Dodaj do ulubionych

nie chcę zaszczepić dziecka

    • czar_bajry Re: nie chcę zaszczepić dziecka 04.10.11, 19:06
      Tobie nic nie grozi, powinnaś się zapytać: co grozi mojemu dziecku...
      Jednak to Twoje dziecko i Ty decydujesz.
    • deodyma Re: nie chcę zaszczepić dziecka 04.10.11, 19:42
      pytasz, co Tobie moze za to grozic a jak myslisz, co moze dziecku grozic?
      • brak.polskich.liter Re: nie chcę zaszczepić dziecka 04.10.11, 20:02
        Ojtam dziecko. W razie czego autorka watku poplacze, popluje na nieudolna sluzbe zdrowia, po czym dorobi nowe.
        Najwazniejsze to nie szczepic. Szczepionki sa gorsze niz smierc, moja droga. I tego sie trzymajmy.
        • sanrio jak zwykle mogłam na was liczyć! 04.10.11, 21:48
          mam nadzieję, że otarłyście już pianę z kącików ust, starłyście pot spod pach i przypudrowałyście wypieki na policzkachtongue_out
          Setnie się uśmiałam czytając wypowiedzi co poniektórych, serio -przydałby się wam mały oddech od forum.
          Tym nielicznym, które odpowiedziały na moje pytanie bardzo dziękuję.
          • 3-mamuska Re: jak zwykle mogłam na was liczyć! 04.10.11, 22:06
            sanrio napisała:

            > mam nadzieję, że otarłyście już pianę z kącików ust, starłyście pot spod pach i
            > przypudrowałyście wypieki na policzkachtongue_out
            > Setnie się uśmiałam czytając wypowiedzi co poniektórych, serio -przydałby się w
            > am mały oddech od forum.
            > Tym nielicznym, które odpowiedziały na moje pytanie bardzo dziękuję.
            >

            No wlasnie mnie tez smieszy ta cala panika na temat szczepien,tylko wystarczy slowo szczepienie a juz ....no sama to dosc ladnie okreslilas.
            • gabi683 Re: jak zwykle mogłam na was liczyć! 05.10.11, 07:58
              3-mamuska napisała:

              > sanrio napisała:
              >
              > > mam nadzieję, że otarłyście już pianę z kącików ust, starłyście pot spod
              > pach i
              > > przypudrowałyście wypieki na policzkachtongue_out
              > > Setnie się uśmiałam czytając wypowiedzi co poniektórych, serio -przydałby
              > się w
              > > am mały oddech od forum.
              > > Tym nielicznym, które odpowiedziały na moje pytanie bardzo dziękuję.
              > >
              >
              > No wlasnie mnie tez smieszy ta cala panika na temat szczepien,tylko wystarczy s
              > lowo szczepienie a juz ....no sama to dosc ladnie okreslilas.

              I nagle znaleźli się naukowcy w tej dziedzinie i już trumny kazali kupować tongue_out Zamiast się sensownie zastanowić i normalnie pogadać tongue_out Pamiętam watek o Majewskiej był chyba na 200 parę wpisów i w tedy mało kto mówił ze ona jest byle kim tongue_out
          • czar_bajry Re: jak zwykle mogłam na was liczyć! 06.10.11, 00:17
            Jesteśmy zachwycone iż mogłyśmy być pomocnetongue_out
    • leeloo2002 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 04.10.11, 22:06
      niczym, najwyżej karą sanepidowską. Natomiast te choroby (polio, krztusiec, tężec) są groźne
      najgorszą opinię jako ewentulany trigger dla autyzmu ma szczepionka odra/ swinka/rózyczka
      • nathalie_1981 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 04.10.11, 22:16
        > najgorszą opinię jako ewentulany trigger dla autyzmu ma szczepionka odra/ sw
        > inka/rózyczka


        No właśnie, a skąd masz takie info? Zaraz pewnie wkelisz mi kilkanaście linków. Ale czy powiedział Ci o tym jakiś "żywy" autorytet? Czy wszystkie te rewelacje znasz z netu?
        • gabi683 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 08:01
          nathalie_1981 napisała:

          > > najgorszą opinię jako ewentulany trigger dla autyzmu ma szczepionka od
          > ra/ sw
          > > inka/rózyczka

          >
          > No właśnie, a skąd masz takie info? Zaraz pewnie wkelisz mi kilkanaście linków.
          > Ale czy powiedział Ci o tym jakiś "żywy" autorytet? Czy wszystkie te rewelacje
          > znasz z netu?

          www.youtube.com/watch?v=sB8QbiCmCwI
          • kawka74 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 08:15
            To jest ten żywy autorytet?
            • gabi683 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 09:21
              kawka74 napisała:

              > To jest ten żywy autorytet?

              Majewska nie jest głupia baba ze straganu wiec daruj sobie ,ty akurat autorytetem nie jesteś w żadnym kierunku tongue_out



              prawda2.info/viewtopic.php?t=8877
              • aurita Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 09:24
                o "autorytecie" Majewskiej wypowiadali sie prawdziwi specjalisci od szczepionek. Nie zostawiono na niej suchej nitki niestety.
              • kawka74 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 09:33
                Gdybyś wychyliła nosa poza swój stragan, Gabciu, byłoby to z korzyścią dla Ciebie.
                • gabi683 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 09:47
                  kawka74 napisała:

                  > Gdybyś wychyliła nosa poza swój stragan, Gabciu, byłoby to z korzyścią dla Cieb
                  > ie.

                  Daruj sobie te uszczypliwości bo ci to nie wychodzi tongue_out
                  • kawka74 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 09:51
                    To nie jest uszczypliwość, tylko dobra rada.
                    • gabi683 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 12:57
                      kawka74 napisała:

                      > To nie jest uszczypliwość, tylko dobra rada.

                      dobrymi radami jest piekło wybrukowane tongue_out
                      • kawka74 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 13:00
                        Sporo tracisz.
                        • gabi683 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 13:03
                          kawka74 napisała:

                          > Sporo tracisz.


                          Tak uważasz ?Ja jestem innego zdania smile
                          • kawka74 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 13:04
                            Możesz być, mnie to szkody nie przynosi.
              • irima2 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 11:12
                > Majewska nie jest głupia baba ze straganu wiec daruj sobie ,ty akurat autorytet
                > em nie jesteś w żadnym kierunku tongue_out

                Jest jeszcze gorsza niż baba ze straganu.
                Już ktoś wyżej zalinkował artykuł ale wklejam fragment o Twoim "autorytecie"

                W Polsce osobą najsilniej zaangażowaną w antyszczepionkową kampanię jest biolog prof. Maria Dorota Majewska, która na stałe mieszka w Stanach Zjednoczonych, a przez pewien czas współpracowała z Instytutem Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. W 2008 roku wystosowała list otwarty do wszystkich możliwych instytucji mających związek ze szczepieniami, w którym powoływała się m.in. na wspomnianą publikację Wakefielda oraz na równie nieprawdziwe i niepotwierdzone żadnym badaniem pogłoski o szkodliwości tiomersalu, związku etylortęci używanego jako konserwant w niektórych szczepionkach.

                – Rozważaliśmy w środowisku medycznym podanie prof. Majewskiej do sądu, ponieważ nie będąc lekarzem, wprowadza ludzi w błąd w zakresie specjalistycznych procedur medycznych, co może doprowadzić do choroby czy śmierci, a to jest w polskim prawie karalne – mówi dr Paweł Grzesiowski. – Uznaliśmy jednak, że to jest ostateczność, bo o racjach naukowych powinny decydować argumenty merytoryczne, a nie prawne. Ale uważam to za karygodne, kiedy człowiek z tytułem naukowym głosi nieprawdziwe informacje.
                • gabi683 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 13:02
                  irima2 napisał
                  > – Rozważaliśmy w środowisku medycznym podanie prof. Majewskiej do sądu, p
                  > onieważ nie będąc lekarzem, wprowadza ludzi w błąd w zakresie specjalistycznych
                  > procedur medycznych, co może doprowadzić do choroby czy śmierci, a to jest w p
                  > olskim prawie karalne – mówi dr Paweł Grzesiowski. – Uznaliśmy jedn
                  > ak, że to jest ostateczność, bo o racjach naukowych powinny decydować argumenty
                  > merytoryczne, a nie prawne. Ale uważam to za karygodne, kiedy człowiek z tytuł
                  > em naukowym głosi nieprawdziwe informacje.
                  >


                  Jacy oni dobroczynni tongue_out Skoro ona tyle złego robi to powinni ja zamknąć nie uważasz.A środowisko medyczne ,biedne tylko wyraża swoje poglądy .No naprawdę argument tongue_out
                  >
                  • easyblue Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 18:19
                    Gabi, no ruszże głową ,kobieto!
                    • gabi683 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 15:36
                      easyblue napisała:

                      > Gabi, no ruszże głową ,kobieto!


                      Kobieto tongue_out
        • papalaya Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 08:44
          co to jest "trigger"? jakaś bakteria?
          • dziennik-niecodziennik Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 11:04
            w terminologii medycznej i "okołomedycznej" trigger to czynnik aktywujący daną reakcje.
            obrazuje to bardzo ładnie sposób łączenia sie zdarzen - tak jak pociągnięcie spustu jest konieczne żeby ze statycznego układu człowiek-nabita strzelba wyszla sytuacja aktywna, czyli strzał - tak między ISTNIEJĄCYM czynnikiem chorobotwórczym a chorobą która ma nastąpić musi pojawić się trigger aktywujący taki układ. trigger zatem nie jest czynnikiem chorobotwórczym - jest zaledwie czymś co aktywuje juz istniejącą chorobę.
            to bardzo ładnie obrazuje fakt ze szczepionki nie mają mozliwosci wywołania autyzmu - dziecko juz i tak jest autystyczne i ten autyzm sie rozwinie i tak, czy szczepionke sie poda czy nie.
    • aurita Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 09:22
      Nie moge jakos uwierzyc, ze w XXI wieku, pismienne kobiety chcialyby narazic swoje dzieci na tezca lub polio...
      • mary_lu Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 13:14
        Nie chciałyby. Nie wyobrażam sobie nie zaszczepienia p. tęzcowi, polio czy WZWB, gdyby moje dziecko miało te szczepienia odroczone, siedziałabym jak na szpilkach.

        Ale wkurza mnie narzucanie innych szczepień, bezsensowny szczepień kalendarz, czy wyśmiewanie osób bojących się powikłań.

        Sama powikłania po szczepieniu miałam, w mojej rodzinie było kilka innych przypadków. I o ile wiem, żaden z nich nie został nigdzie odnotowany, żaden internista nawet tego do powikłań poszczepiennych nie zaliczał, dopiero immunolog, hematolog...
        • skromna85 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 14:05
          ja moją córeczke zaszczepiłam tylko na wzwb - i tylko tej szczepionki nie miała odroczonej... ale po 3ciej dawce wystapily nopy [zaczela rzucac glowka i ma zawiasy] i zadnej innej szczepionki na nic nie podam... chyba ze ktos mi ZAGWARANTUJE ze moje dziecko nie dostanie padaczki, autyzmu i innych niebezpiecznych nopów... z wzieciem na siebie całej odpowiedzialnosci - takze po latach

          pozostale szczepienia sa juz przywrocone, ale na szczescie w ostartnim wypisie ktorym dysponuje przychodnia jest napisane ze szczepienia sa odroczone do odwolania - wiec szybko nie dostarcze papierka od neurologa ze juz odwiesila tylko po obserwacji dziecka i stwiwrdzeniu 'swietnie sie rozwija, to szczepimy'...
          teraz jak bede u niej to powiem o szczepionce na wzwb i ze nie przeszla dobrze tego szczepienia i nie zamierzam z innymi ryzykowac.
    • black-cat Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 14:10
      Nic Ci nie będzie grozić. Natomiast może skończyć się nieprzyjemnie dla Twojego dziecka. Jako nastolatka zachorowałam na krztusiec. Przechorowałam go bardzo ciężko. Trzy miesiące w domu, utraty przytomności spowodowane niedotlenieniem podczas kaszlu i wymiotów, do zdrowia dochodziłam kilka miesięcy. I nie chciałabym, aby to choróbsko przyplątało się mojemu dziecku. Dlatego szczepię.
      Jeżeli dziecko jest zdrowe, nie jest wcześniakiem, to nie ma się czego obawiać. Osobiście widziałam kilka powikłań poszczepiennych i te kilka przypadków to były m.in.: niezdiagnozowana borelioza (brak objawów, matka zignorowała rumień, podanie szczepionki wywołało m.in. neurologiczne objawy boreliozy, mutyzm), wzmożone napiecie mięśniowe (dziecko było w trakcie rehabilitacji, podanie szczepionki spowodowało przejściowe porażenie), niezdiagnozowana chlamydia pneumonia (dziecko leczone na alergię, po podaniu szczepionki pojawiły się zachowania autystyczne, mutyzm. Dziecko nie miało alergii, tylko chlamydię.). Nigdy nie spotkałam zdrowego dziecka, u którego wystąpiły poważne powikłania poszczepienne (a pracuję z chorymi dziećmi). Z reguły, u dzieci, u których pojawiły się powikłania, w dalszych badaniach diagnostycznych wychodziło, że dziecko w chwili podawania szczepionki nie było zdrowe. Miałam też jednego pacjenta, którego matka była przeciwniczką szczepień. Trafił do mnie kilka lat po przechorowaniu odry z zaburzeniami mowy i całym szeregiem innych, dużo poważniejszych objawów. Niestety chłopiec już nie żyje.
      Dlatego, chociaż moja odpowiedź niekoniecznie jest na temat namawiam: szczepić.
      • sanrio Re: nie chcę zaszczepić dziecka 05.10.11, 17:58
        czy byłaś zaszczepiona przeciwko krztuścowi?
        • black-cat Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 12:33
          No byłam, tylko nie zostałam doszczepiona w wieku 5 lat. I złapałam, niestety.
    • sanrio dla fanatyczek szczepień 05.10.11, 21:31
      www.box.net/shared/gpjolj4389
      przeczytajcie, może skłoni was to do przemyśleń
      • sabciasal i? 05.10.11, 21:59
        przeczytałam. anonimowa to chyba strona. dlaczego te zapiski miałyby we mnie spowodować przemianę i wzbudzić wątpliwości co do szczepień? jeśli znajdę czas, opublikuję podobne wypociny na temat szkodliwości antybiotyków. z podobnymi przypisami. Albo szkodliwości witamin. albo życia w mieście. i co? będzie to miało jakąś wartość merytoryczną, medyczną? Raczej tylko taką, jak ten kawałek polecany przez ciebie.

        nie chcesz, nie szczep. zaryzykuj. ale nie powołuj się na absurdalne "autorytety" i nieistniejące dowody.
      • aretahebanowska Re: dla fanatyczek szczepień 05.10.11, 22:04
        A dlaczego ten ktoś, kto to stworzył nie podpisał się. Boi się, czy wstydzi?
        • sanrio Re: dla fanatyczek szczepień 06.10.11, 08:35
          podpisał się w innym miejscu, to, jak widzisz, jest pdf - autor jest znany z imienia i nazwiska - zresztą, nie o to chodziło aby czepiać się kto to napisał. Są przypisy, są źródła, są pytania do odpowiedzenia SOBIE, tylko i wyłącznie sobie. Nic mi do tego czy szczepicie czy nie, dla poznania innego punktu widzenia można i taką pozycję przeczytać.
          • duzeq Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 11:01
            Ja zaczelam czytac. Doszlam do punktu 5, a tam oczywiscie manipulacja na calego: "Tysiace rodzicow na swiecie alarmuje o powiklaniach (autyzm lub ADHD) nie uznanych przez urzednikow sluzb zdrowia, mimo iz POTWIERDZONYCH (wtf...?) przez WIELU (wtf....?) NIEZALEZNYCH (wtf....?) naukowcow i AUTORYTETY (wtf....?) w dziedzinie toksykologii i neurobiologii.

            Zerknelam z ciekawosci na przypis, majac nadzieje, ze znajde tam te POTWIERDZONE badania robione przez WIELU NIEZALEZNYCH naukowcow i AUTORYTETY i co widze ? "W Polsce takim autorytetem jest Majewska". Noz kurde, abstrahujac od tego, ze ta pani nie jest niezaleznych naukowcem - gdzie reszta niezaleznych autorytetow i wyniki badan....?

            Nieeee, dalej w bzdury nie bede brnela.
            • alucca Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 12:21
              A uważasz, że np. eksperci, którzy ustalają kalendarz szczepień w Polsce są niezależni i czy wierzysz, że eksperci, którzy badają bezpieczeństwo szczepień są niezależni?
              • duzeq Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 12:45
                Nice try.

                Ale jeszcze raz: "Tysiace rodzicow na swiecie alarmuje o powiklaniach (autyzm lub ADHD) nie uznanych przez urzednikow sluzb zdrowia, mimo iz POTWIERDZONYCH (wtf...?) przez WIELU (wtf....?) NIEZALEZNYCH (wtf....?) naukowcow i AUTORYTETY (wtf....?) w dziedzinie toksykologii i neurobiologii.

                Poniewaz delikatnie sugerujesz, ze eksperci, ktorzy badaja bezpieczenstwo nie sa niezalezni, to poprosze o te POTWIERDZONE przez WIELU NIEZALEZNYCH naukowcow badania.
                • alucca Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 14:20
                  ...no w Polsce raczej takich nie ma...
                  Polecam tę stronę insidevaccines.com/wordpress/
                  • duzeq Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 15:22
                    Ale jak to w Polsce nie ma, skoro jest Majewska...? Tutaj tez zadam ci zagadke: otoz wasz ulubiony autorytet antyszczepionkowy powiedzial na temat krztusca: "Z tych danych wynika, że w r. 2010 na krztusiec zachorowało w UE 15749 osób, z czego 3 zmarły. Około 82% osób, które zachorowały było zaszczepionych, co dowodzi, że szczepionki DTP/DTaP są mało skuteczne".
                    Teraz ja sobie poczytam BLOGA, a nie badania, ktory mi podrzucilas, a ty sie zastanow gdzie Majewska popelnia kardynalny blad logiczny i uprawia okrutna manipulacje, ktora potem czesc spolecznestwa lyka jak kaczka ziemniaki.
            • brak.polskich.liter Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 14:21
              duzeq napisała:

              > : "Tysiace rodzicow na swiecie alarmuje o powiklaniach (autyzm lub ADHD) nie uz
              > nanych przez urzednikow sluzb zdrowia, mimo iz POTWIERDZONYCH (wtf...?)

              Zaciekawilo mnie, czy to o VAERS chodzi (taka baza danych, zbierajaca dane o skutkach ubocznych szczepien) i czy to tam owe tysiace rodzicow alarmuje etc etc. Jesli tak, to mam zla wiadomosc - zgloszenia do VAERS nie sa monitorowane i zglosic mozna cokolwiek. Na przyklad to, ze szczepienie p/ko grypie zamienilo szczepionego w Hulka (jeden pan, nazwiskiem Jim Laidler, tak onegdaj zrobil i zgloszenie zostalo przyjete, jak najbardziej).

              Polecam to:

              scienceblogs.com/insolence/2008/01/how_vaccine_litigation_distorts_the_vaer.php
              • alucca Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 14:23
                brak.polskich.liter napisała:
                > Jesli tak, to mam zla wiadomosc - zgloszenia do VAERS nie sa monitorowane i zg
                > losic mozna cokolwiek. Na przyklad to, ze szczepienie p/ko grypie zamienilo szc
                > zepionego w Hulka (jeden pan, nazwiskiem Jim Laidler, tak onegdaj zrobil i zglo
                > szenie zostalo przyjete, jak najbardziej).
                Ciekawe, który lekarz zrobił sobie dowcip z tej bazy, bo tylko lekarz może dokonać zgłoszenia.
                • duzeq Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 15:03
                  Hmmm,
                  Proponuje znalezc formularz VAERS w internecie i dokladnie ogladnac sobie punkt 20.
                • kawka74 Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 17:09
                  tylko lekarz może doko
                  > nać zgłoszenia.

                  Nieprawda.
                  • duzeq Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 20:38
                    Nie podpowiadaj!
                    • kawka74 Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 20:48
                      Przepraaaaszaaam...
                      • duzeq Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 20:51
                        Wybaczam wink. Ja chce tak pedagogicznie- zeby dziewczeta troche w necie pogrzebaly i pomyslaly, a nie tak tylko CTRL+C - CTRL+V.
                        • kawka74 Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 21:04
                          Ależ to na tym polega - na przegrzebywaniu i wyciąganiu własnych wniosków. Czy to jest takie trudne?
                          Na stronie VAERS wszystko jest opisane, kto może zgłaszać, czemu służą te zgłoszenia, jak je traktować. Ale nie, pani Majewska bierze sobie dowolne dane, mnoży sobie przez dziesięć "bo tak", a potem sprzedaje jako szczepionkową masakrę. I weź tu ją traktuj, człowieku, poważnie. Tak robią szarlatani, a nie naukowcy.
                          • duzeq Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 21:12
                            Tak, tak, czytamy to samo zrodlo, ktore pokazalo, ze to mnozenie przez 10 to wishful thinking Majewskiej smile.
                            • kawka74 Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 21:23
                              To był dla mnie jeden z impulsów, żeby nie wierzyć antyszczepionkowcom. Kiedy po raz pierwszy czytałam prace dr Majewskiej (chyba zaczęłam od listu), pomyślałam, że nie miałam o tych 'faktach' pojęcia, że Majewska odkryła wielki przekręt, ale im więcej jej prac czytałam i sprawdzałam, tym bardziej byłam pewna, że jeśli chodzi o przekręty, to dr Majewska jest w nich całkiem niezła, lepsza od strasznych, skorumpowanych i podłych koncernów farmaceutycznych.
                              Potem już było tylko ciekawiej, przekopałam się przez PubMed (przy okazji weryfikowania informacji o tym, że lekarze jakoby nie szczepią swoich dzieci), przez gazylion badań, przez teksty podawane przez antyszczepionkowców jako dowody na szkodliwość szczepionek, które okazywały się czymś zupełnie innym, i tak dalej.
                              • duzeq Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 22:39
                                Ja sie tez przekopywalam przez rozne rzeczy. Zreszta zadalam kolezance alucca zagadke do rozwiazania (jedno zdanie Majewskiej, ktore jest nielogiczne i dlatego nieprawdziwe, a na jego podstawie rozwija sie niemal cala jej teza o krztuscu) i jak na razie cisza. Sadze, ze pytanie zostalo zadane na szczepienie.org badz innej astromarii i teraz kolezanka czeka na odpowiedz.

                                Ale ja jestem tez dzieckiem, ktore mialo zapalenie opon mozgowych po swince. Nie zycze nikomu tego, co przezyla moja matka. Ja zyje, glownie dlatego, ze naszpikowano mnie penicylina po uszy (przez co, jednakze, mialam inne problemy pozniej), moja mama za to zmienila kolor wlosow na siwy po moim pobycie w szpitalu. Nie zastanawialam sie dlugo nad MMR.
                                • cherry.coke Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 23:07
                                  Ja osobiscie znam faceta, ktory jest bezplodny na skutek swinki, a konkretnie poswinkowego zapalenia (bodajze) najadrzy.
                                • alucca Re: dla fanatyczek szczepień 08.10.11, 09:58
                                  Ja nie twierdzę, że prof Majewska jest nieomylna. W sieci jest też sporo nierzetelnych informacji dotyczących szkodliwości szczepień. To samo można zarzucić drugiej stronie tej dyskusji, bo aż roi się od materiałów, z których się dowiadujemy, że nie ma powikłań co jest ewidentnym kłamstwem.
                                  > Ale ja jestem tez dzieckiem, ktore mialo zapalenie opon mozgowych po swince. Ni
                                  > e zycze nikomu tego, co przezyla moja matka. Ja zyje, glownie dlatego, ze naszp
                                  > ikowano mnie penicylina po uszy (przez co, jednakze, mialam inne problemy pozni
                                  > ej), moja mama za to zmienila kolor wlosow na siwy po moim pobycie w szpitalu.
                                  Nie będę umniejszać cierpienia jakie wiązało się z powikłaniami Twojej choroby, ale i Ty nie rób tego samego gdy spotykasz się z cierpieniem i niepokojem rodziców, których dzieci ucierpiały po podaniu szczepionki.
                                  > Nie zastanawialam sie dlugo nad MMR.
                                  Będziesz się dziwiła odwrotnej decyzji matki dziecka, u którego po poprzedniej dawce wystąpiła np. padaczka?
                                  • duzeq Re: dla fanatyczek szczepień 08.10.11, 11:17
                                    > Ja nie twierdzę, że prof Majewska jest nieomylna. W sieci jest też sporo nierze
                                    > telnych informacji dotyczących szkodliwości szczepień. To samo można zarzucić d
                                    > rugiej stronie tej dyskusji, bo aż roi się od materiałów, z których się dowiadu
                                    > jemy, że nie ma powikłań co jest ewidentnym kłamstwem.

                                    Co innego nie byc nieomylnym, a co innego manipulowac cyframi, rozumiesz? To zdanie, ktore zadalam ci jako zagadke, to problem z matematyka na poziomie podstawowki. Pani M. jest profesorem czegos tam wiec tutaj o przypadkowym bledzie nie ma mowy.

                                    Podaj przyklad (ale nie z dyskusji internetowych, tylko z jakiegos normalnego, naukowego zrodla), w ktorym czarno na bialym jest napisane, ze po szczepionkach nie zdarzaja sie powiklania.

                                    > Nie zastanawialam sie dlugo nad MMR.
                                    > Będziesz się dziwiła odwrotnej decyzji matki dziecka, u którego po poprzedniej
                                    > dawce wystąpiła np. padaczka?

                                    Alez oczywiscie, ze nie - to powinno byc jasne. NIKT ze szczepiacych nie poddaje w watpliwosc ograniczenie szczepien kiedy dziecko moze miec jakies problmy z tego tytulu. NIKT ze szczepiacych nie jest na tyle ograniczony, zeby twierdzic, ze po szczepionce powiklania nie MOGA sie zdarzyc. Bo moga. Tu zachodzi tylko kwestia proporcji miedzy wystepowaniem powaznych powiklan poszczepiennych (nie mowie o wysypkach, goraczkach i innych pie...ch) a mozliwoscia wystepowania powiklan pochorobowych. Tutaj cyfry sa bezlitosne na korzysc szczepionek, sorry.
                                    Ponadto zauwaz, ze autorka watku nie chce szczepic " bo tak". Bo wiedzy nie ma zadnej (myli np. blonice z plonica) co oznacza, ze jedzie tylko na histerii antyszczepionkowej bez zadnego porzadnego uzasadnienia typu "moje dziecko po pierwszej dawce mialo np. drgawki".
                              • alucca Re: dla fanatyczek szczepień 08.10.11, 10:00
                                > Potem już było tylko ciekawiej, przekopałam się przez PubMed (przy okazji weryf
                                > ikowania informacji o tym, że lekarze jakoby nie szczepią swoich dzieci)
                                Też nie wierzyłam. Potwierdziła to lekarka w konsultacyjnym punkcie ds szczepień.
                                Teraz sama znam już takich lekarzy, ale prawo nakazuje lekarzowi informować tylko o zaletach szczepień, więc nie dziwi, że nie dzielą się tym z pacjentami...
                                • kawka74 Re: dla fanatyczek szczepień 08.10.11, 13:57
                                  > Też nie wierzyłam. Potwierdziła to lekarka w konsultacyjnym punkcie ds szczepie
                                  > ń.

                                  Ale to nie jest kwestia wiary, tylko cyferek.
                                  Lekarka w konsultacyjnym punkcie szczepień to tylko lekarka w konsultacyjnym punkcie szczepień.

                                  > Teraz sama znam już takich lekarzy

                                  A ja znam takich, którzy szczepią na wszystko. Sama widzisz, że pod tramwaj można podłożyć takie argumenty.
                              • brak.polskich.liter Re: dla fanatyczek szczepień 08.10.11, 11:03
                                kawka74 napisała:

                                > jeśli chodzi o przekręty, to dr Majewska jest w nich całkiem niezła, lepsza od s
                                > trasznych, skorumpowanych i podłych koncernów farmaceutycznych.

                                Nieco offtopicznie: zastanawia mnie, jak nikle pojecie o przemysle farmaceutycznym i glownych generatorach zyskow w tymze przemysle trzeba miec, zeby sadzic, ze sprzedaz szczepionek to taka zarabista zyla zlota dla koncernow. Argument ekonomiczny przewija sie czesto-gesto w dyskusjach o szczepionkach i wedlug fanow Spiskowej Teorii Zuej Bigpharmy zalecenia szczepien maja byc produktem skorumpowanych konowalow i chciwosci przebrzydlych firm farmaceutycznych.
                                Tymczasem to, co faktycznie stanowi zyle zlota dla koncernow farmaceutycznych, to leki stosowane w chorobach przewleklych. Chorobach, ktore nie zabijaja pacjenta od razu, a ktore trzeba przyjmowac ciagle (np. nadcisnienie, hipercholesterolemia, cukrzyca II), stanach niespecjalnie groznych dla zycia, ale na tyle upierdliwych, ze pacjent ma motywacje, zeby jednak cos lyknac (alergie), chorobach afektywnych, ktore maja tendencje do nawrotow (depresje, stany lekowe). No i terapie antynowotworowe, leki antyretrowirusowe i - ciekawostka - leki stosowane przy zaburzeniach erekcji (Viagra, Levitra, Cialis i wszelkie inne generyki sildenafilu). To sa zyly zlota. Szczepionki przyjmowane raz na n lat, czy wrecz jednorazowo, czy antybiotyki - przyjmowane rzadko i przez krotki okres czasu zylami zlota nie sa (wyjatek - szczepionka p/grypie). Moglyby sie takowymi stac w przypadku jakiejs fajnej epidemii - i tu ogromna nadzieja Zuej BigPharmy sa rozmaite antyszczepionkowe scierwa tongue_out
                                • kawka74 Re: dla fanatyczek szczepień 08.10.11, 14:03
                                  Jeden cwaniak rzucił hasło, a żuczki to powtarzają jak mantrę. Bo żuczki nie widzą, że różni odtruwacze ze szczepień, oczyszczacze, "fachowcy" od medycyny naturalnej trzepią na ich naiwności kasę, aż szum idzie. Ale nie, przecież tylko koncerny są chciwe.
                                • mia_siochi Re: dla fanatyczek szczepień 08.10.11, 19:21
                                  > ciekawostka - leki stosowane
                                  > przy zaburzeniach erekcji (Viagra, Levitra, Cialis i wszelkie inne generyki si
                                  > ldenafilu).

                                  Gwoli ścisłości: Levitra i Cialis to nie są generyki sildenafilu wink
                                  • brak.polskich.liter Re: dla fanatyczek szczepień 08.10.11, 20:00
                                    Pardon, szybko klepalam i papka wyszla. Bez "wszelkie inne" mialo byc w tym zdaniu. Chodzilo mi o sildenafil, vardenafil i tadalafil - wsystkie tsy raczej profitotworcze, ale te 2 ostatnie nie sa generykami sildenafilu, ofkors.
                                    Kajam sie. Gwoli scislosci wink
                            • alucca Re: dla fanatyczek szczepień 08.10.11, 10:25
                              > Tak, tak, czytamy to samo zrodlo, ktore pokazalo, ze to mnozenie przez 10 to wi
                              > shful thinking Majewskiej smile.
                              Te liczby mają swoje źródło i pochodzą od FDA.
                              • duzeq Re: dla fanatyczek szczepień 08.10.11, 11:03
                                Eeee, skad? Wiesz co, ja wiem co to jest FDA, ale prosze pokaz mi jakis namacalny dowod nie rzucajac przy tym linkiem do jakiegos ogolnego bloga, tylko przeklej tekst mowiacy o uzasadnionym mnozeniu przez 10 i podaj zrodlo. Jak juz to zrobisz, ja ci tez pokaze skad przyszlo.
                                • duzeq Re: dla fanatyczek szczepień 08.10.11, 19:22
                                  I cisza zapdla.
                                  Eeehh, pokolenie kopiuj-wklej....
                              • kawka74 Re: dla fanatyczek szczepień 08.10.11, 13:58
                                Konkrety by się przydały.
      • gemmavera Re: dla fanatyczek szczepień 05.10.11, 22:24
        "dla fanatyczek szczepień" ??

        Między zwolennikiem a fanatykiem jest spora różnica.
      • kawka74 Re: dla fanatyczek szczepień 05.10.11, 23:32
        Jeśli ktoś nie jest przeciwnikiem szczepień, nie oznacza, że jest ich fanatycznym zwolennikiem.
        Jeśli ktoś nie potępia szczepień w czambuł, nie oznacza, że wie dużo mniej, niż przeciwnicy; dość często wie więcej, bo udało mu się wyjść poza paplaninę dr Majewskiej.
        Na podstawie książki, o której pisałaś, i innych tekstów antyszczepionkowych widać dobrze, że fakty poddaje się mniej lub bardziej prymitywnej obróbce, a potem podaje odpowiednio przyprawiony pasztecik, który matki łykają jak gęś kulki i dostają zawału serca przed każdym szczepieniem. Albo nie szczepią wcale głuchnąc na jakiekolwiek argumenty niezgodne z podjętą decyzją, żeby tylko nie wprowadzać niepotrzebnego dysonansu poznawczego.
        • sanrio Re: dla fanatyczek szczepień 06.10.11, 08:39
          nie zgodzę się z tobą. To nie są żadne wypociny, to jest punkt widzenia, jeśli zapoznałaś się z tym tekstem to wiesz, że autor do niczego nie namawia, nie zachęca - on skłania do zastanowienia się a to nie boli. Mnie skłoniło to do zastanowienia się i właśnie się zastanawiam, rozmawiam w przychodni o tej sprawie, pytam o stosowane szczepionki, szukam informacji. Większa ilość wiedzy jest lepsza niż jej całkowity brak. A, jak już wcześniej wspominałam, ja was nie namawiam do nie-szczepienia, pytanie główne dotyczyło konsekwencji nie poddania się szczepieniusmile
          • kawka74 Re: dla fanatyczek szczepień 06.10.11, 08:53
            >To nie są żadne wypociny, to jest punkt widzenia,

            Jakie podstawy ma ten punkt widzenia?

            Większa ilość wiedzy je
            > st lepsza niż jej całkowity brak.

            Absolutnie się zgadzam i dlatego nie unikam szczepień.

            ja was nie
            > namawiam do nie-szczepienia,

            Jeszcze tego by brakowało ;p
            Ilekroć czytam jakiekolwiek informacje czy nawoływania do nieszczepienia, okazuje się, że autorzy (świadomie lub nie) manipulują tekstami naukowymi, wynikami badań, wycinają, pomijają, przeinaczają. Dlatego należy, jeśli ktoś chce się czegoś dowiedzieć, szukać informacji na własną rękę w bazach typu PubMed i samodzielnie wyciągać wnioski, a nie przyjmować czyjeś wnioski za prawdę.

            dotyczyło konsekwencji nie poddania
            > się szczepieniusmile

            Konsekwencje administracyjne, o które zapewne Ci chodziło, są żadne.
            Konsekwencje zdrowotne bierzesz pod uwagę?
            • alucca Re: dla fanatyczek szczepień 06.10.11, 09:18
              > Konsekwencje administracyjne, o które zapewne Ci chodziło, są żadne.
              > Konsekwencje zdrowotne bierzesz pod uwagę?
              Tak? 10 000 zł ściągnięte z konta to według Ciebie żadne konsekwencje? To są metody rodem z poprzedniego ustroju, ale to się zmieni, bo rodzice już przestali siedzieć cicho i godzić się na takie traktowanie.
              Co do konsekwencji zdrowotnych trzeba wziąć pod uwagę np., że to szczepieni przeciwko krztuścowi są źródłem transmisji tej choroby. cid.oxfordjournals.org/content/38/4/502.long

              • kawka74 Re: dla fanatyczek szczepień 06.10.11, 09:44
                > Tak? 10 000 zł ściągnięte z konta to według Ciebie żadne konsekwencje?

                I słusznie, niestety takich przypadków jest niewiele.
                Są realne, udokumentowane powody do nieszczepienia albo odwlekania szczepień - jest wskazanie od lekarza, nie ma kary. Proste.

                >Co do konsekwencji zdrowotnych trzeba wziąć pod uwagę np., że to szczepieni przeciwko krztuścowi są źródłem transmisji tej
                choroby

                I?
              • duzeq Re: dla fanatyczek szczepień 07.10.11, 22:45
                A tak z jeszcze z ciekawosci: na ile jestes w stanie strescic przytaczane badania? Na ile je rozumiesz? Co jest w nich kwintesencja?
                Pytam, bo zaprawde nie sadze, zeby osoba, ktora pyta arete : "<jeszcze tak z ciekawości: po czym można poznać, że jedne prace są poparte badaniami a inne nie, skoro oba przypadki powołują się na badania? Tak pytam, bo pan Sinclair też właśnie powołuje się na badania. A potępiacie go>" jest w stanie sama cokolwiek z zalinkowanego artykulu zrozumiec.
            • sanrio Re: dla fanatyczek szczepień 06.10.11, 20:13
              > Konsekwencje zdrowotne bierzesz pod uwagę?

              oczywiście. Rozważam za i przeciw.
          • aretahebanowska Re: dla fanatyczek szczepień 06.10.11, 09:04
            Wiesz, co do jak największej ilości wiedzy to się zgadzam - tylko że ten argument to nie do mnie. Ja żyję z tego żeby jak najwięcej wiedzieć. Dlatego czytam przede wszystkim porządne naukowe, poparte badaniami prace.
            • sanrio Re: dla fanatyczek szczepień 06.10.11, 20:17
              > Wiesz, co do jak największej ilości wiedzy to się zgadzam - tylko że ten argume
              > nt to nie do mnie.

              zgodzę się - to było do Kawkitongue_out

              Ja żyję z tego żeby jak najwięcej wiedzieć.

              masz na myśli zawodowo? a czym się zajmujesz jeśli wolno spytać?
              i jeszcze tak z ciekawości: po czym można poznać, że jedne prace są poparte badaniami a inne nie, skoro oba przypadki powołują się na badania? Tak pytam, bo pan Sinclair też właśnie powołuje się na badania. A potępiacie go.
              • aretahebanowska Re: dla fanatyczek szczepień 06.10.11, 20:49
                Uczę biochemii na uniwersytecie medycznym. Trzeba czytać nie opracowania artykułów naukowych a same artykuły. Przedstawiające konkretne badania, o porządnej metodologii (z jej dokładnym opisem), statystyce, i co bardzo ważne - recenzowane, czyli po prostu sprawdzone pod kątem poprawności przez innych naukowców. Po to są recenzje by wyłapać błędy (bądź wypaczenia) w metodyce, by nie doszło do wyciągania pochopnych wniosków. Uzyskane wyniki powinny być możliwe do powtórzenia przez innych badaczy (mówię o pracach doświadczalnych).
      • aurita dla tych co maja urojone obawy 06.10.11, 08:08
        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/
        to sa zrodla naukowe a nie jakies pokatne strony www ktore KAZDY moze w necie umiescic!
        • alucca Re: dla tych co maja urojone obawy 06.10.11, 09:10
          aurita napisała:

          > www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/
          > to sa zrodla naukowe a nie jakies pokatne strony www ktore KAZDY moze w necie u
          > miescic!
          Autor strony, do której link podałam wcześniej korzystał właśnie z tych źródeł, ale najwidoczniej jej nie czytałaś...
          • aurita Re: dla tych co maja urojone obawy 06.10.11, 14:09
            no tak, jeszcze trzeba rozumiec CO sie czyta a z tym juz moze byc gorzej u domoroslych lekarzy
      • woman_in_love ale ty sanrio gadasz jak potluczona 07.10.11, 14:34
        Tak samo jesli jakas czesc populacji jest uczulona na penicyline, ba, nawet tysiace umarly (to udowodnione!) na skutek powiklan po jej podaniu, to nie bedziesz dzieciom podawac antybiotykow?

        Wiadomo, że szczepionka takze moze zaszkodzic, ale po to się robi rozne proby czy badania by uniknac takich sytyuacji. Zamiast dorabiac ideologie do swych chorych pomyslow, to moze pojdz do lekarza i wezcie pod jego kontrola szczepionki.
        • sanrio oczywiście, że nie daję antybiotyków 07.10.11, 19:43
          z powodu, który podałaś i szeregu innych. Zresztą - póki co nie było takiej potrzeby, córka jest uodparniana od niemowlęctwa i naprawdę świetnie sobie radzi z chorobami typu przeziębienie, angina itp.
          • duzeq Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 07.10.11, 20:48
            Rany boskie.
            Moja corka, zaszczepiona, dala sobie swietnie rade z chorobami typu przeziebienie, pseudokrup i takie tam. Z angina tez dala swietnie rade, bo to taka wirusowka byla. Podobnie jak w twoim przypadku. A na wirusy antybiotyku sie nie podaje.

            Nie wiem czy twoja corka byla szczepiona DTP, ale modl sie, zeby nie dopadl jej ten rodzaj anginy BAKTERYJNEJ, ktora nazywa sie blonica. Podejrzewam, ze przestalabys natychmiast lekka reka pisac o tym jak to uodparniana od niemowlectwa (czym? dieta?) corka swietnie sobie z angina poradzila.
          • dziennik-niecodziennik Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 07.10.11, 22:58
            pozostaje życzyc Ci bardzo zdrowego dziecka.

            bo tacy hej do przodu to są ludzie tylko do pierwszej powaznej choroby.
          • wikula23 Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 00:00
            Przepraszam bardzo, że się wtrącę, ale wychodzi na to, że Twoje dziecko nigdy anginy nie miało, bo angina w rozumieniu medycznym to choroba bakteryjna i niestety wtedy potrzebny jest antybiotyk.
            Dyskutować na temat słuszności szczepień nie będę bo jestem jednostronnie ukierunkowana w tej sprawie. Moje dziecko i ja bujamy się po zwykłej szkarlatynie(którą wywojuje ten sam typ paciorkowca co anginę), którą przeszła bezobjawowo, jakieś 5 miesięcy, póki co "tylko" kłębuszkowe zapalenie nerek, reumatoidalne zapalenie stawów.
            Nie szczep swojego dziecka droga wolna, tylko nie miejcie żadnych kontaktów z innymi ludzmi
            • sanrio Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 10:09
              czy mi się wydaje, czy wy mi próbujecie wmówić jeszcze konieczność podawania antybiotyków? tak, znam takie matki i lekarzy, którzy na wszystko mają jedną odpowiedź: antybiotyk, a potem szczepić! na wszystko szczepić!
              ja do takowych nie należę i moja sprawa.
              W mojej rodzinie (z mojej strony, nadmienię, bo zaraz ktoś się uczepi teściowej) chociażby nie było przypadków poważnych, zakaźnych chorób - więc nawet tylko ze statystycznego punktu widzenia patrząc - odsetek ludzi chorujących np.na błonicę jest dość niski.
              • dziennik-niecodziennik Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 10:41
                > czy mi się wydaje, czy wy mi próbujecie wmówić jeszcze konieczność podawania an
                > tybiotyków? tak, znam takie matki i lekarzy, którzy na wszystko mają jedną odpo
                > wiedź: antybiotyk, a potem szczepić! na wszystko szczepić!

                nie na wszystko, ale na określone sytuacje.
                Ty tak ze skrajności w skrajnosc - Ty antybiotyków wcale, a inni na wszystko. antybiotyki stosuje się w uzasadnionych przypadkach i są wtedy często lekami ratujacymi życie.
                nie będę Ci życzyła żebyś się przekonała bo nie życzę źle Twojemu dziecku, ale życie jest akie jest, wiec predzej czy pozniej niestety staniesz w obliczu takiego wyboru.
                • sanrio Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 11:22
                  napisałam, że znam matki i lekarzy, którzy na wszystko mają odpowiedź: antybiotyk, a nie, że wszyscy dają antybiotyki nawet na wirusy. Dostrzegasz subtelną różnicę?
                  Uważam, że w przypadku wielu chorób dziecięcych nie ma potrzeby antybiotykoterapii, jednak wiem i rozumiem, że są choroby, na które tylko antybiotyk pomoże. Nie neguję tego
                  Póki co nie było potrzeby, nie mówię, że nie będzie, ale jakoś mi się dzieciak parę dobrych lat uchował i tak, między innymi za sprawą odpowiedniego odżywiania, uodparniania, hartowania i, o zgrozo!, długiego karmienia piersią.
                  Wygląda na to, że wydaje wam się niemożliwe uchronić dziecko przed chorobami w sposób naturalny i w naturalny sposób z tych chorób je wyprowadzać, że nie trzeba ślepo wierzyć w siłę szczepień (i nie mam tu na myśli tylko DPT i polio, tysiące ludzi szczepi się przeciw ospie, grypie świńskiej, ptasiej i innych cudów) tylko racjonalnie podchodzić do kwestii, o których pisała Alucca, a których, pozwólcie, nie będę już w tym miejscu powtarzała.
                  • duzeq Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 13:18
                    > Póki co nie było potrzeby, nie mówię, że nie będzie, ale jakoś mi się dzieciak
                    > parę dobrych lat uchował i tak, między innymi za sprawą odpowiedniego odżywiani
                    > a, uodparniania, hartowania i, o zgrozo!, długiego karmienia piersią.

                    Odpornosc mozna wzmocnic i pewnie to zrobilas. Ale sama dieta + dlugie cyckowanie nie uchroni twojego dziecka przed chorobami. Poza tym tu powinnas podac jeszcze ile lat ma twoje dziecko i ile lat chodzi do zlobka/przedszkola.

                    > Wygląda na to, że wydaje wam się niemożliwe uchronić dziecko przed chorobami w
                    > sposób naturalny i w naturalny sposób z tych chorób je wyprowadzać, że nie trze
                    > ba ślepo wierzyć w siłę szczepień (i nie mam tu na myśli tylko DPT i polio, tys
                    > iące ludzi szczepi się przeciw ospie, grypie świńskiej, ptasiej i innych cudów)
                    > tylko racjonalnie podchodzić do kwestii, o których pisała Alucca, a których, p
                    > ozwólcie, nie będę już w tym miejscu powtarzała.

                    No to jeszcze raz: nikt tutaj nie watpi, ze odpowiednie odzywianie etc (metody naturalne) wspomagaja odpornosc. Ale ja nie widze w twoim rozumowaniu wielkiej racjonalnosci dlatego, ze jezeli twoje dziecko nie choruje czesto to w pewnej mierze zawdziecza to genom, w pewnej mierze cyckowaniu, hartowaniu i diecie, a w duzej mierze temu, ze znakomita wiekszosc dzieci jest zaszczepiona i epidemie nie wystepuja. Karta przetargowa mogloby byc ewentualnie lajtowe przejscie przez polio i krztusiec, a nie jakies przeziebienia czy wirusowe anginy.
                    • sanrio Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 13:29
                      > No to jeszcze raz: nikt tutaj nie watpi, ze odpowiednie odzywianie etc (metody
                      > naturalne) wspomagaja odpornosc. Ale ja nie widze w twoim rozumowaniu wielkiej
                      > racjonalnosci dlatego, ze jezeli twoje dziecko nie choruje czesto to w pewnej m
                      > ierze zawdziecza to genom, w pewnej mierze cyckowaniu, hartowaniu i diecie, a w
                      > duzej mierze temu, ze znakomita wiekszosc dzieci jest zaszczepiona i epidemie
                      > nie wystepuja. Karta przetargowa mogloby byc ewentualnie lajtowe przejscie prz
                      > ez polio i krztusiec, a nie jakies przeziebienia czy wirusowe anginy.


                      no właśnie powtórzyłaś to, co i ja mówię. I to jest racjonalne, szereg czynników ma wpływ na fakt, że mała nie choruje i na to, że nie widzę w tym konkretnym przypadku KONIECZNOŚCI zaszczepienia. Dla mnie wprowadzanie otoczonych chemią i konserwantami wirusów do organizmu zdrowego dziecka, , ot tak, z klucza, bo każdy MUSI być zaszczepiony jest chybionym pomysłem.
                      • duzeq Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 13:34
                        Nie. Najpierw odpowiedz na pytanie ile lat ma twoje dziecko i ile lat chodzi do zlobka/przedszkola, bo jakos ci to umknelo.

                        I nie, nie powtorzylam tego co ty mowilas. Szereg czynnikow moze miec wplyw na to, ze twoje dziecko ma podwyzszona odpornosc, ale jak juz mowilam, twoja jedyna karta przetargowa swiadczaca o wyjatkowej odpornosci osiagnietej za pomoca naturlanych metod byloby lajtowe przejscie polio i krztusca.

                        I takie pytanie - pojechalabys do Afryki, do regionow gdzie polio wystepuje z niezaszczepionym dzieckiem? Tak z reka na sercu.
                        • sanrio Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 14:41
                          > Nie. Najpierw odpowiedz na pytanie ile lat ma twoje dziecko i ile lat chodzi do
                          > zlobka/przedszkola, bo jakos ci to umknelo.

                          co to za forma w ogóle? Przesłuchanie?
                          Jesteś bystrą dziewczynką, powinnaś wiedzieć w jakim wieku szczepi się dzieci na DTP i polio i wywnioskować z mojej wypowiedzi wcześniej że "parę lat się uchowało od chorowania", że niemowlęciem nie jest więc jakby nie ma zbyt wiele opcji do wyboru.
                          Do placówki oświatowej uczęszcza 3 rok, a co?
                          • duzeq Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 14:49
                            Pare lat (chociaz powinno oznaczac dwa lata) oznaczac moze 2, 5 albo i 6. Wrozka nie jestem.
                            I nic, chcialam tak sobie podpytac ile czasu spedzilo z toba w domu. Wtedy lepiej widac o czym my w ogole mowimy.

                            Tyle ze znowu nie odpowiedzialas na kolejne pytanie czy pojechalabys z niezaszczepionym dzieckiem w regiony gdzie wystepuje polio.
                            • sanrio Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 19:25
                              weź mnie nie rozśmieszaj, co to ma znaczyć: "znowu nie odpowiedziałaś na kolejne pytanie"??? EOD
                              • duzeq Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 19:34
                                Nie odpowiedzialas na proste pytanie czy pojechalabys z niezaszczepionym dzieckiem gdzies, gdzie polio nadal wystepuje. Nie wiem dlaczego cie to smieszy, ale w sumie odpowiedz jest prosta: nie, nie pojechalabys. Tu ci sie konczy to twoje bunczuczne zapewnianie jaka to swietna ochrona jest cycek+ dieta, co?
                                Mozesz pasozytowac na tych 80%-90%, ktore szczepia i ktore zapewniaja twojemu dziecku brak epidemii takiego polio czy glupiej rozyczki. Ale wtedy badz wdzieczna i nie chrzan takich glupot jak w tym watku.
                                Co to jest EOD? Ja znam tylko EOT.
                      • cherry.coke Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 13:36
                        > no właśnie powtórzyłaś to, co i ja mówię. I to jest racjonalne, szereg czynnikó
                        > w ma wpływ na fakt, że mała nie choruje i na to, że nie widzę w tym konkretnym
                        > przypadku KONIECZNOŚCI zaszczepienia. Dla mnie wprowadzanie otoczonych chemią i
                        > konserwantami wirusów do organizmu zdrowego dziecka, , ot tak, z klucza, bo ka
                        > żdy MUSI być zaszczepiony jest chybionym pomysłem.

                        Czyli zgadzasz sie z tym, ze to szczepienia i eliminacja epidemii w populacji przyczyniaja sie do dotychczasowego zdrowia twojego dziecka, ale ty swojego im nie poddasz? To tak a propos pasozytowania smile

                        Zreszta sama logika twierdzenia "do tej pory nie chorowala, wiec nie widze sensu szczepien" zasluguje na podkreslenie.
                      • jowita771 Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 16:24
                        > szereg czynnikó
                        > w ma wpływ na fakt, że mała nie choruje i na to, że nie widzę w tym konkretnym
                        > przypadku KONIECZNOŚCI zaszczepienia. Dla mnie wprowadzanie otoczonych chemią i
                        > konserwantami wirusów do organizmu zdrowego dziecka, , ot tak, z klucza, bo ka
                        > żdy MUSI być zaszczepiony jest chybionym pomysłem.

                        Nie łapiesz jednego, spora część populacji MUSI być zaszczepiona, żeby to działało. Są dzieci, które nie mogą być zaszczepione, ale naprawdę nie mogą, a nie dlatego, że mamuśce szkoda wprowadzać złą szczepionkę do ich organizmu. I dlatego te pozostałe, te które mogą, powinny być zaszczepione, wtedy skorzystają wszystkie. Jak będzie więcej takich matek, jak Ty, to szczepienie dzieci normalnych matek może okazać się nieskuteczne.
                  • cherry.coke Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 13:22
                    > Wygląda na to, że wydaje wam się niemożliwe uchronić dziecko przed chorobami w
                    > sposób naturalny i w naturalny sposób z tych chorób je wyprowadzać, że nie trze
                    > ba ślepo wierzyć w siłę szczepień (i nie mam tu na myśli tylko DPT i polio, tys
                    > iące ludzi szczepi się przeciw ospie, grypie świńskiej, ptasiej i innych cudów)
                    > tylko racjonalnie podchodzić do kwestii, o których pisała Alucca, a których, p
                    > ozwólcie, nie będę już w tym miejscu powtarzała.

                    Naturalne chronienie i wyprowadzanie z polio, tezca, krztusca i blonicy... Dieta i miloscia. Wiele lat juz czytam to forum, ale ciagle mnie czasem cos zadziwi. A to pewnie dzieci beda odpowiadac za durnote rodzicow (najczesciej matek niestety, tak jak matki prowadzaja do szeptunek). Za chwile ktos zweszy kase na zdrowaskach w piecu i bedzie nowa moda.

                    Ludziom sie w dupach poprzewracalo i tyle. Jak jedna z druga nie widziala za wlasnego zycia przypadkow polio czy tezca, to nie jest w stanie w swoim ograniczonym umysle polaczyc tego faktu z wieloletnim dzialaniem szczepionek, tylko wierzy naiwnie, ze to zrobilo sie samo, a teraz chca truc jej dzieciatko, ale ona je obroni. A wyjedz sobie kobito ze swoim wykarmionym, naturalnie odpornym dzieciatkiem na tereny z polio i zobaczymy, jak bedziesz spiewac i czy przypadkiem nie wolalabys popasozytowac znowu na zaszczepionej populacji.
              • alucca Re: oczywiście, że nie daję antybiotyków 08.10.11, 10:52
                Antybiotyki powinny być stosowane w ostateczności gdy zawiodą inne metody mniej szkodliwe dla organizmu. Ich nadużywanie powodzi do lekooporności bakterii co jest dużym problemem zauważonym przez lekarzy i naukowców.
                Warto przeczytać: zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,8669687,Naduzywanie_antybiotykow_zmniejsza_ich_skutecznosc.html
              • zawsze-soffie czy ty naprawdę jestes taka tepa czy tylko udajesz 08.10.11, 15:37
                ??????

                Moja cierpliwość na głupotę ma jakieś granicę.

                Tak, istoto bezrozumna jest konieczność podawania ANTYBIOTYKÓW !!!! i nikt nie twierdzi że zawsze i wszędzie przy byle kichnięciu czy kaszlnięciu! Są sytuacje kiedy twoja niby silna słodka nieskażona chemią dzidzia sobie sama z infekcją nie poradzi i żadne ziółka, cycek nie pomoże! Chryste! Co trzeba mieć w mózgu żeby takiej oczywistości nie wiedzieć?

                Nikt też nie namawia do szczepień na wszystko od straczki po czkawkę.

                Tak więc, TAK wydaję ci się że ktoś ci coś wmawia tak jak wydaje ci się że jesteś taka mądra.

                "W mojej rodzinie (z mojej strony, nadmienię, bo zaraz ktoś się uczepi teściowej
                > ) chociażby nie było przypadków poważnych, zakaźnych chorób - więc nawet tylko
                > ze statystycznego punktu widzenia patrząc - odsetek ludzi chorujących np.na bło
                > nicę jest dość niski."

                A niby dlaczego jest taki niski? Pomyśl choć przez sekundę bo to nie boli! Czyżby choroba jedna z drugą która zabijała tłumy ludzi stwierdziła nagle:

                " AAAA, jesteście tacy fajni więc dam wam spokój i pójdę się panoszyć do Azji "

                albo

                "och, myjecie łapki 5 razy dziennie, sracie do złotych sedesów, wiec nic tu po mnie"


                Nie przemknęło ci nawet przez chwilę po tej głowie ( z nie wiadomo czym w środku) że to, że mamy taki niski odsetek występowania tych chorób to skutki szczepionki? Nie dało ci do myślenie że na zachodzie moda na nieszczepienie dzieci od razu dała wzrost zachorowań?

                Powiem ci więcej. Dopóki między nami jest takich bezmyślnych istot jak ty kilka na krzyż to odsetek ludzi chorujących na błonnicę i inne będzie dosyć niski bo sobie żerujesz na ludziach którzy myślą. Gorzej jak twoja dzidzia zachoruje bo z Azji czy innego kraju 3 świta przyjedzie taka jak ty ze swoją nieskażoną szczepieniem dzidzią i przywlecze " niespodziankę". Swoją drogą dałabyś się bawić swojemu kontaktować z taką podróżniczką z Azji, Afryki itp? Zapewne tak, wszak nie ma się czego bać - oni tam chorują ale przecież dasz dziecku cyca, poklepiesz gałązka zielną i po problemie - będziesz się śmiać przy kominku z głupiej choroby.
    • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 00:35
      sanrio napisała:

      > przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi oraz polio - czy wiecie co może mi za to
      > "grozić"?
      Jeśli masz na myśli grzywnę to zależy gdzie mieszkasz, bo nie w każdym mieście są nadgorliwi urzędnicy. W ostatnim czasie grzywny były nakładane w Łodzi, Krakowie i Zielonej Górze w kwocie do 500 zł jednorazowo, jednak przepisy mówią, że mogą być nałożone jednorazowo do 10 000 zł, łącznie do 50 000 zł.
      W naszym kraju są łamane podstawowe prawa i wolności człowieka i miejmy nadzieję, że w końcu uda się to ukrócić.
      • aurita Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 08:10
        Twoja wolnosc konczy sie tam gdzie zagrazasz drugiemu czlowiekowi.
        Zabijac tez nie wolnoo i to sie raczej nie zmieni. Dzieki takim "wolnym" ptaszkom w Szwajcarii mieli ostatnio epidemie swinki. w XXI wieku!!!!! i to dlatego ze jakas pancia cos w necie przeczytala....
        • sanrio Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 08:42
          no i co z tą świnką???
          czy to jest śmiertelna choroba? O ile sobie przypominam nasze pokolenie masowo chorowało na świnkę, różyczkę i ospę - nie znam przypadków (osobiście) powikłań pochorobowych, za to znam poszczepienne.
          • aretahebanowska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 09:01
            O ile sobie przypominam nasze pokolenie masowo
            > chorowało na świnkę, różyczkę i ospę - nie znam przypadków (osobiście) powikłań
            > pochorobowych, za to znam poszczepienne.
            A ja nie znam poszczepiennych za to znam pochorobowe. I o czym to świadczy? I kto powiedział, że świnka jest chorobą śmiertelną ? Może być choć to chyba bardzo rzadkie - można sobie za to rozkosznie ogłuchnąć co spotkało np. moją osobistą ciotkę. Mówię ci - raj nie życie.
            • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 09:12
              A jaki był stan ciotki przed zachorowaniem, jak się żywiła, jak dbała o higienę?
              • kawka74 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 09:15
                Zapewne nie myła uszu.
                • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 02:38
                  kawka74 napisała:

                  > Zapewne nie myła uszu.
                  Albo co bardziej prawdopodobne miała niedobory przez nieodpowiednią dietę.
                  • aretahebanowska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 09:37
                    No oczywiście - porażenie nerwu słuchowego jest skutkiem nieodpowiedniej diety. To całe społeczeństwo żyjące w tamtych czasach powinno być głuche - bo to słabe czasy były. ciekawa jestem co należy jeść żeby nie poraziło.
                    • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 10:40
                      > No oczywiście - porażenie nerwu słuchowego jest skutkiem nieodpowiedniej diety.
                      > To całe społeczeństwo żyjące w tamtych czasach powinno być głuche - bo to słab
                      > e czasy były. ciekawa jestem co należy jeść żeby nie poraziło.
                      Pełnowartościowa dieta jest jednym z głównych czynników decydujących o odporności organizmu i tego jak radzi sobie z chorobami. Czyżbyś tego nie wiedziała?
                      • aretahebanowska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 11:08
                        Jak zachorowała to znaczy, że nie była na tę świnkę odporna. To chyba jasne. Mówimy o tym co się stało po zachorowaniu. Nawet teraz wśród osób chorujących na świnkę - bo nadal takie są, trafia się spora ilość z powikłaniami. Ten procent powikłań jest od wielu wielu lat bardzo podobny, mimo polepszających się warunków higienicznych i teoretycznie lepszego odżywiania. Jeśli chcesz wierzyć, że pełnowartościowa dieta uchroni Cię przed polio, dyfterytem, tężcem czy nawet "głupią" świnką, to wierz.
                        • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 12:19
                          > Jak zachorowała to znaczy, że nie była na tę świnkę odporna.
                          Ale jak ją przeszła i czy były powikłania zależy już od kondycji jej organizmu. To nie kwestia wiary, ja wiem, że pełnowartościowa dieta matki w ciąży ma wpływ na przyszłą odporność dziecka, pełnowartościowa dieta dziecka, a później dorosłego ma decydujący wpływ na to jak się przechodzi choroby i czy są powikłania.
                          • aretahebanowska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 12:44
                            Dlaczego pomimo zmian dotyczących higieny i jakości odżywiania, procent powikłań (nie zachorowań) nadal jest stosunkowo wysoki?
                            • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 13:49
                              aretahebanowska napisała:

                              > Dlaczego pomimo zmian dotyczących higieny i jakości odżywiania, procent powikła
                              > ń (nie zachorowań) nadal jest stosunkowo wysoki?
                              Można przypuszczać, że dotyczą one np. nie karmionych piersią niemowląt (i karmionych przez matki które nie przeszły naturalnie infekcji) i osób, które jedzą wysoko przetworzone, niepełnowartościowe pożywienie jak również osób z wrodzonymi niedoborami odporności. Wystarczy rozejrzeć się co ludzie kupują w sklepach... Komentarz jest zbędny.
                              • aretahebanowska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 15:30
                                Zlituj się. Moja ciotka urodziła się kilka lat przed wojną. Zaręczam Ci też, że nie ma niedoborów odporności, bo generalnie nie choruje, choć ma prawie 80 lat. Jeszcze za mojego dzieciństwa mało jadło się produktów przetworzonych, a na świnkę chorowano masowo, więc przypadków matek nieuodpornionych było stosunkowo mało.
                                • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 09:51
                                  aretahebanowska napisała:

                                  > Zlituj się. Moja ciotka urodziła się kilka lat przed wojną. Zaręczam Ci też, że
                                  > nie ma niedoborów odporności, bo generalnie nie choruje, choć ma prawie 80 lat
                                  > . Jeszcze za mojego dzieciństwa mało jadło się produktów przetworzonych, a na ś
                                  > winkę chorowano masowo, więc przypadków matek nieuodpornionych było stosunkowo
                                  > mało.
                                  A w jakich warunkach żyła? Jak była leczona?
                                  • aretahebanowska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 11:00
                                    Jakie mogły być warunki życia przed, w trakcie i zaraz po wojnie (II światowa dodam)? A co do drugiego pytania - a jak leczy się świnkę? Znasz jakieś sposoby poza łagodzeniem objawów? Zaczynasz już wymyślać jakieś głupoty. Kiedyś owszem warunki były gorsze, szczepień nie było. Było za to dużo zachorowań i w związku z tym dużo powikłań. Potem warunki się poprawiły, szczepień dalej nie było i sytuacja była identyczna - co jakiś czas epidemie, i procentowo odpowiednio duża liczba powikłań. Sama taką epidemię przeżyłam, bo za moich czasów na świnkę nie szczepiono. Teraz warunki są dobre, szczepienia są, zachorowań jest mało, ale % powikłań podobny. Nie wiem co próbujesz udowodnić wypytując o dietę mojej babci w ciąży. Organizm mojej ciotki nie jest chyba w najgorszym stanie skoro przeżyła głód na Ukrainie, wojnę i trudne czasy powojenne - żyje nadal i ma się dobrze (powoli dobija 80). Nie cierpi na żadną chorobę przewlekłą. Ostatnia wizyta w szpitalu w tym roku, w czerwcu - złamana noga. Ciotka już pomyka bez większych problemów. Wymyślanie, że głuchota po przejściu świnki jest skutkiem tego, że źle jadła i nie myła rąk jest IMO głupotą. Przeszła też inne choroby i te nie dały komplikacji. Miała pecha i tyle. Na świnkę po prostu trzeba szczepić i tyle.
                          • violon-czela Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 15:33
                            wiesz? znaczy robiłaś badania? Tzn bawiłaś się tą dieta a potem zarażałaś polio albo innym milusim, "cudowniusim ", "niegroźniusim" choróbskiem po czym z uśmiechem na ustach obserwowałaś jak silny organizm faszerowany cud dietą od najmłodszych lat niczym ten Herkules rozprawia się z chorobą na którą tyle głupich ludzi umarło bo nie jedli prawidłowo w swym życiu...fascynujące...HALO, czemu świat medycyny jeszcze nie oszalał? Czemu nie masz jeszcze nobla?
                            Och "jakiżesmy" wszyscy głupi...

                            I błagam, jak masz ochotę mi coś napisać to sobie daruj bo ja w głupowate dyskusje nie wchodzę..poza tym co ja mogę skoro nawet specjaliści po studiach i latach badań i praktyki nie są w stanie obalić twej jakże wyjątkowej w wyssanej z cyca mamy mądrości...ee dobra dieta i można bez odpowiednich kwalifikacji poważać autorytety.
                        • violon-czela Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 15:34
                          "Jeśli chcesz wierzyć, że pełnowartościowa dieta uchroni Cię przed polio, dyfterytem, tężcem czy nawet "głupią" świnką, to wierz. "

                          Szkoda, że przed głupotą nie chroni big_grin
              • aretahebanowska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 09:23
                Będziesz mi teraz wmawiać, że poprawa warunków życia, lepszy dostęp do czystej wody i takie tam to jedyny przyczyny spadku zachorowań. To ciekawe, bo ja dobrze pamiętam czasy kiedy o higienę się dbało i warunki życia były dość przyzwoite a epidemie były. Sama świnkę przeszłam ciężko i nie chciałabym swoim dzieciom fundować tego samego. Co powiesz o Szwajcarii czy Francji, gdzie ostatnio notowano wzrost zachorowalności na odrę - warunki życia mają nieodpowiednie i rąk nie myją?
            • sanrio Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 20:22
              ojej - a moja teściowa straciła słuch po szkarlatynie a szczepiona była! no popatrz! I nie do mnie o tym jakie jest życie po ogłuchnięciu, bo wiem to doskonale - więc nie dramatyzujmy. Kobieta żyje jak każda inna, jeno nie słyszy jak ktoś mówi odwrócony do niej plecamiwink
              Także wiesz - możemy sobie odbijać piłeczkę kto na co zachorował i po czym, ale tu nie o to chodzi. Chodzi o to, że skoro taka świnka jest chorobą, której przejście nie skutkuje u wielu ludzi powikłaniami to nie przesadzajmy z tymi szczepieniami!
              • aretahebanowska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 20:39
                To bardzo ciekawe co piszesz, bo na szkarlatynę (płonicę) nie ma szczepionki, to jakim cudem teściowa była szczepiona? 10-15% zapalenia opon po śwince to faktycznie niewielka ilość, plus inne - tak lekkie jak głuchota czy bezpłodność. Faktycznie pikuś.
                • sanrio Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 20:57
                  ups sorry, coś mi się pomieszało z błonicą, fakt.
                  • bokkka tobie się cały czas miesza 07.10.11, 14:44
                    wszystko, i dopóki nikt ci nie wytknie bredzisz jak potłuczona..skoro wiec tak ci się cały czas miesza, nie pamiętasz co czytasz bądź czytasz nieuważnie i pobieżnie jak mamy wiec przejmować się tymi twoimi wypocinami o sensie nieszczepienia dzieci? Jak mamy dyskutować z tobą merytorycznie skoro ci się ciągle miesza? Jak sama sobie możesz ufać z takimi wątpliwymi zaletami w rozumowaniu? Nie chciałabym być na miejscu Twojego dziecka które masz zamiar wciągać w swoje teorie co do sensu szczepień w momencie kiedy ci się wszystko miesza.
                    • alucca Re: tobie się cały czas miesza 07.10.11, 15:08
                      Proszę zgłaszajcie ten post do skasowania, bo jest obraźliwy.
                      Możemy mieć inne zdanie, ale nie musimy się zniżać do takiego poziomu. Porażka.
                • gabi683 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 08:54
                  aretahebanowska napisała:

                  > To bardzo ciekawe co piszesz, bo na szkarlatynę (płonicę) nie ma szczepionki, t
                  > o jakim cudem teściowa była szczepiona? 10-15% zapalenia opon po śwince to fakt
                  > ycznie niewielka ilość, plus inne - tak lekkie jak głuchota czy bezpłodność. Fa
                  > ktycznie pikuś.



                  Mój syn był szczepiony na świnkę i mimo tego ja przechodził wieku 5 lattongue_out bez powikłań bo wiem co mogło by się stać gdybym się nim dobrze nie pikowała tongue_out www.pzh.gov.pl/oldpage/przeglad_epimed/60-1/601_14.pdf troszkę o śwince
                  • aretahebanowska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 09:32
                    No o tym właśnie mówię - świnka jest groźną chorobą. W tamtym poście to ironia była.
                  • ledzeppelin3 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 16:54
                    gabi683 napisała:

                    > Mój syn był szczepiony na świnkę i mimo tego ja przechodził wieku 5 lattongue_out bez powikłań bo wiem co mogło by się stać gdybym
                    się nim dobrze nie pikowała


                    Nie przyjdzie do głowy, że dlatego bez powikłan, bo był szczepiony i miał jakiś poziom odporności, nie przyjdzie....
                    • cherry.coke Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 17:15
                      ledzeppelin3 napisała:

                      > gabi683 napisała:
                      >
                      > > Mój syn był szczepiony na świnkę i mimo tego ja przechodził wieku 5 lat:
                      > P bez powikłań bo wiem co mogło by się stać gdybym
                      > się nim dobrze nie pikowała
                      >
                      >
                      > Nie przyjdzie do głowy, że dlatego bez powikłan, bo był szczepiony i miał jakiś
                      > poziom odporności, nie przyjdzie....

                      No nie przyjdzie. Dlatego ja mam czasami wrazenie, ze antyszczepionkoza to jakas lajtowa wersja zespolu Munchhausena. Matka sie zaopiekuje, obroni, matka uodporni cudownym mlekiem (jakby kobiety nie karmily od tysiacleci), matka wyleczy, zly swiat czyha na jej dziecko i nikt jej nie wierzy, kiedy ona walczy o prawde...
                • bokkka Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 14:49
                  A nawet gdyby była taka szczepionka to czy nie jest przypadkiem tak, że szczepionki nie dają 100 % gwarancji że nie zachorujesz, ale jeśli tak to łagodzą przebieg choroby - choroba jest w łagodniejszej formie?
              • kawka74 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 20:45
                > ojej - a moja teściowa straciła słuch po szkarlatynie a szczepiona była! no pop
                > atrz!

                Szczepiona na szkarlatynę???
                • aurita Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 08:39
                  heh i tak sie rodza bajki o nieskutecznosci szczepionek...
            • gabi683 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 08:49
              aretaheba
              > A ja nie znam poszczepiennych za to znam pochorobowe. I o czym to świadczy? I k
              > to powiedział, że świnka jest chorobą śmiertelną ? Może być choć to chyba bardz
              > o rzadkie - można sobie za to rozkosznie ogłuchnąć co spotkało np. moją osobist
              > ą ciotkę. Mówię ci - raj nie życie.

              Dla chłopców świnka ma bardzo nie dobre powikłania ,na ale ty to powinnaś wiedzieć !
          • ledzeppelin3 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 13:08
            > no i co z tą świnką???
            > czy to jest śmiertelna choroba?

            Świnka, jezeli zachoruje na nia chłopiec po okresie pokwitania, daje niepłodność.
            Odra po 20 latach od zachorowania może dac zespół Rey'a.
            Poświnkowe zapalenie opon mózgowych jest częstym powikłaniem świnki.
            Na ospę wietrzną szczepienie nie jest powszechne.
            Różyczka, gdy zachoruje na nią kobieta w ciąży, powoduje u płodu głuchotę, uposledzenie umysłowe albo zgon.
            • ledzeppelin3 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 13:12
              Jeżeli 20% populacji nie zostanie zaszczepiona, cała reszta-80% - szczepi się NA DARMO, ponieważ niezaszczeonienie 20 % daje możliwość wystapienia epidemii danej choroby. Co się z tym wiąże? Otóż wystapienie epidemii daje niebezpieczeństwo że drobnoustroje, mnożąc się w organizmach, ulegną mutacji, dzięki czemu szczepionki nie dadzą odporności tym, którzy się zaszczepili.
              Nie szczepiąc się, wpływacie na losy ogółu populacji.
              • majenkir Re: 06.10.11, 14:29
                I tu sie powinna konczyc wolnosc jednostki.
              • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 15:58
                Teraz 80%, ciekawe. Eksperci gubią się już w tych liczbach, 80, 90, 95... To ile w końcu?

                Mam do Ciebie prywatne pytanie? Gdy zaczyna się infekcja i wiesz, że zarażasz, czy zostajesz w domu, czy bierzesz leki maskujące objawy i idziesz do pracy? Łatwo sobie odpowiedzieć na pytanie jak robi większość ludzi... Podobnie jest z dziećmi w przedszkolach.

                Pozwolę sobie zacytować moje ulubione strony bazujące na badaniach naukowych:

                "- Czy etyczne jest zmuszanie do zabiegu medycznego powiązanego z ryzykiem ciężkich powikłań dla dobra innej osoby, tak jak robią to nadal polskie służby epidemiologiczne?
                - Czy logiczne jest używanie określeń takich jak „pasożyt” wobec nieszczepiących rodziców, skoro zbiorowa odporność powstała jako „produkt uboczny” dobrowolnych i indywidualnych decyzji rodziców, którzy uznali właśnie ten rodzaj profilaktyki swoich dzieci za odpowiedni?
                - Ilu dorosłych obywateli wykazujących szczepionkowy fanatyzm (połączony najczęściej z bezkresną niewiedzą nt. chorób zakaźnych) poddaje swoje rodziny wszystkim możliwym szczepieniom w ramach filozofii „dla dobra innych”?"
                Tym razem o odrze: szczepieniaodra.wordpress.com/
                • cherry.coke Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 16:09
                  Co do pasozytnictwa to jest naprawde bardzo proste. Wyobraz sobie, ze niezaszczepieni mieszkaja sami na ograniczonym obszarze, i ze wystepowalnosc chorob jest na nim taka, jak srednia na swiecie, czyli jakas jest - masz i polio, i odre, i co tylko istnieje.
                  Wolalabys wtedy tam trzymac swoje dziecko, czekajac na kolejne coroczne epidemie, czy jednak przerzucic przez plot miedzy te zaszczepione?

                  Nie chcesz to nie szczep, tylko sie nie dziw, ze szczepiacym sie to nie podoba.
                  • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 14:30
                    > Co do pasozytnictwa to jest naprawde bardzo proste. Wyobraz sobie, ze niezaszcz
                    > epieni mieszkaja sami na ograniczonym obszarze, i ze wystepowalnosc chorob jest
                    > na nim taka, jak srednia na swiecie, czyli jakas jest - masz i polio, i odre,
                    > i co tylko istnieje.
                    > Wolalabys wtedy tam trzymac swoje dziecko, czekajac na kolejne coroczne epidemi
                    > e, czy jednak przerzucic przez plot miedzy te zaszczepione?
                    >
                    > Nie chcesz to nie szczep, tylko sie nie dziw, ze szczepiacym sie to nie podoba.
                    Są inne metody profilaktyki i że ktoś rezygnuje ze szczepień nie jest równoznaczne z tym, że stanowi zagrożenie.
                    • cherry.coke Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 14:42
                      Podaj metode profilaktyki, ktora uchroni twoje dziecko przed epidemia polio w niezaszczepionej populacji. Albo przed tezcem, jesli jest niezaszczepione.
                      • duzeq Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 15:18
                        Ona juz wczesniej podala. Karmienie cyckiem + odpowiednio zbilansowana dieta. Dzieki tym czynnikom odpornosc osobnicza wzrosnie tak, ze nawet tezec sobie nie poradzi.
                      • aretahebanowska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 15:33
                        No co Ty, podała już - mycie rąk i odpowiednia dieta. To najlepsza ochrona przed dyfterytem np. wink.
                    • violon-czela Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 15:18
                      yhy, wmawiaj sobie a nie nam.
                • zawsze-soffie Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 19:03
                  "Mam do Ciebie prywatne pytanie? Gdy zaczyna się infekcja i wiesz, że zarażasz, czy zostajesz w domu, czy bierzesz leki maskujące objawy i idziesz do pracy? Łatwo sobie odpowiedzieć na pytanie jak robi większość ludzi... Podobnie jest z dziećmi w przedszkolach. "

                  a co to ma do rzeczy?

                  "- Czy etyczne jest zmuszanie do zabiegu medycznego powiązanego z ryzykiem cięż
                  > kich powikłań dla dobra innej osoby, tak jak robią to nadal polskie służby epid
                  > emiologiczne?"

                  Konkretny przykład poproszę.

                  "Czy logiczne jest używanie określeń takich jak „pasożyt” wobec ni
                  > eszczepiących rodziców, skoro zbiorowa odporność powstała jako „produkt u
                  > boczny” dobrowolnych i indywidualnych decyzji rodziców, którzy uznali wła
                  > śnie ten rodzaj profilaktyki swoich dzieci za odpowiedni?"

                  Tak, jest logiczne.

                  "- Ilu dorosłych obywateli wykazujących szczepionkowy fanatyzm (połączony najczę
                  > ściej z bezkresną niewiedzą nt. chorób zakaźnych) poddaje swoje rodziny wszystk
                  > im możliwym szczepieniom w ramach filozofii „dla dobra innych”?"
                  > Tym razem o odrze"

                  1. o co ci chodzi z tym fanatyzmem? Gdyby nie tacy niby fanatycy to miałabyś to co masz w krajach 3 świata. Po drugie czy zwolennik czegoś jest fanatykiem? Jeśli ty tak rozumujesz to współczuje nie tylko bezmyślności ale i szeroko pojętej głupoty.
                  Zwolennik szczepień to nie jest osoba która zaszczepiłaby dziecko nawet przeciwko sraczce i wszystkim innym możliwym schorzeniom a osoba która zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa pewnych chorób które niegdyś siały spustoszenie, dba by nie pojawiały się w takiej fali jak w przeszłości i co za tym idzie ażeby nie zmutowały sprawiając że będziemy masowo grzebać ludzi i błagając żeby jakiś zapewne idiota dla Ciebie wymyślił szczepionkę.
                  chodzi o obowiązkowe, zalecane szczepienia.

                  Skoro jedna z drugą jest taka mądra to niech weźmie nieszczepioną dzidzię do krajów gdzie jest pełno nieszczepionych dzidziusiów w prawdzie nie z powodu kaprysu ale jednak - wszak nie ma się czego bać...szczekać o bezsensie szczepienia i hodować zdrowiusieńką dzidzię w kraju gdzie bezmyślnych matek jest pięć na krzyż a cała reszta się pozaszczepiała to żadna sztuka.
                  • kawka74 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 20:18
                    > Skoro jedna z drugą jest taka mądra to niech weźmie nieszczepioną dzidzię do k
                    > rajów gdzie jest pełno nieszczepionych dzidziusiów

                    I brak kordonu sanitarnego w postaci dzidziusiów masowo szczepionych.
                    No, nic, może wystarczy dobrze się odżywiać i zachować higienę.
            • kropkaaga Re: nie chcę zaszczepić dziecka 06.10.11, 23:19
              ledzeppelin3 napisała:

              > Świnka, jezeli zachoruje na nia chłopiec po okresie pokwitania, daje niepłodnoś
              > ć.

              To w takim razie jakim cudem urodził się mój synek?Mąż przechodził świnkę w wieku 30 lat.
              • aretahebanowska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 09:39
                A kto powiedział, że każdy facet po śwince jest bezpłodny?
                • gabi683 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 10:23
                  aretahebanowska napisała:

                  > A kto powiedział, że każdy facet po śwince jest bezpłodny?


                  tu akurat się zgodzę tongue_out
                • kropkaaga Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 11:34
                  aretahebanowska napisała:

                  > A kto powiedział, że każdy facet po śwince jest bezpłodny?

                  Cytat koleżanki z wyżej napisanego postu-
                  "Świnka, jezeli zachoruje na nia chłopiec po okresie pokwitania, daje niepłodność."

                  Może raczej powinno być napisane,że może powodować niepłodność???
                  • zawsze-soffie Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 14:26
                    "Świnka, jezeli zachoruje na nia chłopiec po okresie pokwitania, daje niepłodno
                    > ść."
                    >
                    > Może raczej powinno być napisane,że może powodować niepłodność???"

                    niekoniecznie, z powyższego zdania nie można jednoznacznie stwierdzić czy autorka miała na myśli że świnka zawsze po okresie pokwitania daje niepłodność. Skoro nie użyła słów : "daje w 100% niepłodność" czy też np "zawsze daje niepłodność " nie da się stwierdzić czy uważa (błędnie) że świnka zawsze powoduje niepłodność, nie da się tez temu bezwzględnie zaprzeczyć.

                    można powiedzieć np też że picie zimnych napojów prowadzi do bólu gardła i jest to prawda ale w ogólnym sensie wszak wiadomo, że nie zawsze się tak kończy. I wydaje mi się, że autorka na takiej zasadzie napisała tekst o śwince. I moim osobistym zdaniem niewiele zmienia to, że nie zawsze się dostaje się np niepłodności po śwince - dalej trzeba być idiota ażeby ryzykować.
        • violon-czela Re: nie chcę zaszczepić dziecka 07.10.11, 15:48
          cieszmy się że tylko tak się skończyło. Takie głupawe pomysłu grożą mutacją a wtedy szczepionki będziemy sobie mogli wsadzi i zobaczymy na własne oczy jak to zdrowe odżywianie ratuje nas przed masowa śmiercią big_grin
    • odcienie.szarosci Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 10:30
      moze Ci grozic to, ze twoje dziecko zachoruje na blonice tezec czy krztusiec. Przez glupote swojej matki moze albo umrzec albo walczyc z powiklaniami pochorobowymi do konca zycia/
      • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 10:48
        odcienie.szarosci napisała:

        > moze Ci grozic to, ze twoje dziecko zachoruje na blonice tezec czy krztusiec. P
        > rzez glupote swojej matki moze albo umrzec albo walczyc z powiklaniami pochorob
        > owymi do konca zycia/
        Jak wspominałam wcześniej umieralność z powodu chorób jest na tym samym poziomie co przed wprowadzeniem masowych szczepień, więc mijasz się z prawdą i to mocno.
        Zaczęły natomiast umierać dzieci w skutek powikłań poszczepiennych.
        • aretahebanowska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 11:18
          Jak to umieralność jest na tym samym poziomie co kiedyś. Kiedyś na odrę w Polsce umierało rocznie kilkaset dzieci. Teraz też? Że nie wspomnę o krztuściu czy błonicy. Kiedyś każdy kaszel w nocy to był alarm. Śmiertelność błonicy to 5-10%. Ciesz się, że w Polsce nie odnotowuje się żadnych przypadków, bo w Rosji np. tak.
        • duzeq Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 13:22
          Alucca, czy ty potrafilabys, chociaz raz, przytoczyc jakies konkretne statystyki dotyczace tej samej umieralnosci przed i po wprowadzeniu szczepionek? I porownac to z umieralnoscia z powodu powiklan poszczepiennych? (Majewska oczywiscie wyklucz).
          • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 00:28
            duzeq napisała:

            > Alucca, czy ty potrafilabys, chociaz raz, przytoczyc jakies konkretne statystyk
            > i dotyczace tej samej umieralnosci przed i po wprowadzeniu szczepionek? I porow
            > nac to z umieralnoscia z powodu powiklan poszczepiennych? (Majewska oczywiscie
            > wyklucz).
            Ależ proszę np. odra: szczepieniaodra.files.wordpress.com/2011/09/odra-umieralnosc-w-polsce-od-1950.jpg
            Porównać się nie da, bo nie ma rzetelnych zestawień dotyczących powikłań poszczepiennych co potwierdza np. FDA w Stanach.
            • kawka74 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 09:04
              Albo ja jestem ślepa, albo właśnie przytoczyłaś dowód na skuteczność szczepień.
            • duzeq Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 10:45
              Zlituj sie alucca.

              Podalas wlasnie, jak slusznie zauwazyla kawka, dowod na skutecznosc szczepionek czyli strzelilas sobie w kolano. Wiem o co ci chodzi - o to, ze w 74 roku umieralnosc spadla, po czym wzrosla w 75 roku, po czym spadla w 79 roku do poziomu z 74. Ale czy ty w ogole umiesz czytac wykresy i wiesz cokolwiek na temat odry? Przed szczepieniami epidemie odry zdarzaly sie co 2-3 lata (mniej wiecej) co doskonale na tym wykresie widac (bo epidemia to wzrost zachorowan przekladajacy sie na umieralnosc). W 74 nie bylo epidemii, w 75 byla, rozpoczeto tez szczepienia i w ciagu pieciu lat umieralnosc spadla na pysk. Czego nie rozumiesz i jak to niby swiadczy o tej samej umieralnosci przed i poszczepionkowej? Bo porownalas rok bez epidemii do roku 79? A dlaczego nie do 80? Aaaa, bo teoria by ci nie wyszla. Jeszcze raz: zlituj sie, nie jestes Majewska, nie umiesz manipulowac.

              Odnosnie PP: FDA mowi, ze nie ma rzetelnych zestawien dotyczacych powiklan poszczepiennych , co nie przeszkadza wam glosic w takim razie bzdur wyssanych z palca o umieralnosci z powodu tychze powiklan? No bo skoro danych nie ma, to skad takie rewelacje? Bo FDA podejrzewa, ze dane sa zanizane? Podaj zrodlo, prosilam juz pare razy.

              A tak w ogole, alucca, sprawiasz wrazenie kogos, kto ma misje do spelnienia, ale wiedze taka sobie. Wiec podaj raczej portal antyszczepionkowy, z ktorego czerpiesz te wszystkie informacje, moze tak bedzie latwiej?
              • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 11:31
                Porównaj sobie rok 1955 z rokiem 1975. Odpowiedź nasuwa się sama... szczepieniaodra.files.wordpress.com/2011/09/odra-umieralnosc-w-polsce-od-1950.jpg
                • paszczakowna1 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 12:03
                  > Porównaj sobie rok 1955 z rokiem 1975. Odpowiedź nasuwa się sama... rel="nofollow">szczepieniaodra.files.wordpress.com/2011/09/odra-umieralnosc-w-polsce-od-1950.jpg

                  Jak ktoś nie umie czytać, to jest analfabetyzm. Jak to się nazywa, jak ktoś nie rozumie prostego wykresu?

                  W 1955 roku umieralność na odrę wynosiła około 1,3 na 100 tys mieszkańców. W 1975 roku (kiedy to wprowadzono obowiązkowe szczepienia - przedtem szczepiono wybrane grupy, np dzieci przedszkolne w W-wie dostały szczepionki już w 1973 roku) 0.2 na 100 tys mieszkańców. Czyli dowiodłaś, że samo rozpoczęcie programu szczepień ograniczyło śmiertelność na odrę 6,5 - krotnie w porównaniu z rokiem 1955, brawo.
                  • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 12:38
                    > > Porównaj sobie rok 1955 z rokiem 1975. Odpowiedź nasuwa się sama... rel="
                    > nofollow">szczepieniaodra.files.wordpress.com/2011/09/odra-umieralnosc-w-po
                    > lsce-od-1950.jpg
                    >
                    > Jak ktoś nie umie czytać, to jest analfabetyzm. Jak to się nazywa, jak ktoś nie
                    > rozumie prostego wykresu?
                    Nieźle się podsumowałaś.
                    Widzisz strzałkę z napisem "1975 rozpoczęcie szczepień"?
                    • anorektycznazdzira Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 12:43
                      > Widzisz strzałkę z napisem "1975 rozpoczęcie szczepień"?
                      NO I???
                      Bo już nie mogę, znosiłam cierpliwie ten wykres, jako Twój "dowód"- nie wiem czego (!!!), dziewczyny Ci odpowiadały, ale na pytanie o strzałkę proszę o wyjaśnienie:
                      co Alucca widzi w tej strzałce?

                      Zamieram w oczekiwaniu...
                      • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 14:32
                        cofnij się do poprzednich postów
                        • anorektycznazdzira Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 14:42
                          Nie widzę odpowiedzi w poprzednich postach. Znajduję tam raczej stwierdzenia typu: popatrz na to, to mówi samo za siebie. Nie o takie "wyjaśnienie" mi chodzi. Być może to dlatego, że postów jest ponad 400, ale tak czy siak proszę o link do tego wyjaśniającego postu.
                          • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 15:44
                            "Teraz tabelka dotycząca umieralności na krztusiec: szczepieniakrztusiec.files.wordpress.com/2011/07/krztusiec-w-polsce-od-1950-umieralnosc1.jpg
                            Umieralność spadła kilkukrotnie zanim wprowadzono masowe szczepienia."

                            Strzałka na wykresie pokazuje moment wprowadzenia masowych szczepień. Podałam przykład do odry i krztuśca. Co tu więcej pisać?

                            • anorektycznazdzira Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 15:58
                              Umieralność spada z wielu powodów: wzrost higieny, dostępności pomocy medycznej, jakości innych niż szczepienia procedur medycznych, edukacji prozdrowotnej, dostępności leków a także jakości wyżywienia itp. Jeśli ktoś pokazuje tabelkę zaczynającą się w okolicach II wojny światowej, to czego powinien oczekiwać, poziomej linii prostej? Odpowiedz uczciwie na pytanie, czy fakt, że nie tylko szczepienia mogą mieć wpływ na poprawę sytuacji dowodzi nieskuteczności szczepień?
                              • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 23:27
                                anorektycznazdzira napisała:

                                > Odpowiedz uczciwie na pytanie, czy fakt, że nie tylko szcze
                                > pienia mogą mieć wpływ na poprawę sytuacji dowodzi nieskuteczności szczepień?
                                Nie twierdzę, że są nieskuteczne. Ograniczają zachorowalność i mają też skutki uboczne.
                                Chodzi mi o to, że śmiertelność nie została zmniejszona przez szczepionki.
                                • anorektycznazdzira Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 23:38
                                  Jak to jest możliwe, że zgadzasz się, że obniżają zachorowalność, ale twierdzisz, że nie obniżają śmiertelności?
                                  • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 23:48
                                    anorektycznazdzira napisała:

                                    > Jak to jest możliwe, że zgadzasz się, że obniżają zachorowalność, ale twierdzis
                                    > z, że nie obniżają śmiertelności?
                                    Tak mówią fakty, a nie ja. Obniżają zachorowalność, ale warto się zastanowić co w zamian, bo natura nie lubi próżni. Ciekawym przykładem jest wytępienie szczepionkami Hib, a w zamian więcej groźnych zachorowań pnemokokowych, a po masowych szczepieniach na pneumokoki gronkowiec dochodzi do głosu.
                                    To jest wielki eksperyment na ludziach i zabawa w pana boga...
                                    • anorektycznazdzira Re: nie chcę zaszczepić dziecka 12.10.11, 00:04
                                      alucca napisała:
                                      > anorektycznazdzira napisała:
                                      > > Jak to jest możliwe, że zgadzasz się, że obniżają zachorowalność, ale twierdzis
                                      > > z, że nie obniżają śmiertelności?
                                      > Tak mówią fakty, a nie ja.

                                      Nie wymieniłaś dotąd żadnego faktu, który by to mówił. Owszem, Ty mówiłaś kilka razy, że to jest ten fakt, ale już sam fakt mówił co innego.

                                      >Obniżają zachorowalność, ale warto się zastanowić co
                                      > w zamian, bo natura nie lubi próżni. Ciekawym przykładem jest wytępienie szcze
                                      > pionkami Hib, a w zamian więcej groźnych zachorowań pnemokokowych, a po masowyc
                                      > h szczepieniach na pneumokoki gronkowiec dochodzi do głosu.
                                      Mylisz modę na temat z praktyką lekarską. Gronkowce były zawsze, pneumokoki były zawsze, tylko nie zawsze ktoś lansował ten fakt w TV.

                                      > To jest wielki eksperyment na ludziach i zabawa w pana boga...
                                      Jednak nawiedzona jesteś.
                                    • dziennik-niecodziennik Re: nie chcę zaszczepić dziecka 12.10.11, 09:02
                                      Ty, ale jakies głupoty piszesz, wybacz.
                                      w imię "niebawienia się w Boga" mamy umierac na choroby z ktorymi juz umiemy sobie poradzic? to po co w ogole medycyna, przecież jak ktoś choruje to widac Bóg tak chciał i niech choruje az sie samo wyjasni co z nim bedzie...
                                      • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 12.10.11, 13:21
                                        ...chyba nie do końca zrozumiałaś o napisałam...
                                        • dziennik-niecodziennik Re: nie chcę zaszczepić dziecka 12.10.11, 15:11
                                          alez zrozumiałam.
                                          sugerujesz ze szczepienie na jedną chorobę otwiera pole do zapadalności na drugą chorobę. zgodnie z ta logiką - żeby się nie narażać na drugą chorobę, nie szczepmy się na pierwszą!
                                          są tylko dwa bardzo poważne błędy w tej logice.
                                          pierwszy - na choroby pneumokokowe mamy lekarstwa i zasadniczo nawet z sepsy mozna człowieka wyratowac, podczas gdy na krztusiec i tężec lekarstwa nie ma.
                                          po drugie - w Twojej teorii nie ma związku przyczynowo-skutkowego. zachorowania na schorzenia odpneumokokowe nie pojawiły się w ostatnich latach po "wytępieniu" HIBu, tylko zdarzają się od baaaaardzo dawna kompletnie niezależnie od tychże szczepien z tym samym natężeniem, nie mówiąc o skutkach infekcji ktore kiedys byly gorsze niz obecnie. a z gronkowcem problem jest CAŁKOWICIE inny i ma się nijak do szczepien.
                                          • alucca pneumokoki 13.10.11, 00:50
                                            W północnej Francji wzrosła ponad 6-krotnie liczba zachorowań na pneumokokowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych w porównaniu do okresu sprzed masowych szczepień przeciwko pneumokokom: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20626365
                                            Masowe użycie PCV7 zaburzyło „ekosystem” i zaniknęła naturalna funkcja pneumokoków polagająca na eliminacji bakterii gronkowca przez co wzrosło ryzyko chorób inwazyjnych wywołanych tą bakterią: jama.ama-assn.org/content/292/6/716.abstract
                            • anorektycznazdzira Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 19:43
                              I jeszcze:
                              podajesz- co Ci pasuje. PZH na przykład podaje nastepujące dane:
                              szczepienia.pzh.gov.pl/main.php?p=3&id=27&sz=55&to=
                              http://szczepienia.pzh.gov.pl/main.php?p=3&id=80&sz=229&to=

                              Szczególnej uwadze polecam następujące fakty, zdawałoby się logiczne i oczywiste, które dla Ciebie nie istnieją:
                              1. początek szczepień to nie taki dzień, w którym cała niezaszczepiona populacja stała się populacją zaszczepioną. To początek szczepień, które są, na litość, rozłożone w czasie (!!!) a przez następne kilka-kilkanaście lat dochodzono do stanu %, który zaczynał mieć wpływ na poziom zachorowań. W przeciwieństwie do manipulatorów z misją antyszczepionkową, PZH koreluje te dane a nie ładuje strzałkę, żeby sobie co niektórzy interpretowali, że szczepienia nie działają.
                              2. Już Ci raz napisała któraś lekarka (Ledzeppelin, zdaje się), ze jak masz (aż!) 80% populacji zaszczepiony, to i tak gie z tego będzie, bo te 20% to dość na mieszalnik mikrobów, dość na start mini-epidemii i dość na hodowanie mutantów, które zaatakują również zaszczepionych. I to widać pięknie na wykresie dla krztuśca: dopóki % zaszczepionych oscylował w tych granicach, zachorowania były choć ich liczba była mniejsza, dobił niemal do setki- zachorowania na poziomie minimalnym utrzymują się przez lata.
                              • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 23:28
                                > I jeszcze:
                                > podajesz- co Ci pasuje. PZH na przykład podaje nastepujące dane:
                                > rel="nofollow">szczepienia.pzh.gov.pl/main.php?p=3&id=27&sz=55&to=
                                > szczepienia.pzh.gov.pl/main.php?p=3&id=80&sz=229&to=
                                Jak im pasuje.
                                • anorektycznazdzira Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 23:45
                                  Teoria spisku dobra na wszystko.
                                  Ja mówię tak: portal antyszczepionkowy pokazuje wykres ze śmietrelnością z powodu polio i robi tam w punkt wymierzoną strzałkę, ignorując fakt, ze początek akcji szczepienia NIE jest dniem ani nawet rokiem, kiedy ludność w Polsce została zaszczepiona, tylko kiedy rozpoczął się PROCES szczepienia. Robi to po to, żeby wywołać u nieobytych z wykresami ludzi wrażenie, że nic się ciekawego z powodu wprowadzenia szczepionek nie wydarzyło. A może sam jest nieobyty i w swoje odczytywanie wykresów wierzy.
                                  A co robi Twoim zdaniem PZH, na czym polega manipulacja w wykresie skorelowanym z rzeczywistą liczbą (czy %) zaszczepionych, czyli kompletniejszym, że piszesz w ten sposób:

                                  alucca napisała:
                                  > > PZH na przykład podaje nastepujące dane:
                                  (...)
                                  > Jak im pasuje.
                            • anorektycznazdzira plus spektakularny wykres dla polio 11.10.11, 19:51
                              A tutaj wykresik polio:
                              szczepienia.pzh.gov.pl/main.php?p=3&id=46&sz=148&to=
                              Co, niewygodny był?
                              • alucca Re: plus spektakularny wykres dla polio 11.10.11, 23:44
                                > A tutaj wykresik polio:
                                > rel="nofollow">szczepienia.pzh.gov.pl/main.php?p=3&id=46&sz=148&to=
                                > Co, niewygodny był?
                                Czytaj z uwagą. Podaję wykresy dotyczące umieralności, a nie zachorowalności.

                                A polio to osobna bajka, kilka ciekawostek:
                                - infekcje wirusem polio istniały zawsze i przypominały grypopodobne zachorowania, dopiero od lat 50tych zaczęły im towarzyszyć porażenia wiotkie u dzieci, a potem dorosłych, co oznacza że coś się zmieniło w tym okresie (z pewnością nie była to mutacja wirusa)
                                - w latach 50tych porażenia wiotkie diagnozowano na podstawie objawów jako poliomyelitis, jednak (nieznana) część tych przypadków z pewnością miała inne podłoże m.in. tak zwana provoced polio czyli porażenia wiotkie wywołane szczepieniami lub innymi zabiegami medycznymi
                                - dzisiejsza medycyna wymienia szereg wirusów i innych przyczyn porażeń wiotkich, które na podstawie objawów klinicznych są nie do odróżnienia od poliomyelitis tzw. „ostre porażenia wiotkie”
                                - w Polsce co roku rejestruje się oficjalnie ok 70 przypadków ostrych porażeń wiotkich wśród dzieci do 15 roku życia, prawdziwa liczba może być nawet kilka razy większa (po prostu lekarze nie zgłaszają ich do odpowiednich służb)
                                - na świecie świętuje się „eradykację polio”, co roku jednak tysiące dzieci cierpi z powodu ostrych porażeń wiotkich (baza danych WHO apps.who.int/immunization_monitoring/en/diseases/poliomyelitis/case_count.cfm , baza zawiera niekompletne dane faktycznej zachorowalności)
                                • anorektycznazdzira Re: plus spektakularny wykres dla polio 11.10.11, 23:57
                                  A dlaczego umieralność a nie zachorowania ma nam coś innego pokazać? Są ze sobą bardzo ściśle powiązane. A może dlatego, ze właśnie umieralność jest wskaźnikiem bardzo mylącym, bo ma na nią wpływ choćby współczesna technika medyczna: intensywne terapie, antybiotyki, respiratory, zaawansowane leki w najróżniejszych dziedzinach. Ale i tak wykresy bardzo ładnie się nakładają.

                                  Polio dawało porażenia już wcześniej, a epidemia porażeń wiazała się paradoksalnie z higieną i znaczącą poprawa jakości zycia. Nie jest to żadna tajemnica, co się stało: wcześniej przeciętne dziecko miało kontakt z wirusem we wczesnym okresie niemowlęcym/dziecięcym, i paradoksalnie skutki takich wczesnych zakażeń nie są wcale dramatyczne, w przeciwieństwie do kilkulatków. Taka specyfika układu nerwowego i immunologicznego. Żadna magia.

                                  KTO ŚWIĘTUJE ERADYKACJĘ POLIO?! Jest program eradykacji, to wiem, ale o świętowaniu nie słyszałam, świętowano ospę, bo i było co świętować.
                                  Co do reszty- nie widzę związku.
                  • alucca Spadek umieralności to nie zasługa szczepień! 11.10.11, 12:41
                    Teraz tabelka dotycząca umieralności na krztusiec: szczepieniakrztusiec.files.wordpress.com/2011/07/krztusiec-w-polsce-od-1950-umieralnosc1.jpg
                    Umieralność spadła kilkukrotnie zanim wprowadzono masowe szczepienia.
                    • violon-czela Re: Spadek umieralności to nie zasługa szczepień! 11.10.11, 17:19
                      zacznij myśleć w końcu ! Przyjrzyj się tabelce tak długo aż ci się zaświeci lampeczka.
              • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 12:44
                > Podalas wlasnie, jak slusznie zauwazyla kawka, dowod na skutecznosc szczepionek
                > czyli strzelilas sobie w kolano.
                Nie o to mi chodziło. Odpowiadam na to w innym poście.
                > A tak w ogole, alucca, sprawiasz wrazenie kogos, kto ma misje do spelnienia, al
                > e wiedze taka sobie. Wiec podaj raczej portal antyszczepionkowy, z ktorego czer
                > piesz te wszystkie informacje, moze tak bedzie latwiej?
                www.hitsteriaantyszczepionkowa.pl
                www.modananieszczepienie.pl
                www.szczepnieszczepionych.pl
        • anorektycznazdzira Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 13:46
          alucca napisała:
          > Jak wspominałam wcześniej umieralność z powodu chorób jest na tym samym poziomi
          > e co przed wprowadzeniem masowych szczepień

          Co??! Są jakieś granice szerzenia ciemnoty.
          • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 00:38
            > alucca napisała:
            > > Jak wspominałam wcześniej umieralność z powodu chorób jest na tym samym p
            > oziomi
            > > e co przed wprowadzeniem masowych szczepień
            >
            > Co??! Są jakieś granice szerzenia ciemnoty.
            W innym poście podałam tabelę z przykładem dla oświecenia.
    • lemonna Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 10:42
      Ja także nie zaszczepiłam dziecka, może zacznę szczepić po ok pierwszym roku życia, kiedy układ nerwowy będzie bardziej rozwinięty.
      Nie daj się propagandzie szczepionkowej, pamiętaj, ze ci wszyscy, którzy namawiają do szczepionek maja w tym swoj interes (a osoby z forum są zmanipulowane tą propagandą i będą powtarzały bzdury producentów szczepionek lub naukowców finansowanych przez tych producentów), a ci którzy namawiają do nieszczepienia nie mają w tym swojego interesu, tylko interes zdrowia dzieci.
      • langolier_maximus Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 12:19
        Przekaz stary (i nudny) jak swiat.Oto Wy nieliczni, ktorzy znacie Prawde niesiecie kaganek oswiaty lecz zmanipulowane masy sa oporne na te Prawde.
        Ja ci kochana dobrze radze-nie szczep sie na dur brzuszny i jedz na brazylijska wies czy tez gdzies do afryki pozyc z lokalsami wink).I dziecko ze soba wez, gdzies do raju polio wink
        • sanrio Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 15:31
          nudne to są propozycje wyjechania gdzieś gdzie panoszy się choroba - tak jak nudne tak samo od czapy, ponieważ ja osobiście wyjeżdżać w te rewiry nie zamierzam, póki co żyję w Europie gdzie choroby owe występują nielicznie i można je leczyć.
          jedź ty sobie w taką dzicz i bądź przekonana, że jesteś na 100% chroniona, powodzenia.
          • jowita771 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 16:28
            > dne tak samo od czapy, ponieważ ja osobiście wyjeżdżać w te rewiry nie zamierza
            > m, póki co żyję w Europie gdzie choroby owe występują nielicznie i można je lec
            > zyć.

            Bo od lat są szczepionki, stąd nieliczne występowanie, ale jeszcze trochę mądrości, więcej matek nieszczepiących dzieci i będą występowały znowu liczniej.
          • anorektycznazdzira Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 17:48
            sanrio napisała:
            > w Europie gdzie choroby owe występują nielicznie i można je lec
            > zyć.

            Proszę o podanie, jak leczy się ludzi z infekcji polio.

            (oraz przypominam, że Europejczycy intensywnie podróżują po świecie, poza tym mamy imigrantów i gości z wszystkich krajów świata)

          • duzeq Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 19:20
            Aha. Czyli to jest tak: najpierw starasz sie udowodnic, ze dlugie karmienie cyckiem+hartowanie+ zdrowe odzywianie zrobilo z twojego dziecka superodpornosciowca, ktory lapie co najwyzej przeziebienie. I ze tylko frajerzy szczepia, bo choroby przeciwko ktorym sie szczepi juz w Europie nie wystepuja. Ergo = nie szczepmy dalej, bedziemy mieli super zdrowe dzidzie.

            Ale odpowiedz chociaz raz na to pytanie : dlaczego nie ma epidemii polio, krztusca, tezca w Europie i bardzo rzadkie staja sie epidemie swinki, rozyczki czy odry?

            PS. Szczepionki nie chronia w 100%. To kazdy idiota wie.
            • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 00:50
              duzeq napisała:
              > Ale odpowiedz chociaz raz na to pytanie : dlaczego nie ma epidemii polio, krztu
              > sca, tezca w Europie i bardzo rzadkie staja sie epidemie swinki, rozyczki czy o
              > dry?
              A teraz Ty odpowiedz dlaczego nie ma dżumy i cholery?
              • policjawkrainieczarow Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 02:55
                > A teraz Ty odpowiedz dlaczego nie ma dżumy i cholery?

                Ależ jest.
                Cholera jest w miejscach, w których nie ma czystej wody, a kranówa w krajach rozwiniętych jest raczej uzdatniana do picia, wiec nam raczej nie grozi.
                Ogniska dzumy w Europie zostaly wytluczone podczas malego zlodowacenia, ale samo swinstwo nie zniklo - w Kaliforni potrafi na przyklad wystepowac, choc rzadko. Zauwaz przy tym, ze wielkie epidemie pojawialy sie co kilkaset lat, wiec to, ze dawno nie bylo, nie znaczy, ze nei bedzie. TYle, ze w miedzyczasie ludzkosc sie nauczyla, ze roznosza to bakterie, przenoszone przez pchly/szczury (nie na darmo sie je raczej tepi w krajach rozwinietych) a nie gniew bozy i rzady sa lepiej przygotowani do walki.
                Przy czym szczepionka na dzume istnieje, ale nie przed kazda odmiana chroni a jesli juz, to dosc krotko, wiec - wbrew spiskowej teorii o interesie szczepionkowego lobby, ktore wmusza wszystkim niepotrzebne waksynacje - sie jej nie stosuje (no moze weterynarze kalifornijscy ja przyjmuja, nie wiem).
                • olena.s Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 08:03
                  Tetracyklina zdaje się nieźle działa na dżumę...
              • anorektycznazdzira Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 18:51
                Dżuma i cholera to choroby bakteryjne, do wyleczenia antybiotykami, takie jak odra, rózyczka czy polio sa wirusowe, antybiotyki na nie nie działają. Poza tym cholera to typowa choroba roznoszona przez "brak higieny", co zostało nieźle w Europie opanowane, dżuma natomiast przez gryzonie i ich pasożyty- też nieźle przetrzebione w porównaniu do kilku stuleci wstecz. .
                • violon-czela Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 17:22
                  napisało się niemyślącej panience konkrety na jej urojone wizje i co? Zignorowała i poszła bredzić dalej - jakież to zabawne.
      • anorektycznazdzira Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 13:53
        lemonna napisała:
        > a ci którzy namawiają do nieszczepienia nie
        > mają w tym swojego interesu, tylko interes zdrowia dzieci.

        To już nie naiwność, to już zwykła głupota. Do nieszczepienia masowo namawiają wszelkiej maści specjaliści od biopreparatów, bioprądów, homeopatii, sprzedający cudowne zioła, odpromienniki, wyciągi ze skał krymskich, z rekina i z mumii egipskich, doradcy diet uzdrawiających, kuracji oczyszczających itp. Pół biedy z nimi. Tak na prawde ograniczenie zastosowania szczepionek jest bardzo na rękę potentatom produkującym antybiotyki, środki przeciwgorączkowe, przeciwzapalne, i inne niezbędne podczas ostrych infekcji.
        Pobudka tongue_out
        • franczii Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 18:36
          Do nieszczepienia masowo namawiają
          > wszelkiej maści specjaliści od biopreparatów, bioprądów, homeopatii, sprzedając
          > y cudowne zioła, odpromienniki, wyciągi ze skał krymskich, z rekina i

          To nieprawda. Lekarze specjalisci od homeopatii nie nawoluja do nieszczepienia. Oni nie kaza szczepic na wszystko jak leci po prostu.
          Natomiast wkurza mnie niezmiernie, ze druga frakcja nawoluje do szczepien bezkrytycznie nie widzac nic zlego w podaniu 5 latkowi dtp+ivp i mmr w jednym dniususpicious To taki przyklad bo akurat na swiezo jestem po.
          Ja swoje dzieci szczepie choc tez zbednej chemii unikam ale nie oszukuje sie ze ci od szczepien sa cacy i chca dla mnie jak najlepiej.
          Poza tym wkurza mnie tasmowe podejscie do szczepien i szczepionych dzieci i lekcewazenie przez lekarzy z punktu szczepien problemow zdrowotnych, infekcji , oslabienia, ktore czasami zbiegaja sie z terminem szczepienia.
          • anorektycznazdzira Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 19:03
            Nie ma czegoś takiego, jak "lekarz specjalista" od homeopatii.
            Natomiast ludzi zajmujących się homeopatią (zwykle między innymi), głoszących że wszelkie produktu medyczne i farmaceutyczne to diabeł już widziałam.
            Na temat taśmy, lekceważenia infekcji i wszystkiego innego można rozsądnie dyskutować i chętnie się z Tobą zgodzę, że to nie jest OK. Jednak od krytykowania powyższych do radosnego uznania, ze wszystkie szczepionki to spisek i dzieci szczepić nie należy, są lata świetlne.
            • franczii Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 19:44
              Niech wiec bedzie lekarz po dodatkowych studiach podyplomowych z homeopatiitongue_out
              Nie spotkalam sie zeby ktorys odwodzil od szczepien zwlaszcza tych podstawowych.
              Kaza szczepic nawet na dodatkowe typu pneumokoki jesli widza, ze zachodzi taka potrzeba.
              • madziulec Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 01:52
                Posiłkuje się stroną www.homeopatia-pth.pl/homeopatia-w-europie
                Powinna byc jak najbardziej wiarygodna.
                "Istnieje jeden ośrodek doszkalający lekarzy z zakresu homeopatii, na wzór szkół niemieckich." Oto cytat.

                Czy mozesz więc cos więcej opowiedziec o tych rzekomych studiach podyplomowych i gdzie niby sie odbywają?
                Bo juz znalazłam szkołę radiestezji i technik mantrycznych.
                • franczii Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 05:44
                  Mieszkam we Wloszech i sa tu studia 2letnie z homeopatii dla lekarzy. Taka dodatka specjalizacja.
                  • anorektycznazdzira Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 13:49
                    Z ciekawości: daj namiar (www?)
                    • franczii Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 19:37
                      pierwszy z brzegu

                      www.ordinemediciroma.it/OMWeb/Files/Conferenze/Conf_262.pdf
          • aretahebanowska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 19:11
            > Natomiast wkurza mnie niezmiernie, ze druga frakcja nawoluje do szczepien bezkr
            > ytycznie nie widzac nic zlego w podaniu 5 latkowi dtp+ivp i mmr w jednym dniu:&
            > #62; To taki przyklad bo akurat na swiezo jestem po.
            To ciekawe - skąd MMR w piątym roku życia. A sama przypadkiem nie przesunęłaś. Jeśli tak to do kogo pretensje?
            • franczii Re: nie chcę zaszczepić dziecka 08.10.11, 19:19
              Nic nie przesunelam. U mnie druga dawka MMr jest w wieku 5lat.

              A nawet gdybym sama przesunela ze wzgledu na stan zdrowia dziecka to proba wcisniecia tych dwoch wymienionych przeze mnie szczepionek na raz jest skandaliczna moim zdaniem.
      • sanrio lemonna 08.10.11, 15:26
        zwróć uwagę na to ile z emam jest święcie przekonana o tym, że należy szczepić. Jak silnie działa lobby firm farmaceutycznych, że 3/4 społeczeństwa daje się zmanipulować. Mało kto sięga głębiej i nie opiera swoich przekonań tylko i wyłącznie na tym co usłyszy w tv lub przeczyta w gazecie. A to tak działa: wszędzie trąbią o szczepieniach, reklamy z niemowlakami na salach szpitalnych (tak, reklamy, bo to jest właśnie reklama konkretnego produktu - szczepionki), z sezonu na sezon zalewają nas wiadomościami o kolejnej mutacji grypy (ciekawe jaka będzie w tym roku? Może ośla?tongue_out) tylko po to, aby kolejna fala naiwnych stała w kolejce po "cudowną" szczepionkę. I w kółko powtarzane: "znam przypadki osób z powikłaniami po grypie/ospie/czymkolwiek", tylko jak się wejdzie w szczegóły to się okazuje, że sąsiadka opowiadała, że to przydarzyło się córce znajomej znajomego jej wujka z Pcimia - urban legend na ogół.
        No i oczywiście wśród tej sieczki wychodzisz na narażającą życie swojego dziecka, ba! innych dzieci w promieniu 100km, wariatkęsmile
        • nie_pamietam_hasla Re: lemonna 08.10.11, 15:40
          Nie porownuj szczepionek na grype do szczepionek z jakich chcesz zrezygnowac-czyli do tezca,polio i krzuscawink)))To jest naduzycie.
        • cherry.coke Re: lemonna 08.10.11, 16:03
          sanrio napisała:

          > zwróć uwagę na to ile z emam jest święcie przekonana o tym, że należy szczepić.
          > Jak silnie działa lobby firm farmaceutycznych, że 3/4 społeczeństwa daje się z
          > manipulować.

          Dopoki to 3/4 spoleczenstwa "daje sie manipulowac" w kwestii waznych szczepionek, twoje egotycznie niezaszczepione dziecko ma jeszcze jakas szanse. Bo wlasnie dzieki tym szczepieniom straszne choroby zniknely z Europy. Jesli liczba ignorantow przekroczy punkt krytyczny, zobaczysz je na wlasne oczy. Oczywiscie wymyslisz wtedy spisek zarazajacych specjalnie koncernow. Na pewien typ nie ma sily.

          I w kółko powtarzane: "znam przypadki osób z powi
          > kłaniami po grypie/ospie/czymkolwiek", tylko jak się wejdzie w szczegóły to się
          > okazuje, że sąsiadka opowiadała, że to przydarzyło się córce znajomej znajomeg
          > o jej wujka z Pcimia - urban legend na ogół.

          No i to jest wlasnie problem z twoim ciasnym mysleniem - skoro sie nie zdarzylo u mnie ani sasiadki, to sie nie zdarza. Ratunku.
        • zawsze-soffie Re: lemonna 08.10.11, 16:09
          "zwróć uwagę na to ile z emam jest święcie przekonana o tym, że należy szczepić."

          No i? Powinnaś być wdzięczna tym niby idiotką bo dzięki nim możesz błaznować. Na twoim miejscu nie namawiałabym większości społeczeństwa ażeby nie szczepili bo nie będziesz musiała wyjeżdżać - być może Afrykę albo Azję mieć tutaj na miejscu.

          "Jak silnie działa lobby firm farmaceutycznych, że 3/4 społeczeństwa daje się z
          > manipulować"

          Taka jesteś święcie przekonana, że to wszyscy dają się manipulować a nie garstka Tobie podobnych którzy poznali prawdę tajemna na podstawie jednej pani Majewskiej. Wszyscy inni są zakłamani, fałszywi, skorumpowani. Znaczy jasnowidzem jesteś? Skąd masz pewność, że podzielasz słuszny punkt widzenia? Masz Europę w której są od lat szczepienia i znikomy odsetek zachorowań co też niczemu nie dowodzi bo szczepienia sprawiają że ewentualna choroba ma łagodniejszy przebieg. i masz kraje 3 świta gdzie nie ma szczepień i są choroby.

          "Mało kto sięga głębiej i nie opiera swoich przekonań tylko i wyłąc
          > znie na tym co usłyszy w tv lub przeczyta w gazecie."

          Doprawdy? A skąd masz takie informacje? Czy znowu ci się coś pomyliło czy pomieszało? Twierdzisz bowiem że my wszystkie głupie szczepimy bo przeczytałyśmy w Pani Domu albo usłyszałyśmy w" Barwach Szczęścia"..A ty jedna sięgnęłaś głębiej - oczywiście! Mimo to bzdury piszesz, nie pamiętasz co czytasz a to głębiej wcale nie jest tak głęboko.

          "A to tak działa: wszędzie
          > trąbią o szczepieniach, reklamy z niemowlakami na salach szpitalnych (tak, rekl
          > amy, bo to jest właśnie reklama konkretnego produktu - szczepionki)"

          Czyżby? To chyba masz jakąś obsesję albo jeszcze lepiej halucynację, manię prześladowczą jak ta Twoja pani od głębszej analizy bo ja tam wszędzie nie widzę i nie słyszę o szczepieniach.

          "z sezonu n a sezon zalewają nas wiadomościami o kolejnej mutacji grypy (ciekawe jaka będzie
          > e w tym roku? Może ośla?"

          och jaki dowcip. Może i będzie ośla. znaczy teraz bawisz się epidemiologa itp wykwalifikowanego specjalistę który kwestionuje występowanie grypy Ptasiej, świńskiej i twierdzi, że ludzie umierali z powodu np klaustrofobii, wykorzystały to firmy farmaceutyczne wypuszczając na rynek szczepionkę bardziej o efekcie placebo i zbiły na tym majątek?? No to całe szczęście w końcu taki wirus przeszedł z ptaków na ludzi bo ptakom takich rzeczy by nie wmówili. Na jakiej podstawie masz takie informację? Weź się podziel tez chcemy zmądrzeć jak ty. Czy ty się troszkę nie przeceniasz? i napisze ci w tajemnicy że wirusy mutują.

          "tylko po to, aby kolejna fala naiwnych stała w kolejce po "cudowną" szczepionkę. "

          Skąd wiesz że naiwnych?

          "I w kółko powtarzane: "znam przypadki osób z powi
          > kłaniami po grypie/ospie/czymkolwiek", tylko jak się wejdzie w szczegóły to się
          > okazuje, że sąsiadka opowiadała, że to przydarzyło się córce znajomej znajomeg
          > o jej wujka z Pcimia - urban legend na ogół."

          a ty co powtarzasz w kółko?

          "No i oczywiście wśród tej sieczki wychodzisz na narażającą życie swojego dzieck
          > a, ba! innych dzieci w promieniu 100km, wariatkę"

          A na kogo wychodzisz? Bo ja bym użyła dosadniejszych słów po tych bzdurach które wypisujesz? Jesteś żywym dowodem na to, ze nadmiar wiedzy nie czyni człowieka mądrzejszym i szkodzi. nie potrafisz rzetelnie udowodnić swoich racji, podać wiarygodnych źródeł, manipulujesz, ignorujesz, mylisz się, nie czytasz uważnie i co najważniejsze jesteś świecie przekonana że się nie mylisz- TAK SIĘ NIE ZACHOWUJE MĄDRY CZŁOWIEK - a głupota u jednych budzi politowanie, u drugich poczucie misji i nawracania, a u trzecich irytację.
          • zawsze-soffie Re: lemonna 08.10.11, 16:14
            Aha no i faktycznie przyznaję, po przeczytaniu mądrych Forumowiczek że porównywanie grypy jakiejkolwiek do chorób które wybiły mnóstwo istnień ludzkich to wielkie nieporozumienie. chyba ktoś tylko bardzo ograniczony porówna jedno z drugim.
            • dziennik-niecodziennik Re: lemonna 08.10.11, 21:01
              > Aha no i faktycznie przyznaję, po przeczytaniu mądrych Forumowiczek że porówny
              > wanie grypy jakiejkolwiek do chorób które wybiły mnóstwo istnień ludzkich to w
              > ielkie nieporozumienie. chyba ktoś tylko bardzo ograniczony porówna jedno z dru
              > gim.

              nie no wiesz, na grypę tez się umiera. ostatecznie udowodniła to epidemia hiszpanki jak by nie patrzec...
              • olena.s Re: lemonna 09.10.11, 08:06
                I jest przykre podejrzenie, że jak wirus ptasiej się zrekombinuje to będzie umierać większość zakażonych.
          • sanrio [...] 08.10.11, 17:40
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • gryzelda71 Re: lemonna 08.10.11, 19:35
              Nie zrozumiałaś zdania?Powinno w nim być idiotkom,a idiotką to pewnie taka netowa wersjasmile
            • zawsze-soffie Re: lemonna 08.10.11, 20:04
              Oczywiście, że miało być idiotkom ( poprawiłam nie bacząc na kontekst zdania)tak jak i w zdaniu niżej zgubiłam słowo będziesz a gdzieś tam zamiast świata napisałam świta. Słowo NIBY tez coś znaczy i nie stoi tam dla ozdoby.
              Oczywiście strasznie ci to przeszkodziło odczytać sens na tyle że nie potrafisz się odnieść do treści? Jakież to wygodne i jakież proste. Więcej klasy i rozumu byś pokazała nie pisząc nic skoro tylko na tyle było cię stać.

              Ja też nie mam pytań że zamiast wytknięcia mi ewidentnego ortografa wynikającego z przeredagowania zdania tworzysz kosmos - kolejny dowód Twojej " intieligencji"

              a i chamidłem jestem bo kwestionuję twoją inteligencję i podaje przykłady gdzie ewidentnie człowiek się zastanawia co masz w głowie? I nawet nie o poglądy chodzi. Czy to jest objaw chamstwa? Nie wolno zauważyć faktu bo się na chama wychodzi? Oczywiście ty wyzywając mnie od chamskiego prymitywa zamiast odpowiedzieć konkretnie na pytania wcale nie wychodzisz na chamkę..TAK, my już wiemy ty jesteś WYJĄTKOWA. Ty sięgasz głęboko, ty możesz nie szczepić, Ty poradzisz sobie z każda chorobą czyhającą na Twoją dzidzię. Zapomniałam.
              • sanrio Re: lemonna 09.10.11, 20:04
                soffie, jesteś już nudna, nawet nie chce mi się czytać twoich wypocin
                • zawsze-soffie Re: lemonna 09.10.11, 20:50
                  tylko na tyle cie stać? Ośmieszasz się na każdym kroku. I tylko i wyłącznie dzięki twojej wątpliwej inteligencji, bystrości poleciałaś z postem.

                  A tak na marginesie ja tez już mam dość twojego bredzenia i mieszania - wróć jak zmądrzejesz.

                  Mam nadzieję, że napisałam wszystko poprawnie bo znowu ci się coś ubzdura w tym maleńkim móżdżku i ci post skasują big_grin
          • morekac Re: lemonna 08.10.11, 20:56
            a twoim miejscu nie namawiałabym większości społeczeństwa ażeby nie szczepili b
            > o nie będziesz musiała wyjeżdżać - być może Afrykę albo Azję mieć tutaj na miej
            > scu.
            Wystarczy poczytać sobie, jak kilka lat temu SARS rozleciał się po świecie. Ludzie przemieszczają się na tyle szybko, że można złapać jakieś świństwo na antypodach i bez problemu wrócić do domu, zanim wystąpią jakiekolwiek objawy choroby.
        • dziennik-niecodziennik Re: lemonna 08.10.11, 20:59
          > jce po "cudowną" szczepionkę. I w kółko powtarzane: "znam przypadki osób z powi
          > kłaniami po grypie/ospie/czymkolwiek", tylko jak się wejdzie w szczegóły to się
          > okazuje, że sąsiadka opowiadała, że to przydarzyło się córce znajomej znajomeg
          > o jej wujka z Pcimia - urban legend na ogół.

          tak tak. mój personalny brat z pogrypowym zapaleniem mięsnia sercowego to tez taki urban legend i na oczy go nie widzialam... big_grin
          • mondovi Re: lemonna 11.10.11, 12:55
            mój brat czeka na przeszczep, przeszedł wirusowe zapalenie mięśnia sercowego - grypa. Lekarze dają mu 5 lat - z obecnym sercem.
    • suazi1 To nie szczep, ale w razie "w" nie oczekuj cudu 09.10.11, 01:23

    • pa-ti11 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 07:08
      powinno grozić:
      zakaz wpuszczania dzieci nieszczepionych do żłobków, przedszkoli i g.......mnie obchodzi gdzie twoje dziecko będzie się uczyć, ponieważ:

      znam fajne przypadki:
      1. po odrze- zgon
      2. po śwince - głuchota, niedorozwój

      Zresztą we Francji w tym roku zmarły dzieci na odrę (nic się nie dało zrobić- to ci może grozić)- bo tam jest więcej takich szajbusów
      Tak więc nie szczep-ale izoluj swoje dziecko bo ja mam w d.....takie fanaberie
      • 3-mamuska Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 21:52
        pa-ti11 napisała:

        > powinno grozić:
        > zakaz wpuszczania dzieci nieszczepionych do żłobków, przedszkoli i g.......mnie
        > obchodzi gdzie twoje dziecko będzie się uczyć, ponieważ:
        >
        > znam fajne przypadki:
        > 1. po odrze- zgon
        > 2. po śwince - głuchota, niedorozwój
        >
        > Zresztą we Francji w tym roku zmarły dzieci na odrę (nic się nie dało zrobić- t
        > o ci może grozić)- bo tam jest więcej takich szajbusów
        > Tak więc nie szczep-ale izoluj swoje dziecko bo ja mam w d.....takie fanaberie
        >
        >
        A ciebie z takim jadem nie powinni wpuszczac do zadnej pracy i sklepu i wszedzie tam gdzie przebywaja ludzie,i g....o mnie odchodzi gdzie zarobisz i zrobisz zakupy.
        A do tego cie sie tak boisz skoro swoje dziecko zaszczepilas,nie powinnas miec problemu.
        • bokkka Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 23:09
          jad nie zabija i nie zaraza.

          Właśnie swoje dziecko zaszczepiła a jedna z drugą na tym żeruję głosząc bzdury a kiedy w te bzdury uwierzy więcej osób swoje szczepienie będzie sobie mogła wsadzić.
      • kropkaaga Re: nie chcę zaszczepić dziecka 11.10.11, 22:44
        pa-ti11 napisała:

        > powinno grozić:
        > zakaz wpuszczania dzieci nieszczepionych do żłobków, przedszkoli i g.......mnie
        > obchodzi gdzie twoje dziecko będzie się uczyć, ponieważ:
        >
        > znam fajne przypadki:
        > 1. po odrze- zgon
        > 2. po śwince - głuchota, niedorozwój
        >
        > Zresztą we Francji w tym roku zmarły dzieci na odrę (nic się nie dało zrobić- t
        > o ci może grozić)- bo tam jest więcej takich szajbusów
        > Tak więc nie szczep-ale izoluj swoje dziecko bo ja mam w d.....takie fanaberie
        >
        Ojojojoj.Postraszyłaś,poobrażałaś a teraz weź tableteczkę,zrelaksuj się i oddychaj głęboko...
    • dankawi81 Re: nie chcę zaszczepić dziecka 09.10.11, 14:25
      petycje.pl/7000
      zapraszam do podpisania petycji
      a przy okazji na bloga, oceńcie sami (nie ma związku ze szczepieniem, ale mamy mogą poczytać)
      rozkladowka.blogspot.com/
      • shoja Re: nie chcę zaszczepić dziecka 12.10.11, 08:24
        ale dlaczego ta petycja nie jest napisana po polsku? błędy stylistyczne, błędy logiczne, nie da się tego czytać. to ma być oficjalne pismo które ma coś zmienić/załatwić? aż dziw bierze.
        a dziecko starsze szczepiłam i młodsze też będę szczepić. moja pediatra nie należy do tego tajnego kręgu pediatrów nieszczepiących dzieci i swoje też zaszczepiła. i wszyscy znajomi też szczepią. na razie wszyscy zdrowi, dziękuję!smile
        • sanciasancia Re: nie chcę zaszczepić dziecka 12.10.11, 10:42
          >a dziecko starsze szczepiłam i młodsze też będę szczepić. moja pediatra nie nal
          > eży do tego tajnego kręgu pediatrów nieszczepiących dzieci i swoje też zaszczep
          > iła. i wszyscy znajomi też szczepią. na razie wszyscy zdrowi, dziękuję!smile
          Pediatra mojej córki nawet namawia na szczepienia przypominające odkąd jej nastoletnia córka złapała krztusiec. (Swoją drogą znam kilka osób, które w dorosłości krztusiec przeszły i wspominają go jako gehennę. Raczej swojemu dziecku takiej frajdy bym nie zaserwowała.)
          • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 12.10.11, 13:25
            sanciasancia napisała:
            > Pediatra mojej córki nawet namawia na szczepienia przypominające odkąd jej nast
            > oletnia córka złapała krztusiec. (Swoją drogą znam kilka osób, które w dorosłoś
            > ci krztusiec przeszły i wspominają go jako gehennę. Raczej swojemu dziecku taki
            > ej frajdy bym nie zaserwowała.)
            Rozumiem, że Ty też szczepisz się na krztusiec co kilka lat?
            • beatulek Re: nie chcę zaszczepić dziecka 12.10.11, 14:33
              Też uważam, że dziecko nie szczepione nie powinno być przyjmowane do publicznych placówek. Co więcej, jeśli zachoruje na chorobę, na którą rodzice odmówili szczepienia powinno być leczone na koszt rodziców.
              • alucca Re: nie chcę zaszczepić dziecka 13.10.11, 00:55
                beatulek napisała:

                > Też uważam, że dziecko nie szczepione nie powinno być przyjmowane do publicznyc
                > h placówek. Co więcej, jeśli zachoruje na chorobę, na którą rodzice odmówili sz
                > czepienia powinno być leczone na koszt rodziców.
                Też bym mogła powiedzieć, że nie chcę żeby moje dziecko chodziło do przedszkola czy szkoły z dziećmi karmionymi sztucznym mlekiem zamiast piersią i śmieciami z lenistwa matki, bo łapią wszystkie choroby, ale nie zniżę się do tego poziomu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka