bramanka
31.01.12, 10:18
w krakowie kryzys...... a u was?
u ns nowe pomysły oszczedzania na kosztochłonnej oświacie
W środę w magistracie rozpoczną się rozmowy z dyrektorami szkół. Tym, którzy lamentują, że podrożeją szkolne obiady, Okońska-Walkowicz już teraz odpowiada, że miasto pomoże uczniom, których rodziców nie będzie na nie stać. Uważa też, że w kryzysie w sprzątaniu szkoły mogą pomagać... uczniowie: - Wszyscy tyle mówią o społecznym wychowaniu dzieci. Czas wdrożyć je w życie - powiedziała nam wczoraj.
Więcej... krakow.gazeta.pl/krakow/1,35803,11059604,Decyzje_o_zatrudnieniu_podejma_dyrektorzy_szkol.html#ixzz1l1dQ3uVW
jak sie z tym czujecie? pozwolilibyście? pochwalilibyście?
ja- tak.
chodziłam do duśniej, bardzo drogiej szkoly. w piątek po lekcjach- obowiązkowe 2 godziny sprzatania.
najpierw trzeba sie podzielic praca, starcie charakterów kto dzis robi kloby, zaplanowac, bo tylko 2 godziny mielismy. potem wykonac, sprawdzic. idealna lekcja zycia. teamwork pełny.
do dzis wspominam z łezka w oku. przy pracy......... śpiewaliśmy (a w ogóle każdy dzień się rozpoczynał spiewaniem....) do dzis mam w uszach.......by the waters by the waters of Babylon
pamietam tez, że był dyżury przy sprzataniu klasy w poskiej, komunistycznej podstawówce.
zgadzacie się?