Dodaj do ulubionych

Depilacja - socjologicznie

16.05.11, 21:22
Tak sobie ostatnio myślałam o depilacji intymnej. O tym że jako kobiety dałyśmy się wpuścić w kanał. Ostatnie kilka dekad to czas gdy absolutnie nie wypada być nie wydepilowanym. Włosy łonowe mają kiepską prasę i zostały uznane za niefajne.
A przecież tak na dobrą sprawę pomysł wygalania współcześnie (nie mówię to o haremach czy innych średniowiecznych zwyczajach) wziął się z filmów porno. Tam dziewczyny goliły się by widoczność była świetna na zbliżeniach i by nic nie zasłaniało meritum. Panowie to oglądali (sami lub z partnerkami) i w pewnym momencie ktoś doszedł do wniosku, że skoro lalunia w pornolu może sie golić to lalunia w domu tez może. I tak się zaczęło, a skończyło sie na tym że włosy łonowe są passe. I tak sie zastanawiam czy to już koniec. Na co jeszcze jako kobiety zgodzimy się dla facetów? A jak za rok ktoś stwierdzi że brwi są niefajne - w końcu to tez włosy i mogą podzielić los włosów łonowych. Będziemy je golic albo usuwać woskiem? Pomysł może trywialny ale ostatnio gdzieś czytałam że gabinety komatyczne (oczywiście w Stanach) wprowadzają usługę wybielania odbytu bo niewybielony odbyt jest nieseksowny (to też pomysł zgapiony z pornosów), o plastyce warg nie wspomnę bo to inny kaliber. Więc wszystko może się zdarzyć.

Godzimy sie na coraz więcej jednocześnie stosując nacisk społeczny na te osoby, które nie chcą się ugiąć (byly juz tu dyskusje nad wyższością depilacji nad brakiem depilacji). Myślicie, że jest jakaś granica? Że kiedyś powiemy nie kolejnemu wspaniałemu pomyslowi?

*Specjalnie skupiłam sie konkretnie nad depilacją intymną bo w idealnej sytuacji dotyczy ona kobiety, mężczyzny i ewentualnie ginekologa. Postronny obserwator raczej nie wie czy depilacja miała miejsce czy nie - czego nie można powiedzieć o nogach czy pachach.
Obserwuj wątek
    • katia.seitz Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 21:27
      Brwi to raczej nie (w końcu obecne kanony urody przewidują obecność brwi, oczywiście ładnie wymodelowanych). Ale o odbyt bym się również obawiała wink

      Wróżę jeszcze obowiązkowe golenie rąk. Niewydepilowane ręce będą straszliwym obciachem, nawet jeśli kobieta z natury ma włos jasny i delikatny jak puszek, a po depilacji zacznie być on twardy i ciemny.

      Swoją drogą, to rzeczywiście jest ciekawe, na ile (i jakimi kanałami) rozpowszechnia się "norma" golenia włosów łonowych. W końcu to nie jest strefa, którą się ogląda u osób trzecich. Chyba poza pornosami, ważnym źródłem jest tu też internet, no i babska prasa.
      • cherry.coke Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 21:33
        Ooo juz bylo pare watkow o depilacji rak (przedramion), i jakie obrzydliwe sa niewydepilowane. Nie pamietam tylko, czy na emamie, czy na jakiejs innej krynicy madrosci socjologicznej smile
    • angazetka Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 21:28
      Masz, oczywiście, rację. Na szczęscie, zaczyna to też działać w drugą stronę (np. depilacja męskiej klaty).
    • czarnaalineczka Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 21:29
      >wprowadzają usługę wybielania odbytu

      ojp big_grin

      P.S. nie depiluje sie na łyso i nie zamierzam
    • shellerka Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 21:31
      Przesadzasz. w kwestii depilacji intymnej.
      faceci też sie golą. mój ojciec na starość się depilował nawetsmile
      depiluje się mój mąż, brat, koledzy.
      to nie tylko kwestia wyglądu, ale przede wszystkim higieny i wygody.
      pierwsze depilacje u mnie - gdzieś w okolicach 13 roku zycia - spowodowane byly tym, że na basenie krępowalam sie wystajacych spod kostiumu kłaków.
      no sorry, ale taki busz niezbyt wygląda.
      całkowicie wydepilowalam sie dopiero na studiach, kiedy bardziej nowoczesna koleżanka powiedziala mi, ze tak jest przyjemniej przy seksie oralnym.
      no i faktycznie - jakos to wydlubywanie włosow z zebów odbiera sporo uroku takiej zabawie wink
      • beataj1 Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 21:49
        No własnie argument o preferencji i wygodzie podczas seksu oralnego przemawia do mnie bez problemu (Tobie jest tak wygodnie i Ty tak wolisz).

        Kwestia higieny jest dyskusyjna bo sami ginekolodzy raczej tego nie popierają albo co najmniej nie są zgodni. A z drugiej strony owłosioną skórę myje się tak samo jak nieowłosioną. Gdyby nieowłosiona była bezapelacyjnie lepsza powinnyśmy golić sobie też głowy na łyso. Od razu ile problemów mniej i higiena zachowana.
        Ja rozumiem osobiste decyzje każdej kobiety kwestie jej wygody i preferencji. Zadziwia mnie tylko ten nacisk i przyrównywanie golenia do mycia. To są inne zabiegi i zupełnie co innego maja na celu. Po co nawzajem się wpychamy w przymus usuwania bogu ducha winnego włosów.
        • shellerka Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 21:56
          i się zdziwisz, bo trafiłam na faceta, który za każdym razem, kiedy za bardzo się tam wydepilowalam pytal "gdzie jest adolf" ?smile))
          najpierw myślalam, ze zartuje, ale potem odkrylam, ze on faktycznie woli z włosami, niz bez wlosów.

          mnie tam nikt w nic nie wpycha i jedynym poświęceniem, na które się zdobywam dla faceta to ewentualnie nie uzywanie zapachu angel, którego on nie znosi i od którego boli go glowa.
          • beataj1 Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:05
            Ale musisz przyznać, że taka presja jest. Ostatnio ciężko zszokowała mnie koleżanka, która stwierdziła że nie pójdzie z facetem do łóżka niewydepilowana bo sie wstydzi. Woli nie mieć seksu niż pokazać mu że ma włosy na. A facet po 30 więc raczej nie powinien być zszokowany obecnością włosów łonowych na łonie - chyba coś o nich już słyszał.
            Sam zamysł że można się wstydzić włosów pokazuje jak bardzo mamy namieszane w głowach.
            • shellerka Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:09
              smile
              a to ja z kolei z moją przyjaciólką zawsze się śmiejemy, ze najlepsza antykoncepcja, to nie ogolic nog przed randka. wtedy na bank nie zdecydujemy sie na seks smile
              nieogolona cipka nam nigdy nie przeszkadzała.
          • baltycki "gdzie jest adolf" A tu :P 17.05.11, 16:16
            Adolf

            https://stuff.swir.us/th/img/img-5bbf00aec3f87bf1c11bd5e930c8ac1c.jpg
            • baltycki Kurczę.. Einstein się wkleił:-( n/t 17.05.11, 16:56
      • dziennik-niecodziennik Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 21:50
        > depiluje się mój mąż, brat, koledzy.

        wydepilowany facet to dla mnie porazka. przepraszam smile

        > to nie tylko kwestia wyglądu, ale przede wszystkim higieny i wygody.

        nie. to kwestia wylacznie wygladu. higieniczniej byloby zarost zostawic. a wygoda? - a gdzie tu wygoda?...

        > pierwsze depilacje u mnie - gdzieś w okolicach 13 roku zycia - spowodowane byly
        > tym, że na basenie krępowalam sie wystajacych spod kostiumu kłaków.
        > no sorry, ale taki busz niezbyt wygląda.

        wystarczy ładnie przyciac, podgolic czy wydepilowac pachwiny. wiecej nie trzeba.

        > całkowicie wydepilowalam sie dopiero na studiach, kiedy bardziej nowoczesna kol
        > eżanka powiedziala mi, ze tak jest przyjemniej przy seksie oralnym.
        > no i faktycznie - jakos to wydlubywanie włosow z zebów odbiera sporo uroku taki
        > ej zabawie wink

        czyli przyjemniej komu? facetowi, bo to on ewentualnie plul Twoimi wlosami?... nie przesadzamy z tym podporzadkowywaniem sie?...
        mam takie pytanie - kiedy zaczniemy sobie obcinac piersi?... jak by nie patrzec to takze trzeciorzedne cechy plciowe...
        • shellerka Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 21:57
          dla mnie niewydepilowany facet to porażka i jednoczesny brak seksu oralnego smile to moja droga dziala w dwie strony to plucie włosami wink
          • drinkit Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 00:05
            shellerka napisała:

            > dla mnie niewydepilowany facet to porażka i jednoczesny brak seksu oralnego smile
            > to moja droga dziala w dwie strony to plucie włosami wink

            Zgadzam się. Męski bóbr to porażka.
        • sabrilla Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:08
          "czyli przyjemniej komu? facetowi, bo to on ewentualnie plul Twoimi wlosami?... nie przesadzamy z tym podporzadkowywaniem sie?..."
          A dlaczego własnemu facetowi ma nie być przyjemniej tak właściwie? Taki już jego los, ze ma być jak najniemilej dla niego? Ponadto jeśli nie jest zajęty wydłubywaniem włosów z zębów tylko skupia się na meritum to i dziewczynie jest prawdopodobnie przyjemniej... A chyba o to chodzi? Czy aby odrobinę nie przesadzasz?
          Jaki tu związek z podporządkowywaniem się? Założenie seksownych ciuchów też? O rany...
          "mam takie pytanie - kiedy zaczniemy sobie obcinac piersi?... jak by nie patrzec to takze trzeciorzedne cechy plciowe"
          Powiedziałabym, że to całkiem absurdalna paralela. Depilacja to jak obcinanie paznokci, okaleczanie się to już trochę inna bajka. Poza tym fizjologicznie biust to może i trzeciorzędne cechy, ale akurat dla facetów raczej z tych pierwszorzędnych smile Chyba nie sugerujesz amputacji piersi, żeby im na złość robić smile
          • dziennik-niecodziennik Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:17
            > Jaki tu związek z podporządkowywaniem się?

            poczytaj dalej to zobaczysz jaki to ma związek suspicious

            > Powiedziałabym, że to całkiem absurdalna paralela.

            powiedzialabym że nie. biust i owłosienie łonowe są tak samo naturalne i mają to samo "znaczenie" biologiczne. usuwamy jedno, wstydzimy sie jednego, jedno nas "obrzydza" - idzmy na całośc big_grin
            mi się nieowłosiony wzgórek łonowy silnie kojarzy z nieletnią dziewczynką. jesli kogoś to podnieca to też mi się to kojarzy, bynajmniej niepochlebnie.
            • sabrilla Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:23
              Przeczytałam. No, faktycznie coś może w tym jest...
      • sanciasancia Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 07:11
        > faceci też sie golą. mój ojciec na starość się depilował nawetsmile
        > depiluje się mój mąż, brat, koledzy.
        Wydepilowany facet (gdziekolwiek bądź, Stroop faktycznie tylko klatę depilował) kojarzy mi się z Jurgenem Stroopem.
        Skojarzenia z nazizmem anihilują mi libido.
      • marychna31 Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 17:56
        > Przesadzasz. w kwestii depilacji intymnej.
        > faceci też sie golą. mój ojciec na starość się depilował nawetsmile
        Zwierzał ci się? Podglądałaś? Skąd w ogóle o tym wiedziałaś?
    • sabrilla Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 21:37
      Trochę off topic. Ta uwaga o wybielaniu odbytu smile przypomniała mi dawno czytane opowiadanie Dicka, nie pamiętam niestety tytułu. Ale chodziło o praktycznie wojnę między dwiema grupami ludzi, którzy się oczywiście depilowali, usuwali sobie gruczoły potowe i jeszcze parę innych rzeczy żeby by pięknie pachnieć, wyglądać, nie pocić etc. Druga to "naturaliści", którzy tego nie robili. Czyżby Dick nie był tylko autorem opowiadań s-f tylko wizjonerem?
      • wyczalkowska Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:01
        Wg mnie po prostu niezłym obserwatorem.
      • cherry.coke Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:06
        Moim zdaniem byl podroznikiem w czasie, tylko z przeladowania sensorycznego przepalily mu sie bezpieczniki i nie wszystko zdazyl opisac smile
        • sabrilla Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:09
          Dobre smile
          A tak z ciekawości: kojarzycie to opowiadanie? Tak jak pisałam ni diabła nie pamiętam tytułu...
          • vivibon Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:37
            "W lepszym świecie".
            • sabrilla Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 23:29
              Dzięki! Gdy przypomniałaś mi tytuł, od razu skojarzył mi się "Nowy, wspaniały świat"... Chyba słusznie...
    • dziennik-niecodziennik Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 21:42
      wystarczy sie nie godzic na wszystko i tyle.
      gdyby ktokolwiek ode mnie WYMAGAL depilacji intymnej - wysmialabym.
    • dziennik-niecodziennik Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 21:53
      "Mały nos i duże oczy sprawiają, że twarz nabiera wyglądu dziecięcego. Jedna z prób wyjaśnienia związku tych cech wyglądu z atrakcyjnością głosi, że w toku ewolucji mężczyźni "nauczyli się" wiązać z kobietami wiernymi, bowiem inaczej wychowywali nie swoje potomstwo, co przyczyniało się do "wymarcia" własnych genów. W związku z tym niewinny, dziecięcy wyraz twarzy (pełne usta, duże oczy, mały nosek) jest kojarzony z uległością, pasywnością, podporządkowaniem, niesamodzielnością i brakiem dominacji. Innym przykładem w zachodnich społeczeństwach wskazującym na preferowanie młodzieńczych cech u kobiet jest stosowanie depilacji"

      i wszystko jasne wink
      • cherry.coke Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:05
        > W związku z tym niewinny, dziecięcy wyraz twarzy (pełne usta, duże oczy, mały
        > nosek) jest kojarzony z uległością, pasywnością, podporządkowaniem, niesamodzie
        > lnością i brakiem dominacji. Innym przykładem w zachodnich społeczeństwach wska
        > zującym na preferowanie młodzieńczych cech u kobiet jest stosowanie depilacji"

        A dmuchane sekslale maja zarost?... Bo dzieciece mordki to faktycznie maja.
        • dziennik-niecodziennik Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:12
          nie wiem, nie przyglądałam się specjalnie. ale stawiam że nie mają.
          az tak nam zalezy zeby im dorównac?... mam nadzieję że nie smile
          • cherry.coke Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:16
            Tez stawiam, ze nie maja... Sa wyrazem tych samych pragnien smile
      • policjawkrainieczarow Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 00:33
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > "Mały nos i duże oczy sprawiają, że twarz nabiera wyglądu dziecięcego. Jedna z
        > prób wyjaśnienia związku tych cech wyglądu z atrakcyjnością głosi, że w toku ew
        > olucji mężczyźni "nauczyli się" wiązać z kobietami wiernymi, bowiem inaczej wyc
        > howywali nie swoje potomstwo, co przyczyniało się do "wymarcia" własnych genów.
        > W związku z tym niewinny, dziecięcy wyraz twarzy (pełne usta, duże oczy, mały
        > nosek) jest kojarzony z uległością, pasywnością, podporządkowaniem, niesamodzie
        > lnością i brakiem dominacji.

        przepraszam, ale to sie kupy nie trzyma (to znaczy to "w związku z tym").
        Uległośc i pasywnośc nie ma nic wspólnego z wiernościa, wręcz można zalozyc, że uległa i pasywna dama będzie również uległa i pasywna w stosunku do konkurencyjnych samców i im nie będzie potrafic odmówic wdzięków.
        • cherry.coke Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 00:42
          Ulegle mozna spedzic w stadko w haremie i postawic eunucha do pilnowania, a one zajma sie dziobaniem sie nawzajem i wdzieczeniem do panaiwladcy smile
    • jowita771 Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:00
      Ja golę okolice intymne dla siebie, jest mi wygodniej bez włosów. Nie golę codziennie, tylko co kilka dni, jak mnie samej zaczynają włosy przeszkadzać.
    • kali_pso Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:08

      Nie lubię wydepilowanych facetów.
      Włosy na klacie dodają uroku i męskości.
      A wydepilowana na łyso cipka jest aseksualna i w sumie to tylko lalce Barbi pasujewinkp
      • shellerka Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:12
        ale my tu nie mówimy chyba o depilacji klaty....
        • cherry.coke Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:17
          Znaczy klata wlochata, a krocze na lyso? Ale jak go pocalujesz w klate, to wiesz - wlosy!
          • dziennik-niecodziennik Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:21
            > Znaczy klata wlochata, a krocze na lyso? Ale jak go pocalujesz w klate, to wies
            > z - wlosy!

            i jak tu się przytulić... big_grin
      • sabrilla Co do Barbie :-) 16.05.11, 22:29
        Ale wiecie co? Ken też łysy na klacie i na dodatek okolice krocza ma identyczne jak Barbie smile Wiem, bo moje dzieci każdą lalkę pozbawiają ekspresowo odzienia...
    • nangaparbat3 Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:15
      I w ten sposób historia znowu się powtarza: "naturalne" i "nieudoskonalone" ciało kobiece okazuje się niezagospodarowaną ("nieuprawianą", a więc nie przynoszącą zysków) "dziewiczą ziemią", leżącą odłogiem i dlatego żyźniejszą od innych, wyjałowionych już terenów, obiecującą znacznie wyższe przychody - ziemią wołającą o mądrego, sprawnego i obdarzonego wyobraźnią ogrodnika, któremu zapewni, przynajmniej w pierwszych latach uprawy, łatwy i sowity zarobek. (...) Ani jeden milimetr kobiecego ciała nie powinien zostać uznany za niepodlegający udoskonaleniu. Życie ludzkie przenika niepewność, a kobiety doświadczają jej w nie mniejszym jeśli nie większym stopniu niż mężczyźni. I właśnie owo poczucie niepewności jest potencjalnym kapitałem, którego żaden biznesmen, godny tego miana, nie pozostawi odlogiem. A ponieważ żadna ilość latisse czy botoksu, nawet najregularniej stosowanych, nie rozproszy tej niepewności, firmom takim jak Allergan wolno liczyć na stałe i rosnące zyski, a kobiety mogą być pewne, że za sprawą kolejnych odkryć naukowych to, co wydawało im się dotąd drobną niedogodnością, okaże się w istocie wielkim zagrożeniem, z którym trzeba walczyć z najwyższym poświęceniem (oczywiście za pomocą odpowiedniego specyfiku lub odpowiedniej operacji chirurgicznej).
      Zygmunt Bauman, Żyjąc w czasie pożyczonym
    • vivibon Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:39
      Znasz kogoś, kto depiluje wbrew sobie?
      • beataj1 Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 22:58
        Znam kobiety które tego nie lubią, maja problemy z wrastającymi włoskami, zwyczajnie boli je depilacja woskiem ale nie wyobrażają sobie tego by nie być wydepilowanym. Bo boją się, że ich facet pomyśli o nich że o siebie nie dbają. Tymczasem faceci zapytani o preferencje rzucają że tak jest miło ale generalnie jest im wszystko jedno. I jak by ich kobiety nie były wydepilowane to też by sie im podobały. Tylko że kobiety sie napinają (ja też nie jestem od tego w pełni wolna - żeby nie było że sobie tylko teoretyzuje jakie te baby głupie) i robią problem z rzeczy która problemem nie jest.
        • vivibon Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 23:16
          No to się zdecyduj kto tę presję tworzy - mężczyźni czy kobiety smile
          Z męskimi komentarzami na temat włosów na cipce spotkałam się tylko w necie i pochodziły prawdopodobnie od pryszczatych gimnazjalistów będących w intymnych stosunkach z własną skarpetką.
          • beataj1 Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 23:28
            A czy ja gdzieś napisałam że tą presje tworzą mężczyźni? Większość jazd na to, że coś wypada albo nie wypada albo powinno być tak a nie inaczej serwują sobie nawzajem kobiety. Panowie są tylko widzami, którzy czasem coś na tym zyskają a czasem nie a generalnie mają z tego zabawę albo maja to w nosie.
        • adwarp Re: Depilacja - socjologicznie 16.05.11, 23:41
          "ja też nie jestem od tego w pełni wolna",
          jak to piszesz,że " wolność przychodzi z wiekiem" i generalnie nie liczy się to co myślą inni, więc co depilacja się w tych ramach nie mieści?
          nie depiluj się i czuj się wolnasmile
          • beataj1 Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 00:02
            No cóż, wolność przychodzi z wiekiem i czuje radość z każdego małego kroczka do pełnej wolności. Ale nie żyje na pustyni i do mnie tez docierają pewne trendy i mody. To, że je zauważam i czasem ignoruje a czasem nie, nie znaczy, że nie jestem ich świadoma i nie zastanawiam sie nad nimi. Zycie jest sztuką wyboru.
            • bi_scotti Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 00:23
              Nie wyobrazam sobie stosunku z facetem majacym wydepilowane miejsca intymne - nie gustuje w nieletnich ani w letnich udajacych nieletnich ... bleee ... Podobnie mam w druga strone - jakikolwiek mezczyzna oczekujacy "Brazilian" budzi we mnie podejrzenia, ze skrycie (a moze i jawnie?) marza mu sie bohaterki powiesci Nabokova - jak dla mnie, jest to zdecydowanie niemeskie a moze wrecz byc creepy ... kolejne bleee ...
              Rozumiem sportowcow golacych nogi, ramiona i klaty zeby osiagnac te jakas aerodynamicznosc poprawiajaca wynik o ulamek sekundy - jestem w stanie zaakceptowac takie zaangazowanie w wyscig wink
              Uwielbiam camping w lesie gdzie moge sie wyzwolic z oczekiwan cywilizacji i spokojnie nie golic lydek przez 2 tygodnie bez bycia podejrzewana o niemycie tongue_out Taka jestem wyzwolona, a co?! Swoja droga, skad sie ludziom bierze to przekonanie, ze kobieta z nieogolonymi nogami jest brudna?
              • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 00:41
                Hm... Ale próbowałaś w ogóle chociaż raz? Dla mnie właśnie bardzo męski jest u mężczyzn brak lęku, że ktoś uzna ich za niemęskich. Poza tym lubię w seksie, jeśli ktoś jest otwarty na nowe doświadczenia i potrafi zachowywać się różnie, pozwala dojść do głosu różnym odcieniom swojej osobowości. Seks z taką osobą się nie nudzi, pozwala też mi na swobodniejszą ekspresję itd.
                • evee1 Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 01:57
                  > Poza tym lubię w seksie, jeśli ktoś jest otwarty na nowe doświadczenia i potrafi
                  > zachowywać się różnie, pozwala dojść do głosu różnym odcieniom swojej osobowości.
                  Hmm, a depilacja (najlepiej wzajemna), to w ramach gry wstepnej, czy jako punkt kulminacjny
                  wink.
                • bi_scotti Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 02:26
                  bri napisała:

                  > Poza tym lubię w seksie, jeśli ktoś jest otwarty na nowe doświadczenia i potrafi >zachowywać się różnie, pozwala dojść do głosu różnym odcieniom swojej osobowości.

                  Well, whatever floats your boat wink Przyznam, ze nie chcialabym odkryc pokladow osobowosci mojego partnera, ktore wskazywalyby na jego fascynacje "malymi dziewczynkami z gladkimi cipkami" - jakos mnie akurat to nie podnieca. Ale nie to ladne, co ladne ...
                  Podobnie w druga strone - juz predzej bym sie byla w stanie "dac przekonac" wlochatemu, nieogolonemu i waniajacemu zdrowym potem "tryglodycie" niz gladyszkowi przypominajacemu 11-letniego chloptasia. Zapewne moje gusta sa chamskie i przasne, ale jakos sobie z nimi radze przez ostatnie pol wieku i jak dotad jeszcze sie nie nudzilam big_grin
                  • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 10:01
                    Ta "mała dziewczynka" to akurat tylko Twoje skojarzenie, uprawnione tylko w nielicznych przypadkach.
                    • a.va Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 13:35
                      Nie tylko jej skojarzenie, seksuologowie wielokrotnie w wywiadach i programach powtarzają, żeby się bacznie przyglądać mężczyznom, którzy są zafiksowani na punkcie ogolonej cipki, bo to może wskazywać na preferencje pedofilskie.
                      • tacomabelle Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:03
                        Też nigdy nie rozumialam robienia się na nieletnie lolitki. Rozumiem, przystrzyganie, depilacja bikini, ale "cofanie się" do wieku 8 czy 10 lat?

                        Co najsmieszniejsze, moda na depilację miejsc intymnych jest stosunkowo swieża. Jeszcze 15 lat temu, występowalo to faktycznie chyba tylko w pornografii. I jakoś xzarost nikomu nie przeszkadzał. Dzisiaj zwolenniczki "łysego łona" glośno krzyczą o higienie (SIC!), "krzakach" i estatyce. Ciekawe czy za kolejne 15 lat, kiedy modny stanie się np. bujny zarost ufarbowany na wszystkie kolory tęczy, będą równie głośno dziwować się dzisiejszej modzie depilacyjnej
                        • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:24
                          Taco, ludzie mają tam różny zarost wyobraź sobie i że jeśli Tobie twoje owłosienie nie przeszkadza, to nie znaczy, że komuś innemu nie może. Czy czujesz się zmuszana do golenia łona przez kobiety, które to praktykują? A może jakiś mężczyzna Cię do tego zmuszał? Kto i gdzie tak głośno krzyczy o tej higienie, krzakach i estetyce? Poszłabym posłuchać, to musi być niezłe widowisko wink

                          BTW, wiele kobiet IMHO goli się czy depiluje tylko dlatego, że jest to łatwiejsze niż polecane przez Ciebie "przystrzyganie", a efekt wygolenia mija przecież dosłownie po kilku dniach.
                          • tacomabelle Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:34
                            Wystarczy poczytac na emamie czy na FK w podobnych wątkach wpisy zwolenniczek (i zwolenników) brzytwy .

                            Ubaw gwarantowany.

                            A jeśli chodzi o depilację, to bedę się upierać, że w masowej skali jest to "moda" ostatnich kilku lat, choć oczywiście nie zaprzeczam, ze nie robiono tego wcześniej.
                            • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:46
                              Plizz, podrzuć jakieś linki.
                            • tacomabelle Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:50
                              Przekop się prze wyszukiwarkę, w ostanich kilku miesięcy pomiętam ze 3-4. Zawsze z goracą dyskusją wink
                              • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:55
                                Nie podasz linka, to tak jakby tej dyskusji nie było.
                                • tacomabelle Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:56
                                  Ależ mi nie zależy. Nie gromadzę archiwum linków. Polegam na swoje pamięci.
                                  • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 15:23
                                    Ale ja nie polegam na Twojej.
                          • dziennik-niecodziennik Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 16:31
                            no wiec wlasnie, efekt przystrzyżenia trwa o wiele dłużej big_grin
                            • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 16:32
                              Nigdy się nie strzygłam. Jak to robisz?
                              • dziennik-niecodziennik Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 16:44
                                nożyczkami. maszynką do strzyżenia. trymerem. zalezy co jest pod ręką.
                                wybieram satysfakcjonującą długość włosa i wio.
                                • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 16:51
                                  Wspaniale, że sam fakt używania innego przyrządu do usuwania włosów daje Ci poczucie, że robisz coś całkowicie innego niż ja smile Kupię sobie trymer i będę trymować na 1 mm. Różnica w porównaniu do golenia będzie zauważalna przez jeden dzień, ale przynajmniej uniknę posądzeń, że hołduję modzie rodem z filmów porno big_grin
                      • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:14
                        Jak ktoś jest zafiksowany na punkcie gładkiej cipki to faktycznie może to być niepokojące. Podobnie jak ktoś jest zafiksowany na punkcie obfitego owłosienia (skłonności do zoofilii?wink.
                        Ale ja nie pisałam o żadnej fiksacji tylko o wydaje mi się dość naturalnej potrzebie urozmaicania sobie pożycia.
                        • tacomabelle Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:25
                          Co innego urozmaicanie sobie pożycia, co innego masowy "trynd" i moda. No chyba, że przyjmiemy, że wszystkie wyznawczynie depilacji nagle w ten sam sposób urozmaicają swoje pożycie.
                          • tacomabelle Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:30
                            To samo odnosi się do meżczyzn. Nie jestem wyznawczynią wlochatych nieoogolonych samców, zarośniętych w każdym możiwym miejscu wink, ale depilacja u faceta jak dla mnie byłaby ostatnim argumentem na rzecz urozmaicenia pożycia wink "Gołe jaja" to już ewidentnie rzecz rodem z pornobiznesu.

                            Oczuwiście są gusta i guściki
                            • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:45
                              Dużo wiesz o pornobiznesie wink

                              Rozumiem, że bielizna erotyczna i wszelkie erotyczne zabawki napawają Cię równym obrzydzeniem? Striptease dla męża sprawia, że czujesz się poniżona jak dziwka? wink
                              • tacomabelle Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:48
                                Sporo, przyjaciółka ma gabinet fryzjersko-kosmetyczny, trafiały jej się klientki z branży rozrywkowej.
                                • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:54
                                  ROTFL. Ogolić się, żeby z własnym mężem spróbować jak to jest to nie, ale plotek to się słucha z wypiekami na twarzy. big_grin
                                  • tacomabelle Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:57
                                    Jakich plotek? I po co mam się golić? Ja i mój maż mamy znane sobie upodobania.
                                    • tacomabelle Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 15:00
                                      Chociaż, rzeczywiście częste są przypadki, że po iluś tam latach maż/zona stają się nudni dla siebie i te pary muszą siegać po nowe eksperymenty, aby "stawało" wink
                                      • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 15:24
                                        Nie koniecznie. Można też znaleźć sobie po prostu nowego kochanka.
                                    • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 15:27
                                      Plotka to jest to, co Ci Twoja koleżanka fryzjerka opowiada o swoich klientkach z branży, jak to określiłaś, rozrywkowej.

                                      >>>I po co mam się golić? Ja i mój maż mamy znane sobie upodobania.

                                      Jeśli nie chcesz nie musisz. Ale wtedy nie przechwalaj się, że wiesz lepiej od tych, które się golą, co w związku z tym czują i dlaczego to robią.
                                  • dziennik-niecodziennik Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 16:39
                                    bri napisała:

                                    > ROTFL. Ogolić się, żeby z własnym mężem spróbować jak to jest to nie, ale plote
                                    > k to się słucha z wypiekami na twarzy. big_grin

                                    naprawdę jest jakas korelacja między ilością włosów łonowych a jakością współżycia?? Jeny, pozostaje współczuc ludziom u ktorych to występuje smile
                                    • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 16:44
                                      Nie dowiesz się dopóki nie spróbujesz. Tymczasem trenuj to współczucie, to takie chrześcijańskie uczucie wink
                          • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:40
                            Nawet jeśli to tylko moda, to dlaczego tak bardzo Cię to bulwersuje? Jak była moda na balejaże to też tak to przeżywałaś? wink
                            • tacomabelle Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:48
                              Ależ nie bulwersuje, tylko śmieszy, w w zasadzie nie sama moda, co jej uzasadnienia.
                              • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:52
                                Aha, te Twoje napomnienia o pornobiznesie brzmią jakby Cię to bulwersowało.
                                • tacomabelle Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 14:55
                                  A to już twoja interpretacja bulwersacji. Mnie akurat smieszy jak ktoś modę, która de facto przywędrowala z filmów porno (czy też ma tam swoje korzenie), karkołomnie uzasadnia na wszelkie inne sposoby.
                                  • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 15:19
                                    Niestety muszę Cię zmartwić, ale mody na depilację pojawiały się zanim nakrecono pierwszy film. Robiono to już w starożytnym Egipcie i Grecji.
                                    • tacomabelle Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 18:59
                                      I przeminęły, podobnie jak przeminie i ta dzisiejsza.

                                      btw w Egipcie przy okazji golono też głowę.

                                      Taka moda.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 16:29
                      po pierwsze - nie tylko jej smile
                      po drugie - uprawnione mniej wiecej tak samo jak przekonanie o tym że kobieta powinna być wydepilowana na gładko....
                      • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 16:43
                        Nie zrozumiałaś mnie. Nie każdy facet, który woli wygolone lub przystrzyżone ma tak ze względu na pociąg do małych dziewczynek.

                        Po drugie, ja wcale nie uważam, że każda kobieta powinna być wydepilowana na gładko. Gdzie tak napisałam? Każda kobieta powinna sobie zapuszczać tudzież golić wg własnego uznania. W ogóle mnie to nie razi i zupełnie mi to nie przeszkadza ani u kobiet, ani u mężczyzn. Po prostu czasem fajnie jest spróbować czegoś nowego i w takim duchu zagaiłam dyskusję. Wydaje mi się, że ktoś kto sobie nigdy nie golił nie wie jak to jest, ale okazało się, że zagorzałe przeciwniczki golenia wiedzą to najlepiej wink
              • irina_katodina Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 15:12
                bi_scotti napisała:

                >
                > .Swoja droga, skad sie ludziom bierze to przekonanie
                > , ze kobieta z nieogolonymi nogami jest brudna?

                Nie przesadzaj, ludzie tak nie myślą. Chyba, że są idiotami.
      • mel.issa do vivibon 17.05.11, 17:35
        "Znasz kogoś, kto depiluje wbrew sobie?"

        tak vivibon znam np: ja!
        i większość kobiet z którymi miałam okazję na ten temat rozmawiać...
        autorka postu ma całkowitą rację.
        do czego to w końcu doprowadzi?
        jesteśmy częścią natury a rękami i nogami się przed tym bronimy!
        problem jest jeszcze większy:
        lansuje się sztuczne już prawie wszystko poprzez włosy, rzęsy, paznokcie,
        depilacja wszystkiego co tylko możliwe - zmienia sposób myślenia społeczeństwa i niestety ale zmusza tych którzy tego nie akceptują do wykonania!
        bo inaczej odstajesz od ludzi. NIESTETY
        • irina_katodina Re: do vivibon 17.05.11, 18:12
          mel.issa napisała:

          > "
          > zmienia sposób myślenia społeczeństwa
          > i niestety ale zmusza tych którzy tego nie akceptują do wykonania!

          Nikogo do niczego nie zmusza!

          > bo inaczej odstajesz od ludzi. NIESTETY

          No i? Naprawdę masz wrażenie, że odstajesz od LUDZI? Nie od stada? Gwoli ścisłości - ten tekst o stadzie nie odnosi się do tych, które się depilują, bo odczuwają głęboką potrzebę. Jakkolwiek niekiedy mam wrażenie, że ta potrzeba została całkowicie sztucznie wygenerowana i wdrukowana w (pod)świadomość.
        • vivibon Re: do vivibon 20.05.11, 21:29
          mel.issa napisała:

          > "Znasz kogoś, kto depiluje wbrew sobie?"
          >
          > tak vivibon znam np: ja!
          > i większość kobiet z którymi miałam okazję na ten temat rozmawiać...
          > autorka postu ma całkowitą rację.
          > do czego to w końcu doprowadzi?
          > jesteśmy częścią natury a rękami i nogami się przed tym bronimy!
          > problem jest jeszcze większy:
          > lansuje się sztuczne już prawie wszystko poprzez włosy, rzęsy, paznokcie,
          > depilacja wszystkiego co tylko możliwe - zmienia sposób myślenia społeczeństwa
          > i niestety ale zmusza tych którzy tego nie akceptują do wykonania!
          > bo inaczej odstajesz od ludzi. NIESTETY

          No cóż, kompletnie nie rozumiem rozterek. Robię swoje, golę swoje, reszta mnie nie interesuje. Możesz powiedzieć do ogolenia czego zmusiło Cię społeczeństwo i jak to zostało wyrażone?
      • panirogalik Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 17:41
        ja na ten przykład. Depiluję się chociaż tego nie lubię. Pracuję między ludźmi i z ludźmi w związku z tym utrzymuję przyjęte standardy, więc golę nogi. Uważam to za totalną głupotę, w czym przeszkadzają komuś włosy na nogach? Moja mama nie goliła, ma krótkie i gładkie ale ja już takie zgoliłam jeszcze w podstawówce. Teraz w modę widzę że wchodzą...ogolone ręce. Nie no w szoku jestem.
    • spanish_fly Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 00:09
      I ja, i mój mąż golimy sobie włosy w miejscach intymnych z podobną częstotliwością (raz na miesiąc). Ja robię to z trzech względów: a) jest mi tak higieniczniej, nie lubię za bardzo zarosnąć, szczególnie podczas miesiączki jakoś mi te włosy przeszkadzają, krew się do nich lepi, trudniej mi się wytrzeć, kiedy zmieniam podpaskę; b) chcę, żeby jemu było wygodniej podczas seksu; c) kiedy jestem wygolona mam silniejsze doznania - łechtaczka jest bardziej odsłonięta; a już najprzyjemniej jest kiedy oboje jesteśmy świeżo po goleniu/depilacji.

      • uullaa Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 00:47
        ...a najprzyjemniej jest na drugi dzień po ogoleniu: "Au, au! Tylko nie pod włos!"
        • spanish_fly Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 00:52
          Może jak komuś rośnie sztywna szczecina. My mamy miękkie włosy.
          • uullaa Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 01:09
            My z mężem, czy my z koleżankami z Agory?
            • spanish_fly Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 01:14
              Powściągnij swoją podejrzliwość, bo na starość będziesz nie do zniesienia wink
    • zdecydowana_brunetka Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 08:03
      To musi być dla faceta? Nie można samemu nie przepadać za kudłami tu i ówdzie?
      To tak jak z myciem - do tej pory wielu ludzi uważa, ze to niezdrowe, tworzą się nawet całe ruchy kontestatorów przysznicujących sie raz na tydzień dla zdrowia i urody wink
      Skoro cię ktoś zmusza i nie chcesz tego robić - to nie rób i tyle. Ale dla innej osoby to może być kwestia normalnej higieny, nie ekstrawagancja dla potrzeb seksu wink
      • ledzeppelin3 Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 15:35
        Co do higieny, wydepilowana /ogolona skóra jest bardzije narażona na zakażenia bakteryjne, dlatego od kilku lat nie goli się miejsca cięcia przed operacją.
        Golenie owłosienia łonowego i kazdego innego, moda na diastemę, moda na brak tyłka, na malutkie wargi sromowe i na chudość to marzenie o bzykaniu jak najmłodszych osobników pozbawionych trzeciorzędnych cech płciowych. Moda ta żeruje na wstręcie kobiet do swojego ciała, to niechęci do własnego zapachu i wyglądu własnej cipy, do obrzydzenia w stosunku do własnego owłosienia, które jest "niehigieniczne".
        Jak kto się daje wpuścić w taki kanał, to dlaczego nie? Trz\eba się czymś w życiu zająć i na coś wydawać kasę, może to być depilacja laserowa i drakońskie diety. Napędza to biznes kosmetyczny, daje wielu ludziom pracę....
        • lacitadelle się podpisuję pod ledd 17.05.11, 16:16
          Dodam jeszcze, że owłosienie łonowe nie jest niehigieniczne, wręcz przeciwnie jedną z jego funkcji fizjologicznych jest ochrona przed infekcjami intymnymi (hamuje drogę wejścia złym drobnoustrojom).
          • nangaparbat3 Re: się podpisuję pod ledd - i ja też n/t 17.05.11, 20:00

        • mamabasia Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 16:48
          No i to chyba sedno sprawy.
          • bri Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 16:54
            Rozumiem Wasz tok rozumowania, ale IMHO trochę bezzasadnie uogólniacie. Czy obcinanie grzywki, która w oczy wchodzi to też przejaw kobiecej nienawiści do własnego ciała, wyglądu własnej głowy, itd.? wink
    • irina_katodina Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 15:32
      beataj1 napisała:

      > O tym że jako kobiety dałyśmy
      > się wpuścić w kanał.

      Jedne się dały, inne nie.

      >Na co jeszcze jako kobiety zgod
      > zimy się dla facetów?

      W dużym stopniu zależy to od ich, znaczy kobiet, poczucia własnej wartości i wspomnianej w innym wątku wolności.

      A jak za rok ktoś stwierdzi że brwi są niefajne - w końcu
      > to tez włosy i mogą podzielić los włosów łonowych. Będziemy je golic albo usuw
      > ać woskiem?

      No i znowu - która będzie golić, to będzie ...

      > Godzimy sie na coraz więcej jednocześnie stosując nacisk społeczny na te osoby
      > , które nie chcą się ugiąć.

      Godzimy? Nie, ja powiedziałabym "godzicie"


      > Myślicie, że jest jakaś granica?

      Może IQ ok.100 (lub ekwiwalent w postaci tzw. "mądrości życiowej") wystarczy?

      Że kiedyś powiemy nie kolej
      > nemu wspaniałemu pomyslowi?

      Wbrew pozorom to wcale nie jest takie trudne powiedzieć NIE terrorowi otoczenia. Jeżeli naprawdę wiesz, czego sama chcesz.
    • tully.makker Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 16:29
      Wiem jedno - mam o wiele wieksza frajde z sexu, gdy jestem wydepilowana, niz gdy jestem wlochata. Chlop zeznaje podobnie (tzn, on ma wieksza frajde jak ma buszu na jadrach). Bardzo to chyba proste?
      • mamabasia Re: Depilacja - socjologicznie 17.05.11, 17:01
        Widywałam takich wygolonych pacjentów przed operacjami, fuj.
        • black-cat Re: Depilacja - socjologicznie 20.05.11, 11:11
          A przed jakimi operacjami? Bo przed niektórymi ogolić się trzeba. To, co dla Ciebie jest fuj, dla kogoś innego jest atrakcyjne i odwrotnie. Leżysz na stole operacyjnym w pełnej krasie, jak Bozia stworzyła i ktoś to komentuje "fuj".
      • nangaparbat3 Re: Depilacja - socjologicznie 20.05.11, 22:58
        tully.makker napisała:


        > (tzn, on ma wieksza frajde jak ma buszu na jadrach).
        >
        big_grin big_grin big_grin

        Tez mam frajdę, jak to czytam smile
    • franczii Re: Depilacja - socjologicznie 20.05.11, 02:17
      Wiecie co, zaobserwowalam, ze we Wloszech chyba nie dotarla mada na lysa cipke. W kazdym razie zadbane kobiety w moim klubie fitness wszystkie zarosniete. Nie zebym sie gapila ale trudno nie zauwazyc.
    • andaba Napisałam tu kiedyś coś podobnego: 20.05.11, 07:32
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,96276326,96279495,Re_Schizofrenia_wspolczesnej_kobiety.html
      Niestety, też jestem zdania że jednak kobiety robią to gó...e dla facetów... Inne argumenty sa przykrywką, bo każda chce grać wyzwoloną. Bo inaczej skąd byłyby ataki na te krzaczory u innych? Co je to guzik obchodzi? W końcu nie liżą innych bab... Estetyczne kwestie też odpadają, bo tego nie widać. Po prostu złe są, że nie wszystkie mają bzika na punkcie zatrzymania faceta za wszelką cenę smile smile smile
      • andaba Re: Napisałam tu kiedyś coś podobnego: 20.05.11, 07:39
        "ł" mi zjadło i brzydkie słowo wyszło smile
      • czarnaalineczka Re: Napisałam tu kiedyś coś podobnego: 20.05.11, 08:30
        jak mozna porownywac prasowanie koszuli do robienia loda ??? O-o
        minetke do czego porownasz ? przepychania kibla ?
        --
        everything gardens
        • andaba Re: Napisałam tu kiedyś coś podobnego: 20.05.11, 10:47
          czarnaalineczka napisała:

          > jak mozna porownywac prasowanie koszuli do robienia loda ??? O-o
          > minetke do czego porownasz ? przepychania kibla ?

          Nie porównuję, to nie są rzeczy porównywalne.
          Ja sie tylko dziwię, dlaczego niektóre wymagania są nadużyciem, a inne należnością.

          I to w dodatku jakoś na odwrót...
          • czarnaalineczka Re: Napisałam tu kiedyś coś podobnego: 20.05.11, 11:05
            >
            > I to w dodatku jakoś na odwrót...
            co znaczy "na odwrót " ?

            > Ja sie tylko dziwię, dlaczego niektóre wymagania są nadużyciem, a inne należnoś
            > cią.
            no generalnie to wszelkie bezwzgledne wymagania sa naduzyciem , ale formulowanie swoich pragnien jest jak najbardziej ok
            a roznica polega na tym ze facet ma raczki i koszule sam sobie wyprasowac moze
            no a taki giętki zeby sobie samemu zrobic lodzika to raczej malo ktory jest tongue_out
      • nangaparbat3 Re: Napisałam tu kiedyś coś podobnego: 20.05.11, 23:01
        Ja tam nie wiem, czy dla facetów - na przykład moj ex zawsze powtarzał, że podniecają go damskie owlosione nogi. Moze dlatego mnie zostawił - łatwiej wydepilować niż na siłę zapuscić sad
    • black-cat Re: Depilacja - socjologicznie 20.05.11, 10:00
      Nie ma żadnego przymusu. Jedni to lubią, inni nie. Interpretowanie depilacji okolic intymnych jako nieakceptowanie siebie, pragnienie bycia dziewczynką itp są dla mnie śmieszne. Golę się od szkoły podstawowej i nie miało to nic wspólnego ani z zainteresowaniem płcią przeciwną ani brakiem samoakceptacji. Pewnego dnia, w szkole, gdzie nie było możliwości wzięcia prysznica, a wtedy nie było jeszcze nawilżanych chusteczek , ani tamponów, stwierdziłam, że kiedy mam miesiączkę i muszę długie godziny spędzać w szkole zaczynam się czuć niekomfortowo. Podczas następnej miesiączki byłam już ogolona i okazało się, że czuję się z tym o wiele lepiej. Lubię mieć ogolone nogi, pachy i okolice intymne. I nie ma to nic wspólnego z modą. Moja mama miała zawsze ogolone nogi i pachy, babcia miała, więc usuwanie włosów pod pachami czy z nóg było dla mnie zupełnie naturalne. Mój ojciec też się golił i goli pod pachami, mój mąż nie tylko pod pachamismile Depilacja owłosienia nie dotyczy tylko kobiet. Co kto lubismile
    • deela Re: Depilacja - socjologicznie 21.05.11, 01:26
      ja sie golę na zero bo mi tak wygodniej i tyle, chociaz mojemu chlopu akurat bardziej sie podobaja jakies paseczki cudeczki, wiec nie dla niego to robie tylko dla siebie big_grin
    • mia_siochi Re: Depilacja - socjologicznie 23.05.11, 22:23
      o depilacji
      • nangaparbat3 Re: Depilacja - socjologicznie 23.05.11, 22:37
        Dzięki za link. Jestem entuzjastką teorii Millera smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka