Dodaj do ulubionych

Nadwaga przyczyną rozwodu?

05.06.04, 00:16
Niedawno usłyszałam o mężczyźnie który się rozwiódł z żoną, ponieważ
przytyła. Nadwaga podobno była podana w pozwie i na tej podstawie udzielono
im rozwodu, przypuszczam, że z winy żony. Czy to możliwe? Czy wiecie o
podobnym przypadku? Wydaje mi się to dziwne- przecież nie bierze się ślubu
tylko dlatego, że ktoś ładnie wygląda. Może to tylko głupia plotka.
Obserwuj wątek
    • missfitness Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 05.06.04, 00:29
      Odpowiem Ci tak.Nie wierzę,że to był jedyny i najważniejszy powód rozpadu
      związku.Znam podobną historię,ale to tej kobiecie wydawało się,że powodem
      zdrady i w konsekwencji rozpadu małżeństwa jest jej figura.
      Tymczasem prawda była zupełnie inna-szkoda tylko,że ona tego nie widziała.
      Najłatwiej było jej zrzucić winę na nadwagę-a trudniej przyznać się do innych
      rzeczy!!!
      • zarra Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 05.06.04, 00:55
        A ja znam taką historię:
        Moja koleżanka po urodzeniu córeczki bardzo przytyła.Była z tego poowdu wręcz
        obrazana przez męża (np.włączał jej kanał "fashon"ten z pokazami mody i
        mówił:patrz jak powinna wyglądac kobieta),był okropny,brrrrr....
        Była namawian przez na skoleżanki żeby od niego odeszła,bo to cham i tyle.
        A ona....wzięła się za sibei (po 3 latach) i stała się laską.
        Mąż sie zakochał na nowo i wogóle miłość zakwitła....
        hm...

        Na moje agrumetny przeciwko niemu (ze kocha jej ciało,a nie ją) odpowiedział,ż
        edzięki temutez zmieniłą się na korzyść (np.w sprawie sexu i radości z życia).
        • fitfood1664 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 12:18
          ciekawe co by powiedziała gdyby to on się roztył?
          • milupaa Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 12:56
            A ja bym na jej miejscu wzięła się za siebie, schudła, zrobiła laska i kopnela go w... 4 litery. Znalazła sobie fajnego przystojnego faceta i zostawiła gada.
            • hrabina_niczyja Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 17:15
              Tak tak, bo to tak łatwo kopnąć gada w 4 litery jak ma się z nim dzieci i wspólny majątek. I jeszcze ta kolejka następnych co przebierają nogami 😄
    • bea.bea Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 05.06.04, 01:53
      Myślę , że może to przykre mieć świadomośc że facet nie chce mnie już z powodu
      mojej tuszy, ale .......
      właśnie ożenił się z fajną atrakcyjną babką, a teraz co?
      120 kg żywej wagi, zaniedbana, nieszczęśliwa...czy to ta sama laseczka?
      myśle , że może się poczuć oszukany, przecież on wcale nie musi lubić grubych
      bab....
      pomyśl, że twój mąz nagle w ciągu paru miesięcy zrobił się inny, trudno i pisać
      jaki, bo przecież nie wiem jakich facetów lubisz, i jaki ci się podobał, ale
      jest inny, no np. zaniedbany, niegolony , niedomyty...czy nie czułabys się
      oszukana... pytanie 2, czy zakochałabyś się w nim gdyby był taki/
      pewnie , że można pisać , osobowość, charakter są ważne, tak też tak uważam ,
      ale .....

      wiem co podoba się mojemu męzowi we mnie i on wie co ja wnim lubie, i staramy
      się robić wszystko , by sie sobie wzajemnie podobać, jasne, że nie zatrzymasz
      upływu czsu, ale zmarszczk przybywa nam równo.

      sama przytyłam znacznie po porodzie i mój mąż powiedział mi , że wolałby gdybym
      zgubiła tu i tam smile)
      nie potraktowałam tego jako obraze, tym bardziej , że wspierał mnie i pomagał
      mi w "procesie odchudzaia"smile))

      co innego gdy jest choroba...tu już działa na dobre i złe ..i to jest inna
      broszka..

      kocząc , uważam , że każde z małżonków powinno zadbać o to ,by być atrakcyjnym
      dla siebie zawsze smile
      • zarra Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 05.06.04, 19:42
        Beba,to jasne że trzeba o siebie dbać i chęć podobania się naszemu partnerowi
        świadczy o naszym zaangażowaniu w związek,ale przepadek,który opisałam jest
        dosć przykry,bo ten kolega po prostu nie szanował swojej otyłej żony.
        Był dla niej bardzo przykry.I nie mówił "wolałbym żebyś..."wink
        A ona nie ważyła 120 kilo tylko jakieś 80 wink


    • triss-merigold6 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 06.06.04, 02:45
      Nie rozumiem Twojego zdziwienia. To chyba logiczne, ze trzeba o siebie dbac, a
      nie spasc sie jak krowa, a potem dziwić, że mąż już nie kocha, ma kogoś, nie
      mówi komplementów. Jestem jak najbardziej za tym, żeby kobiety, które o siebie
      nie dbają uznawać za winne rozwodu.
      • l.e.a Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 06.06.04, 09:27
        Triss-merigold6

        Wg. Ciebie kobieta ważąca 80 kg jest spasioną krową ? Więcej szacunku kobieto !
        pozdrawiam - lea
        • asiaasia1 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 06.06.04, 11:22
          Jasne , jasne ...
          Chciałabym zobaczyć , jak ten facet wyglądał . Pewnie był powalającym , super
          przystojnym brunetem smileA ta wstrętna baba tak sie spasła !
        • 18lipiec Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 06.06.04, 20:53
          80 kg? To bardzo spasiona krowa.
          • allaxx1 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 07.06.04, 22:48
            A ty ile ważysz? Pewnie ze 100 kilo?!
            • 18lipiec Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 08:29
              Nie, ja ważę 62 ale ważylam 80 więc wiem jak się wtedy wygląda.
      • morekac Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 11:46
        No dobra, ale w takim razie powodem do rozwodu z winy męża powinno być jego wyłysienie, dorobienie się mięśnia piwnego czy utrata roboty/ pogorszenie zarobków.
    • joanna666 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 06.06.04, 11:54
      Trzeba o siebie dbać, bez dwóch zdań. Ale słyszałam o paru innych kwiatkach:
      rozwód z powodu wstrętu do żony po wspólnym porodzie, rozwód z powodu wstretu
      do żony mającej bliznę po cesarskim cięciu (autentyk!), rozwód po mastektomii u
      żony (też autentyk), rozwód z powodu zestarzenia się żony (chyba też znacie)...
      Triss, jesteś pewna, że się nie zestarzejesz? Niektóry gatunek facetów (nie
      napiszę świadomie, że mężczyzn), należy omijać szerokim łukiem. Gdyby żona pana
      opisanego w poście nie była otyła, to zapewne pretekst do rozwodu byłby inny
      (np. że nie umiała gotować lub była zbyt wykształcona, zbyt zamożna, zbyt
      biedna, bez ambicji zawodowych, zbyt wyemancypowana - niepotrzebne skreślić).
      • bea.bea Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 06.06.04, 20:02
        triss jak na nią przystało używa mocnych słów, ale ja się z nią zgadzam, o czym
        pisałam, troszke wyżej.
        i dalej podtrzymuje swoje zdanie.
        Wychodziłam za mąż , za ( jak dla mnie) przystojnego( może nie szczupłego )
        faceta, czułego , mądrego, spokojnego...w takim się zakochałami z takim
        postanowiłam sie zestarzeć , akceptując wszystkie tego procesu skutki, ale
        gdyby nagle mój mąż zmienił się w obleśnego , tłustego ( w moi mniemaniu)
        smierdzącego, nieinteresującego sie domem, nieczułego, agresywnego faceta, i
        nic nie wskazywałoby na mozliwość zmiany, to czy byłby to ten sam facet za
        którego zdecydowałam się wyjśC...nie...nie...nie...
        uważam , że zdrada i rozwód nie biorą się z niczego, no chyba , że jest facet
        nałogowy seksocholik, ale nie o tym tu rozmawiamy.....i kiedy coś psuje się w
        małżeństwiewarto o tym porozmawiać,
        jeśli mąż by mnie zdradzał to oznaczało by dla mnie , że stałam się dla niego
        mało atrakcyja....i należało by zadać sobie pytanie dlaczego....
        byłam ostatnio świadkem takiej sceny w sklepie, kupowała bielizne, weszło
        małżeństwo ok 32 lat i on gdy zobaczył stringi( wcale niebrzydkie) powiedział ,
        kupiłabyś sobie take fajne majtki...na co ona odpowiedziała ze zgorszeniem...a
        czy ty widziałeś mnie kiedyś w stringach ...żal mi się jego zrobiło
        lubie ubierać rzeczy które podobają się mojemu mężowi, pachnieć jak lubi czy
        robic makijaż jaki mu się podoba , mimo że czasem wcale nie mam ochoty na to,
        wiem że jemu też zależy na tym bybyć dla mnie atrakcyjnym....
        moze nie zabrzmi to prawidłowo, ale miłość jest nie tylko w sercu , ale i w
        oczach, w nosie,w łóżku, i w codziennym byciu razem , i jeśli któryś z tych
        trybików zawiedzie , cały mechanizm pada...ale to moja własna teoria
        pozdrawiam beata

        • odalie Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 06.06.04, 20:51
          A ja się troszeczkę nie zgodzę. Jesteśmy ze soba na dobre i na złe, w zdrowiu i
          chorobie. I nic nie dzieje się nagle, z dnia na dzień.

          Mąż chciałby, aby żona była szczupłą laską? A odpowiednio skomponowane śniadanka
          do łóżka jej robi (żeby potem z głodu w ciągu dnia nie "wrzucała na ruszt" byle
          czego)? A zabiera na wycieczki rowerowe? A bierze dziecko na spacer, żeby żona
          mogła do fitness-klubu?

          Chce stringów na pupie małżonki? A czy podkreśla w łóżku i poza nim, jaką fajną
          pupę na żona, jak on lubi te jej kształty? Czy delikatnie inicjuje zabawy
          erotyczne z lekkim pieprzem, takie zaczynające się od szampana i świec...?
          • bea.bea Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 06.06.04, 21:25
            Masz 100% racje, i ja właśnie o tym pisałam, wzajemnośc , wzajeność,
            wzajemność....
            ale jest coś co powiedziała moja duzo młodsza koleżanka, a powiem ci szczerze ,
            że zawsze się przeciw temu buntowałam ...jeśli mój mężczyzna jest szczęśliwy,
            to i ja jestem szczęśliwa....jestem dośc zbuntowaną kobietą i ciucianie się z
            facetam, to nie dla mnie....
            ale spróbowałam......
            DZIAŁA !!!!
            pewien kolega powiedział mi kiedyś , że w związku bardzo dużo zależy od
            kobiety...niestety to prawda...
            staram się byc mała kobietką , choc naprawde strasznie mi trudno, a czasem mam
            godziny buntu,
            ale mój mąż sam nie wpadnie na to by kupić mi kwiaty, ani powiedzieć, że ładnie
            wyglądam , choć cześto o tym myśli ( wiem bo rozmawiamy)
            po paru latach małżeństwa znam jego język , ( może być..to największy koplement
            jaki dostajesmile))))
            ale jeśli czegos od niego oczekuje to jakos mu zasugeruje i jest super....
            no prawie jakbym czytała odpowiedzi na twoje pytania... szkoda , że nie
            dosłownie i samo od siebie...

            każde małżeństwo jest inne, i u mnie nie brak burz i kryzysów, ale jeśli chce
            iść na siłownie, czy do fryzjera, to nie mam problemów by sprzedać małego
            mężowi,
            pozdrawiam
        • wieczna-gosia Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 08:30
          ale
          > gdyby nagle mój mąż zmienił się w obleśnego , tłustego ( w moi mniemaniu)
          > smierdzącego, nieinteresującego sie domem, nieczułego, agresywnego faceta, i
          > nic nie wskazywałoby na mozliwość zmiany, to czy byłby to ten sam facet za
          > którego zdecydowałam się wyjśC...nie...nie...nie...

          bea przepraszam cie ale wymenilas tu zespol cech.
          a gdyby twoj maz byl nadal fajnym milym kochanym kolesiem za ktorego wyszlas a
          JEDYNIE tlustym ( w twoim mniemaniu)? To co- rozwiodlabys sie??

          Jesli moj maz uzna ze jestem spasiona krowa li i jedynie (nie zlosliwa wredna
          niesympatyczna i brudna spasiona krowa) bo waze 80 kilo ( a waze 84) i
          postanowi sie ze mna rozwiesc to sorry ale nie jest wart mojego wysilku
          zrzucania kalorii. Jesli zacznie mnie obrazac w ramach "motywowania" mnie do
          odchudzania to z checia przytyje jeszcze troche. Niech sie gosc zludzen pozbawi.

          Tak ogolnie z checia sobie schudne z tych 84 po porodzie wink i bede sie starac i
          niech maz mnie wspiera itd i ogolnie fajnie. Ale jak ktos sie robi spasiona
          krowa to nie zmienia mu sie chrakter. Poza tym- nie wiem czy wredna spasiona
          krowa nie jest lepsza od wrednego kosciotrupa. Przynajmniej jest mieciutka.

          Gosia spasiona krowa. A tak ogolnie klania sie stara prawda ze nikt tak babie
          nie przykopie jak druga baba. Co za slownictwo slowo daje...
    • lika_26 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 06.06.04, 21:13
      ...a faceci całe życie są przystojni,z bujnymi czuprynami,szczupli i nie
      śmierdzą im skarpetki...normalnie idały.
      Dla mnie to kompletna bzdura,że facet się rozwodzi z żoną bo nagle zaczeło mu
      przeszkadzać jej kilka kilogramów nadwagi.Prawda jest taka,ze taki facet nigdy
      nie kochał kobiety,z którą się ożenił,albo ma na oku inną,młodszą i szuka
      pretekstu żeby się rozwieśc.Gdyby naprawdę ją kochał,inaczej rozegrałby tę
      sytuację,np.namówił na wspólne wypady na siłownię,basen,zaprowadził do fryzjera
      i kosmetyczki.Możliwości jest mnóstwo.
      Kiedyś usłyszłam takie zdanie..."Jeżeli zastanawiasz sie czy zostać z tą kobiet
      na zawsze,to wyobraż sobie ciebie i ją,jak macie po 70 lat,i jeżeli nadal
      bedzie dla ciebie najpiękniejszą kobietą pod słońcem,to jest własnie prawdziwa
      miłość na dobre i złe..."
      Ostatnio mój kolega(zwolennik sportowego trybu życia i pieknych ciał)
      powiedział,że jezeli miałby wybrać pomiędzy dwoma kobietami,puszystą,ale
      pogodną,ciepłą,optymistycznie nastawioną do zycia kobietą a super blondynką,z
      długimi nogami,ale marudną,wiecznie niezadowoloną,nie zastanawiałby się ani
      chwili.Bo czym jest przemijająca uroda ciała wobec walorów wspaniałej
      osobowości.
      Pozdrawiam wszystkie "grubaski",cieszcie się życiem bo piekno jest w was wink
      Tobie Triss jak zwykle współczuję,ograniczonego i prostackiego sposobu
      myślenia,może nie jesteś "spasioną krową",ale "krową"napewno.
      lika
      (mamaJulkiiNatalki)
      • l.e.a Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 06.06.04, 21:56
        lidka_26

        dziękuję smile
        lea
        • bea.bea Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 06.06.04, 22:36
          przepraszam , ale chyba czegoś nie doczytałam !!
          w ktory miejscu triss napisała , że 80kg to tłusta krowa?
          • triss_merigold6 Widzę, że ktoś mnie podrabia :) 06.06.04, 23:15
            Loguję się bez myślnika, mozna sprawdzić w poprzednich wątkach.
            Uważam dbanie o siebie za wyraz szacunku dla własnego ciała i zdrowia oraz do
            partnera. Jeśli partner (wszystko jedno - kobieta czy mężczyzna) z czystego
            lenistwa i łakomstwa przybiera radykalnie na wadze traci wówczas na
            atrakcyjności. Nie pociągają mnie ludzie otyli. Nic na to nie poradzę. Wiek
            (starość) nie ma nic do rzeczy. Ludzie w wieloletnim małżeństwie starzeją się
            razem, razem zmieniają się ich ciała, wiotczeje skóra itd. - jest czas żeby te
            zmiany zaakceptować jako naturalne.
            Upasienie się "po dziecku" jest może powszechne (choć więcej znam mam o
            fantastycznej figurze) ale niekoniecznie należy wymagać od mężczyzny akceptacji
            nowego wyglądu. Być może łatwo mi tak mówić ponieważ nigdy nie miałam problemów
            z figurą, nigdy nie byłam na diecie a cała moja rodzina jest szczupła. Niemniej
            jednak to w dużej mierze zasługa prawidłowego żywienia i sportów.
            • bea.bea Re: Widzę, że ktoś mnie podrabia :) 06.06.04, 23:21
              O tym właśnie pisałam, zgadzam się z tobą w 100%, choć z wagą mam kłopoty, ale
              czego nie robi się z miłości smile)) ( więc ostatnio mam głód w oczach i zakwasy
              na tyłku ) smile))pozdrawiam

              90% facetów zdradza swoje żony, a 10% się do tego nie przyznaje . smile)))
              • mela007 Re: Tusza przyczyna rozwodu 07.06.04, 12:45
                Moze bede niepoprawna politycznie ale moj maz ktory schudl 25 kg zdecydiwanie
                bardziej mi sie podoba niz byl "normalny", czyli wazacy o 25 kg wiecej niz 20
                lat temu w czasach licealnych od kiedy jestesmy razem. Wyprzystojnial,
                niesamowicie odmlodnial i naprawde to doceniam ze zdobyl sie na tak ogromny
                wysilek dla mnie, mimi ze go o to nie prosilam ani nie komentowalam w zaden
                sposob jego "normalnej" w polskich realich wagi czyli 95 kg przy 183 wzrostu.
                Oczywiscie tusza nie bylaby przyczynkiem do rozwodu - tak na marginirsie 90%
                polskich mezczyzn w wieku lat 40 byloby porzuconych gdyby decydowala o tym ich
                nadwaga. My kryzys mielismy z innego, jak mi sie wydawalo powodu, wydawalo mi
                sie ze lekka nadwaga meza nie ma znaczenia, ale taraz majac takiego
                przystojniaka w domu jest super smile)) Nie dajcie sie oszukiwac ze wyglad nie ma
                znaczenia. Szczegolnie jesli dbacie o siebie dla osoby ktora Was kocha smile
                • bea.bea Re: Tusza przyczyna rozwodu 07.06.04, 13:09
                  popieram w 100%
            • allaxx1 Re: Widzę, że ktoś mnie podrabia :) 07.06.04, 13:57
              Bosze ale ty jesteś głupia !!!! Przeczytaj jeszcze raz co napisałaś i zastanów
              się nad tym.
              • bea.bea Re: Widzę, że ktoś mnie podrabia :) 07.06.04, 14:12
                bardzo dziękuje ci za tak miłe przywitanie
                koleżanka "napisała nie dajcie się oszukiwac , że wygląd nie ma znaczenia"
                czyzby to było niezgodne z moimi poglądami?
                koleżanko kulturalna?
          • 18lipiec Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 07.06.04, 14:15
            Czy to ważne czy napisała czy nie? Kobieta ważąca 80 kg to tłusta krowa i tyle.
            • allaxx1 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 07.06.04, 22:49
              A ty wieloryb!!!
              • 18lipiec Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 08:29
                Polemizowalabym.

                ja ważę 62 ale ważylam 80 więc wiem jak się wtedy wygląda.
      • edziecko_gosiah Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 09:34
        lika_26 ...
        nic dodać nic ująć... dałabym mężowi do przeczytania... bo choć nie
        jestem 'tłustą spasioną krową' (w moim mniemaniu), bo ważę 60 kg, to jednak dla
        mojego męża o te 8 kg za dużo - bo 52 ważyłam przed pierwszym porodem... mi
        moje 60 kg zupełnie nie przeszkadza, choć zrobiło mi się przykro, jak ledwo się
        wbiłam w najpiękniejsze letnie spodnie jakie mam, ale mąż czasami wbija mi
        szpilę i dziwi się, że robi mi się przykro...
        pozdrawiam serdecznie, gosiah
    • edytaiola Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 07.06.04, 12:56
      Moja koleżanka po 2 porodach była przy kość
      na pytanie - dlaczego tak żadko się kochamy?
      pokazała jej zdięcie z przed kilku lat
      teraz ona się odchudza
      • wieczna-gosia Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 08:39
        no kurcze musze mojego zapytac czy on nienormalny jest?? ja tutaej wedle
        standardow forumowych powinnam lkac porzucona a on powinien mnie zdradzac
        zamiast marnowac ze mna wieczory. Zadam mu dzisiaj kluczowe pytanie dlaczego mi
        lamentuje ze te 6 tygodni pologu tak dlugo trwa, przeciez wedle wszystkich
        znakow na niebie i ziemi powinien patrzyc na mnie ze wstretem i pokazywac mi
        zdjecie sprzed 10 lat.

        No hehehe slowo daje....

        I zdanie podtrzymuje. Jesli moj wlasny maz mialby sie ze mna rozwiesc TYLKO
        DLATEGO ze przytylam nawet do tych 90 kilo (gdzie jak rozumiem wyobraznia
        ludzka nie siega skoro 80 to spasiona krowa...) to sorry gregory. Z natury
        szczupla nie jestem i ilosc uprawianych sportow tego nie zmienia- taka budowa i
        taki lajf. Plus jesc lubie. I dla tegiego trepa ktory nie docenia moich innych
        zalet a widzi fakt ze przytylam- nie wyrzekne sie tej przyjemnosci.

        Pozdrawiam znad sniadanka- platkow kukurydzianych jakby ktos mial pytania wink)
        • fumag Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 09:04
          Gośka ja ci dziękuję za te słowawink!
          No już myślałam,że nie ma dla mnie miejsca na tym świecie perfekcjonistek,które
          codziennie wyglądają jak z okładki "Cosmo"wink
          Jakoś nie mogę sobie przypomnieć tej obietnicy w przysiędze małżeńskiej,że mój
          luby będzie mnie kochał aż do śmierci pod warunkiem,że nie utyję...
          Sama mam trochę zbędnych kilogramów-pewnie ,chciałabym schudnąć ale wydaje mi
          się ,że można mnie kochać i za inne jeszcze rzeczy,choćby za inteligencjęwink
        • aga_rn Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 14:46
          wieczna-gosia napisała:

          > no kurcze musze mojego zapytac czy on nienormalny jest?? ja tutaej wedle
          > standardow forumowych powinnam lkac porzucona a on powinien mnie zdradzac
          > zamiast marnowac ze mna wieczory. Zadam mu dzisiaj kluczowe pytanie dlaczego
          mi
          >
          > lamentuje ze te 6 tygodni pologu tak dlugo trwa, przeciez wedle wszystkich
          > znakow na niebie i ziemi powinien patrzyc na mnie ze wstretem i pokazywac mi
          > zdjecie sprzed 10 lat.
          >

          Moj tez widac nienormalny jest, wczoraj w lozku powiedzial do
          mnie "chudzielcu" wink bo wagowo chudlam ostatnio 5 kg a na oko wiecej, a jeszcze
          troche do zrzucenia zostalo smile

          > No hehehe slowo daje....
          >
          > I zdanie podtrzymuje. Jesli moj wlasny maz mialby sie ze mna rozwiesc TYLKO
          > DLATEGO ze przytylam nawet do tych 90 kilo (gdzie jak rozumiem wyobraznia
          > ludzka nie siega skoro 80 to spasiona krowa...)

          Moja siega wink

          to sorry gregory. Z natury
          > szczupla nie jestem i ilosc uprawianych sportow tego nie zmienia- taka budowa
          i
          >
          > taki lajf. Plus jesc lubie. I dla tegiego trepa ktory nie docenia moich
          innych
          > zalet a widzi fakt ze przytylam- nie wyrzekne sie tej przyjemnosci.
          >
          > Pozdrawiam znad sniadanka- platkow kukurydzianych jakby ktos mial pytania wink)

          No Gosia, sama prawda. Moze ja juz inna generacja, maz tym bardziej bo troszke
          starszy, jakos bez podnioslych slow jestesmy na dobre i na zle, i jak to tam
          dalej bylo.
          Ech, nadwaga niezdrowa jest, co tu duzo mowic, szczegolnie u tych co sie w
          ogole nie ruszaja. Ale wszystkich tak do jednego wora ?
          Mam kumpele ktora naprawde sporo przytyla w ciagu ostatnich trzech lat - po
          wielu trudach udalo jej sie urodzic dwie coreczki (rok po roku) po czym
          wyladowala na OIOM-ie z tetnem ok. 30/min (troszke za malo dla wiekszosci ludzi
          aby normalnie funkcjonowac). Wylazly jakies problemy hormonalne, przysadki czy
          inne szyszynki (nie pamietam szczegolow). No i dlugofalowa kuracja m.in.
          Prednisonem. Teraz powoli probuje to zrzucic - ale idzie jak po grudzie,
          strasznie opornie. To maz co ma zrobic - rozwod, moze bez orzekania o winie no
          bo "spasla" sie troche nie na wlasne zyczenie
          Nie rozumiem tylko czemu uparcie powtarza sie tutaj ten stereotyp: nadwaga
          (czyli gruba/spasiona/tlusta ...tu wstaw nazwe zwierza of your choice) =
          zaniedbana = pewnie zaraz tluste wlosy = oblepiona minimum 5 dzieci i tak
          dalej ... Nic posrodku.
          No to odchudzajcie sie dziewczyny bo nie znacie dnia ani godziny
          • allaxx1 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 19:13
            Super babka z ciebie---nie znam cię osobiście ale tak trzymajsmile))
            Mój mąż też jest mną zachwycony i nie stawiamy sobie żadnych wymagań w stylu
            WAGA !!!Pozdrawiam.
    • ladydark Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 07.06.04, 14:43
      A ja się wcale nie dziwie, że faceta nie pociąga żona, która przytyła i
      zmieniła się w słonia morskiego. Ile to się widzi kobiet, które przed dzieckiem
      dbaja o siebie, są szczupłe i ładnie wyglądają, a potem chyba są już tak pewne
      swoich facetów, że zupenie zapominają o tym że są kobietami i zapuszczaja się.
      I nie chodzi tu tylko o roztycie się jak świnia, ale o ogólne niehlujstwo,
      takie jak nieumyte, zaniedbane włosy, brak makijażu czy ubieranie się w stylu
      cioci Helenki. Robią z siebie monstra, a potem płacza, że mąż jej nie chce. A
      kogo ma chcieć, trola z komórki???????????
      mag.
      • allaxx1 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 07.06.04, 22:51
        Jeśli jesteś taka mądra to prześlij na forum swoje zdjęcie.Pośmiejemy się
        trochę z ciebie "zadbana"kobieto.A trole to są w lasach a nie w komórce.
        • ladydark Re: do allax 08.06.04, 10:29
          A czemu się tak zaraz oburzasz???????? Co w tym złego,że jestem zadbana i e
          uważam że powinno to być obowiązkiem i wpojonym nawykiem każdej kobiety???
          Co do troli, to w komórce też siedzą tylko, że te gorszego sortu co nawet
          drzewom pokazać się nie mogą
        • ladydark Re: do allaxx 08.06.04, 10:36
          A swoja drogą to musisz być troszkę zakompleksiona i zazdrosna skoro od razu
          sugerujesz, że ktoś na pewno waży 100 kilo lub sugerujesz, że nie jest zadbany.
          Nie oceniej wszystkich wg. swojej miarki.
          • allaxx1 Re: do allaxx 08.06.04, 14:06
            Nigdy nie miałam i nie mam kompleksów.Jesli ktos pisze ,że osoba ważąca 80
            kg.jest tłustą krową to co powie o osobie ważącej np.90 kg.?
            Znam osoby ważące 80 kg.które są zadbane,uśmiechniete i szczęśliwe.Sądząc po
            twoich odpowiedziach (a widzę ,że wszędzie zabierasz głos)masz pewnie kompleks
            niedocenienia przez otoczenie dlatego wszędzie wtrącasz swoje 3
            grosze.Załóż "glany"i idź do swoich.
            • ladydark Re: do allaxx 08.06.04, 14:27
              Powie, że osoba ważąca 90 kg jest kaszalotem. A może 80 kg przy niskim wzroście
              to drobinka i pióreczko????????Prawda jest może bolesna, ale taka osoba jest po
              prostu gruba.
              Co ty z tymi kompleksami???????Każdego o nie posądzasz.
              A glany są wygodne i praktyczne
      • hanusinamama Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 03.01.21, 17:54
        A co z panami, którzy bez ciązy potrafią wyglądac jak ja w 9 mcu ciązy?? Własnie rozwodzi sie moja kolezanka. Bardzo zgrabna, szczupła i zadbana 40, która po każdej ciązy wracała do formy expresem...Pan i tak wymienił na inny model....
    • evee1 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 04:04
      A mi sie wydaje, ze to nie o tusze tylko chodzi, tylko o caloksztalt.
      Jak kobieta nawet przytyje te 10 kg po porodzie, ale bedzie sie
      starac byc w miare zadbana, nie oblepiac sie na sile w obcisle ciuchy i
      nie robic z tych dodatkowych kilogramow tragedii, tylko chodzic prosto,
      byc wesola i usmiechnieta, to tylko idiota bedzie sie czepial tych
      kilogramow.
      Fakt, ze takich idiotow pewnie nie brakuje, ale to juz jest glebszy
      problem. I podejscie takiego faceta tak czy owak wylezie na wierzch jak
      kobieta bedzie chora (co moze nas ominac) albo jak sie zestarzeje (co
      akurat zadnej z nas nie ominie).
      Generalnie zgadzam sie, ze nalezy o siebie dbac, ale bez przesady. Akurat
      nasi mezowie powinni w nas cenic ciut wiecej niz tylko nasze piekne
      cialo (no, we mnie akurat MUSI cenic cos wiecej, bo akurat pieknego
      ciala mi brak smile)).
      • wieczna-gosia Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 08:45
        O TO TO smile)
        Eve zgadzam sie z toba wink)

        > Fakt, ze takich idiotow pewnie nie brakuje, ale to juz jest glebszy
        > problem.

        z pewnoscia nie brakuje skoro jak widac nie brakuje wzorow takiego myslenia i
        wsrod kobiet.
    • brn Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 11:26
      A ja przypuszczam, że nadwaga była pretekstem do rozwodu.
      Jakiś powód trzeba było podać, prawda?
      Nie tyje się nagle np. 20 kg bez powodu - taki przyrost wagi jest chorobą. Może
      być wynikiem problemów zdrowotnych, lub emocjonalnych.
      Mąż powinien żonę wspierać, pomóc jej schudnąć, zachęcać, dopingować, a nie się
      z nią rozwodzić!
      Paradoksalnie - to raczej świadczy o winie męża, a nie żony.
      • asiaasia1 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 11:29
        zgadzam się z brn .
        a jak wyglądał mąż ?
        pewnie niczym ratownik z serialu Baywatch , hehehe smile
    • aluc Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 11:33
      zdecydowanie miał rację
      ja zresztą swojego starego też pogonię, jak zacznie łysieć albo mu brzuch
      urośnie
      nie ma przebacz, nie po to se brałam młodszego chłopa, żeby teraz parciał
      • wieczna-gosia Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 11:51
        aluc napisała:

        > zdecydowanie miał rację
        > ja zresztą swojego starego też pogonię, jak zacznie łysieć albo mu brzuch
        > urośnie
        > nie ma przebacz, nie po to se brałam młodszego chłopa, żeby teraz parciał
        hehehe
        wisz aluc kobiecie sie wieku nie wypomina ale jak dobrze pamietam to on mlodszy
        od ciebie rumplu stary. Biorac pod uwage ze w dodatku spasla krowa z ciebie czy
        jak to tam lecialo nie mam pamieci do inwektyw, to zobaczymy kto pierwszy
        sparcieje wink
        ja mam jeszcze troche czasu kolezy meza zony rowiesniczki powoli wymieniaja na
        rowiesniczki ale moje wink mlodszych na razie nie ma... jak sie pojawia czas
        podanie o alimenty bedzie trzeba zlozyc....

        pozdrawia gosia rowniez rogacizna ale nie rogacz przynajmniej....
        • allaxx1 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 13:59
          Dobre smile))))
        • kubusala Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 23:14
          -...rumplu stary...
          Hi,hi,hi super tekst.
          Wieczna na Prezydenta !!!!!!
      • cytrynka3 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 18:31
        smile))
    • kubusala Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 08.06.04, 14:28
      Znam super laski które są notorycznie zdradzane przez swoich mężów i te z
      nadwagą, za którymi ich chłopy świata nie widzą. Więc nijak sie to ma do tego
      co niektóre z Was tu wypisują.Mój mąż przed ślubem był "szczypior", teraz ma
      pooootężny brzuszek i pociąga mnie tak samo jak kiedyś, a może i bardziejsmile.
      Rozwód przez nadwagę???sorki, ale to przekracza granicę mojej wyobraźni.
    • bea.bea Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 09.06.04, 15:24
      no to na zkończenie.....
      dla wszystkich szczupłych i szczupłych inaczej mały prezent.....

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10022049&a=13288702
      dużo uśmiechów beata
      • gonia1000 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 09.06.04, 23:06
        Bea Ty dowcipasku, właśnie zmotywowałas mnie do odchudzania, ha,ha
        • evee1 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 10.06.04, 02:20
          gonia1000 napisała:
          > Bea Ty dowcipasku, właśnie zmotywowałas mnie do odchudzania, ha,ha
          No jak wygladasz jak ta pani, to czym predzej!!! smile)

          Ale wiecie co, dzis przypomnial mi sie moj jeden dobiegacz z czasow
          mlodzienczych (!) i on byl typem faceta, ktoremu (jestem pewna) moja
          nadwaga by przeszkadzala i ciagle by mi robil z tego powodu zale.
          On z tych, wedlug ktorych kobieta z natury ma lyse nogi i w ogole
          jest super atrakcyjna (hm, za mna to biegal chyba tylko z powodu
          inteligencji, bo ta tez na szczscie bardzo wysoko cenil). A tak
          poza tym byl calkiem nie glupi smile)).
    • edytkus Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 10.06.04, 05:03
      Nie wyszlam za maz aby byc ozdoba meza - od tego ma krawaty wink A gdy zaczyna przebakiwac o extra
      kg (swoich rzecz jasna nie widzi) ucinam "teraz masz wiecej do kochania" i dyskusja skonczona smile Ja
      nie kocham meza tylko i wylacznie za jego bujna wink czupryne - najwazniejsze ze ma kase wink) Predzej
      schudne nim sie rozwiode z powodu nieodpowiedniego wygladu surprised)
    • sokka Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 10.06.04, 08:26
      jak dbac o siebie, to tylko dla siebie... kazda z nas pewnie woli wygladac
      dobrze niz zle... ale maz rozwodzacy sie, bo zona juz nie taka piekna - to jest
      zupelnie inna historia... i jak juz ktoras z pan napisala, na pewno nie jest
      wart jej zachodu wink ona sama pewno sie lepiej poczuje, jak o siebie zadba, ale
      nie jest to sposob na ratowanie malzenstwa.
      ps od karmienia piersia cycki brzydna, moze nie karmmy dziatek, bo nas chlopy
      rzuca...
      • wieczna-gosia Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 10.06.04, 12:40
        ps od karmienia piersia cycki brzydna, moze nie karmmy dziatek, bo nas chlopy
        > rzuca...

        wiesz co rozwazalam te opcje wink
        ale najgorsze jest to ze nawet ja sie nie pokarmi to one w koncu i tak
        zbrzydna...
        no to niech juz sie przydadzawink

        poza tym za gleboka naiwnosc uwazam myslenie ze zona nawet najbardziej super
        laska pod wzgledem fizycznym po 10 latach jest w stanie atrakcyjnoscia przebic
        nieznajoma i laszczasta 25. Moze sie odsysac, fitnessowac i depilowac jesli nie
        ma nic wiecej w niej i nic wiecej w facecie do niej to adios amigos wink asta la
        vista bejbe i te sprawy wink
      • miss_jumbo Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 10.06.04, 13:54
        sokka napisała:

        > ps od karmienia piersia cycki brzydna, moze nie karmmy dziatek, bo nas chlopy
        > rzuca...

        Idąc tym tropem, to może lepiej, żeby kobieta nie miała dzieci. Nie ma ryzyka
        zbędnych kilogramów, rozstepów, wypadania włosów, łamliwych paznokci itd.
        Tylko, gdy kobieta osiągnie 40-tkę będzie piękna, szczupła i zadbana, to może
        się okazać, że przyczyną rozwodu jest brak potomstwa. Z winy kobiety sad . Bo
        tylko o sobie myślała, a nie o dzieciach. I mąż wymienia partnerkę na młodszy
        model.

        Dlatego moim zdaniem przyczyna rozwodów nie tkwi w wyglądzie partnerów, tylko
        znacznie głębiej. A najłatwiej jest stwierdzić, że żona ma nadprogramowe
        kilogramy, albo kluski były (krzywe, twarde, albo zupa przesolona, czy jakoś
        tak). A najgorzej to, przyznać sie do błędu, czy braku miłości do partnera niż
        do przesolonej zupy.

        Pozdrawiam
        Szczęściara z nadwagą, ale na diecie i żona kochającego męża, bez uprzedzeń.
        • odalie Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 10.06.04, 14:34
          No i ja jeszcze się wymądrzę smile)))

          A mam pewne doświadczenie. Problem anoreksji znam nie tylko z gazet, niestety
          także i z własnego doświadczenia. I do dziś mam "coś" na tle jedzenia (kto
          pamięta moje posty o dojadaniu po dziecku? smile)) ).

          W naszej kulturze fetyszyzujemy _wagę_. Właśnie wagę ciała. Nie istotne, czy to
          ciało sprawne, jędrne, harmonijnie zbudowane, liczy się tylko ileś tam
          wydumanych kilogramów pozornego ideału.

          Dlaczego np. przerzucacie się dziewczyny na forum (niekoniecznie w tym watku, to
          tendencja ogólna) swoją wagą, a mało kiedy podajecie wzrost? Bo macie magiczne
          55, 65, 75 kilo, a już nie ważne, że przy Waszym wzroście być może to za mało,
          czy za dużo ze względów zdrowotnych, albo w sam raz.

          W naszej kulturze kobieta lubi panować nad swoim ciałam, mieć je pod kontrolą.
          Ja to znam. Nie masz kontroli nad polityką gospodarczą kraju, nad himerami
          mężczyzny, nad przytykami szefowej czy nawet nad stanem cery albo długością nóg,
          ale możesz się katować, głodzić, czy nawet programowo i w miarę racjonalnie
          odchudzać - i mieć pod kontrolą swoje ciało, przynajmniej to. No i oczywiście,
          warto wtedy porównac się z kimś, kto na pierwszy rzut oka,bo jakby inaczej, jest
          do dupy ogólnie bo nie ma takiej samokontroli, nie potrafi kształtowac swojego
          ciała. (Jakby ktoś nie zauważył smile))), ja się z tym zdaniem staram nie
          identyfikować.)

          Ja tam po ciąży sporo przytyłam, potem schudłam, ale i tak zmieniłam rozmiar z
          36 w porywach do 38 na solidne 40 (w biodrach 42). Jestem wysoką, jak bezczelnie
          uważam harmonijnie zbudowaną kobietą. Mam ładne piersi (a karmiłam). I nareszcie
          mam regularne cykle (dosyć tkanki tłuszczowej).

          Mimo korzyści, przez długi czas miałam problemy z zaakceptowaniem mojego nowego
          wizerunku i brakiem kontroli nad tym niegrzecznym, obrośniętym tkanką ciałem.
          Mój facet jakoś problemów nie robił, wręcz przeciwnie, nawet sie cieszył i
          cieszy z tych wreszcie wyhodowanych piersi smile A ja jednak jeszcze tęskniłam do
          czasów, gdy nieważne, że trądzik, że piersi jak deseczka, ale za to, o bogowie,
          56 kilo wagi!!!! i o ile pomnę, 54 cm w talii.

          ..........

          Znam bardzo atrakcyjne pulchne dziewczyny, znam też bardzo nieatrakcyjne bardzo
          szczupłe. Poza tym zdaję sobie sprawę, jak często za takim czy innym wyglądem
          kryje się choroba (powiem brutalnie - np. osoba z zespołem Marfana, figura
          modelki z wybiegum, ale takiej oglądanej z bliska; znam też dziewczynę, przy
          której popełniłam "fopasa" mego życia - gdy pokazywała mi zdjęcia ze ślubu,
          zdziwiłam się, że to ona... dziewczyna z chorobą tarczycy, w ciągu kilku
          miesięcy przytyła ze 35 kilo...) ale czy wygląd, atrakcyjność, kończy i zaczyna
          się na figurze?

          Życzę wiele uśmiechu w życiu, pogody, radości, zadowolenia z siebie.
          • odalie Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 10.06.04, 14:35
            przepraszam za chimery smile))))
            • lukaszk83 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 11:29
              Dzień dobry. A ja opowiem Wam własną historię. Mam Żonę od 2008 roku. była normalnych kształtów. Dbała o siebie. Jestem już trochę lat po ślubie. Przytyła dobre 20kg lub więcej. Pomagać chciałem i wspierałem. Ba nawet na samym początku bałem się zwrócić uwagę, aby nie urazić. Jednak w pewnym momencie było i 90kg. Już później sugerowałem siłownię, bieganie itd. Sam uprawiam czynnie sport. Starałem się zachęcać. Jednak prośby czy jakakolwiek rozmowa kończyła się tym, że odwracała się w łóżku do mnie plecami i nie rozmawiała. Spała. Generalnie czuje się często zmęczona. Jest przed tzw. okresem, w okresie i po okresie. I później znów to samo się powtarza. Brak namiętności, seksu innych pozycji - niż jedna. Bo nie chce. Bo się męczy itd. Były momenty, że brak intymności i seku było przez kilka miesięcy. Raz, że nie chciało się Jej. Dwa, że w pewnym momencie zwisający tłuszcz nie poprawia ochoty na miłosne igraszki. Było wiele namowy na sport, ruch itd. Niestety zapał jak już był to na chwilę. I znów to samo. Marzenia jej czasami takie, żeby seks był jak na filmach. A nic nie wkłada w to aby to poprawić... Oczywiście ciężko mi z tym rozmawiać z kimkolwiek. Rodzina czy inni powiedzieli by tylko, że przesadzam. Temat z każdej strony jak widać ma inne oblicza... Co robić? Sport, rozmowa, namawianie, dopingowanie nie pomaga...
              • 35wcieniu Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 11:44
                Spierdzielaj gdzie indziej zamiast wykopywać prawie pełnoletni wątek.
              • pani_tau Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 12:48
                Po prostu jesteś fatalnym kochankiem i żona, po ilus tam kopulacjach, bo zapewne
                do tego ograniczają się twoje umiejętności w tym zakresie, wpadła w depresję.
    • hrabina_niczyja Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 11:36
      Tak tak rozwód z winy zony, bo przytyła. Ja wiem, że w Polsce dużo się odpier...la, ale nie aż tak.
      • 35wcieniu Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 11:43
        Ten wątek ma 17 lat.
    • klaramara33 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 11:40
      Wszystko jest możliwe.
      • 35wcieniu Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 11:44
        Tak, nawet wykopanie prawie pełnoletniego wątku.
    • leosia-wspaniala Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 16:30
      >Nadwaga podobno była podana w pozwie i na tej podstawie udzielono
      im rozwodu, przypuszczam, że z winy żony.

      Tak na pewno, rozwód z orzeczeniem o winie z powodu nadwagi big_grin
    • ichi51e Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 16:38
      W Chinach facet rozwod sie z zona bo sie okazalo ze miala opera je plastyczna (co sie wydalo jak urodzila in sie wyjatkowo brzydkie dziecko) babka chyba musiala placic mu odszkodowanie
      • ichi51e Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 16:40
        acclaimmag.com/culture/man-sues-wife-ugly-children-wins/
        • anorektycznazdzira Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 16:45
          Niezłe, ale dają taką notkę:
          UPDATE: There’s a good chance that this story is nothing more than urban legend, as Snopes reports. Don’t believe everything you read!
    • anorektycznazdzira Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 16:43
      Nadwaga rzadko jest problemem sama w sobie, jeśli kobieta o siebie dba w ogóle. Jeśli natomiast facet nazywa zbiorczo "nadwagą" ogólne zapuszczenie się pani, to problem jest w rozczarowującym charakterze, a nie w tym co waga pokazuje. Pani zaniedbana, to typowo pani nudna, rozmemłana, bez inicjatywy i energii, ewentualnie w całości skupiona na tym, czy zlew jest domyty.
      • ichi51e Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 16:47
        Czesto tez taka babka nie chce zeby maz byl aktywny. Ze strachu czy z niecheci do ruchu torpeduje jego plany i siedza nieszczesliwi ona zajada facet wkurzony... ciezko tez jest w zwiazkach ludziom z roznymi priorytetami
    • abecadlowa1 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 16:45
      "W ocenie Sądu wina pozwanej w rozpadzie małżeństwa polega również na tym, że nie liczyła się ona całkowicie ze sferą wrażliwości estetycznej powoda ..."
    • novembre Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 16:50
      Zaprawdę wielka miłość to była, skoro legła pod kilogramami tłuszczu...
    • mariarikka Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 16:54
      Wszyscy brzydna i starzeja sie po slubie .. Choruja, kapcanieja, zgredzieja.
      Kobiety, ktore pisza w tym watku, ze facet mial racje same siebie traktuja jak przedmioty.
      I naiwnie wierza, ze jak beda ladnym towarem to ich maz nie rzuci...
      • 35wcieniu Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 17:20
        Nie piszą. Pisały 17 lat temu.
    • pelissa81 Re: Nadwaga przyczyną rozwodu? 02.01.21, 18:29
      Wow, ale trupa ktoś wyciągnął
      05.06.04, 00:16
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka