Będzie gorzej...

29.04.11, 09:15
Pogorszenie warunków finansowych , czy któraś z Was to przechodziła ? Z powodu utraty pracy zmiany warunków zatrudnienia , sytuacji losowych itd Jak sobie poradziłyscie ? Niestety żyjemy w takich czasach że mało kto ma taką posadę by czuć się bezpiecznie do emerytury , jest kryzys firmy redukuja zatrudnienie ,cięcia w sferze budżetowej do tej pory uważanej za w miarę bezpieczną itd itd Niestety nas dotknęły własnie owe cięcia , praca na szczescie jeszcze jest i oby była ale dochody znacznie sie zmniejszą , to straszne ale nic tak mnie nie przeraża jak zjechanie z pewnego standardu życia , czy da się bezboleśnie bo chyba to niemozliwe? Jak sobie radziłyscie bedąc w podobnej sytaucji ?
    • mondovi Re: Będzie gorzej... 29.04.11, 10:08
      > ale dochody znacznie sie zmniejszą , to straszne ale nic tak mnie nie przeraża
      > jak zjechanie z pewnego standardu życia

      mnie bardziej przeraża nieuleczalna choroba

      Jak sobie radziłyscie bedąc w podobnej sytaucji ?
      wiedziałam, że to przejściowe, że będzie lepiej i było lepiej po jakimś czasie. (zmiana pracy) Zaciskanie pasa jest bolesne, ale bez przesady, to nie koniec świata.
      • nadja11 Re: Będzie gorzej... 29.04.11, 10:19
        Cięzkie choroby już wałkowałam , brałam nawet chemiterapię ,może dlatego mam takie podejście,
        aktualnie przerażają mnie codzienne prozaiczne problemy takie jak mały budżet domowy i spadek poziomu życia.
    • ewasuwek Re: Będzie gorzej... 29.04.11, 10:20
      my z mężem przez jakiś czas żyliśmy tylko z jednej pensji (1600 zł). Na szczęście nie mieliśmy żadnych kredytów. Było bardzo biednie, liczyłam każdą złotówkę ale daliśmy radę. Mąż znalazł pracę ale oszczędzanie weszło mi w krew.
    • echtom Re: Będzie gorzej... 29.04.11, 10:43
      Ja taką sytuację mam raz na parę lat, więc już się przyzwyczaiłam smile Nie powiem, że to komfortowe, ale przynajmniej wiem, że przejściowe, skoro wcześniej z dołów finansowych wychodziłam. Czasem tylko trzeba fuknąć na młode, kiedy marudzą, że czegoś tam nie dostaną, czy gdzieś nie wyjadą wink A jak sobie radzę? Przechodzę na standard survival, pamiętając, że niezależnie od stanu konta zawsze musi być w domu dobra kawa i dobry żytni chleb.
    • zuzann-a Re: Będzie gorzej... 29.04.11, 10:59
      Jako, że lada dzień bierzemy kredyt hipoteczny na 30 lat- nasz standard zycia rowniez sie pogorszy, zastanawiam sie czesto czy podolamy, dopoki mamy prace jakos to bedzie ale jak nie daj boze cos..., nawet boje sie myslec.
      • dorek3 Re: Będzie gorzej... 29.04.11, 13:45
        Jeżeli nie jesteś w stanie spłacać kredytu i żyć (nawet na zdecydowanie niższym poziomie) z jednej pensji to ja bym się na niego nie decydowała. Można sobie naprawdę napytać biedy.
        • kamisa7 Re: Będzie gorzej... 29.04.11, 13:58
          Boję się już tak długo myśli o stracie pracy przez męża...Mąż stracił przez te nerwy zdrowie, nabawił się trzech chorób z którymi będzie musiał już żyć. Mężczyzna po 30tce a lakarka się go pyta czy chce jeszcze pracować,czy nie wysłać go na rentę. Żenada, co za czasy. Żyć żeby pracować, czy pracować żeby żyć?
Pełna wersja