Co wam sie podoba z ciuchów/ dodatków ale jakoś nie macie odwagi albo pomysłu jak nosić.
Ja mam kilka takich typów.Pierwszy to słomkowy kapelusz z szerokim rondem. Strasznie mi się podobają i nawet mi jest w nich dobrze - ale jakoś nie wiem do czego miałabym kupic - do chodzenia po mieście, bez sensu - na wakacje - zawsze jakoś zapominam kupic w ferworze przygotowań. I tak od lat mi sie podobają, co jestem w jakimś sklepie to przymierzam i z żalem odwieszam bo co ja z nim zrobię po kupnie.
Kolejna rzecz to peleryna na jesień (zamiast płaszcza) podoba mi sie niby ale jakos tak walczę sama z sobą czy aby na pewno kupić czy nie.
Generalnie jestem czasem aż za odważna i nawet zdarza mi sie szokować ludzi swoim doborem kolorów i dodatków ale ten kapelusz jest dla mnie jakos nie do przejścia - chce go ale co ja z nim zrobie jak juz go kupie

)