Dodaj do ulubionych

świadomość kosumencka

19.03.11, 15:57
Często będać w sklepie jestem świadkiem tego jak ktoś kupując mówi:
poproszę chleb;
poproszę2 kg ziemniaków ;
poproszę masło ;
poproszę ser żółty .
A sprzedawca podaje to co ma pod ręką i wszyscy są zadowoleni.
Czy ludzie nie mają żadnych preferencji żywieniowych oraz zerową świadomość konsumencką ?
Nie interesuje ich jakie mleko, chleb byle były?
Co prawda mieszkam na osiedlu starszych osób(dawne bloki wojskowe- oprócz kilku akademików sama stara gwardia)i w ich przypadku jeszcze można to tłumaczyć, że kiedyś nie było wyboru i człowiek zadowalał się tym co było , ale tak robią też ludzie w wieku ok 40tki, a nawet młodsi.
Czy wy jesteście świadomymi konsumentkami ?
Macie "swoje" produkty a kiedy ich akurat zabraknie np. w sklepie to czytacie etykietę ewentualnego zaminnika /ków zanim wybierzecie ?

Ja tak robię i o ile w markecie wiadomo nikogo to nie interesuje to w mniejszych sklepach sprzedawcy często robią wielkie oczy gdy pytam o to czy tamto , gdy chcę doczytać etykietę.
"Moja" pani z warzywniaka już się przyzwyczaiła do moich pytań, ale inni klienci często głośno się dziwią.
Dodam, ze nie jestem marudą, jak coś wybieram to przepuszczam inych w kolejce tak, że swoim zachowaniem nie utrudniam nikomu życia.
Obserwuj wątek
    • zawszeolga111 Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 16:32
      nigdy tak nie kupuje,zawsze wybieram te produkty ,ktore mam sprawdzone nie wybieram tez zamiennikow,jesli nie ma tego co chce szukam w innym sklepie,nie interesuje mnie jakis ser zolty,tylko konkretny gatunek.
    • lolinka2 Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 16:34
      od lat uwielbiam z powyższych powodów sklepy samoobsługowe i dlatego nie kupuję spożywki przez internet. Mam w modelu, że muszę obejrzeć i obmacać zanim zanabędę wink
      • verdana Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 16:35
        Szczególnie rodzaj ziemniaków latwo jest wybrać... W Polsce, oprócz bardzo niewielu sklepów jest jeden wór ziemniakow (zwykle mieszanka różnych gatunków) i tyle.
        • lykaena Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 16:50
          Może w marketach.
          Ja akurat warzyw,owoców, mięsa oraz wędlin nie kupuję w marketach tylko na targu a tam owszem masz wory - ale z różnymi gatunkami i wybierasz.
          A wiele osób zna jednak podział na białe/żółte i wszystko im się wciśnie.
          • verdana Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 16:58
            przeciwnie - w marketach bywają rózne gatunki. W wiekszosci znanych mi sklepow osiedlowych nie ma zadnego podziału ziemniakow, nawet na białe i żółte. Tylko gdy pojawiają sie mlode można wybrać - mlode lub stare.
            Podobnie nie ma zazwyczaj wyboru pomarańczy, ktorych tez jest wiele gatunków, czy bananów.
            Tari - cóż, na targu niedaleko mnie jest dokładnie tak samo...
            • lykaena Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 17:05
              Uff u mnie na szczęście można.
              Nawet w osiedlowym mam białe/ żółte dla tych niezaintersowanych, a dla tych bardziej dociekliwych po 2 gatunki z każdych.
              A na targu to niemal jak w ulęgałkachwink
              • madzioreck Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 22:24
                > A na targu to niemal jak w ulęgałkachwink

                Łykaena, Ty z Łodzi jesteś, z tego, co kojarzę... powiedz mi, gdzie takie fajne targi? Bo ze na Dolnej (to jest jeszcze w ogóle?) i Zjazdowej można poprzebierać w gatunkach, to wiem, ale w promieniu kilku kilometrów nie mam żadnego ryneczku, na którym bym spotkała różne gatunki ziemniaków czy pomarańczy...
    • thegimel Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 16:53
      Chleb kupujemy zawsze w tym samym sklepie i właściciel/sprzedawczyni wiedzą zawsze który, więc starczy jak powiem, że chcę chleb. Podobnie z ziemniakami - też mamy jednego dostawcę na pobliskim targu. Masło - zazwyczaj mówię jakiej firmy - jeśli w sklepie są tylko inne - oglądam - kupuję tylko masło, a nie wyroby masłopodobne. Błe!
      Ser kupuję na wagę, więc muszę powiedzieć, który chcę, podobnie z wędlinami. Większość rzeczy doprecyzowujęsmile
      • lykaena Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 16:56
        Rozumiem, ze w jednym sklepie , ale jeden rodzaj chleba zawsze ?
        Ja jem z 5 różnych + różne bułki, czasem rogale itp. - kupuję regularnie w dwóch miejscach,ale żaden sprzedawca nie czyta jeszcze w moich myślach wink
        • thegimel Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 18:31
          Od lat ten samsmile Bardzo dobry. Mam nadzieję, że piekarnia nie splajtuje, bo gdzie ja taki znajdęwink
        • thegimel Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 18:33
          Czasami kupujemy bułki, drożdżówki, etc, ale to w innym sklepie i tam oczywiście zostaje wyszczególnione co chcemy i w jakiej iloścismile Co do chleba - jestem bardzo mono... hmmm, monochlebicznawink
    • leeloo2002 Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 17:02
      Można powiedzieć że kupuję świadomie. Raczej Nie kupuję zamienników, a jeśli to czytam etykiety dość wnikliwie
      1x w tygodniu robie większe zakupy w sklepie z produktami eko, a pod koniec tygodnia zakupy przez interet, Piczywo kupuję raczej ciemne, więc wytrzymuje długo
      Zrezygnowałam z kupowania wędlin w pobliskich sklepach, bo po 24 h zamiast wysychać robią się oślizgłe.
      Jajka raczej tylko eko, przywozi mi kolega od zaprzyjaznionego producenta
      • leeloo2002 Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 17:03
        Aha, warzywa i owoce tylko w pobliskim warzywniaku ( przez internet tylko rzeczy pakowane typu jogurty, płatki, woda)
    • halapta Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 17:08
      W moim osiedlowym, w którym sprzedawca podaje towar (jest też samoobsługowy) jest stały asortyment. Więc jak mówię serek wiejski, wiem, ze będzie z piątnicy, ziemniaki tylko tam kupuję ze wzgl na jakosć, więc wybrzydzać nie muszę, etc.

      Chleb kupuję w piekarni (ok godz. 10-12) i często słyszę:
      Klient: jest gorący chleb?
      Sprzedawca: nie, jest z nocy.
      K: to przyjdę później

      Mnie np dziwi taka "wybredność". Ja nawet wieczorem kupuję chleb z nocy, bo krojony się nie sklei.
    • franczii Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 17:44
      Ja sie uwazam za swiadoma. Dopytuje, czytam. Oprocz skladu czytam tez kraj pochodzenia w przypadku miesa, warzyw, owocow, ryb czy polawiane czy z hodowli. Wybieram sezonowe i preferuje lokalne produkty.
    • echtom Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 17:58
      Zależy. Do wyboru chleba przywiązuję dużą wagę, na ziemniakach nie znam się kompletnie i nigdy nie mogę spamiętać, które są sypkie, a które twarde. Co do chleba jestem jednak świadoma tego, że większość ludzi kupuje najtańszy biały pszenno-żytni i sprzedawczyni poproszona o "chleb" podaje po prostu taki.
    • broceliande Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 18:02
      W naszym osiedlowym sklepie sa chleby z różnych piekarni i ludzie mówią "poproszę chleb od Witczaka".
      To w ramach reklamy.
    • solaris31 Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 18:16
      ja jestem świadomą konsumentką. zakupy w sklepach samoobsługowych zajmuja mi sporo czasu, zanim się wczytam we wszystkie etykiety, mijają całe lata świetlne confused ale to pozwala mi unikać większej ilości syfu na korzyść mniejszej.

      ziemniaki i jajka kupuje na wsi od pewnych ludzi. nie wciskają mi więc czego bądź.

      a jełśi chodzi o osiedlowe sklepy, w jednych kupuję jedne towary, w innych drugie. to, co mi pasuje, do czego mam zaufanie i co mi smakuje. lubię nabiał z jednej mleczarni, to z drugiej juz nie kupię, bo mi nie smakuje. to samo z chlebem i innymi rzeczami.

      uważam, że jedzenie jest tak drogie, że mam prawo sobie przebierać wink
    • drinkit Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 19:28
      > Macie "swoje" produkty a kiedy ich akurat zabraknie np. w sklepie to czytacie e
      > tykietę ewentualnego zaminnika /ków zanim wybierzecie ?

      Tak, dlatego nie przepadam za sklepami osiedlowymi - lubię czytać etykiety, porównywać skład, etc.
      • lykaena Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 19:37
        W osiedlowych też w sumie nikt ci tego nie zabrania.
        • drinkit Re: świadomość kosumencka 20.03.11, 17:04
          Nie zabrania, ale jeszcze nie widziałam na tyle cierpliwego sprzedawcy, który po piętnastominutowym, symultanicznym czytaniu etykiet na kilku kremach, oddaniu ich ("muszę się jeszcze zastanowić") by złowieszczo nie sapał. W samoobsługowym nie ma tego problemu.
    • agni71 Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 19:36
      Mam swoje ulubione marki, jesli mam sie zdecydowac na zamiennik, to czytam skład. Podobnie robię w przypadku kosmetyków.
    • z_lasu Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 20:03
      Czytam do obłędu wszystko, co tylko się da. Wręcz nie cierpię kupować czegoś, czego się nie da przeczytać smile Mam "swoje" produkty.

      > Często będać w sklepie jestem świadkiem tego jak ktoś kupując mówi:
      > poproszę chleb;
      (...)
      > A sprzedawca podaje to co ma pod ręką i wszyscy są zadowoleni.

      To nie musi byc tak. Jeśli to jest stały klient i zawsze ta sama ekspedientka, to ona może po prostu wiedzieć, co klient zawsze kupuje. Sama mam wiele sklepów (i restauracji), w których mówię "to co zawsze". A wchodząc do piekarni mówię tylko "dzień dobry", a sprzedawczyni już kładzie na ladę 4 chleby, bo... mam zamówione.

      I u nas w żadnym sklepie ani na targu nie dowiesz się jakie to ziemniaki. Ziemniaki i koniec. W marketach ziemniaki mają metkę, na której podana jest odmiana, ale mam wątpliwości, czy piszą na nich prawdę. No, ale ja ziemniaki kupuję tylko na przednówku, jak mi się skończą własne.
      • lykaena Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 20:12
        Przecież to proste - patrzysz i widzisz jakie to są ziemniaki.
        • z_lasu Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 20:46
          > Przecież to proste - patrzysz i widzisz jakie to są ziemniaki.

          ??? Serio? Jesteś w stanie rozpoznać odmianę "na oko"? Ja sama uprawiam zwykle 4 odmiany i nie odróżniam ich na oko. Za to na smak odróżniam bezbłednie, ale dopiero po ugotowaniu smile
    • jo-asiunka Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 20:54
      Ja zawsze wiem dokłądnie, co chcę kupić, ale jak jadę do moich rodziców, to jest to niemożliwe po prostu. W sklepach (małe miasteczko, każdy sklepik to rodzinny interes) są dwa gatunki herbaty, jeden jogrut, masakra dla mnie. Jak wylądaowałam w szpitalu kiedyś tam (nagle w ciąży podczas wizyty weekendowej u rodziców), to mój maż nigdzie nie dostałpiżamy damskiej w moim rozmiarze 36, 36 była, owszem, piżama do kostek, a piżama - owszem, ale 40smile
    • cherry.coke Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 21:30
      Hm ciekawy watek. Wlasnie sobie uswiadomilam, ze chyba nigdy nie kupuje zywnosci ogolnej u sprzedawcy - wszedzie wybiera sie samemu, nawet w warzywniaku. Wyjatkiem sa male stoiska na targu z jakas produkcja wlasna, wypiekami czy przetworami, ale tam z reguly jest waski wybor i nie ma co czytac etykiet, tylko zapytac wytworcy osobiscie smile A i w sklepie serowym kroi i podaje sprzedawca. Ale tak samo - nie ma etykiety do poczytania, sprzedawca wie lepiej smile
    • morgen_stern Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 22:15
      To są ludzie, którym jest wszystko jedno, co jedzą, nie zastanawiają się nad tym - ew. nad ceną. Tacy są i już, choć mnie to dziwi. To tak, jakby traktować swoje ciało jak worek, do którego można wrzucić cokolwiek.
      Jestem niestety wybredna strasznie, mam "swój" chleb, "swoje" masło etc. Czasem wolę nie kupić i wyjść ze sklepu, zamiast wziąć byle co.
    • madzioreck Re: świadomość kosumencka 19.03.11, 22:33
      Świadoma, nieświadoma... czytam składy i tak dalej, ale nie robi mi różnicy, jakie kupuję ziemniaki - lubię chyba wszystkie smile Chleb kupuję w piekarni, nie dosypują żadnych spulchniaczy, normalne, fajne bochenki. Znam drugą, jeszcze lepszą, ale kawał drogi od domu, i trzeba tam być około 5 rano, i stać w masakrycznej kolejce, ale chleb mają wypaśny po prostu smile
      A ogólnie moja "świadomość" nie polega na tym, że jak nie ma ulubionego serka, to innego nie tknę, bez przesady wink
      Natomiast zastanawiam się, ile osób interesuje się tak wnikliwie składami kosmetyków na przykład...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka