04.05.11, 12:22
Pije 2l tego swinstwa dziennie,ostatnio czuje,ze ona mi szkodzi bardzo czesto mam jakies dziwne dolegliwosci,pomijam to,ze moja cala dieta jest oparta na coli i slonych paluszkach.
Oprocz tego praktycznie nic innego nie jem czasami jakies sushi,lub jakis makaron.
Po diecie odchudzajacej juz mi tak zostalo i do tej pory nie moge tego zmienic.
Jak mam uwolnic sie od tej coli,i czy naprawde to ona jest zrodlem moich problemow zdrowotnych?
Do tej pory wszystko bylo ok,ale teraz cos sie dzieje,wiem,ze musze brac magnez przy takim sposobie odzywiania,dodam ze pale fajki ,pije kawe i chyba to jest jakas mieszanka wybuchowa,nie wiem czy od coli mozna sie uzaleznic ale jesli tak to chyba jestem jej ofiara.
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: coca cola 04.05.11, 12:26
      Lubie Cole, pije codziennie, ale zeby 2 litry????? Rany.....
      • aneta-skarpeta Re: coca cola 04.05.11, 12:38
        moj brat pije 2-4 l dziennie
        codziennie!~tez mnie to przeraza i nie umiem sobie tego wyobrazic

        wodą, sokiem, herbatą sie nie napije, w nocy pije cole, do wszystkiego cole

        masakra

        zdrowie zdrowiem, ale ile to pieniedzywink

        i mozna sie od coli uzaleznic
        ja kiedys pilam duzo- nadal bardzo lubie, choc wiem jakie to swinstwo, jednak od kiedy pije od wielkiego dzwonu to źle się czuje jak wypije np 2 szklanki
    • iwles Re: coca cola 04.05.11, 12:30

      a co to za dieta ?
      dieta 1000 kalorii ? 2 litry coli i paczka słonych paluszków na cały dzień ?
      o matko ..............
    • merlotka30 Re: coca cola 04.05.11, 12:30
      od coli mozna sie uzaleznic, byl dokument na discovery, o ile pamietam sztandarowy egzemplarz pil cos ok. 10l a moze i wiecej.
    • marzeka1 Re: coca cola 04.05.11, 12:34
      Jeśli twoja dieta składa się z tego, co opisałaś, to odżywiasz się śmieciowo i zwyczajnie robisz krzywdę swojemu organizmowi.Nie jesz żadnych rzeczy wartościowych, które dają zdrowie i kopa organizmowi.
      I tak, czytałam, że od coli można się uzależnić. Nigdy jej nie piję, piłam parę razy w życiu- słodkie świństwo, a pić 2 l. dziennie to jakiś kosmos.
      A gdzie rzeczy zawierające błonnik, warzywa, owoce, dobry nabiał, wartościowe mięso (jeśli jadasz)?
    • trinkino Re: coca cola 04.05.11, 12:39
      Można się jak najbardziej uzależnić, podobnie jak od wszystkich enerdżajzerów. Już nie wspominając, jak bardzo sobie rozwalasz wnętrzności. I nie krytykuję Cię absolutnie, bo ja uzależniona od pepsiury jestemwink Z tym, że ja piję ciągami po kilka dni, raz na pół rokuwink
      U mnie problemem był fakt, że ciężko mi dogodzić, jeśli chodzi o napoje, mocno wybredna jestem. Soków kartonowych nie lubię, kompotów w kółko mi sie nie chce gotować, woda mineralna? Dziękuję, postoję...Już wolę zwykłą, przegotowaną kranówę.
      Powinnaś sobie wynaleźć jakiś napój zastępczy. Ja np. uwielbiam takiego drina: syrop miętowy, najzwyklejszy sok jablkowy (polecam rivivę z biedronki, 1,69 zeta za litr), plus cytryna. Tymbarki wszelakie się chowają!
    • angazetka Re: coca cola 04.05.11, 12:40
      Twoja dieta składa się ze słonych paluszków i coli, a ty pytasz, czy od tego masz problemy zdrowotne??? Człowiekowi potrzebne są witaminy, minerały, białko, błonnik, tłuszcze - w twojej diecie jest tylko cukier i niezdrowe węglowodany. Tak, robisz sobie koszmarną krzywdę i nie wiem, jak możesz tak funkcjonować przez dłuższy czas.
      • pamela788 Re: coca cola 04.05.11, 12:52
        Nie wiem jak to jest na serio,ale pije ta cole zero niby bez cukru.
        Teraz sie nie odchudzam w ciazy przytylam i musialam sie odchudzic,teraz warze 55 kg przy wzroscie 175,wiec nie musze stosowac diety,ale nadal nie umiem w miare normalnie jesc,robi mi sie nie dobrze jak tylko widze jedzenie.
        Pije 2-3 kawy dziennie,zjadam paczke slonych paluszkow,jakies monte od czasu do czasu,wchodzi mi tez czasami sushi,i makaron z pesto,w sumie jak teraz tak policzylam to jem dwa trzy normalne posilki na tydzien i zaczynam sie juz martwic o siebie.
        Bo to nie jest tak,ze ja to robie specjalnie po prostu inaczej nie moge.
        Do tego wypalam jakies 30 sztuk papierosow dziennie.
        Jakos to wszystko podejrzanie mi wyglada.
        • angazetka Re: coca cola 04.05.11, 12:55
          Jakaś odmiana anoreksji? Zaburzenia odżywiania w każdym razie, to się leczy. Także psychicznie.
        • vocativa Re: coca cola 04.05.11, 13:01
          Pamela, ja tez byłam uzależniona od coli zero i tez pijałam po 2 litry dziennie,ale powiem Ci,że odstawiłam po tym jak podczas żucia gumy wypadło mi pół zęba z jednej stronysadTeraz chodzę systematycznie do dentysty i jeden ząb mam usunięty bo mi praktycznie korzeń został(a dodam że jeszcze nawet nie skończyła 25 latsad)Oprócz tego mam 6 innych ubytkówsad
          To świństwo wypłukuje oprócz magnezu wapń.Radzę Ci idź na przegląd do dentysty. Nie wiem tez w jakim stanie są Twoje kości(i mojewink Plus powiem Ci,że część badań wykazuje,że aspartam(słodzik z coli zero) jest rakotwórczysadTak,że mimo żalu konsekwentnie odstawiłam i Tobie też radzę!
          Pozdrawiam i życzę Ci dużo siły do walki z nałogiemwink
          • angazetka Re: coca cola 04.05.11, 13:04
            Tu jest problem poważniejszy niż samo uzależnienie od coli, niestety.
            • marzeka1 Re: coca cola 04.05.11, 13:07
              JAK można robić sobie samej krzywdę, odżywiając się w ten sposób? Pamelo, w twojej diecie nie ma ani jednej rzeczy, która dawałaby ci wartości odżywcze, długo tak nie pociągniesz, bo nie będzie na czym.
              • pamela788 Re: coca cola 04.05.11, 13:22
                Zeby to ja mam akurat wymienione na porcelanowe wiec chyba sie nie popsuja,ale mi chodzi o zoladek,ktory boli mnie codziennie,mam bole glowy,i nic mi sie nie chce,obraz powstaje dwa razy dluzej,wszystko wyprowadza mnie z rownowagi,a na dodatek jestem osoba,ktora nigdy zdenerwowania nie okazuje,chyba moj maz tylko wie ,kiedy cos jest nie tak,wszyscy inni nie sa wstanie po mnie tego poznac.Dusze to wszystko w sobie.
                Mowcie dziewczyny co mam zrobic dostosuje sie bo dluzej tak nie dam rady niestety.
                • vocativa Re: coca cola 04.05.11, 13:40
                  Moim zdaniem radykalnie odstaw colę i rozpisz sobie 5 posiłków dziennie i konsekwentnie się tego trzymaj. Jeśli Ci ciężko to na początku zacznij od małych porcji.
                  Np.
                  -śniadanie-kanapka z szynką i pomidorem
                  -2 śniadanie jabłko
                  -Obiad grillowana pierś z kurczaka gotowane ziemniaki i surówka z marchewki
                  -podwieczorek- niech już to będą nawet te słone paluszkiwink
                  -kolacja- sałatka grecka i kromka ciemnego pieczywa

                  A oprócz tego postaraj się pić 2 litry dziennie.Może kawę zamień na np. zielona herbatę?
                  Ale ja dietetykiem nie jestem tylko napisałam Ci co mi się wydaje. Może warto by było zainwestować w wizytę u dietetyka,żeby ułożył Ci jakiś sensowny jadłospis biorąc pod uwagę Twoje upodobania smakowewink
          • 3-mamuska Re: coca cola 04.05.11, 18:41
            vocativa napisała:

            > Pamela, ja tez byłam uzależniona od coli zero i tez pijałam po 2 litry dziennie
            > ,ale powiem Ci,że odstawiłam po tym jak podczas żucia gumy wypadło mi pół zęba
            > z jednej stronysadTeraz chodzę systematycznie do dentysty i jeden ząb mam usunię
            > ty bo mi praktycznie korzeń został(a dodam że jeszcze nawet nie skończyła 25 la
            > tsad)Oprócz tego mam 6 innych ubytkówsad
            > To świństwo wypłukuje oprócz magnezu wapń.Radzę Ci idź na przegląd do dentysty.
            > Nie wiem tez w jakim stanie są Twoje kości(i mojewink Plus powiem Ci,że część ba
            > dań wykazuje,że aspartam(słodzik z coli zero) jest rakotwórczysadTak,że mimo żal
            > u konsekwentnie odstawiłam i Tobie też radzę!

            No ja tez ostatnio ogladalm program,gdzie babka od 10 lat nie mogla sie usmiechnac,bo wlasnie cole pila kilka puszek dziennie a babeczka moze ze 40 lat mial.
            Idz do lekarza i powiedz co czujesz jak widzisz jedzenie,a moja znajoma tak sie odchudzala ze jadla snikersa i cole bo tylko tego nie mogla sobie odmowic,no i nabawila sie cukrzycy.
        • ylunia78 Re: coca cola 04.05.11, 13:45
          pamela788 napisała:

          > Nie wiem jak to jest na serio,ale pije ta cole zero niby bez cukru.
          > Teraz sie nie odchudzam w ciazy przytylam i musialam sie odchudzic,teraz warze
          > 55 kg przy wzroscie 175,wiec nie musze stosowac diety,ale nadal nie umiem w mia
          > re normalnie jesc,robi mi sie nie dobrze jak tylko widze jedzenie.
          > Pije 2-3 kawy dziennie,zjadam paczke slonych paluszkow,jakies monte od czasu do
          > czasu,wchodzi mi tez czasami sushi,i makaron z pesto,w sumie jak teraz tak pol
          > iczylam to jem dwa trzy normalne posilki na tydzien i zaczynam sie juz martwic
          > o siebie.
          > Bo to nie jest tak,ze ja to robie specjalnie po prostu inaczej nie moge.
          > Do tego wypalam jakies 30 sztuk papierosow dziennie.
          > Jakos to wszystko podejrzanie mi wyglada.

          Jaja se z nas robisz prawda?big_grin
          • papalaya Re: coca cola 04.05.11, 13:48
            oczywiście, zwłaszcza podając wymiary i wagę anorketyczki
            • pamela788 Re: coca cola 04.05.11, 14:05
              Wlasnie najgorsze jest to,ze sobie jaj nie robie,za takie uwagi dziekuje,nie chcialam tyle wazyc serio,ale waga caly czas mi leci w dol i nie moge nic na to poradzic.
              • dziub_dziubasek Re: coca cola 04.05.11, 14:08
                jak to nie możesz nic na to poradzić? Odstaw tą Colę, odstaw te fajki i zacznij jeść normalnie. Nie mówię zaraz jakieś schabowe i golonki, ale zwyczajnie- sałatki, ryby, mięso... a nie śmieci...
                • pamela788 Re: coca cola 04.05.11, 14:17
                  dziub_dziubasek napisała:

                  > jak to nie możesz nic na to poradzić? Odstaw tą Colę, odstaw te fajki

                  Ale to nie jest takie proste,a szczegolnie te fajki dla mnie nie realne.
                  Wiem,ze powinnam jesc czesto a male porcje,ale jak sie zmusic do tego jedzenia,mi poprostu jest nie dobrze jak widze je,chleb to juz nie pamietam kiedy jadlam.
                  • dziub_dziubasek Re: coca cola 04.05.11, 14:35
                    No to kochana na terapię się nadajesz skoro od jedzenie cię odrzuca i nie potrafisz tego przezwycięzyć. A co do fajek to wystarczy tak naprawdę chcieć- skutecznych sposobów jest wiele.
                    • angazetka Re: coca cola 04.05.11, 14:45
                      Od razu pisałam - na leczenie. Psychoterapię.
                  • iwles Re: coca cola 04.05.11, 14:37

                    po pierwsze iśc do lekarza w przychodni po skierowanie na badania, zrobić próby wątrobowe, tarczycę, USG i co tam jeszcze lekarz przepisze.
                    Po drugie iść do dietetyka, żeby rozpisał dietę.
                    Jeżeli sama poradzisz sobie z dietą to ok, ale jesli zobaczysz, że się sama oszukujesz i powracasz do starych nawyków koniecznie musisz szukac pomocy u specjalisty psychiatry. Nie, nie robię z ciebie wariatki, nie, nie piszę o psychiatrze z ironią, tylko całkiem szczerze.
                  • wuika Re: coca cola 04.05.11, 14:38
                    To się nazywa anoreksja i leczy się u dobrego psychiatry (psycholog może być za mało, bo potrzebne pewnie będą leki).
                  • asia_i_p Re: coca cola 06.05.11, 07:17
                    Może wywal najpierw Colę i zobacz, czy apetyt nie wróci - możesz być wzdęta od gazowanego i dlatego nie móc jeść.
        • wuika Re: coca cola 04.05.11, 14:36
          Cola zero jest jeszcze gorsza. Od normalnego cukru gorsze są słodziki, które rozwalają (zwłaszcza przy takich ilościach) układ hormonalny. Przekonałam się na sobie, kiedy to podczas diety i po niej pijałam litrami colę light czy zero. Podwyższyła mi tak prolaktynę, że do i tak istniejących problemów hormonalnych doszły następne. Fajnie, nie? smile Rzuć to cholerstwo, po trochu (tak, można się uzależnić). Na pewno Ci to wyjdzie na zdrowie.
        • mama303 Re: coca cola 05.05.11, 20:32
          Serce Ci niechybnie wysiądzie: cukier, kofeina i sól - trzy rzeczy które w nadmiarze zabijają.
    • aga.pier chyba nas kokietujesz? 04.05.11, 14:43
      chyba nas kokietujesz a jesli nie to radzę wizytę u dietetyka i u psychologa.
      • pamela788 Re: chyba nas kokietujesz? 04.05.11, 15:55
        aga.pier napisała:

        > chyba nas kokietujesz a jesli nie to radzę wizytę u dietetyka i u psychologa.

        Kokietowac to ja wole faceztow w realu,a w szczegolnie mojego meza.
        Czasami lubie zalozyc watek od tak sobie np.o dobrych mezach,ale teraz to nie sa zarty.
        Ja chodze na psychoterapie raz w tygodniu tak poprostu,dla duszy.
        Jednak psychoterapeutka to nie psychiatra i nie wspominalam jej o tym w sumie sama nie wiem dlaczego,ale ona i tak pewnie nic by nie poradzila w tej kwestii.
        Ja znam siebie na tyle,ze wiem jak to bedzie ze zmiana diety,nie uda sie,dlatego chyba poszukam pomocy medycznej,ale to obciach isc i powiedziec ,ze sie nie umie jesc.
        • marzeka1 Re: chyba nas kokietujesz? 04.05.11, 16:02
          Żaden obciach, a szukanie pomocy, bo w sumie powiedz sama, ILE czasu pociągniesz na śmieciowym jedzeniu? Ani jedna rzecz z wymienionych nie jest rzeczą wartościową, ani jedna. Na dodatek pamiętam z programu "Perfekcyjna pani domu" radę Anthei Turner, że cola to super odkamieniacz do wc- siostra wypróbowała- i faktycznie, więc nawet nie chcę myśleć, co to świństwo, którego tyle pijesz, robi z twoim żołądkiem, a ponieważ leczyłam kiedyś długo wrzody żołądka- powiem, że współczuję ci tego, co cię po tej coli czeka.
        • pitahaya1 Re: chyba nas kokietujesz? 04.05.11, 16:09
          pamela788 napisała:



          > Ja chodze na psychoterapie raz w tygodniu tak poprostu,dla duszy.

          Proponuję jeszcze raz w tygodniu coś dla ciała, czyli psychiatra i będzie Ok.
      • mama303 Re: chyba nas kokietujesz? 05.05.11, 20:33
        i kardiologa.
    • mruwa9 Re: coca cola 04.05.11, 16:14
      To sobie popatrz, co cola robi z twoimi zebami:
      tinyurl.com/3dvqdgkPowodzenia.
      • mruwa9 dobry link 04.05.11, 16:14

        tinyurl.com/3dvqdgk
        • pamela788 Re: dobry link 04.05.11, 16:19
          Ja o zeby nie musze sie martwic bardziej o zoladek.
          • marzeka1 Re: dobry link 04.05.11, 16:24
            Na razie cię boli żołądek, pij dalej nie wytrzymasz z bólu- sama sobie szkodzisz i tyle.Ból żołądka to paskudna sprawa, wiem, bo przechodziłam przez to.
    • gagunia Re: coca cola 04.05.11, 17:50
      Niestety też jestem uzależniona od coli. Ale potrafiłam odstawić na ponad 1,5 roku w ciąży i podczas karmienia.
      Od jakiegoś czasu staram się ograniczać i nie pić więcej jak 0,5l dziennie, bo przy większych ilosciach trzęsą mi się ręce i serce wali jak wściekłe wink Zdarza mi się nawet nie pić wcale, ale niestety rzadko. W każdym razie zaczynałam ograniczanie małymi kroczkami. Zamiast litrową kupowałam 0,5 do pracy. Zamiast 0,5 - puszkę.
      Ostatnio miałam problemy z jelitami. Podejrzewałam woreczek żółciowy i inne koszmary, ale to nie to. Moja lekarka kazała mi zmienić dietę i odstawić gazowane napoje. Dostałam jakieś leki i odstawiłam colę na tydzień. Była znaczna poprawa. Teraz kupuję tylko puszkę do śniadania. Jak nie kupię rano przed pracą, to i tak biegnę do sklepu, bo ok 13 juz nie wytrzymuję. W domu mam zazwyczaj mały zapas, ale staram się pić jak najmniej. Nauczyłam się pić herbatę z cytryną. W pracy mam dostęp do wody mineralnej. Zmuszam się do picia tej wody zamiast coli.
      Czasem mam do niej wstręt. Budzę się np w sobotę rano i nie mam ochoty, po czym i tak wsadzam łapę do lodówki i piję....
      • marzeka1 Re: coca cola 04.05.11, 18:05
        O,matko, to jak opis zachowań alkoholika....
        • wespuczi Re: coca cola 04.05.11, 18:28
          ale wlasnie o to chyba w uzaleznieniach chodzi - pobudzaja osrodek przyjemnosci w mozgu, a pozniej sie domaga coraz wiecej, mozna sie uzaleznic od wielu, wielu rzeczy.
          a uzaleznienie psychiczne, jest o wiele trudniejsze nic uzalenienie fizyczne do obejscia niestety.
    • wespuczi Re: coca cola 04.05.11, 18:30
      dziwne ze dziewczyna na psychoterapie chodzi, a nie wsponiala nic o tej sytuacji.
      nie wiem czy sama zmiana diety by cos dala, bo mi to wyglada na osobe ktora z jednego uzaleznienia na drugie od razu przeskoczy, poza tym te papierosy, kawa, to jest bardzo duzo substancji psychoaktywnych.
      • falka32 Re: coca cola 05.05.11, 18:05
        Jak tu się ustrzec diagnozowania na odległość? Intuicja mi mówi, że tu pomogłyby antydepresanty smile
        Po odstawieniu coli i fajek wróci chęć do jedzenia, moim zdaniem. Ja potrafiłam żywić się w gorszych okresach fajkami (2 - 2,5 paczki dziennie), 10 kawami dziennie, parówkami i pączkami. No i kurde, oczywiście źle się czułam, ale im bardziej źle się czułam, tym bardziej nie mogłam się z tej diety uwolnić, bo (klasycznie) myliłam skutek z przyczyną i skoro się tak źle czułam, to przynajmniej sobie uprzyjemniałam życie używkami i brakiem wyrzeczeń. Im gorzej się czułam, tym więcej używek wciągałam na pocieszenie. Nie wiem, czy pijesz też alkohol, ale on cudownie obniża nastrój na następny dzień, które to obniżenie nastroju łatwo pomylić ze zwykłą melancholią i walnąć sobie na pocieszenie następnego drinka smile

        Zatem na logikę, jedyna sensowna metoda to wyrwać się z błędnego koła, czyli przestać przyjmować używki i przeżyć to, co się wydarzy następnie. Nawet jeżeli miałoby to być przy pomocy farmakologicznych wspomagaczy nastroju.
    • katia.seitz Re: coca cola 05.05.11, 18:37
      Do lekarza psychiatry, kobieto. Zanim się totalnie wyniszczysz. To żaden wstyd.
      Prawdopodobnie potrzebne będą ci leki. Funkcjonuje się na nich zupełnie normalnie.
      A po co ci psychoterapia, skoro nie mówisz terapeucie o swoim, tak poważnym, problemie? To wywalana bez sensu kasa.
    • princess_yo_yo Re: coca cola 05.05.11, 19:38
      sama jestem uzalezniona od coli w wersji diet. nie pije za to kawy bo nie lubie, ale staram sie ograniczac do jednej puszki dziennie. od czegos trzeba umrzec, na miejscu autorki watku stralabym sie jednak jakos zrownowazyc diete bo juz niedlugo moze sie zrobic przykro.
    • pamela788 Re: coca cola 05.05.11, 22:09
      Nawet przed psychoterapeuta da sie wiele ukryc.
      • marzeka1 Re: coca cola 05.05.11, 22:12
        Tyle że to głupie podejście z tym ukrywaniem,,bo taka terapia jest o kant dupy, jeśli na dodatek płacisz za nią- wywalasz kasę w błoto, a zdrowie rujnujesz.
        Mam tylko nadzieję, że nudzisz się i to takie opowieści cioci Wiesi wyssane z palca, bo jeśli byłoby to na serio- za rok, dwa będziesz wrakiem człowieka.
        • pamela788 Re: coca cola 05.05.11, 22:37
          Ciocia Wiesia?
          Nie znam.hihi
          Nie serio pisze i wiem co mi grozi dlatego pytam od czego zaczac,zaczelam parzyc zielona herbate wyglada jak siki,ale w smaku nie jest taka zla.
          Dzisiaj wypilam polowe butelki dwu litrowej coli,ale tej herbaty 12 szklanek specjalnie liczylam.
          Zamowilam sushi tak na trzy razy dokladnie 16 makow i zjadlam polowe.
          Nie wiem czy to sie liczy jak trzy posilki,kupilam jakis taki styropian do jedzenia,ale to jest ohyda,wedlina chleb odpada nie dobrze mi jest na sam widok.
          Bede tak kombinowac po malu zobaczymy co z tego wyjdzie.
          Jutro ide do psychoterapeutki powiem jej co i jak.
          • angazetka Re: coca cola 06.05.11, 11:34
            12 szklanek herbaty??? Trzy litry??? A po co?
            Masz zaburzenia odżywiania, daj sobie pomóc.
          • katia.seitz Re: coca cola 06.05.11, 12:25
            Masz poważne problemy, pamela.
            Zacznij od powiedzenia psychoterapeutce wszystkiego.
            A picie takiej ilości płynu jak podałaś (4 litry) również może ci zaszkodzić (nierównowaga elektrolitowa).
            Nie, 8 "maków" nie liczy się jak 3 posiłki, co najwyżej jak 1 posiłek. Tyle w temacie.
            Antydepresanty naprawdę mogłyby pomóc.
      • angazetka Re: coca cola 06.05.11, 11:32
        Ale chyba nie po to się chodzi na psychoterapię?
    • mijaczek Re: coca cola 06.05.11, 03:36
      przestan kupowac cole i sie z niej wyleczysz.
    • sheila2 Re: coca cola 06.05.11, 11:28
      Trochę jakbym o sobie czytała sad
      Ja pije pepsi ok.1 litr dziennie, do tego głównie makaron z jakimiś sosami , pierogi,pizza i czasem jakieś naleśniki czy tym podobne. Do tego papierosy ok.10-15.
      Jestem zła na siebie i wkurza mnie to czasem, ale nie potrafię tego zmienić.
      Co więcej dla męża gotuje w miarę normalnie jakieś mięsa ,czasem zupa ,ale ja się tego nie tknę.
      Fuck sad
      • sheila2 Re: coca cola 06.05.11, 11:29
        i kawa tez oczywiście czasem 4 dziennie ........
    • imasumak Re: coca cola 06.05.11, 16:26
      Oj, niedobrze. To, że cole musisz odstawić i zastąpić innymi napojami, to już wiesz.
      Pozostanie jednak problem prawidłowego odżywiania. Tak sobie myślę, że może zanim przestawisz się na regularne przyjmowanie jedzenia, może spróbowałabyś uzupełnić dietę np czymś takim?
      • pamela788 Re: coca cola 06.05.11, 22:32
        Nie moge nie kupowac coli sama swiadomosc,ze jej nie mam jest zabojcza,staram sie ja ograniczyc,ale zobaczymy co bedzie dalej.
        Ja sie zalamalam bo ta psychoterapeutka powiedziala mi,dzisiaj,ze to jej wyglada na anoreksje.
        Poczytalam troche na ten temat ta choroba to dramat,a na dodatek jest choroba psychiczna.
        Super,jestem wariatka.
        • angazetka Re: coca cola 06.05.11, 22:54
          Anoreksja nie oznacza, że jesteś wariatką, tylko - że masz problemy z samą sobą, z akceptacją siebie, swojego ciała itd. Teraz czas na leczenie.
          • pamela788 Re: coca cola 06.05.11, 23:02
            Dlugo trwa taka terapia jak to sie odbywa.Moze jest tu ktos,kto to przeszedl bo ja sie boje.
        • iwles Re: coca cola 06.05.11, 23:04

          nie, teraz nie jesteś wariatką, ale slowo honoru, że będziesz nią, jesli nie pomożesz sobie, bo to oznacza, że zatraciłaś instynkt samozachowawczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka