Dodaj do ulubionych

Damą być- omdlenia

04.08.11, 10:41

Zdarzyło Wam się? Zemdleć z wrażenia, omdlewająco zsunąc się w ramiona faceta?winkp

Żartuję trochę, ale czytam własnie Conana Doyla i tam jak wół stoi- "Pani X na widok krwi zemdlała"...nie macie wrażenia, że kobiety kiedyś mdlały zastawiająco często i szybko? A przynajmniej literatura daje tego przykłady w sporej ilości...czym to mogło byc spowodowane- zamiłowaniem do dramatyzmu autorów czy też nadmierną wrazliwością młodych i starszych dam? Wychowaniem czy histeryczną naturą? Fatalną modą( uciskające gorsety?)
Obserwuj wątek
    • panidemonka Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 10:42
      Stawiam na gorsety i na udawane omdlenia. Może jeszcze kiepska dieta oraz jeszcze bardziej kiepska opieka lekarska.
      • saga55-5 Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 10:48
        Mnie się kiedyś baaardzo często zdarzały omdlenia ( widok krwi, spadek ciśnienia ) ale qrde szkoda że nie w ramiona jakiegoś przystojniaka wink
        Moim zdaniem damy mdlały kiedys może i od gorsetów ( swoją drogą jak tak można się ściskać ) ale najczęściej były to udawane omdlenia
    • jowita771 Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 10:46
      Niektóre udawały pewnie. Mnie się zdarzyło parę razy, ale z wrażenia to nie, tylko po oddaniu krwi czy na fotelu dentystycznym. Miałam za to chłopaka, który potrafił zemdleć, jak strzeliłam focha i się do niego przestałam odzywać. Ale to też nie do końca z wrażliwości, tylko miał jakiś problem zdrowotny.
      • default Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 11:04
        jowita771 napisał:

        > Miałam za to chłopaka, który p
        > otrafił zemdleć, jak strzeliłam focha i się do niego przestałam odzywać. Ale to
        > też nie do końca z wrażliwości, tylko miał jakiś problem zdrowotny.

        O to może mój kolega - miałam takiego w pracy, też miał jakieś problemy zdrowotne i zdarzało mu się zemdleć, jak szefowa na niego nawrzeszczała.
    • angazetka Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 10:47
      Parokrotnie zdarzyło mi się mdleć, ale bez romantycznych scenariuszy wink Wiem też, jak się symuluje omdlewanie (i ponoć jestem w tym wiarygodna), więc obstawiam, że te dziewiętnastowieczne damy też wiedziały.
    • bri Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 10:49
      Gorsety na pewno miały na to wpływ. Mi się niestety zdarzyło zachwiać się na nogach. Miewam anemię, zdarzają mi się zawroty głowy przy chorych zatokach. Poza tym kolana mi się składają, kiedy się czegoś gwałtownie przestraszę, czym zresztą przeraziłam niejedną osobę, która chciała mi zrobić niewinny żarcik.
    • morgen_stern Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 10:50
      Niestety nie. Ostatnie omdlenie miało miejsce kiedy byłam pięcioletnim dziecięciem. Pacnęłam w kościele. To był znak tongue_out
    • mgla_jedwabna Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 10:51
      nie macie wrażenia, że kobiety kiedyś mdlały zastawiająco często i szybko

      Nie, kiedyś kobiety pracowały w polu, rodziły na podłodze w chałupie, zmieniały opatrunki chorym i rannym, i generalnie, poza wąską grupą "hrabianek", nie bardzo mogły sobie pozwolić na omdlenia. Jeśli zaś chodzi o kobiety z wyższych sfer (najwyżej kilka procent w ogóle), to i dziś się trafiają takie nieporadne ofiary, wychowane pod kloszem, albo po prostu osoby płci obojga wyjątkowo wrażliwe na widok krwi. U wzmiankowanych "hrabianek" stawiam na kiepską kondycję, spowodowaną nie tylko ściskaniem się gorsetami, ale też bardzo niezdrowym trybem życia (brak ruchu na świeżym powietrzu), oraz ogólne nieoswojenie z widokiem np. zranień, które w dzisiejszych czasach nagmninnie oglądamy na zdjęciach, filmach itd.

      A zasłabnięcia na widok procedur medycznych, np. pobierania krwi, zdarzają się powszechnie i dziś. Myślę, że w XIX wieku zdarzały się nie tylko kobietom, ale o tym nie mówi ówczesna literatura, utrwalająca wizerunek "dzielnego mężczyzny" i "słabowitej damulki".
    • mel-laa Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 10:51
      Nigdy mi się to nie przydarzyło.
    • forumowiczka.to.ja Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 10:51
      Mnie się zdarzyło raz, jak byłam dzieckiem i stałam na mszy w kościele, duszno było i tak jakoś....opadłam. Od tamtej pory rzadko w kościele bywam - traume chyba mam ;P

      Generalnie stawiam na omdlenia kontrolowane, jak dama wiedziała, że obok jakiś przystojniak stoi, ewentualnie wygodny szezlong, to mdlała co 15 minut. No, przynajmniej nie słyszałam/czytałam, żeby jakaś średniowieczna gwiazda fiknęła orła na glebę....
    • anika772 Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 10:54
      Mdlałam wielokrotnie będąc w ciąży. Miałam niskie ciśnienie, wystarczyło żebym musiała stać dwie minuty w dusznym pomieszczeniu. W ramiona równieżwink
    • kawka74 Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 10:55
      Ja nawet nie wiem, jak to jest, nigdy nie zemdlałam.
      W przypadku dam stawiam na gorset i omdlenia kontrolowane, szczególnie to drugie smile
      • kali_pso Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 10:58

        Kiedyś moja mama opowiadała, że babcia taka metodę stosowała jak dziadek jej się sprzeciwiał a chciała bardzo na swoim postawićwinkp Tyle, że żadną damą nie była jeno chłopką prostą...
    • czarnaalineczka Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 10:59
      z wrazenia czy od widoku krwi nigdy

      w okresie dojrzewania czesto
      i bez ostrzezenia
      ide ide i fik swiatlo zgaslo big_grin

      a raz jak bylam chora to zemdlalam na kiblu ( i spadlam tongue_out )
      nos sobie potluklam ale n ie zlamalam na szczescie tongue_out
    • lineczkaa Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 11:40
      Pewnie tak, bo i mniej widziały, CSI wszak od niedawna wink.

      Babcia mojej teściowej zrobiła histerię, po której zemdlała pierwszy raz widząc swoje nogi w okolicy kostek big_grin. Żyła w czasach dawnych w rodzinie ą ę gdzie kobiety ubierała służba i spadła kiedyś z siana (poszła odwiedzić męża weterynarza w pracy) na plecy. Sukienka jej opadła z nóg i pani w wrzask, że kostek nie ma. Kobiety od strony mojej teściowej maja taką budowę stóp, że staw skokowy nie jest widoczny.
    • zolla78 Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 11:43
      Kilka razy mi się zdarzyło, choć problemów zdrowotnych nie mam i gorsety noszę rzadko. Na mnie tak źle działają zapachy z gabinetów lekarskich, szpitali. Zwykle robi się mi tam słabiej. Czasem duszne miejsca. Często dzięki temu przyjęta byłam szybciej i dokładniej zbadana. W ciąży najwięcej razy, w tym zaraz na początku, w ramiona mojego partnera, który dopiero wtedy tak naprawdę chyba skumał, że ja rzeczywiście w tej ciąży jestem i trzeba o mnie trochę zadbać smile, a nie irytować się, że co 5 km proszę by się zatrzymał bo mi niedobrze. Zatem w sumie czasem opłaca się "damą być" smile
      • thaures Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 11:59
        Parę razy mi się zdarzyło-niestety, nie w ramiona ukochanego. Przeważnie wiem, że to nastąpi. Tylko raz- bez zapowiedzi-spektakularnie zemdlałam w autobusie- stojąc czytałam książkę i jak autobus zamknął drzwi mnie jakby odcięło dostęp powietrza. Ocknęłam się parę przystanków dalej otoczona tak szczelnie ludźmi, że ledwo oddychałam.
        Kiedyś w pracy poczułam się bardzo źle, zwolniłam się i zadzwoniłam po taksówkę, wychodząc do niej wiedziałam,że za moment zemdleję i cudem wróciłam do pokoju nauczycielskiego ( była duża przerwa). Tam padłam zaraz za drzwiami... Przez parę następnych miesięcy każdy podsuwał mi krzesło jak tylko jęknęłam, he,he..
        Badania nic nie wykazały.
    • b.bujak Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 12:28
      kali_pso napisała:

      >
      > Zdarzyło Wam się? Zemdleć z wrażenia, omdlewająco zsunąc się w ramiona faceta?;
      > )p

      ja jestem typ mdlejący... co prawda nie z wrażenia a z braku powietrza, ale zdarzyło mi się osunąć w jakieś męskie ramiona smile
      z czasem jednak nauczyłam się rozpoznawać pierwsze objawy i zapobiegać takim nagłym omdleniom, bo jednak czasem zamiast silnych meskich ramion może się zdarzyć, że się można spotkać z czyms twardym...
    • purpurowa_komnata Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 12:58
      Kalipso:naczytałaś się i marzenia pensjonarki z bujną wyobraźnią się obudziły.
    • tosterowa Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 13:14
      z wrażenia nie mdlałam, ale z braku powietrza dwa razy. Raz w kościele, jak byłam dzieckiem, drugi raz - w autobusie, jak byłam w ciąży.
    • pruszynkaaa Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 13:21
      Raz mi się tylko zdarzyło - w autobusie w drodze na korepetycje których udzielałam synowi pewnych dość szacownych państwa...
      Wbiegam, nie ma wolnych miejsc więc sobie stanęłam z tyłu samego i tak stoję... czuje jakieś mrowienie... jakieś fale gorąca, pot... myślę - o co kaman? Ale dziwne uczucie... i zamiast kogoś zgonić z krzesełka, to ja dalej twardo stoje. I w pewnym momencie zaczęłam już na całego odpływać... . Z gracją wyrżnęłam w "ramiona" schodów autobusowych (stary typ autobusu mi się trafił)... Zamiast liczyć na jakąś pomoc ludzi to się tylko nasłuchałam, że było tyle nie ćpaćuncertain (miałam wtedy jeszcze długie dredy).
      Miesiąc później dowiedziałam się, że jestem w drugim m. ciąży smile
      • tosterowa Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 14:12
        o rany, jeszcze mi się przypomniało, jak padłam w knajpie pod klozetem i też się wtedy nasłuchałam domniemań jakichś buraków o tym, ile to musiałam się nachlać tongue_out
      • swiecaca Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 15:08
        to ja miałam więcej szczęścia bo jadąc tramwajem i opierając się o drzwi zasłabłam - jakiś facet chwicił mnie za fraki jak drzwi się otworzyły bo bym wypadła. zdarzało mi się też zemdleć ze strachu w gabinecie dentystycznym i przed pewnym drobnym zabiegiem oraz przed pobieraniem krwi sad
    • babsee Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 14:37
      Zdarza mi sie.Na szczescie tez juz sie nauczylam rozpoznawac kiedy to nastąpi i zazwyczaj zdąze usiąśc,polożyc sie albo stan autem na poboczu.
      Jak mam mega nagly stres-nie lęk, stres, potworny stres, ciśnienie w gore, za chwile czuje jak mi szumi w glowie, ręce sie trzesa i bach!
      tak wiec w ramiona meżowe wiele juz razy-ale on niestety malo romantyczny....po gębie mnie klepie, wrzeszczy moje imie,oklada mokrym recznikiem..nie wyglada to specjalnie romantycznie...
      • morekac Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 17:09
        Dawniej damy miewały sole trzeźwiące... Może powinnaś nabyć takowe w aptece i będzie romantyczniej? wink
    • deodyma Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 15:02
      nigdy.
      zreszta gdybym kiedys miala zemdlec, maz pewnie by pomyslal, ze sie wyglupiambig_grin
    • i_love_my_babies Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 15:37
      o, na pewno gorsety

      mnie mój ślubny gorset tak uciskał, że zasłabłam w połowie wesela
    • guderianka Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 16:07
      Kiedyś to jak "globus był" to nie było szans na sex a teraz ? I podczas globusa i podczas miesiączki i z panią i z panem... wink
      Myślę, że to znak czasow. Kobiety zhardzialy -ot co. Oj nie ma Ci dam, nie ma...
    • przeciwcialo Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 17:01
      Teraz nie wolno mdlec. Kobieta ma byc jak cyborg.
    • figrut Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 18:38
      Raz mi się zdarzyło w kościele wiele lat temu po grypie. Tak generalnie, to twarda ze mnie babka i mało co mnie rusza. Uśmiałam się w poniedziałek w zoo z pewnej panienki, która na widok zabitych królików którymi skarmiane są ptaki drapieżne zawołała jak filmowa hrabianka "ojej, co za bestialstwo, wredne ptaszysko, zaraz zemdleję" big_grin
      Damy mdlały zapewne, bo tak wypadało kobietom z wyższych sfer. Miały być delikatne i niezwykle wrażliwe, więc część mdlała naprawdę, a część grała swą rolę.
      Są jednak ludzie, którzy mdleją na widok krwi - taka ich natura niezależna od nich samych.
    • gazeta_mi_placi Re: Damą być- omdlenia 04.08.11, 18:50
      Nigdy nie zemdlałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka