iuscogens Re: Zwierzę to nie prezent 04.12.11, 23:41 Tak, tak, tak i jeszcze raz z całego serca tak!! Dobrze, że zalożyłaś wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Zwierzę to nie prezent 04.12.11, 23:48 Tia... Mamy w domu królika, który ewidentnie był dla kogoś takim prezentem Znaleziony w styczniu na skwerku - znudził się, to go wystawiono na mróz i na pożarcie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: Zwierzę to nie prezent 04.12.11, 23:54 W życiu nie oddalabym/wyrzuciłabym zwierzaka mimo,że mi nie na rekę go mieć. Więc zalezy komu sie daję. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 00:09 Oj zapewniam Cię, że takich nieodpowiednich jest całe mnóstwo. Mało chyba w życiu widziałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
deszcz.ryb Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 08:23 Podchodzisz do tego nazbyt idealistycznie - a jak teraz dostaniesz pod choinkę pieska, za rok drugiego, a za dwa lata trzeciego? Też je wszystkie sobie zostawisz? Albo się okaże, że cię nie stać na psa. Albo że masz za mało miejsca. Albo że przez psa nie możesz wyjechać na wakacje [przypominam, że cały czas mówimy o zwierzakach, które ktoś ci znienacka podarował, nie o takich, których włączenie do rodziny sama przemyślałaś 20x]. Ja też bym nie wyrzuciła na mróz, nie zostawiłabym w lesie czy przy śmietniku, ale jeżeli naprawdę nie mogłabym danego zwierzaka mieć, to przecież jakoś musiałabym się go pozbyć. Przypuszczam, że usilnie szukałabym mu domu dając ogłoszenia wśród znajomych i na forach internetowych. I nie uważam, że okazałabym bezduszność - bezduszność i bezmyślność okazałby ten, co by mi takiego niechcianego zwierzaka sprawił. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 08:42 zgadzam sie, w zyciu nie wpadlabym na pomysl, zeby "uszczesliwic" kogos prezentem-niespodzianka w postaci jakiegokolwiek zwierzaka. taki prezent moga zrobic jedynie rodzice wlasnemu dziecku, ktore np. marzy o tym, zeby miec psa/kota i rodzice doszli do wniosku, ze tez chca takiego czlonka rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
ewma To zależy 05.12.11, 08:56 U nas było tak.Córka bardzo nas prosiła o małego pieska,po długich rozmowach ,stwierdziliśmy z mężem ,że na małego kanapowca możemy się zgodzić. A ,że był akurat początek grudnia to pojechaliśmy po pieska 6 i młoda dostała go na Mikołajki. Od 2 lat powtarza nam ,że to był jej najlepszy prezent. Ale zaznaczam ,że przemyślany. Odpowiedz Link Zgłoś
deszcz.ryb Re: To zależy 05.12.11, 09:12 Ale w wątku rozmawiamy o kupnie zwierzaka nie dla siebie, tylko dla kogoś, dla jakiejś innej rodziny - bez skonsultowania tej decyzji z tą rodziną. Jeżeli twoja córka dostanie teraz pod choinkę drugiego pieska [np. od babci], bez konsultacji z wami, to założę się, że nie będziesz zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: To zależy 05.12.11, 10:09 a ja dam sobie ręke uciąć, że 90% zwierząt wyrzucanych nie bylo danych przez ciocie czy wujka tylko własnie sama sobie rodzina kupiła, ale "niezdawała sobie sprawy ze to tyle kłopotu" ja nie znam przypadku zeby np babcia, wujek, przyjaciel obdarował kogos psem czy kotem znam wiele osob, ktore wziely, kupiły zwierzaka, ale po jakim sczasie zaczeło ich to zwierze po prostu wkurzac, przeszkadzac itd Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: To zależy 05.12.11, 10:25 aneta-skarpeta napisała: > a ja dam sobie ręke uciąć, że 90% zwierząt wyrzucanych nie bylo danych przez ci > ocie czy wujka tylko własnie sama sobie rodzina kupiła, ale "niezdawała sobie s > prawy ze to tyle kłopotu" otóż to albo dziecko chciało, a po miesiącu okazało się, że zwierzak się znudził Odpowiedz Link Zgłoś
atowlasnieja Re: To zależy 05.12.11, 15:54 Parę lat temu był wątek dziewczyny która taki prezent kazała teściom zabierać. Opisywała zniesmaczenie jakie wywołała tym faktem w szlachetnych darczyńcach. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: To zależy 05.12.11, 10:14 tylko dla kogoś, dla > jakiejś innej rodziny - bez skonsultowania tej decyzji z tą rodziną. Nigdy sie z takim zwyczajem nie spotkalam.To jakies czeste zjawisko jest? Odpowiedz Link Zgłoś
deszcz.ryb Re: To zależy 05.12.11, 18:59 No, np. Koza w rajtuzach napisała powyżej, że dostali od babci królika i nie wiedzą co z nim zrobić. Wiem, że babcia nalezy do rodziny, ale razem z dziadkiem tworzą inną "komórkę społeczną" więc są jakby drugą rodziną. Wiem, że się nieprecyzyjnie wyraziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 11:36 > Podchodzisz do tego nazbyt idealistycznie - a jak teraz dostaniesz pod choinkę > pieska, Ale tak bez konsultacji z obdarowanym to nikt mądry zwierzaka nie daje. A jak obdarowanym ma być dziecko, to jeszcze bez konsultacji z opiekunem dziecka. Nie wyobrażam sobie tego. Mnie ktoś już zapowiedział, że mnie uszczęśliwi psem, jak będę miała podwórko. Zatkało mnie, jak podwórko będzie bliżej, to powiem, że za psa dziękuję. Jeśli zostanę mimo wszystko uszczęśliwiona takim prezentem, to oddam. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś decydował za mnie, czy mam mieć zwierzaka, czy nie. A raz się zdarzyło, że ktoś nam psa podrzucił. Błąkał się pies po okolicy i raz jedna pani z sąsiedztwa zasugerowała, żebyśmy go wzięli, bo na naszej działce mógłby sobie mieszkać. Ona by wzięła, ale ma już dwa. Powiedziałam, że nie chcemy, ale za parę dni pies się znalazł na działce jednak, ktoś go musiał przerzucić przez ogrodzenie. Podejrzewam tę panią, a psiaka wyprosiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
pomarola Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 13:42 jowita771 napisał: > ale za parę dni pies się znalazł na działce jednak (...) psiaka wyprosiłam. Słucham ??? Tak po prostu wypchnęłaś go za bramę, bez cienia refleksji co się z nim stanie ? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 16:05 Tak. Chociaż pani, która mi go prawdopodobnie wrzuciła, widziała to. Nie interesuje mnie, że ona ma dwa psy i nie może mieć trzeciego. Ja nie potrzebuję psa, nie chcę i koniec. Pani się wydawało, że jak mnie postawi przed faktem dokonanym, to psa zatrzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 16:05 Jowita nie lubi zwierząt (co widać z innych jej postów), ma oczywiście do tego prawo, nie ma obowiązku lubienia zwierząt. Jednakże wypadałoby chociaż do schroniska zadzwonić aby psa zabrali. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 20:17 Dzwoniłam. Pani sugerowała, że to mój pies, który mi się znudził. Była bardzo nieprzyjemna. Wreszcie powiedziała, że mogę psa przywieźć. Nie miałam jak przywieźć, pies zapchlony, własnym samochodem go nie zawiozę, zresztą mąż musiałby wziąć wolne i przyjechać specjalnie. I to wszystko z powodu psa, którego ktoś miał fantazję bez uzgodnienia ze mną podrzucić, a właściwie wiedząc, że nie planuję psa. A zwierzęta lubię - najbardziej koty. Psy tylko na odległość, dotykać się brzydzę, bo mi psy śmierdzą. Zdarza mi się dotknąć, ale tylko, jak mam zaraz możliwość umycia rąk, no nic nie poradzę, tak mam. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 20:34 To dobrze zrobiłaś, a Pani ze schroniska wyjątkowo chamska i niekompetentna, miała obowiązek przyjąć zgłoszenie. Czyja byłaby wina gdyby dzień później ten pies pogryzł dziecko? Osoba znajdująca (widząca) bezpańskiego psa nie ma obowiązku osobistego dostarczenia go do schroniska. Pies może być agresywny, trudny do złapania, a osoba zgłaszająca może zwyczajnie nie mieć samochodu ani prawa jazdy lub zwyczajnie nie mieć ochoty na przejażdżkę do schroniska. Źle postąpiła osoba ze schroniska, a nie Ty. Cóż, nie Twoja wina, że pracownik schroniska olał swoje obowiązki, Ty zrobiłaś wszystko co należało zrobić w tej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
deszcz.ryb Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 19:02 > Ale tak bez konsultacji z obdarowanym to nikt mądry zwierzaka nie daje. A jak o > bdarowanym ma być dziecko, to jeszcze bez konsultacji z opiekunem dziecka. Ten wątek jest włąśnie o tym - o żywych NIECHCIANYCH prezentach. Znowu przywołam przykład Kozy w rajtuzach - jej córka dostała królika, przy czym Koza wcale wcześniej nie wiedziała, że córka dostanie taki prezent. Wiadomo, że normalni ludzie nie dadzą nikomu zwierzaka bez konsultacji. Ale jest cała masa osób niemyślących, którym wydaje się, że zwierzątko to zawsze świetny prezent. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 09:37 Moja córka tydzień temu dostała królika w prezencie od dziadków, co śmieszniejsze nikt nas o zdanie nie zapytał. Szybko okazało się, że jest uczulona... co prawda testy alergiczne zrobię jej za trzy dni, ale wszystko wskazuje na to, że ma alergię na coś związanego z królikiem. I co z tym fantem zrobić? Gdyby nie była uczulona, to jeszcze bym to przebolała, źle by u nas królik nie miał.. no, ale mimo wszystko poczekam, zrobię testy i wtedy będę miała pewność. Odpowiedz Link Zgłoś
laura_ko Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 10:50 Cześć! Czasami podczytuję to forum, zalogowałam się, bo mogę coś Ci podpowiedzieć na temat królików. Poczytaj sobie forum Stowarzyszenia Pomocy Królikom. forum.kroliki.net/index.php Gdyby okazało się, że alergia jest i królik nie może u Was zostać, przez SPK będziesz miała szansę znaleźć mu nowy dom, a poza tym poczytać o diecie, chorobach i wszystkim co dotyczy miniaturek. Pozdrawiam, L. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 12:07 I tak i nie. Jeśli rodzice lubiący zwierzęta i wiedzący że zwierzę to obowiązek dadzą dziecku "pod choinkę" psa, kota czy królika to wszystko w porządku, bo w sumie jak człowiek odpowiedzialny, lubiący zwierzęta to nie ma znaczenia czy zwierzak pojawi się w domu 24 grudnia czy na przykład 15 stycznia. A osoby nieodpowiedzialne i traktujące zwierzę jak śmiecia nigdy nie powinny mieć zwierząt, ani kupowanych na Gwiazdkę ani kupowanych bez okazji czy wziętych w przypływie dobrego samopoczucia ze schroniska. To nie sama forma tj. prezent na Gwiazdkę jest problemem tylko ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 12:27 Otoz to. Mysle, tez ze kampania w tv z podobnym haslem moglaby cos zdzialac - nie kazdemu chce sie czytac nawet zalinkowane na glownych str serwisow info... Odpowiedz Link Zgłoś
clio_yaga Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 19:11 www.youtube.com/watch?v=zMnvGmcig8U Odpowiedz Link Zgłoś
gazetowa_krowa Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 12:20 Myślę, że po tym można poznać odpowiedzialnego hodowcę. Często hodowcy nie chcą sprzedawać zwierzaków przed świętami - zapraszają po świętach, w styczniu. Sprzedają tylko "zaufanym" kupującym - takim którzy od pewnego czasu interesują się zwierzakami i chcą kupić, tacy z którymi rozmawiali na żywo. Nikt nie chce żeby "jego" zwierzęta trafiły na śmietnik, więc nie sprzedaje za pięć dwunasta bo ktoś wymyślił, że dzieciaki fajnie będą się z psiakiem bawić. Chyba, że liczy się kasa - wtedy przed świętami można uzyskać lepszą cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zwierzę to nie prezent 05.12.11, 14:49 z tą kasą jest roznie mialam w zeszlym roku miot z 28 pazdziernika (do wydania przed lutym) dzwonilo troche ludzi z informacja, ze chca kupic zwierze na prezent ZAWSZE odmawialam sprzedazy zwierzecia - nie znam na tyle czlowieka, zeby przez telefon ocenic, czy to jest prezent z cyklu "marzylam o takim kocie trzy lata, w koncu uzbieralam kase wiec sobie z okazji swiat nareszcie sprezentuję" czy tez zupelnie nieprzemyslany zakup niestety, z nieprzemyslanymi zakupami kupujacych potem i tak musi sie bujac hodowca, bo trzeba takiemu oddawanemu lub niechcianemu kotu pomoc znalezc dobry, kochajacy dom i niestety, czesto dostaje sie kota po przejsciach, pomimo, ze sie wydalo kociaka wypieszczonego, przez wszystkich kochanego i zadbanego wiec ja odmawialam a czy wieksza kasa? smiem twierdzic, ze kasa niewielka, bo ludzie przed swietami forsy nie maja, bardzo sie targuja no i generalnie jesli podejsc do problemu, ze zwierze to nie towar i ze wychowuje sie zwierzaka nie liczac kosztow tylko dajac mu to, co najlepsze, najzdrowsze (i niekoniecznie najtansze ) to wychodzi sie finansowo na hodowaniu jak Zablocki na mydle ino radosc ogromna. I stres duzy, bo znalezienie super domow to nie latwa sprawa. no ale jesli ktos podchodzi do hodowania jak do biznesu a nie hobby, wytania na wszystkim, to rzeczywiscie, moze i kasa lepsza ja nie wiem, mysmy sporo dolozyli do tamtego (i na razie jedynego) miotu Odpowiedz Link Zgłoś