Dodaj do ulubionych

nie ma miejsc nigdzie

31.10.11, 09:17
W maju za poł roku, moj syn ma komunię. Nie mam gdzie zrobić obiadu. Komunia jest w innej parafii niż mieszkam(b.duża odległość) więc w domu odpada.
Nie musi to być jakaś impreza weselna, ale zwykły obiad, podobny cenowo gdybym zrobiła w domu.
Wszystkie restauracje są zajęte.Cała Warszawa ma w tym, samym temrionie komunie. To jakiś absurd.
Zostały restauracje od 160 zł od osoby za sam obiad dwudaniowy i deser, nioc więcej.
Czy tak ceny poszły w górę? Bo jak rozmawiam ze znajomymi to mówią ze strasznie drogo. Ale moze to są takie ceny?
Moze macie pomysł bemowo, bielany jakiś niedrogi lokal jeszcze wolny.
Obserwuj wątek
    • kolpik124 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 09:22
      Za późno bierzesz się do sprawy. Lokale na imprezy komunijne rezerwuje się już wiosną albo wczesnym latem rok wcześniej.
      • ja1ja1 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 09:28
        rok temu w pazdzierniku byłam sie zorientowac i były miejsca wszędzie. w tym roku w tym samym czasie nie ma nic wolnego
        • kolpik124 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 09:37
          No widzisz.
      • minkapinka Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:17
        to zalezy jaki termin, moja córka miała komunie w tym roku, restaurację rezerwowałam 3 tygodnie przed
    • kali_pso Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 09:30
      Komunia je
      > st w innej parafii niż mieszkam(b.duża odległość) więc w domu odpada.

      ...ta odległość to 200 km.? Nie możecie wsiąść w auta i przyjechać do Was na ten obiad? Albo poszukaj czegoś bliżej kościoła..może pod miastem?
      • agamamaoli Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 09:41
        Napisz kiedy ta komunia, ja muszę zwolnić termin w restauracji na Bemowie, bo wypadło, że musimy połączyć obiady z bratem (ten sam termin komunii jego syna) i w tej restauracji nie ma już tyle miejsca. wpłaciłam zaliczkę i chciałabym jej nie stracić.
        • ja1ja1 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 14:04
          Komunia 13 maja 2011, a jaka cena za os. co w menu?
          • agamamaoli Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 14:57
            no niestety - my mamy 20 maja, więc nie ma o czym niestety mówić. Mogę podesłać na priv, gdzie sprawdzałam i ceny były ok. tylko nie wiem jak z terminem.
    • zdzisnadzis Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 09:39
      nie wiem co cie dziwi, dzisiaj komunie wyprawia sie praktycznie jak wesela, czyli sale trzeba klepac tak jak na wesele czyli m.in rok przed...

      > Wszystkie restauracje są zajęte.Cała Warszawa ma w tym, samym temrionie komunie
      > . To jakiś absurd.
      biorac pod uwage ilosc dzieci które przystepuja do kominii i ilosc restauracji jak najbardziej mozliwe..
      • amoreska Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 09:46
        Naprawdę można urządzić przyjęcie komunijne np. na 20 osób w domu. No, chyba że ktoś zaprasza bardzo wielu gości albo mieszka w 30-40 metrowym mieszkaniu, wtedy jest to utrudnione.
        Ale utarło się niestety, że w domu to w dzisiejszych czasach obciach, chyba że ktoś ma 400-metrową willę z ogrodem i wynajął najmodniejszą firmę cateringową w mieście wink.
        Ja urządzałam "obciachowo" w domu.
        • ledzeppelin3 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 09:53
          Jak się sprasza 80 osób jak na wesele, to jest problem, a jak 10, to idziesz do knajpy do stolika (po cholerę cała sala???) i bierzecie dania z karty.
        • kolpik124 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 09:56
          Owszem można, ale trzeba dysponować odpowiednio duza jadalnią, poza tym urobisz się po pachy. "Zaliczałam" organizację 2 x chrzcin i raz komunii gdzie na każdej imprezie, było ok. 25 gości, z tego prawie połowa przyjezdnych, ktorych trzeba było też przenocować i nakarmić. I dziękuję Bogu, za możliwośc zrobienia przyjęcia w lokalu.
        • ona3010 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:09
          a zamówienie cateringu do domu?
          a ja nie rozumiem tego show komunijnego...
          • kolpik124 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:13
            Jakiego show? Podstaw dowolną inną okazję, kiedy robisz imprezę dla wiekszej liczby osób.

            Catering nie zwalnia cię od podgrzewania, podawania do stołu, zmywania i całego imprezowego zamieszania itd itp...

            • dorry Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:19
              >podgrzewania, podawania do stołu, zmywania i całego imprezowego zamieszania

              Dlaczego? Zależy jaki zakres usług zamówisz.
              • kropkacom Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:23
                Przyznajcie uczciwie babki, że dzisiaj robienie samemu komunii w domu to w niektórych kręgach obciach.
                • kali_pso Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:26

                  Ja nie wiem, ja się nie obracam w kręgach, w których wartość człowieka poznaje się po miejscu, gdzie urządził Komunię dla dziecka...nawet sobie nie przypominam, aby był to temat częstych rozmówwinkp
                  • kolpik124 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:28
                    A skąd ty wziełam temat "wartości człowieka". Mowa jest wyłączie o wygodzie.
                    • kali_pso Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:31

                      Kropka napisała "obciach", więc odniosłam to do tego.
                      Poza tym, nie każdy marzy najbardziej o wygodzie w tym dniu...
                      • kolpik124 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:39
                        Zapewniam się, że 99% procent tych, co uczestniczyli w "domówkach" albo sami raz przerobili organizację, marzy o wygodzie.
                        • kali_pso Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:56

                          Myślę jednak, że większość ludzi marzy w tym dniu o zupełnie czym innym niż wygoda...przynajmniej mam nadzieję, że tak jest, że urządzenie przyjęcia w domu to ani obciach ani skrajne niewolnictwo, inaczej byłoby to niezwykle smutne.
                          • ja1ja1 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 14:07
                            kali_pso napisała:

                            >
                            > Myślę jednak, że większość ludzi marzy w tym dniu o zupełnie czym innym niż wyg
                            > oda...przynajmniej mam nadzieję, że tak jest, że urządzenie przyjęcia w domu to
                            > ani obciach ani skrajne niewolnictwo, inaczej byłoby to niezwykle smutne.



                            Nie sądze ze obciach, bo mam mieszkanie ponad 80m2, ładnie urządzone.
                            Ale to chodzi o to ze nie lubie sobie syfu robić w domu, a szczególnie gotować.
                            Proste chce zrobic poza domem. Zresztą mam daleko to się tez wyklucza.
                            Poza tym mam 10 rocznicę ślubu więc łączę to razem. Więc bezsensu bedzie zawracanie głowy w domu.
                            • gryzelda71 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 18:01
                              Tak ludzie nie chcą robić w domu,bo to wymaga troszkę więcej wysiłku.
                              Dużo osób też nie poradziłoby sobie z planowaniem i przygotowaniem.A tak jeden tel i wszystko gra.
                              • ja1ja1 Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 08:33
                                gryzelda71 napisała:

                                > Tak ludzie nie chcą robić w domu,bo to wymaga troszkę więcej wysiłku.
                                > Dużo osób też nie poradziłoby sobie z planowaniem i przygotowaniem.A tak jeden
                                > tel i wszystko gra.




                                powiem Ci żeby ugotować dobre i dużo to potrzeba czasu. Jeżeli sama miałabym się za to zabrać, to nie miałby sie kto zając przygotowaniem dziecka, itd. musiałabym panią wynając do gotowania, podawania itp, a to nie jest za darmo.Więc ceny i tak są zbliżone, a nie mam bałaganu w domu, zawracania głowy z czym kolwiek no i rodzina ta co będzie sama robiła w lokalu, więc woli z tego co widzę lokal.
                                Poza tym dziecko idzie tylko raz do komunii. Pieniądze się na to musza znaleźć, czy to bedzie w domu czy w lokalu. W domu za darmo nie zrobisz, chyba że wszystko dostajesz za darmo, tylko zrobić, to jeszcze bym się nad tym zastanowiła.
                                Wolałabmy zaoszczedzić, kupić cos w to miejsce, zrobić taniej, ale jestem takiego zdania ze robię to tylko raz w życiu, więc nie zbiednieję.
                                • gryzelda71 Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 11:45
                                  Nic mi do tego kto na co woli wydać.
                                  Imprezę w domu mam za 1/3 restauracyjnej,a jedzenia większy wybór i nikt nikogo nie pogania,żadne obce osoby nie plączą się w trakcie uroczystości.
                                  Ty masz zasadę,że jak raz w roku to można poszaleć ja wolę różnicę wydać na inne rzeczy.
                                  To moje zdanie i absolutnie cię do niczego nie zobowiązuje.
                                  • ja1ja1 Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 22:12
                                    gryzelda71 napisała:

                                    > Nic mi do tego kto na co woli wydać.
                                    > Imprezę w domu mam za 1/3 restauracyjnej,a jedzenia większy wybór i nikt nikogo
                                    > nie pogania,żadne obce osoby nie plączą się w trakcie uroczystości.
                                    > Ty masz zasadę,że jak raz w roku to można poszaleć ja wolę różnicę wydać na inn
                                    > e rzeczy.
                                    > To moje zdanie i absolutnie cię do niczego nie zobowiązuje.

                                    raz w roku?
                                    raz w życiu napisałam
                        • violon-czela Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 13:14
                          yyy, zgłaszam ze nie dostałam żadnej ankiety do wypełnienia na ten temat.

                          innymi słowy to nieładnie podawać takie wyniki z wyrazami zapewnienia.
                • dorry Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:31
                  Nie wiem, moje dzieci nie mają.
                • kub-ma Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:31
                  Oj, to ja strasznie obciachowa byłam. smile
                • cel55 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 14:26
                  W domu to nie obciach ale zap...
                  Ja oprócz komunijnego mam jeszcze 2 młodszych dzieci, które trzeba wyszykować, nakarmić itd.
                  Mąż nie pomaga w niczym, na teściowo mamusie nie mogę liczyć, a ja też chcę być gościem na tej imprezie i w spokoju skupić się na duchowej części komunii. Tak więc pozostaje lokal.
                  Robiłam już imprezy z kateringiem, super kucharzem w domu i w lokalu. Mam porównanie.
                • sarah_black38 Re: nie ma miejsc nigdzie 15.05.14, 21:15
                  kropkacom napisała:

                  > Przyznajcie uczciwie babki, że dzisiaj robienie samemu komunii w domu to w niek
                  > tórych kręgach obciach.

                  Etam, może się w słabych kręgach obracam wink, ale ja robiłam w domu.Catering miałam, coby przy garach się po łokcie nie urobić. Sama zrobiłam tylko sałatę żeby świeża była. Było miło, rodzinnie. Mam niewielki ogród, goście kawę pili na tarasie.Obciachu nie było, tylko miła, cicha impreza rodzinna do wieczora.
              • kolpik124 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:27
                Jaaasne, jeszcze zamów kelnerów i kucharkę.
                • kali_pso Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:30

                  Chryste, naprawdę się aż tak spinacie przed tymi chrzcinami czy chrzestami?
                  Aż strach pomyśleć, czym niektóre z Was przypłacą wyprawienie wesela....
                • dorry Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:34
                  Ja akurat , na szczeście, nie muszę urządzać przyjęcia komunijnego. Ale myślę, że i tak może wyjść taniej niż w lokalu, he he.
              • kub-ma Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:33
                I wyjdzie tak jak w lokalu za 160 zł od osoby.
            • kali_pso Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:23

              ..za to masz swobodną atmosferę, nikt nie liczy ci czasu ile przebywasz w lokalu i jesteś panią samej siebie- ale co kto lubi...może jesli nie traktuje się tej komunii jako obowiązek sprostania współczesnym wymogom, wtedy łatwiej sobie wyobrazić przyjęcie w domu? Bardzo sobie chwalę przyjęcie komunijne syna w domu, nic mi nie ubyło kiedy musiałam podać gościom posiłek( bo ich lubię po prostuwinkP miałam panią do pomocy, razem z moją mamą pomogły mi, ani nie czułam się wymęczona ani wykorzystana. A zmywanie naczyń z kuzynkami, których dawno nie widziałam, wspominam do dzisiaj, bo było gwarno i przyjemnie- no jak we włoskiej rodziniewink, no ale powtarzam --co kto lubi.
              • amoreska Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 16:06
                Cytat..za to masz swobodną atmosferę, nikt nie liczy ci czasu ile przebywasz w lokal
                > u i jesteś panią samej siebie-

                Dokładnie tak.
                I nie ma pięciu czy dziesięciu innych przyjęć komunijnych za przepierzeniem, moich gości, obcych gości itp. itd.
              • dynema Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 12:15
                Zawsze jakos tak smutno sie czyta o rodzinach w ktorych nie ma zadnych mezczyzn. Moje serdeczne kondolencje.
          • dag_dag Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 22:22
            Dla jednych to show, dla innych pójście na obiad z rodziną z jakiejś tam okazji to nic nadzwyczajnego...
        • jolunia01 Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 12:36
          amoreska napisała:

          > Naprawdę można urządzić przyjęcie komunijne np. na 20 osób w domu. No, chyba że
          > ktoś zaprasza bardzo wielu gości albo mieszka w 30-40 metrowym mieszkaniu, wte
          > dy jest to utrudnione.

          > Ale utarło się niestety, że w domu to w dzisiejszych czasach obciach, ...

          Kilka lat temu, kiedy moja córka (przyznam, że w wyniku presji babć) poszła do komunii, w 46-metrowym mieszkaniu zrobiłam przyjęcie komunijne na 15 osób. Wszyscy się zmieścili bez problemu. Tylko talerze i nakrycia były z dwóch kompletów, stół rozłożyłam, krzesła pożyczyłam od sąsiadów. Odpowiednio wcześnie zaplanowałam menu i zrobiłam zakupy. W sobotę upiekłam mięsa, podgotowałam zupy i ugotowałam to, co trzeba było do sałatek gotować. Kupiłam 3 ciasta. W niedzielę rano dokończyłam zupy, brat mi obrał ziemniaki, zaparzyłam ryż. Sałatki wymieszała mi bratowa po powrocie z kościoła, surówkę zrobiłam sama, otwarcie kilku słoiczków (typu ćwikła) to moment. Po obiedzie kawa, herbata, zimne napoje, deser - żaden problem
          Nie widzę w tym nic trudnego, ani obciachowego. Wręcz przeciwnie - imprezę w restauracji uważam za zbyt komercyjną i pójście na łatwiznę.
          • iwles Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 20:11


            a ja w sobotę przedkomunijną planuję pojsć z dzieckiem do kościola, do spowiedzi. I raczej nie usmiecha mi się przeżywanie pierwszej w życiu dziecka spowiedzi z doskoku między obieraniem ziemniakow a skrobaniem marchewki i w pośpiechu, bo ryż trzeba jeszcze ugotować.
          • ja1ja1 Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 22:14

            >
            > Kilka lat temu, kiedy moja córka (przyznam, że w wyniku presji babć) poszła do
            > komunii, w 46-metrowym mieszkaniu zrobiłam przyjęcie komunijne na 15 osób. Wszy
            > scy się zmieścili bez problemu. Tylko talerze i nakrycia były z dwóch kompletów
            > , stół rozłożyłam, krzesła pożyczyłam od sąsiadów. Odpowiednio wcześnie zaplano
            > wałam menu i zrobiłam zakupy. W sobotę upiekłam mięsa, podgotowałam zupy i ugot
            > owałam to, co trzeba było do sałatek gotować. Kupiłam 3 ciasta. W niedzielę ra
            > no dokończyłam zupy, brat mi obrał ziemniaki, zaparzyłam ryż. Sałatki wymieszał
            > a mi bratowa po powrocie z kościoła, surówkę zrobiłam sama, otwarcie kilku słoi
            > czków (typu ćwikła) to moment. Po obiedzie kawa, herbata, zimne napoje, deser -
            > żaden problem
            > Nie widzę w tym nic trudnego, ani obciachowego. Wręcz przeciwnie - imprezę w re
            > stauracji uważam za zbyt komercyjną i pójście na łatwiznę.


            łatwiznę?
            a co to za łatwizna, pokazac się musisz że świetnie gotujesz?
            mi na tym nie zależy...zostawiam to dla kogoś innego.
      • e.sirko [...] 15.05.14, 19:19
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • niktmadry Re: nie ma miejsc nigdzie 15.05.14, 19:24
          I po to wyciągnęłaś stary wątek? Żeby się teraz zareklamować? Długo szukałaś?
          • heca7 Re: nie ma miejsc nigdzie 15.05.14, 19:38
            Ależ to musi być zdesperowana restauracja skoro reklamuje się na ematce gdzie z 90% forumek mieszka w innych miastach i krajach big_grin
    • violon-czela Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:31
      boze, za moich nie tak dawnych czasów komunia była domowa i basta...co to się porobiło - lokale rezerwowane rok wcześniej, prezenty jak dla króla bo inaczej wstyd dac.

      taka mi się na refleksje zebrało odnośnie zasłyszanych informacji dotyczących komunii.
      • kolpik124 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:43
        Bo nie było tylu lokali. Jeszcze 10 lat temu w wielu miejscowościach nie było szansy urządzić wesela gdzie indziej niż w przysłowiowej remizie czy na szkolnej stołówce.

        Z prezentami tez się mylisz, kicz i obciach w stylu wystrojonych małych ksieżniczek tej jest już raczej przeszloscią. Tak samo jak mityczne quady, o których wszyscy czytali w mediach, ale nikt ich nie widział w realu wink
        • violon-czela Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:51
          nie pisałam nic o wystrojonych księżniczkach.

          ja widziałam guada w realu na komunię ale akurat nie o nie mi chodziło. W środowisko w którym przebywałam dłuższy czas komunia była i pewnie nadal jest iście królewską imprezą, jedyne co nie było królewskie to uboga alba i ubogi kościółek.
          • kolpik124 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 10:53
            A dlaczego nie ma być uroczysta imprezą.

            Przyznam ci rację, że różni ludzie obracają się w róznych środowiskach. Z tym jednym że niektórzy robią za męczenników trąbiąc na lewo i prawo jakie to ich środowisko jest/było be i kiczowate smile
            • violon-czela Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 11:17
              a czy ja mówię, tfu pisze, ze nie ma być uroczystą?

              Rozumiem, ze jak ktoś tkwi/tkwił gdzieś nie ma prawa powiedzieć ze mu się to nie podoba, że ludzie zatracają się skupiając na materialnym wymiarze danej uroczystości zatracając jej duchowość bo jest męczennikiem «człowiek, który cierpi lub poniósł śmierć w obronie swoich przekonań, zwłaszcza wiary»

              dzięki, że mi napisałaś. yhy.

              w gwoli ścisłości nie napisałam nigdzie, że to środowisko jest be i kiczowate ale dzięki tobie już wiem, że jak się żyje gdzieś to wszystko musi mi się podobać.


              tak, uważam ze w dzisiejszych czasach wielu ludzi robi cyrk z komunii zatracając istotę tego wydarzenia ( chyba mam prawo nie?) ale urządzanie komunii w lokalu nie jest jak dla mnie zbrodnią potwierdzającą cyrkowe upodobania rodziców i reszty. na takie cyrkowe upodobania składa się wiele elementów.
            • agamamaoli komunie - Bemowo 31.10.11, 11:22
              Na N. Bemowie w trakcie jednej uroczystości komunie ma np 200 dzieci, a jest dosłownie kilka restauracji (<5), gdzie można urządzić obiad. Owszem można też w domu, ale np. w naszym salonie zmieścimy maks 14 osób przy stole. restaurację zarezerwowałam w dniu, kiedy znałam termin - ale niestety tego samego dnia mój chrześniak a zarazem bratanek tez ma komunię i z moich planów nic nie wyszło. Jesteśmy na dobrej drodze do znalezienia czegoś nowego.
              Także napisz, kiedy jest ta komunia, bo może obydwie nie mamy już problemu.
    • sarah_black38 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 12:09
      Byłam ostatnio na dwóch komuniach: pierwsza w małej restauracji, gdzie były tylko dwie komunie ( każda w innej sali), miło ,kameralnie, dobre jedzenie, tylko dzieci nie miały gdzie się pobawić, bo wyjście było prosto na ulicę. Na drugiej komunii jak w fabryce na taśmie - komunii chyba kilkanaście. Duży trzypiętrowy lokal, na jednym piętrze kilka rodzin za przepierzeniem. Głośno, brak intymności, biegające dzieci, obsługa która nie wyrabiała bo pracy dużo . Na plus - dzieci miały zapewnionego animatora - dwie młode dziewczyny zabawiały dzieciarnię.A zabawa był ,,w dechę" .

      Na obydwóch przyjęciach kosmiczne ceny, trochę tańsze jak na wesele, bo bez alkoholu przecież.

      Mnie podobny dylemat czeka za niecałe dwa lata. I z tych obserwacji wynika ,że obiad dla rodziny zrobię w domu, miejsce mam, ogródek do zabawy dla dzieci tez jest, katering można zamówić, żeby po łokcie się nie narobić. Naczynia umyje zmywarka, drugi stół i krzesła pożyczę od rodziny, naczyń i sztućców mam od metra ( będzie okazja , aby je przewietrzyć).

      Nie wydaje mi się ,że przyjęcie komunijne w domu to obciach. Moi zamożni sąsiedzi też robili w domu.
    • ciociacesia w mc donaldzie zrób 31.10.11, 12:30
      powinny byc jeszcze miejsca. albo zredukuj liste gosci i zapros do pizzeri
      • szymama Re: w mc donaldzie zrób 31.10.11, 12:51
        a my mielismy wspolny obiad ze wszystkimi dziecmi komunijnymi w centrum parafialnym. Byl nasz ksiadz, katechetki, rodziny zaproszonych.
        Na szczescie nie mieszkam w PL i na taka uroczystosc to przychodza babcie i dziadkowie i chrezestni. Bylo fajnie, dzieci mialay ubaw. mlody na komunie dostal swietna hulajnoge i wspominam ten dzien na prawde super.

        PS jedna z moich najblizszych kolezanek jest filipinka. Do chrztu wybieraja 20 !!) rodzicow chrzestnych: 10 kobiet i 10 mezczyzn. Wyobrazacie sobie taka impreze gdzie oprocz tego trzeba by zaprosic cala rodzine i sasiedztwo?
        • kolpik124 ??? 31.10.11, 13:18
          Na szczescie nie mieszkam w PL
      • ja1ja1 Re: w mc donaldzie zrób 31.10.11, 14:10
        ciociacesia napisała:

        > powinny byc jeszcze miejsca. albo zredukuj liste gosci i zapros do pizzeri


        jasne, to dopiero obciach....
      • zebra12 Re: w mc donaldzie zrób 01.11.11, 08:42
        A moje dzieci miały w pizzerii smile Gości miałam może z 4 plus 4 koleżanki moich dzieci.
    • crestwood [...] 31.10.11, 13:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ja1ja1 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 14:11
        w primaverze od pol roku zaklepane i te inne też
    • ja1ja1 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 14:15
      myślałam ze w sfinxie ale nie organizuja przyjęc komunijnych , nie chce ściemniac ze to co innego zeby zaklepac, bo i tak sie wyda. Więc nie ma kompletnie gdzie, to znaczy są jakieś tak restauracje ale menu ubogie cena 160 zł za obiad zupa i drugie, podane już, nie można dokąłdek, i deser. Za to tyle to szkoda mi nie kasy ale ludzi ze nie najedzą się nawet.
      Uważam ze komunia jest raz w życiu i chyba każdy na to kase ma. więc taki jest zwyczaj zeby zrobić ją.
      • gryzelda71 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 14:22
        > Uważam ze komunia jest raz w życiu i chyba każdy na to kase ma. więc taki jest
        > zwyczaj zeby zrobić ją.

        A jak nie ma tyle,żeby 160 zł od osoby płacić to dziecko nie przystępuje do komunii?
        Na głowę nie upadłam,zeby za zwykły obiad tyle kasy wybulić.
        • ja1ja1 Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 14:23
          gryzelda71 napisała:

          > > Uważam ze komunia jest raz w życiu i chyba każdy na to kase ma. więc taki
          > jest
          > > zwyczaj zeby zrobić ją.
          >
          > A jak nie ma tyle,żeby 160 zł od osoby płacić to dziecko nie przystępuje do kom
          > unii?
          > Na głowę nie upadłam,zeby za zwykły obiad tyle kasy wybulić.


          ja tez nie wybule 160 zł na głowe nie upadłam. Szukam taniej.
    • czar_bajry Re: nie ma miejsc nigdzie 31.10.11, 15:00
      Podaj termin, restauracja na Kole.

      Bielany- sprawdź strunę i primawerę obie na Reymonta
    • zebra12 Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 08:38
      U nas w niektórych lokalach rezerwuje się 2 lata wcześniej...
    • klubgogo Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 08:39
      Taki skromny sakrament, ale przyjęcie na sali musi być. W imię prezentów?
    • edelstein Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 11:38
      Ciesze sie,ze do komunii jeszcze kawal czasu,w tej chwili moje nastawienie jest isc do kosciola,wrocic,zjesc obiad.Z mojej komunii pamietam tyle,ze jak wreszcie moglam sciagnac sukienke to ciocia dala mi na lody i poszlam sie bawic na dwor.Zupelnie mnie cala ta otoczka nie interesowala.A jeszcze pamietam rower skladaka,ktory dostalam jak juz wszyscy pojechali.U mojego rodzenstwa to samo,wielkie halo o nic.Nawet nie kojarze czy tort byl okragly czy inny,a juz wtedy bylam nastolatka.
    • dynema Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 12:10
      Nie wiem czemu piszesz gdzies indziej w drzewku ze jakias restauracja nie organizuje "przyjec komunijnych" ?

      Jesli osob nie jest bardzo duzo - np. kilkanascie, to chyba najprosciej aby zamawiali dania z karty a ty regulujesz rachunek na koncu i tyle. Wtedy masz duzo wiekszy wybor miejsc a jesli te co zostaly maja menu za 160 PLN, to pewnie w wiekszosci lokali z karty wyjdzie nawet taniej na glowe.
    • beverly1985 Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 13:18
      Ja bym zrobila w domu. Możesz
      -zamówić catering- np. dania lunchowe po 20-25 zł za jedno
      -może zapolować na gruponie na jakieś vouchery na gotowe jedzenie?
      -wywiesić ogłoszenie w okolicy- "200 zł za przygotowanie komunii: zrobienie i rozliczenie zakupów, przygotowanie potraw, podanie, pozmywanie"- na pewno znajdą się chętni
      -poprosić rodzinę, by kazdy coś przyniósł, a ty podgrzejesz

      Można też zjeść obiad w dowolnej restauracji a na deser i "posiedzenie" wrócic do domu.

      Nie wiem, kogo zapraszasz, ale bym nie chciala organizować długiego (2-3h) obiadu z małymi dziecmi w normalnej knajpie (nie mówie tu o 8-latkach, ale często na takich imprezach jest dużo mniejszych dzieci). Dzieci się nudzą, biegają, skaczą... W grę wchodzilaby albo specjalna restauracja z placem zabaw dla dzieci albo dom.
      • gryzelda71 Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 13:20
        > -wywiesić ogłoszenie w okolicy- "200 zł za przygotowanie komunii: zrobienie i r
        > ozliczenie zakupów, przygotowanie potraw, podanie, pozmywanie"- na pewno znajdą
        > się chętni

        No nie wiem,czy się znajdą.
        • naomi19 Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 19:30
          Mój chłop jest kucharzem, nie jest drogi, ale frajera za 200zł nie znajdziesz. Chyba, że ktoś ma nóż na gardle, nie potrafi gotować, jest niepełnosprawny i chwyci się czegokolwiek, jest beznadziejny, więc nie ma zleceń, ale za to sporo wolnego czasu. 500zł biorą początkujący kucharze, raczej bez robienia zakupów, przeciętne, łatwe menu na kilkanaście osób.
    • martishia7 Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 14:05
      Taka knajpa jest przy Al. Reymonta, dawniej nazywała się Honey, ale zdaje się zmieniła nazwę. W pawilonie nad pocztą. Jest jeszcze taka lokacja, nazywa się "pod podłogą", czy coś takiego. Na rogu Płatniczej i Żeromskiego. Klimat "staropolskiej karczmy" nie każdemu musi odpowiadać, ale jedzenie jest smaczne. Nie wiem, czy organizują przyjęcia.
    • 18_lipcowa1 Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 19:49
      ja1ja1 napisała:

      > W maju za poł roku, moj syn ma komunię. Nie mam gdzie zrobić obiadu. Komunia je



      macie problemy
      • ja1ja1 Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 22:16
        18_lipcowa1 napisała:

        > ja1ja1 napisała:
        >
        > > W maju za poł roku, moj syn ma komunię. Nie mam gdzie zrobić obiadu. Komu
        > nia je
        >
        >
        > powazne problemy, o mój boże....
        > macie problemy
    • siasiunia1 Re: nie ma miejsc nigdzie 01.11.11, 20:23
      spróbuj cafe rozmaryn.
      Albo jak mieszkasz na bemowie czy bielanach to bardziej w stronę Łomianek? tam może jakies będą....
      • misz-a Re: nie ma miejsc nigdzie 15.05.14, 19:48
        w porzadku
        • paliwodaj Re: nie ma miejsc nigdzie 15.05.14, 20:07
          omg, to post z 2011 roku, dziecko pewnie zaraz do slubu pojdzie
          • niktmadry Re: nie ma miejsc nigdzie 15.05.14, 20:12
            To jest jedynie reklama restauracji e.sirko - poszukaj tak w połowie wątku - po datach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka