Dodaj do ulubionych

szkolny stres

06.09.11, 08:14
Młoda poszła do szkoły i jest szkołą zachwycona. Przynajmniej tak mówi. Po lekcjach spędzają z paniami ze świetlicy prawie cały dzień na dworze i wtedy spotyka swoich kumpli z naszego bloku z innych klas.

Ale wczoraj, na przykład, wstydziła się zapytać, czy może pójść na stołówkę na obiad, do bufetu po bułeczkę, a nawet - czy może zjeść kanapkę. W efekcie siedziała od 8 do 17 GŁODNA. Z pania sobie porozmawiałam, ale...

Ale w nocy moje dziecko o 3 obudziło się z płaczem, przybiegło do mnie i nie mogło się uspokoić. Pytała o szczury w domu, krzyczała ze strachu przy każdym głośniejszym dźwięku z ulicy, była straszliwie napięta i nie mogła złapać oddechu. Astma też o sobie przypomniała.

Poiłam ją ciepłym mlekiem, zrobiłam jej masaż z oliwką, śpiewałam kołysanki jak niemowlakowi, ale minęło 1,5 godziny, zanim udało mi się ją uśpić.

Jak uspokoić dzieciaka? Wyciszać, czy też odwrotnie - wymęczyć fizycznie? Czy jedno i drugie? Po szkole polepić z plasteliny, czy pograć w piłkę?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: szkolny stres 06.09.11, 08:23
      Lepić z plasteliny. smile

      Może za dużo emocji miała?
      • estragonka Re: szkolny stres 06.09.11, 08:42
        tez mi sie wydaje ze raczej wyciszac. emocji i wysilku ma dosc ze szkoly, skoro ejszcze piszesz ze wychodza. no i gadac, gadac, gadac z nia do upadlego, jak bedzie mowic o lekach ktorych nie jest zapewne nawet swiadoma, to sama sie z nimi szybciej oswoi
    • angazetka Re: szkolny stres 06.09.11, 08:54
      Wyciszać. I się nie martwić. Ja podobnie reaguję nawet teraz na np. nową pracę. To mija.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka