anecia88.net
22.10.11, 00:51
hej dziewczyny mąż dziś jechał na urodziny do szefa dzwonił o 17 ,że już jedzie po pracy do niego.
obiecał,że da znać jak będzie wyjeżdzał czekałąm do 23 i nic cisza!!
dzwonie chyba ze100razy do niego nie odbiera nie odpisuje
miałam numer do kolegi z pracy zadzwoniłąm powiedział,że wsadzili go do taksówki o 22 jest już prawie 1 a ja nie wiem co z nim płacze bo on nigdy tak nie robił
nie wiem co zrobić załąmka totalna do tego dziecko mi sie budzi co chwile bo ma kaszelek
obiecał,że nie będzie dużo pił ogólnie mało co sie spotyka ze znajomymi wiec stwierdzialm ze moze dzis wyjsc ale nie wiedzialam ze nie wroci
pocieszcie