marzeka1
11.11.11, 20:42
Patrzę na migawki w tv z obchodów, szczególnie w Warszawie, widzę wzajemną nienawiść i nawalankę( pochody, zadymy). Do tego trwająca już długo polityczna nienawiść różnych ugrupowań do siebie i myślę sobie tak: ja to dobrze, że kiedyś w 1918 roku trafili nam się tacy politycy jak Piłsudski i Dmowski- którzy umieli wznieść się ponad wzajemne urazy i zrobić coś, aby niepodległość stała się realna. A przecież panowie nie znosili się zarówno charakterologicznie, na dodatek Piłsudski uwiódł kobietę (a potem unieszczęśliwił ) , którą Dmowski bardzo kochał (nigdy się już potem nie ożenił)- a MIMO TO potrafili okiełznać wzajemną niechęć i działać wspólnie. Szkoda, że nie ma już tej klasy polityków.