"Zdesperowani" poszukujący pracy

09.10.11, 11:04
Ktoś prosi mnie o pomoc w znalezieniu pracy. Jest to jednak proźba na zasadzie: załatw mi coś u siebie w firmie. No cóz, to nie Polska, tutaj tak to nie działa. Z resztą, z całym szacunkiem, desperacja nie jest wystarczającym powodem polecenia kogokolwiek. Jeśli polecam kogos na dane stanowisko to przecież za niego w pewnym sensie odpowiadam, ręczę. Przeglądam jednak CV i na pierwszy rzut oka więdzę gdzie leży błąd. CV jest źle napisane, wymaga poprawy, oferuję więc pomoc w dopasowaniu CV do stanowiska pracy o które się ubiega. I po tym kontakt się urywa, "zdesperowany" zapada się pod ziemię. Chyba jednak nie taki zdesperowany czy taka już mentalność Polaków? Jak wujenka ze stryjkiem nie załatwią, to pracy nigdy nie będzie?
    • naomi19 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 11:31
      Tak, bardzo dobrze zdiagnozowałaś problem, tacy jesteśmy beznadziejni. My polaki. Nie zasługujemy na wielką literę, nie zasługujemy na nic. Nie potrafimy napisać CV, nie potrafimy znaleźć pracy. Potrafimy za to kraść i błagać znajomych o pracę. Taki już nas los.
      Całe szczęście Ty nie jesteś polką i piszesz tu tylko po to, aby nam, karaluchom, pokazać jacy jesteśmy obrzydliwi i podli.
      Dziękujemy!
      • miniofilka Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 11:36
        naomi19 napisała:

        > Tak, bardzo dobrze zdiagnozowałaś problem, tacy jesteśmy beznadziejni. My polak
        > i. Nie zasługujemy na wielką literę, nie zasługujemy na nic. Nie potrafimy napi
        > sać CV, nie potrafimy znaleźć pracy. Potrafimy za to kraść i błagać znajomych o
        > pracę. Taki już nas los.
        > Całe szczęście Ty nie jesteś polką i piszesz tu tylko po to, aby nam, karalucho
        > m, pokazać jacy jesteśmy obrzydliwi i podli.
        > Dziękujemy!

        Taak, bo wszyscy Polacy to kombinatorzy, złodzieje,nieudacznicy i bezmózgowcy?!
        Za to obywatele innych krajów są cacy?!
        A Ty, autorko wątku, to kim niby jesteś że tak nas postrzegasz?!
        • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:25
          A gdzie ja to napisałam?
          Ogólne moje spostrzeżenia sa takie, ze w porównaniu z sąsiadami z zachodu nie potrafimy szukać pracy. Dlaczego aż tylu polskich absolwentów pracuje na zmywakach? Bo nie znają angielskiego? Bzdura! Znają i to niejednokrotnie lepiej ode mnie! Ostatnio mi szef powiedział, że mój angielski jest crap. Ale na konferencje właśnie mnie wysyła. Dlaczego? A bo wiem o czym mówię. W tym kraju wcale nie trzeba mówić z idealnym akcentem a bledy gramatyczne sa dopuszczalne jeśli tylko mówi się z sensem i na temat.

          Ostatnio dostalam CV od dziewczyny, ktora ma wyzsze wykształcenie, zna język, skonczyła kursy zawodowe w Londynie i pracuje jako sprzataczka! Noż @^&$#%^$%^&# dlaczego? Jak zobaczyłam CV, - zrozumiałam. Brak wiary w siebie, brak umiejętnosci podkreslania swoich atutów, przesadna skromność. Przeciez CV to jak plakat wyborczy czy ulotka reklamowa - ma zachęcać a nie zniechęcać.
          • anorektycznazdzira Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 14:48
            A ja się zgadzam, że nie potrafimy szukać pracy i nie potrafimy pisać CV. Tylko przez chwilę i w małym zakresie byłam po drugiej stronie (czytacza CV) i: TAK, to prawda. Lata zaniedbań, może następne pokolenie będzie miało łatwiej, bo mają wprowadzić doradców zawodowych do szkół- oby kompetentnych. I niestety ciągle duży udział w zdobywaniu pracy mają znajomości. To nie dlatego, że Polacy są tacy beznadziejni, tylko że brak zdrowego systemu, do którego ludzie byliby wdrożeni. Pracodawcy dostają setki szmatławych CV, nie mogą znaleźć odpowiednich kandydatów, wiec rozumują tak: wezmę kuzyna/kolegę/sąsiada Józka, to chociaż jest szansa, że się gość będzie zachowywał, żeby Józkowi obory nie narobić. Poza tym Józek mówi (nie CV, tylko Józek), ze gość ma doświadczenie w tym i w tym i takie a takie zalety.
            I cześć pieśni, kółko się zamyka.
            • edelstein Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 14:56
              Nie tylko w Pl tak jest.
    • angazetka Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 11:42
      Tak, to wszystko wina Polski i Polaków. Beznadziejni jesteśmy. Zdaj może dowód osobisty i się odetnij od tego grajdołka.
      Uważasz, że to wina narodowości, że ktoś w tej sytuacji zachował się tak, a nie inaczej?
    • rosapulchra-0 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 11:46
      Ile takich przypadków znasz? Jeden? Dwa? Pięć? To nie jest powód do generalizowania. Złośliwie można by rzec, że obracasz się w jakimś szemranym towarzystwie, które osiąga coś tylko przez cwaniactwo i krętactwo.
      • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:12
        Z życia jakieś 5-6, sporo zaslyszanych, kilka osób prosiło mnie przez forum. Naprawde, mam sporo checi by pomóc ale nie "załatwić" a to spora różnica. Co innego networking a co innego "załatwianie" pracy ciotce, szwagierce, koleżance.
        • rosapulchra-0 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:26
          Złośliwie można by rzec, że obracasz się w jakimś szemranym towarzystwie, które osiąga coś tylko przez cwaniactwo i krętactwo.

          Pozbawiam zatem złośliwości powyższe zdanie:

          Obracasz się w jakimś szemranym towarzystwie, które osiąga coś tylko przez cwaniactwo i krętactwo.
    • hayet [...] 09.10.11, 11:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:10
        Co, ubodło?
        Tak wlaśnie to wygląda. Nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz spotkałam się z taka prośbą, - dziwnym zbiegiem okolicznosc właśnie od Polaków: "załatw mi coś". Nie, pomoz, nie skontaktuj, doradź tylko załatw. I tak, to Polska mentalność w innych krajach wystepująca marginalnie, w Polsce zaś powszechnie.

        Jak Hiszpanka potrzebowała pomocy, wygladało to tak:
        jakie stanowiska sa u Was? Wyslałam opisy. Poprosila bym się dopytala jeszcze u kolegi jakiej osoby poszukują, co jest najwazniejsze, jakie umięjętności. Było kilka maili, dziewczyna byla bardzo zainteresowana, aktywna, CV idealne dopasowane pod ofertę. Pracę dostała. Cv od kuzyna (Polaka) - wszystko co potrzeba i wszystko co się zmiesci, wazne czy nieważne, 3 strony A4. Kto to będzie czytał? Co kogo obchodzi jego praca jako fizjoterapeuta skoro chce być księgowym???? Wysłał to CV i tyle, nawet się nie trudziłam pchnąć to dalej. Po co mi ktoś kto mysli kategoriami: "rodzina załatwi"?

        • rosapulchra-0 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:24
          Sue, ty tylko Hiszpanów uznajesz?
          Myślałam, że swój rasizm ograniczyłaś tylko wobec ciemnoskórych i Hindusów. No pacz pani, Polaków też nie znosisz. Paradoks normalnie..
          • morgen_stern Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:28
            Ależ to bardzo częsty mechanizm - leczenie kompleksów niższości wynikających z pochodzenia przez stanowcze odcinanie się się od rodaków lub swojej grupy społecznej i ich ostrą krytykę.
          • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:41
            Polakow staram się edukowac, bo nie mogę patrzec jak przystojniaczek z mgr z Polski parzy mi kawę (wczoraj). Pogadalismy sobie chwilę. Jego angielski jest lepszy od mojego, ja mam tylko licencjat, ale to on zarabia 15k rocznie i liże mi tyłek.

            A nie powinien, bo stać go na więcej, tylko nikt go nie nauczył jak się wykazać. Z rasizmem nie ma to nic wspolnego. Ja bym bardzo chciala widziec przebojowych Polaków, wierzących w siebie - a tych jest garstka. Chciałabym zobaczyć Polaka u siebie w firmie na wyższym stanowisku niż ja. czasem ide gdzies na konferencję i przegladam listę nazwisk - szukam polskiego. Trafiła się Anna Kowalski - wnuczka emigranta, polskiego nawet nie znała.

            Czesto rozmawiam z Polakami spotkanymi gdzieś w kawiarni czy restauracji kiedy podają mi zamówienie. Większość nie wierzy, ze pracuję gdzie pracuję i robie to co robię. Zazwyczaj pada pytanie: Jak to zrobiłas? Normalnie, po angielsku.
            • kolpik124 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 14:20
              O jej, praca w sklepiku nie jest czymś takim ajwaj smile
          • gabi683 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 17:36
            rosapulchra-0 napisała:

            > Sue, ty tylko Hiszpanów uznajesz?
            > Myślałam, że swój rasizm ograniczyłaś tylko wobec ciemnoskórych i Hindusów. No
            > pacz pani, Polaków też nie znosisz. Paradoks normalnie..



            normalnie trafione w 10 tongue_out
        • princy-mincy Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:34
          no to naprawde musisz z nizin spolecznych pochodzic, skoro masz takie kuzynostwo i tak bardzo chcesz sie od nich odciac

          ja jakos co widze CV (a mieszkam w Pl) to jest to przejrzyste, schludne CV z wszystkimi potrzebnymi informacjami, list motywacyjny napisany pod konkretna oferte pracy
          no ale moze ja z innej Polski jestem niz Ty
          • konwalka Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:41
            mój mąż pierdylion razy pisał cv Polakom szukającym pracy w UK
            basic, takie informacje, zeby po prostu przyjeli do pracy
            no i raz sam napisał dla siebie, jak chciał zmienic robote na jakąs duża korporacje (bue)
            napisał, podrzucił do swojego doradcy w netowej agencji pracy i usłyszał- kompletnie nie tak!
            okazało sie, ze nie napisał rzeczy, które mają znaczenie dla pracodawcy, ale nie dla nas, uczących się chocby po sto lat rosyjskiego, ale kompletnie to ignorujących
            mąż dostał lekcję pisania cv
            i dośc radykalnie zmienił swoje
            myslę, że o to chodzi suellen- piszemy tak, zeby za duzo przypadkiem sie "nie pochwalić"
            to nie jest wada, tylko cecha
            takie jakieś wstydliwe |a, nie powiem, poc o"
            • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:45
              No wreszcie jedna załapała o co chodzi!
              • rosapulchra-0 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:55
                Nie, Sue, nie odkręcaj kota ogonem. CV to jeden z elementów, które wymieniłaś. W swojej wypowiedzi narzekasz przede wszystkim na to, że Polacy chcą cię wykorzystać do ZAŁATWIENIA im pracy. I że to polska cecha narodowa.
                • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 13:02
                  Bo jest.
                  Czy to nie na tym forum był wątek o potencjalnej pracownicy i problemie z tym związanym? Babka załatwiła pracę komuś i przez to brat mial pretensje że dlaczego nie jego żona?

                  Załatwianie i mentalnosc załatwiania jest niestety na porządku dziennym i ludziom się wydaje, ze jeśli tak jest w Polsce to tak tez bedzie w UK. Nie, nie będzie.
                  • rosapulchra-0 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 13:07
                    Dlatego jeszcze raz napiszę, że bardzo się dziwię towarzystwu, w którym się obracasz. Z twoich wypowiedzi wynika, że to krętacze i oszuści, którzy tylko z cwaniactwa i układzików żyją.
                  • miliwati Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 10.10.11, 10:06
                    sueellen napisała:

                    > Bo jest.
                    > Czy to nie na tym forum był wątek o potencjalnej pracownicy i problemie z tym z
                    > wiązanym? Babka załatwiła pracę komuś i przez to brat mial pretensje że dlaczeg
                    > o nie jego żona?

                    Ten wątek był ewidentnie trollowany. Jak ktoś skojarzył - pół roku wcześniej był identyczny.
                    • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 10.10.11, 16:44
                      To nie ma znaczenia czy był trollowaty czy nie. Slysze podobne historie to tu, to tam, czasem ktos się zglosi. Jestem chętna pomóc zdobyć pracę, skontaktować z kim trzeba, doradzić, ale nie załatwić bo to dwie różne rzeczy.
            • ceide.fields "tutaj tak to nie działa" 09.10.11, 12:47
              Oj działa, działa.

              Jeden najbardziej skuruompowanych i nepotycznych krajów Europy. to Hiszpania. Widać z domu nie wychodzisz, skoro nie wiesz o "dynastiach" w administracji.
              • sueellen Re: "tutaj tak to nie działa" 09.10.11, 13:06
                Nie mieszkam w Hiszpanii - jeżdże tam dwa razy do roku a od administracji trzymam sie z daleka. Jedyna dziwną rzecz jaką tam widzialam to konsul kraju południowoamerykańskiego urzedujący w swym gabinecie bez koszuli i palący cygaro.
              • melmire Re: "tutaj tak to nie działa" 10.10.11, 14:13
                We Francji dziala podobnie, w moim biurze wszyscy pracownicy "tymczasowi" byli z czyjegos polecenia, ja takze smile
          • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:44
            Taaaak? Idź na likedin i znajdź mi 10 Polaków w UK pracujacych na wyższych stanowiskach w dużych firmach. Powodzenia.
            • konwalka Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:47

              > Taaaak? Idź na likedin i znajdź mi 10 Polaków w UK pracujacych na wyższych stan
              > owiskach w dużych firmach. Powodzenia.



              ja?
              • ceide.fields Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:58
                "Tak to działa" w Hiszpanii, że zatrudniają Hiszpana, nawej jeśli ma niższe kwalifikacje niże Polak.

                Zresztą co tu mówić, Hiszpania 20% bezrobocia, Polska 12%, a Hiszpanie zamiast szukać pracy demonstrują i piknikują na madryckim placu.
                • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 13:09
                  Ja pisze o UK a nie Hiszpanii. Mialam za to pozytywny pszyklad z Hiszpanii. Szkoda, że nie z Polski. Hiszpanów w Londynie jest mniej niż Polakow ale to wlasnie większość z nich a nie Polacy zajmuja wyzsze stanowiska i zarabiają sporo ponad srednią krajową.
              • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 13:00
                Nie, - princy-mincy, chciałabym się przekonać jak działa przejrzyste, schludne CV w stylu polsikm (trudno by było oblane kawą)

                CV się w zyciu naogladałam bo na poczatku pracowałam na recepcji i w HR (jeszcze w PL) ale mialam tez epizodzik w UK, więc wiem o czym mówię. Starałam się właśnie Polskie CV odkladac na kupkę "do przejścia dalej" (och moja naiwność) - ołówkiem zaznaczałam to co mialo wartość. Nie wiem czy ktokowliek z Polaków dostał prace, ale naprawde w promowaniu siebie jesteśmy daleko daleeeeko. Osobisty PR szwankuje.
                • edelstein Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 13:06
                  Ja dostalam prace bez cvbig_grin
                • princy-mincy Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 17:50
                  wybacz, ale nie bede Ci pokazywala CV moich znajomych ani mojego wlasnego na LinkedIn.
                  Ale przejrzyj sobie branze farmaceutyczna- tam sa super CV

                  to, ze Ty nie widzialas schludnego (i nie mam tu na mysli polanego kawa, ale czytelnego 'layout'u z potrzebnymi informacjami) CV, to nie znaczy, ze ono nie istenieje
                  no ale jak juz pisalam- widocznie jestem z innej bajki niz Ty i Twoja rodzina
                  • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 19:22
                    aaaaa, czytelny layout Twoim zadniem sprawę załatwia? big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                    Własnie o to mi chodzi: No przeciez mam ąłdne CV, o co im chodzi???
                    • princy-mincy Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 19:36
                      a umiesz czytac?
                      napisalam czytelny layout z potrzebnymi informacjami
                      widac zdolnosc czytania masz tylko wybiorcza
            • claudel6 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 20:17
              na 5 Polakow, ktorych znam w UK, czworka pracuje na stanowiskach specjalistycznych (consulting, project manager, księgowy, mikrobiolog). 2 lata temu mogłabym dorzucic siebie i swojego przyjaciela (teraz jesteśmy oboje w Polsce). więc już miałabyś tylko 4 do znalezienia.
          • krecik Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 14:09
            To ja moze stane w obronie SueEllen, bo widze, ze wszystkim jakos mleko z niedzielnego ranka skwasnialo w owsiance.

            Tak, polskie cv sa, czy tez bywaja, swietne - na polskim rynku pracy. Nie, polski rynek pracy nie jest wyznacznikiem standardow w innych krajach. Tak, wielu Polakow pracuje za granica ponizej kwalifikacji nie dlatego, ze nie wydala jezykowo, ale poniewaz nie potrafia sie "sprzedac". I TAK, bardzo wielu Polakow, zwlaszcza szukajacych pracy z Polski, mysli kategoriami zalatwiania. Przy czym potrafia sie smiertelnie obrazac, gdy sie im tlumaczy, ze to tak tu nie dziala, zakladajac, ze sie im zlosliwie odmawia.

            Czy sa to tylko i wylacznie polskie cechy charakteru - nie wiem, nie mam porownania. Ale to, co opisala SueEllen to sa rzeczy, ktore sie zdarzaja na tyle czesto, aby wyciaganie pewnych wnioskow nie bylo zaskoczeniem. Nie zgadzam sie przy tym z nadmiernym generalizowaniem, jako ze w zyciu nikt z innego kraju niz moj rodzinny nie prosil mnie o prace i nie mam konktaktow z innymi nacjami szukajacymi pracy. Ale bez przesady, zauwazanie pewnych przywar i irytowanie sie nimi nie jest "kalaniem wlasnego gniazda". A juz odsadzanie od czci i wiary SueEllen za zachowanie innych osob jest jakims kuriozum.

            A juz calkiem mnie rozwalaja stwierdzenia w typie " a ja tak nie mam" jako sposob na zbicie prawdziwosci czyichs doswiadczen...

            Ag
          • miliwati Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 10.10.11, 10:05
            princy-mincy napisała:

            > no to naprawde musisz z nizin spolecznych pochodzic, skoro masz takie kuzynostw
            > o i tak bardzo chcesz sie od nich odciac

            Nie, ona po prostu styka się z emigrantami, albo emigrantami in spe.

            > ja jakos co widze CV (a mieszkam w Pl) to jest to przejrzyste, schludne CV z ws
            > zystkimi potrzebnymi informacjami, list motywacyjny napisany pod konkretna ofer
            > te pracy
            > no ale moze ja z innej Polski jestem niz Ty

            Przecież ona te CV dostaje od emigrantów. No to jakie ma dostawać CV od ludzi którzy nie umieli znaleźć sobie pracy w Polsce? Dlaczego nagle za granicą mieliby zacząć to potrafić? Po prostu emigracja to w naturalny sposób nadreprezentacja niezgułów i ciamajd. A ten drugi biegun, nadambitni którym w Polsce było za ciasno, nie potrzebują nikomu poza pracodawcą pokazywać CV.

      • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 12:52
        Wiesz, jesli chodzi o poszukiwanie pracy przez Polaków, to ja bym chetnie do tego "gniazda" nie tylko napluła, ale ropie...ła w 3 du..py i posklejała na nowo, bo poszukiwanie pracy w stylu polskim jest po prostu nieskuteczne. A najgorsze jest to, że wiekszość robi to źle i narzeka że znowu nie wyszło, ale za wytkniecie blędu najchętniej by oczy wydrapali.
        • edelstein Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 13:01
          Co ty opowiadasz,w kazdej narodowosci sa tacy malo ambitni,robiacy wszystko od d...strony i piszacy w cv historie zycia prywatnego.Nie jest to domena typowo polska.Tak na marginesie to ten watek mial na celu poprawienie twojrj samooceny,mi sie udalo,patrzcie zuczkitongue_out
          • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 13:35
            W kazdej? To dlaczego właśnie Polakom tak cholernie ciężko jest się wybić na wyspach? jesli nie mają specjalności np lekarz, pielegniarka? U mnie w dziale są Anglicy przede wszytkim ale też Hindusi, Francuz, Kenijczyk (w 2 pokoleniu), Australijczyk, Niemiec i parę innych. Polką jestem jedną a przecież nas więcej jest w Londynie niż Francuzów czy Niemców. Oprocz mnie na pietrze powinno być jeszcze min ze dwóch Polaków i to przynajmniej jeden middle albo lepiej senior manager.
            • bonamibo Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 13:54
              Może Francuzi i Niemcy, którzy nie mogą w UK znaleźć dobrej pracy, po prostu wracają do siebie, gdzie w najgorszym razie wylądują na (całkiem niezłym) bezrobociu czy socjalu? W Polsce zasiłki (a i też niektóre pensje pracownicze) pozwalają na co najwyżej przymieranie głodem i mieszkanie przy kimś). Francuzi i Niemcy mają po prostu szersze możliwości. Osoby pochodzące w byłych brytyjskich kolonii są "do przodu" w stosunku do Polaków, jeśli chodzi o znajomość języka i system szkolnictwa, więc mnie nie dziwi, że mogą być chętniej zatrudnianie.
              • kolpik124 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 14:19
                Ja wiadomo, w byłych brytyjskich koloniach, Pakistanie, Ghanie i innej Zambii, znajomość angielskiego jest powszechna, a szkolnictwo bije polskie o kilka lat świetlnych big_grin
                • bonamibo Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 14:45
                  Tak właśnie, o Pakistańczykach, Ghanijczykach i innych Zambijczykach pisała Suellen w swoim poście, na który odpowiadałam.
                  • kolpik124 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 17:51
                    "Byłe brytyjskie kolonie".
                • princess_yo_yo Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 10.10.11, 14:30
                  znajomosc angielskiego jest duzo bardziej powszechna niz w pl, zwlaszcza jezyka mowionego. jakosc szkolnictwa to sprawa drugorzedna w tym kontekscie. czesc polskich imigrantow pewnie przegrywa z powodu 'szkolnego' angielskiego i cv nie odpowiadajacemu stylem tutejszym realiom, jestem pewna ze to samo sie zdarza innym nacjom.
                  • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 10.10.11, 16:56
                    Znam trochę ludzi z Afryki - faktycznie, znają angielski, Hindusi też sa do przodu bo najczęsciej ucza się w szkole. Mają silny akcent ale rozumieja wszystko i mają bogate słownictwo. Jednak po 7 latach od wstapienia do Unii Polacy z angielskim radzą sobie coraz lepiej, - już wcale nie jest powszechne dukanie i gramatyka na poziomie "kali mieć, kali rozumieć". Naprawdę jest coraz lepiej. Bardzo wielu Polaków pracuje w obsłudze klienta, jako kelnerzy, barmani, recepcjoniści, sprzedawcy itp więc slyszę jak mowią, - mówią dobrze. Szkoda tylko, że bardzo wiele osób pracujących w zawodach za najniższą krajową ma wykształcenie wyższe. Nie znam żadnego Anglika z wykształceniem wyzszym który pracowałby za taka płace, no chyba że świr albo kelner z powołania tongue_out
            • cherry.coke Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 14:26
              Rozejrzyj sie dalej, zanim zaczniesz tak uogolniac. U mnie Polacy pracuja i jako specjalisci, i jako menedzerzy, a z grona paru polskich znajomych, bynajmniej nie dobieranych pod wzgledem statusu, cztery pracuja w firmach nowych technologii, ktorych produktow uzywasz zapewne na co dzien, i to bynajmniej nie zajmuja sie parzeniem tam herbaty. Oczywiscie mnostwo Polakow jest tez w Sparach, w Tesco czy w ochronie, ale przy minimalnej placy 8.65e/h specjalnie im sie nie dziwie.
              • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 17:39
                Tak, zdarzają się wyjatki potwierdzające regulę. Sa to ludzie o wysokiej i bardzo wąskiej specjalizacji najcześciej. Zdarzają się polscy lekarza, pielegniarki, informatycy i inni inzynierowie. Takich tez znam ale bardzo niewielu. Oni mogliby znaleźć prace w dowolnym kraju na kuli ziemskiej gdyby tylko znali jezyk.
                • cherry.coke Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 20:52
                  Jakie wyjatki, jaka regula? Musisz miec jakies bardzo dziwne towarzystwo. Wsrod moich znajomych (pomijajac juz IT) sa na przyklad haerowka w firmie farmaceutycznej, wlaciciel szkoly fotografii, fotografka mody, projektantka zieleni (samouk totalny), zaopatrzeniowiec w firmie handlujacej sprzetem telekomunikacyjnym, office manager w klinice lekarskiej, jak rowniez dla rownowagi gosc sprzedajacy frytki (po godzinach robi przeprowadzki wlasnym vanem) i dwie dziewczyny na socjalu (obie na stazach, jedna w bardzo znanej firmie).
                  Naprawde nie wiem, gdzie ty sie obracasz i jaka nacja moze ci dogodzic big_grin
            • edelstein Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 14:39
              Jesli popatrze na moja branze w de,to oprocz mnie nie ma ani jednego cudzoziemca,a kontakty mam dosc szerokie.Czy wynika z tego,ze inne narody sie nie nadaja?kurcze nawet ochroniarze sa made in germanytongue_out
              • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 17:27
                A ja jk popatrzę na swoją, to jest 70% Anglików-30% reszta Owszem, przeważają Anglicy, no bo jakby inaczej, ale że miasto wielokulturowe, cudzoziemców calkiem sporo, - rożnych cudzoziemcow, tylko nie Polaków. Jestem jakims tam marnym ulamkiem procenta, a przecież Polakow jest tam mnóstwo!
                • edelstein Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 19:27
                  Tu tez jest multi kulti kraj,pogodz sie z tym,ze sa branze gdzie tubylcy niechetnie widza obcych.30%rozlozone na pare roznych narodow to nie wychodzi wiele.
    • sumire Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 13:39
      też znam takich, niemniej znam również wiele osób, które pracy szukają metodami tradycyjnymi (i dostają tę pracę), więc nie uważam, żeby ci pierwsi reprezentowali 'mentalność Polaków'. bez przesady, no. czasami zastanawiam się, czy istnieje choć jedna rzecz, w której zagraniczni nie są z założenia cudowniejsi od nas...
    • kalarepka83 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 14:31
      Ludziom się nie chce STARAĆ o pracę, oni chcą mieć ją załatwioną.
    • kobieta_z_polnocy Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 14:32
      Koncentrujesz się na Polakach, bo któż inny by uderzał do ciebie z prośbą o pracę po znajomości. I rzeczywiście, ludzie robią mnóstwo błędów, ale na Boga, to nie jest tylko nasza przypadłość.
      Obecnie poszukujemy pracownika i przez moje ręce przechodzą aplikacje od ludzi z najróżniejszych krajów. Niby wykształceni, niby z biegłym angielskim, ale niektóre z tych podań wołają o pomstę do nieba i choć nie jest to bezpośrednio skorelowane z narodowością to jednak liczba "felernych" aplikacji jest nieco wyższa wśród południowców akurat niż wśród innych nacji.
      Najważniejsze jednak i tak okazują się: inteligencja kandydata oraz jego rzeczywista motywacja i zapał.
      Więc daruj sobie te krzywdzące uogólnienia, bo zdajesz się nie mieć pojęcia, o czym piszesz.
    • mama_kotula Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 14:57
      Ludzie z reguły wolą dostać rybę, a nie wędkę, ale nie wiem, czy jest to "polska" przypadłość, wydaje mi się, że raczej ogólna.
      A niektórzy to jak i rybę dostaną, to marudzą, że to nie cała sieć ryb.
    • deodyma Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 15:06
      no tak, bo w Polsce to wszyscy wszystkim prace zalatwiaja.
      dziwne, ze ja nie znam ludzi, ktorzy od razu po studiach poszli na gotowa posadkesmile
    • asocial Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 21:39
      ieeee, mialam ten sam problem z moja kolezanka, Wloszka. W sumie to zdesperowana za bardzo nie byla, bo prace miala, ale chciala ja zmienic. CV napisane kiepsko, zle i zupelnie niedostosowane do oferty. Chcialam pomoc, zmienic, kolezanka zniknela jak sen zloty. Nie sadze, zeby problem lezal w narodowosci i paszporcie, raczej charakterze i wychowaniu, ze komus sie wszystko nalezy
      • nie_pamietam_hasla Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 22:03
        Ja chyba wiem,o co chodzilo suellenwink
        Jak opieram sie rekami i nogami przed sciaganiem do siebie kogos z Polski,to tym razem zgodzilam siewink Przyjaciel mojego faceta chcial tu przyjechac za praca...Zaoferowalismy mu pokoj u nas (mamy jeden wolny dla gosci), oraz pomoc w szukaniu pracy na miejscu.Wyobrazcie sobie,ze obrazil sie na nas- on i jego dziewczyna.Facet chcial,zebysmy mu zalatwili prace -a nie pomogli w szukaniusmile))Teraz kontakt praktycznie sie urwal-na mojego ostatniego maila -co slychac i co w takim razie planuja odpisal dwa zdania: to mile,ze mialbym gdzie spac,ale nie mam czasu na szukanie pracy-buahahahah
    • lykaena Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 09.10.11, 22:44
      Mnie kiedyś kolega zapytał czy czegoś nie mam, cyz nie słyszałam.
      I parę tygodni później miałam , usłyszałam.
      Zwykła rekrutacja- ogłoszenie się ukazało.
      Ale zawsze u nas w pracy proszą o polecenie kogoś.
      Zapytałam go, ucieszył się, poleciłam.
      Kryteria wszelkie spełniał.
      Tydzień później odwołał spotkanie, przełożył na następny dzień, zgrzytnęło mi, ale mówię zadzwonił, przełożył- siła wyższa.
      Następnego dnia koleżanka z HR przychodzi, pyta.
      Nie przyszedł.
      Pod ziemię się zapadłam.

      Już nie polecam.
      • sueellen Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 10.10.11, 17:03
        > Ale zawsze u nas w pracy proszą o polecenie kogoś.
        > Zapytałam go, ucieszył się, poleciłam.

        u nas też jest program referencyjny czy jak to tam nazwać. jesli zatrudnią kogoś z mojego polecenia, dostaję 400-800 funtów za złowioną głowę, więc tym bardziej jestem skora do pomocy, ale to że kogoś polecę, wcale nie znaczy że nie bedzie przechodził całego procesu rekrutacji. Firma w ten sposób zamiast dawać kasę agencji, daje swoim pracownikom.
    • kura28 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 10.10.11, 09:44
      CV to pikuś. Absolwenci nie potrafią e-maila napisać.
      Około 30% przesyłanych do mnie aplikacji o pracę nie ma wpisanego tematu, ani żadnej treści. Po prostu pusty e-mail z załączonym CV i czasem LM.

    • irima2 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 10.10.11, 11:07
      Ja miałam podpbny przypadek. Mama mnie prosiła, żebym pomogła kuzynce w znalezieniu pracy. Tylko kuzynka inaczej niż ja rozumiała słowo pomoc. Kiedy zadzwoniłam i powiedziałam, że musimy się spotkać, ma przynieść swoje cv i je torchę przerobimy, że ma pomysleć jakie dokładnie chce stanowisko i żeby zaczęła układać lm to od razu jej się odechciało.
      Ale miałam też pozytywne doświadczenia. Ludzi, którym bardzo się chciało, potrzebowali polecenia, ja ich dobrze znałam i wiedziałam że są porządni więc ich polecałam a potem świetnie się sprawdzali. Jeden jest nawet członkiem zarządu (w zupełnie innej firmie) ale pierwsza jego praca to staż załatwiony przez mojego męża smile
    • organza26 Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 10.10.11, 12:19
      Też tak miałam jak pracowałam za granicą. Znajomy Polak poprosił o pomoc - mówię ok, podeślij swoje CV, zobaczę co da się zrobić. Odpowiedział, że na razie jest tak zalatany, że nia ma czasu CV po angielsku napisać... Ja niestety nie zaoferowałam się z odwalenim za niego roboty, nie jestem jeleniem. Doradzić, błędy poprawić mogłabym bez problemu, ale niechby się wysilił choć trochę. Znajomy oczywiście ucichł na dobre...
    • zabulin Powiedz mi suellen taką rzecz 10.10.11, 13:59
      piszesz:

      Chyba jednak nie taki zdesperowa
      > ny czy taka już mentalność Polaków? Jak wujenka ze stryjkiem nie załatwią, to p
      > racy nigdy nie będzie?


      Ty rozumiem, nie jesteś Polka? W takim razie gratuluje znajomosci języka.

      A może jesteś? W takim razie ty jestes Polką i nie szukasz pracy przez pociotkow ale "mentalnośc Polaków" jest taka, zeby wlasnie ta droga szukac.
      Tylko ze ci Polacy to ty, ja. Do mnie to nie pasuje. Do ciebie?
      Brawo- wszyscy Poacy be, a suellen cacy.

      generalizujesz. Nie lubię takich okresleń: Polacy tak, Polacy to, sramto. Ludzie sa rózni. Bardziej i mniej operatywni, bardziej i mniej leniwi.

      A nie takie sramto tamto i na mentalnośc zwalaj. Trafiła ci się niezaradna pierdoła wsrod znajomych i robisz afere.
    • myelegans Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 10.10.11, 16:54
      Word of mouth jest czestym i najlepszym sposobem dostania pracy, ale nie na zasadzie, "bo znajomy", ale "znam, pracowalam z nim, polecam dla dobra firmy, na pewno sie sprawdzi"
      Jak pojawia sie jakas oferta pracy w mojej firmie to najpierw przepytujemy ludzi wewnetrznie czy moga kogos polecic. Zreszta u mnie w pracy jest spora nagroda za rekrutacje.
      Z tym, ze nie jest to "zalatwianie". Osoba przechodzi caly etap "phone interview" i pozniej kolejne etapy interviews, jak sie wszystkim spodoba, wtedy jest zatrudniana.

      W opisanej przez Ciebie sytuacji, to ja zawsze mowie, Przekaze Twoje CV do human resources, oni zdecyduja co dalej zrobic. Zaden nepotyzm, kumoterstwo i znajomosci. Tak jest uczciwie...
    • violon-czela Re: "Zdesperowani" poszukujący pracy 10.10.11, 17:16
      "Ktoś prosi mnie o pomoc w znalezieniu pracy. Jest to jednak proźba na zasadzie: załatw mi coś u siebie w firmie. No cóz, to nie Polska, tutaj tak to nie działa. "


      No to mnie rozbawiłaś że tutaj tak to nie działa big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja