Dodaj do ulubionych

Czy ktoś sobie odpuszcza?

21.12.11, 10:57
Wiem że to co napiszę będzie mało popularne i pewnie będe w mniejszości ale która z Was odpuszcza sobie specjalne przygotowania do świąt i wkłada minimum niezbędnej pracy ?
Ja nie sprzątam gruntownie ,ogarnę oczywiscie miezkanie ale bez pucowania i lizania każdego kąta i okien ,nie gotuję , poza choinką i estetycznym nakryciem stołu nie dekoruje domu. Dziś i jutro odpoczywam w piątek ogarniam z grubsza. Nie mam siły/humoru/ nastroju w tym roku więc stwierdziłam nie bedę się zmuszać i stresowac ,jestem wyluzowana i nie narzekam , nie jęcze jak moje podobno zestresowane koleżanki ,to jest na plus i chyba świat się nie zawali?
Obserwuj wątek
    • sefora74 Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 11:39
      U mnie poważniejsze porządki zrobione, dużo pomógł M i synowie 13 i 8 l w piątek mam już wolne więc tylko ogarniemy jak co tydzień i gotowe. Dom i ogród udekorowane już tydzień temu chionki się świecą srtoik na drzwiach piękny wisi ba nawet na specjalne życzenie młodszego syna mam świecącego renifera z saniami w ogrodzie smile Dom przepełniony gwiazdami betlejemskimi, świecami, aniołkami z porcelany i lampionami (uwielbiam światło palących się świec). Prezenty i większość zakupów zrobiliśmy zostały tylko warzywa smile Jak co roku organizujmy u nas Wigilię na 12 osób więc piątek spędzę na pitraszeniu tradycyjnych smakowitości jakoś bez stresu wszystko poszło (grun to dobry plan działań) smile
      • mamaemmy sefora74 21.12.11, 23:22
        czy Ty przeczytalaś ze zrozumieniem o co pytała autorka?
    • kasia_piet Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 11:45
      Ja jestem przemęczona zdecydowanie, a chcę jeszcze pożyć. Odpuścilam całkowicie, trzy dni przeznaczam na odpoczynek. Na wigilię i śniadania świąteczne idziemy do teściów.
    • mruwa9 Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 11:52
      ja od dawna sie nie spinam. Swieta zwykle spedzamy sami, czasem przyjezdza tesciowa. dzieci potraw typowo wigilijnych i tak nie lubia, ja nie lubie gotowac, wiec bedzie barszcz z kartonu (Krakus, gotowy), makaron zamiast uszek, kurczak zamiast karpia. Tylko jakis piernik upieke, zrobie makowki , pierniczki upieczone i polukrowane od dawna, to wszystko. Choinka stoi, przejade odkurzaczem i sciera podloge, to wszystko. Okna myje, gdy tego potrzebuja, a nie dlatego, ze Swieta, wiec autorytatywnie stwierdzilam, ze teraz nie potrzebuja i musza zaczekac do wiosny tongue_out
      Nawet do piernika czy makowek nie chce mi sie mlec maku czy siekac bakalii, kupilam gotowe, posiekane, plus masa makowa z puszki i szafa gra.
      Bedziem leniuchowac.
      • esr-esr Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 13:15
        ja wszystko rozumiem, ale barszcz z makaronem??? smile
        • mruwa9 Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 15:29
          a z czym innym? co zlego w makaronie?
          Uszek nikt lepic nie ma zamiaru, zreszta nikt nie lubi, a z np. jajkiem w moich okolicach zup sie nie jada. Zreszta t3ez mnie cofa na sama mysl,zeby jesc zupe z jajkiem. A z czym jada sie u ciebie barszcz?
    • attiya Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 11:57
      tak, ja
      posprzątane mam zawsze
      ugotować cztery, pięć potraw więcej przy dobrej organizacji to żadne novum
      śmieszą mnie osoby myjące okna w grudniu i w marcu bo jakże to, żeby przed świętami nie umyć okien, nie ważne, że deszcz, zawierucha ale na święta muszą być czyste
      jakaś taka dziwna mentalność, później już całą wiosnę, lato i jesień mogą być brudne
      • gryzelda71 Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 14:06
        E tam,ja okna myje regularnie.Az szkoda było nie umyć w grudniu jak słońce i temp iście wiosenna była.Druga sprawa,ze to góra 20 min.
    • i_b13 Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 12:03
      czysto mam zawsze, nie muszę nic odgruzowywać
      korzystam z półproduktów
      zakupy robiłam przez cały grudzień
      na piątek zostawiłam zakup ryb i owoców/warzyw
      zamarynowałam mięsa po zakupie i zamroziłam
      zdecydowałam się na potrawy, które nie są pracochłonne
      choinkę ubraliśmy w sobotę
      lampki na zew domu zawiesili mąż z córką
      lampki, świece poustawiane od dawna
      prezenty kupowałam przez dłuższy czas i nawet je już zapakowałam
      część potraw robią rodzice, którzy spędzają u nas święta
      ciasta upiecze mąż
      ja mam kilkutygodniową córkę do obsługi i na spokojnie podchodzę do tematu świąt, pozwalamsię wyręczać
      • papalaya nie odpuszczam 21.12.11, 12:05
        to są Święta, ma być czysto, smacznie i rodzinnie

        a rozsądnie rozkładając sobie sprawy, mozna wszystko przygotować bez napinki i popuszczania w gacie
        • martialis Re: nie odpuszczam 21.12.11, 12:15
          > to są Święta, ma być czysto, smacznie i rodzinnie

          To u mnie zawsze są Święta smile
          • papalaya Re: nie odpuszczam 21.12.11, 12:19
            u każdej ematki jest wylizane i jak z tefałenu 24h/dobę i 365 dni w roku

            jak wiadomo każda ematka odsuwa meble i wymiata kurze co tydzień
            • martialis Re: nie odpuszczam 21.12.11, 12:28
              Nie wiem, czy jak w TVN, nie oglądam, wiec Twoim standardów nie znam smile I nie jestem matką smile
              • papalaya Re: nie odpuszczam 21.12.11, 12:31
                ematka nie ma telewizora i ogląda wszystko w sieci, głownie recitale poezji staronordyckiej i kino moralnego niepokoju
                • martialis Re: nie odpuszczam 21.12.11, 12:52
                  A gdzie wyczytałaś, że nie mam telewizora?
                  • baltycki Re: nie odpuszczam 21.12.11, 14:45
                    Jejkuuuuu!!!!

                    martialis

                    I nie jestem matką

                    papalaya
                    ematka nie ma telewizora

                    martialis napisała:

                    > A gdzie wyczytałaś, że nie mam telewizora?

                    I nie jestem matką... ematka nie ma telewizora

                    Skad pomysl, ze to o Tobie??????

                    (Baby jednak sa goopie)
                    • martialis Re: nie odpuszczam 22.12.11, 13:12
                      Ze struktury wątku, widzisz, tak to głupio się układa, że jak ktoś odpowiada na Twojego posta, to to widać smile Głupie nie? wink
              • nowapanna Re: nie odpuszczam 21.12.11, 12:33
                Tez nie robie SPECJALNYCH porzadkowwink zwyczajnie sprzatam jak co dzien-dzieki temu mieszkanie nie zarasta brudem i nie musze szorowac.Lozek nie musze odsuwac,zeby pod nimi poodkurzac,bo sa tak skonstruowane,ze odkurzacz wjedziewink)
                Kurz pod szafami mnie nie obchodzi- mysle,ze Bog sie nie obrazi za kilka "kotow" pod meblami.
                Pierogi robilam od jakiegos czasu na raty-sa juz zamrozone,bigos tez.Reszte kupuje,bo nie chce mi sie wiecej wysilac kulinarnie.Choinka ubrana,kilka dekoracji jest-ale to robil moj syn-bo lubi.
                Stolu nie bede dekorowac,bo nie ma sensu-i tak wszystko bedzie uwalone(duzo dzieci) a tylko by sie rodzice niepotrzebnie spinali,ze mi cos zachlapiawink))
                • papalaya Re: nie odpuszczam 21.12.11, 12:38
                  rodzice mają Parkinsona?
                  • caroninka Re: nie odpuszczam 21.12.11, 13:26
                    Taki czarny humorek? Jak dla mnie prostackie i przykre.
                    • rosapulchra-0 Re: nie odpuszczam 21.12.11, 23:50
                      caroninka napisała:

                      > Taki czarny humorek? Jak dla mnie prostackie i przykre.

                      W tym wykonaniu to norma, papajaja jak komuś nie doj*ebie, to chory chodzi.
        • estelka1 Re: nie odpuszczam 21.12.11, 23:51
          Podpisuję się pod tym i dodam jeszcze, że lubię świąteczne przygotowania. Od pewnego czasu nawet bardziej niż święta. Ale to już inna bajka
    • aleks-ok Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 12:33
      Nie wiem czy to się mieści w kategorii odpuszczanie -pracuję w wigilię i 2 dzień świąt, jutro posprząta pani (do sprzątania) więc nic nie sprzatam, nic nie gotuję,prezenty kupione, dzecia oddam dziadkom. Za kare świętowania też nie będzie zbyt wiele....
    • kalarepka83 Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 13:01
      Staram się smile
      --
    • alabama8 Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 13:24
      To to wszystko powyżej jest "odpuszczaniem". No to ciekawe jak wygląda "spinanie".
      Ja odpuszczam permanentnie i jadę na tydzień w góry. Narty, pensjonat, wyżywienie.
    • sposobuzycia Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 13:40
      Ja. Dzięki temu jestem szczęśliwa tongue_out
    • mynia_pynia Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 14:27
      Tak ja.
      Ze względu: patrz sygnaturka.
      Odpuszczam sobie już od kilku miesięcy, po przeprowadzce do nowego domu miałam się zabrać za ogród, za generalne sprzątanie a skończyło się na tym, że ogród porastają chaszcze, a w domu niektóre okna jeszcze nie wymyte.
      Ogólnie to jestem zodiakalną panną i ten syf przyprawia mnie o mdłości i depresje, no ale zbieram kasę i byle do wiosny i ruszamy z mężem pełna parą, najwyżej mamę przygarnę na kilka dni.
      A z świątecznych rzeczy to właśnie nastawiłam na barszcz kiszony i na wyraźną prośbę mojej siostry zrobię pieczonego karpia - bo mama kupiła inną rybę na święta i siostra się obraziła a dziewczę jest z tych co wodę umie przegotować wink
      • mamaemmy Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 23:37
        Tak,ja odpuszczam.
        Co dwa tygodnie robie generalne porządki,więc żadna nowość.Dodam,że mimo tych porządków i sprzątania na co dzień,mój dom nigdy nie będzie oazą spokoju,harmonii i nieskazitelnego porządku tongue_out Tak juz jest.
        Na wigilie idę do rodziców,gdzie bedzie wszystko podane i jak zawsze wszystkiego za dużo.
        Mój wkład to li i jedynie 3bit-żeby było cos slodkiego-u nas nikt nie przepada za slodkim..
        Żadnych sałatek nie robię,bezczelnie idę na gotowe,korzystając z tego,że w grudnia nasza firma pracuje na wysokich obrotach i w sumie to jestem ciagle w pracy,czasem po 12 godzin..
        Choinka ubrana,prezenty w większości kupione.
        Ale ja raczej z tych co nie przepadają za świetami.
        Lubiłam je,uwielbialam-jako dziecko.Kiedy odeszli moi dziadkowie-przestało to wszystko miec sens..;/ Staram sie w zasadzie tylko dla Mlodej,dla narzeczonego i oczywiscie dla mamy.
        Tzn staram się..nie pokazywać,że totalnie nie lubię Świąt wink
    • baltycki Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 14:40
      Ja odpuscilem. Jestem gosciu u siostrysmile
    • mathiola Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 21.12.11, 23:27
      Okna muszę bo są bardzo brudne i sama się wstydzę
      Reszta - na przyjęcie choinki.
      I tak jesteśmy wyjazdowo - wizytowi.
    • suesslein nie bardzo rozumiem 22.12.11, 00:16
      o co chodzi z tym odpuszczaniem?
      odpuszczaniem konkretnie czego?


      ten szal polerowania mieszkania przed swietami zawsze byl dla mnie zagadka?
      w jakim celu? dlaczego?


      nie wygodniej dbac zawsze, z dnia na dzien?


      i ten szal w kuchni.......


      nie fajniej isc na spacer do lasu? nad jezioro, morze-co kto ma w poblizu ?



      a ja myslalam, ze jestesmy pokoleniem myslacym....
      jednak z powyzszych postow wynika cos innego.
      smutne....



      ludzie, miejcie odwage swietowac po Waszemu, bez usparawiedliwiania sie i tlumaczenia.



      wszystkim zycze udanych swiat.
      • aga_sama Re: nie bardzo rozumiem 22.12.11, 00:33
        Ja lubię przygotowania świąteczne. Rzadko kiedy spędzamy ten czas w naszym domu, zazwyczaj jedziemy do mojej mamy lub teściów, więc u nas ubieramy tylko choinkę.
        W tym roku teściowie przyjeżdżają do nas. Jest lekka spinka, jak przed każdą wizytą osób bliskich, z którymi widujemy się niezbyt często.
        A i tak odpuściłam mnóstwo rzeczy, które sobie zaplanowałam. Nie mam idealnego obrusa, nie mam stroików, nie mam żywego drzewka. Mam nadzieję kupić ryby, owoce i upiec 2 ciasta. Resztę przywiezie kochana teściowa, ja muszę się zająć chorym dzieckiem. I trochę mi szkoda, że nie przygotuję tych świąt tak, jak sobie wymyśliłam.
        • 3-mamuska Re: nie bardzo rozumiem 22.12.11, 00:58
          ja w tym roku nic nie mam zrobione,mialam od niedzieli dom sprzatac,niby sprzata sie codzinnie,ale pod lozkiem, za szafa czy pod kanapa to nie co tydzien,w zabawkach dzieci zmiala srawdzic i poszukac czesci,jak cos sie zgubilo, pomyc okna bo brudne (moze jeszcze zrobie) no i schowki zawsze to 2 razy do roku zeby sprawdzic co tam zalego i wywalic.

          Na swieta robie 2 ciasta sernik z rosa,gdzie przygtowanie trwa 15 minut,i karpatke,krokiety salatke i jakies mieso pieczone, filety i nic wiecej.
          na Wigilię idziemy do siostry, a tam wszystko kupujemy gotowe,tylko zupa z suszu i bulka z makiem do zrobienia ,usmazyc rybe i dodac mak do klusek i sos gercki do ryby(zrobie wczesniej)

          W tym roku luz,a czeka gora prasowania zobaczymy czy dam rade zrobic.
    • emilly4 Nie rozumiem. . . 22.12.11, 01:51
      dlaczego dla wiekszosci z was, przygotowania do SBN to conajmniej praca w zakladzie karnym zwanym "kuchnia"?
      Dla mnie i mojej rodziny(corka + maz)to czas na ktory bardzo oczekujemy. Razem wybieramy potrawy jakie znajda sie na stole, razem jedziemy na zakupy.
      Dom juz udekorowany, swiateczne skarpety wisza na kominku od Mikolajek. Razem z corka lepilysmy ozdoby z masy solnej, kleilysmy papierowe aniolki. Przedwczoraj upieklysmy tone ciastek w akompaniamencie koled. Jutro zabieram sie za gotowanie(nie kupujemy gotowcow) wszystko jest rozplanowane i nie zamierzam sie meczyc. Maz ulepi setke pierogow. . . a w sobote bedzie radocha- szkoda tylko, ze w tak okrojonym gronie. . .
      Nie moge sie doczekac, kiedy bede mogla urzadzic Wigilie dla calej swej rodzinki, ale to juz w PL.

      Warto przekazywac naszym dzieciom tradycje, aby Swieta nie koniecznie kojarzyly sie im z prezentami, reklamami w TV i znudzonymi Swietami rodzicami.
      smile
      • estelka1 Re: Nie rozumiem. . . 22.12.11, 21:39
        Fajnie, że ktoś myśli podobnie jak ja smile Dzisiaj po raz pierwszy zrobiłam pasztet, dlatego że chciałam, bo coś innego nowego...Narobiłam się jak głupia, ale dziób mi się cieszy. Na codzień nie mam czasu ani ochoty ( nie mówię o sprzątaniu bo to w miarę możliwości ogarniam na bieżąco), ale święta są dla mnie okazją, żeby sprawić kulinarną przyjemność moim najbliższym, żeby wystroić mieszkanie które z tymi wszystkimi światełkami są staje się bardziej przytulne i miłe. I nie traktuję tego jak zła koniecznego i kary. Zresztą dla mnie bycie taką wyzwoloną, co to święta spędza na nartach albo w gościach, to poza ludzi, którzy mają średnio udane życie rodzinne. Z różnych powodów...
    • dag_dag Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 22.12.11, 02:34
      ja co roku odpuszczam, przyjemniej się żyje wink
    • saguaro70 Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 22.12.11, 07:32
      Ja robię tak samo. Napier...ę się jak dzika świnia a dop stolu usiądę ze skwasoną miną. Dziękuję, postoje.
      Nie mam zamieru głupieć. Moja mama ma już przykazane, że zadnego komentowania, iż kibel nie umyty szczoteczką do zębów albo nie wylizane kafelki. Mam to w dupie.
      Ale gotować będę. Bo to zwyczajnie kocham!
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
    • nangaparbat3 Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 22.12.11, 07:41
      Nawet nie to, że odpuszczam. Za chwilę pójdę do pracy i wrócę pewnie koło 20, a nie, jeszcze będę musiała jechać oddawać sprawozdania i skończyć rozliczanie projektu. I tak właściwie wyglądaja moje ostatnie 2 tygodnie, więc jutro, kiedy już będę miała wolną chwilę, pewnie po prostu padnę.
      Dom jakoś ogarniemy we dwie, coś do jedzenia kupimy, no i oczywiście musi być choinka, prawdziwa, żeby pachniała.
      Ma być pogodnie, bezpiecznie, radośnie - i tak będzie.
      Bardzo sie cieszę na te Święta.
    • ola Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 22.12.11, 07:54
      Ja nie robię nic. I to od lat. Ograniczam się tylko do ubrania choinki.
      A wszystko to dlatego, że od kilku lat jeździmy na Święta do rodziny mojego męża. Tam babcie dwoją się i troją, żeby wszystko było gotowe. Nie chcą żadnych "importowanych" dań. Czasem udaje mi się, pomimo protestów, poodkurzać i zmyć gary. Do domu wracamy z wypchaną wałówka kilka dni po świętach. Tak więc barszczykiem czy rybką się nigdy nie skalałam wink
      • aqua48 Re: Czy ktoś sobie odpuszcza? 22.12.11, 21:48
        Ja w z roku na rok odpuszczam sobie coraz bardziej, jednak sprzątania i mycia okien nie dałam rady odpuścić, zrobiłam to jednak wcześniej i na raty. Ale ze względu na zdrowie piekę dużo mniej niż zawsze i jedzenia nie będzie tyle co przedtem, bo i tak zostawał mi pełny zamrażalnik do Sylwestra, albo i dłużej. Więc tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka