problem z Chrztem:(

07.04.11, 16:39
Witam mam problem, bardzo chce ochrzcić dziecko, ale jest problem, nie mamy z mężem ślubu kościelnego, bo nas po prostu nie stać, w tej chwil na taki wydatek! Wiem, że niektórzy powiedzą,że nie chodzi o wesele(bo oczywiście tak nie jest) ale nie chcę do ślubu iść w dresie! Czy może znacie parafia, gdzie nie robią z tego powodu problemów! Dodam,że jestem z Warszawy! Pozdrawiam
    • babunia_wygodka Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:41
      Żadna parafia nie powinna z tym robić problemów. Ślub kościelny rodziców nie jest przez prawo kanoniczne wymagany do chrztu dziecka.
      • przeciwcialo Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:42
        Ksiądz może odmówic jesli nie znajdzie przesłanek że dziecko zostanie wychowane w wierze katolickiej.
        • babunia_wygodka Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:50
          przeciwcialo napisała:

          > Ksiądz może odmówic jesli nie znajdzie przesłanek że dziecko zostanie wychowane
          > w wierze katolickiej.

          No, takie coś to co najwyżej furtka dla wykrętów.
          • przeciwcialo Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:53
            Tak jak brak kiecki wykrętem aby nie brac slubu.
        • czar_bajry Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 23:09
          przeciwcialo napisała:

          > Ksiądz może odmówic jesli nie znajdzie przesłanek że dziecko zostanie wychowane
          > w wierze katolickiej.


          Nie może odmówić chrztu a jak odmówi to skargę do kurii wysłać trzeba.
      • datina Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 14:27
        ja też nie mam ślubu i wszyscy mi mówią, że nikt nie da dziecku chrztu. ale jakoś trzeba to załatwić uncertain
        • kawka74 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 15:52
          A dlaczego trzeba?
        • pamela788 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 17:22
          W kazdym kosciele w Legionowie,nigdy nie bylo z tym problemu,nie wiem tylko jak w garnizonowym.
    • przeciwcialo Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:41
      Ślub to nie jest wielki wydatek, wydatkiem jest wesele.
      Uporządkujcie swoje sprawy. Argument o dresie jakis od czapy. Księdzu tez powiesz że nie stac cię na kieckę to slubu nie weźmiesz?
      • laminja Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:30
        Ślub też jest wydatkiem - księża mają odpowiednie cenniki. Dobrze wiecie, że każdy marzy o tym żeby ten dzień był piękny nie tylko w sferze duchowej. Nie widzę w tym nic złego. Dziecko się pojawiło zanim wzięli ślub. Jest obciążeniem dla budżetu znam masę par, które odłożyły ślub kościelny na czak kiedy będą miały na to odpowiednie fundusze.
        • przeciwcialo Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:35
          No widzisz, a może to strona ducjhowa powinna zaważyć? Pieknie mozna sobie zrobic w Urzędzie.
          Mój slub koscielny kosztował 0 zł. I pewnie wiekszośc księzy po szczerej rozmowie da slub i chrzest za darmo niz da chrzest dziecku ludzi którzy slubu kościelnego nie biorą bo na kieckie i garnitur ich nie stac. Chęci trzeba wykazac a nie usprawiedliwiac się brakiem kasy.
        • thegimel Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 20:18
          Można przy odrobinie zachodu znaleźć księdza z powołania, który nie będzie uzależniał udzielenia sakramentu od odpowiednio wysokiego "co łaska"
          Swoją drogą takie cenniki to skandal.
    • gryzelda71 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:41
      A do chrztu w dresie da radę?
      • marcia66203 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:46
        gryzelda71 napisała:

        > A do chrztu w dresie da radę?
        Jakoś nie widziałam nikogo idącego do ślubu w czarnych spodniach a podających dziecko do chrztu nawet w jeansach!
        • przeciwcialo Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:48
          A w spódnicy i bluzce kilka panien młodych widziałam. Nie każda ma potrzebe zamieniania się w bezę.
          • aneta-skarpeta Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 15:02
            dla chcacego nic trudnego
            pogadac z ksiedzem o trudnej sytuacji fin.

            odpusci grubą kopertę

            polaczyc chrzest ze slubem koscielnym- 1 wspolny obiad odswietny czy tort

            sukienkę mozna kupic mniej slubna, ale jasną, albo pokombinowac z szyciem- nie typowej slubnej bezy, ale cos prostego, ale jednak z zabarwieniem slubnym, tani materiał, albo moze ktos ma jakąs fajna sukienke do pozyczenia?
            do tego samemu zrobic ladnym bukiet- koszt groszowy
            obrączki mozna kupic chocby srebrne

            fakt, ze trzeba sie bardziej nakombinowac, ale mozna cos niezlego wymyslic
        • gryzelda71 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:50
          To jedyny powodu braku ślubu kościelnego?Brak kiecki?
          • lelija05 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:10
            Jak się nie ma wystarczającej kwoty pieniędzy, to ze wszystkim jest problem. Do ślubu idzie się nie tylko w kiecce, również w butach, a pan młody w garniturze. Do tego dochodzą obrączki. Oraz inne pierdoły.
            A skoro jest to ten jeden wyjątkowy dzień w życiu, to fajnie by było, by nie wyglądać jak dziad, obrączki mieć i żeby chociaż ten skromny obiad zjeść.
            Czy to tak trudno zrozumieć?
            • gryzelda71 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:15
              A chrzest darmowy.Dziecko w body,w kocu,0 pamiątek.....
              • lelija05 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:17
                Na pewno tańszy niż ślub.
              • przeciwcialo Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:17
                Odpowiednio posazni Chrzestni wyposaża dziecko na najbliższy rok.
            • przeciwcialo Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:16
              To podrzuce model oszczędnosciowy z filmów. Obraczki pożyczone ponoc przynoszą szczęście wink
            • edelstein Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:18
              Koszty wyprawki dla dziecka, wynosza wiecej niz sukienka, garnitur, obraczki i obiadtongue_out na dziecko sie zdecydowali mimo braku kasy i pieknie jesttongue_out
              Chrzest tez nie jest za darmo, przyzwoity ubior dla matki, ojca, dziecka, oplata, jakis obiad, ewentualne pamiatki itd.
              • lelija05 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:25
                Żartujesz chyba? Koszt wyprawki jest większy niż kiecki? O rany, to jakież to muszą być cuda smile
                Moja córka miała śliczny polarowy komplet (chrzest był w listopadzie) pod nim normalne białe ubranie. Komplet kosztował raptem 50 zł.
                A decydując się na dziecko kasa może być, a potem może jej nie być, różnie w życiu bywa.
                • edelstein Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:27
                  Czytaj... wyprawki dla dziecka, a nie wyprawki do chrztu.
                  • lelija05 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:32
                    Myślałam, że chodzi ci o wyposażenie dziecka do chrztu i dlatego się zdumiałam.
                    A co do podstawowej wyprawki dziecka, to zgodzę się, jest to koszt, ale i tu można zaoszczędzić, ale już nie będę o tym pisać, bo to nie na temat smile
                    • gryzelda71 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:38
                      Powiem tylko,ze gdyby para chciała to za jednym zamachem odbyłaby oba sakramenty.
                      • edelstein Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:41
                        Bo... chciec to moc
                        Jednak kazda wymowka jest dobra, by niemoctongue_out
                        • ciociacesia rzecz w tym ze taki odkładanie 07.04.11, 21:05
                          to jest bardzo niechrzescijanskie bardzo nierozsadne.
                          zasada jest taka zeby zyc tak zeby w kazdej chwili byc w porzadku z Bogiem, bo nie woiadomo kiedy on sie o swoje upomni. chocby glupi koniec swiata sie zdarzy i co. powiedza mu ze odkladali az kasa na slub bedzie?
                          • czarnaalineczka Re: rzecz w tym ze taki odkładanie 08.04.11, 09:38
                            >chocby glupi koniec swiata sie zdarzy
                            > i co. powiedza mu ze odkladali az kasa na slub bedzie?

                            big_grin
                            no podejrzewam ze tym sie nie musza martwic tongue_out
                      • mdmaj2371 Re: 2 w 1 07.04.11, 19:14
                        my tak zrobilismy, slub koscielny chcielismy (cywilny odbyl sie 10 lat wczesniej ) na chrzyciny corki wkoncu udalo nam sie zebrac najblizsza rodzine do kupy. Bardzo ladna sukienke znalazlam za grosze na wysprzedazy, nigdy nie przykladalam wagi do bizuterii, wiec obraczki mamy najzwyklejsze (czytaj praktycznie najtansze). Z racji tego ze mam sporo miejsca w domu "przyjecie" odbylo sie w domu, jedyne szlenstowo to wypozyczylam zastawe, obrusy, krzesla zeby nie bylo wszystkiego z innej parafii. Czesc jedzenia byla zamowiona czesc zrobily mamy + ciotka. Rozbawione towarzystwo pozniej przenioslo sie na dolne czesci domu razem ze znalezionym w kacie sprzetem grajacy i zabawa byla do bialego rana.
                        No ale my z tych co nie lubia hucznych przyjec a raczej kameralne z najblizszymi nam osobami. Wiem mam duzy dom ale jak sie chce to nie ma przeszkod. Tyle samo 9lub ciutke mniej) pewnie by na wyniosly same chrzciny
        • edelstein Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:05
          A ja widzialam, widzialam tez panny mlode w normalnej sukience z sieciowki. Od kiedy dla Pana Boga liczy sie kiecka? slubujesz kiecce czy jak. Nie stac was na slub, a na dziecko juz stac, ciekawetongue_out
        • sta-fraszka Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:45
          Moja kolezanka brala slub w czarnych spodniach i bialej bluzce.
          Ja bralam w szarej sukience (prostej, do kolan).
    • zona_mi Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:44
      Oszczędnosciowa może być wersja dwa w jednym - coś tam w miarę wizytowego na ten chrzest chyba masz zamiar założyć (bo nie dres?), więc najtaniej będzie wziąć ślub i ochrzcić dziecko podczas jednej ceremonii.
      • ylunia78 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:49
        Nie sądzę,żeby nie dało rady znaleźć księdza,który udzieli chrztu dziecku,bo rodzice są bez ślubu.Pochodź,popytajwink
    • kawka74 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:46
      > ale nie chcę do ślubu iść w dresie!

      Pomiędzy dresem a kiecką za grube tysiące jest jeszcze parę opcji.
      Weź pod uwagę też, że chrzest też Cię będzie kosztował.
      • przeciwcialo Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:49
        Jakie koszty. Ksiądz MUSI ochrzcic i juz wink
        • kawka74 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:03
          No, musi, wiem, ale w dresie matka przecież nie pójdzie, bo dresów nie lubi - i już koszta rosną wink
        • arwena_11 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:50
          Ksiądz NIE MUSI ochrzcić. Żeby ochrzcić musi mieć pewnosć, ze dziecko będzie wychowywane w wierze. A w tym wypadku może mieć wątpliwości, bo matkę interesuje kiecka nie sakrament
          • kawka74 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:56
            To było napisane z przymrużeniem oka, o ile dobrze widzę.
            • arwena_11 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 19:08
              No widzisz, dzisiejszy maraton po lekarzach wykończył mniesad. No i nie zauważyłam
    • izabellaz1 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:49
      Coś mi się wydaje, że kasa nie jest najważniejszą przyczyną braku ślubu.
      • marcia66203 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:53
        izabellaz1 napisała:

        > Coś mi się wydaje, że kasa nie jest najważniejszą przyczyną braku ślubu.
        >
        stwórz jeszcze mój portret psychologiczny! Jakbym nie chciała mieć ślubu to bym nawet o nim nie wspominała na forum!
        • przeciwcialo Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:54
          To do czynu powstań! Uporządkuj swoje zycie z potem porządkuj dziecku. Jesli z wiara ci po drodze to kiecka nie stanowiłaby problemu.
          • izabellaz1 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:59
            Dokładnie. Ślub nie musi kosztować więcej jak 50 zł. Kieckę można wypożyczyć, a obiad dla najbliższych gości zrobić w domu. Jeśli autorka naprawdę bardzo chciałaby wziąć ślub, to by to zrobiła.
        • izabellaz1 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:01
          Jeśli bardzo chcesz, to mogę stworzyć.
          I co się tak burzysz? Że Ci ktoś nie przyklaskuje? Ja nie mam absolutnie nic do osób, które ślubu nie mają. Tak się złożyło, że w ogóle większość moich przyjaciół albo nie ma ślubu, albo żyje w wolnych związkach albo singlowo. Ale oni nie sprzedają ściemy, że nie mogą wziąć ślubu bo nie mają pieniędzy.
          Powiedz po prostu, że łatwiej teraz ciotki czy kto tam przełknie fakt braku ślubu, ale już brak chrztu dziecka to wstyyyyyd, nie?
          • przeciwcialo Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:04
            I pewnie trafiłaś. Bingo !
          • marcia66203 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 18:56
            izabellaz1 napisała:

            > Jeśli bardzo chcesz, to mogę stworzyć.
            > I co się tak burzysz? Że Ci ktoś nie przyklaskuje? Ja nie mam absolutnie nic do
            > osób, które ślubu nie mają. Tak się złożyło, że w ogóle większość moich przyja
            > ciół albo nie ma ślubu, albo żyje w wolnych związkach albo singlowo. Ale oni ni
            > e sprzedają ściemy, że nie mogą wziąć ślubu bo nie mają pieniędzy.
            > Powiedz po prostu, że łatwiej teraz ciotki czy kto tam przełknie fakt braku ślu
            > bu, ale już brak chrztu dziecka to wstyyyyyd, nie?
            > Akurat mój mąż był z domu dziecka i niema rodziny a z mojej zostały 2 osoby, które nie mieszkają w Wawie i mamy kontakt tel więc nie oceniaj mówiąc,że wstyd przed ciotkami! Bo rodzin oboje nie mamy!
            • thegimel Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 20:19
              No to jak nie macie rodziny, to o jakie koszty chodzi?
              • edelstein Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 20:59
                Wlasnie, tym bardziej nie rozumiem dlaczego nie macie slubu.
    • gryzelda71 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:53
      W mojej parafii udzielą wam ślubu nawet w dresie,serio.
    • agaguru Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 16:56
      Poszukaj kosciola studenckiego, albo podzwon po parafiach i sie dowiedz (w wiekszosci nie robia problemow). My ochrzcilismy dziecko bez slubu, nie mielismy zadnych problemow. To raczej ja spytalam ksiedza czy on nie widzi problemu, powiedzial, ze my to bedziemy sie dziecku tlumaczyc, a on dziecku kontaktu z Bogiem nie zabroni. Potrzebe chrztu corki mialam gdy mloda skonczyla 2lata, potrzeby slubu dalej nie mam...
      • przeciwcialo Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:00
        No ale chrzest to nie folklor, to włączenie dziecka we wspólnotę Kościoła, to pewne obowiązki i pewien sposób zycia. Po co chrzcic jak się nie ma potrzeby poswiadczenia własnego związku przed Bogiem? Dla mnie to hipokryzja.
        • izabellaz1 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:03
          Ale przynajmniej dziewczyna jest szczera a nie bajdurzy, że nie ma pieniędzy na kieckę wink
    • insomnia0 znam parafię 07.04.11, 17:00
      Parafia rzymskokatolicka Matki Bożej Królowej Aniołów,
      Księdza Bronisława Markiewicza 1
      Warszawa
      22 638 24 58
      parafia-bemowo.waw.pl‎

      Moj szwagier tam chcił- nie mają slubu kościelnego.
      Ja osobiscie proponuję 2 w jednym - tak i ja zrobiłąm - był slub i chrzest na jednej mszy .
      Naprawdę było to wielkie przezycie dla mnie.
      Finansowo to wlasciwie bardzo podobnie, no moze zamiast za sukienkę zapłacić ze 200 pln (gdyby był sam chrzest) zapąłciłam 1000 pln za wypożyczenie.. ale nie musi byc taka droga ..mozesz miec skromną prostą suknię uszytą przez krawcową...
      Naprawdę przemysl tą opcję... ja cieszę się, że tak postanowiliśmy.
      Pozdrawiam
    • imasumak Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:20
      Chrzcić dziecka tak naprawdę nie muszą rodzice. Mogą to zrobić np dziadkowie.
    • esofik Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:32
      ksiądz problemu nie powinien robić, co najwyżej nie da wam (rodzicom) komunii - świadomie żyjecie w grzechu
      a dziewczyny dobrze radzą 2w1. Jedna opłata "co łaska", jeden obiad dla rodziny i sukienka jedna.
      Bo chyba nie zamierzasz pójść do ślubu w białej, ślubnej sukni uncertain
      • imasumak Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:35
        esofik napisała:

        Bo chyba nie zamierzasz pójść do ślubu w białej, ślubnej sukni uncertain


        Bo zarezerwowana tylko dla dziewic?
        Jeśli tak, to 90% nie szłoby do ślubu w bieli big_grin
        • przeciwcialo Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:36
          Wg mnie kobiecie z dzieckiem biała suknia i welon średnio pasuje.
          • izabellaz1 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:40
            Zwłaszcza welon big_grin
            • edelstein Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:48
              Biala suknia slubna nie jest symbolem dziewictwa i nigdy nie byla.
            • imasumak Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:51
              Nie wspomniałam nic o welonie, tylko o kolorze sukni.
              • arwena_11 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 19:10
                Welon i biała suknia są symbolem czystości, z jaką oboje powinni przystępować do ślubu, a także czystości i szlachetności zamiaru wejścia w związek małżeński.
                • imasumak Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 19:15
                  Biała suknia, to jest biała suknia. To, że cokolwiek symbolizuje, jest mitem.
                  • izabellaz1 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 21:05
                    Ale welon już jest symbolem smile
                • thegimel Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 19:45
                  Wszystko się zgadza, ale od dłuższego czasu biała suknia nie jest już w ten sposób odbierana. Przynajmniej nie przez większość. Oczywiście wiąże się to pewnie z tym, że dla sporej części Polaków ślub kościelny jest tylko dla otoczki bądź dla rodziny, a nie dla sakramentu i mało komu tak naprawdę spędza sen z powiek czekanie ze współżyciem do ślubu. Białe suknie ślubne sprzedają się świetnie, a znam osobiście dwie dziewczyny, które według klucza: biała suknia =czysta panienka, mogły ją faktycznie założyć, bo tylko one faktycznie czekały ze współżyciem do ślubu.
                  • esofik Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 20:14
                    Mniej więcej od dwóch stuleci w europie biały kolor panny młodej symbolizuje dziewictwo. Wiadomo, ze nikt na oczach całej wioski nie przyzna się do seksu przed ślubem. Ale chyba nikt nie będzie ściemniał o niepokalanym poczęciu, gdy dzieciak za kieckę trzyma tongue_out
                    • thegimel Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 20:34
                      Wszyscy doskonale wiedzą, że większość panien młodych dziewicami już nie jest. Widywałam w białych kieckach dziewczyny w ciąży. Nikogo to jakoś nie bulwersowało. Oczywiście fajnie byłoby gdyby ślub kościelny brali ( i dzieci chrzcili) tylko ci, którzy żyją według zasad swojego kościoła (w PL dotyczy to głównie KK) ale tak nie jest. Ślub kościelny jest często zawierany dla pięknej oprawy, spokoju sumienia rodziny, z konformizmu, z tradycji, etc. Naprawdę mało komu biel kojarzy się jeszcze z czystością. Może na wsiach nie wypada iść w białej sukni w ciąży czy z dzieckiem, ale w pipidówie, w której mieszkam nikogo to nie mierzi akurat. Sporo dziewczyn wciąż marzy o ślubie w białej sukni jeszcze w dzieciństwie i potem to marzenie realizuje i tyle. Trochę rozumiem autorkę wątku, że chce w dniu ślubu wyglądać wyjątkowo. Ale gdybym nie miała kasy na skromny ślub, wypożyczoną sukienkę i małe przyjęcie, to pewnie wzięłabym ślub w zwykłej sukience i tyle. Żeby nie było - sukienkę miałam ecruwink
                      Nigdy nie podobały mi się białe, a przychówek miał wtedy 8 miesięcy i raczkował smile
                      • esofik Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 22:49
                        otóż to! wszystko zależy od tego co? i dla kogo? sakrament ślubu oznacza
                        dla jednych będzie to przysięga w obliczu Boga, i dla nich oprawa nie ma większego znaczenia
                        dla drugich będzie to suknia

                        Rozumiem, że w tym szczególnym dniu dziewczyna chce wyglądać wyjątkowo. Wszystko jednak w miarę możliwości, inaczej nie będzie szczere
                        • thegimel Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 09:23
                          Pozostaje tylko odpowiedzieć sobie co jest ważniejsze: biała kiecka czy sakrament. Jeśli kiecka to radziłabym nie brać ślubu kościelnego i nie chrzcić dziecka. I tyle w temacie.
                    • imasumak Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 20:52
                      esofik napisała:

                      Mniej więcej od dwóch stuleci w europie biały kolor panny młodej symbolizuje dziewictwo.

                      Bzdura. Jeżeli już cokolwiek symbolizuje to szczęście i szczere uczucia, co w cele nie musi być tożsame z nienaruszoną błoną dziewiczą. tongue_out Symbolem dziewictwa jest wianek
                      • esofik Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 23:12
                        tak na szybko z netu:
                        Biel - najjaśniejsza z barw, kojarzy się w naszej kulturze z lekkością, błogością i czystością (wręcz czasem ze sterylnością - lekarze w białych kitlach).
                        Tradycją u nas stał się biały ubiór panny młodej do ślubu, biel symbolizuje tu czystość i nieskazitelność

                        BIEL jest barwą czystości i niewinności (białą szatę mamy na chrzcie, w białej sukience dziewczynka idzie do Pierwszej)
                        Biały bukiet daje się pannom, by wyrazić im szacunek, białe kwiaty mówią : „Kocham, ale jeśli nie chcesz, nawet cię nie dotknę”.

                        itd, itp

                        ps. szczęście oznacza się kolrem zielonym
                        • esofik Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 23:15
                          *mała korekta
                          (białą szatę mamy na chrzcie, w białej sukience dziewczynka idzie do Pierwszej Komunii *)
                        • imasumak Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 09:29
                          To ja też na szybko z internetu:

                          [i]Biały strój stał się z czasem symbolem szczęścia, czystości serca i niewinności dzieciństwa. /i]
    • amarulla Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 17:42
      a jaki nosisz rozmiar? jak ok. 40 to ci suknię mogę wysłać, sprzed paru sezonów, ale ładna. ba, nawet jadę początkiem czerwca do W-wy, mogę przywieźć smile
    • jo_a_sia Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 18:16
      Witam, znajomi, którzy nie mają ślubu kościelnego ochrzcili swoją córeczkę w kościele p.w. św. Jakuba przy pl. Narutowicza w Warszawie. Pozdrawiam.
      • anilanka26 Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 20:58
        Matko, ale żeście dziewczynę napadły!Dajcie spokój z całej tej historii wyłapałyście słowo klucz"dres" i trzymacie się tego obsesyjnie.Jej sprawa..może chce suknie za 10tys. bo taką sobie wymarzyła, bo to taki jedyny dzień w życiu który warto przeżyć wyjątkowo i nic wam do tego tymbardziej że pytanie nie dotyczyło ślubu a chrztu.
        Ja ostatnio miałam ten sam problem...chcieliśmy ochrzcić dziecko na wielkanoc, bo wiadomo, że koszty podciągnie się pod święta i fajnie. Ze ślubem też czekamy aż się uzbiera bo ja ten dzień chcę przeżyć WYJĄTKOWO!Nie w garsonce z sieciówki i na obiedzie w domu. Tak, chce mieć fajne wesele i możecie mnie za to słownie ubiczowaćtongue_out
        W każdym razie wracając do chrztu to ksiądz i owszem pojechał po nas jak po burej suce, ale powiedział, że chrztu dziecku nie odmówi.Mieliśmy tylko obiecać że do końca 2012roku weźmiemy ślub i co niedziele we mszy św.będziemy uczestniczyć..obiecaliśmy-w zgodzie z własnym sumieniem, bo ze ślubem chcemy się uwinąć do tego czasu a do kościoła chodzimy. Niestety nie jestem w stanie ci pomóc bo mieszkam zupełnie w innych rejonach ale trzymam kciuki żeby udało ci się znaleźć przychylnego księdza.pozdrawiam
    • lilka69 zadaj sobie podstawowe pytanie! 07.04.11, 21:21
      czy w ogole zyjesz zgodnie z naukami koscielnymi i czy ten slub oraz chrzest jest wam do czegokolwiek potrzebny oprocz uciecia plotek, ze jednego i drugiego nie macie.

      kolejna pseudo-katoliczka!

      ( nie jestem fanatykiem katolickim bo jestem ateista ale i w jednym i drugim trzeba miec jakies zasady i ich sie trzymac!!)
      • andaba Re: zadaj sobie podstawowe pytanie! 07.04.11, 22:32
        Jak brałam slub istniało oś takiego ja wypożyczalnie sukien slubnych. Teraz już nie ma?
        • czarnaalineczka Re: zadaj sobie podstawowe pytanie! 08.04.11, 09:36
          wystarczy byc nietypowym ( np bardzo niskim) i juz sie nie wypozyczy sad
    • czar_bajry Re: problem z Chrztem:( 07.04.11, 23:07
      W Wawie masz dużo możliwości u Boboli nie robią problemu w budującym się kościele na Maczka też niesmile
    • czarnaalineczka Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 09:41
      ale cie zjechaly big_grin

      chrztu nikt ci nie powinien odmowic ( prawo kanoniczne nie zabrania )
      ateistkas jestem wiec i szopki z chrztem i slubem traktuje z przymruzeniem oka
      ale skoro wymarzylas sobie wystawny slub z droga suknia to masz do tego pelne prawo
      i nie daj sobie wmowic ze nie masz!!
      • lelija05 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 10:11
        No i za to cię lubię smile
      • marcia66203 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 11:56
        Oczywiście,że mam prawo do takiego ślubu jaki sobie wymarzyłam! I mimo iż nie mamy licznej rodziny to chcę aby ten dzień był wspaniały pod każdym względem!!! A tak nawiasem mówiąc nie ma gwarancji,że Ci którzy już mają ślub kościelny, będą doprowadzać dziecko do wiary!(ZNAM KILKA PAR KTÓRE MIMO ŚLUBU KOŚCIELNEGO TEGO NIE CZYNIĄ) W dzisiejszych czasach dla większości ślub to biała sukienka, masa gości, prezentów i huczne weselisko, którego każdy pozazdrości!Ze mną tak nie jest, ale zrobię to po swojemu nie patrząc na to czy się komuś to podoba czy nie!
        • araceli Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 13:03
          marcia66203 napisała:
          > A tak nawiasem mówiąc nie ma gwarancji,że Ci którzy już mają ślub kościelny, bę
          > dą doprowadzać dziecko do wiary!(ZNAM KILKA PAR KTÓRE MIMO ŚLUBU KOŚCIELNEGO TE
          > GO NIE CZYNIĄ)

          A Ty mając gdzieś zasady kościoła będziesz przykładnie wychowywać dziecko w wierze? Jasssssne!

          Huczny ślub i wesele można zrobić nie w kościele. Z szacunku dla wierzących mogłabyś unikać wykorzystywania wiary dla własnej, egoistyczniej potrzeby odwalenia szopki.

      • sanciasancia Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 12:16
        > ale skoro wymarzylas sobie wystawny slub z droga suknia to masz do tego pelne p
        > rawo
        > i nie daj sobie wmowic ze nie masz!!
        Masz pełne prawo do wykpienia sakramentów swojego kościoła, nie daj sobie wmówić, że nie masz!
        • marcia66203 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 12:29
          poza tym pytanie brzmiało czy ktoś zna parafię? a nie oceń moją moralność!!! Ale widzę, że trafiłam na samych fanatyków ojca Rydzyka!
          • angazetka Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 12:34
            Kotuś, trafiłaś na ludzi, którzy - niezależnie od swej wiary czy niewiary - traktują sakramenty ciut poważniej niż ty. Rozumiem, że to boli.
            • marcia66203 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 12:46
              angazetka napisała:

              > Kotuś, trafiłaś na ludzi, którzy - niezależnie od swej wiary czy niewiary - tra
              > ktują sakramenty ciut poważniej niż ty. Rozumiem, że to boli.
              Boli mnie głupota! Żeby oceniać innych trzeba samemu być ok! Jestem ciekawa ile osób z tych fanatyków, żyje w zgodzie z prawem kanoniczny, 10 przykazań itd.
              • sanciasancia Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 12:48
                > Boli mnie głupota!
                Chyba swoja własna.
                • marcia66203 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 12:53
                  sanciasancia napisała:

                  > > Boli mnie głupota!
                  > Chyba swoja własna.
                  Twoja również,ale z moją da się jeszcze coś zrobić ale ty się lecz na nogi bo na mózg(a raczej jego brak) już za późno!!!!
                  • sanciasancia Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 18:13
                    Z ust kogoś Twojego pokroju to komplement.
                    Dziękuję też za troskę o zdrowie.
              • czarnaalineczka Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 12:52
                ilu bylo dziewicami i prawiczkami do sluby
                ilu nie stosuje antykoncepcji
                i ilu bierze na powaznie slowa "nie sądzcie abyscie nie byli sądzeni " wink
                • sanciasancia Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 18:11
                  No, to powiedzmy sobie wprost, że żyjemy w kraju, w którym 10% katolików, bo tylko tyle stosuje się do zasad swojego kościoła (liczba wzięta z palca).
          • sanciasancia Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 12:40
            > poza tym pytanie brzmiało czy ktoś zna parafię? a nie oceń moją moralność!!! Al
            > e widzę, że trafiłam na samych fanatyków ojca Rydzyka!
            Jako ateistka z dziada pradziada kupię sobie moherowy berecik i będę go nosić z dumą.
            Weź się dziewczyno ogarnij, życie to poważna sprawa, jakie wartości w ogóle chcesz dziecku przekazać? Zasady są od tego, żeby je naginać, a sakramenty od tego, żeby z nich kpić?
    • deodyma Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 12:34
      a jesli ksiadz zapyta, czemu nie macie tego slubu koscielnego, nie mozecie mu powiedziec wlasnie tego, ze Was na niego nie stac?
      chyba taka rzecz powinien zrozumiec i zdaje sobie sprawe, ze ludziom zyje sie coraz ciezej.
      znam pary, ktore zyja bez slubu, czy tez nie maja koscielnego i ksieza nie robia im problemu, ale oni nie mieszkaja w Warszawie.
      • angazetka Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 12:35
        > a jesli ksiadz zapyta, czemu nie macie tego slubu koscielnego, nie mozecie mu p
        > owiedziec wlasnie tego, ze Was na niego nie stac?

        A ksiądz na to powie, że chyba na wesele nie stać, a nie na ślub. I będzie miał rację.
        • arwena_11 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 12:55
          A jak ksiądz powie, ze udzieli za darmo na tej samej mszy co chrzest dziecka?

          To jaki argument będzie żeby nie brać ślubu? Bo ślub nie bedzie nic kosztował?
          • marcia66203 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 13:01
            arwena_11 napisała:

            > A jak ksiądz powie, ze udzieli za darmo na tej samej mszy co chrzest dziecka?
            >
            > To jaki argument będzie żeby nie brać ślubu? Bo ślub nie bedzie nic kosztował?
            Gdyby ksiądz zadał takie pytanie to nie byłoby problemu! Ale skoro od razu słyszysz co łaska i że inne pary dają tak min 500 za ślub to już się robi problem! Prawda!A w innych parafiach, żeby ochrzcić dziecko i wziąć ślub muszę mieć zgodę rodzimej parafii! I kółko się zamyka!
    • ola20005 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 12:57

      Spróbuj u Dominikanów na Służewiu.
    • araceli Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 12:59
      marcia66203 napisała:
      > ale nie chcę do ślubu iść w dresie!

      Gratuluję głębi wiary - kiecka ważniejsza niż sakrament!

      Typowa polska 'katoliczka' wink
      • maghdalena33 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 13:54
        A niby dlaczego dziewczyna ma nie mieć takiego ślubu jaki sobie wymarzyła tylko gnać w szarej garsonce do ślubu. Niby dlaczego nie może najpierw ochrzcić dziecka a za rok lub dwa wziąć ślub taki jaki chciała mieć. W końcu ślub w kościele bierze się raz w życiu i każda kobieta chce go zapamiętać jako najpiękniejszy dzień.
        Ciekawa jestem ile z Was w dniu ślubu nie poszła do fryzjera, nie zrobiła makijażu, nie założyła wymarzonej kiecki? W końcu powinna gnać do ołtarza w byle czym bo liczy się tylko wymiar duchowy.

        Marcia rozejrzyj się po kościołach w Warszawie. Naprawdę w dużej większości można bez problemu znaleźć normalniejszych księży niż niektóre ematki

        • araceli Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 13:59
          maghdalena33 napisała:
          > A niby dlaczego dziewczyna ma nie mieć takiego ślubu jaki sobie wymarzyła tylko
          > gnać w szarej garsonce do ślubu. Niby dlaczego nie może najpierw ochrzcić dzi
          > ecka a za rok lub dwa wziąć ślub taki jaki chciała mieć. W końcu ślub w kościel
          > e bierze się raz w życiu i każda kobieta chce go zapamiętać jako najpiękniejsz
          > y dzień.

          Ponieważ ślub 'kościelny' jest dla WIERZĄCYCH. To jest SAKRAMENT. Korzystnie z sakramentu dla szopki to okazanie braku szacunku dla wiary i wierzących.

          A to, że akutorka wątku żyje bez ślubu, ma dziecko bez ślubu a kiecka ważniejsza jest dla niej niż sakrament dość dobitnie mówi o jej stosunku do tej religii i poszanowaniu jej zasad,
          • maghdalena33 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 15:01

            Nie każdy jest jednak taki jak Ty więc zdobądź się na trochę tolerancji bo ze swoim zacietrzewieniem, i brakiem próby nawet zrozumienia czyiś poglądów, osądami moralnymi przypominasz faktycznie tych "prawdziwych polskich katolików"
        • marcia66203 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 14:34
          maghdalena33 napisała:

          > A niby dlaczego dziewczyna ma nie mieć takiego ślubu jaki sobie wymarzyła tylko
          > gnać w szarej garsonce do ślubu. Niby dlaczego nie może najpierw ochrzcić dzi
          > ecka a za rok lub dwa wziąć ślub taki jaki chciała mieć. W końcu ślub w kościel
          > e bierze się raz w życiu i każda kobieta chce go zapamiętać jako najpiękniejsz
          > y dzień.
          > Ciekawa jestem ile z Was w dniu ślubu nie poszła do fryzjera, nie zrobiła makij
          > ażu, nie założyła wymarzonej kiecki? W końcu powinna gnać do ołtarza w byle czy
          > m bo liczy się tylko wymiar duchowy.
          >
          > Marcia rozejrzyj się po kościołach w Warszawie. Naprawdę w dużej większości moż
          > na bez problemu znaleźć normalniejszych księży niż niektóre ematki
          >
          Dzięki wielkiesmile Na pewno tak zrobię i nie będę więcej pisać na takich forach bo niektóre ematrony najchętniej spaliłyby mnie na stosiewink
    • ulllrich Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 14:15
      tez nie mamy kościelnego i nam ksiądz nie robił problemu, przemówił do naszych sumień, żebyśmy to wkrótce uczynilismile
    • jak.z.nut Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 14:26
      łomatko..przecież ona tylko chce ochrzcić dziecko! Nie prosiła o porady dotyczące swojego ślubu, to jej sprawa czy go ma czy nie, czy może wcale nie zamierza albo co ją w tym ogranicza.
      Same święte i wzory moralne na tym forum?
    • lelija05 Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 14:31
      Proponuję wszystkim oburzonym, zbierzcie się do kupy, odszukajcie autorkę, postawcie krzyż przed jej domem i rozpocznijcie krucjatę!
      Nawróćcie ją i uświadomcie w jakim grzechu żyje!
      Prawdziwe katoliczki, psia mać.
      • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 14:38
        lelija05 napisała:
        > Proponuję wszystkim oburzonym, zbierzcie się do kupy, odszukajcie autorkę, post
        > awcie krzyż przed jej domem i rozpocznijcie krucjatę!
        > Nawróćcie ją i uświadomcie w jakim grzechu żyje!
        > Prawdziwe katoliczki, psia mać.

        A może poszerzyłabyś horyzonty i zrozumiała, że niektóre tutaj są niewierzące? Że mierzi je hipokryzja innych niewierzących i odstawianie 'kościelnej szopki'?
        • lelija05 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 14:47
          Akurat ja nie mam problemu z horyzontami, ale jeśli miałabym je poszerzać, to na pewno nie w tym kierunku, który reprezentujesz swoimi zaciekłymi wypowiedziami.
          Odnoszę wrażenie, że jakbyś się spotkała z autorką osobiście, to byś jej wiarę do głowy pięściami wtłukła.
          • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 14:56
            lelija05 napisała:
            > Akurat ja nie mam problemu z horyzontami, ale jeśli miałabym je poszerzać, to n
            > a pewno nie w tym kierunku, który reprezentujesz swoimi zaciekłymi wypowiedziami.

            Popieranie hipokryzji nie świadczy o szerokich horyzontach. A nazywanie rzeczy po imieniu nie jest zaciekłością.
            • lelija05 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:04
              Mimo wszystko wolę moje wąskie, niż takie szerokie jak twoje. Przynajmniej nie jestem taka zawzięta i nie mam ochoty nikogo nawracać i mówić mu jak ma żyć.
              • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:06
                lelija05 napisała:
                > Mimo wszystko wolę moje wąskie, niż takie szerokie jak twoje. Przynajmniej nie
                > jestem taka zawzięta i nie mam ochoty nikogo nawracać i mówić mu jak ma żyć.

                A ja za to wolę umieć czytać ze zrozumieniem. Nikogo nie 'nawracam'. Nazywam rzeczy po imieniu.
                • lelija05 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:10
                  Amen.
                  Idę wstawić pizzę do piekarnika, koniec na dziś.
        • marcia66203 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 14:52
          araceli napisała:


          > A może poszerzyłabyś horyzonty i zrozumiała, że niektóre tutaj są niewierzące?
          > Że mierzi je hipokryzja innych niewierzących i odstawianie 'kościelnej szopki'?
          A nie pomyślałaś,że mnie akurat nie chodzi o kościelną szopkę? Tylko w takiej wierze się wychowałam, chodzę do kościoła, ba nawet moje dziecko uczęszcza do katolickiego oddziału żłobka(mimo iż nie było ochrzczone to siostry znając naszą sytuacje zgodziły się) Więc nie mów mi tu o zabawie! To Ty masz wąski horyzont przez klapki na oczach!
          • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 14:55
            marcia66203 napisała:
            > Więc nie mów mi tu o zabawie!

            Stawianie wyżej kiecki od sakramentu dobitnie świadczy o Twoim stosunku do wiary.
            • marcia66203 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 14:59
              araceli napisała:

              > marcia66203 napisała:
              > > Więc nie mów mi tu o zabawie!
              >
              > Stawianie wyżej kiecki od sakramentu dobitnie świadczy o Twoim stosunku do wiar
              > y.
              Ale ja w swoich komentarzach nic nie napisałam o kiecce! To Wy się tego uczepiliście naucz się czytać ze zrozumieniem!
              • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:02
                marcia66203 napisała:
                > Ale ja w swoich komentarzach nic nie napisałam o kiecce! To Wy się tego uczepil
                > iście naucz się czytać ze zrozumieniem!

                Napisałaś, że ślubu nie masz bo ni pójdziesz w dresie. Jakby sakrament był dla Ciebie ważny, to poszłabyś i w dresie a imprezę zrobiła kiedy indziej.

                Ty natomiast wybrałaś świadome życie w grzechu, bo obyłoby się bez pompy.
                • marcia66203 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:06
                  araceli napisała:

                  > marcia66203 napisała:
                  > > Ale ja w swoich komentarzach nic nie napisałam o kiecce! To Wy się tego u
                  > czepil
                  > > iście naucz się czytać ze zrozumieniem!
                  >
                  > Napisałaś, że ślubu nie masz bo ni pójdziesz w dresie. Jakby sakrament był dla
                  > Ciebie ważny, to poszłabyś i w dresie a imprezę zrobiła kiedy indziej.
                  >
                  > Ty natomiast wybrałaś świadome życie w grzechu, bo obyłoby się bez pompy.
                  No pewnie najlepiej pójść nago tak jak Pan Bóg mnie stworzył! Nie rób cyrku, bo bo każda panna młoda chcę wyglądać w miarę ładnie!Mnie nauczono,że do kościoła w dresie nie wypada chodzić! W dresie, to ja sprzątam!
                  • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:09
                    marcia66203 napisała:
                    > No pewnie najlepiej pójść nago tak jak Pan Bóg mnie stworzył! Nie rób cyrku, bo
                    > bo każda panna młoda chcę wyglądać w miarę ładnie!Mnie nauczono,że do kościoła
                    > w dresie nie wypada chodzić! W dresie, to ja sprzątam!

                    Nie uwierzę, że nie posiadasz ani jednego schludnego ciucha. W czym na chrzcie wystąpisz?

                    I nadal stawiasz 'chce wyglądać ładnie' nad sakrament.
                    • marcia66203 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:14
                      araceli napisała:

                      > marcia66203 napisała:
                      > > No pewnie najlepiej pójść nago tak jak Pan Bóg mnie stworzył! Nie rób cyr
                      > ku, bo
                      > > bo każda panna młoda chcę wyglądać w miarę ładnie!Mnie nauczono,że do koś
                      > cioła
                      > > w dresie nie wypada chodzić! W dresie, to ja sprzątam!
                      >
                      > Nie uwierzę, że nie posiadasz ani jednego schludnego ciucha. W czym na chrzcie
                      > wystąpisz?
                      >
                      > I nadal stawiasz 'chce wyglądać ładnie' nad sakrament.
                      A co w tym złego,że chcę ładnie wyglądać, że chcę pójść w sukience a nie w spodniach?I nie mówię o takiej za 5 tys tylko o skromnej ale ładnej! I wiesz co może bym wzieła ten ślub w dresie gdyby ksiądz zaproponował nam to za darmo! A nie mówił co łaska ale min... nie oszukujmy się nie wszyscy księża są ok!
                      • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:19
                        A po jakiego grzyba Ci ślub kościelny, skoro zasady tego kościoła (czyli choćby nie życie na kocią łapę) masz gdzieś?

                        Ceremonia cywilna kosztuje kilkadziesiąt złotych. Ceny sukienek też nie są zaporowe.
                        • maghdalena33 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:25
                          Araceli a co Cię to obchodzi. Chce normalnego ślubu z białą sukienką jej prawo i nic Ci do tego.
                          A Tobie zalecałabym więcej tolerancji bo swoim zachowaniem przestawiasz istny wypisz wymaluj obraz "prawdziwego polskiego katolika" co to świętszy próbuje być od papieża.
                          • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:29
                            Momento Maghdaleno!

                            Zastanów się - czy naprawdę wzywasz do tolerancji dla hipokryzji??????
                            • maghdalena33 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:39
                              Nie moja droga wzywam do tolerancji dla czyiś poglądów i sposobów na życie.
                              Chce ślubu kościelnego w białe sukience dlaczego nie może go wziąć za jakiś czas bo co się niby stanie?

                              Rozumiem, zgodnie z Twoimi poglądami wyznawanymi na forum gnałaś do ślubu w byle czym, nie uczesana, nie umalowana bo w końcu liczy się wymiar duchowy a nie otoczka?
                              Nie dopuszczasz oczywiście do siebie myśli, że wymiarowi duchowemu nie zaszkodzi ładna oprawa ślubu? A takiej jak zrozumiałam chce Marcia.
                              Araceli jak dla mnie to z Twoich postów przebija hipokryzja. Jak napisałam wcześniej próbujesz być świętsza od księdza i samego papieża. Ciekawa jestem w sumie jak Twoje poglądy mają zastosowanie w życiu bo jak myślę już na dzień dobry w samym kościele zetkniesz się ze zwykłym konsumpcjonalizmem. Ot choćby opłaty za chrzest czy ślub które wg Biblii powinny być udzielane za darmo.
                              • marcia66203 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:54
                                nie chcę już mi się pisać na ten temat! Głową muru nie przebije a niektórych ludzi się nie zmieni! Wybuchła taka afera,że trzeba by powołać komisję śledczą! Zapytałam o chrzest a skończyło się na białej sukni i ocenie mojej moralności! Dzięki za pozytywne wypowiedzi i współczuje niektórym hipokrytą! Państwo wybaczą, ale obudziło się moje nieślubne dziecko i zaraz muszę wstawiać obiad bo do domu po pracy wróci mój nieślubny grzesznik! Do piekła z nami za to, że żyjemy i mimo wszystko jesteśmy szczęśliwą i co niektórych zdziwi mimo wszystko wierzącą rodziną!
                                • kawka74 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 16:18
                                  Chyba nic nie zrozumiałaś.
                                  A sobie bądźcie nieślubni, wszyscy to mają w nosie; chodzi o to, żeby ruszyć główką i zastanowić się nad hierarchią ważności pewnych działań i potrzeb.
                              • iza232 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 17:00
                                maghdalena33 napisała:

                                Ciekawa jestem w sumie jak Twoje poglądy mają zastosowanie w życiu bo jak myślę już na dzień dobry w samym kościele zetkniesz się ze zwykłym konsumpcjonalizmem. Ot choćby opłaty za chrzest czy ślub które wg Biblii powinny być udzielane za darmo.

                                I są! Zadziwię cię, ale w niektórych kościołach są za darmo. Ja swój ślub miałam za darmo. Ba! Nawet dostałam jeszcze pieniądze w prezencie ślubnym. Za chrzest też się u nas nie płaci. I gdzie ten twój konsumpcjonalizm?
                                • marcia66203 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 17:03
                                  iza232 napisała:


                                  > I są! Zadziwię cię, ale w niektórych kościołach są za darmo. Ja swój ślub miała
                                  > m za darmo. Ba! Nawet dostałam jeszcze pieniądze w prezencie ślubnym. Za chrzes
                                  > t też się u nas nie płaci. I gdzie ten twój konsumpcjonalizm?
                                  A gdzie jeśli można wiedzieć? Pytam serio! W Warszawie?
                                  • iza232 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 17:20
                                    marcia66203 napisała:

                                    > A gdzie jeśli można wiedzieć? Pytam serio! W Warszawie?

                                    Niestety nie w Warszawie i niestety nie w kościele katolickim. Jestem członkiem kościoła protestanckiego, ale nie jehową.
                              • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 18:38
                                maghdalena33 napisała:
                                > Nie moja droga wzywam do tolerancji dla czyiś poglądów i sposobów na życie.

                                Tylko tak się składa, że ten 'sposób na życie' to kwintesencja hipokryzji.
                          • julita165 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:50
                            Ja też nie rozumiem ludzi, którzy chcę ślubu kościelnego mimo, że faktycznie nic ich z tym kościołem nie łączy poza tym, że x lat temu zostali ochrzczeni. Tu nie chodzi o ludzi żyjących ze sobą przed ślubem ( bo kto nie grzeszy wink ) tylko takich, którzy wprost deklarują, że chcą w kościele bo ładniej niż w usc albo że tak wypada bo co rodzina powie! A następny raz pojawią się w kościele za przeproszeniem ...w trumnie. Nie wygłupiajmy się, w końcu jesteśmy dorosłymi ludźmi i chyba stać nas na to żeby postępować zgodnie z własnymi przekonaniami. Jeśli kwestionuję większość zasad danej religii ( piszę większość bo każdy ma prawo do wątpliwości ), nie respektuję większości jej wymagań to po prostu nie jestem członkiem danego kościoła więc nie organizuję sobie ślubu w obrządku tego kościoła. To nie jest kwestia braku tolerancji tylko jakiejś elementarnej uczciwości wobec siebie. Skoro nie wyznaję, nie wierze w Boga takiego jakim go kościół taki czy inny przedstawia to po jakiego grzyba pcham się do tego kościoła na własny ślub ? Przecież jeśli uważam się za katolika to nie wezmę sobie ślubu w meczecie chociaż to podobno ten sam Bóg tylko dlatego, że uznam że ślub w meczecie będzie ładniejszy ?
                            • marcia66203 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:58
                              julita165 napisała:

                              > Ja też nie rozumiem ludzi, którzy chcę ślubu kościelnego mimo, że faktycznie ni
                              > c ich z tym kościołem nie łączy poza tym, że x lat temu zostali ochrzczeni. Tu
                              > nie chodzi o ludzi żyjących ze sobą przed ślubem ( bo kto nie grzeszy wink ) tyl
                              > ko takich, którzy wprost deklarują, że chcą w kościele bo ładniej niż w usc alb
                              > o że tak wypada bo co rodzina powie! A następny raz pojawią się w kościele za p
                              > rzeproszeniem ...w trumnie. Nie wygłupiajmy się, w końcu jesteśmy dorosłymi lud
                              > źmi i chyba stać nas na to żeby postępować zgodnie z własnymi przekonaniami. Je
                              > śli kwestionuję większość zasad danej religii ( piszę większość bo każdy ma pra
                              > wo do wątpliwości ), nie respektuję większości jej wymagań to po prostu nie jes
                              > tem członkiem danego kościoła więc nie organizuję sobie ślubu w obrządku tego k
                              > ościoła. To nie jest kwestia braku tolerancji tylko jakiejś elementarnej uczciw
                              > ości wobec siebie. Skoro nie wyznaję, nie wierze w Boga takiego jakim go kośció
                              > ł taki czy inny przedstawia to po jakiego grzyba pcham się do tego kościoła na
                              > własny ślub ? Przecież jeśli uważam się za katolika to nie wezmę sobie ślubu w
                              > meczecie chociaż to podobno ten sam Bóg tylko dlatego, że uznam że ślub w mecz
                              > ecie będzie ładniejszy ?
                              Tu chodziło o chrzest a nie o ślub, ale jakoś dziwnie skończyło się na ślubie!wink

                              Trzeba by przeczytać od początku bo było ciekawiesmile
                            • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 18:41
                              julita165 napisała:
                              > Nie wygłupiajmy się, w końcu jesteśmy dorosłymi ludźmi
                              > i chyba stać nas na to żeby postępować zgodnie z własnymi przekonaniami.

                              Otóż nie - większość woli kłamać przed ołtarzem dla ładnej szopki smile
                        • marcia66203 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:26
                          araceli napisała:

                          > A po jakiego grzyba Ci ślub kościelny, skoro zasady tego kościoła (czyli choćby
                          > nie życie na kocią łapę) masz gdzieś?
                          >
                          > Ceremonia cywilna kosztuje kilkadziesiąt złotych. Ceny sukienek też nie są zapo
                          > rowe.

                          A zastanów się ile osób, które biorą ślub kościelny żyją ze sobą przed ślubem, uprawiają sex, używają środków antykoncepcyjnych, żeby wydawało się(ale tylko wydawało)że jest tak po Bożemu ślub a potem dzieci! Nie oszukujmy się gdyby wszystkim odmawiać ślubu kościelnego i ochrzczenia dzieci tylko dlatego,że żyją w grzechu to mało ślubów by się odbywało, a wierzących ubywało! Na całe szczęście nie TY dajesz rozgrzeszenie i nie Ty ze swoją hipokryzją decydujesz kto może brać ślub a kto nie! Bóg nas będzie sądził! I nie wiem czemu tak cholernie uczepiłaś się ślubu? O chrzest pytałam
                          • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:30
                            Czy to, że inni ludzie to hipokryci sprawia, że Twoja hipokryzja jest ok?

                            Nie odpowiedziałaś na moje pytanie - po co Ci ślub w religii, której zasad nie wyznajesz?
                            • marcia66203 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:35
                              araceli napisała:

                              > Czy to, że inni ludzie to hipokryci sprawia, że Twoja hipokryzja jest ok?
                              >
                              > Nie odpowiedziałaś na moje pytanie - po co Ci ślub w religii, której zasad nie
                              > wyznajesz?
                              A skąd to przeświadczenie!?
                              • marcia66203 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 15:41
                                marcia66203 napisała:

                                > araceli napisała:
                                >
                                > > Czy to, że inni ludzie to hipokryci sprawia, że Twoja hipokryzja jest ok?
                                > >
                                > > Nie odpowiedziałaś na moje pytanie - po co Ci ślub w religii, której zasa
                                > d nie
                                > > wyznajesz?
                                > A skąd to przeświadczenie!?
                                To,że popełniam błędy i grzeszę jest rzeczą ludzką po to mamy spowiedź! Nie popełnia błędów ten kto nic nie robi!Więc rozumiem,że nie możesz tego pojąć!
                                • kawka74 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 16:02
                                  Zastanawiam się, czy świadome i uparte odmawianie przyjęcia ważnego sakramentu można zakwalifikować do błędów.
                                  • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 18:41
                                    kawka74 napisała:
                                    > Zastanawiam się, czy świadome i uparte odmawianie przyjęcia ważnego sakramentu
                                    > można zakwalifikować do błędów.

                                    Nie można. I wyklucza to faktyczne rozgrzeszenie.
                                • ira_07 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 16:19
                                  ALe jak grzeszysz świadomie i nie żałujesz, to rozgrzeszenie jest nieważne. Zrozum o co chodzi. Ty piszesz, że inni robią podobnie i jakby się im odmawiało chrztu do by ubywało wierzących, tak jakby tylko ochrzczeni w niemowlęctwie w KRK byli wierzącybig_grin

                                  KRK strzela samobója dbając właśnie o szerokie masy, nie o prawdziwie wierzących. A niech katolików ubywa, jeśli mają zostać respektujący zasady KRK, to niech oni zostaną.
                                • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 18:39
                                  marcia66203 napisała:
                                  > To,że popełniam błędy i grzeszę jest rzeczą ludzką po to mamy spowiedź! Nie pop
                                  > ełnia błędów ten kto nic nie robi!Więc rozumiem,że nie możesz tego pojąć!

                                  Wyobraź sobie, że nie sama spowiedź nie wystarcza. Jest jeszcze coś takiego jak żal za grzechy i postanowienie poprawy. U ciebie nie ma postanowienia poprawy bo poprawa miałaby niewystarczająco huczną oprawę.

                                  Wiara to nie robię co chcę a potem lecę do spowiedzi i wszystko się kasuje.
                              • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 18:36
                                marcia66203 napisała:
                                > A skąd to przeświadczenie!?

                                Nie odpowiada się pytaniem na pytanie.
      • ira_07 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 16:07
        Ja tam katoliczką nie jestem. W moim Kościele nie ma zakazu sypiania ze sobą przed ślubem, choć niektórzy uważają to za grzech. Ale KK uważa to za grzech. I jak dla "katoliczki" ważniejsza jest kiecka niż życie bez grzechu, to nie jest żadną katoliczką.

        Uważam, że chrzczenie dziecka w KK, mając w odbycie jego zasady (co tam grzech, ważniejsza kiecka i wystawny ślub) to hipokryzja. I nie muszę być katoliczką, zeby to napisać. Tak jak katolik nie musi być protestantem, żeby protestanta nieczytającego Biblii skrytykować.
        • czarnaalineczka Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 16:17
          a nie lepiej zajac sie swoim cyrkiem i swoimi malpami ?
          • ira_07 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 16:20
            Czyli w ogóle nie zabierać głosu w dyskusjach, nie brać udziału w polemikach? To jest forum otwarte, nie katolickie i każdy może się wypowiedzieć.
            • czarnaalineczka Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 16:26
              rozumiem ze jesli zapytasz gdzie kupic dobra baranine
              mam prawo zwyzywac cie od morderczyn i wstawic pare krwawych fotek
              oczywiscie w ramach wolnej dyskusji ?
              • esofik Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 20:43
                przyznam, że tej dygresji nie rozumiem

                wsród kupujących/konsumujących drób czy wieprzowinę morderców nie ma?
                jakieś badania naukowe zostały przeprowadzone? poproszę o linki

                ps. jadam baraninę, moje dziecko też i nie wiem czy mam się juz bać uncertain
                • marcia66203 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 20:52
                  esofik napisała:

                  > przyznam, że tej dygresji nie rozumiem
                  >
                  > wsród kupujących/konsumujących drób czy wieprzowinę morderców nie ma?
                  > jakieś badania naukowe zostały przeprowadzone? poproszę o linki
                  >
                  > ps. jadam baraninę, moje dziecko też i nie wiem czy mam się juz bać uncertain
                  >
                  Autorce zapewne chodziło o to, że nie należy: oceniać, szykanować czy ubliżać osobą które mają odmienny pogląd na życie i nie ważne czy chodzi tu o: baraninę, wołowinę, drób, ślub czy chrzest!Każdy ma prawo,żyć tak jak chce!
                  ps. baraninę możecie nadal jadać ze smakiem i Ty i cała Twoja rodzina! Choć może dla niektórych będziecie mordercami(bo gdybyście nie kupili to by nie zabili itd) ale to jest wasze życie i róbcie jak chceciesmile
                  • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 21:50
                    marcia66203 napisała:
                    > Każdy ma prawo,żyć tak jak chce!

                    Nawet jeżeli to oznacza kłamstwo i oszustwo? Fajnie smile
              • araceli Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 21:59
                czarnaalineczka napisała:
                > rozumiem ze jesli zapytasz gdzie kupic dobra baranine
                > mam prawo zwyzywac cie od morderczyn i wstawic pare krwawych fotek
                > oczywiscie w ramach wolnej dyskusji ?

                Gdyby ktoś pytał, gdzie kupić dobrą baraninę, jednocześnie twierdząc, że jest wegetarianinem to miałabyś pełne prawo wytknąć mu hipokryzję.
        • tiuia Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 16:33
          > ak dla "katoliczki" ważniejsza jest kiecka niż życie bez grzechu, to nie jest ż
          > adną katoliczką.
          >

          Jest katoliczką. Tylko grzeszącą. Wiesz, ludzie popełniają błędy - taka jest ludzka natura...
        • kejt202 Re: Ciekawe kto ma większy problem 08.04.11, 17:15
          ira_07 napisała:

          > Ja tam katoliczką nie jestem. W moim Kościele nie ma zakazu sypiania ze sobą pr
          > zed ślubem, choć niektórzy uważają to za grzech. Ale KK uważa to za grzech.

          Nie tylko kk. W moim kościele też jest to grzech. Co prawda odgórnego zakazu seksu przedmałżeńskiego i pozamałżeńskiego nie ma. Ale każdy prawdziwy chrześcijanin żyjący wg zasad biblijnych nie cudzołoży. I u nas seks jest zarezerwowany tylko i wyłącznie dla małżeństw.
    • latajacamysz Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 14:42
      My chrzciliśmy dziecko nie mając ślubu ani kościelnego, ani cywilnego. Do tego ja jestem ateistką, ale wyraziłam zgodę na chowanie dziecka w wierze ojca (Grekokatolik) i rodzice chrzestni jak najbardziej są wierzący.
      Dało się smile I wcale nie trzeba było dawać "Co łaska, nie mniej niż..."
      • 79werka Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 18:08
        Ona tylko zapytał o pomoc a wszystkie lub prawie wszystko rzuciłyście się z poradami - ślub lub że hipokrytka. K... co to kogo interesuje , dlaczego nie wzięła ślubu a chce ochrzcić dziecko.
        Moje dziecko ma prawie 7 lat i też nie jest ochrzczone, ale cała rodzina już wisi nade mną - kiedy go ochrzcisz i tu argumenty:
        1. bo wstyd na wsi
        2 bo ksiądz się ciągle pyta
        3 bo przecież nie chcesz żeby się z niego śmieli w szkole
        4, bo jak mu wytłumaczysz że inne dzieci idą do komunii a on nie

        więc jeśli go ochrzczę to tylko z hipokryzji , po to żeby nie odstawał od reszty .
        Większość ludzi ma coś sobie do zarzucenia . Więc jeśli ktoś wie jak odpowiedzieć na jej zapytanie i ma coś do napisania w tym temacie to niech się odezwie, a po ch....ę komentować całą resztę.
    • huraganka Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 18:55
      Mam do oddania w Warszawie suknię slubna, za darmo, biała i ladna, w rozmiarze mniej więcej 38. Daj znać na priv, jeśli jesteś zainteresowana.
      • marcia66203 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 19:32
        huraganka napisała:

        > Mam do oddania w Warszawie suknię slubna, za darmo, biała i ladna, w rozmiarze
        > mniej więcej 38. Daj znać na priv, jeśli jesteś zainteresowana.
        Ale nie mogę napisać na priv bo nie masz aktywowanego profilusmile
        • huraganka Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 20:55
          Ups. Juz aktywne
          • marcia66203 Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 21:09
            huraganka napisała:

            > Ups. Juz aktywne
            jeszcze wyskakuje mi, że nie aktywne i znając to forum będzie tak wyskakiwać do jutrauncertain
            • huraganka Re: problem z Chrztem:( 08.04.11, 22:05
              Napisz na huraganka79@gmail.com
Inne wątki na temat:
Pełna wersja