i jestem z tego zadowolona
Mam znajomą w pracy- żadna serdeczna znajomośc, mijamy sie codziennie, mówimy czesc i tyle.
Ona jest bardzo cicha, bezszelestna, mało kontaktowa, jakby wycofana
Kilka razy zagadnęłam ją o coś- tylko odpowiada na pytania, bez zadnej inwencji
Raczej mocno introwertyczna Hinduska
Kiedyś w czasie pracy znalazłam ją na podłodze wyjącą z bólu i bełkoczącą niewyraźnie
podałam jej wodę i poleciałam po pomoc
jakiś czas później przyjechał po nią mąż (na oko sporo starszy), który codziennie odwozi ją i przywozi do i z pracy
Wszedł na sam szczyt pandemonium, kiedy pogotowie latało wokól wyjącej dziewczyny, reszta pracowników starała sie pomóc albo chociaż nie przeszkadzac i generalnie było ostro
Facet przyjechał, spojrzał, klepnał ja po ramieniu i tyle
żadnej czułości, może strachu, co sie dzieje- ale ok, nie mnie oceniac czyhjeś relacje, wiec zajełam się swoimi sprawami
i dzisiaj- szok
Spotkaliśmy się przed praca- ja wchodziłam, on ją przywiozł własnie
Podniosłam rękę, żeby im powiedzieć czesć i łapa dosłownie utknęła mi w górze
Laska, zanim wysiadła z auta, przyjeła rękę męża podaną królewskim gestem, lekko sie schyliła i ucałowała, chyba w sygnet
qrwa, myślałam, ze śnię
wlazłam szybko do budynku, ona do mnie doszła tyle
ja pi.....lę, ludzie
mam tę scene przed oczami i strasznie chcę, żeby to było moje złudzenie
ale nie było
opis nie oddaje absurdu tej sytuacji
ale zaręczam - zobaczyć coś takiego, to pojąć w lot, że w pewnych kulturach kobieta NAPRAWDE jest niższą kastą
do teraz jestem w szoku
nie wiem, co czuję
jestem tchórzem i raczej nie nazywam się altruista społecznik, nic nie zrobię dla poprawy jakości życia kobiet muzułmańskich, Hindusek, etc
chociaż sama już nie wiem
myślałam, ze łyknęłam już jako smutny constans Pakistanki ktorym może być widać tylko oczy
ale ten widok dzisiaj...
nie, nie lubię tzw kultury, która opiera się na takim czymś
beznadzieja
ps. cmok-nonsens faceta w kobiecą dłoń jest mimo wszytsko oparty na dobrowolnie uznanym konwenansie