Dodaj do ulubionych

Pozwalacie gościom

09.01.12, 12:18
jeść i pić ?

Wiecie te puszyste jaśniutkie dywany/wykładziny w pokoju gościnnym i te okruchy które mogą im spaść jak żrą w pośpiechu to co na stole widnieje. To picie, które może się wylać...
Te jasne krzesła czy ta jasna śliczna kanapa i oni z tymi brudnymi paluchami...Dzidziusie potem mają tam siedzieć? I ja? bleeee
Obserwuj wątek
    • to_ja_tola Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 12:23
      Ja pier...lę.Już nie przesadzajmy,że goście"żrą"(za przeproszeniem) jak świnie.....?


      Moi goście jedzą i jakoś nie rozwalają.....smile
      • kasia191273 Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 12:28
        je się przy stole do jedzenia (nie przy ławie), który NIE stoi na puszystym białym dywanie, gdyż byłby to szczyt głupoty niemający nic wspólnego z gośćmi

        więc nie widzę związku jedzenia z kolorem sofywink)

        P.S. nie zdejmuję butów w gościach i gościom nie każę zdejmowaćwink)
    • najma78 Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 12:26
      To ja zapytam, jak wy wogole zyjecie w tych mieszkaniach - muzeach gdzie eksponatow sie nie dotyka? A najlepsze, jakim szokiem musi byc wyjscie z mieszkania na klatki schodowe a pozniej na uslane gownami chodniki i trawniki. No i jeszcze jedno, jak to jest, ze ematki tak dbaja o czystosc i porzadek we wlasnych mieszkaniach a na zewnatrz juz nie, bo przeciez ktos te chodniki i trawniki zasrywa.
      • karra-mia Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 12:29
        No i jeszcze
        > jedno, jak to jest, ze ematki tak dbaja o czystosc i porzadek we wlasnych mies
        > zkaniach a na zewnatrz juz nie, bo przeciez ktos te chodniki i trawniki zasrywa

        no na pewno ematki. Wychodzi taka jedna z drugą, ściągają seksowne majteczki i srają na trawnikach, a czasem nie zdążą i na chodniku się zdarzy
        • najma78 Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 12:50
          karra-mia napisała:


          > no na pewno ematki. Wychodzi taka jedna z drugą, ściągają seksowne majteczki i
          > srają na trawnikach, a czasem nie zdążą i na chodniku się zdarzy


          Rozumiem, ze ematki to taki specjalny gatunek w spoleczenstwie, taka klasa wyzsza i one nie posiadaja psow, po ktorych nie sprzataja, maja tylko problem z ich odchodamiwink sama ematki nie zalatwiaja sie jednak we wlasnych toaletach w obawie przed ubrudzeniem ich, korzystaja z wszeslkich toalet publicznych i robia to w pozycji na narciarza w obawie przed groznymi zarazkami, zreszta w takiej sytuacji i tak deski sa mniej lub bardziej ale jednak osikane.
      • ma_dre Re: Pozwalacie gościom 11.01.12, 11:58
        zyja na pietrze, na parterze maja urzadzone na pokaz.
    • karra-mia Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 12:30
      no jasne, ale tylko w łazience, nad ubikacją, żeby od razu okruszki wpadały gdzie trzeba...
    • lola211 Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 12:38
      Ja w obawie przed katastrofa podaje gosciom tylko krakersy(najlatwiej posprzatac- odkurzacz i wio) i czysta wode.Po tym jak mi jedna czerwonym winem obrus zalała uznalam, ze dalej tak byc nie moze.Na plastikowych talerzykach i w kubeczkach, bo jak to wino wylala to stłukla przy okazji kieliszek.Co ja mialam za problem z posprzataniem odlamkow szkla.
      • cygarietka Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:53
        big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        lOLA napisz coś jeszcze please.
        Na zły humor polecam czytanie Twoich tekstów smile

        www.ticker.7910.org/as1cAb20euJ0010NTBkanwwMDA1MjVkOXxTYW5kcmE.gif
    • mnb0 Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 12:40
      Co tam goscie... Jak te ematki w ogole trzymaja DZIECI w tych domach wyslanych bielutkimi, puszystymi dywanikami i lsniacymi lakierem podlogami? Moze trzymaja je w kojcach albo w specjalnych pomieszczeniach, odizolowanych od reszty idealnego mieszkania?
      • najma78 Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 12:53
        mnb0 napisała:

        > Co tam goscie... Jak te ematki w ogole trzymaja DZIECI w tych domach wyslanych
        > bielutkimi, puszystymi dywanikami i lsniacymi lakierem podlogami? Moze trzymaja
        > je w kojcach albo w specjalnych pomieszczeniach, odizolowanych od reszty ideal
        > nego mieszkania?


        Jest to bardzo prawdopodobnewink Jako niemowleta nosza je w chustach a jak podrosna to wychodza z nimi na dluugie godziny na zewnatrz, odwiedzaja tez wszelkie miejsca gdzie dzieci sie moga pobawic albo ida do baciwink Ematki zdaja sabie sprawe, ze dziecko trzymane caly czas w kojcu zdziczeje.
      • imogen0 Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 13:04
        Dzieci do piątego roku zycia chodzą w papmpersie(bo podczas odpieluchowania zasikują podłogi) i z normalnego kubka nie piją bo sofę soczkiem zaleją(5cio latki z niekapków piją)
        Nie znają farb,plasteliny,kleju bo to strasznie brudzi...na deszcz nie wychodzą bo super drogie butki i kurteczki zniszczą.
        Autentyk zaobserwowany u zaprzyjaźnionej rodziny,strasznie biedne dzieciaczki...
      • goodnightmoon Re: Pozwalacie gościom 10.01.12, 00:00
        mnb0 napisała:

        > Jak te ematki w ogole trzymaja DZIECI w tych domach ... Moze trzymaja je w kojcach albo w specjalnych pomieszczeniach, odizolowanych od reszty idealnego mieszkania?

        Cóż, moje dziecko nie chciało siedzieć w kojcu, wiec zamówiłam u stolarza specjalną klatkę, taką dużą, z drzwiczkami z każdej strony. Bardzo wygodne rozwiązanie - można wynieść do ogródka i dziecko nie ucieknie, w salonie też przebywa tylko w tym miejscu, gdzie stoi klatka i nie brudzi ścian ani kanapy.
    • saga55-5 Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 12:58
      Czy pozwalamy ?
      No co ty !!!!!!
      Rozpijamy flaszkę w przedpokoju, kanapka w ocie na zagryche i niech spadają wink
      • zajola Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 13:44
        No , co Wy? To nie chodzi o te dywany bielutkie, kanapy, sofy to chodzi o tę Panią do sprzątania , co nie wiadomo czy na święta jej dać coś extra, czy nie?
      • dziennik-niecodziennik Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 15:20
        a jak!
        co sie beda rozsiadac!
        smile
    • chipsi Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 13:54
      Oj, przykro mi że masz takich znajomych... Może specjalistę jakiegoś poszukajcie razem co pomoże zapanować nad zwierzęcymi instynktami big_grin No ale jak się mieszka na pustyni to pewnie jest to jakieś usprawiedliwienie. Mam już nawet teorie dlaczego nie biegają w pobliżu Twojego domu żadne czworonogi tongue_out
      • chcesztomasz Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 13:58
        czemu mnie nie dziwi, że nie " skapowałaś"?
        • chipsi Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:07
          Rany, skąd ty się urwałaś/łeś big_grin Nie no, raz jeszcze gratuluje błyskotliwości.
          • chcesztomasz Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:07
            A ty?
            • papalaya Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:19
              rozlany żur to nie błoto z twojego obejścia,

              kogo ty zapraszasz, że ci chlew robią za stołem?
              • chcesztomasz Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:34
                a gdzie ja napisałam, że zapraszam?
                • papalaya Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:37
                  fakt, niektórzy nie zapraszają i nie powinni zapraszać
                  • chcesztomasz Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:38
                    dalej nie doczekałam sie odp gdzie ja w tym poście w ogole pisze o tym co ja robie? czemu wiec bredzisz?
    • majenkir Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:01
      Co tam okruszki! Moja znajoma kiedys poskarzyla mi sie, ze jej goscie widelce zebami porysowali big_grin.
      • default Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:29
        majenkir napisała:

        > Co tam okruszki! Moja znajoma kiedys poskarzyla mi sie, ze jej goscie widelce z
        > ebami porysowali big_grin.

        To z czego te widelce były ??? smile Mnie porysowała jedna elegancka pani parkiet - ale nie zębami tylko szpileczkami. Jedyny raz, kiedy pożałowałam, że nie zmuszam gości do ściągania butów.
    • shellerka Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:26
      no więc... ja tak wam przytoczę tu pewną historyjkę, jak to byliśmy z wizytą u takich znajomych naszych, co to gospodyni nie lubię za bardzosmile
      w każdym razie - w salonie biała skóra na sofie i fotelach, biały dywanik pod szklanym odpicowanym stolikiem.
      no i co? i podano. podano drinki. wódkę z sokiem żurawinowym dla mnie. i co? i podawszy te drinki zaproponowano przeniesienie się do stołu normalnego, takiego z krzesłami sztywnymi. bo tam skóra nieprawdziwa tylko eko i mniejszy żal, jak coś skapnie. serio mówię. bo se zażartowałam, że im zabrudzę te jasne krzesełka moimi granatowymi dżinsami, a oni mi na to, że luzik tutaj mogę, bo tu eko.
      umarłam.
      • chipsi Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:33
        Mnie telepie jak widzę kanapę czy fotele pozakrywane brudnymi kocami, żeby się tapicerka nie ubrudziła big_grin I do tego nakrycie w skład którego wchodzą elementy z 20-tu różnych kompletów a na półkach w meblościance poukładana porcelana co to się jej nie używa bo się zniszczy .
        • default Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:52
          chipsi napisała:

          > Mnie telepie jak widzę kanapę czy fotele pozakrywane brudnymi kocami, żeby się
          > tapicerka nie ubrudziła

          No to u mnie by Cię stelepało nieźle, co prawda nie przykrywam kanapy i foteli "brudnymi kocami", ale narzutami w jednym rodzaju - ale tak, przykrywam, żeby się tapicerka nie brudziła. Łatwiej jest mi ściągnąć narzuty i wrzucić raz na tydzień do pralki niż z taką samą częstotliwością prać tapicerkę .
          Przy panującym u mnie "zazwierzęceniu" kapy to jedyne wyjście, niestety.
          • dziennik-niecodziennik Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 15:26
            no ale przy zwierzętach to inna bajka.
            • chipsi Re: Pozwalacie gościom 10.01.12, 09:38
              e no, jak kundle są u mnie na salonach wink albo młoda z kuzynkami konsumują to też daje narzuty na kanapę. Skojarzyła mi się tylko kanapa z usyfionym pledem u pewnych znajomych z poduszka na którą bym psa nie położyła big_grin
        • dziennik-niecodziennik Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 15:25
          > Mnie telepie jak widzę kanapę czy fotele pozakrywane brudnymi kocami, żeby się
          > tapicerka nie ubrudziła big_grin

          o mnie też to grzeje. moja mama tak ma - tyle ze nie u siebie a wyłącznie u mnie (zdaniem mojej mamy jestesmy brudasy) i nie kocami a narzutą, ktora mi zresztą sama sprezentowała.
          no szlag mnie trafia jak mi myk myk i chyłkiem nakrywa. chyba wywalę te narzute w koncu...
        • wespuczi Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 18:56
          a ja mam jedna stara sofe w salonie, przykryta narzuta, bo sofa ma plamy, bo jej nie oszczedzalam wink
    • echtom Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:29
      Dobrze kminię, że to jakaś żartobliwa prowokacja? Ja na standard mieszkania mam ogólnie wylane i od ponad 20 lat krzewi mi się w domu bujne życie dzieciowo-zwierzęce. Najwięcej gości przyjmowałam, kiedy dzieci były małe i zastanawiałyśmy się z koleżanką, czy lepiej sprzątać przed goścmi czy po wink
      A co do dzieci w sterylnych domach, podaję fakt autentyczny. U koleżanki z podstawówki dzieci miały kategoryczny zakaz wstępu "na pokoje" z wyjątkiem spania. Nawet urodzinowych gości przyjmowały w przedpokoju.
      • baltycki Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 20:12
        No, no, no.. fakt autentyczny..
    • nabakier Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:29
      Podpucha? jeśli tak, to taka sobie sad

      Mam jasny dywan, na który pies wynosi czasem kości (choć wszystko inne konsumuje z miski). I jakoś te plamy schodzą od vanisha do dywanów. Schodzą plamy od wszystkiego: czekolady, wina, wdeptanych chipsów (syn i jego koledzy). Nie wiem, jakie TY masz dywany, że się o plamy boisz.
      Kanapy i krzesła też się czyści odpowiednimi specyfikami- schodzi wszystko. A jak się zdezelują czy zaplamią na amen, to się kupuje nowe, i już. Ale nigdy mi się tak nie zaplamiły, a nie mamy rygoru higienicznego big_grin

      Gościom z paszcz zasadniczo nie leci smile
      • papalaya Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:32
        jak się ma dywan z poliestru i mebelki z Ikei, to rzeczywiści, można wyrzucić i kupić nowe...
        • nabakier Re: Pozwalacie gościom 11.01.12, 22:13
          Z wełnianych dywanów też schodzi, a jakież to meble takie drogie, że nie można ich wymienić? Przez całe życie będziesz miała jedno umeblowanie?
    • inguszetia_2006 Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 14:48
      Witam,
      Jane, że nie pozwalam! Zapraszam gości po to, by pokazać im nową plazmę w salonie, a nie po to, by mnie obżerali i mi chlew robili;-D Kto mi za żywienie darmozjadów odda?;-P Kto mieszkanie odkazi?;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • dziennik-niecodziennik Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 15:28
        > Zapraszam gości po to, by pokazać im nową plazmę w salonie

        no tylko czasem jest problem zeby ją tak ustawic zeby z przedpokoju było dobrze widac... wink
    • franczii A gdzie tych gosci sadzacie? 09.01.12, 17:26
      Na domowej kanapie to chyba nie bardzo? Szlag wie gdzie taki gosc wczesniej siedzial. Moze w pociagu albo na lawce w parku?
      • czarodziei88 Re: A gdzie tych gosci sadzacie? 09.01.12, 17:28
        albo na trawie z psami, albo w błocie
        • ma_dre Re: A gdzie tych gosci sadzacie? 11.01.12, 13:08
          albo, o zgrozo, na kupie??
      • sumire Re: A gdzie tych gosci sadzacie? 09.01.12, 17:30
        stoją w przedpokoju smile wynosi im się niekapiący, niekruszący, niebrudzący poczęstunek i sio.
        • franczii Re: A gdzie tych gosci sadzacie? 09.01.12, 17:37
          Prosze o powazne odpowiedzitongue_out To jest problem. Uniknac publicznych zarazkow na prywatnej podlodze latw, wystarczy kazac zdjac te osyfione buciory ale co zrobic zeby te publiczne zarazki nie znalazly sie na siedzeniu i oparciu prywatnej kanapy?
          • goodnightmoon Re: A gdzie tych gosci sadzacie? 10.01.12, 00:15
            franczii napisała:
            > Prosze o powazne odpowiedzi tongue_out co zrobic zeby te publiczne zarazki nie znalazly sie na siedzeniu i oparciu prywatnej kanapy?

            A co, ciężko zdezynfekować kanapę po wyjściu gości? Ewentulanie gości ZANIM usiądą na kanapie wink
          • lola211 Re: A gdzie tych gosci sadzacie? 10.01.12, 10:25
            Bardzo prosto mozna temu zaradzic.Ja tak robie.Kupuje w ogrodniczym folie w takiej duzej beli, mocna musi byc.Ta folia okrywam wszystkie meble narazone na kontakt z obcymi,a zeby dobrze sie trzymalo zszywam zszywkami.Oprócz funkcji izolacyjnej folia pełni jeszcze dodatkowa- gosciom tyłki sie pocą i przez to skracaja czas wizyty- nie mam problemu z szybkim ich pozegnaniem.Bo nie ma nic gorszego jak taki zasiedziały gosc.
            Po wizycie folie dezynfekuje, susze, zwijam i chowam do schowka.
            • goodnightmoon Lola211 10.01.12, 13:46
              Lola, pomysł genialny w swojej prostocie!!! Już lecę do marketu budowlanego smile
            • dziennik-niecodziennik Re: A gdzie tych gosci sadzacie? 10.01.12, 15:12
              że tez Ci sie chce tak robic.
              ja tam gościom od razu na wejściu chlapię domestosem na tyłki. potem tylko musza godzine postac żeby sie dobrze wchłonęlo i na kanapie nie zostało i juz mozna przyjęcie uskuteczniac...
      • nanuk24 Re: A gdzie tych gosci sadzacie? 09.01.12, 17:47
        albo, co gorsza, baki wpuszczaja w kanape
    • kol.3 Re: Pozwalamy 09.01.12, 17:37
      Lubię jak przychodzi stała ekipa gości, dywanów jaśniutkich ani drogich nie ma, kanap też nie ma, goście siadają na krzesłach przy dużym stole i zajadają to co jest postawione.
      Dywany kupuję praktyczne raz na 10 lat, po czym wyrzucam je bez żalu i kupuję następne. Nie przywiązuję się do szmat. W sklepach jest duży wybór a ceny nierujnujące.
    • kali_pso Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 17:47

      Nie mam dywanów, więc po problemie. A jak się nakruszy, to posprzatam.
      Nie zmienia to faktu- że w butach się u mnie po domu niechodziwinkP
    • nanuk24 Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 17:50
      Oczywiscie zapraszam gosci na poczestunek, a nawet obiad jakis porzadny, tyle ze gotuje tak, by nikt z gosci nie odwazyl sie do ust wziac i w ten sposob wychodze na bardzo goscinna osobe, jednoczesnie nikt mi nie kruszy i obrusu nie zalewa.
    • czarodziei88 Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 18:09
      ja nie zapraszam gości, mam tyle pięknych, drogich rzeczy na pewnie nie z Ikei - pff, ja nie plebs. szkoda mi ich a wiadomo, ze goście to same problemy, w ogolę ludzie to same problemy a rzeczy o wiele lepiej się prezentują jak są nieużywane. w związku z tym nie mieszkam u siebie w domu. swój dom podziwiam tak jak wszyscy inni ludzie na NK.
    • maderta Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 19:05
      Jak masz z tym problem, to nie podawaj gościom nic do jedzenia.picia lub ich nie zapraszaj wogóle.
      • chcesztomasz Re: Pozwalacie gościom 09.01.12, 19:15
        dzięki, ze mi podpowiedziałaś.
      • morgen_stern Re: Pozwalacie gościom 10.01.12, 09:52
        Ciężko u niektórych z łapaniem ironii, ciężko...
    • borderka80 Re: Pozwalacie gościom 10.01.12, 12:44
      Boskie. Przeczytałam cały wątek i padłam big_grin
      A już miałam nie wchodzić (na zasadzie po co się denerwować).
      Na szczęście mam dużo wolnego czasu odkąd hoduję gości w piwnicy (tylko coś ostatnio bardzo wyżerają ogórki uncertain myślicie, że trzeba im zanieść coś do jedzenia?).

      Moi goście (jak ich jeszcze miałam) ściągali buty, bo czuli się u mnie dobrze. Jak we własnym domu (a w swoim domu, wbrew nowoczesnym teoriom, też nie pomykali w kozaczkach).
      Na szczęście uświadomiliście mi ten straszliwy błąd i już nie wpuszczam ludzi za próg! Dziękuję Kochani! A co mi będzie hołota dewastować podłogę czy zostawiać okruszki na białym, perskim dywanie (do licha, trzeba będzie biały dywan kupić). Jeszcze tylko muszę wywalić psa do schroniska (bo jak każda kobieta mam dobre serduszko i jestem humanitarna). A co mi będzie śmierdziuch sierścił po nieskazitelnej podłodze. Dzieciaki i męża przywiążę do krzeseł, żeby "pani sprzątająca" nie miała za dużo pracy i nie zażądała podwyżki. Hough.
      • goodnightmoon Re: Pozwalacie gościom 10.01.12, 13:55
        borderka80 napisała:

        > Moi goście ... czuli się u mnie dobrze ... Jak we własnym domu (a w swoim domu, wbrew nowoczesnym teoriom, też nie pomykali w kozaczkach).

        To nie są żadne nowoczesne teorie!!! To są brazylijskie i meksykańskie opery mydlane - tylko tam się chodzi po całym domu, przez cały dzień w szpilkach, mając na sobie nieskazitelny strój, już nie mówiąc o pełnym make-up i fryzurze wink
        • fajnykotek Re: Pozwalacie gościom 10.01.12, 14:22
          O nie nie nie. Nie tylko brazylijskie bynajmniej!!! W rodzince.pl Kożuchowska co i rusz w długich kozaczkach w kuchni żarło szykuje suspicious. Co chwilę zresztą tam coś jedzą? Wy też tak jecie? Bo my nie, olaboga nie jetem trendy.
          Boski wątek smile big_grin
          • goodnightmoon Re: Pozwalacie gościom 10.01.12, 20:50
            fajnykotek napisała:

            > Wy też tak jecie? Bo my nie, olaboga nie jetem trendy.

            Kurcze, ja śniadania w ogóle jem w piżamie ... ale jeśli mówisz, że kozaczki do posiłki są trendy, to spróbuję jakieś dobrać.
        • violon-czela Re: Pozwalacie gościom 10.01.12, 14:52
          "...tylko tam się chodzi po całym domu, przez cały dzień(..._) już nie mówiąc o pełnym make-up i fryzurze wink"

          Co ty za głupoty opowiadasz? ;P Cały dzień? Chyba całą dobę - patrzysz a tu po całej nocy laska otwiera zaspane oczęta z nieskazitelną linią po kredce do oczu, nierozmazanym, "antysennnym "tuszem do rzęs i cieniami, koniecznie ciemnymi pod same brwi, nie mówiąc o różu i ustach podkreślonych konturówka.
      • chipsi Re: Pozwalacie gościom 10.01.12, 14:27
        Borderka, przyznaj się, goście sami do piwnicy uciekli jak ich brutalnie, własnoręcznie obuwia pozbawiłaś wink Poczuli się urażeni i w akcie zemsty postanowili ci ogórki zeżreć big_grin
        • borderka80 Re: Pozwalacie gościom - chipsi 10.01.12, 18:40
          Nie trafiłaś. Szczerze mówiąc to przy obuwiu jeszcze jakoś niespecjalnie się opierali.... Większe trudności pojawiły się przy pozbawianiu panów majteczek. big_grin A tak zachęcająco uchyliłam rąbka spódniczki....widać było moje uroczo włochate nóżki. Mmmmmmm. Specjalnie dla panów nie myłam się przez tydzień, bo mężczyźni jednak wolą naturalne zapachy....i maszynki do golenia nie używałam (jak to zwykle osobnik ściągający buty w domu). I ząbeczków nie umyłam... Tak się starałam! Doprawdy, nie rozumiem dlaczego ci mężczyźni tak mocno się opierali. Ech, nie ma już na świecie prawdziwych "macho".
          Bo chyba nie przeszkadzała im obecność żon? Hmmm. uncertain Myślicie, że byliby aż tak drobiazgowi big_grin
          Wiecie co? Jednak wszyscy faceci to dranie! Dobrze im tak! Niech se siedzą w piwnicy! I ogórki im zabiorę, a co?! Nie chcieli mnie, to nie! Nie będą mi ogóreczków wyżerać!
          tongue_out
          • chipsi Re: Pozwalacie gościom - chipsi 11.01.12, 09:02
            Racja! Opornym ogórkożercom głośno mówimy NIE big_grin
            To powiadasz że masz nóżki jak sarenka? tongue_out
            • echtom Re: Pozwalacie gościom - chipsi 11.01.12, 09:57
              > To powiadasz że masz nóżki jak sarenka? tongue_out

              Ale nie pisze, czy jest jak mercedes tongue_out
              • chipsi Re: Pozwalacie gościom - chipsi 11.01.12, 12:19
                Nie znam o mercedesie. Dawaj big_grin
                • echtom Re: Pozwalacie gościom - chipsi 11.01.12, 13:40
                  - Salcia, ty jesteś jak mercedes.
                  - Z powodu piękna linia?
                  - Nie, z powodu lekkie prowadzenie.
                  • chipsi Re: Pozwalacie gościom - chipsi 12.01.12, 09:00
                    big_grin
      • dziennik-niecodziennik Re: Pozwalacie gościom 10.01.12, 15:14
        > Na szczęście mam dużo wolnego czasu odkąd hoduję gości w piwnicy (tylko coś ost
        > atnio bardzo wyżerają ogórki uncertain myślicie, że trzeba im zanieść coś do jedzenia?

        nie zanos jedzenia, a zabierz ogórki.
        i ciesz sie że ich w piwnicy z węglem na opał nie zamknęłaś, pomysl jakie by wtedy straty wygenerowali, wredni tacy!
    • vivyan Re: Pozwalacie gościom 10.01.12, 19:42
      Phi. Pewnie, że. Moje goście so kulturalne, to sie telefonem zapowiedzo, to ja mam czas żeby na sofe oraz krzesełka moje z ekri skóry ceratkie tako przezroczysto położyć, dywanik zwine raz-dwa, i już. A poza tym to wafle ryżowe jak sie nakruszo to ich nie widać na panelach moich bo to dekor bambus i sie wtapiajo. A i woda też plam nie zostawia ale tu radze uważać żeby tylko niegazowanom podawać bo jak gazowanom to ona może jednak ślady zostawić jak te bombelki penkajo. Jeju. Grunt to goście kulturalnie zapowiedziane i meni odpowiednie. Phi.
    • platynowa_kostka_rubika Re: Pozwalacie gościom 10.01.12, 19:59
      > jeść i pić ?

      Ja to, rozumiesz, zawsze ofoliowuję całe mieszkanie (jak Dexter), żeby mi zarazków nie nanieśli - a potem prowadzę ich do łazienki i każę jeść nad wanną i nad klopem: bo to się potem łatwo spłucze, nie. A wykładzina, oooo, na dotykanie wykładziny to sobie trzeba zasłużyć. A i bez pobytu w komorze odkażającej się nie obędzie!
    • ma_dre Re: Pozwalacie gościom 11.01.12, 11:55
      no way! jak chce pochwalic sie swoim idealnie wymuskanym mieszkaniem to wysylam potencjalnym gosciom zdjecia, zrobione przez zawodowego fotografa, niech sie napatrza, wezma przyklad z mojego wyrafinowanego gustu i skisna z zazdrosci. To im powinno wystarczyc, o zadnym zarciu u mnie nie ma mowy! Tak jest prosciej, czysciej i... taniej, chociaz sesja zdjeciowa troche kosztowala.
      • mamaivcia Re: Pozwalacie gościom 11.01.12, 12:46
        Taaaaak, wy tu sobie śmichy chichy robicie
        a mój mąż ma takiego brata uncertain
        Jak tam człowiek pójdzie, to nie wie czy można oddychać ... bo a nóż widelec powietrze zanieczyści ...
        Jakiś czas temu poszłam na kaffkę do jego żony i nieopatrznie zamykając drzwi dotknęłam drewna nad klamką - ten karcący wzrok ! boszzzze myślałam, że się pod ziemię zapadnę ze wstydu ! no jak mogłam tak ręką świętych drzwi dotykać ?
        Najgorzej jest w ichnie imieniny ... moje dziecko jest strofowane co sekundę ... Piotruś nie dotykaj schodów, Piotruś uważaj na kanapę, Piotruś uważaj jak przechodzisz koło ściany, uważaj jak wychodzisz na balkon, żebyś ściany nie stuknął ;P - wujek źle zrobił drzwi wyjściowe na taras - teraz każdy kto wychodzi trzepie mu nimi o framugę, nawet jak baaaardzo uważa ;P Dodam, że moje dziecko nie jada niczego w gościach imieninowo-ciastowych, bo nie lubi ;P więc łapki ma czyste buhahahaha i szczerze nie wiem no co ma uważać??????
        • echtom Re: Pozwalacie gościom 11.01.12, 13:44
          Wiem, że takie domy istnieją i staram się w nich nie bywać. Gorzej, jeśli w bliższej rodzinie się trafi wink
    • miniofilka Re: Pozwalacie gościom 11.01.12, 22:01
      pewnie, że pozwalamsmile
      to tylko PRZEDMIOTY
      • nabakier Re: Pozwalacie gościom 11.01.12, 22:24
        oj uważaj, Papalaya zaraz Ci napisze, że to PRZEDMIOTY Z IKEI, i się będziesz wstydzić big_grin
        • rudamarta4 Re: Pozwalacie gościom 12.01.12, 00:38
          Przeczytałam wszystko i padłam smile
          Ale mojej koleżanki teściowa ma na dywanach folię. Serio, serio. I nie odkurza, tylko mopem leci....
    • legiono-wianka Re: Pozwalacie gościom 12.01.12, 14:56
      Stawiam na wygodę więc grees i skaja mało efektowne ale mogą żreć smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka