Dodaj do ulubionych

Chcieć to zawsze móc?

01.06.11, 09:44
Zaczynam nowy wątek, bo choć w nawiązaniu, to jednak trochę o czymś innym.
/Zainspirował mnie to zdanie shellerki

Natomiast uważam, że ludzie w naszym wieku, zdrowi, zdolni do pracy - skrajnej nędzy, do której wy odnosicie mój przypadek, nie są w stanie doświadczyć, chyba że z lenistwa, czy skrajnej głupoty.

Czy też tak uważacie?

Nasze doświadczenia pokazują, że jednak nie zawsze. Co prawda nie była to "skrajna nędza" (shellerka utożsamia to z wyborem jedzenie-leki, dla mnie to stan braku wyboru bo nie ma ani na jedno ani na drugie, tak na marginesie).
Zobowiązania narastają, mimo aktywności 20h na dobę (dzieci, cudem złapane zlecenia) ciągle mniej, mniej. Więc lenistwo - nie. Głupota, też nie, bo nie był to efekt naszej niefrasobliwości.
Owszem, sądzę, że istnieją osoby leniwe, bezradne (np. nie pójdę do roboty, lepiej dostać zasiłek lub brać od rodziców) i (tak, użyję tego słowa!) roszczeniowe, ale to chyba niewielki procent.
A może jest inaczej?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 09:47
      W naszym kraju faktycznie, nawet bezdomni nie umierają z głodu.
      O ile komuś zdrowemu w miarę młodemu nie urodziło się niepełnosprawne dziecko na przykład lub inny bardzo duży wydatek losowy to moim zdaniem powinien jako tako sobie poradzić.
    • moofka Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 09:52
      ja tez mysle ze poki zdrowie dopisuje i sa dwie rece dwie nogi
      zawsze mozna glodnym nie chodzic
      oczywiscie pensje w naszym kraju sa zalosne i czesto nie starcza na to co powinno
      ale na ziemniaki raczej tak
    • lilly_about Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 09:55
      Zgadzam się z shellerką w tej kwestii.
      • laaisa Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 10:01
        Skrajna głupota to chyba objaw jakiejś choroby, psychicznej najpewniej, więc z tej górnolotnej myśli bełkot jakiś wyszedł. Ad tematu: nie, nie zawsze.
    • kropkacom Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 09:57
      Nie, nie zawsze chcieć to móc. Na pewno nie w tej częsci Europy.

      Gazeta napisał, bezdomni z głodu nie umierają (ode mnie: tylko zimą zamarzają). Jednak wciąż gdzieś tam w kraju są głodne dzieci. Czy ich rodzicom się nie chce? Pewnie część to patologia chlejąca, część bezradność a część... No właśnie, zwykli ludzie, których pokonały koszty dorosłego życia. Przerażające jest to, że coraz mniej ludzi nie ma oparcia w najbliższej rodzinie. Nawet mieszkając na kupie w jednym mieście. Rodzina to dzisiaj spadki, kalkulacje itd.
      • kropkacom Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 10:05
        Kiedyś czytałam, że w Polsce 22 procent dzieci jest zagrożonych ubóstwem w domach gdzie oboje rodzice pracują.
        • moofka Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 10:07
          czy to nie Jaruga mowila ze nie jestesmy AZ tak biednym krajem zeby dzieci byly glodne?
          bulka z dzemem to koszt 50 gr
          paczka papierosow 11 zł
          najczesciej te biedne dzieci pochodza z patologicznych rodzin
          • kropkacom Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 10:11
            A mnie jednak razi to, że te 22 procent dzieci przy dwójce zarabiających rodziców może doświadczać ubóstwa. Może i jedna bułka nadal jest relatywnie tania ale koszty życia są duże. A oprócz tej bułki trzeba tez gdzieś mieszkać.
            • moofka Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 10:13
              czytalas post zalozycielski?
              o czym bylo?
              o skrajnej nedzy, takiej kiedy nie ma co jesc
              • kropkacom Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 10:14
                No i?
          • duveen Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 10:17
            tylko w skrajnych przypadkach (choroba , katastrofa) nie mozna.
            jezeli ktos ma dwie sprawne rece do pracy -prace znajdzie. chocby przy kopaniu przysłowiowych rowów.
            Przy braku jakichkolwiek kwalifikacji istnieje mnóstwo bezpłatnych szkolen , kursów i zamiast siedziec w domu i biadolic mozna wiele takich kursów zaliczyc.
            ale ludziom sie nie chce, sa śmierdząco leniwi.
            robią dzieciaki po kątach i biadolą.
            na zupe czy bułeczkę dla dziecka nie ma, ale na fajki i browarka zawsze się wyskubie.
            nie wierzę , że przy dwójce pracujących rodziców dziecko chodzi głodne.
            No chyba, że tych dzieci jest do wykarmienia 12-oro. Ale to juz brocha rodziców.

            • kropkacom Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 10:22
              Koszty mieszkania, opłaty, coraz częściej kredytów na całe życie. To nie tylko wybór: fajki czy bułki. A jedną czy dwiema bułeczkami dziecko się nie naje. Głęboko wierze w te 22 procent.
              • gazeta_mi_placi Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 11:41
                W szkole są darmowe obiady dla biednych dzieci (dwudaniowe).
                Caritas i Kościół wydają także paczki żywnościowe dla najbiedniejszych.
                • kropkacom Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 11:44
                  No, widzisz a jednak...
                • figrut Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 15:38
                  > W szkole są darmowe obiady dla biednych dzieci (dwudaniowe).
                  Nie we wszystkich szkołach są obiady dwudaniowe dla dzieci. Nie wiem czy wiesz, jaki dochód na jednego członka rodziny należy mieć, aby to dofinansowanie na obiady dostać.
            • moofka Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 10:27
              no otoz
              tym bardziej teraz kiedy mamy unie szengen i rynek pracy duzo wiekszy niz bialo-czerwona
              znam sporo starsze osoby ktore potarfily wziac walizke i pojechac do pracy ponizej kwalifikacji tylko po to zeby zarobic i nauczyc sie jezyka
              i ja bym spoko mogla
              stad nie wierze ze dwoje mlodych siedzi i jojczy ze nie maja za co dzieci nakarmic
            • ira_07 Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 12:53
              Mieszkasz w większym mieście, co?

              > jezeli ktos ma dwie sprawne rece do pracy -prace znajdzie. chocby przy kopaniu
              > przysłowiowych rowów.

              A jak NIE MA PRACY? Nie ma kopania rowów, nie ma budowy ulic ani nowych domów, nie ma McDonalda, ludzie nie wynajmują pomocy domowych ani nianiek? No powiedz sama - głęboka prowincja, zero inwestycji, jakiś spożywczak, kościół, remiza. Nikt nikomu prac domowych nie zleca, bo nikogo na to nie stać. Gmina pracy typu kopanie rowów nie oferuje, nie ma kasy.

              A jak ma pracę a i tak bieduje? Bo wynajem mieszkania 1200 zł, rachunki, a pensja obojga rodziców 2000? To jest najgorsze. Że minimalna pensja nie wystarczy w dużym mieście na wynajem mieszkania, lub wystarczy na styk... Że często biedują ludzie pracujący. Nie każdy ma możliwości pracy na wysokim stanowisku no i nie ma tylu takich stanowisk. Śmieciarzy, kasjerek, sprzątaczek i portierów też potrzeba.

              > nie wierzę , że przy dwójce pracujących rodziców dziecko chodzi głodne.
              > No chyba, że tych dzieci jest do wykarmienia 12-oro. Ale to juz brocha rodziców
              > .

              Nie musisz wierzyć. Sama pomyśl: dwie pensje po 1200 zł. i wynajmowane mieszkanie. Czyli na życie jedna pensja.
          • rosapulchra-0 Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 10:18
            To ile tej patologii w Polsce MUSI być, cholerka..
            30%? 50% ogółu społeczeństwa?
      • gazeta_mi_placi Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 11:38
        >ode mnie: tylko zimą zamarzają...

        Masz rację, ale z własnego wyboru, a konkretnie z wyboru nałogu.
        Trzeźwy bezdomny nie zostanie odesłany z kwitkiem z noclegowni i nie zamarznie.
        Zdarzyły się też sytuacje że straż miejska albo opieka społeczna zimą namawiały takie osoby aby skorzystały z noclegowni, ale te osoby odmawiały.
        Zatem był to ich wybór (miały też inny wybór, a że z niego nie skorzystali, cóż, bezdomny też ma własną wolę i nikt go siłą nie zmusi do skorzystania z darmowych noclegowni).
        Głodni nie chodzą (akurat zupa z Caritasu jest wydawana bez względu na stopień trzeźwości).
    • rosapulchra-0 Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 10:00
      Też uważam, że shellerka ma rację.
    • wuika Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 10:24
      To zależy od tego, o jakiej perspektywie czasowej mówisz. Ja miałam biedę w domu przez jakieś kilka lat (lata wczesnonastolatkowe, potem było skromniej, ale już wystarczało i na jedzenie i na opłaty i np. na ubrania), można powiedzieć: ale jak to? Wykształceni, zaradni, mądrzy ludzie nie radzą sobie z rzeczywistością? W końcu sobie poradzili. Nie było prosto, ani łatwo, ani szybko. Trwało to chwilę, ale wyszli z dołka i radzą sobie nieźle. Jak ktoś bardzo chce, to w końcu wyjdzie z biedy.
    • kosher_ninja Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 11:11
      Kiedy zobaczyłam ostatnio, ile kosztują papierosy, to mi szczęka opadła. Palący paczkę dziennie wydaje miesięcznie 300-400 zł na fajki. Browarek i wódeczka też często w domu musi być.

      Znam kilka naprawdę biednych rodzin, takich w których właśnie kobieta kombinuje, co do garnka włożyć, a mąż jęczy, że bida. Jęczy paląc i popijając browarkiem, no bo "coś z życia przecież musi jeszcze mieć". I że innym to dobrze, np. mi, bo "mnie stać". Chodzą w szmatach, nawet na pogrzeb najbliższej rodziny nie mają się w co ubrać (ostatnio taka sytuacja), no bo skąd brać? No jak ja bym przepijała i przepalała pół pensji, to też by mnie stać nie było.

      Może ja mam takie doświadczenia, ale nie znam żadnej biednej rodziny wolnej od nałogów. Znam dobrze sytuowane, które nałogi rzuciły (papierosy), bo za dużo je to kosztowało. A - znam kilka biednych rodzin, które do najbliższego sklepu (pół kilometra) jeżdżą samochodem uncertain
      • gazeta_mi_placi Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 11:39
        >Może ja mam takie doświadczenia, ale nie znam żadnej biednej rodziny wolnej od nałogów.

        Ja też nie.
        Nie zawsze jest to nałóg alkoholowy, ale dziwnym trafem ZAWSZE w tej rodzinie chociaż jedna osoba pali fajki...
        • moofka Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 11:42
          > Ja też nie.
          > Nie zawsze jest to nałóg alkoholowy, ale dziwnym trafem ZAWSZE w tej rodzinie c
          > hociaż jedna osoba pali fajki...
          >

          otoz
          glodne dzieci to wina rodzicow
          nie systemu i statystyk jak kropka chce myslec
          • kropkacom Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 11:49
            Ja nie winię statystyk. big_grin Kochanie... Wychodzi na to z tego co twierdzisz, że jesteśmy krajem patologii i nieudacznictwa. W Polsce zagrożonych ubóstwem jest więcej dzieci niż wynosi średnia UE.
            • moofka Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 11:58
              Wychodzi na to z tego co twierdzisz, że
              > jesteśmy krajem patologii i nieudacznictwa.

              a nie?

              W Polsce zagrożonych ubóstwem jest
              > więcej dzieci niż wynosi średnia UE.

              z kto na te srednia pracuje?
              austria belgia dania niemcy portugalia szwecja
              to cie dziwi ze mamy nizszy wskaznik? big_grin
              • kropkacom Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 12:37
                Poczekaj, zanim odwrócisz wszystko w drwinę czy pukniesz na klawiaturze jakiś wątpliwy sarkazm. Mamy stosunkowo małe pensje i duże koszty utrzymania. Nie licząc żywności ale to cecha państw niezamożnych. Pomoc społeczna płynnie zazwyczaj w stronę patologii zagrożonych alkoholizmem. Także moja teoria o tym, że tutaj często nie można podskoczyć wyżej dupy jest chyba dość trafna, tak?
                • gazeta_mi_placi Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 13:03
                  A jak jest u Ciebie w Czechach? Jakoś mało piszesz o swojej "ojczyźnie" ...
                  • kropkacom Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 13:06
                    Tia...
      • rosapulchra-0 Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 11:43
        W biednych rodzinach nie kupują papierosów po 10 zł lub więcej, tylko te zdecydowanie tańsze, albo tytoń i sami fajki skręcają, dużo mniej to kosztuje. Choć, przyznaję, jest to nadal kosztowny nałóg.
        • kosher_ninja Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 12:29
          Przy dwóch osobach palących, to nawet jakby były po 5 zł za paczkę, to byłoby dużo. 5x30x2=300 zł. Za 300 zł to ja sobie z mężem 7 razy do kina pójdę w miesiącu. Albo kupię dobre buty. Albo będę codziennie jadła paczkę ptasiego mleczka. Albo co drugi dzień pójdę na najdroższy basen w Wawie.
        • babcia47 Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 12:55
          kochanie nie ma papierosów znacznie tańszych niz 10 zł..róznica to góra 2 zł w dół, podobnie "wychodzi" sie sie na samodzielnym skręcaniu papierosów..piszę to ja nałogowa palczka,paląca nawet gdy miałam dołki finansowe, ale nigdy takich, by dzieci cierpiały nędzę czy niedostatek. Nie wierzę i popieram to znajomością sutuacji rodzin wielodietnych z naprawdę poważnymi problemami finansowymi, ze nie da się tak pokierowac życiem, skromnymi finansami, nawet przy bezrobociu bez prawa do zasiłku czy koniecznością spłacania jakiś zobowiązań itp., by w obecnych czasach dzieci cierpiały głód czy nie miały sie w co ubrać, gdy rodzice są "normalni" czyli stawiaja ich dobro na pierwszym miejscu..na pewno nie zapewnią im rozbuchanych rozrywek, płatnych zajęć pozalekcyjnych czy markowych ciuchów..ale by brakowało jedzenia i podstawowych ciuchów? w dobie "ciuchlandów"? Osobiście nie wierzę w te dziesiatki tysiecy niedozywionych dzieci w Polsce..chyba, że faktycznie rodzice patologiczni lub patologicznie niezaradni
          • kropkacom Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 13:02
            Często jest dylemat prąd albo żarcie. Ogrzewanie albo obiady. Takich dylematów w postach forumek bez od groma. Nie czytałyście?
            • babcia47 Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 13:58
              bardziej niż w słowo posane przez forumki wierze w doświadczenia osób, które miałam okazje poznac osobiście..np. matka samotnie wychowujaca cztery córki ( 10-18 lat) na które wypiął sie ojciec dokładnie, i wpuszczona przez matke alkoholiczkę, jako poręczycielka w dług równowartosci małego mieszkania..pracowała na dwóch i pół etatu (część przez net) plus prace zlecone i dorywcze, ale nie tylko dług spłaciła w rok ale równiez nie poznałabyś po córkach, ze są w takim kanale finansowym, nie tylko gustownie ubrane ale również kazda miała jakies zajecia dodatkowe, często płatne..w takzwanym miedzyczasie (miedzy pracami) samodzielnie robiła makaron ( bo najtaniej).. inna rodzina, małżenstwo bez wyuczonego zawodu oboje, stąd trudnosci z znalezieniem pracy, z siedmiorgiem dzieci, z czego najstarsze pełnoletnie ale równiez bezrobotne ..cos tam dostawali z opieki społecznej na młodsze dzieci ale nie starczało nawet na podstawowe opłaty (z którymi nie zalegali!!),imali sie wszelkich prac dorywczych, mąż zbierał grzyby o świcie (zastanawiałam sie zanim, ich poznałam, czemu ciągle wędruje w kierunku podmiejskim i skąd targa ten kosze z grzybami), najmował sie do prac np. u okolicznych rolników, na działkach w zamian za płody..a przepisy, których nauczyłam sie od żony są nie tylko bardzo tanie ale równiez b. smaczne i dzięki zbilansowanym składnikom równiez zdrowe i pożywne..przy okazji wszystkie dzieci wspaniale wychowane, niezwykle solidarne z rodziną i uczynne wobec osób postronnych..zawsze czyste, schludne i odpowiednio do pogody ubrane, choc oczywiscie nie w "markowe" ciuchy..choc i tych nie brakowało ..a kto wiedział o tym, ze nie one czy rodzenstwo je juz nieco znosiło lecz obce osoby (kupione w lumpeksie lub darowane przez znajomych)
              • kropkacom Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 14:34
                > bardziej niż w słowo posane przez forumki wierze w doświadczenia osób, które mi
                > ałam okazje poznac osobiście

                Masz do tego prawo.
    • semihora Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 11:32
      Nie zgadzam się z tym, że chcieć to móc. Życie nie jest takie proste, nie polega na tym, że jak coś wymyślę, to strzelę palcami i będę miała. Czasami chcieć a móc to dwie zupełnie inne rzeczy, których za cholerę nie da się połączyć - i wcale nie mam tutaj na myśli sytuacji wziętych z kosmosu i całkowicie niemożliwych.

      Ale niektórzy lubią z wysokości swojej grzędy pouczać innych, bo skoro takiemu się udało (nieważne, że np. miał lepszy start w życie, dzianych rodziców, znajomości, etc.), to każdemu się może udać.
      • moofka Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 11:34
        ale na co dzianych rodzicow?
        watek jest o wzglednym utrzymywaniu sie na powierzchni
        nie o karyjerach, stanowiskach i zaszczytach
        do tego trezba miec i dzianych rodzicow i szczescie i znajomosic i co tam jeszcze
    • sadosia75 Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 11:49
      Jeśli ludzie nie są uzależnieni mają silę i zdrowie do pracy i mogą pracować oby pracować ( bez tekstu za 1200zł to mi się nie opyla bo od państwa wyciągnę tyle samo albo i więcej a w domu posiedzę ) to tak zgadzam się z shellerką.
      chcieć to móc. tylko, że to chcieć to nie zawsze znaczy to samo.
      Znam rodzinę, która jest uzależniona. obydwoje chcą przestać pić ale nikt im tego nie uświadamiał przez wiele lat, że sa organizacje, ludzie, społeczności, które im pomogą. stracili wiele lat w nałogu.Próbując samodzielnie przestać pić po ponad 20 latach picia. NIKT z opieki nie powiedział im, że jest możliwość spotkań z AA. bo po co mówić? przecież to patologia i tak nie przestaną pić. teraz trzeźwieją od pól roku. on poszedł do pracy przy sprzątaniu ulic, ona sprząta w sklepie.
      Dużo nie mają. ale starcza im na życie, opłaty i dziecko wreszcie może zapomnieć o głodzie.
    • ira_07 Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 12:39
      Nie.

      1. Wystarczy, że ktoś urodzi się w dysfunkcyjnej rodzinie i nie potrafi wyleźć z biedy. Niektórym się udaje, niektórym nie.

      2. Choroby, tragedie życiowe. Czasem ciężko sie po nich pozbierać, i co z tego, że człowiek młody i zdrowy, jak np. przez wieloletnią chorobą wypadł z rynku pracy?

      3. Można sobie być pracowitym i zdolnym do pracy. A co jak pracy nie ma? No nie ma i już. Sama Shellerka pisała, że przez pół roku nie mogła znaleźć pracy. Z głupoty i lenistwa? Raczej nie, po prostu BRAK pracy i już. Można wyjechać, jasne. Ale za co? Sam wyjazd do innego miasta/państwa, wynajęcie mieszkania, zdjęcia do CV i życie za coś do czasu pierwszej wypłaty...

      Przykład byłych PGR-ów. Jak ktoś się wychował w takiej biedzie i beznadziei, to niekoniecznie musi być leniem, bo prostu nie potrafi sam sobie poradzić, tak jak po transformacji nie potrafili jego rodzice. Ojciec całe życie sadził buraki, brakło pracodawcy i on się nie potrafił przestawić, nikt go nie uczył elastyczności, przedsiębiorczości. I taką postawę dziedziczą jego dzieci i ch dzieci... To problem złożony i nie da się zwalić winy na głupotę i lenistwo.
      • lusitania2 Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 12:51
        ira_07 napisała:

        >
        > 3. Można sobie być pracowitym i zdolnym do pracy. A co jak pracy nie ma? No nie
        > ma i już. Sama Shellerka pisała, że przez pół roku nie mogła znaleźć pracy.


        gdybyś czytała dokładnie, to doczytałabyś, że praca była, tylko aż tak Shellerce źle nie było, żeby iść pracować jako kasjerka czy sprzątaczka.
        • ira_07 Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 12:58
          Oj przepraszam, nie nauczylam się tamtego wątku na pamięć. Tylko co, jak nawet takiej nie ma? Z perspektywy Krakowa, Warszawy, Poznania, to sobie można w klawiaturę klepać, a jakże.
      • jamesonwhiskey Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 12:56
        > 3. Można sobie być pracowitym i zdolnym do pracy. A co jak pracy nie ma? No nie
        > ma i już.

        to nie ma tak ze nie ma i juz , jak sie siedzi na dupie to nie ma ,
        w marketach jest a jak nie ma to mozna i puszki zbierac,
        przejsc sie po osiedlu domkow i dac ulotki o koszeniu trawy czy tam malowaniu plotu,
        za zebrana kase mozna pojechac stopem zbierac jagody w szwecji, czy szparagi w niemczech,
        za zarobiona kase mozna zrobic kurs spawacza i pojechac no norwegii i zarabac duzo wieksza kase , najlepiej i najlatwiej powiedziec ze nie ma



        > Przykład byłych PGR-ów. Jak ktoś się wychował w takiej biedzie i beznadziei, to niekoniecznie
        > musi być leniem, bo prostu nie potrafi sam sobie poradzić,

        a co to za roznica czy jest leniem czy gamoniem , ktory nie umie sobie sam poradzic
        pgr to tylko wymowka zreszta ostatnie padly zdaje sie 20 lat temu
        • pitahaya1 Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 17:56
          jamesonwhiskey napisał:

          Wiele racji jest w tym co piszesz, niemniej jednak:


          > przejsc sie po osiedlu domkow i dac ulotki o koszeniu trawy czy tam malowaniu p
          > lotu,

          Mieszkam w domu ponad 30 lat i nigdy nie zatrudnialiśmy kogoś do koszenia trawy czy malowania płotu. Takie rzeczy robi się samemu lub zatrudnia firmę "od A do Z".
          Moi sąsiedzi zatrudniają ale wymagania mają takie, że ktoś z łapanki lepiej, żeby się do furtki nie zbliżał.


          > za zebrana kase mozna pojechac stopem zbierac jagody w szwecji, czy szparagi w
          > niemczech,
          > za zarobiona kase mozna zrobic kurs spawacza i pojechac no norwegii i zarabac d
          > uzo wieksza kase , najlepiej i najlatwiej powiedziec ze nie ma
          >

          Racja, choć w przypadku posiadania dzieci w wieku szkolnym wariant "mama jedzie na jagody" raczej odpadasmile
          Nie każdy ma pod ręką babcię, ciocię czy nawet męża, żeby dziećmi się zająłsmile

          Wiele racji w Twoich słowach ale nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. Życie potrafi być bardzo pokręcone, bardziej niż myślimy.
        • figrut Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 18:43
          > za zebrana kase mozna pojechac stopem zbierac jagody w szwecji,
          Rozbawiłeś mnie big_grin Czy masz JAKIEKOLWIEK pojęcie o tym, jak zbiera się jagody ( i podpowiem, bo byłam nie raz - borówkę i hjortron), jak się jeździ na polany, ile kilometrów i ile kilogramów się zbiera tych dwóch pierwszych ? Nie wiem jak tam ze szparagami, wiem natomiast ile kosztuje kurs spawacza jaki już w tej chwili jest wymagany w natłoku ludzi napływających z Polski. Z podstawami nie bardzo jest już czego szukać, jeśli chce się dobrze zarobić w Norwegii.
      • a.nancy Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 15:31
        > 1. Wystarczy, że ktoś urodzi się w dysfunkcyjnej rodzinie i nie potrafi wyleźć
        > z biedy. Niektórym się udaje, niektórym nie.

        otoz to. o "lenistwie i glupocie" najchetniej wypowiadaja sie osoby wyksztalcone, energiczne, wychowane w niepatologicznych rodzinach. bieda i niezaradnosc zyciowa sa niestety dziedziczne, jesli rodzina nie zapewnia dzieciom odpowiednich wzorcow i startu zyciowego, cholernie trudno jest to przeskoczyc i cos osiagnac. mozna, ale to sie udaje nielicznym.

        > 2. Choroby, tragedie życiowe. Czasem ciężko sie po nich pozbierać, i co z tego,
        > że człowiek młody i zdrowy, jak np. przez wieloletnią chorobą wypadł z rynku p
        > racy?

        lacznie z takimi, ktorych "nie widac" - np. depresja - dla postronnego obserwatora latwa do zdiagnozowania jako "lenistwo i glupota"
    • tezee Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 12:58
      No tak gdyby to było takie proste tzn wystarczą chęci i każdy żyje na wysokim poziomie ehhh
      Znam mase ludzi wykształconych ,nie są leniwi ,znam i tych mniej obytych ale gotowych zasuwać w pocie czoła byleby tylko mieć , zyć na poziomie i co z tego jeśli nie mają możliwosci dorobić się czegokolwiek no chyba ze garba ?
      • lusitania2 Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 13:03
        tezee napisał:

        > No tak gdyby to było takie proste tzn wystarczą chęci i każdy żyje na wysokim p
        > oziomie ehhh

        ktoś pisze o wysokim poziomie?
        Mowa jest o nie-nędzy, zaspokojeniu podstawowych potrzeb, nie luksusach.
        • echtom Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 23:23
          > ktoś pisze o wysokim poziomie?
          > Mowa jest o nie-nędzy, zaspokojeniu podstawowych potrzeb, nie luksusach.

          Zakładam, że w normalnej rodzinie nakarmienie dzieci powinno być priorytetem i jeśli ktoś ma dochód rzędu paru stów miesięcznie, przeznacza to na ten właśnie cel. Ale patrząc z drugiej strony - to niesłychanie frustrujące, jeśli harówka 50-60 godzin tygodniowo wystarcza t y l k o na zaspokojenie podstawowych potrzeb.
    • ally Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 14:08
      Polecam książkę Barbary Ehrenreich „Za grosze. Pracować i (nie) przeżyć”, wprawdzie mówi o realiach amerykańskich, ale można wyciągnąć z niej wiele wniosków dotyczących również Polski.
      Otóż można utrzymać się, pracując np. jak kasjerka, ale tylko pod warunkiem, że ma się już jakiś kapitał, np. ma się gdzie mieszkać i nie trzeba wynajmować, ma się jakiekolwiek oszczędności. I jest się zdrowym.
    • fanka.peppy Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 17:58
      Nie zawsze, bo los jest przewrotny i nieprzewidywalny. Choć zgadzam się z cytatem, że człowiek młody, ZDROWY i wykształcony ma duże szanse na utrzymanie się na powierzchni (czy ma perspektywy na zmianę swojej sytuacji). Niestety złe rzeczy (wypadek, przewlekła choroba, śmierć bliskiej osoby, utrata pracy) mogą się przytrafić absolutnie każdemu - wówczas ktoś, kto ma ubogie zaplecze (finanse, znajomości) znajduje się na marginesie życia.
    • figrut Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 18:29
      > Natomiast uważam, że ludzie w naszym wieku, zdrowi, zdolni do pracy - skrajn
      > ej nędzy, do której wy odnosicie mój przypadek, nie są w stanie doświadczyć, ch
      > yba że z lenistwa, czy skrajnej głupoty.

      >
      > Czy też tak uważacie?
      Nie, nie uważam tak. Jeden z co najmniej trzech przypadków opisałam w wątku o biedzie. Ja pracę dostałam cudem i nie jest to tak, że kto naprawdę chce, to pracę dostanie. Odebrałam dziś 1235zł. wypłaty (mało nadgodzin miałam w maju). To według wielu z Was bardzo mało (to z nadgodzinami), a według wielu z moich terenów - sporo. Pół roku pracowałam bez umowy. Mam do tego rodzinne i zasiłek na dzieci bez renty rodzinnej. Gdyby dzieci nie odziedziczyły domu po babci i mieszkanie musiałabym wynająć, klepałabym biedę z dziećmi. Na chwilę obecną uważam, że nie jest finansowo źle, choć tusz do rzęs maybelline jest po za zakresem moich możliwości przeciętniaka (nie biedoty).
    • irina_katodina A tak z ciekowości ... 01.06.11, 19:00
      Która z Was pisze z perspektywy mieszkańca miasta/miasteczka, gdzie o pracę w charakterze kasjerki w markecie aplikuje kilkadziesiąt osób?
      • figrut Re: A tak z ciekowości ... 01.06.11, 19:03
        > Która z Was pisze z perspektywy mieszkańca miasta/miasteczka, gdzie o pracę w c
        > harakterze kasjerki w markecie aplikuje kilkadziesiąt osób?
        Ja.
      • mdro Re: A tak z ciekowości ... 02.06.11, 01:03
        No właśnie, łatwo pisać "jakaś praca się zawsze znajdzie" z perspektywy sporego miasta. Gorzej jest już w małych miasteczkakch, a jeszcze gorzej tam, gdzie nie ma ani marketu, ani u kogo sprzątać czy zatrudnic się do prac rolnych, a jedynym pracodawcą jest państwo/samorząd. I żeby dostać pracę jako sprzątaczka/wożny w szkole trzeba mieć dojścia. A codzienny dojazd do miasta, gdzie jakaś praca może by się znalazła, pochłonie większość skromnych dochodów.
    • 18_lipcowa1 Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 19:33
      Nie ma takiej opcji w moim zyciu póki jestem zdrowa, żebym ja czy moje dziecko nie miało co jesc.
    • asia_i_p Re: Chcieć to zawsze móc? 01.06.11, 19:57
      Są jeszcze wypadki losowe.
      Takie uogólnienia to mają do siebie, że jak się człowiek uprze, to wszystko pod nie podciągnie. Pamiętam sytuację mojej uczennicy sprzed kilku lat - jej ojciec, pracujący na czarno w Szwecji, miał wypadek. I z dnia na dzień z rodziny nieźle żyjącej stoczyli się na granicę całkowitej nędzy - dochód 0.
      I dla mnie to jest wypadek losowy. A dla twardziej oceniającego jednak głupota, bo mogli się ubezpieczyć, bo żona też powinna pracować. Więc jak się uzna tylko jeden model życia, to w zasadzie wszystko można podciągnąć pod głupotę.
      Ja się z tym nie zgadzam.
      No bo jak podciągnąć pod głupotę naszą znajomą polonistkę, której mąż zachorował na schizofrenię i nagle okazało się, że piątkę synów musi utrzymać sama (niech zgadnę - nie powinna mieć pięciorga dzieci ;/). Uważam, że nie da się wszystkiego przewidzieć. I że nie można nazwać skrajną głupotą tego, że człowiek nie przewidzi rzadkiej choroby czy kryzysu, i to jeszcze występujących na raz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka