edelstein
22.10.11, 20:18
Bylam dzis z dzieckiem w cyrku za namowa kolezanki,ostatni raz bylam bedac 9letnim dzieckiem i po obejrzeniu stojacych na pelnym sloncu zwierzakow bez kropli wody,odmowilam obejrzenia wystepu i wrocilam do domu.Mialam nadzieje,ze tym razem bedzie lepiej,ale gdy zobaczylam te zwierzaki na arenie mialam ochote wyjsc.Nie byly jakos specjalnie zaniedbane,ale niektore,jak pony ze zbyt krotka uzda lub waz wystawiony do glaskania,jest piec stopni na dworzu spowodowaly,ze do konca przedstawienia bylo mi nieswojo.Klaun ze zbyt ordynarnymi tekstami zupelnie nie przypadl mi do gustu,ale jak zauwazylam wiekszosc widowni miala ubaw,wiec widocznie tylko ja takadretwa i teksty typu “glupia krowa“mnie nie bawia.Reasumujac,nie zamierzam isc wiecej do cyrku z dzieckiem,chyba,ze bedzie to cyrk tylko “ludzki“ i bez klaunow z niewybrednymi zartami.
Wasze doswiadczeniia z cyrkiem?chodzicie?lubicie?