Dodaj do ulubionych

Mercilon a depresja

IP: *.w3cache.osiedle.net.pl / *.w3cache.osiedle.net.pl 13.10.03, 23:21
Szukając materiałów na temat tabletek antykoncepcyjnych (sama brałam Mercilon
przez 1,5 roku, ale po ostatnich stanach depresyjnych - omal nie otarłam sie
o psychiatrę!, odstawiłam je)natknełam się na informację, iż firma Organon
produkująca te tabletki sponsoruje stronę internetową poświęconą depresji!!!
Oczywiście zdawałam sobie sprawę, że tabletki antykoncepcyjne mogą wpływać na
nastrój, jednak nie przypuszczałam, że do tego stopnia. Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: justy Re: Mercilon a depresja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.03, 08:34
      Organon produkuje też lek na depresję: Lerivon.
      nic dziwnego, ze zrobili sponosrowaną stronę o depresji.
    • Gość: Hania Re: Mercilon a depresja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.10.03, 09:37
      to jest swoista taktyka koncernów farmaceutycznych: najpierw kupujcie tabletki
      antykoncepcyjne, potem leczcie się u nas na depresję (która po tych tabletkach
      was dopadnie), nawiasem mówiąc depresja to pryszcz w porównaniu z całym
      wachlarzem dużo cięższych skutków ubocznych pigułek. Obłuda tych środowisk nie
      zna żadnych granic: trąbią w mediach o dobroczynnym działaniu pigułek: "są
      nowoczesne, bezpieczne, zdrowe, poprawiają urodę itd. itp." (zwłaszcza
      perfidne działania w programach typu luz, rower błażeja) a jednocześnie w
      ulotkach dołączanych do tych tabletek przemyca się całą prawdę. Tyle że gdy
      ktoś usłyszy 100 razy to pierwsze, to nawet gdy przeczyta raz tę ulotkę nie
      będzie tego brał na serio, a to niestety smutna prawda w postaci obrony firm
      farmaceutycznych przed kłamstwami produkowanymi masowo w mediach.
      • Gość: Hania Re: Mercilon a depresja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.10.03, 09:45
        Przepraszam ,ale ucięło mi wypowiedź przez co wypaczył się nieco sens, który
        chciałam jej nadać. Chodziło mi o to, że ta ulotka jest bardzo silną obroną w
        razie ewentualnego wystąpienia na drogę sądową przez kogoś kto doznał tych
        niepożądanych skutków. Dlaczego w tych programach pseudoedukacyjnych nie czyta
        się z tej ulotki prezentowanych w niej działań ubocznych preparatu???
        Tylko bezkrytycznie się je zachwala. Ja w wieku 23 lat dowiedziałam się od
        lekarza że mam mastopatię i wiecie co mi zaproponował w celu lecznenia jej:
        kolejne tabletki antykoncepcyjne. To już jest jakaś paranoja, gdy lekarze na
        każde schorzenie przepisują pigułki (trądzik, poprawa włosów, etc....) nie
        sądzicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka