Dodaj do ulubionych

Jakie jecie ryby?

01.12.11, 13:17
i jak czesto?
U nas glownie dorsze, makrela, losos i tunczyk, haddock (nie pamietam po polsku), bardzo rzadko sledzie. A tu sie okazuje, ze polowa jest na liscie ryb zagrozonych i nie powinnismy ich jesc:

Łosoś bałtycki, halibut atlantycki, sola, węgorz, karmazyn oraz tuńczyk błękitnopłetwy to gatunki ryb zagrożone wyginięciem, dlatego trafiły na czerwoną listę poradnika dla konsumentów "Jaka ryba na obiad?" międzynarodowej organizacji ekologicznej WWF.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10736967,Jakich_ryb_nie_jesc__WWF_publikuje_liste.html
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 13:20
      Jemy często.
      Najchętniej pstrąga i sandacza. Do tego sola, makrela (wędzona), filet z mintaja (np. do kotletów rybnych), łosoś. Tuńczyk w puszce.
      No i uwielbiam sielawy - takie świeżo złowione, które smaży mój tata. Wakacyjny smak smile
      • chipsi Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 13:24
        Dokładnie to samo z wyjątkiem sandacza. Tutaj dopisze sumika afrykańskiego. Sielawa... hmmm, nie kojarzę czy jadłam, muszę spróbować smile Nie toleruję karpia. A i jeszcze przepyszna wędzona ryba maślana, ale rzadko z uwagi na specyfikę tej ryby (woski nie trawione przez człowieka).
        • e_r_i_n Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 13:27
          No sandacz jest cudny, moim zdaniem smile Szczególnie w cieście piwnym smile
          A sielawa to takie jeziorne rybki. Cudne wink
          Karpia też nie znoszę.
      • mamaemmy Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 13:41
        e_r_i_n napisała:

        > Jemy często.
        > Najchętniej pstrąga i sandacza. Do tego sola, makrela (wędzona), filet z mintaj
        > a (np. do kotletów rybnych), łosoś. Tuńczyk w puszce.

        no i ktos za mnie posta napisalsmilemogę się podpisać,jem i lubie najbardziej to samo i dodam jeszcze okonia-świeżo zlowionego najlepiej i usmazonego oraz zjedzonego nad jezioremsmile
        • e_r_i_n Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 14:05
          O tak, o okoniu zapomniałam big_grin
          • e_r_i_n Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 14:07
            No i jeszcze - lubię czasami śledzie (w różnych formach).
            • mamaemmy erin 01.12.11, 14:43
              e_r_i_n napisała:

              > No i jeszcze - lubię czasami śledzie (w różnych formach).

              zapomniałam o sledziachsmile
              Tez uwielbiam je smile

              A tak of topic to kliknęłam kiedys w Twoja sygnaturkę i własnie dzis-przed chwilą- przyszla do mnie przesyłeczka żeby sie wpisac do banku szpiku i to coś na wymaz z policzków.
              Nie sadzilam,ze to takie proste.
              • e_r_i_n Re: erin 01.12.11, 15:07
                mamaemmy napisała:

                > zapomniałam o sledziachsmile
                > Tez uwielbiam je smile

                To na ryby się możemy umówić wink

                > A tak of topic to kliknęłam kiedys w Twoja sygnaturkę i własnie dzis-przed chwi
                > lą- przyszla do mnie przesyłeczka żeby sie wpisac do banku szpiku i to coś na w
                > ymaz z policzków.
                > Nie sadzilam,ze to takie proste.

                Noo. Niezwykle proste, szybkie i trzeba to robić smile
                • vampire-freak Re: erin 01.12.11, 20:49
                  No widzisz jak zrobiłam tak samo bez czytania wcześniej i kiedy przyszła do mnie taka paczka byłam super szczęśliwa. Potem doczytałam, że jako osoba chora na niedoczynność nie mogę być dawcą szpiku i się tylko zmartwiłam, że ich na koszty narażam uncertain zrobiłam więc przelew wink
    • anel_ma Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 13:23
      takie jakie dostnę w lokalnym sklepie:
      dorsz, mintaj, sola, tilapia
      • anel_ma Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 13:25
        oraz wędzone: makrele, śledzie,
        czasem pstrąga z hodowli przyknajpianej
        czasem wegorza na wakacjach - wędzonego
    • asia.asz Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 13:26
      jakie rybacy zlowiatongue_out
      zapisalam sie na fish share, czyli placi sie za kilka dostaw za 2-3 kg na dostawe (mozna rybe cala, mozna filety) i co sie trafi to sie ma
      od tego czasu nie kupuje/wybieram nic sama bo zawsze jakas ryba zamrozona jest
      mielismy sole, bluefish, pollock, daab, haddock (tez nie pamietam po polsku)
      tunczyka namietnie kiedys jadalismy ale jakis czas temu przeczytalam ze jest jedna z ryb akumulujacych rtec i ograniczylismy kupno
      • e_r_i_n Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 13:30
        asia.asz napisała:

        > haddock

        Łupacz
        • asia.asz Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 13:33
          dziekismile
        • majenkir Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 14:06
          Az se wyguglalam, bo pierwszy raz slysze nazwe 'lupacz', a "hatdocka" jemy co tydzien, hehe. Chociaz ja i tak wole lososia, ale dzieci nie moga sie przekonac uncertain. A, no i ruskie szprotki w puszce sa mniam smile smile smile
    • mondovi Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 13:33
      Mąż jest wędkarzem i w sezonie jemy dużo leszczy, linów, płoci, sumy się zdarzają. Poza sezonem morszczuki i pstrągi kupuję. Karpia też - lubię wink
      • mamaemmy Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 13:46
        bez urazy,ale nie znam zadnego dobrego wędkarza,któryby z płotkami wracałsmile
        Każdy je wypuszcza pt"to nie ryba" tongue_out
        A wędkarzy znam baardzo dużo.
        • mondovi Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 13:53
          widocznie nie jest dobrym wędkarzem, trudno, szat drzeć nie będę.ja płocie lubię, jesli są małe mąż wypuszcza, jeśli się trafi duża, czemu nie zjeść?
        • imasumak Taaa, uwielbiam takie mity. 01.12.11, 14:08
          Też znam kilku wędkarzy i płocie łowią.
          A jak ci Twoi uzasadniają pogląd, że płoć to nie ryba?
          • mamaemmy Re: Taaa, uwielbiam takie mity. 01.12.11, 14:20
            imasumak napisała:

            > Też znam kilku wędkarzy i płocie łowią.
            > A jak ci Twoi uzasadniają pogląd, że płoć to nie ryba?

            przynoszą większe?Plotki wypuszczają.Mam calą rodzinę zapalonych wędkarzy, kilku znajomych,a teraz jeszcze narzeczony kolezanki z pracy-jest tez zapalencem i robi to samo.Płotki są przewaznie małe i mają strasznie duzo ości.
            Przynoszą okonie,sandacze,pstrągi,liny,amury..
            • imasumak Mówisz o małych płotkach 01.12.11, 14:27
              Tymczasem duża płoć potrafi osiągnąć rozmiar 40 - 50 cm. To już spora ryba.
              Koleżanka samych dobrych wędkarzy powinna to wiedzieć wink
              • mondovi Re: Mówisz o małych płotkach 01.12.11, 14:31
                A no właśnie, sama byłam zdziwiona, że płoć może być taka duża, bo wcześniej myslałam, zanim zobaczyłam, że to drobnica wielkości sardynki z puszki wink
              • mamaemmy Re: Mówisz o małych płotkach 01.12.11, 14:35
                imasumak napisała:

                > Tymczasem duża płoć potrafi osiągnąć rozmiar 40 - 50 cm. To już spora ryba.

                a jadłaś taka kiedys?To ja Ci powiem-to juz smak tych malych jest lepszy.Poza tym te ości!
                A i tak wg mnie jest taka średnia w smaku,ale oczywiscie de gustibus...Ja tam wolę "prawdziwe" dobre ryby typu pstrąg np albo okoń- choc ten ostatni też jest czasem wyrzucany do wody-jak maly.A szkoda,bo nawet maly jest przepyszny.
                Co do osci jeszcze-bodajże świnka ma ich dużo ale za to jest pyszna w smaku.Plotka się tak nie obroni smile
                Inna sprawa,że te duze płocie zdarzaja sie naprawde rzadko.
            • mondovi Re: Taaa, uwielbiam takie mity. 01.12.11, 14:29
              Łowią w dobrych akwenach, skoro amury przynoszą, nie spotkałam się, aby ktoś w okolicy amura złowił. U nas najczęściej łowi się leszcze, czasem okonie i liny, bardzo rzadko - raz na sezon sum.Płotki mogą też być całkiem spore - jak na płoć wink, chociaż nie mam zamiaru się kłócić o to, czy to ryba, czy zwykła płotka wink My płocie przez maszynkę do mięsa przepuszczamy i robimy z niej kotlety rybne
          • guderianka Re: Taaa, uwielbiam takie mity. 01.12.11, 14:22
            Chyba chodzi o to, że płotki są zazwyczaj małe i mają dużo ości, zjedzenie takiej malizny bez szkody dla jamy ustnej może byc problemem. Aczkolwiek jako dziecko bardzo czesto jadałam ze smakiem płotki i okonie wink
            • imasumak Re: Taaa, uwielbiam takie mity. 01.12.11, 14:29
              Tak jak pisałam wcześniej - dorosła płoć może być całkiem spora i w przeciwieństwie do małej płotki trudno ją złowić.
              • mamaemmy kotlety z ryb 01.12.11, 14:39
                Jak Ty je robisz?Tak jak inne kotlety mielone?
                Pytam,bo akurat ja wolę rybę z patelni ale moj ś.p dziadziu zawsze lowil tych ryb duzo i często były na obiad,niestety nie pamiętam jak je robił-pamietam,że wtedy mi smakowalysmile
                • mondovi Re: kotlety z ryb 01.12.11, 14:44
                  tak jak zwykłe mielone, koperek do srodka daję i fru na patelnię.
                • guderianka Re: kotlety z ryb 01.12.11, 14:50
                  Robię z dorsza,obgotowuję go krótko w małej ilości przyprawionej wody (sól,liść laurowy, pieprz). Potem rozgniatam widelcem i wyjmuję ości, dodaję podsmazoną poszatkowaną cebulę, jajko, otręby lub jakies inne zmielone ziarna, w ostateczności bułke tartą, trochę soli, ziół formuje kotlety i smażę. Pycha smile
    • guderianka Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 14:00
      W lodówce zawsze jest coś śledziowego (w occie, sałatka ze śledziem), wędzona makrela albo z puszki w sosie pomidorowym, łosoś, dorsz czerniak (robię z niego kotlety), miruna (ryba po grecku ale w tym roku chyba spróbuję z dorszem)
    • zuzann-a Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 14:40
      Kiedys gustowalam w dorszu ale odkad sprobowalam sole to teraz tylko ja kupuje, poza tym wedzona makrele, lososia, czasem sledzie, latem to co chlop zlowi przewaznie szczupaka, okonia czasem leszcza. Kurde, ostatnio ryby strasznie podrozaly, wrrr.
      • azjaodkuchni Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 14:58
        Poza ogórkami kiszonymi na emigracji najbardziej brakuje mi śledzi i makreli. Ryb tu dużo, ale wszystkiej jakoś inaczej smakują nasz dzieciak mówi, że smakują jak kurczak a nie jak ryba i poza łososiem norweskim ( piekielnie drogim) i sabą wszystko smakuje tak samo.
        • fanny Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 15:16
          azjaodkuchni napisała:

          > Poza ogórkami kiszonymi na emigracji najbardziej brakuje mi śledzi i makreli.

          Sledzie powinnas dostac w IKEA. Makrele tez tam bywaja. Przynajmniej w IKEA HK, ale podejrzewam, ze w SIN tez musza miec - w tym sklepiku za kasami. I jeszcze fajny zolty ser maja. I lososia (filety i wedzonego), mrozonego, ale taniej niz gdzie indziej.

          f.
          • azjaodkuchni Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 17:01
            [i]Dzięki Fanny popatrzę tam .. do tej pory widziałam tylko parówki i takie pyszne cukiereczki.. A ty z HK piszesz. Byliśmy tam w zeszłym tygodniu. Ładne miasto tylko trudne komunikacyjne te górki ...
            • fanny Re: Jakie jecie ryby? 02.12.11, 03:29
              azjaodkuchni napisała:

              A ty z HK piszesz. Byliśmy tam w zeszłym tygodniu. Ładne mia
              > sto tylko trudne komunikacyjne te górki ...

              My bylismy w zeszlym tygodniu w Singapurze big_grin
              Ladne miasto, tylko strasznie plaskie tongue_out

              f.
    • d.o.s.i.a Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 15:02
      Kupuje tylko takie, na ktorych napisano, ze zostaly zlowione na polow na wedke (?). NIe wiem dokladnie jak sie to nazywa, ale po angielsku to jest "line caught", albo "caught responsibly", czy jakos tam.

      Z wyjatkiem makreli wedzonej, bo ta to nie wiem jak jest lapana.
      • hanalui Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 19:54
        d.o.s.i.a napisała:

        > Kupuje tylko takie, na ktorych napisano, ze zostaly zlowione na polow na wedke
        > (?). NIe wiem dokladnie jak sie to nazywa, ale po angielsku to jest "line caugh
        > t", albo "caught responsibly", czy jakos tam.

        E....na pewno nie na wedke...chodzi o to zeby nie byly lapane w sieci bo te niszcza tzw sea beds. Dlatego coraz wiecej polowow jest na liny
        • vampire-freak Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 20:58
          sea beds

          łóżka morskie ?tongue_outtongue_outbig_grin
          • hanalui Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 22:10
            vampire-freak napisała:

            > sea beds
            >
            > łóżka morskie ?tongue_outtongue_outbig_grin

            Och tak...masz racje powinno byc seabed
    • esr-esr Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 15:17
      agrożony łosoś bałtycki więdz jedz norweskiego (poza tym jest zdrowszy bo krócej żyje w morzu), węgorze jedz też hodowlane (w sumie w Polsce są głownie takie, a całkiem niedawno Polacy odkryli sztuczny sposób rozmnażania tych ryb poza Morzem Sargassowym więc jest szansa na większą populację), halibuty, sola i tuńczyk z tego co pamiętam to zależy od sposobu połowu i łowiska z którego pochodzą. wwf ma taką fajną broszurkę z dokładnymi opisami ryb zagrożonych, może zadzwoń żeby podesłali?
      BTW zdecydowanie zdrowsze są ryby słodkowodne ze względu na dużą zawartość metali ciężkich (w tym ołowiu i rtęci) niż ryby morskie, ewentualnie morskie ryby z hodowli vide łosoś.
    • franczii Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 16:39
      Ja kupuje glownie te polawiane w m. srodziemnym czyli dorada, labraks, seriola, morszczuk, kolen, jakies male rekinowate i pare innych ktorych nazw po polsku nie znam. Poza tym biore miejscowe osmiorniczki, kalamarnice, muszle. Czasem kupie cos z daleka bo lubie lososia, sole, szpade. Morze srodziemne tez jest bardzo przetrzebione. Kiedys o tym widzialam program w tv ale z tego co widze we Wloszech nie ma zadnej kultury jesli chodzi o polow czy o polowania. Taka dzicz. Kazdy se moze i nikt nie przestrzega zasad ani kontroli nie ma. Np. nie jest sezon na polawianie jakiejs ryby a w sklepie ja kupisz bez problemu. Nic dziwnego ze wytrzebione a teraz rybacy placza ze pracy nie maja bo nie maja co lowic.
      Zas hodowlana ryba jest o wiele gorsza w smaku niz polawiana pisze na przykladzie dorady i labraxa.
    • mancipi Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 18:16
      od kilku miesięcy jemy rybę średnio 2 razy w tygodniu-dzięki zamieszkaniu w londynie, gdzie świeże (naprawdę świeże) ryby można dostać prawi codziennie. z gatunków: łosoś szkocki, sea bass, sea bream. z tłumczenia jakieś dziwne gatunki wychodzą big_grin, ale ogólnie mi to przypomina smakiem pstrąga.
    • minkapinka Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 19:58
      pstrąga, sandacza, śledzia, makrelę wędzoną, czasami łososia
    • moofka Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 20:23
      ja sledzie wielbie smile
      i makrele wedzone
      i lososia wedzonego
      w pracy pochlaniam na sniadanie filety sledziowe, pasty lososiowe i puszkowane szproty winter (nie nie, nie siedze w ołpenspejsie tongue_out)
      lubie bardzo ryby biale morskie, ale do morza mam ze 300 km, wiec kupuje mrozone - mintaj dorsz, morszczuk
      ciezko kupic dobre ryby
      karpia i innego mulastego suma nie rusze smile
    • urbanchaos Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 21:45
      warto poczytać o rybach:
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,73931765,74062587,Re_czy_tilapia_to_taki_sam_syf_jak_panga_TAK_.html
      • yuka66 Re: Jakie jecie ryby? 01.12.11, 22:33
        Nie jem ryb
    • pabia_a Re: Jakie jecie ryby? 02.12.11, 08:19
      u nas raz w tygodniu jest ryba na obiad, najczęściej jemy dorsza, morszczuka, mirunę, solę, grenadiera, łososia
    • kosmitka06 Re: Jakie jecie ryby? 02.12.11, 08:27
      Najczęściej pstrąg, sandacz i mintaj. To zwykle na obiad, min raz w tyg ryba musi być wink
      Poza tym łosoś ale łososia wcinam samego bądz na kanapki. Czasami jeszcze karpia ale to tylko dlatego że dostaję go za darmo w duuuużych ilościach wink
    • pawelpodkowa Re: Jakie jecie ryby? 02.12.11, 08:52
      ryba na obiad - raz w tygodniu
      w polsce był to świeży dorsz(nie mrożony)
      na emigracji - przepszyszny "okoń", który mi tak smakował że jak zaczęłam drążyć, to okazalo się to tilapią, tylko w sklepach podpisują okun"

      do chleba
      śledź w oleju
      na emigracji też, do tego sardynki/szprotki/skumbrie w oleju

      i ostatnio nasze odkrycie czyli wędzona markela,która na emigracji jest raczej suszona i jej nie kupowaliśmy tęskniąc za polskim wyrobem.
      ale wpadałm na pomysł "uwędzenia" jej w piekarniku - i wyszła rewelacyjnie, także śledzie poszły nieco na bok.

      w polsce jeszcze często łosoś wędzony na zimo i ciepło - teraz nie, bo tu jest za drogi.
      ryb miejscowych nie kupuję, raz czy dwa kupiłam jesiotra krojonego na porcje.

      kawior - ten kupuję dość często, choć nie ten naturalny za 400 zł sto gram, tylko taki w słoiczkach jak i w polsce w supermarkecie można dostać.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka