Dodaj do ulubionych

niemowle w domu

26.07.11, 15:31
niedawno (2 mies.) urodzilam dziecko. wiedzialam, ze dzieco to obowiazki, nieprzespane noce itd. ale to rzeczywistosc przerosla moje oczekiwania- wydaje mi sie ze non stop karmie, przewijam, tule bo maly ryczy. nie mam czasu na nic- zeby zjesc, odpoczac, wyspac sie. jak radza sobie kobiety ktore maja wiecej dzieci??ja mam jedno i moj dom, ja sama to chaos, jak to ogarnac, jakies rady,jak Wy to wszsytko ogarnelyscie? z powodu odleglosci nie mam niestety zadnej rodziny do pomocy..
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: niemowle w domu 26.07.11, 15:35
      Spałam wtedy, kiedy dziecko- ten sposób bardzo pomógł mi nadrobić deficyty snu.
      Dwa- kupiłam taki leżaczek na aluminiowych płozach, wszędzie brałam ze sobą dziecko (nosić nie mogłam długi ze względu na kręgosłup), gdy gotowałam, brałam prysznic- dziecko się w leżaczku bujało. W sumie mogłam spokojnie dzięki temu wszystko zrobić.
      No i co ważne: musiałam mieć czas dla siebie, bez dziecka, starałam się chociaż godzinę dziennie, aby wyjść samej.
      • joanna.pio Re: niemowle w domu 26.07.11, 16:19
        Każde dziecko jest inne. Rady "śpij kiedy dziecko" mogą być mało realne. Mój starszy syn przesypiał noce bardzo szybko, w dzień sypiał po kilka godzin. Młodszy śpi max 30 minut, nawet nie zdążyłabym dobrze oka zmrużyć, gdy uśnie po żmudnym usypianiu...
        • methinks Re: niemowle w domu 29.07.11, 10:41
          Zgadza sie, kazde dziecko jest inne i nie ma uniwersalnych porad, ale autorka watku o nie mimo wszystko prosila, wiec nic dziwnego, ze ludzie pisza.
    • dentek_85 Re: niemowle w domu 26.07.11, 15:37
      mam, a w sumie to chyba miałam tak samo jak Ty. Miałam pretensje do wszystkich kobiet, dlaczego nikt mnie nie ostrzegł. Dziś ten mały srajtek ma 8 m-cy i kocham bezgranicznie...na chacie jednak większy bajzel niż wcześniej bo zaczęła raczkować wink To minie!
    • jeza_bell Re: niemowle w domu 26.07.11, 15:45
      Przestałam przejmować się pierdołami i oszczędzać męża smile
    • lacitadelle Re: niemowle w domu 26.07.11, 15:46
      Przeczekać - minie bardzo szybko. I kupić chustę - w chuście nie ryczy, tylko od razu zasypia, a Ty masz wolne ręce.

      Przy pierwszym miałam identycznie, teraz przy drugim delektuję się każdą chwilą, bo wiem, że to tak krótko trwa, a nie mamy w planach kolejnego dziecka.
    • koralik12 Re: niemowle w domu 26.07.11, 16:11
      Nie wydaje ci sie tylko robisz to non stop. Jeszcze troche przeczekaj, 3-4 miesieczny bobas juz jest inny.
    • c2h6 Re: niemowle w domu 26.07.11, 16:16
      nefala napisała:

      > niedawno (2 mies.) urodzilam dziecko. wiedzialam, ze dzieco to obowiazki, niepr
      > zespane noce itd. ale to rzeczywistosc przerosla moje oczekiwania- wydaje mi si
      > e ze non stop karmie, przewijam, tule bo maly ryczy. nie mam czasu na nic- zeby

      Odpoczywaj przy karmieniu, jedz jak śpi. Usypiaj go nie na rękach tylko w łóżku.

      > zjesc, odpoczac, wyspac sie. jak radza sobie kobiety ktore maja wiecej dzieci?

      Normalnie - po prostu ich dzieci muszą sobie radzić samodzielnie. (I to jest prawidłowe)

      > ?ja mam jedno i moj dom, ja sama to chaos, jak to ogarnac, jakies rady,jak Wy t

      A męża nie masz?

      > o wszsytko ogarnelyscie? z powodu odleglosci nie mam niestety zadnej rodziny do
      > pomocy..

      Jak to nie masz? Samotna matka?
      Rodzina dalsza niż mąż to tylko przeszkadza na takim etapie.

    • kawka74 Re: niemowle w domu 26.07.11, 16:40
      Możesz wykorzystywać czas karmienia na czytanie, buszowanie po necie albo oglądanie TV czy wybranych filmów.
      Spania, kiedy śpi dziecko, nie praktykowałam, ponieważ mało co tak mnie doprowadzało do szału, jak konieczność zerwania się, kiedy akurat zapadałam w głębszy sen.
      Mimo poczucia permanentnego uwiązania do oseska wspominam ten okres jako całkiem miły, zwłaszcza w porównaniu z obecnym.
    • kozica111 Re: niemowle w domu 26.07.11, 16:45
      Spoko, minie za jakiś miesiąc.Chyba że będziesz namiętnie cycować wtedy potrwa to do jakiegoś 2 roku życia /serio, niezłośliwie - bo zazwyczaj cycowe dzieci jednak często budzą się w nocy/.
    • majenkir Re: 26.07.11, 16:57
      Poczekaj az dzieciak bedzie miec 1 - 2 lata. Z tesknota wspomnisz okres noworodkowo-niemowlecy, heeh wink.
      • kawka74 Re: 26.07.11, 17:09
        Tak!!
        Naprawdę, osesek u piersi i nawet to karmienie co dwie, trzy godziny (budziłam męża, bo bałam się, że zasnę, a nie nadaję się do karmienia 'na śpiocha') to pikuś przy oczach z tyłu głowy i w dupie, bo dziecko akurat wychodzi z łóżeczka górą/wchodzi na stół/stoi na jeździku i się kołysze w takt muzyki/rozpędza się do pierwszej kosmicznej w kierunku stolika, żeby rozbić sobie o niego globus.
        Wtedy jednak miałam poczucie, że jest koszmarnie, i potrzebowałam trochę czasu, żeby wypracować sobie system przetrwania.
        • nefala Re: 26.07.11, 17:20
          dzieki za odpowiedzi. spania w dzien nie pratykuje rowniez, gdyz me dziecie ucina sobie drzemki gora 20 minutowe. jakos mi sie wierzyc nie chce ze ten okres bede wspominac z rozrzewnieniem...smile
          • verdana Re: 26.07.11, 17:28
            I nie musisz.
            Dla mnie to najmniej zabawny okres w życiu dziecka, nigdy nie wspominałam z rozrzewnieniem, raczej z ulgą, ze już jest po. I dla mnie czym starsze dziecko tym mniej roboty - zdecydowanie gdy dziecko stanęło na nogach odetchnęłam z ulgą.
            • kawka74 Re: 26.07.11, 19:17
              dla mnie czym starsze dziecko tym
              > mniej roboty

              Zazdroszczę smile
            • whitney85 Re: 27.07.11, 09:08
              Dla mnie pierwsze 3 m-ce były straszne pomimo, że karmiłam butelką. Młoda non stop płakała i wszystko kręciło się tylko wokół niej. Teraz ma 7 m-cy i jest OK.
          • falka32 Re: 26.07.11, 17:44
            Ja bym na twoim miejscu spróbowała chustowania i funkcjonowania z dzieckiem przytroczonym do siebie. Zobaczysz, czy dziecko nie zrobi się wtedy mniej upierdliwe i mniej wymagające, a tobie będzie mniej przeszkadzać i nie będziesz czekała z każdą czynnością aż da się dziecko odłożyć - jest na to duża szansa.
          • thorgalla Re: 26.07.11, 18:09
            Powtarzaj sobie:to tylko stan przejściowy i zaciśnij zęby.
            >>drzemki gora 20 minutowe
            Miałam dokładnie to samo.Na pocieszenie powiem,że jak moje dziecię skończyło rok to zaczęło spać od 9 do 11 godzin bez pobudki smile
          • slonko1335 Re: 26.07.11, 21:20
            jakos mi sie wierzyc nie chce ze ten okres b
            > ede wspominac z rozrzewnieniem...smile

            ja nie wspominam u żadnego z dwojga, dla mnie niemowlaki to nieporozumienie, znaczy uwielbiam-nieswoje jak mogę wyjść jak się toto drzeć zaczyna, ślini wszystko naokoło, karmić nie muszę, przewijać, itd.......mam nadzieję, że nigdy więcej, wolę zdecydowanie bunt dwulatka.
          • evrin Re: 28.07.11, 23:13
            jakos mi sie wierzyc nie chce ze ten okres b
            > ede wspominac z rozrzewnieniem...smile

            ja wspominam ze zgroza. to byl koszmar. male raczki stopki i te inne niby rozkoszne rzeczy mnie nie rozczulaja, bo padalam na pysk.
        • nanuk24 Re: 26.07.11, 20:53
          ja za to odczulam ulge, kiedy moj starszak zaczal chodzic. Ale on byl grzeczny: nie wspinal sie na meble, nie wymyslal niebezpiecznych zabaw i potrafil przez chwile sam soba sie zajac.
          najwazniejsze, przesypial noce - a dla mnie nie ma nic gorszego niz nieprzespane noce. To jest koszmar koszmarow.
          • kawka74 Re: 26.07.11, 21:11
            Szczęśliwie moje dziecko też noce przesypia, rzadko jej się zdarza obudzić - ostatnio może częściej, bo trójki idą jakoś wyjątkowo boleśnie, ale generalnie daje pospać. Pamiętam za to pierwsze dni, myślałam, że umrę z niewyspania.
            Ale te pomysły z piekła rodem... Nie usiedzi w miejscu pięciu minut, rozkręca, przykręca, strzela ze spinaczy do bielizny, tańczy, włazi, złazi, skacze, biega, teoretycznie pancerne książeczki dla dzieci rozszarpuje w minutę, wiesza się na linkach do suszenia ciuchów, wszędzie musi wejść, wszystkiego dotknąć, wszędzie zajrzeć. Cudnie, że jest tak aktywna i ciekawa świata, ale ja już czasem wymiękam.
            • kawka74 Re: 26.07.11, 21:13
              > , teoretycznie pancerne książeczki dla dzieci rozszarpuje w minutę,

              Gwoli sprawiedliwości muszę dodać, że nie dotyczy to książeczek, gdzie występują kotki lub traktory; te oszczędza ;p
        • mamula_to_ja Ha ha ha :-DDDD 26.07.11, 22:17
          To prawda...
          Za to przy drugim dziecku po prostu śpisz całą noc z dzieckiem uczepionym do jednej piersi (a z drugiej się leeeeje mleko i zalewa całe łóżko). Za to kilka godzin snu-zapewnione smile
          A na etapie rozwalania głowy pilnujesz jedynie żeby się nie zabiło.
          Reszta już jest bez znaczenia tongue_out

          No serio big_grin

          Mało tego.
          Przy pierwszym dziecku zabiłabym teściową, mamę za "genialne" rady, za lizanie cukierków i czekoladek...Przy drugim...daję dziecku kabanosa do lizania i całuję w stopy teściową jak przyjdzie zająć się dzieciakami. I może sobie robić z nimi co jej się żywnie podoba! big_grin

          Ale mimo wszystko, jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi, przy drugim jest łatwiej, więc nie podziwiaj smile
        • claudel6 Re: 26.07.11, 22:33
          no podpisuję się. zrobienie czegokolwiek przy dziecku rocznym (takie mam) wymaga oczu w dupie i refleksu prędkości światła. wczesny niemowlak to było niebo
      • 18_lipcowa1 Re: 26.07.11, 22:01
        majenkir napisała:

        > Poczekaj az dzieciak bedzie miec 1 - 2 lata. Z tesknota wspomnisz okres noworod
        > kowo-niemowlecy, heeh wink.


        ototo
        ja cudnie wspominam
        ona na cycku , ja na laptopie
        a teraz - odpoczynek i komp tylko w pracy hehe
    • deodyma Re: niemowle w domu 26.07.11, 19:30
      mam w domu dwojke.
      syn niespelna 4 letni i mlodszy, niespelna 6 msc.
      pomocy zero, rodziny nasze mkieszkaja w odleglosci 100 i ok 700 km.
      maz ma taka prace, ze wyjezdza na 2 tyg a nawet i dluzej.
      fakt, ze na wszystko jest mniej czasu, niz przy jednym dziecku, ale nie taki diabel straszny, jak go maluja.

    • ha-ya Re: niemowle w domu 26.07.11, 19:46
      jedyne co moge napisac, ze kiedys bedzie lepiej. ja chodzialm w szlafroku do 3-5 po poludniu, bo mloda wisiala na mnie non stop, glodna jak cholera. Spacery to byl koszmar - na poacztku jeszcze wychodzialm jak miala krotka drzemke, ale jak sie obudzila kilka razu i musialam wracac na sygnale do domu to na dlugo mi sie odechcialo wychodzenia gdziekolowiek. po 4 m-cach kupilam chuste i bylo duuuzo lepiej. moja miala jakis dwie drzemki w ciagu dnia, kazda max 1h i budziala sie za kazdym razem jak tylko probowalam wylezc z lozka. i jak sobie przypomne te cudo wyczytane w ksiazkach, ze dziecko przesypia jakis 18h/dobe to mnie trzesie, ze w to uwierzylamuncertain Teraz mloda ma 2,5 roku i jest super, ale pierwsze 6-9 mc-y to wspominam jako koszmar i czesto mialam ochote wyjsc z domu i nie wrocic uncertain
    • olik81 Re: niemowle w domu 26.07.11, 19:58
      nie ty pierwsza i nie ostatnia jest w szoku ze "tak to wyglada"
      nie walcz z tym,pogodz sie,twoje zycie nigdy juz nie bedzie takie jak kiedys,
      wrocisz do zycia towarzyskiego,pracy ale juz nigdy nie bedziesz miala siebie tylko dla siebie
      z czasem to pokochasz,nie bedziesz sobie wyobrazala zycia bez tego "uwiazania" i zastanawiala sie jak ja moglam zyc wczesniej bez tego malego gada,co ja robilam z czasem?ile go marnowalam hehe
      a teraz jak mowie-nie walcz,poddaj sie temu i uwierz w to co pisza tu inne matki-zaraz minie,bedzie co innego,jak mowia" male dzieci-maly problem,duze dzieci-duzy problem"
    • nanuk24 Lacze sie w bolu... 26.07.11, 20:50
      Matki radza sobie, bo muszatongue_out

      Mam trzytygodniowego noworodka w domu. Pierwsze poltora tygodnia byly swietne, ale co dobre szybko sie konczy. Spanie mu sie znudzilo - znaczy spac to spi chetnie, pod warunkiem ze bedzie na rekach - zwlaszcza w nocy. mleko mu tak posmakowalo, ze jak zawisnie na piersi to zlesc nie chcewink
      jak sobie radze?

      SDtarszy syn jest na tyle duzy, ze sam o siebie moze sie zatroszczyctongue_out jak potrzebuje wiecej uwagi z mojej strony, to rozkladamy jego ulubione gry planszowe lub inne karty i gramy - ja trzymajac mlodszego na rekach. mam tez dobrych przyjaciol, ktorzy starszego zabieraja na rozne wycieczki czy inne sportowo - rekreacyjne dziwy.

      Ogolnie bimbam sobie na inne sprawy: nie sprzatam, nie gotuje, nie robie zakupow. Piore - bo musze. maz po pracy zajmuje sie wrzeszczuchem, a ja klade sie do wyrka i odsypiam nieprzespane noce.

      Po prostu odpusc. To nic, ze dywan trzeba odkurzyc czy naczynia pomyc. jesc trzeba, wiec maz niech Ci przed wyjsciem do pracy zrobi sniadanie i zatroszczy sie, bys miala obiad w lodowce gotowy do podgrzania.
    • triss_merigold6 Re: niemowle w domu 26.07.11, 21:14
      Wychodzę z założenia, że dzieci nie są za karę i lepiej, żeby matka była w dobrym stanie psychicznym. Daj mleko modyfikowane na noc, prześpi Ci spokojnie te 3 godziny. I smoczek - wtedy nie ryczy, a nie musi wisieć na piersi non stop. Przewijać trzeba po każdej kupie ale niekoniecznie po każdym siku, w końcu po coś są pampersy.
      • ledzeppelin3 Re: niemowle w domu 26.07.11, 21:27
        Z pierwszym najgorzej, bo człowiek niezwyczajny wink
        wszystko się najdramatyczniej zmienia, byłaś we dwoje z chłopem, teraz jest ktoś trzeci, najgorsza jest świadomość, że przez najbliższe 20 lat będziesz musiała komuś robić śniadanie wink
        I nie można się przyzwyczaić do tej ciągłej obecności dziecka.
        Daj sobie trochę czasu. Bedzie coraz lepiej. Najgorsze są pierwsze 3 miesiące. Potem, jak skończy 4 miesiące, możesz juz dawać słoiczki i dziecko nie jest tak bardzo zależne od Ciebie. Jak nie wyrabiasz z karmieniem piersią, spróbuj z modyfikowanym- najlepiej poproś pediatrę o bebilon pepti, nie uczuli się małe i nie bedzie miało kolek. Jak się boisz, że butelka spowoduje niechęć do piersi (forum "karmienie piersią" potrafi skutecznie zrobić wodę z mózgu i zamienić kobietę w męczennicę i zombie)- próbuj metody palec-strzykawka albo zainwestuj 80 zł w butelkę Habermana, która nie oduczy dziecka piersi. Gdy małe ssie od 20.00 do 24.00 bez przerwy, podajesz modyfikowane tą metodą i łapiesz 3 godz snu. Dobrze jest też spać z dzieckiem u piersi, ono ssie a ty śpisz. I pamiętaj: jak popłacze 10-15 minut, w ty weźmiesz prysznic albo wypijesz kawę, to się NIC NIE STANIE.
        Ja dopiero z trzecim i czwartym dzieciaku rozkoszuję się absolutna bliskością z dzieckiem, wcześniej uważałam to za gwałt na mojej indywidualności i wolności jednostki. A teraz to uwiązanie i bliskość jest źródłem rozkoszy. Tak więc- im więcej, tym lepiej (cholera wie, jak to się dzieje)
        • 18_lipcowa1 Re: niemowle w domu 26.07.11, 21:58
          jak po
          > płacze 10-15 minut, w ty weźmiesz prysznic albo wypijesz kawę, to się NIC NIE S
          > TANIE.


          BEZ PRZESADY
          • ledzeppelin3 Re: niemowle w domu 26.07.11, 22:04
            > BEZ PRZESADY
            Daję słowo
            • czarnaalineczka Re: niemowle w domu 26.07.11, 22:08
              sasiedzi pewnie zachwyceni big_grin
              • 18_lipcowa1 Re: niemowle w domu 26.07.11, 23:32
                czarnaalineczka napisała:

                > sasiedzi pewnie zachwyceni big_grin
                >
                a dziecko w 7 niebie
                szczesliwa mama to szczesliwe dziecko, pamietajmy!!!
            • 18_lipcowa1 Re: niemowle w domu 26.07.11, 23:30
              ledzeppelin3 napisała:

              > > BEZ PRZESADY
              > Daję słowo


              juz widze ematke
              w papilotkach, z przegródkami między polakierowany paluszkami
              pijącą kawke

              a obok w pokoju od 20min płacze noworodek
              cudne
              • olik81 Re: niemowle w domu 27.07.11, 07:17
                no tak,wg ciebie jak jest napisane,ze dziecko placze tzn ze zanosi sie a matka maluje paznokcie
                to dopiero skrajnosci
                mam dwojke dzieci,jestem duuzzoo sama
                jak np strasza krzyczy w lazience ze woda ja parzy,a mlodszy zasypia w lozeczku i poplakuje to ja go zostawiam i wiesz co?nic mu sie nie dzieje
                czasami trzeba zostawic placzace dziecko,krzywda mu sie nie stanie
                ale zrozumieja to niektore matki jak beda mialy wiecej niz jedno albo nikogo do pomocy
                • 18_lipcowa1 Re: niemowle w domu 27.07.11, 07:43
                  > ale zrozumieja to niektore matki jak beda mialy wiecej niz jedno albo nikogo do
                  > pomocy

                  taktak
                  • spicy_orange Re: niemowle w domu 27.07.11, 19:55
                    ty tak nie cmoktaj, bo wszystkie wiemy, że lubisz się mądrzyć w tematach o których nie masz pojęcia a jak zaczną ciebie dotyczyć to nagle zdanie innych okazuje się ciałem a twoje mądrości zamieniają się w kupę czczej gadaniny wink
              • ledzeppelin3 Re: niemowle w domu 27.07.11, 20:08
                To widź. Tyle twojego.
        • czarnaalineczka Re: niemowle w domu 26.07.11, 22:10
          >najgorsza jest świadomość, że przez najbliższe 20 lat będziesz mus
          > iała
          komuś robić śniadanie wink
          ???
          • 18_lipcowa1 Re: niemowle w domu 26.07.11, 23:31
            czarnaalineczka napisała:

            > >najgorsza jest świadomość, że przez najbliższe 20 lat będziesz mus
            > > iała
            komuś robić śniadanie wink
            > ???
            >


            tyz dobre, nie?
            ze skrajnosci w skrajnosc
            • ledzeppelin3 Re: niemowle w domu 28.07.11, 14:43
              Ups. Chyba wdepnęłam w psią kupę. Bywa.
    • tola_i_tolek Re: niemowle w domu 26.07.11, 21:49
      Miałam podobne odczucia przy pierwszym dziecku. Dodatkowo córka miała problemy z brzuszkiem i były dni kiedy przez kilka godzin " suszyłam brzuszek suszarką" bo tylko wtedy nie płakała. Na początku byłam wściekła, że nie mogą sie wyspać, obejrzec filmu, posiedzieć przy kompie , spokojnie zjeść albo się wykąpać.
      W końcu sie z tym pogodziłam, przestałam walczyć, planować, wytłumaczyłam sobie , że przechodzę ciężki czas, ale to minie, jestem potrzebna mojemu dziecku i reszta musi poczekać. Jak młoda chciala wisiec pół dnia przy piersi to się z nią kładłam i nie zamartwiałam się kiedy posprzątam albo ugotuję .
      Na pocieszenie dodam, że z każdym miesiącem było lepiej, a przy drugim dziecku to już w ogóle luzik smile
      • triss_merigold6 A tak z ciekawości zapytam 26.07.11, 21:55
        A tak z ciekawości zapytam zwolenniczki niegotowania: nie macie potrzeby jedzenia czegoś poza kanapkami czy zamawianą pizzą?
        Dla mnie rada "nie gotuj" brzmi dość absurdalnie, rozumiem dzień-dwa czy raz w tygodniu, ale tak kilka czy kilkanaście tygodni bez sensownego obiadu to jakiś hard core. Chyba, że zwolenniczki niegotowania, gotują tylko i wyłącznie dla męża/partnera, a same mogłyby przyswajać cokolwiek.
        • ledzeppelin3 Re: A tak z ciekawości zapytam 26.07.11, 22:03
          Mi mama gotuje. Przyznaję bez bicai. Sama gotuję ze dwa razy w tygodniu maksymalnie.
          • triss_merigold6 Re: A tak z ciekawości zapytam 26.07.11, 22:08
            Nam teraz przez tydzień przynosiła z domu obiady matka chłopa i było cudnie, ale na co dzień to jednak gotuję. Kod kulturowy nakazuje mi jedzenie normalnych obiadów i dawanie takowych starszakowi.
            • claudel6 Re: A tak z ciekawości zapytam 26.07.11, 22:39
              ja też gotuje głównie dla siebie. chłop woli kanapki niz moje warzywne wynalazki,i, a mała je słoiczki (bo jestem zła matka i osobno dla niej gotować nie będę)
        • nanuk24 Re: A tak z ciekawości zapytam 26.07.11, 22:09
          ja nie gotuje, co nie oznacza, ze nie mam swiezego obiadu w domu. od czegos sie chyba meza w domu ma, prawda?
          • nanuk24 Re: A tak z ciekawości zapytam 26.07.11, 22:10
            Znaczy dodam, ze o ile chwila pozwoli - postoje przy garach, owszem.
        • mamula_to_ja Re: A tak z ciekawości zapytam 26.07.11, 22:24
          Ja nie gotuję.
          I żyję.
          I mi nie przeszkadza.
          Gotuję tylko dla starszej jeśli nie jest w przedszkolu.
          I jeszcze ewentualnie jak mnie najdzie raz na ruski rok smile
        • tola_i_tolek Re: A tak z ciekawości zapytam 27.07.11, 07:26
          U mnie ten najgorszy czas trwał jakieś cztery miesiące- maz jadł wtedy w pracy, a ja byłam na diecie bo młodą bolał brzuszek- więc przygotowanie mojego obiadu to było wrzucenie mięsa i warzyw do wody.
        • katriel Re: A tak z ciekawości zapytam 28.07.11, 00:08
          > A tak z ciekawości zapytam zwolenniczki niegotowania:
          No, ja też czasem daje rady w kierunku "nie gotuj", ale jakoś łagodniej:
          - nie unoś się honorem, kiedy teściowa czy ktokolwiek inny chce ci ugotować;
          - jak masz w sobotę czy niedzielę wolne na gotowanie (dzieć z tatą) to nagotuj
          na zapas na resztę tygodnia i pomroź;
          - jeśli dzieć nie daje ci spokojnie obrać kartofli, to nie gotuj kartofli, ryż czy makaron
          to równie dobry dodatek do drugiego dania;
          - jak raz w tygodniu dzieć ma trudny dzień i nie ugotujesz, to nie przepraszaj.
      • ledzeppelin3 Re: niemowle w domu 26.07.11, 21:57
        I jeszcze jedno:
        1. Pani do sprzątania- niech Ci sąsiadka poleci sprawdzoną.
        2. Rano niech ojciec dziecka zmienia pieluchę i w ogóle weźmie małe na siebie, np. od 6 rano do 8.00
        3. Wieczorem niech tatuńcio kąpie. Ty w tym czasie przed komputer!
        4. Czasem wybawieniem jest smoczek (tak, wiem, oczywiście, wypacza odruch ssania, przeciez matka powinna być żywym smoczkiem, ja to wszystko wiem.)
        To pomaga przetrwać.
        • triss_merigold6 Re: niemowle w domu 26.07.11, 22:02
          A tam wypacza... właśnie obserwuję jak nowe dziecko przestawia się bezproblemowo z butli na pierś i na smoczek i odwrotnie, identycznie jak starszak gdy był niemowlakiem.
          • ledzeppelin3 Re: niemowle w domu 26.07.11, 22:05
            Też tak sądzę. Karmiłam systemem mieszanym (1/2 pierś, 1/2 butla) 8 miesięcy najstarszą i było ok. Ale wejdź na forum karmienie piersią. No jak nie wypacza jak wypacza.
            • triss_merigold6 Re: niemowle w domu 26.07.11, 22:12
              Ja dokarmiam na noc i biorę butlę awaryjnie przy planowanych, dłuższych wyjściach poza dom. Zakładam, że jednak będę chciała w przewidywalnej perspektywie czasowej wyjść BEZ niemowlęcia i ojciec dziecka poda wtedy mm. Ściągać i mrozić mi się nie chce.
          • nanuk24 Re: niemowle w domu 26.07.11, 22:14
            Na moim starszaku karmienie przemienne sie nie sprawdzilo, mlodszemu widze jest wsio ryba z czego je i zeby mu tak zostalo.
          • claudel6 Re: niemowle w domu 26.07.11, 22:42
            dokładnie tak. moja mała nie miała żadnego problemu ze ssaniem butli na zmianę z piersią. mam wrażenie, ze to taka laktacyjna propaganda, że dzieci odmawiają piersi jak dostaną butelkę. pierś służy do zupełnie czego innego, jest duzo milsza niż butelka, można sie do niej przytulić i fajnie usnąć. jedno nie zamienia drugiego.
            • mamameg Re: niemowle w domu 27.07.11, 07:57
              Nie propaganda, moje starsze dziecko po tym jak dostało butelkę porzuciło pierś.
              Za to młodszemu można dać wszystko:pierś, butelkę z dowolnym smoczkiem(u starszego butelki musiały mieć ten sam kształt smoczka), smoczek-uspokajacz.
    • na_pustyni Re: niemowle w domu 26.07.11, 22:06
      Ja czytałam karmiąc. Brałam dziecko do łazienki - ono siedziało w leżaczku, a ja brałam prysznic. Wydaje mi się, że każdy człowiek ma stopniowalną potrzebę wolności - ja musiałam mieć wysoką, bo mnie ten stan uniemowlęcenia też mocno dołował.
      • nanuk24 Re: niemowle w domu 26.07.11, 22:31
        o wlasnie, korzystac z tych dobrodziejstw technikiwink Mam hustawke taka od 0 do ilustam, zamiast siedziec z dzieckiem na rekach na fotelu bujanym, wkaldam go do hustawki i niech sie sam buja. ja mam chwile dla siebie.
        • kawka74 Re: niemowle w domu 26.07.11, 22:52
          U mnie leżaczek się nie sprawdził za bardzo - po trzech, góra czterech minutach dzieciątko włączało syrenę. Ale gdy tak czytam sobie to, co piszecie, to ja mam chyba jakiś szczególnie aktywny egzemplarz wink
    • mamula_to_ja Re: niemowle w domu 26.07.11, 22:19
      Jak ogarnąć...
      Ogarniesz. Serio.
      To dopiero 2 miesiące.
      Za 4 miesiące będzie zupełnie inaczej.
      Obiecuję!
    • mamula_to_ja Re: niemowle w domu 26.07.11, 22:22
      Jeszcze rada harcorova.
      Jak byłam u kresu sił.
      Kiedy starsza była maleńka.
      Kiedy wyła a ja już tak sił nie maiłam że nawet jej nie żałowałam tylko złość się we mnie kłębiła.
      Po prostu wkładałam ją do łóżeczka i szłam do łazienki pod prysznic.
      Ładowałam sie i wracałam.

      Niektóre mamy to pewnie zszokuje...Ale też byłam sama. I ja radziłam sobie tak.
    • czar_bajry Re: niemowle w domu 26.07.11, 23:07
      Bo my idealne jesteśmytongue_out
      Ok nie będę Cię dołować, będzie lepiejsmile
    • tarte_aux_oignons Re: niemowle w domu 26.07.11, 23:43
      z mojej perpsektywy: moje niemowle, czyli corka w wieku niemowlecym to bylo blogoslawienistwo. Owszem, z domu nie dalo sie wyjsc itp, ale w domu przy takim maluchu mozna bylo prawie wszystko zrobic (czyli: prace zlecone, obiad, kolacje, pranie). Schody sie zaczely, gdzy corka zaczela raczkowac, chodzic, zadawac pytania itp. Im bardziej rozumna, tym mniej mam czasu dla siebie (albo : inaczej musze ten czas sobie zorganizowac).
    • lineczkaa Re: niemowle w domu 27.07.11, 00:12
      Moje młodsze miało ksywę John James ("widziałaś kiedyś, żeby John James Rambo spał w wózku" tak mi małż odpowiedział ,gdy go zapytałam czy Młody spał na spacerze). W dzień też prawie nie spał, a jak nie był na rękach, albo nie było nikogo obok to płakał. Dziecko z gatunku czuwających. Więc "chodził" w chuście po domu i na spacerze. Przeszło mu to niespanie i nienawidzenie wózka jak miał jakieś 7-8 miechów.
    • mruwa9 Re: niemowle w domu 27.07.11, 00:57
      Normalka. Zadna z kobiet oczekujacych pierwszego dziecka nie uwierzylaby, ze zycie po porodzie moze sie AZ TAK zmienic. I cale szczescie, ze nie uwierzylaby, bo ludzkosc by wyginela, bo nikt o zdrowych zmyslach nie zdecydowalby sie swiadomie na rozmnazanie wink
      Sugeruje kilka krokow:
      1. Uwierzyc, ze to, co przezywasz , jest normalne i ze minie. Zawsze mija, na 100%.
      2. Nie walczyc z potrzebami dziecka ( z potrzeba bliskosci, czestych karmien, itd), spojrzec na sytuacje z innej perspektywy: nie moge zmienic dziecka, ale moge zmienic swoje nastawienie. Wykorzystywac np. czas karmienia i noszenia dziecka na wlasny odpoczynek, relaks, usprawiedliwione lenistwo przed komputerem, telewizorem, w lozku, ucinajac sobie drzemke czy czytajac z dzieckiem przy piersi. Zainwestuj w chuste i zapomnij o pomysle, ze niemowle MUSI spac w lozeczku. To bzdura i nieprawda. mecza cie nocne karmienia- wez dziecko do swojego lozka i karm przez sen, unikniesz nocnych pobudek i wedrowek.
      3. Ustalic wlasciwe priorytety: wazna jestes ty, wazne jest dziecko. Niewazne jest sprzatanie, prasowanie, gotowanie i odpicowanie domu przed wizyta tesciowej.
      4. Angazowac partnera jak najwiecej w domu: nie masz czasu na gotowanie, niech on wieczorem nagotuje gar zupy, kaszy czy ryzu, ktory nastepnego dnia mozna jedna reka odgrzac. Niech wprawia sie w zmienianiu pieluch, kapieli dziecka, usypianiu na swojej ojcowskiej klacie. Tak naprawde moze robic wszystko, z wyjatkiem karmienia piersia. A kontakt, jaki przy okazji zlapie z dzieckiem, jest bezcenny dla wszystkich.
      5. Pozbyc sie postawy matki-Polki, Wszystkomogacej i Niezastapionej. Pozwolic sie obslugiwac. Odgrywanie niezastapionej, matki i zony idealnej, msci sie bardzo szybko.
      • paliwodaj Re: niemowle w domu 27.07.11, 01:18
        dodam jeszcze ze bardzo wskazane sa zmywarka, suszarka do ubran , robot kuchenny i maz do obslugi tego wszystkiego i innych czynnosci kiedy jest w domu po pracy. Maz ma zajmowac sie dzieckiem codzienie w miare mozliwosci i nie ma przepros, bo gdy w niemowlectwie tego nie bedzie robil to juz przepadlo i cale wychowanie dziecka spadnie na matke.
        Jak pisalam wiele razy nie popieram ciaglej pomocy dziadkow przy dziecku, dla mnie to dziecinada, przeciez wkoncu dziecko urodzilo sie w rodzinie doroslych i samodzielnych ludzi . I nie mowie tu o kontakcie z dziadkami, ktory jest wskazany, ale o wyreczaniu w opiece i wychowywaniu.
        Sama chyba zapomnialam juz jak to bylo z pierwszym dzieckiem, ale wiem ze czasami trudno, za to dobrze pamietam, ze przy trzecim noworodku i dwoch starszych dzieciach , ciagle mnie nachodzily mysli ze jedno dziecko to ciagle wakacje
    • esr-esr Re: niemowle w domu 27.07.11, 08:46
      weź głęboki oddech i pomyśl spokojnie czy nie masz możliwości zostawienia komuś dziecka chociaż na godzinę, dwie. jak znajdziesz osobę chętną do opieki to oddaj dziecko, jak nie to ja również proponuję chustę - zachustuj i na spacer (może być po sklepach). jak nie dajesz rady z karmieniem to przejdź na mm bez wyrzutów sumienia. i naprawdę to szaleństwo niedługo minie - wyrobisz sobie z maluchem rytm dnia i będzie coraz lepiej.
      BTW ja nie spałam z dzieckiem bo miałam koszmary, że przygniata je poduszka bądź mąż, ale jeśli Ty potrafisz tak spać to też spróbuj. Aha nauczyłam się szydełkować z młodą przy piersi - bardzo odstresowujące zajęcie, pykasz te same oczka przez godzinę i o niczym nie myślisz.
    • kamelia04.08.2007 Re: niemowle w domu 27.07.11, 10:32
      było tak, że starsze (o 2 lata) musiało sie samo soba zajac. Sprawdzałam czy gdzies nie wlazła i sobie krzywdy nie zrobiła.

      A jesli myslisz, że z takim noworodkiem/ wczesnym niemowlakiem, to kobiety maja posprzatane i ugotowane i do tego uprasowane, to sie mylisz. Gotował mój mąż, a w domu nadal jest permanentny burdel
      • nefala Re: niemowle w domu 27.07.11, 15:06
        moze za bardzo sie przejmuje i moze rzeczywiscie chce miec w domu wszystko na tip top. z dzieckiem spac nie umiem, boje sie ze je przygniote, poza tym maly za bardzo "jeczy" przez sen i to mnie wybudza, karmic na lezaco tez nie potrafie, wiem to glupie ale od 2 miesiecy karmie tylko w jednej pozycji inaczej nie umiem. ale troche juz wyluzowuje, zostawiam dziecko w lozeczku na troche zeby sie soba choc troche zajelo, nie to ze ryczy ale troche pokwekuje, ale jakbym miala biec na kazde zawolanie to bym caly dzien w pizamie lazila. gwoli scislosci- ojciec dziecka zajmuje sie nim po pracy, no ale jednak to ja caly czas w ciagu dnia z nim jestem, i w nocy do karmienia tez zrywa sie musze, ojciec cyca nie poda...
        • claudel6 Re: niemowle w domu 27.07.11, 15:50
          Nie zostawiaj w łóżku, kup bujaczek, zeby Cię widziało.
        • katriel Re: niemowle w domu 28.07.11, 00:11
          > karmic na lezaco tez nie potrafie,
          A to akurat jest problem. Serio.
          Spróbuj sie nauczyć, bo się fizycznie wykończysz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka