Dodaj do ulubionych

TATO WRóć...

03.06.10, 06:34
31 maja odszedl moj Tatus, przyczyna zggonu - zawal, mial zaledwie
54 lata, chcialam jeszcze tak wiele mu powiedziec... Podobno Bog
zabiera ludzi z tego swiata w najlepszym momencie do zbawienia ich
dusz??? ale i tak nie moge sie pogodzic z jego odejsciem...
Obserwuj wątek
    • mocnakrysia Re: TATO WRóć... 03.06.10, 09:09
      Tato już fizycznie do ciebie nie wróci ,może w snach .Nie wiemy dlaczego bóg
      zabiera naszych bliskich w nieodpowiednich momentach. Trudno się z tym pogodzić
      .Wierz mi po pogrzebie następują bardzo ciężkie dni , ból nie do ogarnięcia
      ,pustka, poczucie ogromnej straty, nieopisana tęsknota. I to trwa dosyć długo.
      Przechodzę przez to wszystko po raz trzeci po stracie ukochanej bratowej,taty i
      obecnie mamy. Trzymaj się ,my tu wszyscy jesteśmy jednakowi poskręcani z bólu.
      • annmaria Re: TATO WRóć... 03.06.10, 20:38
        Bardzo Ci wspolczuje to po pierwsze. Wiem i rozumiem. Mego nie ma
        prawie trzy lata. Nie ma ze mna bo gleboko wierze ze gdzies jest i
        gdzie by to nie bylo jest tam szczesliwy. Tesknie bardzo bol juz
        troche minal ale ta tesknota wlasnie coraz silniejsza. Czekaja Cie
        trudne dni wiec sily Ci na nie zycze z calego serca. A Tacie mozesz
        powiedziec to wszystko czego nie zdarzylas. Ja ciagle z moim
        rozmawiam. A poza tym uwierz mi nie ma czlowieka ktory powiedzialby
        wszystko i nie zostal z dylematem ze za malo za krotko. Ja pocieszam
        sie czasem tym ze mam w niebie swego Aniola bo jesli sa anioly to
        moim na pewno jest moj Ojciec. Przytulam cieplo. A

        Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za
        marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest
        brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom...
    • ada0406 Re: TATO WRóć... 04.06.10, 05:52
      Bardzo Ci wspolczuje.... Ja tez tak zaczylam krzyczec w sierpniu
      zeszlego roku, teraz przyszla straszna tesknota...
      Pamietaj Twoj tatus bedzie Twoim aniolem strozem i zawsze bedzie
      blisko Ciebie, a kiedys sie jeszcze spotkacie. Ja w to wierze i jest
      mi tak latwiej.
      Teraz musisz byc oparciem dla swojej rodziny i badz silna
    • annubis74 Re: TATO WRóć... 07.06.10, 14:39
      wspólczuję...
      ogromnie...
      zawsze jest za wcześnie
      zawsze nie w porę
      nigdy nie ma dobrego momentu na śmierć
    • mikab30 Re: TATO WRóć... 07.06.10, 21:40
      Mój tata zmarł 17 kwietnia tego roku... nie wiem jak sobie z tym
      poradzić. Mogę powiedzieć że rozumiem co czujesz. Mój tata miał 73
      lata ja mam 30, przez ostatni rok mieszkałam z nim, zbliżyliśmy się
      do siebie. najlepsze jest, to że nie zamieszkałam z nim dlatego że
      był chory bo jeszcze wtedy nie był, tylko dlatego że moje życie się
      poplątało, jeszcze rok temu myślałam że Bóg mnie każe i całe moje
      życie wywróciło się do góry nogami, a Bóg dał mi szansę abym
      ostatnie dni życia mojego taty spędziła z nim. Mój tata miał raka
      płuc zabiła go chemia, umierał w wielkich męczarniach przez trzy dni.
      cały czas byłam przy nim z mamą. przez te trzy doby ciągle się mnie
      pytał "dziecko powiedz mi kiedy wkońcu przyjdzie po mnie śmierć"...
      bardzo chciał odejść ze względu na ból. zmarł na moich rękach. przez
      cały czas od jego śmierci nie okazywałam żalu i pustki jaka po nim
      pozostała, byłam silna dla mojej mamy. ale jedno mogę ci doradzić
      wypłacz się i pokaż ból bo duszenie w sobie żalu przedłuży proces
      żałoby. ja pisząc to cały czas płaczę a ponoć łzy oczyszczają duszę,
      więc może i mito coś pomoże. pierwszy raz mówię o tym tak otwarcie ,
      raczej staram się unikać tego tematu. Zyczę Tobie i sobie siły.
      • pann-a77 Re: TATO WRóć... 10.06.10, 07:38
        Dziekuje za wszystkie slowa otuchy, ale bol sprawia ze nic mi sie
        nie chce ....poza tym ze chce sie polozyc na ziemi i.... zgnic :-(
        • shope Re: TATO WRóć... 13.06.10, 00:51
          Też tak chcę, położyć się spać i nie wstać jak tata:( Wspólczuje
          ogromnie :(
    • anna.wasil Re: TATO WRóć... 16.06.10, 17:56
      Wiem co przeżywasz.Jutro miną dwa m-ce jak odszedł mój kochany Tatuś.Chorował
      prawie cztery lata więc teoretycznie mogłam się przygotować na tak wielka
      stratę.Ale nie mogę się z tym pogodzić.Miał dopiero 65 lat i tyle marzeń.Łączę
      się z Tobą w bólu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka