tempera_tura
17.12.11, 12:16
Często czytam na forach posty ludzi potrzebujących (nie mam na pieluchy, oddam dziecko, nie mam na węgiel). Jak to jest? Dla mnie chyba w takiej sytuacji podstawowym wyjściem z sytuacji jest rezygnacja z internetu, kablówki, abonamentów telefonicznych, samochodu (benzyny)itd.
Czasem działa to na mnie dziwnie, z jednej strony chce pomóc ale zastanawiam się czy nie jest to naciąganie....
Do pomocnych emam: zadajecie takie pytania nim postanowicie pomóc? Nie zastanawia Was to?