Dodaj do ulubionych

jestem w ciąży :( pocieszcie...

01.07.11, 19:48
pocieszcie proszę, bo to trzecia ciąża i klasyczna wpadka nad wpadki, mam 2 dzieci w wieku 6 i 2 lat, obaj urodzeni przez cesarki...

czyli czeka mnie trzecia sad

jestem załamana, nie planowaliśmy już dzieci, okropnie wspominam cięcia, po drugim bardzo ciężko dochodziłam do siebie - mąż dużo pracuje, wiecznie w rozjazdach, będę sama z trójką dzieci, zwariuję sad((

o tym, że zachowaliśmy się jak para naiwnych 15-latków wiem doskonale, więc proszę mnie nie op....lać jeśli to możliwe...
Obserwuj wątek
    • el_jot Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 19:52
      Współczujęsad
      • sonix24 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 08.07.11, 15:32
        el_jot napisała:

        > Współczujęsad
        Mam pomysł jak sobie możesz poradzić z tym problemem: Urodź a zaraz po tym zamień się z mężem rolami- on dzieci - ty utrzymanie domu. Zaraz zrobi ci się "lepiej" i przestaniesz narzekać i rozczulać się nad sobą. Wspołczuję twojemu mężowi; musi utrzymać taką nieszczęśnicę, straszne. Cokolwiek nie zrobi i ile nie zarobi i tak będzie źle. Żena.
        • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 09.07.11, 21:33
          > Mam pomysł jak sobie możesz poradzić z tym problemem: Urodź a zaraz po tym zami
          > eń się z mężem rolami- on dzieci - ty utrzymanie domu. Zaraz zrobi ci się "lepi
          > ej" i przestaniesz narzekać i rozczulać się nad sobą. Wspołczuję twojemu mężowi
          > ; musi utrzymać taką nieszczęśnicę, straszne. Cokolwiek nie zrobi i ile nie za
          > robi i tak będzie źle. Żena.


          wow, ale wniosek! tylko skąd?????
      • rypalski Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 09.07.11, 03:33
        dziecko ... to nie Twoja wina ,ze jestes w ciazy ale tego Twojego dziecioroba, ktory wie jak ciezko przechodzilas poprzednie porody ... i pomimo tego znowu Cie zalatwil.
        Prawda jest okropna ... mezczyzni traktuja swoje kobiety jak zywe maszynki do spuszczania spermy ze swojego ogona ... i to jest cala prawda o tzw malzenskiej milosci.
        Czeka Cie jeszcze jeden porod , ktorego nie za bardzo chcesz ... ale od swojej wlasnej Matki wiem, ze bylem tzw dzieckiem nie chcianym ... z wpadki i moja Matka juz byla na schodach do ginekologa ... kiedy upadla ... i zawrocila bo odczytala to jako znak Bozy ...
        Urodzila najbardziej kochane i succesfull dziecko z calej trojki ...
        Postaw warunek jeszcze przed porodem , ze maz musi byc jak to sie robi kotom ... zneutralizowany ... by juz nigdy w zyciu nie zrobil Ci kolejnego dziecka ... bo jesli tego nie zrobisz ... to on cie wpedzi do grobu.
        • odbieracz Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 10.07.11, 10:23
          No niezły tekst, niezły... Szkoda tylko że nie patrzysz na dwie strony medalu. Żona nie umie powiedzieć "nie", facetowi? Poza tym zabieg podwiązana jajowodów, czy nasieniowodów u faceta to wydatek 1500-2000zł w prywatnej klinice - koszt znikomy w porównaniu z kosztami wychowania dziecka. Może warto o tym pomyśleć zawczasu?
    • anika772 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 19:52
      Nie będę Ci klepać komunałów, że wkrótce będziesz zakochana po uszy w tym dziecku, itp., sama wiesz pewnie. Obawy i rozterki rozumiem... Cesarki akurat wspominam bardzo dobrze, może ta Twoja trzecia też lepiej pójdzie?
      Ale zobacz- to będzie najprawdziwsze dziecko miłości i namiętnoścismile
      • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 19:56
        o tak, zostało poczęte w chwili niesamowitego uniesienia po dłuższym okresie rozłąkiwink
        • kamelia04.08.2007 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:09
          jak już urodzisz to dziecko, to sobie załóż pod skóre implant nexplanon, na trzy lata bedzie spokój i o niczym nie zapomnisz
          • naomi19 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:36
            Tobie ktoś płaci za reklamę tego ustrojstwa? smile
          • gazeta_mi_placi Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 14:51
            O implancie na pewno nie zapomni, tyle jest po tym skutków ubocznych zdrowotnych, że na pewno biedula nie zapomni uncertain
    • izabellaz1 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 19:55
      i_love_my_babies napisała:

      > o tym, że zachowaliśmy się jak para naiwnych 15-latków wiem doskonale, więc pro
      > szę mnie nie op....lać jeśli to możliwe...

      No jeśli sama zdajesz sobie z tego sprawę, to nie będziemy wink

      A finansowo dacie sobie radę?
      • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 19:57
        finansowo damy radę, ale wakacje na krecie odpadają sad
        • olifra1 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:03
          i_love_my_babies napisała:

          > finansowo damy radę, ale wakacje na krecie odpadają sad

          patrząc na dzisiejszą sytuację w Grecji to może i nawet dobrze się stało wink
          głowa do góry, będzie dobrze... musi być
          a Kreta poczeka będzie dodatkowy turysta więcej smile
          • antarka Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:09
            Trzecie z wpadki....jest najfajniejsze....popatrz w moją sygnaturkę.
            Ja miałam 3 latkę ,13 m-ka i noworodka...
            Owszem było ciężko i fizycznie (4 piętro bez windy) i finansowo,ale teraz nie zmieniłabym tego.
            Powodzenia i głowa do góry....zobaczysz maleństwo przytulisz i pokochasz całym sercem.
            I radę też sobie dasz....wszystkie wielomatki sobie dajemy...
            Pozdrawiam i spokoju życzę.
          • olifra1 errata 01.07.11, 20:09
            olifra1 napisała:

            > dodatkowy turysta więcej
            oczywiście miało być: "o jednego turystę więcej" ew. "dodatkowy turysta (bez więcej)"
            to tak na wszelki zanim jakaś polonistka mi wytknie wink
        • izabellaz1 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:04
          i_love_my_babies napisała:

          > finansowo damy radę,

          No to będzie doooobrze wink

          > ale wakacje na krecie odpadają sad

          Ale w tym roku czy w innych?
          • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:57
            w tym roku to może jeszcze, ale potem to już pewnie nie bardzo...
            • izabellaz1 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:03
              E, no do drugiego roku życia nie będziecie płacić za piątego turystę z rodziny big_grin
        • kamelia04.08.2007 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:07
          i_love_my_babies napisała:

          > finansowo damy radę, ale wakacje na krecie odpadają sad



          to ja ci kochana zazdroszcze.
          Wexmiesz czesciej sprzataczke do sprzatania chałupy, bo sama bedziesz dzieci pilnowac.
          A zamiast Krety, pojedziecie pod grusze, a i na Krete czy cos w tym rodzaju przyjdzie czas póxniej, jak malutkie podrosnie.
        • alpha.sierra Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:16
          Spoko, na Krecie śmierdzi big_grin. Przynajmniej na lotnisku w Heraklionie, więc nie żałuj wink.

          Też rozumiem obawy, bo sama mam "dziecko miłości", dodatkowo zrobione w Walentynki, których nigdy nie obchodzimy...

          Na pocieszenie mogę napisać tylko, że już niedługo zaczniesz się cieszyć - obawy miną! A poród, nawet najgorszy i rekonwalescencja nie trwają przecież wiecznie smile. Dasz radę! Mocno trzymam kciuki!
        • smartbonnie Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 08.07.11, 16:37
          Jak nie na krecie, to spróbujcie na ryjówce wink
          MSPANC
        • pj.pj Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 10.07.11, 10:48
          i_love_my_babies napisała:

          > finansowo damy radę, ale wakacje na krecie odpadają sad

          W tym momencie zrobiłaś się żałosna. Przecież wakacje można zorganizować inaczej: np. kupcie camper i jedźcie do Chorwacji, jeśli chodzi Ci tylko o grzanie się na plaży! Nawet z maluchem. Albo na Węgry czy Słowację - mnóstwo pięknych miejsc. Nie musisz mieć wszystkiego w życiu podetkniętego pod nos na wycieczce all inclusive.
      • to_nie_my_toniemy Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 21:51

        No coz takie życie:sad]
        kolejna ciąża u mnie owocowałabvy wizytą u psychologa.
        mąż pewnie by się cieszył a ja bym miałą myśli sAMOBÓJCZE.
        ŻYCZĘ zdrowych wyborów
        ty s AMA wiesz, co jest dla ciebie najlepsze
        • thea19 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 10:44
          ja proponuję zacząć terapię od razu. a nóż widelec....
    • kamelia04.08.2007 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:04
      gratuluje, bedzie dobrze. Sa,ma bym chciała miec troje dzieci, ale nie mam juz na to zdrowia i warunków mieszkaniowo-finansowych.

      Urodzisz trzecie naturalnie, w koncu przy trzecim dziecku i w dodatku w niewielkim odstepie od drugiego poród powinien pójsc sprawniej.

      Starsze dziecko pójdzie do przedszkola/szkoły, a tobie zostanie na stanie dwulatka/ek i maluch, czyli bedziesz miała tak jak ja teraz i tez meza mam w rozjazdach - dzieciarnia dla mnie. Czasami dostaje piany, ale potem mi przechodzi. Dwulatek też pójdzie za jakis czas do przedszkola i bedzie tylko malutke.


      3 dzieci to nie jest ekstremum, na poczatku jest zawsze ciezko, ale potem dziecko rosnie i troche jest łatwiej.
    • miniofilka Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:04
      tulęsmile
      Dasz radę, Kochanasmile
    • zawsze-soffie Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:17
      uuuuuu mam dylemat czy życzyć ci takich uniesień do okresach rozłąki czy też nie...wszak jeszcze się z tego 7 zrobi tongue_out

      A tak serio powodzenia i nie łam się..wiadomo, że by się chciało odchować, zamknąć rozdział pieluchy i pomyśleć o sobie ale pomyśl ile radości ci te dzieciaki dadzą - milion razy więcej niż wakacje na krecie tongue_out
      • zawsze-soffie Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:19
        bosze, tradycyjnie poprawiam: żeby i po
    • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:27
      dziewczyny, jesteście cudownesmile

      siedzę i wyję i już sama nie wiem dlaczego, chyba dlatego że właśnie takie cudne jesteście wink
      • izabellaz1 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:34
        Czujemy się zaproszone na imprezę powitalną dla malucha wink
        • attiya Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:50
          izabellaz1 napisała:

          > Czujemy się zaproszone na imprezę powitalną dla malucha wink

          o to to big_grin
          skąd jesteś I love?
          wpadniemy tam jak nic wpadniemy big_grin
          nawet nie wiesz do czego ematki są zdolne big_grin
          • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:47
            okolice wrocławia, zapraszam smile
            • attiya Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 12:01
              żebyś tylko tego później nie żałowała big_grin
              jak tak zwalimy się gromadą big_grin
              a nie byłam w tamtych okolicach big_grin
            • angela10086 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 03.07.11, 08:13
              hihi ja jestem z okolic wroclawiabig_grin
              • zuzann-a Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 04.07.11, 13:45
                angela10086 napisała:

                > hihi ja jestem z okolic wroclawiabig_grin


                Ja z Wrocławiasmile to co, wpraszamy się?
      • echtom Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 21:47
        > siedzę i wyję i już sama nie wiem dlaczego,

        Powyj sobie dzień czy dwa - normalna reakcja na wpadkę smile A potem pomyśl, że za 5 lat odpadnie Ci rozkmina, czy decydować się na 3. dziecko wink Btw. Atowlasnieja dobrze mówi - rozważ połączenie cesarki z podwiązką.
    • baltycki Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:28
      Gratuluję. Takie male, rozowe, drące sie samo bedzie pocieszeniemsmile
      Moglbym miec firme "Kąpanie srajtków" smile
      • heca7 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:36
        Byłam w podobnej sytuacji tylko u mnie najstarsze miało 5 lat a średnie 20m. I jakoś mi nie wynagrodziło urodzenie 3 -go choc wszyscy mówili - zobaczysz zakochasz się, będziesz szczęśliwa, będzie cudownie. Może oni tak mieli, ja nie, przepłakałam całą ciążę. Minęło 4,5 roku i nadal nie jest cudownie, nie podoba mi się, kocham tak samo ale nie spełniam się i nie czuje się matką trójki. Autorce zyczę aby jej się odmieniło, mi się nie odmieniło a udawanie jak to cudownie byc rodziną wielodzietną nie jest dla mnie.
        • el_jot Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:39
          heca7 napisała:

          >> jakoś mi nie wynagrodziło urodzenie 3 -go choc wszyscy mówili - zobaczysz zakoc
          > hasz się, będziesz szczęśliwa, będzie cudownie.
          Minęło 4,5 roku i nadal nie jest cudownie, nie podoba mi
          > się, kocham tak samo ale nie spełniam się i nie czuje się matką trójki. Aut
          > orce zyczę aby jej się odmieniło, mi się nie odmieniło a udawanie jak to cudown
          > ie byc rodziną wielodzietną nie jest dla mnie.

          Brawo za odwagęsmile
        • paula_oski ojej,to smutne. 04.07.11, 15:13
          Na prawde smutnie to brzmi,serio nie jest za ciekawie?Ale czemu?Zmęczenie?Brak cierpliwości?Nadmiar obowiązków?
    • a.va Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:36
      Gratulacje smile Będzie dobrze, te dzieciary tak szybko rosną, że ani się obejrzysz i już będziesz miała te starsze na studiach - i wtedy najmłodsze będzie jak znalazł smile.
    • mammana Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:37
      kochana!
      taki bejbiś, na którego patrząc wspominasz cudną chwilę Jego poczęcia to dopiero coś!!!!smile)

      Z tego, co widzę po moich maluszkach to kazde dziecko jest inne i życze Ci takiego rozgarniętego i nieuciążliwego smyka, który wszystkiego szybko się uczysmile A poza tym mam 3 dziecka inaczej je wychowuje niż swój nr 1. Większy luz i DOŚWIADCZENIE sprawiają, że najtrudniejsze , pierwsze 2 lata mijają jak z bicza trzasnął-zapewniamsmile Ale współczuję Ci tej samotności z dziećmi-może warto, by miły zmienil pracę i Cię wsparł w niedoli. My poświęciliśmy dla dzieci fajną pracę i teraz razem prowadzimy firmę, więc sobie ustalamy grafik jak chcemy-rodzinka na 1 miejscusmile

      Sama też zobaczyłam, że przyjęcia pomocy z zewnątrz to nie grzech i nie lenistwo albo brak organizacji. Masz do tego prawo, skoro jesteś prawie samtną mamąsmile Ważniejsza dla dzieci i męża jest w miarę wypoczęta mamusia/żona niż własnoręcznie wytarte kurze i wyprasowane ciuchy-uwierz! I starsze dzieciaki na pewno też chętnie pomogą, jesli je tego nauczysz.

      Wszystkiego dobrego i duuużo optymizmu.

      p.s: na trzeci poród siłami natury po 2 cc bym nie liczyła. Każdy mądry gin na to nie pozwoli. Ja miałam 2 cc i za każdym razem z zagrożeniem mojego życia- intubacja itd... więc rozumiem Twoje obawy...
    • gaga-sie Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:38
      Hej, hej! Twój nick wszystko mówi! Będzie ok!
      • mamaemmy Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:42
        ej kurcze ile Ty masz lat??Ja tak bym chciała "WPAŚĆ ",ale w moim wieku(31,5) to nie jest tak jak miałam 20-25..z Emką(planowane)zaszlam od pierwszego strzału...a teraz szok,no..jak to powiedziała moja przyjaciółka ,która ma dziecko z in vitro-zycie nas uczy pokory......zamieńmy się może co?
        Bo ja juz o rebornie myśletongue_outPP
        • verdana Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:44
          Moja kinder-niespodzianka ma już 16 lat. Jego rodzeństwo jest dorosłe.
          Ta wpadka byla najlepszą rzeczą, jakoa mi się w życiu przydarzyła, choć wyglądało na to, ze będzie najgorszą.
          Na Kretę mnie nie stać, jakoś nie żałuję.
        • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:53
          mam 32,5 wink
          • mamaemmy Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 21:12

            i_love_my_babies napisała:

            > mam 32,5 wink

            ojej smile)to jest dla mnie szansasmile))
            nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczesmile
            bedzie super.Pamietaj,kochana,że każdą sytuacje mozna rozpatrywac pesymistycznie i optymistycznie.Zawsze patrz na te jasna strone zycia!
            Wartosmile

            p.s szczerze gratulujęsmile
            • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 21:17
              wiesz mamoemmy, w życiu bym nie pomyślała, ze zaliczymy taką wpadkę, choćby ze względu na wiek mój (mąż 3 lata starszy), wiem, że to głupie, wiem...

              generalnie jestem wielką optymistką, ale w tej sytuacji jestem tak w szoku, że nie wiem, kiedy się otrząsnę...
              • mamaemmy Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 21:27
                ja tez jestem optymistkasmile tak więc wiem,że szybko zaczniesz sie cieszyc z małego dzidziusiasmile
                Naprawdę to nie jest powód do smutkusmile
                Będzie dobrzesmile
                nie byłabym soba jakbym nie spytała jak na imię ma dwójka TWoich dzieciaczków?
              • attiya Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 21:50
                a co na to mąż? smile
              • kamelia04.08.2007 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 09:19
                i_love_my_babies napisała:

                > wiesz mamoemmy, w życiu bym nie pomyślała, ze zaliczymy taką wpadkę, choćby ze
                > względu na wiek mój


                masz 32 lata, a dziwisz sie, że zaszłas w ciąże, tak jakbys miała 52 lata.
                Pierwsze dziecko urodzilam jak miałam 31 i pół, a drugie 5 m-cy temu. Taka byłam stara, o

                no chyba, że leczyliscie bezpłodnosc
              • xenia09 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 09.07.11, 02:13
                JEZU! jaki wiek?????? Ja urodziłam pierwszą planowaną córę w wieku prawie 35 lat (bez 3 m-cy), drugą zamówiłam sobie w moje 40 -te urodziny. Obie "pod pierwszego strzała" (tzn. natychmiast po odstawieniu tabletek i dzidzi na zamowienie). Lekarze potem w innym spzitalu (bylam na dermatologii) pytali sie czy 2-ga ciaza planowana?!?! a jakże! 40 lat to nie staruszak.Wyglądam na 30, wiec o co chodzi. Dzis inne czasy a 40 lat to nie stara baba! Masy 32,5_ jesteś młoda i nie narzekaj! Bedzie super. nie bede Cie starszyć co ja przezylam w 2-giej ciazy po lekach przedawkowanych przez lekarke. Od 16 tyg. zylam na lekach ZAKAZANYCH W CIAZY z choroba , ktora nazywa sie "toksyczna nekroliza naskorka". Ni emoglam przezyc 5 minut w cierpienu, a jednak natura i sila wola i wira (jakakolwiek i w cokolwiek/kogokolwiek) przezwycieza wysztko. dzis czytam przypowieść o Hiobie (pl.wikipedia.org/wiki/Hiob_(prorok)) i wiem, ze wszystko miało swój sens i cel! Wierz mi bedzie dobrze! dziś moja młodsza córeczka wynagradza mi wszystkie cierpienia, to mód na serce i taaakie szczescie....a miało nas nie być. Wszyscy w kolo wiedzieli, ze mozemy obie umrzec w kazdej chwili, a jednak mialo być inaczej. Pamietaj -meza mozna miec/nie meic/zmienic, ale dzieci sa naszym sensem zycia. Głowa do góry, będzie sobrze, choć będą cieżkie chwile. Ponieważ masz 2 dzieci to już wiesz, więc co Cię może zaskoczyć? Jak to móiwą: przy pierwszym dziecku, jak upadnie smoczek to wyparzasz na maxa, przy drugim - podnosisz z podłogi, oblizujesz i dajesz do buzi, a przy trzecim, smoczek pies podaj (o ile masz psa). Trzymaj sie zdrowo i uwazaj na nadmiar lekow w ciązy. Nie ufaj lekarzom, jeśli dają Ci coś bez dokładnych badań "tak na wszelki wypadek". Ja i córcia - żyjemy cudem.
              • nextvivi Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 09.07.11, 04:43
                O Matko Boska jaka jesteś stara...smile
                Szczerze gratuluję i zazdroszczę. Będzie dobrze, zobaczysz. Najważniejsze, że jesteście szczęsliwą kochającą się rodziną.
          • verdana Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 21:47
            Ja mialam 37smile
            • mamaemmy Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:09

              verdana napisała:

              > Ja mialam 37smile

              to tez jestes moja nadziejąsmile
              • lafiorka2 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 03.07.11, 22:27
                Moja mama miała 41wink
            • asia_i_p Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:18
              I moją.
              • gaga-sie Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:21
                No co wy, dziewczyny! W kwiecie wieku jesteście! Rodźcie te dzieci na zdrowie.
                • kub-ma Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:32
                  Przyłączam się. Życzę powodzenia.
                  Koleżanka pierwsze urodziła w wieku 34, drugie po wpadce w wieku 36.
                • ciociacesia znajoma ostatnio poklucila sie z matka 03.07.11, 17:46
                  zabronila jej widywac wnuka az nie zmadrzeje. glupota matki polega na tym ze w wieku lat 40 postanowila starac soe o kolejne dziecko. z troski tak ta corka, bo przeciez ona chore dziecko urodzi... o ludzie. w zasadzie kolo 40 to juz klasc sie do grobu chyba
    • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 20:56
      kocham swoje dzieci ponad wszystko, wiem, że 3 też będę kochać, tylko tak trudno mi się teraz oswoić z tą sytuacją...

      i boję się tej ciąży po 2 cesarkach i 3 cesarki....
      jutro mam wizytę u mego "ukochanego" gina, mam nadzieję, że od strony medycznej wesprze mnie równie mocno, co Wywink

      • atowlasnieja Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 21:14
        Będę niedyskretna jeśli zapytam jak się zabezpieczaliście?

        Pozatym mówisz, że to będzie trzecia cesarka. To może się kwalifikować do podcięcia jajowodów jeśli Cię przerażają kolejne porody. Chociaż może być to przyjemność płatna extra. Nie wyglądasz mi na stuknięte babsko które za to ciągałoby lekarzy po sądach...

        Życzę dużo zdrowia
        • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:51
          atowlasnieja, zabezpieczylismy się zajebiście, tzn stukaliśmy się zaraz po moim okresie - wiem, durna stara baba ze mnie, gorzej jak nastolatka, nie???

          podwiązanie jajowodów rozważam jak najbardziej, chociażbym miała jak za zboże zapłacić...
          • atowlasnieja Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 12:21
            Nie ty pierwsza i nie ostatnia zaszalałaś w tym momencie cyklu. Dałaś się podejść naturze i tyle.

            Jak rozumiem gin prowadził twoje poprzednie ciąże?... Twój młodszy syn jest już podrośnięty więc może lekarz nie zmiesza cię z błotem.
    • koza_w_rajtuzach Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 21:36
      Współczuję. Nie pocieszę, szczerze nie chciałabym być na Twoim miejscu.. też miałam dwie cesarki i bardzo nie chciałabym mieć takiej sytuacji jak Twoja.. Jedyne pocieszenie jest takie, że dziecko pewnie będzie kochane, cudowne i pewnie będzie się z Twoim młodszym dzieckiem za jakiś czas fajnie dogadywać, bo nie będzie to duża różnica wieku.
    • zuza-nka88 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 21:59
      a moja znajoma zaszla w ciaze z kompletnej wpadki i wszystkich zaszokowala miala juz dwoch doroslu=ych synow 23 i 20 lat i teraz w wieku czterdziestu kilku lat urodzila coreczke i wszycy sa szczesliwi mam nadzieje ze u was tez tak bedziesmile powodzenia no i gratuluje
      • xymenena Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:02
        o boze
        to normalne
    • kub-ma Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:00
      Będzie dobrze. Tylko musisz mieć czas, żeby to sobie w głowie poukładać. A później to już będziesz nas informować jak się wierci w brzuchu, jaka płeć i będziesz pytać jakie wybrać imię. smile
      Strach o poród rozumiem. Jak się ma złe wspomnienia to trudno o entuzjazm. Ale to są tylko wspomnienia, przyszłość może być znacznie lepsza.
      Dobrze, że finansowo dacie radę, a mąż pewnie się cieszy.
      Życzę zdrowia. Dużo zdrowia. smile
      • xymenena Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:08
        przytoczyłam twoja historie na innym forum
        • twins_76_04 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:37
          Spokojnie. Ja też 14 lat temu miałam wpadkę, też szok, i to podwójny, bo okazało się, że bliźniaki będą.
          Dasz radę, naprawdę.
          Szok w takim momencie jest normalny, ale on w końcu minie, zobaczysz.
          Powodzenia.
        • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:52
          tzn???
          • twins_76_04 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:56
            To: tzn, to do mnie, bo nie wiem?
          • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:57
            to było do xymemeny

            a mąż po cichu zaciera ręce i liczy na córeczkę...
            • izabellaz1 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 22:59
              A masz dwóch chłopców?
            • twins_76_04 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 23:00
              i_love_my_babies napisała:

              > to było do xymemeny
              >
              > a mąż po cichu zaciera ręce i liczy na córeczkę...

              To w takim razie życze córki wink
    • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 23:07
      mam 2 chłopców wink

      • izabellaz1 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 01.07.11, 23:09
        No to KONIECZNIE teraz dziewczynka smile
        Kurdę, ale byłoby jej fajnie!!! Dwój starszych braci! Bosko big_grin
        • gabi683 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 07:52
          Życzę dziewczynki big_grin
          • aniasia Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 09:04
            Ja całą trzecią ciążę przepłakałam, teraz mam cudne wesołe dziecko, maskotkę całej rodziny. Też byłam zszokowana na początku, miny ludzi na wieść o trzecim dziecku mówiły nam dosadnie co o tym myślą, a ja mam to gdzieś. Mam świetną rodzinkę - cudne dzieciaki, wszystko się jakoś ułożyło. Mam teraz 6,5 -latka, prawie 4-latkę i niespełna roczniaka wink
            Też sobie nie wyobrażałam, że będę miała trójkę dzieci w takich krótkich odstępach czasu, a tu proszę wink
            Głowa do góry!!! Poukłada Ci się wszystko, ale nie ukrywam, że u mnie dużo czasu minęło, zanim przywykłam do tego, że mam trójkę.
            ******************
            • mamaemmy Aniasia!!! 02.07.11, 22:19
              może skrobnij cos do mnie mnie na gg skoro ZYJESZ smile)))))!
              buziaki i pozdrawiam!
      • kamelia04.08.2007 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 09:28
        i_love_my_babies napisała:

        > mam 2 chłopców wink
        >


        życze zdrowego, pięknego dzieciątka płci obojetnej.
        Znosnej ciąży, łatwgo porodu i połogu.

        Będzie dobrze, zazdroszcze ci dziewczyno


        smile
        • alpha.sierra Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 12:47
          A jak będzie 3 chłopak, to razem z mężem będzie już 4 chłopa - kup lektykę, niech cię noszą wink.

          Przede wszystkim życzę, żeby było zdrowe smile.
    • guderianka Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 09:53
      zazdroszczę.... smile
    • imogen0 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 10:38
      Bo dzieci powinny byc z wpadki...efektu namietnosci i milosci tak wielkiej ze przycmila rozsadekwink
      Planowac to mozna kupno chomikasmile
      Trzymam kciuki i serdecznie gratuluje.
      • b.bujak Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 13:53
        imogen0 napisała:

        > Bo dzieci powinny byc z wpadki...efektu namietnosci i milosci tak wielkiej ze p
        > rzycmila rozsadekwink

        wielkiej miłości i namiętności nie nazwałabym "stukaniem":

        zabezpieczylismy się zajebiście, tzn stukaliśmy się zaraz po moim okresie - wiem, durna stara baba ze mnie, gorzej jak nastolatka, nie???
        • iuscogens Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 14:55
          b.bujak napisała:

          > imogen0 napisała:
          >
          > > Bo dzieci powinny byc z wpadki...efektu namietnosci i milosci tak wielkie
          > j ze p
          > > rzycmila rozsadekwink
          >
          > wielkiej miłości i namiętności nie nazwałabym "stukaniem":
          >
          > zabezpieczylismy się zajebiście, tzn stukaliśmy się zaraz po moim okresie -
          > wiem, durna stara baba ze mnie, gorzej jak nastolatka, nie???


          biorąc pod uwagę co wcześniej napisała autorka:
          "o tak, zostało poczęte w chwili niesamowitego uniesienia po dłuższym okresie rozłąkiwinki"

          twoja teoria się wali tongue_out
          chyba, że wiesz lepiej od autorki jak zostało poczete jej dziecko big_grin
          • b.bujak Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 15:23
            iuscogens napisał:
            > twoja teoria się wali tongue_out
            > chyba, że wiesz lepiej od autorki jak zostało poczete jej dziecko big_grin

            tego oczywiście nie wiem, wiem tylko, że sama autorka nie do końca jednoznacznie definiuje ten moment big_grin
            ja osobiście "niesamowitego uniesienia" nie nazwałabym "stukaniem się" ale oczywiście kazdy to może rozumieć po swojemu...
            • i_love_my_babies Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 15:55
              > ja osobiście "niesamowitego uniesienia" nie nazwałabym "stukaniem się" ale oczy
              > wiście kazdy to może rozumieć po swojemu...

              ojej, zawsze tak mówię, trochę w żartach...
              co nie zmienia faktu, że bardzo kocham mego mężawink
      • iuscogens Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 14:52
        imogen0 napisała:

        > Bo dzieci powinny byc z wpadki...efektu namietnosci i milosci tak wielkiej ze p
        > rzycmila rozsadekwink
        > Planowac to mozna kupno chomikasmile


        Boski tekst, jesteś moim guru big_grin
        • majenkir Re: 02.07.11, 15:27
          iuscogens napisał:
          > Boski tekst, jesteś moim guru big_grin


          Nie rozumiem, co w tym "boskiego". Dziecko to najwazniejsza decyzja w zyciu. Rozumiem, ze wpadki sie zdarzaja, ale zeby je tak gloryfikowac??
          • iuscogens Re: 02.07.11, 15:44
            majenkir napisała:

            > iuscogens napisał:
            > > Boski tekst, jesteś moim guru big_grin

            >
            > Nie rozumiem, co w tym "boskiego". Dziecko to najwazniejsza decyzja w zyciu. Ro
            > zumiem, ze wpadki sie zdarzaja, ale zeby je tak gloryfikowac??
            • grosz-ek Powiem tak 10.07.11, 09:19
              Należy zaplanować możliwość wpadki.
    • rosapulchra-0 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 12:40
      Co Ci mogę powiedzieć? Może podam swój przykład. Sama urodziłam troje dzieci w niespełna trzy lata. Wszystkie ciąże były niespodziankami. Ale jak widać, można dać sobie radę. Łatwo nie było, jednakże nie był to również koniec świata. Nadal miałam znajomych, pracę, męża i dzieci. Dajesz radę z dwójką dzieci, na pewno dasz radę z trzecim smile Pierwsze dziecko jest jak wojna światowa, całe życie do góry nogami i całkowicie podporządkowane jednej małej istocie. Drugie dziecko to mała rewolucja, jak już poukładałam sobie życie z jednym, to drugie wprowadziło kolejny rygor i zamieszanie. A trzecie? Nie zauważysz różnicy. Serio, serio smile
      • go-jab Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 03.07.11, 05:09
        dokladnie!!! (z tym ze u mnie wszystkie trzy zaplanowane - co nie zmienia faktu ze odczucia mialam identyczne z twoimi smile )
    • beatulek Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 12:50
      Gratulacje!!
    • an_ni Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 13:00
      nie jestem w stanie zrozumiec jak ktos ponoc absolutnie nieplanujacy wiecej dzieci bzyka sie totalnie bez zabezpieczenia a potem placze
      i to w w naszych czasach kiedy sie nie wyskrobiesz bo albo cie nie stac albo nie masz odwagi isc do podziemia
      a jeszcze bardziej mnie smieszy zaskoczenie ze "przeciez to bylo tuz po okresie i jak to sie moglo stac"?
      maz wiekowy a chocby przerywanca nie ogarnia? wtedy zablakany plemnik oznaczalby wpadke
      w twojej sytuacji to po prostu bezmyslnosc a nie wpadka
      • marianna72 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 13:12
        an_ni napisała:

        > nie jestem w stanie zrozumiec jak ktos ponoc absolutnie nieplanujacy wiecej dzi
        > eci bzyka sie totalnie bez zabezpieczenia a potem placze
        > i to w w naszych czasach kiedy sie nie wyskrobiesz bo albo cie nie stac albo ni
        > e masz odwagi isc do podziemia
        > a jeszcze bardziej mnie smieszy zaskoczenie ze "przeciez to bylo tuz po okresie
        > i jak to sie moglo stac"?
        > maz wiekowy a chocby przerywanca nie ogarnia? wtedy zablakany plemnik oznaczalb
        > y wpadke
        > w twojej sytuacji to po prostu bezmyslnosc a nie wpadka

        ble, ble,ble , ciaza to nie koniec swiata
        Dla autorki watku gratulacje.
      • verdana Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 14:18
        Ja tam mam trzecie, mimo nie zaryzykowania nigdy w życiu. Jest skutkiem błędu lekarskiegosmile
        • mamaemmy Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 22:22
          verdana napisała:

          > Ja tam mam trzecie, mimo nie zaryzykowania nigdy w życiu. Jest skutkiem błędu l
          > ekarskiegosmile

          jak to?
          Może tak jak ja tzn u mojej mamy -mojej mamie po zapalenie jajników czy czyms takowym,gin powiedzial,że nie będzie mieć dzieci..I moja mama WPADŁA mając 23 lata a ten ginekolog w euforii :och jak ja sie ciesze,że tak się pomyliłem smile) No smile ja tez sie ciesze smile))
    • alba27 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 13:57
      Osobiście zazdroszczę autorce wątku.
      Sama mam dwójkę dzieci, zaplanowanych, wyczekanych, parka zresztą ale w głębi duszy marzę o trzecim. Wiem, że na trzecie się nie zdecyduję , rozsądek weźmie górę nad instynktem, gdyby przydarzyła nam się wpadka byłoby cudownie, ale my za bardzo poukładani jesteśmy...
      • oliwka2009 Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 14:06
        Ja mam dwie kolezanki i obie miały po 3 cesarki. I bez problemu. Tak więc głowa do góry, zyczę ci spokojnej i bezproblemowej ciązy.
        • iuscogens Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 14:50
          Gratulacje smile)
          Olej gadanie o nieodpowiedzialności i wpadce,
          ja sama jestem 100% wpadką, mój ojciec był podobno bezpłodny, jak widać nie do końca big_grin
          • dziub_dziubasek Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 15:12
            iuscogens napisał:

            > Gratulacje smile)
            > Olej gadanie o nieodpowiedzialności i wpadce,
            > ja sama jestem 100% wpadką, mój ojciec był podobno bezpłodny, jak widać nie do
            > końca big_grin

            Może ojciec był jednak bezpłodny a listonosz nie tongue_out
            • paliwodaj Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 09.07.11, 16:52
              e tam, przesadzasz , znam 4 malzenstwa ( lacznie z nami ) ktore maja trzecie dziecko z wpadki, To tak jest ze w pewnym okresie zycia nie przewiduje sie juz takich niespodzianek i sie wpada jak nastolatka.
              We wszystkich przypadkach te trzecie dzieci sa nadzwyczaj udane, zdolne, spokojne, pocieszne, sliczne i wogole ktos tam na gorze mial wspanialy pomysl z tym trzecim dzieckiemsmile
              Sama mam 2 starszych synow i trzecia coreczke, ktora dziesiatki razy dziennie mowi mi ze jestm piekna i ze mnie kocha, a ja jej odpowiadam ze ona jest jeszcze piekniejsza i kocham ja jeszcze bardziej.
              ciesz sie kobieto!
              A z wakacjami przy 5 os rodzinie to juz troche przechlapane, kurcze pokoje hotelowe zwykle maja na wyposazeniu 2 lozka i jak sie ktos uprze to 5 osob nie przyjmie do jednego pokoju, chca aby zaplaci za 2 pokoje, obled jakis, no i to moze byc problemem przy tak duzej rodzinie
              Sama borykam sie z tym problemem od jakiegos czasu , no coz trzeba wziac 2 sypialniowy apartament i wiecej placic....
    • gazeta_mi_placi Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 14:50
      Gratuluję, w dzisiejszych czasach każde dziecko jest na wagę złota w wymierających społecznościach (emeryturka).
      Moim zdaniem powinnaś się cieszyć, porodem się nie martw bo na 100% będziesz miała CC ze względów medycznych, a poród przez CC to nie poród, więc luzik.
      Starsze dziecko jak urodzisz pójdzie już do szkoły, a z kolei trzylatek już nie sra pod siebie więc też będziesz miała lżej, poza tym siedmiolatek nawet Ci trochę może pomóc w domu.
      Męża zagonić do pomocy, a skoro dużo pracuje ma zapewne też dużo pieniędzy, niech Ci zafunduje nianię do dziecka, lub jak nie chcesz to chociaż Panią sprzątającą.
      • mammana Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 04.07.11, 13:30
        jak czytam, że cesarka to luzik, to mnie krew zalewa!!! ja obie przypłaciłam niomal śmiercią-spdek ciśnienia, alergiczna reakcja na antybiotyk, intubacja...itd-masakra! a później tygodnie bólu podbrzusza i kaszel po intubacji, który rozwalał mi na nowo świeżo zszyte szwy. Maleństwo 4300 gr więc i szew niezły. Sama radość i mega luzikwink sad
        Nie straszę, piszę fakty.

        i-love-my-bebes:
        trzecie cc nie gwarantuje podwązania jajowodów. Najwazniejsze , że jest przerwa ponad roczna-brzuszek się zregenerowałsmile
        Są duuuuże szanse na dziewczynkę , skoro w pierwszej fazie cyklu był stosunek.
        a swoją drogą to wspaniałe, że daliście się unieść chwili-gratuluję tego, szczególnie w dobie relatywizmu, który okrada nas ze spontaniczność, ale a to powiększa stan kontacrying(( i pomniejsza poziom demograficzny w naszym krajusad
        trzymam kciuki za maleństwo. Ja krwawiłam kilka tyg i mam śliczną zdrową córeńkę, a synek w 3 tyg ciąży był udokumentowanym "obumarłym płodem"-uwieżysz??? Dziś ten obumarły płod ma 3,5 r i jest najradośniejszym stworzeniem na świecie-cieszy się , że żyje!smile)

        POLECAM DZIECI-szczególnie feministkomwink Dzieci układają priorytety...PRAWIDŁOWO.
        • mgla_jedwabna Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 04.07.11, 13:54
          to wspaniałe, że daliście się unieść chwili-gratuluję tego, szczególnie w dobie relatywizmu, który okrada nas ze spontaniczność, ale a to powiększa stan konta;

          Gdyby "dawanie się unieść chwili" czyt. bzykanie bez zabezpieczenia powiększało stan konta, to stawałabym się bogatsza co najmniej w każdy weekend.

          Autorka pewnie niedługo zmierzy się ze znacznym pogorszeniem swojej sytuacji finansowej - patrz post o cięciu godzin w szkole. Potrzeby istniejących dzieci też rosną - młodsze pójdzie do przedszkola, a nawet państwowe to wydatek kilkuset złotych miesięcznie. W tej sytuacji mówienie o tym, jak cudownie, że ktoś zaliczył wpadkę, bo podwyższy poziom demograficzny, zakrawa na bezmyślność.

          Przebycie dwóch cesarek jest poważnym powodem, by wstrzymać się z trzecią ciążą z powodów medycznych. Macica nie jest z płótna żaglowego, żeby ją można było ciąć i szyć do woli.

          Aha, stan konta i jakikolwiek poziom (bo takie pojęcie, jak "poziom demograficzny", jest nieznane nauce) mogą się podwyższać lub obniżać, nie zaś powiększać lub pomniejszać. Poza tym popracuj nad ortografią, bo zaczniesz przynosić wstyd swoim dzieciom, gdy pójdą do szkoły.
          • mgla_jedwabna Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 04.07.11, 13:57
            Errata:

            Gdyby "dawanie się unieść chwili" czyt. bzykanie bez zabezpieczenia powiększało stan konta, to stawałabym się bogatsza co najmniej w każdy weekend.

            Tzn. zrezygnowałabym z zabezpieczeń i bogaciła się co weekend. Jak na razie nic nie zapowiada, by wyrzucenie tabletek i gumek mogło mieć dobroczynny wpływ na stan naszych finansów, więc się zabezpieczamy.
            • mammana Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 04.07.11, 21:16
              a ja proponuję naukę czytania ze zrozumieniem... jak zechcesz przeanalizować mój post, to być może pojmiesz, że napisałam, o relatywizmie, a nie o spontanicznym seksie, jako przyczynku powiększającego się stanu konta.

              przypominam też, że są ludzie cierpiący na dysgrafię... ale są też tacy, którzy lubią publicznie opluwać innych i dzięki temu rosną we własnych oczach- szczerze współczuję i .... pozdrawiam.
              • mgla_jedwabna Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 05.07.11, 00:02
                Gdzie ja cię opluwam? Cytat poproszę, albo nie uwierzę.

                A oprócz dysgrafii jest też powszechny problem z logicznym ujmowaniem swoich myśli w słowa, a następnie obrażaniem się na czytelników za to, że przeczytali to, co było napisane.

                Aha, relatywizm jest poglądem filozoficznym, który mówi, że prawdziwość wypowiedzi należy oceniać wyłącznie w jej kontekście. Jak to się ma do warunkowania decyzji o dziecku sytuacją finansową, nie mam pojęcia. Kojarzy mi się to z bełkotem kazań, gdzie można usłyszeć o "relatywizmie moralnym", który jest nic nie znaczącym słowem (słowami) - wytrychem, którym można określić wszystko, co nie przystaje do "niezmiennego" nauczania KK.

                Namawianie kogoś, aby zwiększał wydumany "poziom demograficzny" kosztem siebie i swojej rodziny, co próbujesz uprawiać, i sugerowanie, że postawa zdroworozsądkowa "nie mogę sobie pozwolić na dziecko" świadczy o godnym potępienia egoizmie (czyż nie tak właśnie uważasz?), jest, delikatnie mówiąc, bezmyślne.
                • attiya Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 05.07.11, 08:19
                  uwielbiam Cię Mgło czytać big_grin
              • hotya Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 05.07.11, 08:52
                Mammana, upewnię się tylko, wiesz, co to jest dysgrafia?
      • policjawkrainieczarow Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 09.07.11, 03:22
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Gratuluję, w dzisiejszych czasach każde dziecko jest na wagę złota w wymierając
        > ych społecznościach (emeryturka).
        > Moim zdaniem powinnaś się cieszyć

        takie ujęcie sprawy to normalne chamstwo.
    • dziub_dziubasek Re: jestem w ciąży :( pocieszcie... 02.07.11, 15:14
      Oj tam, oj tam.
      Gratulacje, cieszyć się trzeba. Widać tak miało być. Ja tam się pomału przełamuję na trzecie. Chciałabym przed 35 rokiem życia czyli mam jeszcze trochę czasu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka