Kradzież danych z pracy

28.12.11, 15:52
Chciałabym was zapytać o wasze opinie w temacie wykorzystwania danych ze starej pracy w nowej. Rezygnujecie, zostajecie zwolnione lub same zakładacie firme w tej samej branży i co dalej? Nie mówie o ordynarnym skopiowaniu całej bazy czy zdradzieckim działaniu na dwa fronty przez jakis czas, ale przecież wie się, z kim sie robi interes, kto dobrze płaci, pamięta sie doskonale nazwiska, czasem nawet telefony czy maile.
Gdzie waszym zdanie przebiega granica etycznego zachowania w takiej sytuacji? A może to prosta sprawa, tylko ja niepotrzebnie ja rozkminiam?
    • mruwa9 Re: Kradzież danych z pracy 28.12.11, 15:58
      Hm.. Akurat w mojej branzy obowiazuje tajemnica zawodowa, dozywotnia, wiec sprawa jest jasna i niepodlegajaca dyskusji. Na wypadek jej zlamania sa odpowiednie paragrafy, a mimo to, podczas przyjecia do pracy, podpisuje odpowiednie cyrografy o przyjeciu do wiadomosci obowiazku dochowania tajemnicy zawodowej, pod grozba konsekwencji karnych i dyscyplinarnych.
      Czy pracodawcy w innych branzach nie moga takiej umowy podpisac ze swoimi pracownikami? nie wiem tylko, jak mialoby wygladac egzekwowanie tego zapisu w branzach,w ktorych nie ma odgornie narzuconego prawa dochowania tajemnicy.
    • donkaczka Re: Kradzież danych z pracy 28.12.11, 16:10
      to jest dosc sliski temat, tam gdzie w gre wchodza duze pieniadze sa na to paragrafy w umowie i zabezpieczenia przed zabraniem klientow
      w mniej rozmachanych finansowo branzach to po prostu codziennosc - odchodzi pracownik, moze zabrac klientow, staje sie na glowie, zeby tak nie bylo
      bylam w obu pozycjach, i odchodzacego pracownika zabierajacego ze soba klientow, i szefa, ktoremu odchodzacy pracownik probowal podbierac klientow - decyzja jest zawsze po stronie klienta, nie ma nic zlego w skierowaniu oferty, do osob ktore wiemy ze z danej uslugi korzystaja, taki lajf
      w koncu konkurencja jest zawsze, czy to w postaci innych firm, czy kolejnej zalozonej przez nowego pracownika - sila klienta sie nie utrzyma a kazda konkurencja dopinguje do trzymania formy i dbania o klientow
      ja tego histerycznie nie trakotwalam, gdy zmienialam zaklad pracy klientki wiedzialy gdzie sie przenosze, gdy odeszla dziewczyna nie robilam jej wstretow, ze proponowala klientkow swoje uslugi w domu

      nie wiem, jaka jest specyfika branzy, w ktorej pracujesz, ale skierowanie oferty do znanych Ci klientow nie jest moim zdaniem niczym moralnie nagannym
    • bri Re: Kradzież danych z pracy 28.12.11, 16:20
      Etyczne i dozwolone jest IMHO wszystko, co nie stanowi naruszenia prawa lub umów.
      • pierwszy_poruszyciel Re: Kradzież danych z pracy 28.12.11, 17:15
        A to ciekawe pojmowanie etyki jest - mam nadzieję, że się w realnym świecie nie spotkamy, bo strach się bać...
        • bri Re: Kradzież danych z pracy 28.12.11, 17:24
          Może faktycznie przesadziłam, pewnie nawet legalnie można się dopuścić sku...syństwa. Po prostu ja naiwna jestem i do głowy mi nic takiego nie przyszło.
    • peggy_su Re: Kradzież danych z pracy 28.12.11, 16:22
      To zależy. Dane to dane i bazy klientów, systemu informatycznego, specyficznych rozwiązań itd wynosić nie wolno. Ale już kontakty, relacje z klientami, to rzecz "nabyta" przeze mnie również na mój poczet, nie tylko na poczet firmy z którą pracuję.
      I tak: jeśli mam dobre relacje z panią X, która jest moją klientką, nie widze powodu, by do nie nie zadzwonić również wtedy, gdy zmienię firme i zatrudnię się u konkurencji.
      Mnie akurat nie wiąże żadna umowa lojalnościowa.
      • kiszczynska Re: Kradzież danych z pracy 28.12.11, 17:20
        To ja sie wypowiem: pracuje u swoje konkurencji. Tzn. tam gdzie pracuje nie iwedzą o tym, ze bede konkurowala, ale bede, bo jestem juz zdecydowana. To wlasnie dizeki tej pracy zorzumialam, ze cos takiego moglabym sama prowadzic... Mam klauzule, ale zarabiam 1/4 tego, co oni. A to jap racuje, mimo ze ze oni sa moim praocdawca, ale tak naprawde wiedze z,e sa tylko posrednikami i sam sobie poradze w tym, w czym oni chcą mna kierować.
        Zbieram dane, zbieram namiary, zbieram notakty... Mak lauzule na rok, potem hulaj dusza. Wykorzystam to, bo niezle sie na mnie odrobili, mimo ze placa sporo.. Ale mogliby wiecej, prznyajmniej 50/50. Po skonczeniu umowy zmaierzam wykrozystac kontakty 9dane)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja