Dodaj do ulubionych

Sterylizacja psa (nie-suczki)

19.01.12, 09:08
Nie chcę wcinać się w wątek Minifiolki dot. sterylizacji suczki. Mniemam, że argumenty za/przeciw sterylizacji psa mogą być inne.

Mam psa czteroletniego. Nie kastrowany. Dominujący z charakteru, ale to taki typ (cechy sznaucerowate). Szczekliwy, nie bardzo lubi inne psy- tylko większe, uraz, bo go pogryzły, mniejszych nie tyka. Nie można go spuścić ze smyczy, bo je zaatakuje.

Początkowo kastracja wchodziła w grę (ale ambiwalentnie), bo młodość miał strasznie temperamentną, teraz jest lepiej. Weterynarze (dwóch) nam odradziło, bo: będzie tył, choroby serca, obniżona jakość życia. Ja sama uważam, że to drakońska ingerencja w układ hormonalny, co MUSI wpływać na jakość życia, odebranie zwierzęciu popędu seksualnego jawi mi się jako barbarzyństwo. Ale może się mylę, bo jeden argument daje mi do myślenia, mianowicie to, czy -SKORO nie pozwalamy mu realizować tego popędu (nie jest dopuszczany do suk)- to, czy nie cierpi z tego powodu?

Nie wiem, czy to trafny argument. Wcześniej go nie rozważałam. Co sądzicie? Kurczę, może są jakieś, pardom- "domy publiczne" dla psów czy jakaś tego typu instytucja? Daje się ogłoszenia, że pies pokryje sukę czy co? Dodam, że to nierodowodowy "sznaucer" (wygląda jak sznaucer), więc rozpłód konkursowy nie wchodzi w grę. Raz nam nawet złożono propozycję pokrycia sznaucerki (?), ale był za młody. No i to byłby TYLKO raz (mniemam, że to za mało, by zaspokoić popęd płciowy).

Argument populacyjny odpada, będzie pilnowany.
Mąż i synowie są jednogłośnie przeciw, wszyscy wymownie (i symbolicznie!) chwytają się za jądra i jeden wielki jęk: NIEEEEEE wink Raczej są za tym burdelem dla psów.

Poważnie pytam: co sądzicie smile

Obserwuj wątek
    • default Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 09:49
      Pies nie ma takiego popędu jak człowiek - odczuwa chęć kopulacji tylko w obecności suki z cieczką, to czysty instynkt i gra hormonów. I w tej syuacji (czuje sukę, ale nie może jej pokryć) - owszem, męczy się i to bardzo. Psy czujące cieczkę w pobliżu nie jedzą, nie śpią, wyją. Ale kiedy znika zapach cieczki - znika chęć kopulacji. To nie jest tak jak u ludzi, że pies "myśli" o seksie smile Powoduje nim wyłącznie instynkt, uruchamiający się pod wpływem zapachu ciekającej się suki.
      Gdyby była taka możliwość, żeby pies całe życie nie spotkał suki z cieczką, to ani razu nie poczułby "żądzy" i pewnie wcale by mu to nie doskwierało smile Ale ponieważ nie ma takiej możliwości (raczej) to lepiej psa wykastrować i nie narażać go na stres związany z niemożnością realizacji popędu.
      Aha - u dorosłego psa, o ukształtowanym charakterze i pewnych nawykach, zachowaniach (jak np. agresja do innych psów) - kastracja niewiele zmieni.
      Wzmianki o burdelach psich nie skomentuję ....
      • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:03
        default napisała:
        > Wzmianki o burdelach psich nie skomentuję ....

        A to czemu? Co w tym dziwnego?
        • morgen_stern Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:05
          Niżej ci napisałyśmy, czytasz w ogóle te odpowiedzi?
          • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:20
            Ależ czytam, czytam. Ale odpowiedzi na postawiony przeze mnie problem nie widzę.
            Ps. Nerwowa jesteś, Morgen i dziwnie protekcjonalna.
            • morgen_stern Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:23
              Ależ dziewczyny wszystko ci piszą, dokładne odpowiedzi na twoje pytania, także w artykule, który ci zalinkowałam. Daruj sobie epitety, nie robią na mnie wrażenia wink
              • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:27
                Czytasz odpowiedzi, Morgen? Może Ciebie ten artykuł usatysfakcjonował, mnie nie bardzo.
                Gdzie Ty widzisz inwektywy?
                • morgen_stern Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:30
                  CytatPs. Nerwowa jesteś, Morgen i dziwnie protekcjonalna.

                  Nie użyłam słowa "inwektywy", tylko epitety. To nie są epitety?
                  Czytałam wystarczająco dużo publikacji na temat psów, miałam psy, więc ten artykuł to nie jest dla mnie jakieś odkrycie. Jak napisałam niżej, odnoszę wrażenie, że nic cie nie przekona, bo już sobie coś tam ubzdurałaś.
                  • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:35
                    Przepraszam- epitety. No więc- gdzie widzisz epitety?
                    Gdybym sobie coś ubzdurała, to bym nie pytała. A jednak zapytałam, podając nawet jeden argument ewentualnie "za".
                    Jak nie rozumiesz czyichś pytań, to nie jest powód do obśmiewania pytania obśmiewać, i atakować pytającego.
                    Ja też sporo na ten temat czytałam. I nie znalazłam odpowiedzi na podniesioną przez mnie wątpliwość.
                    • ciociacesia panie profesorze 19.01.12, 10:41
                      czy jak stane na torach a rekami złapie sie trakcji to pojade jak tramwaj?
                      • nabakier Re: panie profesorze 19.01.12, 11:02
                        big_grin
    • ciociacesia nie wiem czy smiac sie czy płakac 19.01.12, 09:58
      ty tak na serio?
      • nabakier Re: nie wiem czy smiac sie czy płakac 19.01.12, 10:04
        ciociacesia napisała:

        > ty tak na serio?

        Najzupełniej.
    • morgen_stern Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 09:58
      Jest to przykład bardzo krzywdzącej dla zwierząt antropomorfizacji. Zwierzęta to NIE SĄ ludzie, nie czują jak ludzie, nie myślą, jak ludzie i nie mają ludzkiej seksualności. Psie burdele to jest pomysł tak idiotyczny, że aż nie wiadomo, co napisać. Pies NIE MUSI zaspokajać "popędu płciowego", to nie dwudziestolatek z burzą hormonów. A panowie niech już się tak współczująco za klejnoty nie łapią, kastracja człowieka to nie jest to samo, co kastracja psa.
      Ja w ogóle nie wiem i nie jestem w stanie pojąć, jak w świecie, gdzie jest tyle bezpańskich, błąkających się i na wpół zdziczałych zwierząt bez żadnych szans na adopcję ktoś jeszcze ma takie dylematy. I dlaczego ktoś, kto ma zwierzaka w domu, tak dramatycznie mało o nim wie.
      • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:17
        morgen_stern napisała:

        > Jest to przykład bardzo krzywdzącej dla zwierząt antropomorfizacji.

        Absolutnie nie antropomorfizacja. Popęd płciowy nie obejmuje tylko człowieka. I nazywanie tego antropomorfizacją jest właśnie...antropomorfizacją.
        Oczywiście, że psi popęd jest inny. Ale JEST. W swej zasadniczej funkcji jest analogiczny, rożni się fazowością (acz u człowieka też jest fazowy-vide cykl płciowy kobiety) i stopniem nadbudowanej kultury. I oczywiście, że kastracja człowieka to nie to samo, co psa, ale jednak to JEST kastracja. Tylko inna.
        Ta inność nie likwiduje problemu. Analogia jakaś jest. Pytanie- jaki to stopień różnicy, i- co ważniejsze- co z samym problemem począć.

        Kiedyś sądzono, że zwierzęta nie mają świadomości. Ależ mają, tylko uboższa od człowieka. Że nie mają kultury. I tę mają, tylko odpowiednią do swojego rozwoju. Że nie czują bólu albo że nie są go świadome, więc ból nie ma dla nich znaczenia (podobnie było z płodami czy dziećmi). Że nie rozumują. ależ rozumują, tylko na swoim poziomie.
        I to wszystko to nie jest antropomorfizacja, tylko uznanie pewnej struktury fiz- biol-psych-świadomosciowo- duchowej (?, bo i nad tym się obecnie debatuje).

        > Ja w ogóle nie wiem i nie jestem w stanie pojąć, jak w świecie, gdzie jest tyle
        > bezpańskich, błąkających się i na wpół zdziczałych zwierząt bez żadnych szans
        > na adopcję ktoś jeszcze ma takie dylematy.

        Jest tyle dzieci bez rodziców, a jednak ludzie chcą rodzić własne dzieci, bo nie wszyscy zaspokoją się dziećmi adoptowanymi. To rozumiesz?

        > I dlaczego ktoś, kto ma zwierzaka w domu, tak dramatycznie mało o nim wie.

        A jakiej wiedzy mi brakuje? I dlaczego tak bardzo drażnią Cię moje pytania?


        • morgen_stern Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:22
          Odpadłam. Masz rację, zaprowadź go do burdelu, żeby sobie biedaczek podymał <wali głową w ścianę>
          • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:27
            Ot, merytoryczna odpowiedź.
            • morgen_stern Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:31
              Nie mam dziś zacięcia do kopania się z koniem, wybacz, pisać wszystkiego po trzy razy tez nie będę. Niech się inne męczą tongue_out
              • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:36
                Dobrego dnia, Morgen smile
        • sumire Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:30
          jedną podstawową rzecz trzeba sobie uświadomić na początku - sterylizacja nie jest nieludzkim okaleczaniem i odbieraniem zwierzęciu prawa do godnego życia. nierzadko jest konieczna (w przypadku jednego z moich psów tak było). i wcale nie musi być tak, że pies po sterylizacji skapcanieje, utyje i zacznie się wszystkiego bać. u moich brytanów zmiany w zachowaniu były minimalne i raczej in plus.

          jeżeli masz wątpliwości przemawiające poważnie przeciwko, to tego nie rób. my Cię nie przekonamy, co najwyżej rozpocznie się tutaj filozoficzna i prowadząca donikąd dyskusja o tym, jak posiadanie jąder wpływa na duszę.
          • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:39
            Sumire, nie ironizuj, proszę. Przecież jak sterylizacja jest medyczną koniecznością, to się z tym nie dyskutuje. Ludzie też są z medycznych powodów sterylizowani.
            I wiem, że nie musi to prowadzić do tycia. Ale może. A ja się tego u mojego psa obawiam. Dlaczego, napisałam wyżej.
            Ponadto, jak to nazwałaś "filozoficzna" dysputa też chyba nie jest czymś złym, prawda? Psy to nasi bracia mniejsi, rozmowa na ich temat raczej nie zaszkodzi.
            • sumire Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:49
              ironia to moje drugie imię, niestety smile niemniej napisałam całkiem serio - nie widzę sensu w dyskutowaniu o duchowych aspektach sterylizacji, bo dla mnie to dorabianie ideologii do całkiem prostej sprawy. sprawy, w przypadku której plusy zazwyczaj przeważają nad minusami. psia jakość życia nie pogorszy się z powodu braku jąder. w gruncie rzeczy on nawet nie będzie wiedział, co traci.

              co do tycia - jak wspomniałam ja i inne, są specjalne karmy dla zwierzaków po sterylizacji.

              i podkreślam - jeśli nie jesteś zdecydowana, to my Cię nie przekonamy, tym bardziej, że dla większości z nas przyczyna tego niezdecydowania jest niezrozumiała lub niesłuszna, a dla Ciebie najwyraźniej jest kluczowym argumentem. i dysputa sama w sobie owszem, nie jest niczym złym, ale jest po prostu zbędnym wysiłkiem obu stron.
              • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:52
                Nie, no ok, nie chcesz rozmawiać, to nie, nie ma sprawy. Ale nie obśmiewaj stawiania kwestii.
                Powolisz, że Ci jeszcze odpowiem. To, że pies nie będzie wiedział, to nie do końca wiadomo (nikt tego nie sprawdził) , po drugie- to nie oznacza, że to nie będzie działało.
                Ludzie też nie są świadomi wszystkiego, co się z nimi dzieje, a to przecież nie oznacza, ŻE się z nimi to nie dzieje.

                Dla mnie to nie jest zbędny wysiłek- dyskusja. Jakby była, to bym nie dyskutowała.
                • sumire Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:56
                  i moim zdaniem ta odpowiedź dowodzi, że nie chcesz tego zrobić. nie rób zatem, jeśli nie ma medycznych wskazań.
                • ciociacesia hmm 19.01.12, 10:57
                  na szali masz z jednej strony cierpienie psa ktory poczuje gdzies w okolicy (do suk sasiada przyłaza psy z sasiedniej wsi) suke z cieczka a nie bedzie mog z nia zaspokoic popedu, a z drugiej hipotetyczne cierpienie z powodu nieposiadania tego popedu w ogole i rozpacz ze nigdy dzieci w ramionach nie utuli... wez pod uwage to ze burdel nic by nie dal - pies chce do kazdej suki od ktorej poczuje cieczke - poszedl by ze wszystkimi dostepnymi w burdelu a po powrocie do domu dalej wył ze nie moze z ta od sasiada ktora akurat ma cieczke
                  • nabakier Re: hmm 19.01.12, 11:00
                    Dzięki smile
      • kinguch Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:30
        Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałaś. Z drugiej strony ja sama mam psa nie kastrowanego(ze względów medycznych, nie przeżyje narkozy), ale pies jest pilnowany makabrycznie bardzo, bo nie wyobrażam sobie dołożenia swojej cegiełki do rzeszy bezpańskich zwierzaków!
    • sumire Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:04
      psom domy publiczne niepotrzebne. psi popęd nie działa tak, jak ludzki.
      i nie jest to żadne barbarzyństwo.
      i nie musi tyć - są karmy dla wysterylizowanych psów.
      • wuika Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:17
        U nas jednym z argumentów za było to, że pies mało jadł, myśleliśmy, że po operacji będzie więcej jadł i nie będzie tak masakrycznie chudy. Aha suspicious Chudy jest przez cały czas, nabiera tylko ciuteczek ciała na zimę.
        • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:32
          Dzięki, Wujka, za normalną odpowiedź smile
          Nasz akurat jest duży jak na sznaucera i masywny, i weterynarz właśnie to podniósł- że może tyć, bo idzie raczej w tę stronę sad
          • gryzelda71 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:37
            A nie wspominał o karmach dla kastratów?
            • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:41
              Nie. Radził nie kastrować. O karmach oczywiście wiem. Ale zanim dojdzie do karmy, wolę się wystarczająco rozeznać w problemie.
              • gryzelda71 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:45
                Ale masz juz wyrobione zdanie.
                I pomysł na biznes z tym psim burdelem heheeh
                • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:49
                  Nie mam wyrobionego zdania, tylko mam argumenty- za i przeciw. Czy naprawdę Was dziwi to, ze ktoś może coś rozważać bardziej wnikliwie?

                  Przecież te "burdele" to metafora, kurczę...
                  • gryzelda71 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:51
                    Wybacz,ja widzę jedynie chęć utwierdzenia się,że dobrze robisz zostawiając psa z klejnotami.
                    • morgen_stern Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:54
                      Dokładnie takie samo odnoszę wrażenie. I nie wykręcaj się teraz z tymi burdelami:

                      CytatCo sądzicie? Kurczę, może są jakieś, pardom- "domy publiczne" dla psów czy jakaś tego typu instytucja? Daje się ogłoszenia, że pies pokryje sukę czy co? Dodam, że to nierodowodowy "sznaucer" (wygląda jak sznaucer), więc rozpłód konkursowy nie wchodzi w grę. Raz nam nawet złożono propozycję pokrycia sznaucerki (?), ale był za młody. No i to byłby TYLKO raz (mniemam, że to za mało, by zaspokoić popęd płciowy).

                      To była metafora? smile
                      • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:58
                        O, Morgen, szybko wróciłaś smile
                        Tak. Drobna podpowiedź: Widziałaś cudzysłów? Ale nie tylko on o tym decyduje, rzecz jasna.
                        • morgen_stern Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 11:06
                          Tak, tak, oczywiście. Jesteś moją aktualną mistrzynią manipulacji, gratuluję tongue_out
                          • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 11:07
                            A to czemu? Przecież coś pisałaś o jakimś koniu...
                            • morgen_stern Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 11:12
                              Ale ja już z tobą nie dyskutuję, tak się tyko rekreacyjnie dop...lam.
                              • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 11:28
                                Każdy ma takie rozrywki, na jakie go stać, co?
                    • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:55
                      Cóż, to tylko Twoje przekonanie.
                      • morgen_stern Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:57
                        Obawiam się, że jest nas więcej.
                        • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 11:00
                          Trudno. Argument ilościowy nigdy nie należał do przodujących.
              • kajti1 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 14:03
                Pierwszy raz spotykam się z opinią weterynarza, który nie radzi kastrować. Podając jak gł. powód, że pies może tyć.
    • morgen_stern Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:08
      Pierwszy lepszy artykuł na temat:
      www.portalweterynaryjny.pl/artykuly/chirurgia-i-anestezjologia/page1,kastracja-psow-50.html
      • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:25
        Przeczytałam. Ten artykuł niestety, nie rozwiewa moich wątpliwości.
        Odpowiedź typu: pies nie potrzebuje partnerki do statusu społecznego jest obok tematu- naprawdę nie tego się obawiam tongue_out (ironia), bo płciowość popędowa to coś więcej- pisała o tym Nanga w wątku u Minifiolki. Albo: tycie to mit, ale może pojawić się skłonność do tycia- też mnie nie przekonuje.
        O populacyjnym już pisałam- j.w.
        • morgen_stern Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:28
          Mam wrażenie, że żaden tekst nie rozwieje twoich wątpliwości, bo ty już wszystko wiesz i wszystko sobie postanowiłaś, ten wątek to takie pitu-pitu, żeby się powymądrzać i z innymi poszarpać.
    • wuika Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:16
      Ciachnąć. Ale nie łudzić się, że problem minie od razu, bo jak pies jest starszy niż kilka miesięcy (nasz był ciachnięty w wieku 9 miesięcy), to część zachowań nie jest już podyktowana instynktem i hormonami, ale też są nauczonymi zachowaniami.
      Nasz pies doszedł do siebie po 24h od operacji. Nie znosił kołnierza, miał uszyty kombinezonik z kawałka bawełny, nie lubił go również suspicious
    • gryzelda71 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:21
      Tak spotkałam się z opinią,że pies ma złe życie jak sobie nie poru......Zenada.
      • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:29
        gryzelda71 napisała:

        > Tak spotkałam się z opinią,że pies ma złe życie jak sobie nie poru......Zenada.

        A czemu żenada?
        • gryzelda71 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:31
          To juz wcześniej zostało napisane.
          • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:42
            Gdzie?
            • gryzelda71 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:46
              Już rozumiem.Ty zapominasz chwilę po przeczytaniuwink
              • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:57
                Hm...tak nazywasz rozważanie kwestii?
                • gryzelda71 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 11:31
                  Rozważanie polega na ty,że każda z piszących 20 osób napisze to samo a ty pod 21 odpiszesz,ale czy powinna wykastrować,czy jednak nie?
                  • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 12:12
                    Chyba jednak nie. Ale nawet gdyby, przeszkadza Ci to?
                    • gryzelda71 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 13:04
                      Pisz.Na pewno jest masę osób które napiszą to co zostało już tu napisane,a ty będziesz miała szansę zapytać dlaczego?,choc odpowiedzi juz tu padły.
                      • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 13:10
                        Nie każda odpowiedź rozwiewa wątpliwości. Po prostu.
                        • gryzelda71 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 13:38
                          Już to napisałam.Żadna nie rozwieje.
                          • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 15:05
                            Wróżką jesteś ? smile
    • gemmavera Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:21
      nabakier napisała:

      > odebranie zwi
      > erzęciu popędu seksualnego jawi mi się jako barbarzyństwo.

      Rozumując w tych kategoriach, większym barbarzyństwem jest niepozwalanie na realizację popędu, wink niż pozbawienie go całkowicie - na co zresztą sama już wpadłaś.
      Jak już Ci dziewczyny napisały, zwierzę to nie człowiek, a jego popęd nie jest taki sam jak popęd człowieka.

      Pytanie tylko, czy w przypadku dorosłego psa kastracja jest w stanie zmienić sytuację (mówię o agresji), a tym samym czy gra jest warta świeczki.
      • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:46
        Tak, to jest to argument, który rozważam. Ale odpowiedzi mnie na razie nie przekonują.

        Ten z dorosłością jest rzeczywiście argumentem na nie.
    • kinguch Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:27
      Jak każdy zdrowy zwierz pies ma popęd i ma chęć, wycięcie tego i owego pozwala mu zapomnieć że miał taki epizod w życiu i że mu się chciało smile A tak serio spytaj swojego faceta jakby się czuł tak powiedzmy 4 lata bez możliwości a jedynie miałby się smakiem obejść, a dodaj do tego bardzo intensywny zapach który pies czuje gdy napotka na swej drodze suczkę z cieczką...
      Pies po kastracji moment zapomina o owym popędzie i mu najzwyczajniej w świecie nie brakuje go. Dodatkowo dla mnie ogromnie ważnym argumentem za, jest niemożność produkcji przez twojego psa rzeszy kundelków, których być może nikt nie zechce...
      a roztycie się, wady serca i inne przyległości którymi czasem mniej świadomi weci straszą wsadź między bajki, razem z informacją że suka choć raz powinna mieć szczeniaki!
    • bea.bea Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 10:42
      mam dwa psy, jeden kastrat, drugi nie.
      Duży pies został wykastrowany w wieku ok 6 lat, teraz ma 9 i ostatnio ku mojemu zdziwieniu dobierał się do suki ...a ja śmiałam się do właściciela, ze będzie to jak najbardziej bezpieczny sex smile>
      Pies jest na pewno spokojniejszy, ale cienko nie szczeka smile
      Jeśli masz problem wychowawcze z psem to może warto umówić się z jakimś behawiorystą z okolicy . Jako autorytet w swojej dziedzinie podpowie wam , czy popracowac nad psim zachowaniem, czy kastrować smile
      • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 11:06
        I tak zrobię, Bea smile
        Nasz pupil był na szkoleniu podstawowym, nawet się nieźle sprawował. Ale ta agresja psia mu została (dwa razy został zaatakowany przez większe psy latające luzem).
        • bea.bea Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 11:16
          wiec prawdopodobnie jego reakcja agresywna w stosunku do innych zwierzaków, jest formą obrony...gdybyś była z trójmiasta to świetnym "zaklinaczem " jest smile
          www.psy-szkola.pl/
          • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 11:30
            Dzięki za linka. Poszukam w moim mieście kogoś takiego.
    • dzoaann Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 11:59
      traktujesz psa jak czlowieka i takie cechy, zachowania, odczucia mu przypisujesz....
      na twoim miejscu bym psa wykastrowala, prawdopodobnie sie troche wyciszy, bedzie latwiejszy.
    • czarnaalineczka Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 12:27
      napisalabym cos ale mnie wytnatongue_out
    • dziennik.odchudzania Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 12:52
      Popęd seksualny u psów jest poza psią świadomością, realizowany jest jedynie przez instynkt. Gdyby do czegoś go porównać, to do silnej reakcji alergicznej. Pojawia się alergen (suczka w trakcie cieczki) i pies doznaje ogromnego dyskomfortu, którego może się pozbyć tylko w jeden sposób - aktem kopulacji, sam akt nie jest przyjemny, nie dostarcza też "ulgi", czysty instynkt - swędzi mnie, to drapię się. Każdy kontakt z "alergenem" jest równie silnie odczuwany i nie ma znaczenia czy chwilę temu kopulował czy nie.

      Dlatego psi burdel przywodzi na myśl miejsce, gdzie najpierw narażałabyś psa na bardzo silny odczyn alergiczny, a potem cieszyła się, że stłumiłaś go lekiem.

      Nie jestem bezkrytyczną wielbicielką kastracji w młodym wieku. Jak słusznie zauważyłaś narusza układ hormonalny (w przeciwieństwie do ludzi, u psów inne gruczoły przejmują znaczną część pracy), zwiększa ryzyko raka prostaty i chorób serca. Co prawda w niewielkim stopniu, ale zwiększa. Ale uważam, że w środowisku, gdzie jest dużo psów kastracja jest aktem miłosierdzia wobec własnego zwierzaka.
      • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 13:12
        Dzięki. Pomogłaś mi, bo ważę argumenty. Szukam mniejszego zła.
    • jowita771 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 13:13
      > Mąż i synowie są jednogłośnie przeciw, wszyscy wymownie (i symbolicznie!) chwyt
      > ają się za jądra i jeden wielki jęk: NIEEEEEE wink

      Może Twoi panowie nie zrozumieli, że mówisz o psie, a nie o nich? wink
      • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 15:04
        Są bardzo solidarni - we czwórkę wink
      • hankam Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 22:45
        Nie, panowie tak wlaśnie reagują na słowo kastracja, choćby dotyczyło ono psa. Chciałam wykastrować psa, bo w młodości byl nie do wytrzymania (terier) i wszyscy mężczyźni wokół mnie (włącznie z kolegami z pracy) patrzyli na mnie z przerażeniem i obrzydzeniem.
        Poddałam się.
    • nangaparbat3 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 13:43
      Hm.
      Ja tam nie wiem. Swego czasu wielkie wrażenie wywarł na mnie wykład pani dr ginekolog o wpływie hormonów jajników na organizm kobiety - trudno mi uwierzyć, zeby u suczek miało to wyglądac całkiem inaczej. Tym bardziej, że u zwierząt nie ma menopauzy - żyjesz jak długo możesz się mnożyć.
      Wszystkie nasze rodzinne koty kastraty, niezależnie od karmy, umierały na choroby dróg moczowych.
      Mój poprzedni pies nie przeżył kastracji - był już wtedy stary, kastracja ze wskazań medycznych, które w trakcie operacji okazały sie błędne, zwykłe wpomaganie farmakologiczne by wystarczyło, i biedak jeszcze by pozył, trzymał sie naprawde nieźle.
      Miałyśmy sterylizowac naszą suczkę, byłysmy umówione, ale moja mama, lekarka, dowiedziawszy się, że chodzi o kastrację, a nie podwiązanie jajowodów, jaku kotki, wzbudziła w nas na tyle silne wątpliwości, że zrezygnowałyśmy. Pilnujemy. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, myślę że żadna decyzja nie byłaby w 100% dobra, jak to zresztą na ogół bywa z decyzjami.
      Bardzo dobrze rozumiem (i czuję) Twoje wątpliwosci.
      Ale "psie burdele" mnie przerosły - nawet jako żart - po prostu spojrzałam na to od strony suczki, i od razu przypomniała mi sie ta nieszczęsna rodowodowa bokserka, którą przywiązywano do szczotki, bo nie chciała żeby ją pokrywał rodowodowy medalista.
      • default Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 13:56
        Podwiązanie jajowodów nie zatrzymuje cieczki... Czyli cały ten cyrk okołocieczkowy nadal się odbywa, tyle, że nie ma niebezpieczeństwa zajścia w ciążę że w razie nieupilnowania suki. Więc nie wiem jaki to ma sens. Chyab że w kontekście "psich burdeli" - tam mogły by "bezkarnie" świadczyć usługi ciekające się suki z podwiązanymi jajowodami smile
        • nangaparbat3 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 14:02
          Sens ma taki, że jajniki wydzielają hormony jak wydzielały. Chyba że rzeczywiście u suczek hormony jajników nie maja takiego znaczenia jak u ludzi, w co dość trudno mi uwierzyć - ale może niesłusznie.
          • default Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 14:29
            nangaparbat3 napisała:

            > Sens ma taki, że jajniki wydzielają hormony jak wydzielały. Chyba że rzeczywiśc
            > ie u suczek hormony jajników nie maja takiego znaczenia jak u ludzi, w co dość
            > trudno mi uwierzyć - ale może niesłusznie.

            Zauważ, że u kobiet jest cykl miesięczny - mają "cieczkę" wink co miesiąc, hormony ciągle są w ruchu. Suka ma cieczkę co pół roku, czasem nawet co rok (miałam sukę która ciekała się co 14-15 miesięcy - i to też się mieściło w normie), zatem hormony uruchamiają się tylko czasem, większą część życia nie są "używane".
          • dziennik.odchudzania Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 14:49
            Nie miałaś biologi w szkole? Układ hormonalny psów jest jednak różny od ludzkiego, u psów produkcję hormonów przejmują nadnercza. Co nie zmienia faktu, że gospodarka hormonalna się zmienia, poziom estrogenów spada.
            • nangaparbat3 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 16:05
              w ogole nie pamiętam, zeby mnie w szkole uczyli o hormonach. O enzymach tak, hormonów nie pamiętam. Ale to naprawdę dawno było sad
      • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 15:13
        No dobra, nazwa źle się kojarzy (dom publiczny, burdel), ale przecież wyjaśniłam intencję tego, o co mi chodzi: o zaspokojenie potrzeb seksualnych. Nie o generowanie przemocy prostytucyjnej- przecież suki nie będą zarobkować. Zresztą, dlaczego suki, a nie psy wink
        Niech się to nazywa: pogotowie seksualne dla obu płci.
        Nanga, zobacz: dla chorych np. w takiej Holandii istnieje coś w rodzaju obsługi seksualnej (chorzy), dlaczego nie wyobrazić sobie czegoś takiego dla zwierząt?
        • gryzelda71 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 15:35
          To rozkręcaj biznes.
          • nangaparbat3 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 16:14
            Nie sądzę, żeby Napabkie rozkręciła ten biznes, ale nigdy nie wiadomo.
            Miałam psa bojacego sie wody jak diabeł święconej, był sporszy, więc z kąpaniem go prawdziwy dramat. Wpadłam wtedy na pomysł, żeby zaprowadzić go do myjni samochodowej - niech go wezmą w obroty. Nie uskuteczniłam, ale niedługo potem takie psie myjnie na kształt samochodowych pootwierano (chyba) w Stanach (nie jestem pewna czy w Stanach, ale na pewno pootwierano).
            • nangaparbat3 errata 19.01.12, 16:16
              Oczywiście Nabakier, przeprszam za literówke.
          • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 23:23
            Jak mnie wyrzucą z roboty, to kto wie big_grin Wprawdzie o tym nie myślałam, podejmując temat, ale- jak widać- każda rozmowa może skutkować optymistycznym rozwiązaniem big_grinbig_grinbig_grin
        • ciociacesia ale sam pomysl 19.01.12, 15:36
          swiadczy o tym ze nie rozumiesz jak poped psa rozni sie od ludzkiego. pies nie ma tak ze nagle go chciaca nachodzi i moze wtedy isc do psiego burdelu i sobie ulzyc. pis za kazdym razem jak wyczuje suke z cieczka odczuwa poped ku tej konkretnej suce i cierpi
          • nangaparbat3 Re: ale sam pomysl 19.01.12, 16:10
            pis za kazdym razem jak wyczuje suke z cieczka odczuwa poped ku tej konk
            > retnej suce i cierpi


            i to go uszlachetnia.
            • nabakier Re: ale sam pomysl 19.01.12, 23:26
              wink Mój chyba jest mocno szlachetny, oj mocno...
              • nangaparbat3 Re: ale sam pomysl 19.01.12, 23:42
                smile
        • nangaparbat3 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 16:09
          Jednak nie kumam. Gdyby mozna suczce zapewnic bezpieczną i pewną antykoncepcje z możliwoscia baraszkowania, to ja pierwsza byłabym za. A gdyby jej się spodobał ten Twój - oj zapomniałam rasę - bardzo prosze. Ale wtedy po co burdel?
          • gryzelda71 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 16:11
            Psy czerpia przyjemność ze stosunku?
            • nangaparbat3 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 22:57
              Myślisz że nie?
              Nie tak dawno uważano, że uczciwe kobiety nie czerpią.
              • gryzelda71 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 20.01.12, 16:01
                Nie wiem,pytam.
                Jednak nie sądzę.
          • ciociacesia a jhakby sie jej 19.01.12, 16:29
            nie spodobal?
            ty nie rozumiesz ze on cierpi za kazdym razem jak czuje suke z cieczka ktorej nie moze pokryc nie wazne z jakich powodów, a czu potrafi z bardzo daleka?
            wykastrowany takich dylamatów zyciowych nie miewa
            • dziennik.odchudzania Re: a jhakby sie jej 19.01.12, 16:45
              Instynkt nie ma wiele wspólnego z cierpieniem czy szczęściem, jest instynktem, reakcją wyzwalaną przez hormony. Pies w związku z nim nie odczuwa bólu, tylko nieodpartą potrzebę. Dyskomfort owszem jest spory, ale trudno mówić o cierpieniu. I owszem, wielokroć kastracja zapewnia psu spokój, ale też brak kastracji nie rodzi dylematów - psy nie odczuwają tego w sferze świadomości.
              • ciociacesia wiem 19.01.12, 20:26
                troche sie za bardzo wczułam w te klimaty burdeli i milosnych schadzek
            • nangaparbat3 Re: a jhakby sie jej 19.01.12, 22:56
              Trudno, cierpienie jest częścią zycia. Myślę że w przyrodzie większość samców cierpi z niemożności pokrywania samic. Jakoś żyją.
              • ciociacesia aaa 19.01.12, 23:25
                ja myslałam ze rozwazamy co jest najlepsze dla danego pupila a nie jak go 'uszlachetnic' poprzed cierpienie/dyskomfort
    • freakwave Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 15:12
      sadze ze psy nie do hodowli powinny byc kastrowane
    • sadosia75 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 15:17
      Pies przytyje jeśli nie dopilnujesz jego porcji jedzenia i wagi. Więc utyje bo TY go utuczysz a nie dlatego, że jest wykastrowany.
      Na dalsze pytania i teorie nie odpowiadam....
      Pies powinien zostać wykastrowany dla jego zdrowia. a panowie zgrabnie łapiący się za swoje przyrodzenie powinni mieć w głowie odrobinę oleju.
      • lizbetka Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 17:23
        Mam w domu żywy egzemplarz psa niekastrowanego (pies jest teściów) w wieku dość sędziwym, bo lat 16.
        Przez te 16 lat niezmordowanie biegał za każdą suką z cieczką. Uciekał regularnie z domu, rozrywał zębami i pazurami siatkę metalową, podkopywał się gdzie się dało i szedł pod drzwi ukochanej nawet na tydzień. Wracała chudy, brudny, w opłakanym stanie.
        Przez te 16 lat dwa razy potrącił go samochód, wiele razy pogryzły go psy, załapał tasiemca, raz przyjechali po niego ludzie ze schroniska bo myśleli że jest bezdomny.
        Zamknięty w domu wył całe dnie i noce, drapał drzwi aż drzazgi leciały, sapał, jęczał i tupał całe noce.
        Teściowie zdecydowanie sprzeciwiali się kastracji, mimo że i dla nich a przede wszystkim dla psa to była mordęga. Teraz staruszek trochę przycichł, nie ucieka ale jest głuchy i słabo widzi- może dlatego.

        Ja swojego ośmiomiesięcznego sznaucera miniaturowego kastruję jutro. Nieodwołalnie .
      • nabakier Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 23:27
        Uważam, że współodczuwanie jest równie ważne, co olej w głowie wink
    • fajka7 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 19.01.12, 22:08
      Ani moja suka po zabiegu, ani obecny pies po kastracji nie wykazywały żadnych oznak pogorszenia jakości życia. Jestem też pewna, nie tylko z racji lektury weterynaryjnej, ale na podstawie osobistych obserwacji, że pies nie cierpi z braku możliwości realizacji popędu, bo gdy pies cierpi, to tego faktu nie ukrywa.
      Gdy psu jest źle, właściciel to widzi, bo pies się odpowiednio depresyjnie zachowuje. Dlaczego akurat po tym zabiegu psy miałyby zamykać problem w sobie i cierpieć w milczeniu, a zachowywać się jak wcześniej? smile
      Przefilozofowałaś wg mnie.
      Znacznie bardziej przemawia do mnie wizja mojego psa zadźganego widłami przez jednego czy drugiego mieszkańca z okolicy za uporczywe zakłócanie spokoju na jego posesji przez napalonego samca, który spędził noc na robieniu podkopu pod własnym ogrodzeniem by złożyć wizytę ukochanej bez zaproszenia.
    • nabakier Dziękuję wszystkim za przednią zabawę :-) 19.01.12, 23:30
      Zaczynając, nie sądziłam, że się tak ubawię smile smile Naprawdę big_grin
      Dzięki.
      Wygrała Bea smile Obiecuję poinformować, co rzekł behawiorysta. Pozdrówka dla wszystkich.
    • hankam Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 20.01.12, 15:52
      Mój pies (terier walijski) został wysterylizowany pół roku temu - miał wtedy dziewięć lat. Sterylizacja byla konieczna ze względów zdrowotnych - miał raka jąder. Po jakimś tygodniu czuł się już bardzo dobrze.

      Ale muszę powiedzieć, że skapcanial bardzo. Zawsze budził mnie rano, przychodził do sypialni - dziś nawet nie wstanie z legowiska. W ogóle niechętnie wchodzi po schodach na piętro - kiedyś bylo go pełno w całym domu. Na dlugie spacery też nie chce chodzić, po zalatwieniu "swoich spraw" ciągnie do domu.

      W stosunku do psów, które zna i zawsze byl z nimi w konflikcie nic się nie zmieniło. Nadal chciałby je zamordować. Ale nie jest tak agresywny jak był w stosunku do psów obcych.
      Bardzo mało się bawi - kiedyś mógł przynosić piłkę do upadłego, dziśwystarczy mu, że się ją rzuci dwa - trzy razy.
      Bardzo dużo śpi.

      Przez pierwsze dwa miesiące po kastracji mocno utył, ponad dwa kilo. teraz regulujemy wagę przy pomocy karm typu "light", i już nie tyje, ale wagi nie udało się zbić. W ogóle jedzenie stało się jego namiętnością (wyjadał nawet ziemię z doniczek), a niechęć do ruchu powoduje tendencję do tycia.

      W ogóle mam wrażenie, że gorzej fizycznie się czuje (muszę sprawdzić, czy nie ma reumatyzmu) - kiedyś pokrywał to żywotnością, a teraz wygląda na starego psa.
      • nangaparbat3 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 20.01.12, 16:01
        Nie chcę wywpływać wilka z lasu, ale czy biedak na pewno nie ma przerzutów?
        • hankam Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 20.01.12, 16:23
          Właśnie to też muszę sprawdzić. Początkowo jego "osowienie" składałam na malejący poziom testosteronu, potem zaczęło mi się wydawać, że może to jakieś problemy ze stawami. Ale przerzuty mogą być, choć w tym przypadku najczęściej są na płuca i kazano mi obserwować, czy pies nie pokasłuje, a nie pokasłuje.
          • nangaparbat3 Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 20.01.12, 16:36
            Bo on taki jakby bardzo chory, z tego co piszesz.
            Mój własny miał 13, był w rewelacyjnej formie (rasa bukiet, jak mawia mój kolega, i jakąs odporność miał niezwykłą), kazali go operować z powodu podejrzenia raka jądra właśnie plus profilaktyka raka prostaty, okazało sie że był zdrowy, ale operacji nie przeżył, nie wiem co - krążenie mu padło, parę godzin po powrocie do domu.
    • osmanthus Re: Sterylizacja psa (nie-suczki) 21.01.12, 08:32

      Ponizej znajdziesz link do artykulu na temat sterylizacji psow (samcow) w j. angielskim (wrazliwym nie polecam - sa rowniez ilustracje)

      Male Dog Neutering - all you need to know.

      Na poczatek FAQs i mity dot. sterylizacji:

      8. Frequently asked questions (FAQs) and myths about neutering:
      8a. Myth 1 - All desexed dogs gain weight (get fat).
      8b. Myth 2 - Desexed males lose their drive to herd and hunt and guard.
      8c. Myth 3 - Without his testicles, a male dog won't feel like himself (i.e. he "won't be a man").
      8d. Myth 4 - Male dogs need to have sex before being desexed.
      8e. Myth 5 - Male dogs should be allowed to father (sire) a litter before desexing.
      8f. Myth 6 - Vets just advise neutering for the money not for my dog's health.
      8g. FAQ 1 - Why won't my veterinarian clean my dog's teeth at the same time as desexing him?
      8h. FAQ 2 - Why shouldn't my vet vaccinate my dog whilst he is under anaesthetic?
      8i. FAQ 3 - Is desexing safe? It's just a routine procedure isn't it?
      8j. FAQ 4 - My vet offered to perform a pre-anaesthetic blood screening test - is this necessary?
      8k. FAQ 5 - When is desexing surgery not safe to do?
      www.pet-informed-veterinary-advice-online.com/male-dog-neutering.html#faq-neuter
      U nas wszystkie psy sa obowiazkowo poddawane sterylizacji ( chyba, ze sa zarejestrowane jako breeders ale wtedy wlasciciel placi o wiele wyzszy podatek) + wszczepienie mikroczipu.

      Jezeli uwazasz, ze Twoj pies bez jaj bedzie czul sie mniej meski sprowadz mu ze Stanow atrape jader big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka