Dodaj do ulubionych

To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie!

17.03.11, 19:46
6 infekcja od września czyli od pójścia do żłobka.
Po kolejnej zecone nam zostały różne badania.
Morfologia krwi wykazała niewielką anemię, która to już została pokonana.
Proteinogram i inne wskaźniki typu IgM IgA itp. w normie,
Ja już nie wiem, nie wyrabiam.
Czy to normalne?
Chłopak z infekcji wychodzi szybko i nie przechodzi ich ciężko tylko często na nie zapada- głównie zmiany w oskrzelach(to już czwarta).
Oprócz tego ma świetny apetyt, jest wesoły pogodny, dobrze śpi.
Obserwuj wątek
    • gku25 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 19:50
      Szósta? |No to nie masz co narzekać, bo u mojej córy na tym etapie żłobkowania była już chyba dwunasta. Zresztą do dziś przynosi każdy wirus do domu i nas zarażauncertain
    • verdana Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 19:50
      Normalne, niestety. Kłopotliwe, ale normalne.
      Z najmłodszej grupy mojego syna w żłobku, do najstarszej dotrwalo tylko dwoje. resztę odebrano, bo wlaśnie tak cholernie chorowały. Tyle, ze to nie ma wielkiego znaczenia zdrowotnego - problem raczej w Twoich zwolnieniach, niż w zdrowiu dziecka
      • lykaena Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 20:08
        Ja się właśnie o dziecko martwię, no swoją drogą to ciągłe siedzenie na dupsku w domu też mnie dobija, ale póki co o pracę się nie boję- chociaż wiem nigdy nie można być za pewnym...
        Myślałam nawet o wychowawczym, ale ja uwielbiam swoją pracę, ledwo przetrwałam obowiązkowy macierzyński wink

        Martwię się, bo wciąż myślę, że to za częste infekcje, że "coś" mu jest, że jestem tak naprawdę bezsilna i bezradna.
      • zonajana Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 23:54
        Dziwne moja mloda tez od wrzesnia w zlobie, tylko raz opuscila trzy dni, zapalenie ucha, bylysmy chwile wczesniej na basenie. Zadnych infekcji, owszem, z nosa smarki po pas, ale o tej porze roku, to normalne, kazdy to ma, lacznie z doroslymi (Holandia, codzienne jezdzenie na rowerze).
        • gku25 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 18:52
          Tak, mi też holenderski klimat dobrze służył. Trochę czasu tam spędziłam.
    • super-mikunia Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 20:04
      My po 2 wizycie syna w szpitalu, naprawdę nie wytrzymaliśmy psychicznie i zrobiliśmy sobie przerwę, na pół roku ze żłobkiem. Syn wrócił po niej na 2 tygodnie do żłobka, powrotu nie zniósł z kolei on najlepiej psychicznie i definitywnie zakończyła się nasza przygoda ze żłobem suspicious
      • lykaena Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 20:09
        Ale po żłobku przychodzi przedszkole i tak w koło Janku suspicious
        • asia_i_p Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 08:30
          W zasadzie tak, chociaż znajoma pediatra mówiła mi, że czasami starsze dziecko radzi sobie lepiej. Z tym, że ona 6 infekcji od września nie uznałaby za złe radzenie sobie, tylko za przeciętne.
        • super-mikunia Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 10:50
          > Ale po żłobku przychodzi przedszkole i tak w koło Janku suspicious

          Tak ja się mundrzę bo akurat dziadek syna przyszedł z odsieczą i w owej sytuacji było to najlepsze rozwiązanie.
          A co z chorowaniem to liczę się, że z pójściem do przedszkola moje dziecko będzie podobnie łapać infekcje, ale w naszym przypadku nie chodziło "tylko" o choroby. Przynajmniej jak 2 raz go wypisywałam, ze żłobka..
          Fakt, że gdy byłym w owym czasie u kierwoniczki żłobka to chwaliła najstarszą grupę żłobkwiczów, nawet największe chorowtki takie co przechorowały cały 1 rok, pół 2 to w 3 roku chodzenia do żłobka w ogóle nie chorowały. Ponoć.
    • dama_2010 Dasz rade ! 17.03.11, 20:11
      Zaufaj mi - jestem o tym przekonana.
      Kazda z nas daje rade.
      Oby do wiosny - tej cieplutkiej i slonecznej smile
      • lykaena Re: Dasz rade ! 17.03.11, 20:33
        smile
        I to mi daje nadzieję, ale chwilowe załamanie mam, zwłaszcza , że w pracy akurat gorąco i kilka rzeczy robię na odległość, a nie wszystko się da .
    • hayet Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 20:13
      a moze jest mozliwy wyjazd np. nad morze, co by troche odpornosc wzmonic?
      a badania na rozne robale?
      • lykaena Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 20:32
        Mój mąż pochodzi z nad morza - tam też mieszkają teściowie, młody był już tam 8 razy w tym 5 tygodni w wakacje, teraz jedziemy w Wielkanoc i na wakacje też przynajmniej na miesiąc.

        A jeżeli chodzi o robale to jestem zdystansowana po wypowiedziach zarówno na niemowlu jak i małym dziecku, ze każde pierdnięcie to na pewno lamblie i inne robaki.
        Zarówno ja jak i pediatra nie widzimy podstaw.
        • hayet Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 21:23
          aa no to nad mroze macie obcykane wink

          co do robali to tylko tak podsunelam, tez nie jestem specjalnei rpzerwazliwiona na tym punkcie. ostatnio po prostu sie okazalo u dzieci mojej kumpeli, ze robale jakeis tam byly przyczyna wlasnie czestego chroowania i ciaglego kataru.

          nie mam wiecej pomyslow niestety
          no chyba,z e dawanie jakiegos tranu czy innych uodporniajacych specyfikow
    • lilka69 to jest cena , ktora placi sie za... 17.03.11, 20:48
      dynamiczny rozwoj maluszka: socjalizacje z dziecmi, nauke piosenek, dni pelne wesolej zabawy. na forum zlobki wiedza co dobre a chorowanie to tylko drobny efekt uboczny.
      • mijaczek Re: to jest cena , ktora placi sie za... 17.03.11, 20:59
        niech sie wychoruje... a ty juz z katarem dziecko w domu zatrzymujesz czy dopiero z goraczka?
        • lykaena Re: to jest cena , ktora placi sie za... 17.03.11, 21:45
          Z gorączką i kaszlem jak przy suchotach, kataru nie miewa.
          • mijaczek Re: to jest cena , ktora placi sie za... 18.03.11, 02:41
            lykaena napisała:

            > Z gorączką i kaszlem jak przy suchotach, kataru nie miewa.
            >
            przyznaje racje...
            ciezka sytuacja bo z jednej strony nie chcesz panikowac, z drugiej , chcesz ulzyc dziecku a z trzeciej nie chcesz narazac innych dzieci...

            powodzenia.
      • flying.basta Re: to jest cena , ktora placi sie za... 17.03.11, 20:59
        Aż się boję to powiedzieć - Lilka, zgadzam się z Tobą. Jeśli ktoś wierzy, ze żłobek jest dobry dla dzieci, to takie są efekty. Przedszkole to już co innego, to są starsze dzieci.

        A do autorki - cóż, nie wiem, czy możesz ze względów finansowych, ale jeśli tak, to chyba musisz podjąć decyzję - albo praca i samorealizacja, albo zdrowie dziecka.
        • kropkacom Re: to jest cena , ktora placi sie za... 17.03.11, 21:26
          Moje dzieci zaczęły chodzić do przedszkola w wieku czterech lat i też chorowały. Ba, nadal chorują. Także nawet starsze dzieci chorują i nie muszą się wychorować.
        • lykaena Re: to jest cena , ktora placi sie za... 17.03.11, 21:58
          Jakiś mylny kontekst przyjęłaś.
          Nie o to w wątku chodziło.
          Raczej liczyłam na matki dzieci w podobnym żłobkowym wieku lub starszych, które do żłobka uczęszczały i ich doświadczenia z infekcjami.
          Na to, że sam żłobek jest przyczyną wpadłam co zaznaczyłam w jednej z wypowiedzi.
          Niemniej dziękuję za wkład i pozdrawiam.
          • flying.basta Re: to jest cena , ktora placi sie za... 17.03.11, 23:29
            A jeśli o to chodzi, to co innego. Zawsze na początku dzieci chorują. Jak nie w żłobku to w przedszkolu, jedne mniej, inne bardziej. Jeśli mniej, można przeczekać, ale jeśli bardziej, to już robi się problem. Moje dziecko w przedszkolu, posłane w wieku lat 4, chorowało przewie dwa lata, przy czym pierwszy rok chyba z 10 razy. Potem już było lepiej.
        • lilka69 flying... 17.03.11, 21:58
          na forum wiele jest forumek , ktore tez sie boja ze mna zgodzic. ja zazwyczaj jestem w opozycji ale nie celowo, takie mam poglady. i w pracy i w domu i znajomi mowia, ze jestem oderwana od rzeczywistoscismile
        • gabi683 Re: to jest cena , ktora placi sie za... 18.03.11, 08:13
          flying.basta napisała:

          > Aż się boję to powiedzieć - Lilka, zgadzam się z Tobą. Jeśli ktoś wierzy, ze żł
          > obek jest dobry dla dzieci, to takie są efekty. Przedszkole to już co innego, t
          > o są starsze dzieci.


          Wybacz nie każdego stać na komfort siedzenia z dzieckiem w domu, oraz na nianie aby dziecko mogło zostać w domu.Nie kiedy kobiety muszą iść do pracy a dziecko musi iść do żłobka.To nie koniec świata a dzieci po żłobku są odporniejsze oraz lepiej się klimatyzuja sie w grupie przedszkolnej.


          >
          > A do autorki - cóż, nie wiem, czy możesz ze względów finansowych, ale jeśli tak
          > , to chyba musisz podjąć decyzję - albo praca i samorealizacja, albo zdrowie dz
          > iecka.



          Jasne i na śniadanie serwować sobie tynk .Wiesz dobrymi radami to piekło jest wybrukowane !
          • flying.basta Re: to jest cena , ktora placi sie za... 18.03.11, 10:16
            Napisałam coś o możliwości zostania w domu, prawda? Czy czytasz tylko wybiórczo? Wiem doskonale, ze nie każdy może sobie na to pozwolić i podkreśliłam to wyraźnie, źe jeśli tak jest, to lepiej zostać w dzieckiem w domu. Ale najwyraźniej z czytaniem ze zrozumieniem masz kłopot.

            • gabi683 Re: to jest cena , ktora placi sie za... 18.03.11, 10:25
              flying.basta napisała:

              > Napisałam coś o możliwości zostania w domu, prawda? Czy czytasz tylko wybiórczo
              > ? Wiem doskonale, ze nie każdy może sobie na to pozwolić i podkreśliłam to wyra
              > źnie, źe jeśli tak jest, to lepiej zostać w dzieckiem w domu. Ale najwyraźniej
              > z czytaniem ze zrozumieniem masz kłopot.
              >


              Nie mam problemów o których wspominasz tongue_out Dla twojej wiadomości przeczytałam cały watek
      • gabi683 Re: to jest cena , ktora placi sie za... 18.03.11, 08:07
        lilka69 napisała:

        > dynamiczny rozwoj maluszka: socjalizacje z dziecmi, nauke piosenek, dni pelne w
        > esolej zabawy. na forum zlobki wiedza co dobre a chorowanie to tylko drobny ef
        > ekt uboczny.



        Rozwiń to bo mnie to bardzo zaciekawiło ,to co napisałaś .
    • haidi0111 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 21:11
      To chorowanie jest zupełnie w normie. Myślę, że do czasu jak pójdzie do przedszkola uodporni się. Dobrze, że choruje lekko. Ważne, najwazniejsze własciwie, żeby nie faszerować antybiotykami, przytrzymać w domu po infekcji. Byle do lata, a w przyszłym roku będzie na pewno lepiej!
    • anorektycznazdzira Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 21:18
      Zupełnie normalne i powiem Ci, że 6 od września, o ile to nie były za każdym razem zapalenia pluc, to nie masz co narzekać. Ja bym pewnie naliczyła z 10.
    • be_em Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 21:24
      jeszcze trochę, będzie wiosna i infekcje miną! mój jak poszedł do przedszkola to od września do marca miał 6 razy podany antybiotyk, bo co 2 tygodnie przyłaził z przedszkola z gilami po pas i kaszlem, mimo starań infekcje się przeobrażały w zapalenia oskrzeli a nawet otarło się o płucasad
      Z wiosną przeszło jak ręką odjął i nowy rok przedszkolny przeszedł lepiej. Z roku na rok było lepiej! Zdrówka życzę! smile
      • tacomabelle migdały? 17.03.11, 21:35
        U młodszego syna. Też miałam co dwa tygodnie, jak nie katar z zielonymi glutami, wchodzący na zatoki, to oskrzela albo inne prziębienie. Do przedszkola chodził w kratkę, dwa tygodnie w przedszkolu, dwa w domu lecząc infekcje zlapane w przedszkolu. Wahaliśmy się prawie rok, w końcu podjęliśmy decyzję o wycięciu. Zabieg miał we wrześniu.

        Od września złapał tylko raz drobny katar.
    • lykaena Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 21:43
      Właśnie kataru chłopak nie ma prawie nigdy, tylko kaszel, kaszel, kaszel.
      Ratujemy się inhalacjami - chyba pomagają , ale jak widać na krótko.
      A mój pediatra twierdzi, ze infekcje nie wyglądają na alergiczne, oskrzela nie są obkurczone, inhalacje nie powinny pomagać.
      Mam umówionego pulmonologa na przyszły tydzień, może mnie oświeci.
      • mdmaj2371 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 21:54
        ja bym sie wybrala na wizyte u alerologa. U nas tez nic nie bylo oprocz kaszlu i czasami kataru (rzadko bo rzadko ale sie pojawialy). zwykle jak zaczynal sie sezon grzewczy lub latem przy klimatyzacji. wymienilismy wszystkie dywany na podlogi drewniane, wszystkie pluszowe miski i zabawki sa prane raz na 2 tygodnie, posciel jest zmieniana co 2-3 dni. Ma materac dla alergikow. Pokoj bez wzgledu na pogode wietrzymy co 2-3 dni. Mieszkamy w domu i filtry z centernego ogrzewnia/chlodzenia wymieniane sa bardzo czesto. W pokoju stoi oczysczac powietrza, ktory chodzi non stop. Zmiany malej bardzo pomogly bo juz nie pamietam (tfu tfu) kiedy miala ostani kaszel.
        Aha mala chodzi do zlobka/ przedszkola juz 2 rok zaczynala w wieku 12 miesiecy. przez ten czas miala 4 infekcje ucha - jedna 3-dniowke. raz wirusa zoladkowego (tego to chyba maz przynios bo on pierwszy padl) i pare razy ten kaszel i wszstko. Wiec to chyba tez od dziecka i jego odpornosci zalezy.
        • lykaena Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 22:02
          Zaczynamy od pulmonologa ze względu na kaszel, następnym krokiem będzie pewnie alergolog.
          Dywanów nie mam i nigdy nie miałam, mam za to koty,ale nie sądzę żeby one były przyczyną-a może inaczej mam nadzieję , ze nie są smile
          Pościel raz na tydzień, chociaż prześcieradło częściej.
          Maskotki to jak mi się przypomni,ale nie ma ich dużo raczej drewniane zabawki.
          Dzięki za podzielenie się doświadczeniem.
          • gabi683 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 08:26
            lykaena napisała:

            > Zaczynamy od pulmonologa ze względu na kaszel, następnym krokiem będzie pewnie
            > alergolog.

            I uważam że bardzo dobrze robisz ,u mnie chorowanie było 12 razy w roku ,duszności w nocy !Diagnoza astma oskrzelowa ,chodzimy do przedszkola .Jak coś się zaczyna dziać natychmiast w ruch idzie inhalator.Dobrze że nie lekceważysz tego .

            > Dywanów nie mam i nigdy nie miałam, mam za to koty,ale nie sądzę żeby one były
            > przyczyną-a może inaczej mam nadzieję , ze nie są smile

            NO to chyba masz problem sad


            > Pościel raz na tydzień, chociaż prześcieradło częściej.


            I dobrze !


            > Maskotki to jak mi się przypomni,ale nie ma ich dużo raczej drewniane zabawki.
            > Dzięki za podzielenie się doświadczeniem.


            wsadź raz w tygodniu maskotki do zamrażarki
            >
            >
            >
      • asia_i_p Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 08:37
        Jeżeli byłby kaszel bez gorączki i przy ogólnym dobrym samopoczuciu, znajoma lekarka sugerowała złapanie chlamydii do gardła (bez stresu, to inny szczep niż ta najbardziej znana chlamydia), podobno bardzo częste u dzieciaków przedszkolnych. Inną wersję na kaszle, zwłaszcza nocne, jaką słyszałam, to glisty.
        • gabi683 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 08:42
          asia_i_p napisała:

          > Jeżeli byłby kaszel bez gorączki i przy ogólnym dobrym samopoczuciu, znajoma le
          > karka sugerowała złapanie chlamydii do gardła (bez stresu, to inny szczep niż t
          > a najbardziej znana chlamydia), podobno bardzo częste u dzieciaków przedszkolny
          > ch. Inną wersję na kaszle, zwłaszcza nocne, jaką słyszałam, to glisty.


          Zrobiliśmy wszystkie badania więc wiem co mówię ,moja córka ma zdiagnozowana astmę oskrzelową .
          Wędrówki od lekarza do lekarza teraz mamy znakomita Panią pulmonolog i wszytko gra .
    • na_pustyni Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 21:44
      Nie wierzę w "wychoruje się". Moja córka chodzi trzeci rok do przedszkola i nigdy tak nie chorowała jak teraz. Nie piszę tego, żeby kogoś zdołować, ale po prostu drażni mnie ten mit, w który sama do czasu - hehe - wierzyłam.
      Wiosny, słońca i siły życzę Tobie i sobie.
    • an_ni Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 21:54
      eee norma
      jak przetrzymacie pierwszy rok bedzie dobrze, albo przynajmniej lepiej
      o ile nie naladuja w dzieciaka antybiotykow na zapas
    • kosmitka06 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 21:58
      Mam podobnie. Moja prawie 5latka od pazdziernika non stop choruje. Tydzien chora max 2 tyg przerwy. Teraz ost najkrótsza przerwa 5dni i znowu coś załapała. Wcześniej antybiotyki, tran, inhalacje, bańki i nic nie pomaga a jeżeli już to co najwyżej odciągniemy chorobę w czasie o kilka dni.
      Teraz też nie śpi tylko ciągle kaszle aż do wymiotów- jutro mamy wizytę mam nadzieje że to już ost raz i p. doktor coś zaradzi. My nie wytrzymujemy psychicznie, wstydzimy się już w pracy bo ciągle na zwolnieniach, i finansowo... ost wizyta kosztowała nas 500zł. a wydaliśmy je w niecałą godzinę - (wizyta domowa, nebulizator, i leki).
      Pozdrawiam i łączę się w bólu.
    • zawszexyz Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 22:00
      moj jak chodzil do zlobka tez czesto chorowal , ale wlasnie styczen luty, wiosna mu przechodzilo, teraz jest w przedszkolu i znowu mamy powtorke z rozrywki , czekam juz tylko na wiosne , ja mysle ze to poprostu slabsza odpornosc w sezonie jesienno-zimowym i trzeba przeczekac, na dodatek ja mieszkam w anglii wiec mlody zawsze dostaje paracetamol wink , badan nikt zadnych nie zleca
    • lykaena Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 22:05
      Dodam, że jestem zwolenniczką leczenia naturalnego z niewielką ingerencją silnych medykamentów.
      Ale po kolejnej infekcji zaczynam skłaniać się ku antybiotykom nawet....
      • antyka Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 22:14
        Moja tez tak kiedys chorowala (jeszcze nie chodzila do przedszkola), po odrobaczeniu, 2 lata temu, miala tylko 2 razy powazniejsza chorobe - przyniosla zapalenie spojowek z przedszkola (ze spora goraczka, swiatlowstretem, brakiem apetytu).
        Teraz na nawrot robactwa - znow tluczemy - ale nie choruje prawie wcale.
    • i_love_my_babies Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 22:42
      wychoruje się, wychoruje, spokojnie, nie wyszukuj dziecku anemii czy cudów innych

      mój starszy syn (obecnie 6 lat) chorował w przedszkolu bite 2,5 roku
      katar najrzadziej co 2 tygodnie, raz grypa, 2 razy angina, ospa, a tak to katar i kaszel w kółko

      ja mu wynalazłam alergię:
      alergolog tylko krzywdy mu narobił, bo brał te syfy i dopiero był koszmar: katar kisił się w nosie, bo te wszystkie syropki blokują wypływanie, schodziło na oskrzela - ile nocy on przekaszlał to historia

      ale fakt, miał lamblie i powiem Ci, że od kiedy wytępiłam to cholerstwo, zaczał pięknie jeść, no i przestał chorować
      odstawiłam wszelki syropki na alergię - katary się skończyły

      pomogło też chyba 5 tygodni nad morzem, bo od wakacji tylko raz miał katar + angina w październiku - od tej pory (tfu, tfu) się trzyma bezboleśnie

      głowa do góry - obecnie mój prawie-2-latek wszedł w etap chorowania, chociaż do żlobka nie chodzi, ale nie myslę, ze "coś" mu jestwink

      układ odpornościowy dziecka MUSI się wykształcić, a dzieje się to głównie dzięki chorowaniu
      (podobno tak do ok. 6 roku życia to trwa)
      i pocieszę CIę, że 6 raz to NIC!


    • sefirotek Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 23:47
      A u mojego 6 klasisty 6 infekcja od początku roku też. No i co, przebadane dziecko na wszystkie strony i nic, oprócz alergii
    • czar_bajry Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 17.03.11, 23:57
      To zupełnie normalne, na pocieszenie dodam iż z każdym rokiem będzie lepiej.
      Mój syn w trzylatkach miał 9x zapalenie oskrzeli, w następnych latach było coraz lepiej a w wieku lat 6 opuścił w "0" tydz.
    • yuka12 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 01:57
      Moj w zeszlym roku tez chodzil do zlobka. W sezonie jesienno-zim. przerobilismy zapalenie oskrzeli, zapalenie pluc z krotkim pobytem w szpitaly, czterokrotne zapalenie uszu (za kazdym razem o nieco innym charakterze) i zapalenie gardla, nie wspominajac o kilku infekcjach wirusowych. Dwa lata temu byly oskrzela, tchawica, gardlo i wirusowki. W tym roku chodzi tylko na 3 h i mielismy tylko angine i zapalenie gardla + wirusowki, wiec jest lepiej. Moj synek tez blyskawicznie zachorowywuje i szybko wychodzi. Nikt nie wie dlaczego. Jest rowniez wesoly i energiczny. Ale ja o pojsciu do pracy w takiej sytuacji moge zapomniec sad . Zwlaszcza ze ma o rok starsza siostre, ktora od niego (albo on od niej) lapie czasem infekcje.
    • zebra12 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 05:20
      Infekcja raz w miesiącu jest normalna, o ile nie kończy się stale antybiotykiem. Moja jest w przedszkolu, skończyła 4 lata i chodzi od dwóch a choruje stale. Nie robię jej żadnych badań nawet. Katar i kaszel towarzyszy nam przez większośc czasu. Antybiotyki co jakiś czas.
      • sarah_black38 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 07:43
        A ja swoją córkę posłałam do żłobka jak miała 9 miesięcy. W pierwszym roku miała zaraz w listopadzie dość silną infekcję, potem w lutym anginę. Wiosną lekką infekcję. Potem było już coraz lepiej. Miała może jeszcze tylko jedno przeziębienie. No i od trzech lat ani razu nie była chora.

        Co robimy :
        1. raz do roku wyjazd nad morze
        2. codziennie spacer - często wymuszony ,bo do przedszkola wożę ją komunikacją miejską ( nie raz, nie dwa na autobus czekamy i czterdzieści godziny)
        3. no i te autobusy - wiadomo siedlisko wszelkich zarazków to i uodpornić się można wink
        4. po powrocie do domu obowiązkowe , dokładne mycie rąk
        5. w domu ogrzewamy się głównie kominkiem, a więc naturalne źródło ciepła


        Wydaje mi się ,że problem leży głównie w odporności organizmu. Dzieci mojej siostry były do piątego r.ż. w domu i ciągle były chore.
        • sarah_black38 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 07:58
          > 2. codziennie spacer - często wymuszony ,bo do przedszkola wożę ją komunikacją
          > miejską ( nie raz, nie dwa na autobus czekamy i czterdzieści godziny)


          He he ... miało być czterdzieści minut big_grin
        • karambol45 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 08:11
          a co ma kominek do odporności?

          tak z ciekawości pytam
          • gabi683 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 08:35
            karambol45 napisała:

            > a co ma kominek do odporności?
            >
            > tak z ciekawości pytam



            Nie ma nic !
          • sarah_black38 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 16:51
            karambol45 napisała:

            > a co ma kominek do odporności?


            CO wysusza śluzówkę, sprzyja rozwojowi chorób górnych dróg oddechowych przez nadmierne suche powietrze . Natomiast ogrzewanie kominkowe , gdzie palimy drewnem powoduje,że mam w domu zupełnie inny mikroklimat niż w mieszkaniu w bloku. Empirycznie udowodniono wink , naukowo niekonieczne smile
            • gabi683 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 18:34
              sarah_black38 napisała:

              > karambol45 napisała:
              >
              > > a co ma kominek do odporności?
              >
              >
              > CO wysusza śluzówkę, sprzyja rozwojowi chorób górnych dróg oddechowych przez na
              > dmierne suche powietrze . Natomiast ogrzewanie kominkowe , gdzie palimy drewnem
              > powoduje,że mam w domu zupełnie inny mikroklimat niż w mieszkaniu w bloku. Emp
              > irycznie udowodniono wink , naukowo niekonieczne smile


              Ja mam dom z czerwonej cegły wiele zdrowszy ,z dobra cyrkulacja powietrza tongue_out Nie słyszałaś o nawilżaczach powietrza ?
        • asia_i_p Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 08:35
          > Wydaje mi się ,że problem leży głównie w odporności organizmu. Dzieci mojej sio
          > stry były do piątego r.ż. w domu i ciągle były chore.

          Nie do końca - moja córeczka do pójścia do przedszkola nie chorowała prawie wcale. Potem często. To trochę zależy od lokalnej flory bakteryjnej i co konkretne dziecko złapie.
      • gabi683 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 08:31
        zebra12 napisała:

        > Infekcja raz w miesiącu jest normalna, o ile nie kończy się stale antybiotykiem
        > . Moja jest w przedszkolu, skończyła 4 lata i chodzi od dwóch a choruje stale.
        > Nie robię jej żadnych badań nawet. Katar i kaszel towarzyszy nam przez większoś
        > c czasu. Antybiotyki co jakiś czas.


        Wybacz ale to co robisz jest nie odpowiedzialne ,a infekcje raz miesiącu nie są normalne .Wygodna jesteś i tyle tylko dla czyjej korzyści na pewno nie dziecka !
    • asia_i_p Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 08:28
      Normalne najzupełniej. Słyszałam nawet wersje, że w tym pierwszym roku do 12 infekcji jeszcze nie uchodzi za obniżoną odporność.
      Moja córeczka pierwszy rok w przedszkolu i też ciągle choruje - dwie pierwsze infekcje zeszły na oskrzela i kończyły się antybiotykami, potem już lepiej sobie radziła i kończyło się na zapaleniach gardła, z którymi sobie radziła bez antybiotyków. Od wczoraj jakieś zatrucie albo rotawirus, nie wiem, co, dopiero mamy iść do lekarza.
      Współczuję. Z roku na rok powinno być lepiej.
    • agazagie Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 10:07
      Normalka. Starszy do 9 m-ca nie miał nawet kataru. Gdy poszedł do żłobka pierwszą infekcję miał po półtora tygodniu. No a potem systematycznie raz w miesiącu przez tydzień. Co chwila zapalenie gardła. Tak było do maja, potem spokój, zaczęło się znowu od września. Teraz ma 2 lata i 4 m-ce i chodzi jeszcze do żłobka. Choroby zdarzają się, owszem. Ale nie tak często jak w pierwszym roku. Ostatnio chorował w lutym (tydzień nie chodził do żłobka), teraz znowu zaczyna kaszleć. A co gorsze zaraża brata (5 m-cy), który jak dotąd miał dwa zapalenia oskrzeli w tym jedno z podejrzeniem zapalenia płuc. Czasami też mam wszystkiego dość, tych syropów, antybiotyków, smarków do pasa. No ale co mam zrobić? Cały czas się pocieszam, że kiedyś to się skończy.
    • martishia7 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 10:15
      Wiesz, ja nie chodziłam do żłobka, ani do przedszkola. Edukację zaczęłam od zerówki w wieku 5 lat i zaczął się serial niekończących się chorób. Rekord pobiłam jednego roku, gdzie pochorowałam się zaraz po zabawie andrzejkowej (dokładnie pamiętam sukienkę tongue_out), a wróciłam do szkoły po feriach zimowych... Chyba po prostu kiedyś trzeba to przejść.
      • alyeska Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 10:42
        Co za brednie, ze wychorowanie uodparnia.... Jest okolo 100 wirusow glupiego przeziebienia. Nie ma mozliwosci sie na nie uodpornic. Do autorki jezeli mozesz poszukaj niani, teraz sie meczy dziecko. A do autorki postu o tym , ze dziecko mialo 6 antybitykow - to juz mi sie komentowac nie chce, co za glupota..
        • gabi683 Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 10:47
          alyeska napisała: A do autorki postu o tym , ze dziecko
          > mialo 6 antybitykow - to juz mi sie komentowac nie chce, co za glupota..

          No patrz Pani a u mnie zanim trafiłam na odpowiedniego lekarza,to zdążyła mi przepisać 8 antybiotyków.Podałam trzy i zmieniłam lekarza !
    • joanna_poz Re: To już 6 raz- nie wytrzmuję psychicznie! 18.03.11, 10:58
      jak dla mnie nienormalne - wspolczuję.

      ze zlobka nie korzystałam, syn był z nianią, więc chorował niewiele.
      do przedszkola poszedł dopiero jako 4-latek i -wbrew obawom - choroby były, ale tak raz na 2 miesiace, raczej krótkie.
      drugi rok w przedszkolu - już względny spokoj w porownaniu z pierwszym rokiem.
      teraz pierwszy rok w szkole - zachorował raz na przełomie grudnia/stycznia - nie mogłam sobie przypomniec kiedy wczesniej był chory, u lekarza dopiero okazał się że w marcu poprzedniego roku.

      teoria, że dziecko musi się wychorowac, na szczesie u nas nie sprawdziła się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka