Jest czy nie jest?
Bo jak czytam, co WHO ma do powiedzenia nt. zdrowia i choroby, to wychodzi mi, że to choroba:
Choroba - jedno z podstawowych pojęć medycznych, ogólne określenie każdego odstępstwa od
pełni zdrowia organizmu.
W konstytucji z 1948 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) określiła zdrowie jako „stan
pełnego, dobrego samopoczucia fizycznego, psychicznego i społecznego, a nie tylko jako brak choroby lub zniedołężnienia”. W ostatnich latach definicja ta została uzupełniona o sprawność do „prowadzenia produktywnego życia społecznego i ekonomicznego” a także wymiar duchowy
Samopoczucie fizyczne: wymioty, bóle pleców, senność, ogólne osłabienie, często hemoroidy i żylaki kończyn dolnych;
Samopoczucie psychiczne: hormony potrafią zdziałać cuda...
Samopoczucie społeczne: parę imprez mnie ominęło, nie mogłam budować społecznych więzi z powodu ciąży
Nie wiem, jak Wy, ale ja w ciąży wg powyższych definicji byłam, owszem, chora. I osobiście nie mam żadnej znajomej, której ciąża spełniałaby warunki zdrowia.