guderianka
24.10.11, 17:33
Wątek statystyczny bo ciekawi mnie jak jest w innych częściach kraju. Córka chodzi do Vklasy, od tego roku ma Wychowanie do Zycia w Rodzinie. Przedmiot prowadzi katechetka. Przeglądalam podręczniki , z których "nauczycielka" rzekomo korzysta. Świeckie, bez zbędnej indoktrynacji, wydały mi się ok. Przemiot nie nalezy do obowiązkowych, jeżeli rodzic nie chce by dziecko chodziło-piszę iformację na kartce by prowadzący wiedział, że dziecko nie wagaruje ale za zgodą rodzica nie przychodzi na zajęcia.
Do rzeczy.
Na jednej z pierwszych lekcji córka narysowała 'emoskę'-postać dziewczyny w czarnych wlosach, ubraniu, długa grzywka itp. Pani interpetowała psychologicznie co mówią o dzieciach takie rysunki:okazało się, że moje dziecię jest zamknięte w sobie, nieszczęśliwe i nieśmiałe. Na innych zajęciach dzieciaki rozwiązywaly krzyżwowki, psychotesty, psychozabawy, pisały jaka jest najwięsza tajemnica rodzinna, kto z rodziny jest najsławniejszy itp. Ostatnia "psychozabawa" traktowała o ranieniu słowami, pani wyjaśniała dlaczego słowa rania itp, dała test z którego wyszło, że moja córka nie dba o uczucia innych. Pani oczywiście sama dokonuje diagnozy i przekazuje ją dzieciom. Córka wraz z innymi dziewczynami spytała, dlaczego zajęcia nie będą sie w przyszłości odbywaly z chłopcami: bo chłopcy później dojrzewaja i moga się smiać. A kiedy będzie cos o stosunkach : nie będzie ani w podstawówce, ani być może w gimnazjum.
Z ciekawości weszłam w program tych zajęć. Jak wół jest tam o narządach rozrodczych, ciaży i płciowości.
Moje pytanie: jak wyglądają u Was takie zajecia ? Jakie tematy są poruszane? Czy zajęcia są prowadzone przez katechetki ? Póki co z zebranych przeze mnie kilku opinii wynika, że u innych również lekcje prowadzi katecheta. Dlaczego ?