Dodaj do ulubionych

obóz karate - co zrobić???

15.07.11, 20:17
Witam,
Syn chodził na zajęcia karate w szkole. Zostało ogłoszone, że kto chce może jechać na obóz. On chciał. Wydaje mi się, ze nie przegapiłam żadnego spotkania organizacyjnego, na którym byłoby wyraźnie powiedziane, jaka jest specyfika tego obozu. Mianowicie, dzieci nie mają zadnych zajęć poza trenowaniem, posiłkami i odpoczynkiem od treningu. Napisałam dziś SMS-a do trenera, że chciałabym odwiedzić syna w niedzielę (syn powiedział mi, że do niektórych dzieci przyjadą rodzice). Trener mi odpisał, że nic mu o żadnych odwiedzinach nie wiadomo i on jest przeciwny odwiedzinom (widocznie dzieci się bardzo rozklejają). Syn mimo, że sport lubi tego rodzaju pomysł na spędzanie czasu odczuwa bardzo źle. Nie płacze mi do telefonu, chociaż nie wiem na ile mocno się trzyma. Obóz ma potrwać do przyszłego piątku (w sobotę jest wyjazd).

Wydaje mi się, że jeżeli nie było naprawdę (co ustalę pisząc jeszcze raz do trenera) spotkania organizacyjnego, to trochę zostaliśmy wpuszczeni w maliny, bo co innego domyślać się, a co innego usłyszeć wyraźnie.
Nie wiem sama co tu robić. Syn ma 9 lat. Są dzieci, które się tam dobrze czują (jak na przykład kolega syna z klasy), a są takie które płaczą (jak powiedział trener).
Czuję się zawiedziona odmową zgody na odwiedziny. Wiem, że to bardzo by pomogło synowi spędzić pozostałe 5 dni na obozie. Nie chcę robić z dziecka donosiciela, ale co innego słyszę od syna (niektórzy rodzice przyjadą) a co innego od trenera. Bez zgody trenera raczej tam się nie da wjechać.
Czy nie uważacie, że przegięli trochę z formułą tego obozu. Jeżeli tak, to co robić a) zabrać stamtąd syna przed czasem (co potem może się na nim odbić niekorzystnie w szkole)
b) kłócić się o te odwiedziny.
Było któreś z waszych dzieci na takim obozie?
Obserwuj wątek
    • estragonka Re: obóz karate - co zrobić??? 15.07.11, 20:26
      nie masz kontaktu z rodzicami innych dzieci ktore jada na oboz? moja corka tez chciala jechac na oboz sztuk walki, ktore trenuje. mimo nalegania nie zgodzilam sie - wiem jak wyglada taki oboz bo sama kiedys trenowalam i bywalam na takich obozach. a po drugie pogadalam z rodzicami dzieci w jej wieku ktore jezdzily na obozy.
      jakkolwiek u nas takiej niecheci do odwiedzin nie ma, wiem ze rodzice czasami jezdza i na weekendy do dzieci, wynajmuja pokoj w tym samym osrodku i nikt nie robi z tego problemu.
      syn juz pojechal czy dopiero ma jechac?
    • majenkir Re: 15.07.11, 20:29
      To on organizuje oboz i on ustala warunki. Albo sie podporzadkowujecie, albo syn nie jedzie.
      To tak po mojemu wink.
    • gagunia Re: obóz karate - co zrobić??? 15.07.11, 20:33
      Nic młodemu nie będzie. Takie jest moje zdanie. Podjęliście decyzję o wyjeździe- klamka zapadła. Syn i Ty powinniście się liczyć z konsekwencjami. Taka szkoła życia mu nie zaszkodzi.
      Co innego, gdyby dziecku działa się krzywda, nie wytrzymywałby treningów, płakał... Wtedy rozważyłabym zabranie przed końcem.
    • wuika Re: obóz karate - co zrobić??? 15.07.11, 20:43
      Wiesz, ale obozy sportowe tak wyglądają. Mój brat, jadąc na piłkarski nad morze, na samej plaży był raz. No takie te obozy po prostu są.
      Co do odwiedzin - złap kontakt do innych rodziców i się dowiedz, czy ktoś tam rzeczywiście jedzie, czy może np. któreś dziecko nie zmyślało.
    • dama_z_kawa_i_papierosem Re: obóz karate - co zrobić??? 15.07.11, 21:33
      W szkole podstawowej trenowalam koszykowke. Oboz sportowy wygladal wlasnie tak. Treningi trzy razy dziennie, posilki. To byly lata dziewiecdziesiate, mialam ok 11-13 lat. Nie wiem jak jest teraz. Ale bylo jasne dla nas ze to nie kolonia a oboz sportowy "ostrzegano" ze jedziemy trenowac haha
      Z drugiej strony twoj syn sporo mlodszy, a ja teraz sporo starsza to nie wiem, jak dla mnie maly chlopak, moze zwyczajnie teskni do domu.
    • hellulah Re: obóz karate - co zrobić??? 15.07.11, 22:11
      Nie zgodzę się. To zależy od organizatorów. Ja akurat znam takie obozy sportowe, na których owszem: jest zakaz telefonów komórkowych, MP4-rek i słodyczy, owszem zajęć typowo treningowych jest mnóstwo, w tym konkretna sztuka walki (nie karate), wycisk fizyczny jest, ale poza tym dzieciaki mają masę bardzo fajnych nieco luźniejszych zajęć, chodzą na plażę, jeżdżą na wycieczki, mają wyjścia na lody i tak dalej. Tak, była np. pobudka o trzeciej rano - wyjście na na plażę na wschód słońca smile ale wszystko jest dostosowane do możliwości dzieciaków, także tych najmniejszych. Dzieciaki płaczą, gdy mają wyjeżdżać smile serio serio. Ogólnie super - są osoby, które były na tych obozach dziesięć lat z rzędu.

      Spotkanie organizacyjne było oczywiście! Organizatorzy namawiali do nieodwiedzania i niezbyt częstego dzwonienia (można było dzwonić do wychowawców), ale nie było mowy! o jakimś zakazie odwiedzin! Owszem, na zebraniu namawiano rodziców, aby nie ulegali zbyt szybko prośbom o zabranie z obozu (takie przypadki też są, to normalne), ale żeby zakazywać odwiedzin, no szok.

    • chrabina.z.jadwisina Re: obóz karate - co zrobić??? 15.07.11, 22:17
      majer555 napisała:

      > Było któreś z waszych dzieci na takim obozie?

      Byłam wielokrotnie jako dziecko.
      Przecież to obóz karate, to co się ma tam dziać?
      Zawsze była świetna zabawa, super towarzystwo, sprawdzeni koledzy i koleżanki na wiele lat, których łączy jedna pasja. Nikt nie popalał za winklem, nie przeklinał, nie lekceważył. Zorganizowane zajęcia. Brak czasu na zbędne głupstwa.
      Chciałabym, żeby moje dziecko kiedyś też na takie jeździło.
    • hellulah Re: obóz karate - co zrobić??? 15.07.11, 22:20
      Oj, miałam się wkleić pod innym postem smile

      No nie zgadzam się, że obóz sportowy = jedynie treningi bez urozmaiceń.

      Szkoda, że nie jesteś pewna co do spotkania organizacyjnego. Jeśli zasady/warunki obozu były wam podane i były takie, to trudno. Nauka dla was na zaś. U nas warunki pobytu i plan zajęć był podany co do joty, dosłownie (oczywiście z adnotacją że zależy od pogody).

      • chrabina.z.jadwisina Re: obóz karate - co zrobić??? 15.07.11, 22:24
        hellulah napisała:

        > No nie zgadzam się, że obóz sportowy = jedynie treningi bez urozmaiceń.

        Oj, bo nigdy tak nie jest. To pic na wodę. Treningów jest dużo, ale czas dla siebie i na inne zajęcia też zawsze było - przynajmniej na tych, na których ja byłam smile
    • kunnegunnda Re: obóz karate - co zrobić??? 15.07.11, 22:41
      o odwiedzinach sie nie bede wypowiadac- bo to zalezy od ustalen. moja mloda byla teraz jako 5,5 latka- i prosba o nieodwiedzanie. jak chcesz pojechac- to pojedź. poinformuje trenera- i jedź.
      moj syn jezdzi tylko na obozy sportowe- jest wycisk i zabawa. codzienna plaza, plywanie etc. teraz wrocił z wladzia- opalony, wytrenowany- na wszystko byl czas. i mnostwo zabaw- bo to dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka