalazła nisze niszową. Znalazła w taki sposób, że sama szukała takich zajęć i nie było.
                          Żarówka sie zapaliła i ma teraz mały ale świetny biznes.
                  • nowi-jka do kreizimama 17.03.11, 09:38
                    no kreizi to jestes rzeczywiscie i masz klapki na oczach.
                    No drogi piekne mamy rzeczywiscie. A ze afera za afera wsród tych "gnajacych pełna para" czyli wykonawców tych dróg to jzu do pieknych uszek nie doleciało? A moze o budownie dróg nic ani c nie wiesz i nie przeszkadza ci wozenie tego samego tłucznia przez kilka tyg?? No ale ilez tych ciezarówek tam jezdziło az sie kreizolce serce radowąło ze takei drogi w polsce beda. Odcinek pod Gdanskeim co to 10 lat budowali bodajze 5 km to jzu przemilcze. MOzemy byc dumni - dobrze ze otworzyłas moje pesymizmem zalane oczy.
                    A złobki cieszmy sie ze mamy prywatne a miliony ida na tak zawne zapewnienei złobków wszystkim. Nie wazne z ew moim miescie wszystkie prywatne sa od godz 7 bo tak "pania" wygodnie a ja pracuje od 7. przeciez jak pracuje tzn ze mnei stac na opiekunke nie?
                    Nie wazne ze pobieraja nam znaczna czesc pensji na słuzbe zdrowia której nie gwarantuja, leczyc sie tzreba i tak za ta reszte pensji a z pomoca NFZ to tylko umierać, na ww złobki w których brak miejsc dla dzieci pracujacych, na OFe z którego bedziemy miec wielkie gołe D.
                    Trzeba myslec optymistycznie ani enarzekać. Bo przeciez moze byc gorzej.
                    Współczuje ci kreizolka takiego podejscia. Nie naleze do narzekaczy ale jak nie oczekujesz wiecej to nigdy wiecej ni edostaniesz.
                    A na zwiekszenie dotacji dla parti jest (niezapomne tego tuskowi nigdy) a na odszkodowania dla rodzin smolenskich to by sie znalazlo. Dzis kolejna rewelacyjan wiadomosc. Wyroki po 81r na politycznych sa niezgodne z konstytucja PRl I obecna i mozna wnosic o odszkodowania. Do kogo o odszkodowania do PRL chyba bo nie do obenej Polski. Niech pozywaja Polska Rzeczpospolita Ludowa o odszkodowania.

                    Naprawde uwazasz ze w naszm kraju dobzre sie dzieje czy tylko chcesz sie jkłócic z lineczkaa bo jej nie lubisz??
                    Bo jak to drugie to sory ze sie wciełam
                    • krejzimama Re: do kreizimama 17.03.11, 11:06
                      >A
                      > moze o budownie dróg nic ani c nie wiesz

                      Chetnie popisze o frakcjach tłucznia, klińca i jaki grys jest najlepszy.
                      O przewadze bazalty nad granitem czy odwrotnie.
                      Może popiszemy o tym ile powinno procentowo asfaltu w masie bitumicznej albo najlepiej zaprojektujmy tutaj skład idealnej mieszanki na autostrade. Tylko czy na warstwe scieralna czy na wiążącą?
                      No i cholera co zrobić by dobrze zagęścić podłoze, zwir czy podbudowe z tłucznia.
                      Tematy powierzchniowych utrwalen emulsja i grysami tez mozemy ruszyc.
                      • nowi-jka Re: do kreizimama 17.03.11, 12:04
                        no wiec skoro tak swietnie opanowałas materiał to wiedziec musisz ze sie tak tych dróg nie buduje,ze przetargi ida za marna kase i potem przyoszczedzic trzeba o "wałkach" jak to pod Bytomiem nie wspomne.
                        Ale wg ciebie to powód do dumy i radosci ze w ogoel cokolwiek budują.
                        • krejzimama Re: do kreizimama 17.03.11, 12:42
                          Takimi sprawami powinna zająć się policja, prokuratura.
                          Jeśli takei rzeczy mają miejsce to znaczy, że szwankuje nadzór od strony wykonawcy oraz inwestora.
                          Prace są odbierane etapami i kazdy etap budowy powinien być zarówno nadzorowany oraz przedstawiony przez wykonawce do odbioru i kontroli inspektorom nadzoru.
                          O ile technicy i inzynierowie wykonawcy moga brac udział w przkeretach to inspektorzy inwestora powinni to wykryc.
                • dorek3 Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 10:05
                  No ale kto ma te pensje podnosić? Rząd? Budżetówkę to trzeba ograniczać a nie zarobki podnosić. A firmom prywatnym do rząd może nagwizdać w kwestii wynagrodzenia.
              • krejzimama Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 08:47
                Kadżdy jest kowalem swojego losu. Jak cie nie stać to twoja sprawa.
                • alanis11 Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 08:51
                  Tyle że kuć ten los w takim kraju nie jest łątwo ,
                  Sama musisz mieć świadomość że dziś stać cie na żłobek , jutro sytuacja finansowa może się zmienić.
                  • krejzimama Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 09:02
                    Ależ mam. Życie w obecnych czasach niesie ze soba cały czas pewną dozę niepewności.
                    Taka niepewność dotyczy ogromnego procenta kazdego spółeczenstwa zachodu.
      • lubie_miauczec Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 21:43
        A ja się zgadzam z linaczką. Żyjemy w chorym kraju.
      • kub-ma Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 23:17
        Na cenę paliw to Polska ma niewielki wpływ, bo to nie nasz surowiec.
        Zarobki zamrożone, bo jednak kryzys.
        Brak miejsc w przedszkolach też doprowadza mnie do szału.
        Na zmiany w OFE różnie można paterzeć. Kraje które wprowadziły taki sam system jak u nas, też po jakimś czasie musiały to ulepszać i reformować.
    • anorektycznazdzira Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 21:55
      Naukowcy następni. Mogą blokować ronda i robić temu choremu psychicznie rządowi adekwatną oborę w Bruxeli.
      • kub-ma Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 22:55
        Naukowcy to chyba zawsze mieli pod górkę. Żadna nowość.
        • katia.seitz Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 00:55
          > Naukowcy to chyba zawsze mieli pod górkę. Żadna nowość.

          Ale tak źle jak teraz, to jeszcze nie było.
          Średnia pensja nauczyciela akademickiego bodajże od zeszłego roku jest niższa od średniej pensji nauczyciela szkolnego.
          A stypendium doktoranckiego na mojej uczelni to nie podnosili bodajże od czasów Buzka smile (a z pewnością od 9 lat, bo tyle sięgam pamięcią).
          • krejzimama Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 08:52
            Ci co coś potrafią to pracują.
            Ci co nie potrafią zarządzają.
            Ci co nie nadają się nawet do zarządania to nauczają.

            Zatem co się dziwić niskim pensjom.
    • kub-ma Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 22:45
      Z pocztą naszą kochaną jest tak, że mało kto na nią nie narzeka. I chyba wszyscy chcą konkurencji w tych usługach. Więc co te protesty mają dać?
    • kali_pso Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 22:48

      Niestety, pocztowcom nie jestem w stanie współczuć....mieszkam w sypialni Warszawy- na przesyłki czekam czasem po 3 tyg. "bo listonoszka zachorowała"...@#$%%mać- jedna choruje- listy przestają dochodzić, zastępstw nie ma i szlag mnie trafia.
      • ally Re: No i wychodzą na ulicę... 16.03.11, 23:09
        przecież to nie wina listonoszki - ba, ona jest ofiarą systemu, bo po chorobie musi nadrobić zaległości i dźwigać 5 razy więcej niż zazwyczaj
        winne jest złe zarządzanie
        • minerallna Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 01:25
          Ja widze wine listonosza sad
          To ze mu sie numeracja myli, jakos jestem w stanie zrozumiec.
          Ale ulice? Nazwy sa nijak nie podobne do siebie, a ja potem jak listonosz chodze wrzcajac ludziom poczte. Nie reklamowki, ale rachunki, wiadomo sad

          A listy sa prawidlowo zaadresowane.
          I nie, nie nie.
          Niech mi PP po uzgodnienu z reszta monopolistow maila napisze a "kochane panstwo" to ulatwi. Raz w tygodniu do jakiegos punktu odbioru poczty i luz.
          • alanis11 Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 08:35
            Słuchajcie apropos cen wyszłam dziś rano kupić sobie coś na śniadanie i patrze kostka masła za którą płaciłam w okolicach 3,50 dobija do 5 zł , zdziwiłam się.... co jeszcze podrożało odzuwalnie ?
            • krejzimama Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 08:51
              Zrezygnuj z masła.
              • alanis11 Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 09:02
                rozumiem że zalecasz wziąć kartke długopis przeanalizowac co drogie i zacząc rezygnowac , juz dzis powinnam nie wsiadac do samochodu , nie jeśc nabiału , sama opieowac sie swoim dzieckiem przy szklance wody bez cukru.
                • krejzimama Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 09:06
                  OK już bez złośliwości.
                  Tak, czasem trzeba tak zrobić. Usiąść i zastanowić się nad tym z czego zrezygnować.
                  Czy kupować lepsza wędline ale mniej czy gorszą ale więcej. Może mniej gorszej a książke.
                  ITd, itd, itd.
                  Też nie stać mnie na wiele rzeczy. Zbliża się kwiecien gdzie czeka nas zakup opon do dwóch samochodów i wymiana tarcz i klocków w jednym i ubezpieczenie drugiego. Przez to pojedziemy na "gorsze" wakacje.
                  takie jest życie.
                  • solaris31 Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 09:16
                    gdyby państwo nas nie łupiło przy każdej okazji , gdyby pieniądze były wydawane jak należy, a nie marnotrawione - stac by Cie było i na wakacje w tropikach mimo zakupów do samochodów i ubezpieczenia tychże.

                    ja trochę pocztowców rozumiem, wlaczą o pracę, a bynajmniej kokosów nie zarabiają. chcą normalnie żyć, i to wszystko. a każda prywatyzacja w tym kraju kończyła się byle jak - nic udanego nie wyszło, no, może poza zasileniem kasy państwa - na chwilę.

                    i oczywiście, nie zgadzam się z twierdzeniem, jakoby firmy prywatne były lepsze od poczty - to, co wyprawiają czasem kurierzy, woła o pomstę do nieba. wszystko zależy od człowieka - zarówno pracującego, jak i jego szefa. proste.
          • ally Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 09:55
            a ja wolę mojego listonosza niż bezczelnych kurierów z niemonopolistycznych, prywatnych firm.
    • aromat_jabola Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 10:25
      tezee napisał:

      > Kilak

      O fuuuj! sad
    • za_neta Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 11:13
      Jest źle, w naszym kraju. Przetargi publiczne wygrywają firmy za 40% ceny kosztorysu inwestorskiego, nie wiem jak są te roboty robione z jakich materiałów ? ile ludziom płacą, wszystko do góry idzie, a wypłaty stoją. A Tusk mówi, że jest wzrost gospodarczy i idziemy małymi krokami do przodu (żarty robi sobie), vat o 1% do góry. Jedynie drogi budują, ale przecież za pieniądze z UE, trzeba będzie je oddać. A Tusk jeździ sobie na zawody.
    • jowita771 Re: No i wychodzą na ulicę... 17.03.11, 12:08
      Panie z mojej poczty mogłyby poczytać trochę o tym, jakie mają uprawnienia zamiast iść na ulicę. Zawsze mam problem z odebraniem przesyłki poleconej, bo w dowodzie inny adres, a pani nie wie, że ona nie ma mi adresu sprawdzać, tylko tożsamość. I nie wie nawet biedna głupia, gdzie znaleźć odpowiedni przepis.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka