Dodaj do ulubionych

wynajem-ja pozbyc się oszustki?

28.07.11, 17:21
no i wtopiłam z wynajmem, trafiłam na oszutkę
brała mnie na litość samotna mamuśka z dzieckiem, jeszcze się oburzała jak to ludzie dyskryminują takie osoby jak ona, a przecież samotna matka to nikt gorszy, generalnie ma mega tupet i kreciła od poczatku teraz już to wiem, były niepokojace symptomy od poczatku, ale uciszylam podszepty intuicji, myslalam ,ze jestem przewrazliwiona

mamy prawie koniec miesiąca a ja wciąż nie dostałam jeszcze kasy(umowa podpisana na poczatku lipca), wciąż wymysla jakieś nowe wersje, ze wyjechala do domu rodzinnego bo tatus jej zmarl(chyba 8.7 to bylo), a to ,ze wpłaci pieniadze za kilka dni, potem ze jeszcze za kilka ,bo ta sytuacja z pogrzebem wyszla przeciez itd.od polowy miesiaca sciemniala mi ze wyslala pieniadze pocztą i nie wie dlaczego tak dlugo ida, deklarowala ,ze pojdzie dowiedziec się na tą poczte o co chodzi, deklarowala nawet ze przesle mi na maila dowod wplaty!!,

teraz trzyma się wersji ze wpłaci cala zalegla kwote do 1.8. , ale ja jestem na 200% pewna ,ze to kolejna sciema, ewidentnie gra na zwlokę, choc temu zaprzecza

jest nawet do tego stopnia bezczelna, ze przepraszała mnie ostatnio w mailu, ze zachowala się jak gowniara, a nie dojrzala kobieta,ale wiem ,ze to kolejne podchody ,uglaskanie i branie na litosc i przetrzymanie
mysle ,ze nie jednego wynajmujacego już tak załatwiła i naciagnęła, widać taki ma styl
a zebyscie widziały jak jej zalezalo na podpisaniu umowy, jaka milusia była, a ja glupia miekkie serce mam i jeszcze dalam się podejsc , i rozlozylam jej kaucje na dwie raty , platne z innymi oplatami, a nie przy podpisaniu umowy, bo tak mnie prosila- po raz kolejny przekonalam się bolesnie ,ze musze miec twarda dupe jak mam miekkie serce

do sedna - mysle teraz jak jej sie skutecznie szybko pozbyc z mieszkania i odzyskac klucze, boje sie ze moze cos kombinować

mam z nia kontakt tylko mailowy, twierdzi, ze przebywa wciaz w innym miescie( w domu rodzicow, ze zalatwia jeszcze sprawy po smierci ojca,wciaz zmienia termin powrotu do mojego miasta, czyli tu gdzie wynajmuje), , kolejna sciema to ze twierdzi, ze telefon zostawiła w pracy

lepiej chyba takie osoby brac z zaskoczenia, nie ma sensu chyba umawiać się na rozmowe,odbior kluczy itp. boje się ,ze wowczas moze jakoś się zabezpieczyc, cos skombinowac

poradzcie
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 17:27
      Czytałam już kiedyś ten post.
      • polka.polki Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 17:34
        marzeka1 napisała:

        > Czytałam już kiedyś ten post.

        ???

        moze czytałas podobny, bo ja piszę go pierwszy raz, myślę, że nie jestem po prostu pierwsza z takim doswiadczeniem, a zawsze się balam takich cwaniaków
    • imasumak Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 17:42
      Może po prostu jeszcze poczekaj do tego pierwszego, to już nie długo przecież.
      • jamesonwhiskey [...] 28.07.11, 17:52
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • rosapulchra-0 Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 17:58
      Wynajęła od ciebie mieszkanie,ale w nim nie mieszka?
      • anna_geras Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 18:14
        Jak? Normalnie? Twoje mieszkanie, więc wchodzisz i zmieniasz zamki. Jak pani sie pojawi z zaległa kasą to oddajesz jej rzeczy - naprawdę to bardzo proste.
      • polka.polki Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 18:29
        rosapulchra-0 napisała:

        > Wynajęła od ciebie mieszkanie,ale w nim nie mieszka?


        wyobraz sobie ,ze tak twierdzi, ale wiem ,ze to sciema, mająca utrudnić ewentualne spotkanie ze mną, gra na zwłokę ,żeby jak najdłuzej mieszkać za darmochę
        • simm-ona Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 18:36
          Może wymienić zamki i będzie kłopot....
          • polka.polki Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 18:48



            simm-ona napisała:

            > Może wymienić zamki i będzie kłopot....



            tego m.in. się obawiamsad
            wtedy chyba pozostanie wzywanie ma emergency slusarza i wymiana na swoje

            a czy jest sens straszyc taką osobe policją?
            czy wogole policja coś moze zdziałać w przypadku takich oszustów?
            jesli np. będzie w mieszkaniu i nie będzie chciała mnie wpuscic jak tam pojadę
        • rosapulchra-0 Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 19:30
          Czegoś nie rozumiem. Kobieta wynajęła mieszkanie od ciebie, twierdzi, że w nim nie mieszka, a ty tego nie sprawdziłaś? No nie wierzę!
          • polka.polki Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 20:46
            rosapulchra-0 napisała:

            > Czegoś nie rozumiem. Kobieta wynajęła mieszkanie od ciebie, twierdzi, że w nim
            > nie mieszka, a ty tego nie sprawdziłaś? No nie wierzę!

            ale dlaczego ,az tak bardzo cię to dziwi? przeciez teoretycznie mogła sobie wyjechać, do rodziny, czy na wakacje
            dla mnie najwazniejsze jest aby najemca był wypłacalny i rzetelny w tym względzie
            • rosapulchra-0 Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 20:49
              Nie rozumiem, że masz z nią kontakt tylko przez maila, a nie sprawdziłaś, czy naprawdę jest w twoim mieszkaniu.
    • zawsze-pytanie Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 18:15
      Moim zdaniem powinnaś działać zdecydowanie - mam nadzieję, że masz swój komplet kluczy do tego mieszkania? Zmień zamek, rzeczy wystaw na korytarz i po sprawie. W końcu nie wywiązała się z umowy, prawda?

      Miałam nieszczęście natknąć się na podobne nieuczciwe "przypadki" - tacy ludzie są niereformowalni, naciągają jednego po drugim i nic tego nie zmieni. Nie można ich żałować.
      • landora Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 18:45
        Ostatnio się właśnie tym zagadnieniem interesowałam, i z tego co znalazłam, prawo stanowi, że:

        Wynajmującego
        ograniczają natomiast przepisy ustawy o ochronie praw lokatorów. Może on wypowiedzieć
        umowę tylko w niżej wymienionych przypadkach.
        Nie później niż na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego może to zrobić, gdy
        najemca:
        • zwleka z zapłatą czynszu lub innych opłat za używanie lokalu co najmniej za trzy
        pełne okresy płatności, mimo uprzedzenia go na piśmie o zamiarze wypowiedzenia
        umowy i wyznaczenia dodatkowego miesięcznego terminu do zapłaty zaległych
        i bieżących należności,


        Więc autorka nie może po prostu zmienić zamków, niestety. Współczuję.
        Ale może ja się mylę, może jakieś prawniczki tu siedzą i pomogą?
        • polka.polki Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 19:00
          daj spokój ona od miesiąca, od poczatku praktycznie ma w d... umowę , a ja mam się przejmować paragrafami i dalej pozwalać robić z siebie idiotkę i pozwalać się naciągać ? w koncu to moje mieszkanie, czekałam cierpliwie miesiąc, a ona wciąż wymyśla nowe historie i nowe terminy wpłaty
          • lemonna Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 12:58
            a nie pobrałaś kaucji w wysokości jednomiesięcznego wynajmu?
    • gazeta_mi_placi Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 18:23
      Bardzo Ci współczuję, ale skoro już na początku widziałaś, że tupeciara powinno Ci to dać do myślenia i powinnaś odmówić najmu, chyba że mieszkasz na jakimś zadupiu gdzie ciężko znaleźć innego chętnego do najmu.
      Masz z nią legalną umowę najmu czy nie? Jak nie masz to wydaje mi się, że w tym przypadku lepiej bo zdaje się legalnemu najemcy jak jest matką z dzieckiem o wiele ciężej pokazać drzwi, zdaje się ustawa chroni takie osoby ( w odróżnieniu od dorosłej pary czy studentów ) i ciężej jest się ich pozbyć z lokalu.
      Ja odradzam znajomym wynajmowania osobom z małoletnim dziećmi bo w razie czego o wiele trudniej takie osoby pozbyć się z lokalu niż studentów czy samotną dorosłą osobę.
      Możesz ewentualnie poczekać do tego pierwszego.
      Mam nadzieję, że wzięłaś z góry za pierwszy miesiąc najmu (tak się robi) i kaucję.
      • polka.polki Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 18:43
        > Bardzo Ci współczuję, ale skoro już na początku widziałaś, że tupeciara powinno
        > Ci to dać do myślenia i powinnaś odmówić najmu, chyba że mieszkasz na jakimś z
        > adupiu gdzie ciężko znaleźć innego chętnego do najmu.

        bynajmniej nie tupeciara, brała mnie na "bidula", taka cichutka, milutka, biedna samotna matka z dzieckiem, zalezalo jej bardzo na mojej dzielnicy, bo dziecko ma isc tam do szkoly od wrzesnia, a poprzedni wynajmujacy odmówił jej rzekomo, bo sprzedał mieszkanie taaa pewnie naciągnęła go tak jak mnie i ją wywalił

        BTW to zadne zadupie, bardzo "chodliwe" urokliwe miejsce ze swietną infrastrukturą i zeby było zabawniej po tym jak juz jej obiecałam umowę miałam masę telefonów od chętnych

        > Mam nadzieję, że wzięłaś z góry za pierwszy miesiąc najmu (tak się robi) i kauc
        > ję

        no przecież napisałam, że głupia dałam się podejść i zmiękczyć samotnej matce z dzieckiem i miała mi wpłacić za czynsz i polowę kaucji do 10.7, przy podpisywaniu umowy miała mieć kasę za miesięczny wynajem i polowę kaucji, przyniosła bez uprzedzenia mnie tylko za wynajem, to juz mi się nie spodobało , ale nie chciałam być małostkowa

        teraz mam nauczkę na zawsze już zadnych ustępstw, rozkładania na raty i opóźniania płatności
        • tysiac986 Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 18:50
          ALe jestes gdzies w poblizu? Bo jak ona twierdzi ,ze jej nie ma w lokalu, to ksad wiesz ze jes?. Pojedz nam iesjce, poweidz ze przyjezdzasz jutro-gwarantuje ci ze jutro jej nie bedzie, zniknie, a ty zostaniesz z oplata czynszu, wody, telefonu -jesli jest na ciebie i holendernie wysokimi oplatami...
          • tysiac986 Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 18:51
            Meble tez ci wyniesie. Cokowliek co da sie sprzedac.
            • polka.polki Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 20:49
              niestety nie mogę tak sobie tam wpaść po drodze, mieszkam 50km dalej, poza tym jak widać (vide sygnaturka) mam malutkie, bardzo absorbujące dziecko
              mebli na szczęscie nie wyniesie, bo mieszkanie jest nieumeblowane i widzę na przyszłość ,że nie ma sensu go meblować, jeden problem z głowy
        • gazeta_mi_placi Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 18:53
          Masz klucze do mieszkania czy nie? Bo jak to jest prosty i legalny sposób by się dostać (kosztuje około 100 zł).
          • polka.polki Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 18:56
            na szczescie az takiego zacmienia mózgu calkowitego nie dostałam i jeden komplet kluczy jeszcze mam
            • tessla81 Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 19:11
              Miałam podobną sytuację tyle, że chodziło o dług pieniężny.

              Jeśli nie zapłaci i nie będzie się chciała wynieść…

              Jeśli coś wiesz więcej o pani X
              • hankam Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 19:41
                Niby dlaczego to miałoby na niej zrobić wrazenie?
        • hankam Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 19:39
          A dziecko w jakim wieku? Rozmawiałam rok temu z taką, córka podobno dostała się do liceum i zależało jej na mojej lokalizacji.
          Bardzo prosiła, żeby ją zameldować. : )
          • polka.polki Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 20:41
            teoretycznie rzekomo dziecko ma 6 lat, ale nie widziałam nie slyszałam, liczę się z tym ,że dziecko może okazać się gachem owej samotnej matki
    • reszka2 Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 20:09
      Ze smutnego doświadczenia znajomych wiadome mi jest, że "ich" najemców wykurzyło dopiero ściągnięcie liczników gazu i prądu.
      • polka.polki Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 20:43
        o boze,nie strasz!, takie historie mam z tyłu głowy i bardzo się boję takich właśnie przypadków,nie do oderwania od mieszkania, którzy idą na całość
        • paliwodaj Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 20:58
          tesciowa tez miala podobne przejscia z lokatorem. Wogole co my sie nasluchalismy o tych lokatorach od tesciowej, ze wkoncu sprzedalismy mieszkanie. Ale byla podobne historia, facet niby w delegacjach, nie mial kiedy placic, az nagle zniknal z mieszkania, tesciowa zmieniala zamki, placila sama kablowke, prad
          Nie wiem dokladnie jak jest w Polsce, ale u nas np wszelki rachunki typu gaz, prad od razu przepisuje sie na wynajmujacego, spisuje sie umowe, czasami jeszcze podaje sie miejsce pracy i sprawdza historie kredytowa.
          Za mieszkanie wynajmowane w Polsce wszelkie rachunki przychodzilu do tesciowej, ona je brala do wynajmujacego , pokazywala i pobierala pieniadze
    • myelegans Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 28.07.11, 23:41
      Nie mozesz wejsc do mieszkania bez uprzedzenia poslugujac sie wlasnymi kluczami, bo w nim nie mieszkasz i spokojnie lokator moze albo na policje zadzwonic, albo moze mu cos dogocennego zginac, co bedzie sie korelowalo dobrze z czasem Twojego tam pobytu.

      Ilekroc wynajmowalam mieszkanie, a duzo wynajmowalam, to zawsze mialam w umowie zastrzezone, ze wlasciciel NIE MOZE ot tak wejsc sobie do mieszkania, chyba, ze zobaczy dym, poczuje gaz, albo wylewajaca sie wode z mieszkania. Moze przyjsc w odwiedziny RAZ NA ROK, po uprzednim ze mna ustaleniu kiedy, bo JA przy tym mam byc obecna. Szczerze, jezeli wlasciciel platalby sie po MOIM, bo go wynajmuje mieszkaniu, to mialby DUZE nieprzyjemnosci.
      Otwarcie sobie drzwi wlasnym kluczem i kontrola mieszkania bez uprzedzenia lokatorki jest pogwalceniem jej prywatnosci.

      Wg prawa, nie mozesz jej ani eskmitowac, ani zasadzic sprawe przed uplywem 3 miesiecy od zalegania oplat. Zmiana zamkow = duze klopoty, bo prawo na razie jest po stronie lokatorki. Sorry, trzeba bylo lepiej sie zabezpieczyc np.
      -poprosic o kontakt do poprzednich najemncow, i zadzwonic o referencje.
      -Kontakt do miejsca pracy, zeby sprawdzic, czy pani tam pracuje, jak dlugo i ile zarabia
      - wyciag z banku

      Takich rzeczy czesto ode mnie wymagano przy wynajmnie mieszkan.
      • paliwodaj Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 02:56
        no bez przesady ze ona sobie zadzwoni do pracy ,zapyta ile zarabia taka i taka, a pracodawca jej wszystko poda jak na tacy big_grin
        • myelegans Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 05:19
          paliwodaj napisała:

          > no bez przesady ze ona sobie zadzwoni do pracy ,zapyta ile zarabia taka i taka,
          > a pracodawca jej wszystko poda jak na tacy big_grin

          Za JEJ zgoda przeciez. Do mnie dzwoniono do pracy w jednej sytuacji, wynajmowalismy dom, dosc drogo, (za moja zgoda i uprzedzilam w kadrach, kto, kiedy i z jakim pytaniem ma dzwonic, tutaj akurat dzwonil agent nieruchomosci, reprezentujacy landlorda), nie mialam do ukrycia zarobkow, bo to zabezpieczenie, a wynajemca nie kupuje kota w worku i WIE, ze mam srodki. W Polsce nie ma "credit report" ktory mozna sprawdzic, wiec jak chcesz sprawdzic, ze osobe wynajmujaca stac, moze jest na zasilku, moze nie ma na koncie NIC, albo niewiele.
          I takie sytuacje wlasnie wynikaja, nawet miesiac nie uplynal i juz zalega z oplata, i tak bedzie radosnie naciagala kolejnych naiwnych, przeprowadzajac sie z miejsca na miejsce.
          • mamaivcia Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 12:29
            No nie zgodzę się. Pracodawca wystawia zaświadczenie o zarobkach a osoba dzwoniąca, żeby potwierdzić jego autentyczność czyta je kadrowcom. Nigdy w życiu nie podawałam kwoty zarobków pracowników przez telefon. Jedynie mogłam odpowiedzieć jakie są składowe tej pensji czyli czy jest to kwota stała plus premia i jak to wygląda procentowo.
      • gazeta_mi_placi Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 10:47
        >Szczerze, jezeli wlasciciel platalby sie po MOIM, bo go wynajmuje mieszkaniu, to mialby DUZE nieprzyjemnosci.

        Nawet gdybyś postanowiła nie płacić przez trzy miesiące czynszu i opłat?
        • duzeq Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 11:49
          Gazeta, jezeli prawo stanowi, ze najemca moze nie placic przez 3 miesiace, a wynajmujacy musi my slac ponaglenia etc, to, o ile nie stoi inaczej w oficjalnej umowie, wlasciciel nie ma prawa wejsc do swojego mieszkania bez uzgodnienia tego wczesniej z najemca (chyba, ze sie pali badz wali).

          Bo druga strona medalu wyglada tak, ze ja mieszkalam kiedys w ladnym mieszkanku za ktore slono i w terminie bulilam, natomiast pan wlasciciel nie uznawal za nic nagannego wpadac od czasu do czasu bez powiadomienia mnie, tlumaczac, ze sasiedzi wysylaja do niego smsy o burdach, imprezach, melinie etc. Jak pozniej sie okazalo, to nie byli sasiedzi, tylko jeden sasiad, mieszkajacy pode mna, cierpiacy, podejrzewam, na schizofrenie.
          Moje tlumaczenia nie pomagaly, pomoglo dopiero tlumaczenie prawnika.
        • myelegans Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 13:10
          gazeta_mi_placi napisała:

          > >Szczerze, jezeli wlasciciel platalby sie po MOIM, bo go wynajmuje mieszkan
          > iu, to mialby DUZE nieprzyjemnosci.
          >
          > Nawet gdybyś postanowiła nie płacić przez trzy miesiące czynszu i opłat?

          Nawet, eksmisji dokonuje sie przy pomocy policji na polecenie sadu, nie samowolka.
          Sorry, jestes najemca, sprawdzaj dokladnie komu wynajmujesz, zmniejszaj ryzyko, jezeli juz sie wkopalas w szambo, to pozostaja drogi formalno-sadowe. W innym przypadku mozesz sie jeszcze pograzyc.
      • polka.polki Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 12:04
        pewnie, pewnie, nic nie mogę ,za to niepłacąca oszustka moze wszystko , ja mam płacić potulnie jej rachunki i tylko czekać cierpliwie i moze prosić ją w subtelny sposób,żeby nie urazić nie daj boze i nie zasugerować ,że jest oszustką,żeby uregulowała rosnące płatności i dalej pozwalać robić się w bambuko-daj spokój nie rozśmieszaj mnie

        jestem osobą bardzo ugodową ,cierpliwą i z gruntu bardzo uczciwą (za to wszystko teraz bolesnie płacę|), nie znoszę organicznie cwaniactwa, kretactwa i oszustwa, dlatego nie zamierzam pozwalać się dalej jej naciągać, jak będzie trzeba to jakiegos osiłka zorganizuję, żeby panią delikatnie poprosil o opuszczenie lokalu

        Szczerze, jezeli wlasciciel platalby sie po MOIM, bo go wynajmu
        > je mieszkaniu, to mialby DUZE nieprzyjemnosci.
        > Otwarcie sobie drzwi wlasnym kluczem i kontrola mieszkania bez uprzedzenia lok
        > atorki jest pogwalceniem jej prywatnosci.

        od kiedy to mieszkanie staje się WLASNOSCIA najemcy? jakim TWOIM? co to za herezje?
        Twoje to będzie jak kupisz za ciezko zarobioną kasę , albo za kredyt mniej lub bardziej bolesnie spłacany przez połowę zycia
        pogwałcenie prywatnosci mówisz? NIGDY nie nachodziłam swoich najemców, nie mam takiego zwyczaju, a nawet zwyczajnie mi się nie chce, ale nie widzę powodu ,zeby tolerować jej całkowicie zaplanowaną nieuczciwość w ramach niegwałcenia jej prywatności, wyzej cenię sobie swoją własność, wolę płacić swoje rachunki niż cudze

        Sorry, trzeba bylo lepiej sie zabezpieczyc np.
        > -poprosic o kontakt do poprzednich najemncow, i zadzwonic o referencje.
        > -Kontakt do miejsca pracy, zeby sprawdzic, czy pani tam pracuje, jak dlugo i il
        > e zarabia
        > - wyciag z banku


        i co uwazasz,ze jesli jest seryjna oszustką i naciagarą to uczciwie podałaby mi nr tel. do byłego wynajmującego heheh, naiwna jestes bardziej niz ja, owszem pewnie podałaby tel. do jakiegoś znajomego, które podałby się za owego byłego własciciela mieszkania ktore wynajmowała i wystawiłby pani (fałszywą) laurkęsmile a ja miałabym to łyknąć
        • pitahaya1 Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 12:37
          polka.polki napisała:

          > od kiedy to mieszkanie staje się WLASNOSCIA najemcy? jakim TWOIM? co to za here
          > zje?
          > Twoje to będzie jak kupisz za ciezko zarobioną kasę , albo za kredyt mniej lub
          > bardziej bolesnie spłacany przez połowę zycia
          > pogwałcenie prywatnosci mówisz? NIGDY nie nachodziłam swoich najemców, nie mam
          > takiego zwyczaju, a nawet zwyczajnie mi się nie chce, ale nie widzę powodu ,zeb
          > y tolerować jej całkowicie zaplanowaną nieuczciwość w ramach niegwałcenia jej p
          > rywatności, wyzej cenię sobie swoją własność, wolę płacić swoje rachunki niż cu
          > dze


          Wściekasz się a racji nie masz.
          Nikt podpisując umowę najmu nie staje się automatycznie właścicielem mieszkania. Staje się jego NAJEMCĄ a prawo mówi:

          Ustawa o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego:Art. 10
          1. W razie awarii wywołującej szkodę lub zagrażającej bezpośrednio powstaniem szkody lokator jest obowiązany niezwłocznie udostępnić lokal w celu jej usunięcia. Jeżeli lokator jest nieobecny lub odmawia udostępnienia lokalu, właściciel ma prawo wejść do lokalu w obecności funkcjonariusza Policji lub straży gminnej (miejskiej), a gdy wymaga to pomocy straży pożarnej - także przy jej udziale.
          2. Jeżeli otwarcie lokalu nastąpiło pod nieobecność lokatora lub pełnoletniej osoby stale z nim zamieszkującej, właściciel jest obowiązany zabezpieczyć lokal i znajdujące się w nim rzeczy do czasu przybycia lokatora; z czynności tych sporządza się protokół.
          3. Po wcześniejszym ustaleniu terminu lokator powinien także udostępnić właścicielowi lokal w celu dokonania:
          1) okresowego, a w szczególnie uzasadnionych wypadkach również doraźnego, przeglądu stanu i wyposażenia technicznego lokalu oraz ustalenia zakresu niezbędnych prac i ich wykonania,
          2) zastępczego wykonania przez właściciela prac obciążających lokatora.
          4. Jeżeli rodzaj koniecznej naprawy tego wymaga, lokator jest obowiązany opróżnić lokal i przenieść się na koszt właściciela do lokalu zamiennego, jednak na czas nie dłuższy niż rok. Po upływie tego terminu właściciel jest obowiązany udostępnić lokatorowi w ramach istniejącego stosunku prawnego naprawiony lokal. Czynsz za lokal zamienny, bez względu na jego wyposażenie techniczne, nie może być wyższy niż czynsz za lokal dotychczasowy.

          Mówiąc krótko, możesz sprawdzić stan lokalu po uprzednim ustaleniu terminy z najemcą i w jego obecności.
          Wejść bez jego wiedzy możesz WYŁĄCZNIE wtedy, gdy istnieje stan wyższej konieczności i gdy najemca uniemożliwia wejście.

          Skup się na tym co mówi prawo a nie na tym co bys chciała.

          Wyobraź sobie taką sytuację:
          1. wynajmujesz samochód, wkładasz do niego swoje rzeczy a tu właściciel drugim kompletem kluczy sobie w nocy samochód otwiera
          2. podnajmujesz biuro, przechowujesz w nim cenne dokumenty a tu ciemną nocą właściciel budynku wchodzi i przegląda co mu się rzewnie podobasmile) Pierwsze słowa jakie cisną się na usta "jak on śmie, przecież tam są moje rzeczy", "może wejść ale pod moja obecność...".
          Prawda, że brzmi sensownie?
          Ale tego prawa nie dajesz tej osobie, której wynajęłaś mieszkanie.

          Zdaję sobie sprawę, że jesteś wkurzona. Wynajęłaś mieszkanie nie w celach charytatywnych tylko, żeby na nim zarabiać.
          Ale prawo jest prawem i robiąc numer z samowolnym wejściem robisz sobie tylko kłopoty.

          Mnie bawi takie podejście "moje to mogę robić co chcę". Nie możesz i tyle. Umowa jest umową. Chyba, że wynajęłaś na czarno. Wtedy pozostaje polubowne dogadanie się z najemcą. Chyba, że chcesz mieć skarbówkę na głowie.

          Wynajmowaliśmy kiedyś dom małżeństwu z dziećmi. Pół roku nam nie płacili.
        • landora Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 12:42
          pewnie, pewnie, nic nie mogę ,za to niepłacąca oszustka moze wszystko , ja mam płacić potulnie jej rachunki i tylko czekać cierpliwie i moze prosić ją w subtelny sposób,żeby nie urazić nie daj boze i nie zasugerować ,że jest oszustką,żeby uregulowała rosnące płatności i dalej pozwalać robić się w bambuko-daj spokój nie rozśmieszaj mnie

          Ale to nie chodzi o to, że masz jej nie urazić, ja też uważam, że prawo chroniące oszustów jest beznadziejne. Chodzi o to, że ona może Ciebie zaskarżyć o złamanie prawa - i może taką sprawę wygrać, niestety.
          No ale rób co chcesz.
          Swoja drogą, dobrze wiedzieć o tych zmianach w prawie chroniących właścicieli.
        • myelegans Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 13:17
          polka.polki napisała:

          > pewnie, pewnie, nic nie mogę ,za to niepłacąca oszustka moze wszystko , ja mam
          > płacić potulnie jej rachunki i tylko czekać cierpliwie i moze prosić ją w subte
          > lny sposób,żeby nie urazić nie daj boze i nie zasugerować ,że jest oszustką,żeb
          > y uregulowała rosnące płatności i dalej pozwalać robić się w bambuko-daj spokój
          > nie rozśmieszaj mnie

          No dokladnie teraz przez 3 miesiace mozesz tylko cierpliwie czekac, az zaplaci i niewiele mozesz zrobic, prawo stoi za nia. Wlamywanie sie do mieszkania bez zgody lokatora, moze sprowadzic na Ciebie policje. Pozniej mozesz zalozyc sprawe o eksmisje do sadu i zaczeka na orzeczenie. To moze potrwac kilka miesiecy.
          Sama sobie jestes winna. nie odrobilas zadania na poczatku, ponosisz konsekwencje. Chcesz byc landlordem, najpierw sie doksztalc, jakie masz prawa i obowiazki.
          Pani przez 3 miesiace MOZE mieszkac za friko.
        • myelegans Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 13:25
          polka.polki napisała:
          >
          > jestem osobą bardzo ugodową ,cierpliwą i z gruntu bardzo uczciwą (za to wszystk
          > o teraz bolesnie płacę|), nie znoszę organicznie cwaniactwa, kretactwa i oszust
          > wa, dlatego nie zamierzam pozwalać się dalej jej naciągać, jak będzie trzeba to
          > jakiegos osiłka zorganizuję, żeby panią delikatnie poprosil o opuszczenie loka
          > lu

          Jestes osoba, ktora bawi sie w prowadzenie interesu, o ktorym nie ma pojecia, nie ma pojecia o prawie z jednej, ani drugiej strony, nie ma pojecia jak sie zabezpieczyc, nie ma pojecia jak zmiejszyc ryzyko, daje sie manipulowac oszustom, wierzy naiwnie, na gebe, daje sie ponosic emocjom. Uwaza, ze lamanie prawa jest OK, dopoki sluzy jej interesom.
          Twoje klopoty moga sie dopiero zaczac, jak sie wlamiesz do mieszkania i dotkniesz cudzej wlasnosci.
        • 3-mamuska Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 20:13
          polka.polki napisała:

          > pewnie, pewnie, nic nie mogę ,za to niepłacąca oszustka moze wszystko , ja mam
          > płacić potulnie jej rachunki i tylko czekać cierpliwie i moze prosić ją w subte
          > lny sposób,żeby nie urazić nie daj boze i nie zasugerować ,że jest oszustką,żeb
          > y uregulowała rosnące płatności i dalej pozwalać robić się w bambuko-daj spokój
          > nie rozśmieszaj mnie
          >
          > jestem osobą bardzo ugodową ,cierpliwą i z gruntu bardzo uczciwą (za to wszystk
          > o teraz bolesnie płacę|), nie znoszę organicznie cwaniactwa, kretactwa i oszust
          > wa, dlatego nie zamierzam pozwalać się dalej jej naciągać, jak będzie trzeba to
          > jakiegos osiłka zorganizuję, żeby panią delikatnie poprosil o opuszczenie loka
          > lu
          Tak i jestes osoba bardzo ugodowa a chcesz osilka wzywac?
          A czekac cierpilwie masz 3 miesiace i wysylac pomaglenia i skierowac sprawe do sadu.

          > Szczerze, jezeli wlasciciel platalby sie po MOIM, bo go wynajmu
          > > je mieszkaniu, to mialby DUZE nieprzyjemnosci.
          > > Otwarcie sobie drzwi wlasnym kluczem i kontrola mieszkania bez uprzedzeni
          > a lok
          > > atorki jest pogwalceniem jej prywatnosci.
          >
          > od kiedy to mieszkanie staje się WLASNOSCIA najemcy? jakim TWOIM? co to za here
          > zje?
          No tak majac umowe to mieszkanie staje sie wlasnosci (czasowa)danej osoby.
          Wynajmujac ze spodzielni tez jestes tylko najemca ,a nie moga ot tak wejsc do domu kiedy chca.
          Z tego co wiem to zeby wejsc do kogos trzeba powiadomic 24 godziny wczesniej.
      • nabakier Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 30.07.11, 14:58
        Wg prawa, nie mozesz jej ani eskmitowac, ani zasadzic sprawe przed uplywem 3 m
        > iesiecy od zalegania oplat. Zmiana zamkow = duze klopoty, bo prawo na razie jes
        > t po stronie lokatorki.

        Jedno i drugie nie do końca prawda. Pierwsze dotyczy tylko umów bezterminowych i z niekreślonym trybem uregulowania spraw płatności (np. mieszkania miejskie, adm-owskie itp). Jeżeli zaś umowa precyzuje warunki wypowiedzenia: czas wypowiedzenia i przyczyny wypowiedzenia, to jak najbardziej można się kogoś pozbyć w trybie przewidzianym w umowie, czyli np. z dwumiesięcznym wypowiedzeniem albo w trybie natychmiastowym, jeśli tak umowa przewiduje w razie zalegania z opłatami.
        Drugie zaś opisałam niżej- jak najbardziej właściciel może wejść do mieszkania w celu zajęcia mienia na poczet długu wynajmującego względem niego.
        Obie sytuacje przerabiałam.
    • alabama8 Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 09:10
      Ciekawa wykładnia ze strony Rzeczpospolitej ... kicha nie?
      www.rp.pl/artykul/212825,690831_Mir-domowy-chroni-lokatora.html
      fragment:
      SN odpowiedział na pytanie Sądu Rejonowego w Kołobrzegu. Ten zastanawiał się, czy właściciel może wejść do mieszkania zajmowanego przez dożywotniego użytkownika. Okazuje się, że nie.
      Sprawa jest poważna, bo naruszenie miru domowego jest przestępstwem, za które grozi grzywna, ograniczenie wolności, a nawet do roku więzienia.
      Jeśli właściciel mieszkania wynajmie je komuś, wydzierżawi czy odda w tzw. dożywotnie użytkowanie, zrzeka się części praw do nieruchomości – wyjaśniał sędzia sprawozdawca Józef Szewczyk.
    • anoresk Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 10:32
      Teraz to będzie trudne.Następnym razem warto zastosować się do nowych przepisów o najmie okazjonalnym, które weszły w życie od stycznia 2011 i chronią najmującego. Trzeba spełnić oczywiście szereg warunków ( umowa najmu podpisana u notariusza , najemca musi przedstawić adres zastępczy , właściciel adresu zastępczego musi notarialnie zgodzić się na ewentualne zamieszkanie najemcy , umowa musi być zarejestrowana w urzędzie skarbowym ) ale pozwala to to , w przypadku nie wywiązania się z umowy najemcy , rozwiązać umowę najmu z tygodniowym wyprzedzeniem a w ciągu miesiąca eksmisję najemcy ( umowa posiada klauzulę natychmiastowej wykonalności , idziemy do sądu, przekazujemy sprawę komornikowi ) - nie obowiązują wtedy przepisy o ochronie najemcy - komornik może eksmitować bez względu na porę roku , płeć i ilość dzieci , a także stopień niesprawności.
      • zdecydowana_brunetka Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 18:13
        Nie wiem czy autorka wątku ma jakąkolwiek spisaną umowę. Jeśli nie, może sobie zażyczyć podpisania "bo nigdy nie wiadomo" suspicious i się zabezpieczyć. Oczywiście wymaga to przekazywania pewnego stałego datku na rzecz US, co pewnie obecnie nie ma miejsca wink
    • joanna_poz Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 10:53
      już widzę jak naciągaczka i oszustka, nie płacąca ani kaucji ani czynszu sądzi się o nieprawne wywalenie w mieszkaniasmile
      jedź z kimś do tego mieszkania, przy świadku zrób spis jej rzeczy i je spakujcie.
      zmień zamki.
      panią powiadom, że rzeczy może odebrac od Ciebie i zapłacić dług.
      • esr-esr Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 11:57
        a pani powie że wśród rzeczy był jeszcze pierścionek/wisiorek/broszka z brylantem o dużej wartości i że zaginęła i pewnie jej skradziono. poza tym ona pewnie bez pracy i z dzieckiem, najpewniej choroby jakieś znajdzie i nie można jej eksmitować na bruk, etc, etc. jak ktoś żyje z takiego naciągania to zna wszystkie sztuczki i kruczki prawne chroniące niepłacącego lokatora. a właściciel musi najpierw wyczerpać legalną procedurę prawną żeby jakikolwiek organ państwowy zdecydował się na pomoc.
        • ciocia_ala Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 31.07.11, 05:03
          Dokladnie tak sie stalo u mojej Tesciowj. Pani powiedziala, ze miala jeszcze 400 euro i jej skradziono.

          A ja sama mialam problem wynajmujac mieszkanie przez agencje. Pan nie zaplacil, ale rzeczy tez nie chcial zabrac. Wywalilismy wszysko na smietnik i juz. Agencja monitowala, on ich zwodzil. Sprawa sie skonczyla.

          Teraz wynajmowaly dwie studentki, wszysko bylo ok. Mam nadzieje, ze mieszkanie sprzeda sie jak najszybciej, bo chcemy zainwestowac kase w miszkanie gdzie indziej.

      • mamaemmy Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 12:08
        joanna_poz napisała:

        > już widzę jak naciągaczka i oszustka, nie płacąca ani kaucji ani czynszu sądzi
        > się o nieprawne wywalenie w mieszkaniasmile
        > jedź z kimś do tego mieszkania, przy świadku zrób spis jej rzeczy i je spakujci
        > e.
        > zmień zamki.
        > panią powiadom, że rzeczy może odebrac od Ciebie i zapłacić dług.

        dokładnie i mysle ze nie będziesz pierwsza która to zrobi.
        I mówie to jako matka -samotna-z dzieckiem-wynajmująca mieszkaniesmile
        Ale ja płace.
      • polka.polki Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 12:13
        joanna_poz napisała:

        > już widzę jak naciągaczka i oszustka, nie płacąca ani kaucji ani czynszu sądzi
        > się o nieprawne wywalenie w mieszkaniasmile
        > jedź z kimś do tego mieszkania, przy świadku zrób spis jej rzeczy i je spakujci
        > e.
        > zmień zamki.
        > panią powiadom, że rzeczy może odebrac od Ciebie i zapłacić dług.


        dzięki, tak najprawdopodobniej zrobię
        olewam już nawet tą kasę, niech po prostu zniknie z mojego zycia i mojego mieszkania, nie znoszę takich cwaniaków-oszustów, zerujących na innych
    • anek130 Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 11:42
      o boze, ale mnie przeraziłyście. Nie wiedziałam, ze prawo chroni takich lokatorów. A ja własnie stoję przed dylematem: czy sprzedać mieszkanie czy wynajć?
      z tego co mówicie to chyba lepiej "na lewo" wynajmować, bo wtedy nie ma podstaw prawnych do tego, żebym nie mogła lokatora wyrzucic jełśi nie będzie płacił. Zawsze mogę powiedzieć że ktoś mi się wkradł do mieszkania podczas mojej nieobecnoścismile)

      Ania
      • joanna_poz Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 11:53
        nie, prawo zostało zmienione i jeśli zawrzecie umowę u notariusza, gdzie w takiej umowie lokator ma obowiązek podac adres, pod który się wyprowadzi, jak z nim rozwiązesz umowę, to go wyrzucasz i o żaden lokal zastępczy się nie martwisz.
      • 3-mamuska Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 20:19
        anek130 napisała:

        > o boze, ale mnie przeraziłyście. Nie wiedziałam, ze prawo chroni takich lokator
        > ów. A ja własnie stoję przed dylematem: czy sprzedać mieszkanie czy wynajć?
        > z tego co mówicie to chyba lepiej "na lewo" wynajmować, bo wtedy nie ma podstaw
        > prawnych do tego, żebym nie mogła lokatora wyrzucic jełśi nie będzie płacił. Z
        > awsze mogę powiedzieć że ktoś mi się wkradł do mieszkania podczas mojej nieobec
        > noścismile)
        Moja siostra wynajmowala nie legalnie (lata temu) we Wroclawiu mieszkanie i malo go nie stracila,bo babka za nic nie placila i juz bylo sadownie o zabranie mieszkania.Siostra przyjechala do Pl w celu sprzedazy (bo chciala kupic tu gdzie mieszka) a okazalo sie ze musi zaplacic 30 tys.zeby mieszkanie odzywskac (zaleglosci ) i to w ciagu 3 dni, bo w tym czasie wyrok uprawomocini sie.W ostatniej chwili odkrecila wszystko.
    • jowita771 Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 13:26
      A może jest możliwość zrezygnowania z umowy z elektrownią albo gazownią? Skoro wszystkie umowy są na autorkę, to może mogłaby zrezygnować? Lokatorkę to by wykurzyło, potem trzeba byłoby zapłacić za ponowne przyłączenie, ale jak nie płaci, to i tak będą koszty. A jak się będzie rzucać, to owszem, zgodzić się na podłączenie, ale na lokatorkę, wtedy ewentualne niezapłacone rachunki obciążają ją. Zna się ktoś? Ewentualnie nie płacić i sami odłączą.
    • reszka2 Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 29.07.11, 18:41
      Mówię ci, powiadom panią wynajmującą, że z dniem piętnastego sierpnia odcinasz prąd i gaz z mieszkania, jak nie odda ci tego co twoje.
      Prąd zarejestrowany na ciebie? Gaz na ciebie?
      To ściągaj liczniki. A na pewno zagroź, że to zrobisz.
      Nie przejmuj się, co piszą ematki, wyssij z tego, co istotne na przyszłość.
    • lilka69 krotka pilka! 30.07.11, 11:18

      wymien zamki, poinformuj , ze tego i tegi dnia moze odebrac swoje rzeczy i czesc. na "ostateczne spotkanie" przyjdz z kims bo bez afer sprawa sie nie obedzie na pewno. miej zasady wynajmu gdzies- przeciez nie pojdzie z tym do sadu!!!
      a zreszta to ona jako pierwsza LAMALA zasady.
      • spicy_orange Re: krotka pilka! 30.07.11, 12:06
        to jest może i dobre rozwiązanie, pod warunkiem, że:

        1. panna nie ma umowy
        2. nie rozmawiała z sąsiadami i nie paplała ze tu wynajmuje u takiej a takiej
        3. sąsiedzi jej w ogóle nie widzieli

        Jeśli te 3 warunki są spełnione to pani wynajmującej będzie ciężko udowodnić że faktycznie mieszkała, ale ja nie wierzę w przynajmniej dwa z nich. Gdybym planowała nie płacić to bym się bardzo postarała żeby mnie wszyscy widzieli i wiedzieli że wynajmuję. Na umowie też by mi zależało-w końcu umowa chroni mnie na 3 miesiące przed wyrzuceniem wink

        Autorkę takimi radami możesz wpędzić w kłopoty, bo sądu nie będzie obchodziło która zaczęła tylko czy najem się trzyma litery prawa.

        autorce na przyszłość radzę w przypadku osób wątpliwych o branie awansem kaucji o wartości trzymiesięcznej kwoty najmu-albo odpuszczą i poszukają innego lokalu, albo zapłacą i wtedy masz jakie takie zabezpieczenie (módl się żeby ci mieszkania nie zdewastowała)
        • lilka69 Re: krotka pilka! 30.07.11, 12:20
          juz widze jak samotna matka , ktora NIE PLACI za mieszkanie ma pieniadze na adwokata i prowadzenie wielomiesiecznych o ile nie letnich spraw w sadzie...no chyba zartujesz!

          a watpie aby sama byla taka madra. i to nie w sensie obrony ale w kwstiach formalnych , w ktorych wlasnie najlatwiej mozna sie pogubic.

          zmieniaj zamki, nie przejmuj sie ta baba autorko. sprawa za tydzien moze byc juz skonczona przy twojej dobrej woli.
          • czarnaalineczka Re: krotka pilka! 30.07.11, 12:30
            ale tu zadnego sadu nie trzeba
            prawo jest po stronie lokatorki
            i wystarczy ze zadzwoni na policje
          • bezpocztyonline Re: krotka pilka! 30.07.11, 15:34
            lilka69 napisała:

            > juz widze jak samotna matka , ktora NIE PLACI za mieszkanie ma pieniadze na adw
            > okata i prowadzenie wielomiesiecznych o ile nie letnich spraw w sadzie...

            Nie musi, składa wniosek o zwolnienie jej od kosztów sądowych i przyznanie jej bezpłatnego adwokata (z urzędu).

            No przecież jest ubogą samotną matką!
            • lilka69 Re: krotka pilka! 30.07.11, 15:59
              luuuudzie, a kogo znacie kto zwraca sie do sadow z blachymi sprawami? ja znam-to mij maz ale on juz sie wyszkolil.
    • bezpocztyonline Wieloletnie oczekiwanie. 30.07.11, 11:56
      1. A kto Ci kazał wynająć matce z dzieckiem?
      2. Czekasz cierpliwie, aż Ci zalegnie za trzy pełne okresy płatności (nie, nie "za dwa i pół", Nie "za dwa i trzy czwarte", za trzy pełne).
      3. Wysyłasz pismo polecone - wezwanie do uregulowania wszelkich bieżących i zaległych należności (opłaty do zarządcy/spółdzielni płaci? Z prądem nie zalega?) i wyznaczasz dodatkowy jednomiesięczny termin oraz wypowiadasz umowę najmu w trybie art. 11 par. 2 Ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego.
      4. Pani reguluje - nadal mieszka (niestety).
      4a. Pani nadal zalega - po upływie jednomiesięcznego terminu wyznaczonego w wezwaniu ze skutkiem na koniec miesiąca kalendarzowego możesz spróbować przejąć mieszkanie - dobrowolnie.
      5. Jeśli się nie da przejąć dobrowolnie, kierujesz sprawę do sądu.
      6. I czekasz...Cierpliwie. Bo wobec osób niepełnoletnich sąd nie może orzec eksmisji na bruk (i nie ma to nic wspólnego z zakwestionowanym przez Trybunał Konstytucyjny artykułem z KPC tylko art. z Ustawy o ochronie praw lokatorów), czyli czekasz, aż gmina im jakiś lokal socjalny przyzna.
      • lilka69 Re: Wieloletnie oczekiwanie. 30.07.11, 12:22
        co za bzdety. mozna to zalatwc szybko i bezbolesnie. ale jesli wy lubici gmatwac sobie zycie to prosze bardzo. tak ja ta powyzej piszaca o sadzie. zastanowcie sie nad moja odpowiedzia!
        • czarnaalineczka Re: Wieloletnie oczekiwanie. 30.07.11, 12:32
          namawiasz autorke do lamania prawa?
          jesli wejdzie do mieszkania pod nieobecnosc lokatorki lub bez zgody lokatorki to ja moze policja w kajdankach wyprowadzic
          • lilka69 Re: Wieloletnie oczekiwanie. 30.07.11, 13:13
            taaaaak...
            • praleczka_live Re: Wieloletnie oczekiwanie. 30.07.11, 13:49
              To ja zdając ostatnio wynajmowane mieszkanie przez ostatnie 2 dni czyściłam wszystko na błysk, łącznie z gruntownym myciem w szafkach za szafkami, zmywarka, piekarnik do nowego, meble nabłyszczaczem, a jeszcze musiałam ostatniego dnia salon i przedpokój malować, bo fakt przy włącznikach od łapek dzieci było przybrudzone. Tak sobie właściciele życzyli.
              A tutaj proszę jakie mamy prawo broniące lokatorów... i nawet można mieszkanie od gminy dostaćsmile
              U mnie zatargiem była tylko jedna sytuacja, tj. 2 miesiące po opuszczeniu przeze mnie mieszkania (opłaty za media regulowane były na bieżąco) właścicielka przysłała mi maila z informacją, ze podliczyła jeszcze raz wszystkie rachunki i muszę dopłacić ok 300 zł za miesięczną opłatę stała za licznik elektryczny. Tego jednak nie mam zamiaru płacić, bo w umowie były wyszczególnione media według zużycia, a wszelkie opaty stałe po stronie właściciela.


              • praleczka_live Re: Wieloletnie oczekiwanie. 30.07.11, 13:59
                I żeby było jasne, mieszkanie nie było zapuszczone, robiłam po prostu gruntowny porządek łącznie z myciem okien itp. i uważam to za normalne zachowanie. A właścicielka planowała jeszcze odmalować mieszkanie na mój koszt, co wyceniła sobie na 1000 zł (malowanie salonu i przedpokoju na biało).
                Więc nie zawsze wynajmujący jest stroną nieuczciwą, czy naciągaczem.
                • lilka69 Re: Wieloletnie oczekiwanie. 30.07.11, 16:02
                  zgadzam sie z toba, sama wynajmowalm bardzo ladne mieszkania , traktowalam jak wlasne, przy opuszczaniu szorowalam i oddawalam w stanie takim jak zastalam-czyli bardzo dobrym.
    • nabakier Sprawa jest prosta 30.07.11, 14:46
      Jak wynajmujący nie płaci w terminie, to wysyłamy mu pierwsze wezwanie do zapłaty listem poleconym. Jeśli nie reaguje, mamy prawo zająć jego mienie na poczet długu (poza dokumentami osobistymi, czyli DO, paszportem, legitymacjami oraz kartami kredytowymi). Oczywiście wymieniamy zamki, i zamykamy przed nim mieszkanie, informujemy go o tym listownie poleconym i telefonicznie - smsem lub mailem (by był dowód powiadomienia natychmiastowego), stawiając takie ultimatum, że otrzyma mienie, jak zwróci dług z odsetkami. Czekamy kolejny miesiąc, czy zareaguje, a jeśli nie, to po tym terminie zakładamy mu sprawę w sądzie w uproszczonym trybie. Jeżeli nie mamy w umowie zapisu, że w razie spóźnień następuje zerwanie umowy ze skutkiem natychmiastowym, to wypowiadamy mu tę umowę w trybie przewidzianym w umowie.
      • lilka69 ciekawa jestem co mysli autorka 30.07.11, 16:03
        bo tyle porad dostala a wcale sie nie odzywa.
    • olliwkaa Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 31.07.11, 00:01
      Bardzo ci wspolczuje. Mailam kiedys dokladnie taka sama sytuacje! te same sciemy, branie na litosc od poczatku, bardzo utrudniony kontakt (za kazdym razem pojawial mi sie inny numer telefonu, po czym dany numer byl niedostepny), no i oczywiscie nie placila. nota bene tez samotna matka. Jak sie zorientowalam, ze cos tu smierdzi rozwiazalam umowe i miala 2 tygodnie na wyprowadzke, wg umowy. Ale termin sie zblizal i nic nie wskazywalo na to, zeby miala sie zamiar wyprowadzic. nie pomagaly moje nalegania i grzeczne prosby
      (o ile cudem odbierala telefon), a jedynie ostre postawienie sprawy, ze jesli sie nie wyprowadzi do ostatniego dnia co w umowie to przychodze z policja i zmieniam zamki. U mnie na szczescie to zadzialalo i do trzech dni pani nie bylo. moze sprobuj w ten sposob. I stanowczo!
      Zostalam z rachunkami do placenia niestety, syfem w mieszkaniu i niemilym wspomnieniem, ale przelknelam to jakos. Najwazniejsze dla mnie bylo to, zeby sie jej pozbyc, bo dodatkowo wszyscy dookola straszyli mnie, ze od pazdziernika jest jakis tam okres ochronny i nie mozesz nikogo na ulice wystawic. Wiec z mojej strony radze, sprobuj ja postraszyc policja, a i ten osilek o ktorym pisalas tez nie zaszkodzi. Zawsze niestety moze sie ktos taki zdarzyc. Teraz juz jestem bardzo ostrozna i pamietam o powiedzeniu, ze "jak sie ma miekkie serce, to trzeba miec twarda du...".
      Pozdrawiam i trzymam kciuki za ciebie.
      • bezpocztyonline Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 31.07.11, 09:31
        olliwkaa napisała:

        > a jedynie ostre postawienie sprawy, ze jesli s
        > ie nie wyprowadzi do ostatniego dnia co w umowie to przychodze z policja i zmie
        > niam zamki. U mnie na szczescie to zadzialalo i do trzech dni pani nie bylo. mo
        > ze sprobuj w ten sposob. I stanowczo!

        No cóż, ja załatwiłam sprawę lege artis. Dokładnie tak, jak mówią przepisy, na szczęście lokatorka się wyprowadziła w terminie określonym przeze mnie w wypowiedzeniu. Fakt, że zdążyła sobie pomieszkać, nawet chyba ze dwa lata (bo nigdy przez ten czas nie zaległa "za pełne trzy okresy płatności", zawsze na trzeci miesiąc coś wpłacała, nie pełną opłatę, ale coś, raz się chyba jednak pomyliła w rachunkach i już wtedy mogłam ruszyć machinę). Spisałyśmy nawet protokół przekazania mieszkania, w tym protokół moich strat (zdewastowane mieszkanie, skradzione meble, niepłacone rachunki, no i czynsz dla mnie), potem zleciłam to firmie windykacyjnej. Była jakaś zaoczna sprawa sądowa, potem dostawałam pieniądze od komornika na konto. W sumie wszystko mi spłacił. Firmie musiałam trochę zapłacić, ale nie były to duże koszty, koszty komornika poniosła chyba ona.
        Też samotna matka z dzieckiem, wysokie stanowisko, poważna instytucja, wzór uczciwości.
        • praleczka_live Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 31.07.11, 11:28
          No proszę Was, bo zaraz wyjdzie na to, ze tylko samotne matki nie płacą rachunków...
          Jestem pewna, że tyle samo przypadków niepłacenia czy dewastacji mieszkania można znaleźć wśród studentów, robotników, czy wynajmujących rodzin z dziećmi.
          • bezpocztyonline Re: wynajem-ja pozbyc się oszustki? 31.07.11, 15:12
            praleczka_live napisała:

            > No proszę Was, bo zaraz wyjdzie na to, ze tylko samotne matki nie płacą rachunk
            > ów...
            > Jestem pewna, że tyle samo przypadków niepłacenia czy dewastacji mieszkania moż
            > na znaleźć wśród studentów, robotników

            Ale studenci ani robotnicy nie korzystają z ochrony prawnej


            > czy wynajmujących rodzin z dziećmi.

            Rodziny z dziećmi też ochrony prawnej korzystają.
            Dlatego zanim się zaczęły masowe pustostany właściciele prywatnych mieszkań woleli wynajmować firmom dla pracowników lub nawet w ostateczności studentom.
            Najemcy z dziećmi to zawsze rodzaj hazardu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka