polka.polki
28.07.11, 17:21
no i wtopiłam z wynajmem, trafiłam na oszutkę
brała mnie na litość samotna mamuśka z dzieckiem, jeszcze się oburzała jak to ludzie dyskryminują takie osoby jak ona, a przecież samotna matka to nikt gorszy, generalnie ma mega tupet i kreciła od poczatku teraz już to wiem, były niepokojace symptomy od poczatku, ale uciszylam podszepty intuicji, myslalam ,ze jestem przewrazliwiona
mamy prawie koniec miesiąca a ja wciąż nie dostałam jeszcze kasy(umowa podpisana na poczatku lipca), wciąż wymysla jakieś nowe wersje, ze wyjechala do domu rodzinnego bo tatus jej zmarl(chyba 8.7 to bylo), a to ,ze wpłaci pieniadze za kilka dni, potem ze jeszcze za kilka ,bo ta sytuacja z pogrzebem wyszla przeciez itd.od polowy miesiaca sciemniala mi ze wyslala pieniadze pocztą i nie wie dlaczego tak dlugo ida, deklarowala ,ze pojdzie dowiedziec się na tą poczte o co chodzi, deklarowala nawet ze przesle mi na maila dowod wplaty!!,
teraz trzyma się wersji ze wpłaci cala zalegla kwote do 1.8. , ale ja jestem na 200% pewna ,ze to kolejna sciema, ewidentnie gra na zwlokę, choc temu zaprzecza
jest nawet do tego stopnia bezczelna, ze przepraszała mnie ostatnio w mailu, ze zachowala się jak gowniara, a nie dojrzala kobieta,ale wiem ,ze to kolejne podchody ,uglaskanie i branie na litosc i przetrzymanie
mysle ,ze nie jednego wynajmujacego już tak załatwiła i naciagnęła, widać taki ma styl
a zebyscie widziały jak jej zalezalo na podpisaniu umowy, jaka milusia była, a ja glupia miekkie serce mam i jeszcze dalam się podejsc , i rozlozylam jej kaucje na dwie raty , platne z innymi oplatami, a nie przy podpisaniu umowy, bo tak mnie prosila- po raz kolejny przekonalam się bolesnie ,ze musze miec twarda dupe jak mam miekkie serce
do sedna - mysle teraz jak jej sie skutecznie szybko pozbyc z mieszkania i odzyskac klucze, boje sie ze moze cos kombinować
mam z nia kontakt tylko mailowy, twierdzi, ze przebywa wciaz w innym miescie( w domu rodzicow, ze zalatwia jeszcze sprawy po smierci ojca,wciaz zmienia termin powrotu do mojego miasta, czyli tu gdzie wynajmuje), , kolejna sciema to ze twierdzi, ze telefon zostawiła w pracy
lepiej chyba takie osoby brac z zaskoczenia, nie ma sensu chyba umawiać się na rozmowe,odbior kluczy itp. boje się ,ze wowczas moze jakoś się zabezpieczyc, cos skombinowac
poradzcie