Dodaj do ulubionych

1-wszy listopada...

27.10.11, 00:06
już blisko..Niby to powinien być dzień bliskości a Tymi których już niem,czas na zapalenie symbolicznej świeczki,czas wspomnień itd
Ja np.dużo wcześniej-ok sierpnia,oglądam zdjęcia z dziećmi (tu babcia ,tu wujek),opowiadam zabawne historie z życia (I),ot tak po prosty żeby miały świadomość komu zapalają znicz ot tyle..
O ich tacie o tym jaki był i jak bardzo ich kochał, jak umarł,historii opowiadać nie muszę-wiedzą od dawna.
Cmentarz świeci pustkami,zawsze..
Teraz ruch sie zrobił-każdy czyści,szoruje-uprząta znicze z przed roku..
A przed cmentarzem dosłownie jarmark : cukierki na kilogramy-kiełbaska i golonka z grila,piwo,stoły ławeczki..
wata cukrowa.kukurydza,popcorn, o pardon wszystko miedzy zniczami smile
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 00:09
      Nie, nie mam tak. Generalnie w nosie mam to, co robią inni, nie zwracam na to uwagi, kto kiedy czyście groby albo jak przyjdzie ubrany. Dzięki temu życie jest prostsze tongue_out
      A kiedy wychodzimy z cmentarza, kupujemy sobie krochmale. Bo to też element tego święta - paskudna, komercyjna, niezdrowa tradycja.
      • czarnaalineczka Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 07:38
        > A kiedy wychodzimy z cmentarza, kupujemy sobie krochmale.
        yyy????
        co to?
        • angazetka Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 08:23
          Białostocki odpowiednik warszawskiej pańskiej skórki wink Takie lizaki w róznych kolorach, sprzedawane tylko pod cmentarzami.
          • czarnaalineczka Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 08:47
            a co to jest panska skorka???
            • angazetka Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 08:57
              Też taka słodycz, tym razem zaklejająca dziób na amen.
            • sadosia75 Re: 1-wszy listopada... 29.10.11, 00:58
              Ja też nie wiedziałam co to! w zeszłym roku mnie uświadomili smile ale jak można nazwać cuksy pańska skórka? no jak?

              P.S pamiętaj o moich fiołkach!!
    • sueellen Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 00:13
      Ostatni raz 1 listopada obchodzilam 3 lata temu i tak nie bylo, nie bylo jarmarku. Pokazu mody nie dostrzegam, - ludzie się po prostu ubierają "odświętnie", troche lepiej niż zwykle, a gustu z okazji tego dnia raczej nie zmieniają. W tym roku jadę "na groby" w rodzinne strony i mam nadzieję, ze nie będzie jarmarku. Mam nadzieję.
    • edelstein Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 00:21
      Na grobach bywam nie tylko pierwszego listopada,zupelnie nie przeszkadzaja mi “smichy-chichy“nad sasiednim grobem,moze dlatego,ze nie uwazam swieta zmarlych za smutne,w koncu podobno wg kk zycie po smierci jest super,wiec nie wiem czemu mialabym plakac bo komus jest lepiej tam po drugiej stronie.Nie wiem nad czym tak dumac i ilez mozna miec refleksji o tym,ze z prochu powstalismy w proch sie obrocimy.
      Nigdy nie widzialam tego jarmarku,ktory opisujesz.
      • corka.bossa Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 00:33
        W takim razi zapraszam do Szczecina na :

        www.cmentarze.szczecin.pl/Cmentarze/chapter_11955.asp
        • e-kasia27 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 00:44
          Też mi się to sprzedawanie żarcia, baloników, zabawek i innych pierdółek nie podoba, więc nie kupuję, dzieci też zawsze wiedziały, że cmentarz nie jest do kupowania tego typu rzeczy, ale widać są ludzie, którym to odpowiada.
          Gdyby takich nie było, to tej całej szopki też by nie było.
        • hellulah Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 00:51
          To jest piękny cmentarz.

          Jarmark mi nie przeszkadza. Na cmentarze chodzę i w ciągu roku, ale ten czas jest wyjątkowy. Te tłumy ludzi, ruch uliczny w większej części miasta podporządkowany dojazdom na Ku Słońcu (prawdziwy "czas odmienny"), stragany, autobusy, tłumy, znicze, futra starszych pań przesiąknięte zapachem naftaliny, dzieci w zimowych czapeczkach, chryzantemy, łuna nad Centralnym... światełka dla żołnierzy, tych naszych i tych leżących pod gwiazdą czerwoną także... dla tych, co zostali na wiecznej wachcie... na stareńkich grobach niemieckich mieszkańców... na grobikach dzieci...

          Nie, śmiechy-chichy mi nie przeszkadzają. I śmierć, i śmiech są częścią życia. Nie można tylko płakać. Ja zresztą nie odnotowałam jakichś druzgocząco niestosownych zachowań, owszem, łagodne, czasem pogodne powitania z rodziną, pozdrowienia w stronę znajomych, spotkania przy grobach.

          To było dla mnie bardzo dobre święto, nadal jest. Jako dziecko czekałam na te światełka i ten zapach wilgotnych i chłodnych chryzantem, na ciasto upieczone przez mamę i dobry, jesienny obiad (kapusta z szarymi kluskami? pieczone mięso i tarta marchewka?) po powrocie do ciepłego, bo już sezon grzewczy, domu. Skostniałe dłonie i stopy w nowych zimowych butach.

          Moja mama jest tam pochowana.
        • edelstein Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 01:16
          ,Moj dziadek,by sie nie obrazil gdybym go przy piwku wspominala i goloneczce.Dla mnie to radosny dzien,jak chce pobyc w samotnosci z tymi co odeszli to chodze w dni inne niz 1,2listopada.W tym roku zamierzam uczestniczyc w imprezie 1i nie mam zadnych wyrzutow sumienia,co najwyzej bede miala kacatongue_out
          • azjaodkuchni Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 04:46
            Po raz pierwszy od wielu lat nie pójdę w tym roku na groby bliskich i nie zapalę im znicza. Smutno mi sad
            Niestety w Polsce Wszystkich Świętych zmierza w stronę Halloween.
        • gabi683 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 08:21
          corka.bossa napisała:

          > W takim razi zapraszam do Szczecina na :
          >
          > www.cmentarze.szczecin.pl/Cmentarze/chapter_11955.asp

          Córka mnie nie musisz zapraszać,moja rodzina spoczywa na tym cmentarzu .Czemu się dziwisz to drugi co do wielkości cmentarz w europie .Wiec wiadomo masa ludzi ,zawsze pełno sprzedawców.Ale szczerze to mnie oni nie interesują ja idę do bliskich ,a nie na zabawę .
        • dziennik-niecodziennik Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:24
          łomatulu jaki PIĘKNY cmentarz!...
          • gabi683 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:41

            dziennik-niecodziennik napisała:

            > łomatulu jaki PIĘKNY cmentarz!...


            samarama.wikidot.com/poznaj-pomniki-cmentarza-centralnego
        • blekitny.zamek Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 10:55
          Nie wiem,co się teraz dzieje wokół pięknego szczecińskiego cmentarza,ale 25 lat temu można było spokojnie 100 metrów od drugiej bramy kupić rurki z bitą śmietaną,co zawsze z radością robiliśmy.
          I jakoś to nikogo nie gorszyło.
          • gabi683 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 11:07
            blekitny.zamek napisała:

            > Nie wiem,co się teraz dzieje wokół pięknego szczecińskiego cmentarza,ale 25 lat
            > temu można było spokojnie 100 metrów od drugiej bramy kupić rurki z bitą śmiet
            > aną,co zawsze z radością robiliśmy.
            > I jakoś to nikogo nie gorszyło.


            ale te rurki były pyszne smile
      • attiya Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 07:30
        podpisuję się
        rozumiem, że wg autorki jakby stojący nad grobem włosy wyrywali z głowy i wyli tarzając się w spazmach bólu, to wtedy byłoby to do przyjęcia?
        A że ktoś się zaśmieje? Może anegdotę o zmarłym opowiada - w końcu to chyba nic złego
        • iwles Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:55

          niekoniecznie,
          wystarczy tylko w skupieniu uczestniczyć we mszy. Jeśli nie z szacunku do zmarłych, przy grobach których akurat stoją, to chociażby z samej kultury nieprzeszkadzania innym.
          • aneta-skarpeta Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 12:04
            gdy jest msza, to jak najbardziej, ale msza nie trwa cały dzien
    • feniks_z_popiolu Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 05:39
      Jarmark na cmentarzu mi nie przeszkadza. Wszak śmierć częścią życia jest.
    • attiya Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 07:27
      nie wiem, tak piszecie o tych golonkach i kiełbaskach oraz cukierkach - gdzie to wy wszystko widziałyście? W Paciejewie Dolnym? Od lat jeżdżę na cmentarze w Białym i pod Białymstokiem, ani razu, powtarzam ani razu nie widziałam czegoś takiego
      wyjątkiem są Ząbki, gdzie jest sprzedawana od lat, powtarzam od kilkunastu albo i więcej lat wata cukrowa i obwarzanki
      żadnych chichów w Białym nie uświadczyłam
      a to, że ruch jest większy przed 1 listopada niż w czerwcu? chyba nie myślisz, że ktoś z Krakowa będzie co dwa tygodnie na grób w Gdańsku jechał
      • eliszka25 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 07:55
        odkad mieszkam za granica nie moge co roku byc w polsce na 1 listopada i bardzo mi tego brakuje. tej atmosfery wlasnie. wcale nie grobowej, bo spotyka sie wtedy zawsze cala rodzina, czasem dlugo niewidziana. owszem, zdarzy nam sie wtedy porozmawiac nad grobem, zapytac o zdrowie, a nawet usmiechnac i nie widze w tym nic zlego. dla mnie to czas magiczny i jakos tak "cieplej" na cmentarzu przez tych wszystkich ludzi i palace sie swieczki.
      • angazetka Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 08:25
        No proszę cię. Pod cmentarzem farnym (ale tym na Dojlidach też) zawsze są sprzedawcy z krochmalami, watą cukrową, balonami, zabawkami. Nie mogłaś tego nie widzieć.
        • feniks_z_popiolu Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 08:28
          Co to są krochmale???
          • angazetka Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 08:58
            Patrz moja odpowiedź wyżej tongue_out Lokalna słodycz, takie lizaki specjalne, dostępne tylko w okolicach 1 listopada przy białostockich cmentarzach.
        • attiya Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 08:30
          zaliczam tylko komunalny smile Tam nigdy nie widziałam ani jednego straganu z cudami jarmarkowymi
          a wśród straganów pod cmentarzem przy Antoniuku, gdzie mieszkałam i gdzie teraz się zatrzymuję u taty, to z raz albo dwa rzucił mi się sprzedawca chyba obwarzanków ale nei jestem pewna
          jak to było? jak bum cyk cyk, nie widziałam big_grin
          • ola Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 18:20
            kiedy jestem na WŚ w Białymstoku (czyli raz na dwa lata), wcale nie razi mnie żaden jarmark, ale totalny chaos na cmentarzu farnym. Rozwalający się parkan, krzywe alejki, tony niezgrabionych liści, wysypujące śię śmietniki, wywalanie śmieci na cmentarz żydowski. O panach chodzących tam za potrzebą nie wspomnę. Kompletnym juz hitem jest wejście od drugiej strony, od osiedla, ul. Wańkowicza. Od 10 lat ten sam rozwalony parkan i wejście przez dziurę w siatce. Po kolana w błocie.
            Białostoczanki - nie możecie szepnąć proboszczowi, żeby wreszcie zrobił tam porządek? Na komunalnym nie ma takiego syfu
            • attiya Re: 1-wszy listopada... 28.10.11, 07:28
              tak w dużej mierze wyglądają katolickie cmentarze, chaos, bałagan, grób na grobie, grunt, że proboszcz kasę olbrzymią za miejsce weźmie uncertain
              mnie tam to rybka, grunt, że na prawosławnym i komunalnym porządek jest, czysto, ciągle nowe alejki powstają itd itd....
              • ola Re: 1-wszy listopada... 28.10.11, 10:43
                no właśnie. Na prawosławnym porządek, czysto, zadbane. A na katolickim...
                To samo wrażenie mam jak jeźdzę wokół Białegostoku. Białoruskie wsie - domy w równym rządku przy ulicy, proste płoty, piękne kwiaty, porządek i ład. Polska wieś - pudła z nieotynkowanego pustaka, bajzel w obejściu i zardzewiały maluch w rowie. Przepraszam za uogólnienia, ale takie odnoszę wrażenie
      • landora Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:38
        W Poznaniu na Miłostowie chociażby, golonki w prawdzie nie widziałam, ale ciastka jak najbardziej. Trochę to razi, ale przynajmniej dzieje się to tylko przed bramą cmentarną - na cmentarzu nie wolno handlować. Za to stoją grajkowie i smutne melodie niosą się daleko alejkami. Zawsze też harcerki zbierają pieniądze na cmentarz na Rossie. Lubię Wszystkich Świętych.
    • kolpik124 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 07:47
      "A przed cmentarzem dosłownie jarmark : cukierki na kilogramy-kiełbaska i golonk
      > a z grila,piwo,stoły ławeczki..
      > wata cukrowa.kukurydza,popcorn, o pardon wszystko miedzy zniczami smile"


      Mieszkasz w Meksyku?
      • blekitny.zamek Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 08:44
        Tak idźmy na cmentarz trochę się poumartwiać,to przecież jest to co Polak lubi najbardziej...
        Jak się spotka rodzinę przy grobie,to trzeba udawać,że się jej nie widzi,żeby przypadkiem nie zaczęli z nami rozmawiać,bo co sobie pomyślą ludzie obok. Dzieci proponuję koniecznie zakneblować,bo mają tendencję do głośnego zachowania,jeszcze by się jakieś roześmiało i co wtedy,a jak by spotkało kuzyna lub kuzynkę,o mamo wolę nie myśleć...wink
        Broń Boże nie kupujmy niczego przed cmentarzem,bo to obraza zmarłych,jeszcze nas w nocy nastraszą,żeby nas ukarać,że sami zjedliśmy i się nie podzieliliśmy.
        • kolpik124 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 08:50
          Nie sprowadzaj sprawy do absurdu. Nikt nie broni ludziom na cmentarzu uśmiechnąć się do siebie, przywitać, porozmawiać itp.

          Z drugiej strony mamy kosmiczne opowieści o grillach i odpustach na cmentarzach.

          A dzieci rzeczywiście trochę przystopować. 1 listopada i cmentarz to ani czas ani miejsce do swawolnego hasania między grobami i pisków rodem z placów zabaw.
      • drogadodomu Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 08:52
        Nie trzeba zaraz jechać do Meksyku wystarczy przejść się Św. Wincentego na Bródnie. Pewnie przed większością dużych cmentarzy o ile jest miejsce to rozkłada się masa handlarzy nie tylko towarem 1 listopadowym. W końcu i w ciągu roku zdarza mi się widzieć pod cmentarzem stoiska z konfekcją damską i 1001 drobiazgów. Gdyby nie było kupujących to by tam nie stali.
        Ciesze się, że w tym roku mam rewelacyjny grafik na przełomie października i listopada. Spokojnie pospaceruje sobie po wszystkich cmentarzach. Zakończę 1 po południowym rodzinnym spacerem na Powązki Wojskowe. Nie będzie atmosfery skupienia i smutku tylko miłe wspomnienia o zmarłych, ploteczki o żyjących i z racji miejsca trochę domowej lekcji historii.
        Byłam parę razy 1 listopada w rodzinnej miejscowości męża. I brakowało mi tej atmosfery, szumu, tłumów i pańskiej skórki.
        • kolpik124 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:00
          Widać te przycmentarne bazary dostosowane są do wymogów i metalności tubylców smile Ja w życiu jeszcze czegoś takiego nie widziałam.
        • sylwia11022000 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:03
          A ja częściowo rozumię autorkę.
          Teraz to tez jest dla mnie spacer z rodziną i wspomnienie zmarłych, podziwianie wieczorem rozświetlonego cmentarza.
          Ale nie wiem jak bym na to patrzyła gdybym miała stać z dziećmi nad grobem własnego męża i ojca moich dzieci. A tak właśnie ma autorka.
          • gabi683 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:12
            sylwia11022000 napisała:

            > A ja częściowo rozumię autorkę.
            > Teraz to tez jest dla mnie spacer z rodziną i wspomnienie zmarłych, podziwianie
            > wieczorem rozświetlonego cmentarza.
            > Ale nie wiem jak bym na to patrzyła gdybym miała stać z dziećmi nad grobem włas
            > nego męża i ojca moich dzieci. A tak właśnie ma autorka.


            Wybacz ale każdy z nas ma na cmentarzu kogoś bliskiego sercu ja mam syka pochowanego i przyjeżdżamy z dziećmi na grób ich brata .Czy moja tragedia jest mniej istotna ?Czy mój ból jest słabszy choć minęło już kilka lat .Nie - każdy ma ,kogoś na cmentarzu matę ,ojca,syna,córkę ,babcie ,dziadka ,męża, żonę każdy ból jest inny .Ale to nie znaczy ze ludzie na cmentarz idą się bawić i tańczą polkę galopkę
    • thorgalla Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:07
      Golonka i kiełbasa na cmentarzu?Nie widziałam nigdy.No ale już od 8 lat w tym dniu jestem daleko od cmentarzy.I bardzo mi tego brakuje.
      • asiaiwona_1 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:20
        mnie wkurza przyprowadzanie psów na cmentarz i palenie papierosów na cmentarzu. 1-wszo listopadowe jarmarki widuję bardzo skromne. Jakichś szczególnych chichów nie słyszałam, ale może dlatego, że skupiam się na tym po co przyszłam na cmentarz, a nie na obserwacji kto z kim się chichra i czy ma białe kozaki i futro śmierdzące moliną czy nie.
        • czarnaalineczka Re: 1-wszy listopada... 29.10.11, 13:25
          a co jest zlego w psach na cmentarzu ?
    • sumire Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:13
      balony, strzelnice i zapach grillowanego mięsa (nieco makabryczny w tym kontekście) uważam za przesadę, ale z drugiej strony nie mam nic przeciwko uśmiechaniu się nad grobem. Cyganie świętują w sposób zupełnie inny niż my, a też sympatyczny.
    • gryzelda71 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:15
      Jak teraz ludziom inni ludzie przeszkadzają.
      Czekam tylko kiedy zaczną Boże Narodzenie celebrować w lipcu,żeby uniknąć tej całej otoczki.
    • jdylag75 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:19
      Osobiście lubię i świętuję bo to urodziny mojego dziecka smile
      Do tej pory 1-szy listopada nie kojarzył mi się negatywnie, oczywiście na cmentarzu leżą moi dziadkowie, ale staram się myśleć, że mieli fajne życie i nie odeszli w dramatycznych okolicznościach. Obecna coraz radośniejsza otoczka nieszczególnie mi przeszkadza, jakoś smutny nastrój w ten dzień nie licuje mi z postawą chrześcijanina, który w zasadzie powinien cieszyć się, że bliscy po dobrym życiu odeszli do nieba. NIe wiem co bym myślała gdyby na cmentarzu leżała moja mama lub mąż.

      Typowo polski to właśnie dla mnie jest ten smutek.
    • chloe30 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:53
      jedyne co mi przeszkadza to facet z papierosem - widziałam takiego w zeszłym roku i mnie zatkało - nie mogłam uwierzyć, do jakiego stopnia ludzie głupieją
    • dziennik-niecodziennik Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:55
      przerażajacy jest ten opis.
      u nas pod cmentarzem sprzedają tylko "akcesoria" nagrobne - znicze, kwiaty itd.
      jedzenie, grill, zabawki - masakra.

      w Gdańsku jeździłam na Garnizonowy, Srebrzysko i Łostowice. tam też jakoś nie widziałam takich straganów...
    • default Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 09:57
      Mnie nie przeszkadza jarmark dookoła cmentarzy, zresztą nie jeżdżę na te obstawione straganami - mój ojciec i rodzice męża spoczywają na niewielkim cmentarzu na obrzeżach W-wy, handel w normie - znicze, kwiaty, pańska skórka.
      Nigdy też nie myślałam, że na cmentarzu MUSI być grobowa cisza, ewentualnie przerywana tylko siąpaniem nosem, urywanym szlochem czy stukiem łba o płytę nagrobną wink
      Mnie się to nawet podoba, kiedy widzę rodziny zgromadzone wokół grobu i rozprawiające z zapałem, a nawet ze śmiechem, co tam u kogo słychać. Ja to odbieram tak, jakby przyszli do tego zmarłego w odwiedziny, żeby i jemu opowiedzieć bieżące rodzinne nowinki.
      Nieraz siedzimy z mamą i z córką długo przy grobie mojego ojca i gadamy, śmiejemy się, gadamy - o wszystkim , "żeby i Dziadek posłuchał" wink
    • poppy_pi Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 10:08
      Pierwsze słyszę o jarmarkach pod cmentarzami!
      • aqua48 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 10:37
        Lubię atmosferę tego święta, te tłumy na cmentarzu, łunę od świateł wieczorem, tradycyjnie chodzimy też na groby bohaterów pierwszej wojny - kolegów mojego dziadka i harcerzy, którzy zginęli podczas drugiej wojny, kolegów mojej Mamy. Czytam wszystkie nazwiska, bo może nie żyją już ich bliscy i nie ma kto ich wspomnieć. Dziadkowi palimy światło pod pamiątkową tablicą, nie ma grobu, zginął w obozie, mało kto tam już chodzi, a w domu świecimy świeczki za dusze wszystkich zmarłych z rodziny.
        Z dzieciństwa pamiętam ten dzień jako pierwszy w nowym zimowym ubraniu, spotkanie z rodziną nad grobami bliskich chryzantemy wielkie jak ludzkie głowy i cukrową watę, której nigdy nie mogłam zjeść. Moim dzieciom kupuję miodek turecki w tutkach, bardzo lubimy go chrupać czekając na tramwaj na zatłoczonym przystanku.
        • gabi683 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 11:15
          Grill faktycznie jest jeden ,postawiony dla ludzi tych co tam pracują po kilkanaście dni na dworze sprzedając kwiaty i znicze .reszta to kwiaty od pierwszej bramy do czwartej
    • anel_ma Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 11:11
      a ja lubię ten jarmark, smichy-chichy, pańska skórkę i hot-dogi, pączki i inne cuda przy cmentarzu, clown na szczudłach by mi nie przeszkadzał
      wkurza mnie, ze u nas wszystko na smutno i poważnie, bardziej by mi odpowiadał klinat meksykańskiej "Fiesta de los Muertos"
      żal, żalem, ale wierzę, ze zmarli sa szczęśliwi w lepszym świecie, a święto jest własnie dla zywych
      umartwiać i płakac, to mozna cały rok, a szacunek zmarłym wolę oddawać radośnie spotykając się przy grobach z dawno nie widzianymi członkami rodziny, wspomnienia moga być radosne a nie smętne
      • papalaya Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 11:16
        to się wyprowadź do Meksyku, tu jest Polska

        a szacunek zmarłym oddaje się godnie, a nie radośnie

        może jeszcze zaśpiewasz i zatańczysz?

        tak samo kretyńsko wyglada na cmentarzu wyszczerzona japa dziuni co pomyliła groby z helołinowym klubingiem, co wygięte w podkowę usta i zasępione twarze nadętych ponuraków
        • angazetka Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 11:22
          > a szacunek zmarłym oddaje się godnie, a nie radośnie

          A dlaczego nie można radośnie?
          • papalaya Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 11:25
            co to znaczy "radośnie"? z przytupem i chichraniem?
            • angazetka Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 11:58
              Mówisz, że nie mozna radosnie, a nawet nie wiesz, co to znaczy? tongue_out
              Radośnie - z usmiechem, ze spokojną rozmową, bez sztucznie poważnych min.
            • orchidea26 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 21:41
              1 listopada to dzień radosny smile To imieniny Wszystkich Świętych, a więc i nasze, i naszych zmarłych. Prawdziwy charakter Wspomnienia Zmarłych oddaje Dzień Zaduszny czyli 2 listopada... i tak naprawdę to w tym dniu należałoby odwiedzać groby naszych bliskich... To jest ten dzień pamięci i zadumy...
              • mamand Re: 1-wszy listopada... 28.10.11, 08:56
                > 1 listopada to dzień radosny smile To imieniny Wszystkich Świętych, a więc i nasze
                > , i naszych zmarłych.

                dokładnie tak, tak nas uczył ksiądz na religii ponad 20 lat temu

                > Prawdziwy charakter Wspomnienia Zmarłych oddaje Dzień Zad
                > uszny czyli 2 listopada... i tak naprawdę to w tym dniu należałoby odwiedzać gr
                > oby naszych bliskich... To jest ten dzień pamięci i zadumy...

                a dokładnie to jest dzień w którym szczególnie modlimy się za dusze pozostające w czyśćcu
          • wioskowy_glupek Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 11:39
            Mnie ten jarmark z jedzeniem wata cukrowa itp razi. Cmentarz to nie restauracja ani kino. Ponadto co roku mniej ludzi mniej światełek
            • jjod Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 11:55
              Ja nie potrafię znieść tego dnia. Nie lubię go i najchętniej nie wychodze wtedy w ogóle z domu.
              • corka.bossa Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 12:19
                Bez przesady, nie wymagam od nikogo rozdzierana szat i lamentów.Sam też tego nie robię...Mi po prostu przeszkadza cała jarmarkowa otoczka,tego jak by nie patrzeć jednak nie za wesołego święta.Pewno że można na radośnie,ze śpiewem na ustach,z głośną skoczną muzyczką-koniecznie odtwarzaną z najnowszego telefonu smileAle chyba wtedy nazywało by się to"karnawał"?
                I żeby nie było wątpliwości-przeszkadza mi to jednakowo przy grobie dziadka,stryjenki Kazi i pomniku Dzieci Nienarodzonych..

                demotywatory.pl/344774/1-LISTOPADA
                • gryzelda71 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 12:42
                  Akurat 1 listopada to radosne święto.Wszystkich Świętych wszak.
                  • baltycki Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 21:54
                    gryzelda71 napisała:

                    > Akurat 1 listopada to radosne święto. Wszystkich Świętych wszak.

                    Znaczy, Swieto Mezczyznwink
                • attiya Re: 1-wszy listopada... 28.10.11, 07:11
                  no patrz pani...nie jestem katoliczką ale wiem, ze 1 listopad to jednak WESOŁE święto, u nas potrafią jednak każde takowe sprowadzić do lamentu przy grobach i rozdzieraniu szat
            • penelopa40 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 12:00
              jeżdżę na dwa cmentarze, jeden stołeczny, jeden z tych 3 dużych, dojazd tylko autobusami, potem pieszo, szpalery straganów z kwiatami, zniczami, harcerze, kupcy... przy samym dojściu trochę straganów z jedzeniem i innych, niektórych mogłoby nie być, fakt, ale jak ktoś dojeżdża z daleka, odwiedza kilka grobów, kilka cmentarzy to może i zgłodnieje, i zmarznie ... poza tym każdy chce zarobić i szuka okazji...
              drugi cmentarz małomiasteczkowy, jeden stragan jest z obwarzankami i tandetnymi słodyczami przy jednej z bram, jest 1ego msza na cmentarzu, potem chodzi ksiądz i modli się w kilku miejscach cmentarza, gra orkiestra dęta, niezapomniane chwile...
              na obu ludzi i światełek morze całe, nie zauważyłam aby było mniej z roku na rok....raczej tłumy...
        • jjod Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 12:00
          A ja za kolor żałobny uznaje biały. I?
          • gryzelda71 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 12:05
            I nic
            • jjod Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 12:07
              To miało był pod postem papalaya, ale źle mi się wkleiło.
              A tamtej autorce (papalaya) przeszkadza inne podejście do tematu osoby z tego forum.
    • foro-estupido Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 12:05
      Też tak macie? Że odechciewa sie wam iśc? Na ten "pokaz mody"? na śmichy chichy" przy grobie obok?

      Tak też tak mam.Chociaż wątek już był.I zostałam z lekka opr że skąd wiem,że to pokaz mody,skoro zazwyczaj na 1list. zakłada się nowo zakupione ciuchywink
      Nawet jak świeci słoneczko trza wypalic w futrzewink

      Ja na szczęście chodzę na cmentarze na wsi...Jest inaczej.Widzę,że nieśmialo zaczynają stawac stragany ze zniczami...Ale to na razie wszystko.
      Ale gadanie przy grobach?Doprowadza mnie do furii.
      A już np jak w zeszłym roku...Mój teśc ze swoją siostrą obrabiają tyłek innej siostrze,która ze składki dzieci kupiła kwiaty na grób ojca.Nosz kufa!
      Obydwoje zdrowi,tacy famframfam co to nie oni...A ciotka schorowana,początki ciężkiej,przewlekłej choroby a ci doopę jej rąbią.
      I o takie rozmowy przy grobacvh mi chodzi,jak ktoś wspomina zmarłego to sama lubię posłuchac i porozmawiac.
      • angazetka Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 12:46
        > Widzę,że nieśmialo zaczynają stawac stragany ze zniczami...

        Zbrodnia. Wszak znicze należy w zębach przynieść z domu, gdzie się je własnoręcznie wyprodukowało.
        A skoro masz plotkarską rodzinę, to bardzo ci współczuję, ale istnieją też ludzie, którzy rozmawiają normalnie.
        • foro-estupido Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 17:38
          Ty?angazeta?Zauważyłaś gdzieś , że napisałam, że przeszkadzają mi te stragany ze zniczami???
          • attiya Re: 1-wszy listopada... 28.10.11, 07:26
            to po co pisać, że ktoś nieśmiało stragany ze zniczami rozstawia? Cały rok takowe stoją pod cmentarzami, nie jest to trudne do zauważenia
            • foro-estupido Re: 1-wszy listopada... 28.10.11, 10:48
              Chodzi mię o to mianowicie, że na wsiach stargany nie stoją przez cały rok...A na wsi jak to na wsi zawsze(często) "nowinki" przychodzą później.
              Że nieśmiało ma oznaczac,że o ile to w mieście norma, o tyle na wiejskich cmentarzach nie bardzo...
              I absolutnie mi to nie przeszkadza.
        • attiya Re: 1-wszy listopada... 28.10.11, 07:25
          przynieść jak przynieść ale samemu je należy metodą chałupniczą wykonać, takoż krzesiwo ze sobą zabrać, bo zakup zapałek to zbrodnia co najmniej
          nie wspomnę o samodzielnym wyhodowaniu chryzantem na groby
      • madzioreck Re: 1-wszy listopada... 29.10.11, 01:01
        > Nawet jak świeci słoneczko trza wypalic w futrzewink

        Nawet, jak to nie nasz interes, trzeba dowalić koło samej dupki smile
        Bolą Cię te futra? A słoneczko może świecić nawet przy -20...
    • solejrolia Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 12:15
      u nas czegoś takiego nie ma.
      ale jakby było, to i tak nie przeszkadzałoby mi to- nie chcę kupować, to nie kupuję, proste.
      są kwiaty i znicze przed cmentarzem, ale w sierpniu i czerwcu również są, więc nic nowego. jest tłumnie, ale to przecież dobrze. a że czasem słychać śmiech, czy pisk dzieci- to chyba lepiej niż gdyby było słychać kłótnie
    • gabi683 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 12:36
      www.youtube.com/watch?v=cdUi0Y5piAY&feature=fvwrel
    • jowita771 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 16:14
      A ja lubię radosną atmosferę na cmentarzu 1 listopada. Stojąc nad grobem taty zawsze wspominam, jak parę lat temu stałam tuż obok, nad grobem dziadków i zawsze było nam wesoło.
    • ola Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 18:11
      Nie lubię świąt na smutno-pokutnie.
      Bardzo podoba mi się meksykańskie święto zmarłych, kiedy na cmentarze idą kolorowe korowody, gra muzyka, rodzina urządza ucztę na grobie i przynosi tony kwiatów.
      Tłok, masa zniczy, pańska skórka - to wszystko jest immanentną częścią tego święta.
      Nie chciałabym, zeby było smutno jak na pogrzebie.
    • marta-zs Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 18:50
      ja mieszkam przy centralnym w szczecinie na świerczewie. To co się dzieje tutaj 1 listopada to istny horor. Już teraz można to odczuć. Zjeżdzają się ludzie ze wszystkich stron czy dzielnic szczecina, zawalają nasze parkingi, nie ma gdzie nawet pod domem zaparkować. 1 listopada na szczescie ulica ku sloncu zamknięta, ale zeby wyjechac gdzies i wrocic to trzeba na okolo jechac, bo ulica czynna tylko w jednym kierunku. Te wszystkie stragany ze zniczami, jedzeniem, ilosć ludzi mnie przerazają-zwykle w ciagu roku na cmentarzu rzadko kogo mozna spotkac(nie liczac starszych kobiet). Jak patrze na te zaladowane tramwaje i autobusy to wyglada to gorzej niz sardynki w puszcze. Kiedyś któregoś mroźnego listopada-autobus 67 był tak przeciążony ze slizgał się i podjechać pod górkę nie mogł z tymi ludzmi, wyglądało to strasznie. Wieczorem cmentarz centralny zamienia sie w miejsce imprez, sciaga mlodziez Szczecina na libacje alkoholową i grzanie się przy zniczach. Ot takie moje.
    • dorry Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 19:39
      A ja w ogóle nie ogarniam idei cmentarza.
      Nie lubię tam chodzić. Nie przemawia do mnie pomysł, że każdy może mieć pomnik po śmierci - nie wiem po co. Nie czuję obecności bliskich na cmentarzu (szczególnie nowe cmentarze są przerażająco brzydkie, obce, wręcz kosmiczne, z poupychanymi jeden na drugim nagrobkami). Raczej czuję ich obecność w miejscach, ktore kochali, lub które jakoś kojarzą mi się z ich aktywnością za życia.
      Sama nie chcę mieć ani wystawnego nagrobka, ani nawet grobu.
      Poza tym nie lubię tłumów i tego przymusu - święto, więc trzeba iść.
      • attiya Re: 1-wszy listopada... 28.10.11, 07:30
        ale jaki przymus? jak nie pójdziesz to karę zapłacisz? nikt cię nie zmusza
        • dorry Re: 1-wszy listopada... 28.10.11, 10:59
          Wyczuwam pewien przymus płynący ze strony rodziny. Zresztą nie tylko ja. Jest taki wzorzec zachowania wdrukowany w naszą kulturę, że "na grobach" nie wypada nie być w okolicy tego 1/11, nie da się temu zaprzczyć.
          Jednak nie martw się o mnie, potrafie sama zdecydować co mam z tym zrobić.
    • rosapulchra-0 Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 20:45
      W łykęd poprzedzający 1 listopada przejedziemy się z dziećmi na pobliski cmentarz. Zapalimy znicze na spotkanych grobach i w ten sposób symbolicznie pozdrowimy naszych zmarłych bliskich.
    • sanciasancia Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 21:36
      Tłum na cmentarzu mi zwisa.
      Córce o starszej siostrze nie opowiadam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka