Dodaj do ulubionych

Zagadkowa pensja sprzątaczki

28.01.12, 07:36
W nawiązaniu do tezy z wątku o Polakach w Europie.

Teza
W Europie Zachodniej zarabiasz 4 razy więcej, a koszt życia jest ten sam.

Zarabiam 4 razy więcej. Koszty mam takie same. Zatrudniam więc sprzątaczkę. Zgodnie z tezą płacę jej tyle samo co w Polsce.
Jednocześnie pani sprzątająca mieszka i pracuje w bogatszej części UE i zarabia cztery razy więcej od koleżanki z Polski.

Zagadka
Skąd bierze resztę (brakuje jej ¾ pensji)?
Obserwuj wątek
    • thjj Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 07:37
      Moje wyjaśnienie

      Ilekroć wychodzi z mojego mieszkania podbiega do niej tajemniczy pan w szarym płaszczu z WTA* i wręcza jej kopertę z brakującą sumą.
      WTA – Tajemnicza Wywrotowa Agencja. Rozdaje pieniądze Niemcom, Francuzom itd., by ich ekstrawaganckie i luksusowe życie wzbudzało zazdrość Polaków. Oburzeni Polacy emigrują, Niemcy zajmują opustoszałe domy, fabryki, miasteczka, mówią: HA, HA. Opada kurtyna.
      • a.va Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 08:06
        Piękne wyjaśnienie, dzięki za (będzie anglicyzm wink) zrobienie mi początku dnia big_grin
        No cóż, z tego, co wiem, te koszty jednak są wyższe. Ale co ja tam wiem, sama poza Polską nie mieszkałam, a znajomi cudzoziemcy pewnie kłamią, żebym nie doniosła do Strasburga na ich zapomogi z TWA.
      • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 10:28
        Gałczyński był zabawniejszy, musisz poćwiczyć.

        Bez przeliczania i demonizowania stwierdzam na podstawie własnych doświadczeń z wielu krajów, że w Polsce wykonując tą samą pracę co za granicą, żyje się gorzej.

        Polska - bezrobocie, kumoterstwo, cwaniactwo, absurdalna biurokracja, zazdrość ludzka i ponuractwo, życie na pokaz, pieniądze się niespodziewanie szybko rozchodzą, drożyzna (buty, ubrania, wszystkie rodzaje mięs poza kurczakiem i wieprzowiną są absurdalnie drogie)

        Zagranica - jak chcesz to pracę znajdziesz, jeśli coś naprawdę potrafisz to cię docenią, respektowanie praw pracowników, szacunek dla odmienności, życie na luzie i z uśmiechem, nikt ci nie zagląda do garażu jakim jeździsz samochodem, zdecydowanie lepsza relacja zarobki - ceny, w efekcie można dużo zaoszczędzić, życie bez strachu co będzie jutro.

        w Polsce na plus to nieujarzmiona przyroda, więcej plusów nie pamiętam, czego bardzo żałuję.
      • mirmunn Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 10:42
        a dlaczego w SZARYM płaszczu?
        skoro WTA daje tajne zapomogi na ekstrawagancje, luksusy i ekscesy,
        to niech swoich Tajnych Kurierów ubierze w Burberry, coby nie odcinali się od kolorytu dobrobytusmile
      • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 10:54
        Dobre Thjj big_grin big_grin big_grin
        Naprawdę świetne big_grin
        P.s. Te kity o wysokich pensjach i niskich kosztach wszystkiego (lub większości) mogą wciskać niektóre tutejsze emigrantki osobom nie mających bliskich za ową mityczną granicą.
        Ja akurat mam bliską rodzinę za zachodnią miedzą i nie żyją w biedzie fakt, ale w luksusach też nie mimo, że pracują od lat oboje i mają tylko jedno dziecko.
        • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:16
          ty chyba jesteś na stałe przykuty do komputera? O każdej godzinie dnia i nocy gotowy aby sławić wyższość życia w Polsce nad innymi krajami. Na podstawie jednej rodziny wysnuwasz wnioski, gratulacje. W mojej rodzinie większość (poza babciami i starymi ciotkami i niezaradnymi gamoniami) mieszka za granicą, znajomych mam w 70% nie mieszkających w Polsce, jakoś NIKT nie przejawia ochoty do powrotu, a jak przyjadą na chwilę to się łapią za głowę jak tu można żyć.
          • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:41
            Ale te osoby z rodziny także nie planują (póki co) powrotu co nie jest równoznaczne z tym, że mieszkają tam na luksusowej stopie.
            Ot tyle, oprócz rodziny mam w tym samym kraju dwójkę bliskich znajomych oraz dobrą znajomą.
            Sytuacja podobna - nie żyją w biedzie i ubóstwie, ale w luksusach także nie.
            • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:54
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Ale te osoby z rodziny także nie planują (póki co) powrotu co nie jest równozna
              > czne z tym, że mieszkają tam na luksusowej stopie

              nikt nie twierdzi że tam się żyje na luksusowej stopie. Ale porównując do Polski żyje się dużo lepiej, mówię to na podstawie własnych doświadczeń emigracyjnych, pracuję tak samo jak za granicą, mój standard życia obniżył się znacząco w Polsce.
              • imasumak Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 13:14
                Babć, starych ciotek czy gamoni, skoro jesteś znowu w Polsce?
                • barbibarbi Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 15:34
                  do żadnej, jestem tu chwilowo, jedną nogą w Polsce a drugą gdzie indziej. A ty?
                  • a.va Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 16:27
                    Nic więc dziwnego, że masz w tym wątku takie zdanie (to samo odnosi się do Rosy). Jest w psychologii taki mechanizm - jak człowiek podejmie jakąś decyzję, to potem wynajduje 1000 argumentów, żeby potwierdzić, że była słuszna. Skoro podjęłyście decyzję o wyjeździe, to nigdy w życiu nie uwierzycie, że są ludzie, którym w Polsce żyje się po prostu dobrze.
                    • barbibarbi Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 16:42
                      w odwrotną stronę ten mechanizm też działa, skoro podjęłyście (gazety też to dotyczy) decyzję o pozostaniu w kraju, mimo otwartych granic, to wszelkimi argumentami będziecie chciały udowodnić, że decyzja ta była słuszna. I nigdy w życiu nie przyjmiecie do wiadomości, że jest wielu emigrantów którym żyje się bardzo dobrze poza Polską, a na myśl o powrocie dostają wysypki.
                      • a.va Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 16:51
                        > I nigdy w życiu
                        > nie przyjmiecie do wiadomości, że jest wielu emigrantów którym żyje się bardzo
                        > dobrze poza Polską, a na myśl o powrocie dostają wysypki.

                        Skąd wzięłaś to przekonanie? To, że wielu emigrantom żyje się wspaniale poza Polską, jest dla mnie oczywiste. Co nie zmienia faktu, że życie w Polsce jest tańsze niż w UK czy DE (a o tym jest wątek).
                        • barbibarbi Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 17:03
                          Co nie zmienia faktu, że życie w Polsce jest tań
                          > sze niż w UK czy DE (a o tym jest wątek).

                          może życie w Polsce jest tańsze, ale nie na tyle, aby zrekompensować baaardzo niskie płace. I nie wszystko w Polsce jest tańsze, najlepiej jest porównać standardowe wydatki rodziny, aby mieć jakiś w miarę obiektywny ogląd. Natomiast pani sprzątająca standardem nie jest. Dlatego dyskusja o zarobkach sprzątaczki jest bez sensu i niczego nie wnosi. Trudno jest o prawidłową ocenę, gdy założenia są fałszywe.
                          • gazeta_mi_placi Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 17:24
                            Ale np. fryzjer już jest (nawet jak ktoś nie farbuje włosów to je czasem musi podciąć), czy fryzjer zagranicą bierze za swoje usługi tyle samo co w Polsce?
                      • gazeta_mi_placi Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 16:55
                        Nie twierdzę, że decyzja jest słuszna. Znając siebie i swój charakter (cechy) wiem, że na emigracji bym się męczyła. Nawet kilka dni pobytu są dla mnie męczące i zawsze marzę o jak najszybszym powrocie.
                        I wolę jeść suchary w Polsce niż delikatesy za granicą.
                        Choć raczej tak już jest (zazwyczaj), że rzadko kiedy ktoś kto jest w stanie dorobić się tylko na rzeczone suchary będzie miał na delikatesy gdzie indziej.
                        Jednego zaś nie rozumiem i myślę, że znaczna część kłótni forumowych nie miałaby bytu, a mianowicie: po co emigranci którzy "dostają wysypki na wieść o przyjeździe do Polski" i "żyje im się bardzo dobrze poza Polską" (nie neguję, że w niektórych przypadkach tak jest) intensywnie udzielają się na polskich forach (nie dla emigrantów typu Emamy w UK stworzonymi specjalnie pod emigrantów) a nie zagranicznych? Masochiści czy kompleks nagle wzbogaconej kuzynki?
                    • rosapulchra-0 Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 17:30
                      Nie wmawiaj mi, że czarne jest białe i odwrotnie.
                      Ja doskonale wiem, że w Polsce są ludzie, którym się świetnie żyje, osobiście takich znam. Ale doskonale również wiem, co ma potwierdzenie wśród moich znajomych, w doniesieniach w mediach, czy nawet postach na forum, że większość ludzi żyje kiepsko lub bardzo średnio. I na tej podstawie się wypowiadam, jak i również na podstawie własnych doświadczeń i widocznej w moim życiu różnicy - w Polsce i w UK. Nie sądzę, aby do ciebie to dotarło, jednakże mam nadzieję, że na tym forum są osoby, które mnie zrozumieją.
                      • gazeta_mi_placi Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 17:35
                        Przecież sama gdzie indziej piszesz, że nie masz znajomych i przyjaciół.
                        To w końcu co jest prawdą a co nie z tego co piszesz (chodzi mi o posty)?
                        • rosapulchra-0 Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 17:40
                          Udowodnij mi, że napisałam, że nie mam znajomych.
                          • gazeta_mi_placi Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 17:54
                            Nie masz przyjaciół i masz malutko znajomych, trzymasz się głównie tylko swojej rodziny smile
                            Proszę:
                            Nie przyznawaj się na forum, że nie masz przyjaciół, bo zaraz się zlecą i stwierdzą, że jesteś aspołeczną jednostką. Ja kiedyś popełniłam ten błąd i się przyznałam, że nie posiadam przyjaciół - normalnie szok, że w ogóle tak można myśleć. A ja właśnie uważam, że nazwanie kogoś przyjacielem jest mocno zobowiązujące obie strony i tak naprawdę można się przekonać, kto tak naprawdę jest przyjacielem właśnie w ekstremalnych sytuacjach. Dlatego trzymam się swojej rodziny (NAJBLIŻSZEJ), czyli męża i dzieci. A znajomych dobieram sobie teraz bardzo ostrożnie i bardzo świadomie. I tak - nie mam i nie chcę mieć przyjaciół."

                            Skoro znajomych dobierasz bardzo ostrożnie śmiem twierdzić, że nie jest ich też dużo smile
                            • rosapulchra-0 Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 17:55
                              Gdzie napisałam, że nie mam znajomych?
                              • gazeta_mi_placi Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 18:05
                                Nie masz przyjaciół, też smutne w sumie sad
                                • rosapulchra-0 Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 18:36
                                  Powtórzę - gdzie napisałam, że nie mam znajomych? Udowodnij mi to.
                                  A jak nie możesz (PO RAZ KOLEJNY!!!) udowodnić swoich oszczerstw pod moim adresem, to przestań je insynuować, podły gazeciarzu.
                                  • gazeta_mi_placi Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 18:38
                                    Nie interesujesz mnie i sama dobrze wiesz co pisałaś.
                                    • rosapulchra-0 Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 18:40
                                      Nie dociera?
                                      Udowodnij mi, że napisałam, że nie mam znajomych.
                      • thjj Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 19:16
                        rosapulchra-0 napisała:

                        > I na tej podstawie się wypowiadam, jak i również na podstawie własnych doświadczeń i widocznej w moim życiu różnicy - w Polsce i w UK.

                        Tylko po co opisywać, że wszystkim żyje się na Zachodzie znacznie lepiej i tubylcom i emigrantom? Część emigrantek tak pisze (nie twierdzę, że ty też).

                        Już pisałam w innym wątku, w jakich opłakanych warunkach mieszka tutaj sporo Polaków (informacja od koleżanki zbierającej dane – dostawała adresy i chodziła przeprowadzać ankiety).
                        Większość ludzi żyje się dobrze, zwłaszcza w porównaniu z życiem w małych miejscowościach, gdzie trudniej o pracę, ale nie luksusowo. W luksusie żyją lekarze, dyrektorzy, ludzie z rodzin bogatych od pokoleń itp. Reszta żyje normalnie, sekretarki nie pomykają w louboutinach i nie jeżdżą luksusowymi samochodami . Dziwne, bo przecież muszą mieć olbrzymie oszczędności przy wysokiej pensji i kosztach życia, jak w Polsce.
                        A forumki piszą, że powodzi im się świetnie np. w Anglii, bo mąż zarabia, rodzina dostaje zasiłki / zapomogi i mają mieszkanie z socjalu,a w Polsce życie to straszna bieda.
                        Ja nie widzę tej drastycznej różnicy w poziomie życia pomiędzy mną a znajomymi z Warszawy (wszyscy pracujemy w tej samej branży).

                        • rosapulchra-0 Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 20:11
                          Odpowiadam tylko za to, co sama napisałam i napiszę. A piszę o tym, co sama przeżyłam, co przeczytałam w internecie (linki tez podsyłam) lub co usłyszałam od znajomych. Za wypowiedzi innych forumek nie odpowiadam.
                          Osobiście nigdzie nie widziałam, żeby którakolwiek emigrantka napisała, "że wszystkim żyje się na Zachodzie znacznie lepiej i tubylcom i emigrantom". Mam znajomych, którym zdecydowanie lepiej się żyje w UK niż w Polsce, mnie samej lepiej się żyje w UK niż w Polsce, ale mam też znajomych, którym w UK się nie podobało i wrócili do Polski i tam im jest lepiej, są i tacy, którym nie podobało się w UK i nie podoba się w Polsce.
                          Mogę również stwierdzić, że na podstawie doniesień w mediach, dyskusjach na forach i rozmów ze znajomymi w Polsce, można spokojnie dojść do wniosku, że życie w Polsce do najłatwiejszych nie należy i w porównaniu z tym, co mam w UK, w Polsce jest trudniej i biedniej. I nie jest to żaden populizm.
                          A to, że Polacy mieszkają w slumsach w UK czy Niemczech? Podejrzewam, że w Chile czy innym Urugwaju również takich polskich bohaterów można znaleźć.
                          Powtarzanie zaś bajeczek o słynnym socjalu, zasiłkach itp. świadczy jedynie o braku instynktu samozachowawczego, który każdemu zdroworozsądkowo myślącemu człowiekowi nakaże sprawdzić otrzymane informacje, zanim się z siebie zrobi pośmiewisko. I też nie spotkałam forumek, które by takie rewelacje głosiły i porównywały w ten sposób poziom życia na emigracji i w Polsce.
                          No i jeszcze jedna sprawa. To porównanie jest niewiarygodne, choćby z powodu wielu czynników. Zaś uproszczenie w pierwszym poście jest zbyt prostackie, by się na można było nabrać. Ale o tym już wcześniej się wypowiedziałam.
                  • imasumak Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 16:37
                    No widzisz, a ja nie jestem tu chwilowo, ale z wyboru. I wiedzie mi się tu całkiem dobrze.
                    • gazeta_mi_placi Re: Do której grupy się zaliczasz barbibarbi? 28.01.12, 16:46
                      Tylko dlatego, że jesteś tchórzem bojącym się wyjechać poza własne podwórko tongue_out
    • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 10:09
      A obecnie zatrudniasz panią do sprzątania? Wątpię.

      Trzeba by uściślić jaki procent rodzin stać na panie sprzątające - w Polsce i w tym tajemniczym kraju o którym piszesz. Jeżeli zarabiasz nawet 4x tyle co w Polsce, przyjmując że jest są to okolice średniej to nadal jesteś średniakiem, czy tam czy w Polsce, średniaków nie stać na sprzątaczki. Jeżeli byłabyś specjalistą, lekarzem, stomatologiem to stać cię na takie usługi i płacisz tyle ile to kosztuje w danym kraju, i cena nie jest problemem a pani sprzątająca zadowolona.

      Chcesz porównać ceny usług dla zamożnych, to błąd, na tej podstawie nie można wyciągać obiektywnych wniosków.
      • cilantre Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 10:22

        Trzeba by uściślić jaki procent rodzin stać na panie sprzątające - w Polsce i w
        > tym tajemniczym kraju o którym piszesz. Jeżeli zarabiasz nawet 4x tyle co w Po
        > lsce, przyjmując że jest są to okolice średniej to nadal jesteś średniakiem, cz
        > y tam czy w Polsce, średniaków nie stać na sprzątaczki.

        I tu Cie uświadomię, bo widzę, że raczej nie masz pojęcia, o czym piszesz.
        Mam mnóstwo znajomych nie tylko średniaków, ale zarabiających poniżej średniej ( np. nauczycielki szkoły podstawowej - więc o korkach nie ma mowy), urzędniczki itp, które właśnie zatrudniają panie do sprzątania. U nas wynosi ich to ok. 200 zł miesięcznie. Twierdzą, że to grosze, a stawkę ustala pani sprzątająca, więc nikt nikogo nie zmusza do pracy za darmo.
        Wyobraź sobie, że niektóre osoby wolą sobie odmówić kupna kolejnego ciucha, a te pieniądze przeznaczyć na sprzątanie i nie muszą to być osoby jakieś szczególnie bogate
        • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 10:40
          nie musisz mnie uświadamiać, bo ja wiem w jakiej rzeczywistości żyję. Też mam znajomych, niektórych całkiem zamożnych i nie mają pomocy przy sprzątaniu. Znam jedną, która ma, ale ona jest schorowana i sama nie daje rady.

          niedawno były wątki jak przeżyć z 2 tysiące i tym podobne, tam sama bida, jedna przez drugą biedniejsza, a ty mi tu piszesz o paniach sprzątających?

          W bogatszych krajach powszechne jest wynajmowanie pracowników do koszenia trawy, mycia okien, przyjeżdża ekipa i wykosi trawnik w godzinę. Są całe firmy zajmujące się dbaniem o ogrody, czy myciem okien z zewnątrz, można ich spotkać tak samo często jak listonosza. W Polsce to nie jest powszechne, tak samo mało powszechne są panie sprzątające w domach.
          • a.va Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 10:49
            Hmmm, w miasteczku, w którym mieszka moja mama, jest całkiem normalne, że do koszenia trawy, odśnieżania, grabienia liści, malowania bramy są wynajmowani panowie, którzy sobie w ten sposób dorabiają np. do rent. Podobnie pracują po godzinach panie - tylko one myją okna, sprzątają itd. Zapewniam, że jest to w Polsce, a osoby, które korzystają z takich usług nie są zamożne (mają dochody w wysokości ok. 2,5- 3 tys. zł (z tym że oczywiście nie mają zbyt wielu wydatków, np. kredytów, dzieci na utrzymaniu itp., bo chodzi o osoby w wieku powyżej średniego).
            • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 10:53
              Gdzie jest taki raj w Polsce, że w małym (sic!) miasteczku średnia pensja wynosi tyle, co warszawska?
              To raz, dwa panowie dorabiają do rent, powiadasz? A o czym to świadczy? Że renty są o kant dpy potłuc, żeby chorzy ludzie, niezdolni do pracy musieli pracować, aby mieć na podstawowe środki do życia.
              Same zaprzeczenia w tej twojej wypowiedzi.
              • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 10:57
                W Polsce nie ma raju, ale w Twojej nowej ojczyźnie też nie.
                Nigdzie nie ma idealnie.
                • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:00
                  Udowodnij mi, podły intrygancie, gdzie i kiedy napisałam, że tu gdzie mieszkam jest raj.
                  • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:05
                    Wprost oczywiście nie smile
                    • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:11
                      Udowodnij.
                      • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:13
                        Oj, dużo było postów których zachwalałaś swoją nową ojczyznę pod niebiosa, jednocześnie mieszając Polskę i wszystko co z Polską związane z błotem.
                        • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:14
                          Przestań szczekać, tylko udowodnij.
                          • a.va Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 15:09
                            Rosa, nie pisałam, ze to jest średnia pensja, tylko że takie dochody (pensję, emeryturę) mają znajome mojej mamy. Zwykłe kobiety, zapewniam, była nauczycielka dorabiająca do emerytury korepetycjami, niania, farmaceutka z apteki, wdowa po budowlańcu (renta rodzinna).
                            • a.va Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 15:12
                              A panowie dorabiają do rent, bo mają je małe, to takie dziwne? Ja nie piszę, że ci panowie mają raj, za granicą osoby wynajmujące się do ciężkich czy brudnych prac też nie są w super sytuacji chyba, skoro to robią?
                              • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 15:16
                                Panowie dorabiają do rent.
                                Nie wiem jak ty, ale mnie dziwi fakt, że schorowany człowiek (a taki dostaje rentę) MUSI dorabiać do niej, aby mu starczyło na życie.
                                Jednocześnie piszesz o całkiem niezłych zarobkach w realiach małego miasteczka. Malo to prawdopodobne dla mnie.
                                • a.va Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 15:19
                                  Jest dla ciebie nieprawdopodobne, że robotnik bez żadnego wykształcenia po 7 latach pracy ma niską rentę, a farmaceutka po 30 latach pracy przyzwoitą emeryturę?
                                  • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:23
                                    Renta najniższa nie powinna być głodowa. I rencista nie powinien pracować, żeby do tej renty dorobić. Rozumiesz?
                                    • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:25
                                      Ależ oczywiście może i ma prawo dorobić jeżeli ma tylko częściową niezdolność do pracy.
                                      A Ty? Jesteś rencistką? Której grupy jak można spytać?
                                      • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:44
                                        Jeśli ma częściową niezdolność do pracy, to powinien mieć możliwość legalnej pracy, a nie na czarno, dorabiając do renty.
                                        Rozumiem, że preferujesz oszukiwanie państwa, które nie daje ci możliwości legalnej pracy.
                                        • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:56
                                          Rencista (w zależności od grupy) jak najbardziej może dorabiać legalnie do renty, jedynie dochód jego nie może być wyższy (z tytułu pracy) niż dana kwota ( w tej chwili nie pamiętam ile ona wynosi ).
                                          • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:59
                                            Oczywiście dorabia sobie oficjalnie i legalnie do renty kosząc pani emerytce trawnik i myje okna. A pani emerytka zatrudnia go na umowę i płaci za niego składki i odprowadza podatek.
                                            Wolne żarty.
                                            • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 18:27
                                              A Tobie kto kosi trawnik w Twoim dużym ogrodzie przy dużej angielskiej rezydencji? I kto myje okna?
                                              • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 18:38
                                                Panowie, którzy są zatrudnieni przez odpowiednie firmy.
              • princess_yo_yo Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 30.01.12, 15:03
                to akurat swiadczy o tym ze renta sie im prawdopodobnie nie do konca nalezy. tak samo jest w uk, teraz system przyznawania swiadczen dla ludzi uznanych za niezdolnych do pracy tez sie zmienia i to przy sporym oporze tych ktorzy do tej pory zyli z benefitow i cash in hand businessu ktory prowadzili sobie na boku. osobiscie uwazam ze te zmiany nie sa odpowiednio daleko idace ale zobaczymy smile
            • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:06
              ja mieszkam w Polsce i widzę! To co piszesz jest bardzo mocno naciągane. Na moim osiedlu, każdy ma nowy dom, wypasione samochody (zastaw się a postaw się) W domach niektóre piętra zamykane na zimę, bo ogrzewanie drogie (ale trzeba było wystawić chatę na wyrost żeby sąsiadom szczęki opadły) Takie niby bogactwo, a każdy sam nagina z łopatą w zimie, a w lecie z kosiarką.

              Może i emerytka wdowa, zawoła sobie pana Kazia z sąsiedztwa, raz na rok do malowania furtki i da mu na flaszkę. Ja piszę o firmach, które mają umowy, że dwa razy w tygodniu koszą trawę i podlewają ogród, takich umów mają dziesiątki i ganiają między domami. Takich małych firm z kilkoma pracownikami jest na pęczki, pan domu nawet nie musi wiedzieć jak się włącza kosiarkę. Jest różnica? Dla mnie ogromna.
              • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:44
                Musisz być bardzo towarzyską osobą (żeby nie powiedzieć plotkarą z nosem w oknie przez pół dnia), że tak świetnie się orientuje który sąsiad ogrzewa mieszkanie, a który nie, którzy sąsiedzi machają łopatą, a którzy w ogródku.
                Przy okazji musisz pracować w jakiejś instytucji skoro dobrze wiesz, że tak naprawdę nie stać ich na "wypasiony samochód i dom".
                • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:46
                  Jak ty wszystko o wszystkich wiesz. Pięknie sądzisz po sobie, podły gazecarzu.
                • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 16:03
                  Ah, zapomniałam że to ty masz monopol na wszystkie informacje - kto, za ile, gdzie i kiedy.

                  Martw się o siebie i poszukaj wreszcie jakiejś pracy, zamiast okupować fora gazetowe. Skoro w Polsce jest tak świetnie, to czemu siedzisz dniami i nocami na emamie, zamiast poszukać rozrywki godnej cywilizowanej i zamożnej społeczności - tenis, narty, teatr, kasyno, taniec, restauracja. Brak funduszy? Dziwne, wygląda jakbyś był uwięziony w czterech ścianach, nie przymierzając jak jakiś biedny emeryt. Nie do uwierzenia w naszym cudnym kraju, gdzie nawet w małych miasteczkach stać emerytów na pomoc domową.
                  • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:06
                    Nie lubię się ruszać.
              • imasumak Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 13:51
                Ja też mieszkam w Polsce i widzę. Sporo moich znajomych wynajmuje pomoc do sprzątania. Ja również. I nie, nie jestem bogata. Mam przyzwoity dochód i już.
                • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 15:32
                  ja też mam przyzwoity dochód, pani sprzątającej nie zatrudniam. Moi znajomi także nie, niektórzy mają naprawdę wysokie dochody.
                  • imasumak Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 16:35
                    I przy tych sporych dochodach nie wynajmujesz nikogo bo nie chcesz, czy nie możesz? Bo to jest dość istotne w tej dyskusji.
                    Nie twierdzę, że w Polsce jest aż tak dobrze, żeby większość mogła sobie pozwolić na taką pomoc, ale jest spora grupa, która może zatrudnić kogoś do sprzątania. I zatrudnia, albo nie. Proste.
                    • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 16:53

                      > I przy tych sporych dochodach nie wynajmujesz nikogo bo nie chcesz, czy nie moż
                      > esz? Bo to jest dość istotne w tej dyskusji.

                      mogę, ale mam inne priorytety, swój nieporządek sprzątam sama, co jest dla mnie oczywiste. I upieram się, że pomoc przy sprzątaniu w Polsce to rzadkość, inaczej wygląda to w bogatszych krajach, tam jest to dość często spotykane co wynika z lepszej kondycji finansowej społeczeństwa. Proste.

                      • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:05
                        Jak długo jesteś w Polsce, że to wiesz? Z tego co wspomniałaś głównie emigrowałaś po różnych krajach, tylko ostatnio zjechałaś do Polski, a większość z nas mieszka tu jednym ciągiem kilkadziesiąt lat i ma zdecydowanie więcej znajomych mieszkających w Polsce i lepiej zorientowanych co się u nich faktycznie dzieje niż Ty lub inne emigrantki.
                        Sorry, ale nie wmówicie mi, że macie większe i szersze kontakty z Polakami mieszkającymi w Polsce będąc tu tylko od paru miesięcy (bo wcześniej mieszkałaś gdzie indziej jak sama wspominasz) albo jak inna emigrantka zjeżdżając z wielkiej łaski do Polski dwa razy do roku lub rzadziej.
                        To zwyczajnie niewykonalne, poza nielicznymi wyjątkami (samotnicy, więźniowie) jednak to Polki na stałe mieszkające w Polsce więcej wiedzą co się dzieje niż emigrantki.
                        • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:14
                          a siedź sobie tu i gnij. Mam na myśli i forum i Polskę. Ja nie wyobrażam sobie, żeby choćby ze zwykłej ciekawości nie sprawdzić jak to jest tam, za miedzą. Rozmowa z tobą, to jak tłumaczenie żabie w kałuży czym jest ocean, jakby nie próbować i tak nie zrozumie.
                          • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:21
                            Przynajmniej jestem u siebie smile
                            Żadna zdenerwowana Pani asystentka stomatologa nie powie mi i innym w tramwaju, że mam wy...dalać z jej kraju smile
                            • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:43
                              gazeta_mi_placi napisała:

                              > Przynajmniej jestem u siebie smile
                              > Żadna zdenerwowana Pani asystentka stomatologa nie powie mi i innym w tramwaju,
                              > że mam wy...dalać z jej kraju smile

                              no tak, opowieści z krypty. Jakoś mnie nigdy nie spotkała dyskryminacja z racji tego, że mówię ze słowiańskim akcentem. Dziwne rzeczy opowiadasz, doprawdy. Gdyby taka sytuacja zaistniała przy świadkach agresorka mogłaby mieć niezłe kłopoty.
                              • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 18:02
                                Nie z krypty, ale swego (dość niedawnego) czasu z pierwszych stron portali internetowych, nie tylko polskich smile :

                                www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/488768,Londyn-pelno-tu-pierych-Polakow-i-czarnuchow-Zatrzymana
                                big_grin
                                • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 19:24
                                  "Nie będziemy tolerować rasizmu w żadnej postaci w naszych sieciach tramwajowych i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by odnaleźć odpowiedzialną osobę. Prosimy wszystkich świadków zdarzenia o zgłaszanie pomocnych informacji – zareagował zarząd transportu miejskiego w Londynie jeszcze zanim policja schwytała rasistkę."

                                  no jak ja bym chciała, aby nasze MPK miały takie rozsądne zarządy! Pozazdrościć. Wariat wszędzie się może trafić, ale w Polsce zanim by ją zatrzymano już by kogoś zadźgała.
                    • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:50
                      Spora grupa?
                      W Polsce wg Wikipedii jest 38 482 919 obywateli (2011 r.). Jak spora grupa z nich może sobie pozwolić na panią sprzątającą. Poproszę o dokładne dane.
                      Bo wiesz. Gdybanie, że spora jest takie, jak wmawianie gazeciarza, że jest kobietą. Nic nie warte.
                      • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 18:03
                        A ilu polskich emigrantów mieszkających w UK może pozwolić sobie na Panią sprzątającą?
                        Podaj konkretne liczby, liczbę polskich emigrantów w UK i tych którzy zatrudniają pomoc domową.
                        Czekam.
                        • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 18:41
                          Nie wiem i nie interesuje mnie to.
                      • imasumak Roso 28.01.12, 23:49
                        Ja się odnoszę do tego, o czym pisze barbibarbi, która twierdzi, że w Polsce nikt nie zatrudnia pomocy do sprzątania. Takie wnioski wysnuła na podstawie obserwacji w swoim otoczeniu. Więc ja odpisuje, że na postawie moich spostrzeżeń, sporo ludzi korzysta z takich usług. Oprócz tego zaznaczyłam, że zdaje sobie sprawę, iż nie jest to większość, bo jednak większości w Polsce na to nie stać. A często jak stać, to i tak z jakiś tam powodów nie są skłonni płacić komuś za sprzątanie.
                        Więc Roso, powściągnij swe konie, nie zapalaj się w dyskusji i nie żądaj ode mnie dokładnych danych, bo takowych nie posiadam. Piszę jedynie (podobnie jak barbibarbi) o swoich obserwacjach.
                        • barbibarbi Re: Roso 29.01.12, 10:59
                          Kłamiesz, pokaż mi gdzie napisałam że NIKT nie zatrudnia sprzątaczek. Napisałam że w Polsce to nie jest standard, bo nie jest, i głupotą jest oceniać koszty życia na podstawie stawki sprzątaczki. I po co tak naciągać czyjeś wypowiedzi?

                          To oceńmy sobie na podstawie ceny jogurtu - czteropak jogurtu z UK kosztuje po przeliczeniu mniej niż w Polsce, mam paragon przed sobą dla porównania. I tak można mnożyć wiele, wiele produktów nie tylko spożywczych, które można kupić taniej, albo większe kubatury w podobnej cenie.
                          • franczii Re: Roso 29.01.12, 12:25
                            Zalezy jeszcze jakiego jogurtu. Kiedy ja zobaczylam cene najtanszego jogurtu we Wloszech to tez sie ucieszylam. Ale okazal sie niezjadliwy. Zas dobrej jakosci jogurt nie z mleka w proszku i cukru w 4paku swoje kosztuje.
                        • rosapulchra-0 Re: Roso 29.01.12, 11:32
                          Ima, gdzie Barbi napisała, że w Polsce nikt nie zatrudnia pomocy do sprzątania?
                          Może doszło do nadinterpretacji z twojej strony?
                          Konie! Prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr..!!
                        • barbibarbi Re: Roso 29.01.12, 11:53
                          Śmiem twierdzić, że wydatki spożywcze stanowią jednak większy procent miesięcznego budżetu rodziny w Polsce, niż wydatki na sprzątaczkę. Popatrzmy więc, panie sceptyczki i miłośniczki życia w Polsce, ile kosztują podstawowe produkty

                          www.se.pl/wydarzenia/kraj/w-polsce-juz-drozej-niz-w-niemczech-niemcy-maja-tanszy-olej-make-mydlo-wszystko_212556.html
                • nanuk24 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 16:57
                  Imo, a napisz, prosze, ile godzin spedza u ciebie pani sprzatajaca?
          • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:12
            W Polsce też są profesjonalne firmy sprzątające lub profesjonalne agencje od pomocy domowych/opiekunek. W samym Krakowie co najmniej kilkanaście i powstają jeszcze nowe, a przecież wiadomo że opiekunka lub pomoc domowa z agencji z reguły kosztuje drożej niż "na czarno", ale jednak te agencje istnieją i jeszcze powstają nowe.
            • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:21
              W samym Krakowie co najmniej kilkanaście i powstają je
              > szcze nowe,

              o litości, KILKANAŚCIE! Padłam ze śmiechu. No faktycznie zawrotna liczba.
              • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:45
                Napisałam "co najmniej kilkanaście".
      • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:04
        Całkiem sporo całkiem średnich pod względem zarobków rodzin korzysta. To nie jest znowu taki wydatek, około 10 zł za godzinę sprzątania (okna wg większych stawek).
        Jeżeli nie ma się pięcioro dzieci, nie jest się wyjątkową fleją i do tego nie ma w mieszkaniu trzech psów i pięciu kotów ogarnięcie mieszkania średniej wielkości to maksymalnie trzy godziny, a chyba codziennie taka Pani nie przychodzi, do nas swego czasu 2 razy w tygodniu i było czysto.
        • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:13
          U ciebie pewnie jest codziennie. A ty pracy od dłuższego czasu nie możesz znaleźć, bidulu confused
          • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 11:27
            no faktycznie, taki dobrobyt w Polsce, a taka "światła" osoba jak gazeta roboty nie ma? Jedyna praca to klepanie banialuk w klawiaturę. Napisz lepiej, gazeta kto ci daje na chleb powszedni, opieka socjalna? Renta? No to sobie gazeta zaszaleje! Całe 600 zł miesięcznie, no to sobie gazeta zaszaleje za tą kwotę! Nic dziwnego że przykuty do komputera całymi latami, w końcu bilet do kina czy teatru w naszym przyjaznym kraju to 50% zasiłku rodzinnego.
            • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 16:59
              Co do kina to tak się składa, że byłam dość niedawno.
              Cały parking pod kinem zapchany samochodami. W kolejce po bilety staliśmy dobre 15 minut (kolejek w tym kinie było kilka, wszędzie tyle ludzi, po prostu szał), jak dotarliśmy w końcu do kasjerki to okazało się, że cała duża sala zapchana na maksa i musieliśmy wybrać siedzenia prawie z samego przodu bo nie było innego wyboru.
              A nie był to weekend tylko zwykły środek tygodnia.
              • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:08
                gratulacje! To teraz pora na teatr, kasyno, dobrą restaurację, może jakiś zimowy wypad na narty. Ja osobiście mam takie plany, a ty?
                • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:10
                  Moim głównym hobby ( z wyboru ) jest internet.
                • franczii Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:23
                  Nie wiem gdzie mieszkasz ale tu gdzie ja przebywam to rozrywka typu wypad na narty nie jest dla ogolu. Tak samo jak w Polsce. Pare lat temu restauracja raz w tygodniu na niedzielny obiad dla wloskiej rodziny to byl standard, w tej chwili jesli to bedzie raz w miesiacu to sukces i to nie dobra restauracja a pizza badz gospodarstwo agroturystyczne ze stalym menu. A i ztym zaczyna byc problem bo 30euro od osoby dla coraz szerszego ogolu to za duzo.
                  • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:28
                    W Polsce za równowartość 30 euro spokojnie znajdziesz całkiem miłą knajpę gdzie za tę cenę masz pełny dwudaniowy obiad z napojami na dwie dorosłe osoby.
                    I może nawet na deser styknie.
      • thjj Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 18:32
        barbibarbi napisała:


        > Chcesz porównać ceny usług dla zamożnych, to błąd, na tej podstawie nie można w
        > yciągać obiektywnych wniosków.

        Od kiedy to sprzątaczka jest usługą tylko dla bogatych? Raczej dla klasy średniej i oczywiście dla bogatych też.
        Poza tym to samo dotyczy innych usług. Uważasz że weterynarz da mojego kota to luksus dla zamożnych? Bo za te wizyty też płacę kilkakrotnie więcej. Jest jeszcze fryzjer, krawiec, dziewczyna do której chodzę na paznokcie.
        Chodzi o to, że płacę sprzątaczce kilka razy więcej niż moja siostra w Polsce. I nie wmawiam nikomu, że mieszkając w Niemczech mam takie same wydatki a ci co zostali w Polsce są frajerami, bo zarabiają mniej.
        Mój komfort życia się zwiększył, ale nie z powodu większych przychodów (choć to też), a lepszej infrastruktury (drogi, służba zdrowia).

        • franczii Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 19:50
          Bogaty to zatrudnia sluzaca na caly etat.
    • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 10:59
      thjj napisała:

      > W nawiązaniu do tezy z wątku o Polakach w Europie.
      >
      > Teza
      > W Europie Zachodniej zarabiasz 4 razy więcej, a koszt życia jest ten sam.
      >
      > Zarabiam 4 razy więcej. Koszty mam takie same. Zatrudniam więc sprzątaczkę. Zgo
      > dnie z tezą płacę jej tyle samo co w Polsce.
      Może doprecyzuj. Mieszkasz w Polsce czy za granicą?
      Bo jeśli w Polsce, to zarabiasz za dużo i niezgodnie z tezą. Jeśli za granicą, to płacisz za mało i też niezgodnie z tezą.
      > Jednocześnie pani sprzątająca mieszka i pracuje w bogatszej części UE i zarabia
      > cztery razy więcej od koleżanki z Polski.
      Nie można być w dwóch miejscach jednocześnie, więc albo mieszkacie razem w Polsce, albo za granicą. Inaczej będzie niezgodnie z tezą i cały dowcip będzie się tylko do kosza nadawał.
      >
      > Zagadka
      > Skąd bierze resztę (brakuje jej ¾ pensji)?
      Zagadką jest raczej twój tok myślenia.
      • mamaly Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 12:55
        > Może doprecyzuj. Mieszkasz w Polsce czy za granicą?
        > Bo jeśli w Polsce, to zarabiasz za dużo i niezgodnie z tezą. Jeśli za granicą,
        > to płacisz za mało i też niezgodnie z tezą.

        Mieszka za granicą i ZGODNIE z tezą płaci Pani sprzątającej tyle co w Pl. Przeczytaj poprzedni wątek, wystarczy pierwszy post gdzie mowa o tym, że Niemiec płaci za benzynę tyle co Polak, za jedzenie tyle co Polak , za chemię tyle co Polak itd.
        Nie docierają argumenty, że stosunek wydatków do kosztów kształtuje się zupełnie inaczej. Owszem za wspomniane rzeczy płaci się podobnie, ale za wynajem, naprawę samochodu, fryzjera, przepchanie zlewu itd zapłacisz dużo więcej.
        Stąd pytanie skoro Niemiec płaci sprzataczce Polską pensję (np. 10 zł/h), skąd sprzątaczka bierze resztę bo wynagrodzenia Pań sprzątających w DE to ok. 10 euro/h

        • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 13:05
          Tak, tak, wiem, teoria względności. Zdanie "Mam palec w dpie." można zrozumieć dwojako - włożyłem palec do dpy, czy ktoś mi wsadził palec w dpę.
          Podobnie jest z powyższą tezą, bo uproszczona jest w sposób niezwykle prostacki, stąd i założenie nie jest warte nawet funta kłaków.
          • a.va Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 15:17
            Ale co tu jest do upraszczania. Skoro koszty życia są takie same, jak w Polsce, to znaczy, że francuska sprzątaczka zarabia tyle samo, ile polska. Prawda? Oczywista nieprawda.
            • barbibarbi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 15:39
              od kiedy to do standardowych kosztów życia wlicza się sprzątaczkę? To może policzmy też lokaja i pana od parkowania samochodu do garażu, a także stajennego. Czemu nie? Zaraz znajdą się emamy fantastki które stwierdzą, że owszem w Polsce zatrudnia się stajennych w małych miasteczkach dorabiających do renty. Pewnie znajdzie się też taka która zatrudnia lokaja i odźwiernego......... czekam.
              • a.va Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 16:21
                Nie było mowy o tym, że to są standardowe koszty życia. Po prostu koszty. Jeśli ktoś ma panią do sprzątania, to jej pensja jest jego kosztem.
          • princess_yo_yo Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 30.01.12, 15:12
            tak samo jak poprzedni watek byl odpowiedzia na prostacko uproszczona teze i to na dodatek zaklamana zdaje sie kwoty porownywal irlandzka kwote brutto i polska kwote netto jesli chodzi o zarobki.

            na zachodzi zyje sie lepiej z roznych powodow ale roznice nie sa az tak drastyczne jak niektorzy je przedstawiaja. tutaj tez bywa glupie prawo i absurdalne rozwiazania, nie wspominajac nawet o nie tak dawnm skandalu z personalnymi wydatkami parlamentarzystow za ktore wszyscy placilismy bez mrugniecia okiem przez dosc dlugi czas.
            • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 30.01.12, 16:14
              Problem w tym, że ja osobiście nie zauważyłam nigdzie wychwalania życia na emigracji pod niebiosa i stawiania w kontrze życia w Polsce jako tego strasznie złego. Za to czytam wzajemne oskarżenia, które są bez sensu, ale to ciężka, krecia robota takich trolli jak gazeciarz, który cały czas podżega do konfliktów m.in. na tym tle. Dziwię się, że moderatorzy widząc, że on notorycznie narusza 4 punkt regulaminu, tolerują go cały czas.
    • 1borgia Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 12:40
      moja pani dostaje 11 euro brutto za godz, czasem napiwki i zawsze prezent na swieta (finansowy i materialny). nie wiem czy do duzo czy malo w porownaniu z pl.?
      borgia
      • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 13:01
        Cztery razy więcej niż w Polsce.
    • attiya Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 16:08
      codziennie przez 8 ha sprząta u ciebie?
      czy też ma takie same jak ty domy/mieszkania do sprzątania w liczbie kilku i stamtąd bierze pozostałe części owej pensji
      • thjj Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 18:25
        attiya napisała:

        > codziennie przez 8 ha sprząta u ciebie?
        > czy też ma takie same jak ty domy/mieszkania do sprzątania w liczbie kilku i st
        > amtąd bierze pozostałe części owej pensji

        Jakie to ma znaczenie? Żeby zarabiać 4 razy więcej przy takiej samej cenie usługi, musiałaby sprzątać 4 razy więcej domów niż sprzątaczka w Polsce.
        • attiya Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 29.01.12, 08:09
          ma znaczenie, bo z zasady sprzątenie nawet sporego domu to kilka godzin i można sobie jeszcze dorobic sprzątając ze dwa mniejsze
          • franczii Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 29.01.12, 08:30
            Nie ma znaczenia. Taka sprzataczka, ktora ma kilka domow pracuje za stawke godzinowa. Zgodnie z teza o kosztach zcia stawka godzinowa zachodniej sprzataczki powinna wynosic tyle co jej polskiej kolezanki a rownoczesnie jakims tajemniczym mykiem ta zachodnia sprzataczka powinna zarobic 4x tyle co polska.
            Co innego sprzataczka zatrudniona na etat u jakiegos zamoznego pana. Ta rzeczywiscie moze sie miec jak paczek w masle jesli jeszcze pan przyzwoity i nie wykorzystuje bo dostaje oprocz pensji mieszkanie i wyzywienietongue_out . Znam takie jeszcze z czasow kiedy we Wloszech nie nastala moda na sluzaca z Filipintongue_out
    • nanuk24 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 16:32
      Nie wiem, jak ci to powiedziec, zeby cie nie rozczarowacwink
      Otoz, ty nie jestes jedyna klientka pani sprzatajacej. Ona ma jeszcze kilkanascie/dziesiat innych domow do posprzatania.
      • a.va Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 16:37
        To przecież nie ma żadnego znaczenia dla tezy smile
        W Polsce to, co płaci jej pojedynczy klient też jest tylko częścią całej pensji.
        • my-alena Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 16:41
          a.va odpuść. Większość osób biorąca aktywny udział w tym wątku najwyraźniej nie potrafi czytać ze zrozumieniem i jeszcze nie zaskoczyły o co właściwie chodzi big_grin

          • a.va Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 16:46
            No chyba odpuszczę, racja smile
          • nanuk24 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 16:51
            Lapie, jak najbardziej, tyle, ze z teza sie nie zgadzamtongue_out
            • my-alena Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:17
              nanuk24 napisała:

              > Lapie, jak najbardziej, tyle, ze z teza sie nie zgadzamtongue_out
              >

              Nie zgadzasz się z tezą , że Pani sprzątająca za granicą zarabia więcej niż w PL ?
              To według Ciebie ile zarabia Pani sprzątająca w Polsce i za granicą ?
              • nanuk24 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:32
                Zdecydowanie, usluga w postaci pani sprzatajacej jest w Polsce tansza, wrecz pokusze sie o stwierdzenia, ze w Polsce panie sprzatajace sa wykorzystywane.
                • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:59
                  Niby jak? Stawka 10 zł za godzinę nie jest mała biorąc pod uwagę, że są Panie które niani za opiekę nad dzieckiem (dużo wyższa odpowiedzialność, często zresztą też połączona z "drobnym" sprzątaniem) chcą płacić 5-6 złotych.
          • rosapulchra-0 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 18:28
            Zaskoczyły, zaskoczyły i to bardzo dobrze.
            Ja już wyjaśniłam swój punkt widzenia. Przy takim uproszczeniu teza jest nic nie warta.
        • gazeta_mi_placi Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 16:43
          Dokładnie, w Polsce rzadko kiedy Pani sprzątająca ma tylko jednych pracodawców, najczęściej co najmniej kilka.
          Poza tym są też panie kosmetyczki, panie fryzjerki, masażyści, stomatolodzy z prywatną praktyką.
          Rozumiem, że zdaniem niektórych Pań emigrantek także ceny usług kosmetyczno-fryzjerskich czy prywatnych lekarskich są takie same jak w Polsce lub bardzo podobne?
    • nanuk24 Re: Zagadkowa pensja sprzątaczki 28.01.12, 17:27
      Nie zgadzam sie z teza, ze poza Polska zarabia sie 4 razy wiecej, a koszt zycia jest ten sam.
      • nanuk24 do bylo do my-alena 28.01.12, 17:28

        • my-alena Re: do bylo do my-alena 28.01.12, 22:01
          No i słusznie , że się nie zgadzasz, ja też nie, ale to właśnie była teza z poprzedniego wątku (że na zachodzie zarabia się więcej a życie kosztuje tyle samo) a tutaj była próba kontynuacji, jako zaprzeczenie tej tezy !!!!
          Dziewczyna właśnie pyta , gdzie pozostała część wynagrodzenia niemieckiej sprzataczki, skoro, według wielu polskich forumek, zarabia tyle co polska sprzataczka.
          • asiablues Re: do bylo do my-alena 30.01.12, 14:37
            Obiecałam sobie nie brac udziału w dyskusjach na takie tematy, ale nie moge, ostatni raz się złamię.
            Mam rodzine i w USA, i na Wyspach, znaomych w Szwecji, Niemczech i Włoszech, Francji. BYłam w tych wszystkich panstwach, często niejednokrotnie i nieco widziałam. To, ze zarobki tam są wyzsze - zgoda. Ale koszty zycia tez są wyzsze! Oczywiscie, są rzeczy, które są tansze (ciuchy na wyprzedazach, benzyna), ale większosc jednak jest znacznie zdoższa. Mój mąż ma kuzyna, który 3 lata temu wyjechał do USA - siedzi tam na czarno, pracuje w myjni samochodowej + dorabia pracami ogrodowymi u jakiegos milionera. Jego rodzina nachwalic sie tych Stanów nie moze, jak to tam ludzie dobrze mają, a syn jakie paczki przysyła. I jakie zarobki ma - 2300$ miesiecznie! I po roku samochód sobie kupił! No ale syn jest singlem, mieszka u ciotki, zadnego kredytu da dom nie ma, a z perspektywy jego rodziny w Polsce ( wies w pomorskim) to on rzeczuywiscie jak pan zyje. I dla niego to tez pewnie awans, bo w Polsce to ile chłopak mógłby zarobic? Jest po zawodówce, jedyne co to w sklepie albi fizycznie mógłby pracowac. I dla takich osób, które wyjada z małego miasteczka czy wioski, gdzie bezrobocie szaleje, to rzeczuwiscie wrota do nieba sie otwierają. Ale jesli ktos mieszka w duzym miescie, zarabia te 10 000 netto, to nie uwierze, ze mu tak w Polsce zle. Oczywiscie, mozna wyjechac do Szwecji jak sie jest informatykiem czy lekarzem, zarabiac tam duzo więcej, ale i koszty zycia tez są o wiele wyzsze ( Szwecja: bilet do kina to cena ok 70 zł, kawa i ciastko - ok 80, Niemcy: bilet autobusowy to ok 1,5 Euro, 1l. Pepsi to 1 Euro ( cena w markecie), Zestaw w MCDOnaldzie to koszt ok 25 zł, cena za parkometr to koszt nawet i ok 3 Euro za h ( zalezy od strefy), Francja jest nieco od Niemiec droższa - byle knajpa w Paryzu i ponizej 12-15 Euro zwykłej pizzy nie zjesz).
            Duzo podrózuje i chciałabym widziec te ceny takie jak u nas.
            Nie ma co poównywac, kazdy swój ogon chwali. Moim zdaniem zycie na emigracji najbardziej chwalą ci, co tu nie maja wiekszych perspektyw, no i faktycznie - w Polsce dostawaliby 1500 zł, tam dostaja 4 razy tyle, i nawet przy nieco wyzszych kosztach zycia i tak jest im lepiej niz mieliby tu.
            Do tego dochodzi zwykła psychologia - nie mozna sie przyznac, ze tam jest gorzej...Zresztą, jesli komus do szczescia wystarcza markowy samochód i grill przed domem to szczescie osiagnął. Ale jest jeszcze grupa ludzi, którzy chcą chodzic na polskie filmy, do polskiego teatru, móc duzo czytac, i to nie tylko ksiązki, kóre teoretycznie mozna zamówic przez siec. O kwestiach pozostawianej tu rodziny juz mówic nie bede.
            A materialnie rzeczywiscie gorzej nie jest, ale cena, jaka przychodzi płacic za zycie na emigracji, czesto jest wysoka, zbyt wysoka, jak dla mnie. No ale ja zyje na bardzo przywoitym poziomie tu, wiec moje spojrzenie jest inne.
            Jedno, czego nie moge przebolec, jak jade na Zachód, to ich infrastruktura. Mieszkania mamy takie same, lodówki te same, samochody te same - jak sie ma dobrą prace, to i osobisty poziom zycia jest wysoki, Ale dróg sami nie wybudujemy, miast sami nie posprzątamy ( choc Włosi często mają gorzejwink).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka