Dodaj do ulubionych

Wiara w cud

19.09.11, 06:11
Mam kolegę,który jest gorącym fanem Lotto. Właściwie to żyje od jednego losowania do drugiego.Robi plany,co też kupi i zrobi za wygrane pieniądze,ma specjalny program do wyliczania szczęśliwych numerków. Powodzi mu się nienajlepiej,ale tylko i wyłącznie z jego własnej winy i lenistwa. Wielokrotnie miał okazję zarobienia,dorobienia-jest dobrym fachowcem w swojej specjalności, ludzie do niego wydzwaniają, umawia się na robotę,po czym nie przychodzi. Mówi"a co się będę zabijał,wkrótce nic nie będę musiał robić". I tak sobie żyje jak ten skowroneczek,tylko żona płacze,że nie ma dzieciom co na grzbiet włożyć. Wszelkie tłumaczenia,że prędzej spadnie mu na łeb cegła w drewnianym kościele niż wygra nie odnoszą skutku. Osobiście znam tylko jeden przypadek cudu- ktoś z bliskej rodziny sprzedał starą,walącą się,zagrzybioną kamienicę po dziadkach za półtora miliona. Znacie kogoś kto wygrał dużą sumę?
Obserwuj wątek
    • dorry Re: Wiara w cud 19.09.11, 10:49
      Nie.
      Moja mama grała całe dorosłe życie i chyba nigdy nawet "czwórki" nie miała.
      Ja nie gram, bo nie jestem w stanie znosić takiego wielkiego zawodu aż dwa razy w tygodniu (a może trzy, nie wiem ile razy jest losowanie).
      Twój znajomy jest zwyczajnie uzależniony, kwalifikuje się na odwyk.
      • gazeta_mi_placi Re: Wiara w cud 19.09.11, 12:20
        Na moim pierwszym w życiu kuponie od razu wygrałam czwórkę i trójkę.
        Podjarałam się tym oczywiście, ale niestety od tego momentu gram już pół roku i nawet marnej trójeczki sad
    • wuika Re: Wiara w cud 19.09.11, 12:24
      Mój wujek grywał (nie wiem, czy gra nadal) systemami przez kilkanaście lat. Trójki trafiał non-stop, kilka razy czwórki, nic więcej chyba nie. Sumarycznie, nie wiem, czy nie wydał więcej, niż wygrał, ale wygrywał na pewno smile
    • morgen_stern Re: Wiara w cud 19.09.11, 12:30
      Tak, znam kogoś, kto wciąż "wierzy z cud" uczestnicząc w różnych konkursach, wycinając kupony, grając w lotto. Szkoda, że tyle czasu i pieniędzy poszło z dymem na tych grach, choć można było zużytkować to na znalezienie dodatkowej pracy, przekwalifikowanie się etc. To uzależnienie i lenistwo, bo żeby naprawdę coś zmienić, trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty, a tu wystarczy tylko wysłać i kasa sama wpadnie w ręce!
      • gazeta_mi_placi Re: Wiara w cud 19.09.11, 12:32
        W czym Ci to przeszkadza?
        Za Twoje grywa?
        A Ty wszystkie pieniądze jakie masz po opłaceniu podstawowych rachunków i jedzenia wydajesz tylko na dalsze kwalifikacje i nigdy nie kupiłaś sobie błyszczyku?
    • alpha.sierra Re: Wiara w cud 19.09.11, 12:32
      Znam kogoś, kto trafił 6 w lotto, ale to było jeszcze za prlu. Ten wygrany milion starczył akurat na działkę letniskowa za miastem.

      Kolega mimo wszystko niech sie puknie w łeb. Lotto to zabawa, nie sposób na zarabianie kasy.
      • tobisia13 Re: Wiara w cud 19.09.11, 13:13
        Wierzyc sie powinno jesli chce sie wygrac ale nie mozna liczyc na lotto i zaniedbywac rodzine.Znam starsze malzenstwo(sasiedzi szwagra),wygrali oni jeszcze w markach o ile sie nie myle 6 milionow i postawili sobie domek na 3 rodziny i wynajmuja go.Sama trafilam dwa razy 5 ale gram moze trzy razy w roku.Smiejemy sie z mezem,ze do 3 razy sztuka i moze kiedys nam sie poszczesci i trafimy 6 ale podchodzimy do tego z zabawa.
    • prophetess.pl Re: Wiara w cud 19.09.11, 14:06
      Babcia mojego męża wpadła na emeryturze w lotto obsesję - robiła jakieś obliczenia i wymyślała systemy - rodzina się z niej trochę podśmiewała, ale ona wierzyła niezłomnie, że w końcu wygra. Nie ma happy endu - nie wygrała nigdy i już nie wygra...
      O ile nie mam problemu z tym jak babcia - emerytka wydawała swoją emeryturę, o tyle mam problem z tym, że facet, który ma na utrzymaniu rodzinę nie ruszy d... i nie dorobi choć mógłby, a oddaje się mrzonkom o prawdopodobieństwie realizacji 1:14 000 000. Twój kolega kwalifikuje się na leczenie z uzależnienia od lotto, z lenistwa nie wiem czy go coś wyleczy...
      • bi_scotti Re: Wiara w cud 19.09.11, 15:09
        Jedyna wiara w cuda jaka uwazam za uzasadniona i jak najbardziej naturalna dotyczy kwestii zdrowia, szczegolnie u ludzi zyjacych "z wyrokiem". Wszelkie inne wiary w cuda to, jak dla mnie, zawolowane ucieczki od odpowiedzialnosci.
        • jjod Re: Wiara w cud 19.09.11, 15:14
          Wiara jest potrzeba, i nie zgadzam się ze stwierdzeniem, ze nadzieje jest matka głupich. Pomaga ona w chorobie, kiedy ogólnie dzieje się coś złego w życiu (mówie tutaj np. o rodzinach porwanych osób).
          Ale taka wiara w wygrana w totka to jest raczej naiwość.
    • yenna_m Re: Wiara w cud 19.09.11, 15:57
      stryj mojego malzonka trafil szostke w lotto, jakies 14-16 lat temu
      mąż czasami trafia czwórki

      ja nawet trójki nie mam
    • schere Re: Wiara w cud 19.09.11, 16:42
      Jak jest wielka kumulacja, o której trąbią w telewizji to czasem odżałuję te 3zł i daję szansę memu bogactwu wink.
      Ale w zeszłym roku wygrałam chyba ze 300zł, było to tak w połowie grudnia i wszystko lekką ręką wydałam na prezenty. Łatwo przyszło, łatwo poszło, a jaką miałam frajdę...
      • azjaodkuchni Re: Wiara w cud 19.09.11, 17:04
        Wiara w cuda jest niezależna od pochodzenia i stanu materialnego... Mój tata grywał jakiś czas, ale mu przeszło jak został emerytem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka