17.07.11, 13:38
Tyle mam do niedzieli (w pon mam wypłatę )
Wróciłam wczoraj z wakacji, na wakacjach zostali mąż z synkiem.
Ja się spłukałam, a oni muszą jeszcze mieć na pobyt, powrót itd.
Nie chcę naruszać oszczędności, a więc muszę sobie poradzić z tym co mam na ROR.
Muszę wydać praktycznie wyłącznie na jedzenie.
Lodówkę jak nigdy mam wyczyszczoną na czas wyjazdu.
Posiadam wyłącznie produkty sypkie, przyprawy,tłuszcze, wodę ,soki itd.
Co kupić ?
Ja serio serio nie umiem planować nawet tak błahych wydatków.
Zwykle wydaję na bieżąco i się nad tym nie zastanawiam, a teraz muszę, bo się kompletnie nie kontrolowałam na wyjeździesad
Pomóżcie.
Na razie wymyśliłam, że pojadę do marketu i od razu kupię na cały tydzień tak zapanuję bardziej nad tą kwotą niż jakbym miała codziennie kupować w osiedlowych sklepikach na bieżący dzień....ale nie wiem czy dobrze myślę
Na pewno kupię dużo różnych warzyw-sezonowych i tanich, a z makaronami, ryżem to już coś się skleci, ale co jeszcze.
150 zł to baaaardzo mało.
Obserwuj wątek
    • wuika Re: 150 zł 17.07.11, 13:44
      150zł na jedzenie dla jednej osoby? Bez większych szaleństw po prostu za tyle kupisz smile Ale najlepiej podziel na części - np. na 3, 2 i 2 dni, żeby nie było, że ostatnie dni będziesz przymierać głodem. Odpada jedzenie na mieście i już.
      • naomi19 Re: 150 zł 17.07.11, 13:52
        Emama NIE MUSI gotować. Ona MOŻE jadać codziennie na mieście.

        Do autorki- rozplanuj sobie jadospis. ! dnia zrób zupę z warzyw sesonowych na 2 dni. Drugiego dnia zrób jakies drugie danie też na 2 dni. Rozplanuj jadłospis, spisz, czego potrzebujesz, kup zakupy z listy. Przy obecnych cenach żywności możesz pomarzyć o cielęcinie i gęsi, ale na kurczaka starczy, spokojnie!
      • el_jot Re: 150 zł 17.07.11, 14:05
        Jak się zawezmę to potrafię za 150 zł przeżyć z dziećmi przez tydzień. I nawet
        > mięsne obiady byłyby.

        Otóż towink
        • naomi19 Re: 150 zł 17.07.11, 14:13
          600zł na jedzenie dla 4 osób?
          Rozumiem, że dieta składa się z ryżu i makaronu. Tak się dało życ jakieś 5 lat temu, teraz 1000zł to absolutne minimum, przy życiu bardzo skromnym, wręcz wegatacji.
          • el_jot Re: 150 zł 17.07.11, 14:35
            naomi19 napisała:

            > 600zł na jedzenie dla 4 osób?
            > Rozumiem, że dieta składa się z ryżu i makaronu. Tak się dało życ jakieś 5 lat
            > temu, teraz 1000zł to absolutne minimum, przy życiu bardzo skromnym, wręcz wega
            > tacji.
            Spokojnie, nie piszę, że miesiąc w miesiąc 150 zł na tydzień. Chodzi mi o to, jak Zebra napisała, jak jest gorszy miesiąc, spinając się, można za 150 zł wyżywić rodzinę. Robiąc ze dwa razy obiad z kurczaka, na przykład.
        • gabriela1999 Re: 150 zł 17.07.11, 14:16
          Jezu, toż to można koszyk zapchać za tę sumęsad, przykładowo skoro się jest samemu, mrożonka warzywna danie na patelnię kosztuje koło 5 złsmile
    • figrut Re: 150 zł 17.07.11, 14:21
      150zł. na samo tygodniowe jedzenie i Ty się boisz, że nie dasz rady ? Około 200zł. tracę tygodniowo na jedzenie, na 2 dorosłe kobiety i dwoje dzieci w wieku szkolnym. Nie robię zakupów z kartką w ręku.
    • marcelina4 Re: 150 zł 17.07.11, 14:53
      myślę, że za te kwotę spokojnie dasz radę przeżyć tydzień
      może gotuj dania na dwa dni, np. leczo, następne dwa dni jakaś zupa, makaron z sosem serowo brokułowym i szynką itp.
      śniadania i kolacje o ile jadasz tez załatwisz bez problemu, mogą być naleśniki, jajecznica, kanapki z pastą serową ze szczypiorkiem, czy pomidorem
      unikaj tylko kupowania gazowanych napojów, słodyczy
      teraz jest duzo warzyw i owoców i chociaż w tym roku są drogie, to jednak o wiele tańsze niż gotowce, możesz kupić kalafiora, fasolkę szparagową, tylko nie kupuj ich w markecie, lepsze na targu / bazarku, chociaż pewnie nieco droższe

      a może masz jakieś zapasy w zamrażarce, jakieś mięso, albo pierogi?

      na pewno sobie poradzisz, powodzenia!

      na pewno sobie poradzisz
    • spicy_orange Re: 150 zł 17.07.11, 15:58
      jeśli to jest sytuacja która "wypada" a nie powtarza się z miesiąca na miesiąc to 150zł dla 1 osoby na 7 dni to wcale nie mało żeby dotrwać do wypłaty - ponad 21 zł na dzień. Jeśli nie masz jakichś restrykcji w stylu: nie jem pieczywa, mięsko tylko cielęce itp to dasz sobie radę śpiewająco. Najlepiej sobie rozpisz obiady z myślą by wykorzystać to co jest w domu plus co można w małych ilościach i tanio dokupić. Np możesz nabyć całego kurczaka, rozporcjować i np: z piersi można zrobić fajną sałatkę, albo kotlety, czy inne zawijańce. Udka upiec na złoto, kadłub ze skrzydłami wystarczy na zupę (taaak, pamiętam ten wątek z forum Oszczędzamy - darujcie mi). W inny dzień można walnąć spaghetti bolońskie albo cannelloni, albo lasagne (jak należysz do tych, co uważają, że obiad bez mięsa to nie obiad). Warzywa z patelni, młode ziemniaki z koperkiem, mizerią i jajkiem sadzonym, naleśniki z mięsem albo z twarożkiem, czy innym farszem - bardzo wdzięczny materiał do obiadów, jakieś ratatuje, ryż z warzywami, kasza z gulaszem, leczo. Jak zrobisz więcej ziemniaków to potem można machnąć ruskie albo kopytka, albo kluski śląskie (to takie pomysły pod moje kryzysy finansowe i mój gust). Do tego podlicz sobie ile jakich produktów potrzebujesz na kolacje i śniadania. Te 150zł powinno wystarczyć. No i lepiej sobie ze 2 dychy z tego odłożyć, na wszelki wypadek wink
    • lykaena Re: 150 zł 17.07.11, 16:20
      Nie było u mnie prądu, a tu zaraz posądzanie o trollowanie.
      Hihi zapraszam na mój profil smile

      Ja wydaję na jedzenie bardzo dużo- zdaję sobie sprawę, że niektórzy muszą przeżyć za mniej, ja nigdy nie musiałam, więc po prostu nie umiem zaplanować , a chodzi o to co któraś tu napisała, żeby nie zostać z niczym na ostatnie 2 dni.
      A lodówkę mam naprawdę pustą, choć zwykle mrożę i mam dużo zapasów to specjalnie ją wyczyściłam do cna, a mąż pod moją nieobecność umył i rozmroził.
      Zamrażalnik jest pusty, a na górze tylko leki, kilka jajek, chrzan, woda, 1 piwo.

      150 zł na jedzenie dla mnie, bilety na cały tydzień, jedzenie dla kotów.
      Na same bilety min. 24 złote.
      Muszę też zostawić parę złotych na coś niespodziewanego.
      W każdym razie dzięki za rady.

      Na dodatek przeszłam od lipca na dietę, więc muszę kupować określone produkty- nierzadko droższe od innych, ale też wiele mi odpada.
      W każdym razie przez ten brak prądu ruszyłam dupę i robiłam owe zakupy-wydałam 105 zł.
      Kupiłam głównie warzywa, ale też serki i jogurty, wędlinę, pierś kurczaka, tuńczyka w puszkach.
      Starczyło nawet na nadprogramowe oliwki w wielkim słoju.
      A w kieszeni znalazłam 10 zł i bilet smile
      • czarnaalineczka Re: 150 zł 17.07.11, 16:32
        > W każdym razie przez ten brak prądu ruszyłam dupę i robiłam owe zakupy-wydałam
        > 105 zł.
        > Kupiłam głównie warzywa, ale też serki i jogurty, wędlinę, pierś kurczaka, tuńc
        > zyka w puszkach.

        a masz jakis plan konkretny co ktorego dnia zjesz czy tak sobie wrzucalas do koszyka?
        i serio po co wydalas na raz 2/3 ?
        • lykaena Re: 150 zł 17.07.11, 16:40
          Mam.
          Zdaję sobie sprawę, że kupiłam więcej niż zjem przez ten tydzień, ale będę gotowała porcje dla 3 osób -zjem porcję, a resztę pomrożę, w przyszłym tygodniu wraca mąż będziemy mieli gotowych kilka obiadów.
          Ja jem 5 posiłków dziennie , w tym 2 ciepłe, codziennie mam zupę na obiad i ciepłą obiado-kolację.
          Zostało mi 50 zł na koncie + 10 w kieszeni, bilety kupię jutro na cały tydzień to zostanie mi 3 dychy w razie jakby coś.
          Specjalnie kupiłam w markecie od razu za tyle, żeby mnie nie kusiło z gotówką w portfelu kupować w osiedlowych sklepikach.
          • czarnaalineczka Re: 150 zł 17.07.11, 16:42
            > Mam.
            > Zdaję sobie sprawę, że kupiłam więcej niż zjem przez ten tydzień, ale będę goto
            > wała porcje dla 3 osób -zjem porcję, a resztę pomrożę, w przyszłym tygodniu wra
            > ca mąż będziemy mieli gotowych kilka obiadów.
            zamiast sie uchlac jak czlowiek z radosci ze kasa wolna to ta obiadki mezowi zamraza
            no szczene musze z podlogi zebrac
            • lykaena Re: 150 zł 17.07.11, 16:47
              Zawsze mrożę - to oszczędność czasu wiesz?
              I nie marnuje jedzenia.
              Poza tym mrożę dla dwóch osób, a nie mężowi jak niesłusznie zasugerowałaś.
              I ja akurat za swoim mężem tęsknię - nie czuję jakiejś specjalnej ulgi, że go nie ma, bo go lubięsmile
              Ale akurat 2 babskie imprezy mam zaplanowane.
              Na szczęście barek zaopatrzony i o to się martwić nie muszę wink
    • estelka1 Re: 150 zł 17.07.11, 16:22
      Jeśli 150 zł na tygodniowe jedzenie dla 1 osoby to mało, mam śmiałość powiedzieć, że jesteś rozrzutna i mało gospodarna. Ja tyle maksymalnie wydaję tygodniowo na wyżywienie siebie i córki i naprawdę nie czuję, żebym jakoś bardzo ograniczała wydatki. Tyle że ja od jakiegoś czasu mam zasadę, że kupuję takie produkty i w takich ilościach, żeby nic nie wyrzucać. Mogę sobie pozwolić na chodzenie po zakupy nawet codziennie, więc nic nie kupuję hurtem i na zapas, bo to mi się nie sprawdza.
    • imasumak Re: 150 zł 17.07.11, 16:24
      Żartujesz?
      Martwiłabym się, gdybym miała za tyle utrzymać całą rodzinę, ale siebie samą, przy założeniu, że sypkie produkty i olej mam w zapasie? Nie przejadłam bym te tej kwoty, noc chyba, że jadłabym wyłącznie drogie ryby i sery.
    • lykaena Re: 150 zł 17.07.11, 16:44
      Nikogo nie zamierzałam tym wątkiem sprowokować, ani obrazić
      Nie uważam, żebym była niegospodarna.
      Taka sytuacja zdarza mi się w życiu pierwszy raz - z powodu dwóch zakupów na urlopie, na które nie powinnam sobie była pozwalać.ale cóż stało się (poza tym akurat na złość na lipiec miałam niższą wypłatę z powodu choroby i pewnego potrącenia)
      Co miesiąc nie narzekam, robię zakupy jak czegoś potrzebuję, nigdy mi nie brakuje, ale też nie liczę wydatków.
      Odkładam co miesiąc równą kwotę i nigdy nie odłożyłam mniej.
      • iuscogens Re: 150 zł 17.07.11, 18:03
        Kupujesz za 5 zeta pół kilo słonecznika, zalewasz wodą z ogórków kiszonych (u mnie na targu jest za darmo), dodajesz posiekaną cebulę, jak masz to szczypiorek, bazylię, ogólnie zioła, miksujesz i masz pyszną pastę kanapkową na tydzień, a jak wyjdzie za dużo to mrozisz i rodzinka będzie podjadać jak wróci.
        Za 150 bez większego problemu przeżyjesz, przeżywałam za mniej smile
        Ziemniaki jesz czy zabronione na diecie?? Jak jesz to bardzo dobre są ziemniaki z fasolą w sosie pomidorowym przyprawione pikantnie smile Do tego bardzo ekonomiczne danie.
        Kalafior, brokuły, fasolka szparagowa teraz są tanie, dodajesz jajko sadzone i już masz obiad wink
          • iuscogens Re: 150 zł 17.07.11, 19:01
            U mnie na bazarku łuskany 10 zł za kilogram, na tydzień do takiej pasty spokojnie spokojnie pół kilo wystarczy.
            Sporo droższe są pestki dyni niestety.
        • lykaena Re: 150 zł 17.07.11, 19:36
          Ale fajnie brzmi ta pasta.
          Ziemniaki jadam.
          Kupiłam fasolkę- od razu zblanszowałam i zamroziłam, kalafiora, bakłażany, paprykę, pomidory, kapustę, brokuła.
    • mamula_to_ja Re: 150 zł 17.07.11, 19:33
      Tak na prawdę to możesz sobie nawet kupić obiady w słoikach za te 150 zł. Pulpety, Gulasz itp. Albo zupy mrożone. Do tego wędlinka najlepiej sucha to się nie zepsuje na pewno, dżem, jajka ser zółty. Kilka serków, jogurtów. Masło czy tam jakaś rama. Chleb. Jak wsadzisz do zamrażalki świeży bochenek to potem jak rozmrozisz-świeżutki będzie smile

      i szlus.

      W Biedronce za to zapłacisz jakieś 90 zł (no wiem bo właśnie kupiłam tongue_out na wakacjach jestem i przyszalałam-czas przystopować. Ale gotować nadal mi sie nie chce i kupuję gotowce big_grin)

      Zawsze jeszcze są chińskie zupki smile Kiedyś na tym , chlebie, warzywach i owocach przetrwałam miesiąc big_grin I do tego schudłam (LOL)
      • jjod Re: 150 zł 18.07.11, 11:14
        mamula_to_ja napisała:

        > Tak na prawdę to możesz sobie nawet kupić obiady w słoikach za te 150 zł. Pulpe
        > ty, Gulasz itp. Albo zupy mrożone. Do tego wędlinka najlepiej sucha to się nie
        > zepsuje na pewno, dżem, jajka ser zółty. Kilka serków, jogurtów. Masło czy tam
        > jakaś rama. Chleb. Jak wsadzisz do zamrażalki świeży bochenek to potem jak rozm
        > rozisz-świeżutki będzie smile
        >
        > i szlus.
        >
        > W Biedronce za to zapłacisz jakieś 90 zł (no wiem bo właśnie kupiłam tongue_out na wak
        > acjach jestem i przyszalałam-czas przystopować. Ale gotować nadal mi sie nie ch
        > ce i kupuję gotowce big_grin)
        >
        > Zawsze jeszcze są chińskie zupki smile Kiedyś na tym , chlebie, warzywach i owoca
        > ch przetrwałam miesiąc big_grin I do tego schudłam (LOL)
        >
        Zupki chińskie i wszelkiego rodzaju ,,gotowce'' to największe gó.wno, na równi z fastfoodami i cukrem.
        • lafiorka2 Re: 150 zł 18.07.11, 11:27
          Zupki chińskie i wszelkiego rodzaju ,,gotowce'' to największe gó.wno, na równi z fastfoodami i cukrem

          Jaki z tego morał?Nie jedz nic,bo wszystko to goownotongue_out
    • slonko1335 Re: 150 zł 18.07.11, 08:44
      Nie miałabym najmniejszego problemu żeby się wyżywić przez tydzień w pełni sezonu za 150 zeta ale też i nie jadam jakoś szczególnie dużo i zdarza się że za obiad w upalny dzień robi mi kawał arbuza(0,79 zł/kg w realu).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka